"Grupa trzymająca władzę" , czyli GTW
 według posła PiS Zbigniewa Ziobro - PRACE PO POSIEDZENIU RADY MINISTRÓW 

 Zgodnie z protokołem ustaleń (pkt 8 ppkt 2), minister kultury w porozumieniu z sekretarzem Rady Ministrów miał obowiązek opracować ostateczny tekst projektu. Tak więc minister kultury miał obowiązek przygotować tekst (opracowany w ministerstwie przez zatrudnionych tam członków korpusu służby cywilnej) i przesłać go sekretarzowi Rady Ministrów, który z kolei miał obowiązek włączyć się w te prace a w szczególności skontrolować, czy nadesłany tekst odzwierciedla rozstrzygnięcia Rady Ministrów.

Zgodnie z § 51 regulaminu sekretarz Rady Ministrów wykonuje powierzone mu w ustawie i uchwale obowiązki, jak również inne zadania wskazane przez Radę Ministrów i prezesa Rady Ministrów, przy pomocy właściwych komórek organizacyjnych Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Powyższy obowiązek kontroli tekstu po posiedzeniu Rady Ministrów sekretarz Rady Ministrów miał wykonać przy pomocy członków korpusu służby cywilnej zatrudnionych w KPRM i obsługujących sekretarza Rady Ministrów. Wymóg obsługiwania sekretarza Rady Ministrów przez członków korpusu służby cywilnej w KPRM jest bardzo istotny, bowiem – jak już wspomniano – od 1 stycznia 2002 r. sekretarz Rady Ministrów przestał być urzędnikiem służby cywilnej i stał się stanowiskiem politycznym. Tymczasem sekretarz Rady Ministrów zeznał, że nie pracował nad projektem (zeznania A. Proksy z 2 lipca 2003 r., k. 8 i 9). Natomiast skierował go do RCL, który nie jest właściwy na tym etapie prac legislacyjnych (z przepisów prawa wynika, że RCL, w którym nie działała służba cywilna, jest powołany do prac nad projektami ustaw do chwili przyjęcia ich przez Radę Ministrów).

Ponadto do prac nad ostatecznym tekstem projektu w RCL zgłosili się Janina Sokołowska, Iwona Galińska – osoby spoza korpusu służby cywilnej i zatrudnione w KRRiT – oraz Tomasz Łopacki, pracownik Departamentu Prawno-Legislacyjnego Ministerstwa Kultury. Jak wynika z zeznań głównej legislator RCL B. Szumielewicz, prace odbywały się na bazie tekstu w wersji skierowanej na posiedzenie komitetu Rady Ministrów - a więc tekstu, który nie odzwierciedlał ani ustaleń komitetu ani samowolnych poprawek A. Jakubowskiej (zeznania B. Szumielewicz z 17 lipca 2003 r., k. 5). Wiceminister Jakubowska i sekretarz Rady Ministrów wytworzyli sytuację, w której wiceminister Jakubowska przy pomocy dyrektor Sokołowskiej i jej współpracowników w sposób nieskrępowany ustaliła, co chciała, aby myślano, co Rada Ministrów przyjęła.

Po posiedzeniu Rady Ministrów wiceminister Jakubowska, jak można podejrzewać, w celu ułatwienia sytuacji Włodzimierzowi Czarzastemu (który zaangażowany był w proces zakupu WSiP-u przez Muzę SA i w przyszłości miał wydawać czasopisma) – zdecydowała o usunięciu z projektu wyrazów “lub czasopisma” zawartych w art. 36 ust. 3 pkt 1 projektu. Usunięcie słów “lub czasopisma” umożliwiało wydawcy czasopism, choć nie gazet, ubieganie się o ogólnopolską koncesję telewizyjną. W tym sensie jeszcze bardziej zaostrzało to antyagorowy charakter przepisów antykoncentracyjnych.

Oceniając zeznania świadków, należy przyjąć, że dyrektor J. Sokołowska zapewniła na spotkaniu 25 marca 2002 r. w Rządowym Centrum Legislacji główną legislator B. Szumielewicz, iż Rada Ministrów przyjęła cytowany artykuł projektu ustawy bez słów “lub czasopisma”.

Wynika to z zeznań B. Szumielewicz, która wielokrotnie zeznała, że jedna z obecnych na spotkaniu pań podniosła fakt, iż słowa te decyzją Rady Ministrów zostały wykreślone, co miały potwierdzić pozostałe dwie osoby (zeznania B. Szumielewicz z 17 lipca 2003 r., k. 6).

Dyrektor Sokołowska zaprzeczyła, jakoby ona, jak i T. Łopacki oraz I. Galińska informowali o tej zmianie (zeznania J. Sokołowskiej z 17 lipca 2003 r., k. 13). Tomasz Łopacki zeznał, że on z pewnością nie informował o jakichkolwiek zmianach w tym artykule, choć nie był już pewien co do ewentualnej inicjatywy w tym względzie J. Sokołowskiej bądź I. Galińskiej, stwierdził: “W mojej obecności nie przypominam sobie, aby kwestia wyrazów »lub czasopisma« była poruszana” (zeznania T. Łopackiego z 16 lipca 2003 r., k. 6).

Wicedyrektor I. Galińska zeznała, że nie przypomina sobie dyskusji na temat art. 36 (zeznania I. Galińskiej z 16 lipca 2003 r., k. 7), choć jej odbycia nie zaprzeczyła. Po okazaniu jej notatki B. Szumielewicz z 28 marca 2002 r., w której B. Szumielewicz opisała całe zajście z 25 marca 2002 r., zeznała, że “skoro pani Szumielewicz trzy dni po spotkaniu sporządziła taką notatkę i napisała, że w trakcie tego spotkania nastąpiła jakakolwiek dyskusja na ten temat, to znaczy, że taka dyskusja była. Natomiast ja jej naprawdę nie pamiętam” (zeznania I. Galińskiej z 16 lipca 2003 r., k. 8).

Również przeprowadzone konfrontacje B. Szumielewicz z kolejno T. Łopackim, I Galińską i J. Sokołowską nie wyjaśniły różnic występujących w zeznaniach. Wszystkie osoby podtrzymały przedstawione przez siebie wersje wydarzeń (protokół konfrontacji B. Szumielewicz i T. Łopackiego z 19 lipca 2003 r., k. 10; protokół konfrontacji B. Szumielewicz i I. Galińskiej z 19 lipca 2003 r., k. 6, 7; protokół konfrontacji B. Szumielewicz i J. Sokołowskiej z 19 lipca 2003 r., k. 9)

Prawdziwość zeznań B. Szumielewicz potwierdzają jednak inne dowody przeprowadzone w sprawie. Zdecydowanie potwierdziła je jej koleżanka z biura Martyna Jońska, która była świadkiem rozmowy B. Szumielewicz z jej przełożoną E. Gościcką, w trakcie której B. Szumielewicz informowała, że przedstawiciele wnioskodawcy przekazali jej informację, iż Rada Ministrów dokonała zmiany w art. 36 (zeznania M. Jońskiej z 19 lipca 2003 r., k. 4), co nie znajdowało odzwierciedlenia w posiadanym przez nią egzemplarzu projektu nowelizacji. Rozmowa ta miała miejsce bezpośrednio po zakończeniu prac nad projektem, można przyjąć, że między 14.30 a 15.00 (zeznania M. Jońskiej z 19 lipca 2003 r., k. 3).

Wiarygodność B. Szumielewicz i M. Jońskiej podkreślała ówczesna wicedyrektor RCL E. Gościcka, która, tłumacząc się wiekiem i chorobą, nie była w stanie przypomnieć sobie faktu odbycia rozmowy z B. Szumielewicz: “Jeśli pani Szumielewicz pamięta tę rozmowę i jest świadek w osobie pani Jońskiej, to jestem pewna, że tak było. Nie mam wątpliwości co do prawdomówności obu pań” (zeznania E. Gościckiej z 21 sierpnia 2003 r., k. 5).

Ponadto, wg zeznań wiceprezes RCL B. Hebdzyńskiej, 28 marca 2002 r. skontaktowała się ona telefonicznie z T. Łopackim i J. Sokołowską, referując im sprawę zarzutów o usunięcie przez RCL słów z projektu ustawy. Poprosiła o wyjaśnienia w kontekście notatki B. Szumielewicz. Jak zeznała, “Pan Łopacki nie zaprzeczył wersji pani Szumielewicz przedstawionej w notatce, podobnie jak J. Sokołowska”. B. Hebdzyńska, jak zeznała, nie dociekała, dlaczego J. Sokołowska, o której wiedziała, że była obecna na posiedzeniu Rady Ministrów 19 marca 2002 r., niezgodnie z prawdą poinformowała B. Szumielewicz. (zeznania B. Hebdzyńskiej w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie z 4 sierpnia 2003 r., k. 7). Zeznania te potwierdza adnotacja B. Hebdzyńskiej na notatce B. Szumielewicz (notatka B. Szumielewicz z 28 marca 2002 r. z odręcznymi adnotacjami B. Hebdzyńskiej, w aktach sprawy).

Spotkanie w RCL 25 marca 2002 r. zakończyło się ok. godz. 14.30, J. Sokołowska, I. Galińska i T. Łopacki udali się do biura KRRiT, aby nanosić dokonane w RCL poprawki. Jak wynika z przeprowadzonej opinii biegłego, 25 marca 2002 roku w trakcie prac w KRRiT dokonano zmiany w zakresie art. 36, “nastąpiło kasowanie dużego bloku tekstowego oraz wprowadzenie innego dużego bloku tekstowego. Wprowadzony nowy fragment tekstu różni się od skasowanego właśnie brakiem słów »lub czasopisma«. Powyższe nastąpiło pomiędzy godziną 14.56 i 17.55 na komputerze, w którym zainstalowany był dysk twardy należący do Iwony Galińskiej” (pismo Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie z 30 stycznia 2004 r., k. 4, w aktach sprawy).

Sprawą otwartą pozostaje pochodzenie ww. fragmentu bez słów “lub czasopisma”.

Fakt dokonania fałszerstwa dokumentu rządowego i bezpośrednie zaangażowanie w to wiceminister Jakubowskiej potwierdza wypowiedź samej wiceminister dla PAP z 27 marca 2002 r. Z notatki agencji wynika, że wiceminister Jakubowska poinformowała dziennikarkę PAP A. Wojciechowską, że to Rada Ministrów podjęła decyzję o wykreśleniu tych słów. 27 marca 2002 r. projekt nowelizacji został przekazany red. Wojciechowskiej, która natychmiast zauważyła zniknięcie w art. 36 ust. 3 pkt 1 słów “lub czasopisma”. Natychmiast skontaktowała się z wiceminister Jakubowską: “I pierwsze takie spostrzeżenie, z jakim się podzieliłam, to było właśnie, że: pani minister tam nie ma słowa »czasopisma«, na co pani minister powiedziała mi: tak, rzeczywiście, ostatecznie uznaliśmy, że było to zbyt restrykcyjne” (zeznania A. Wojciechowskiej z 5 września 2003 r., k. 4).

Wiceminister zaprzeczyła, jakoby rozmawiały na ten temat, czemu trudno dać wiarę, gdyż była to wówczas sprawa, która budziła największe zainteresowanie opinii publicznej. Trudno też dać wiarę stwierdzeniu wiceminister Jakubowskiej, że nie mogła nic wiedzieć na temat zniknięcia słów “lub czasopisma”, gdyż nie czytała całego projektu przed przekazaniem go do KPRM (zeznania A. Jakubowskiej z 22 września 2003 r., k. 21).

Wskazując na powyższe należy stwierdzić, że Aleksandra Jakubowska, pełniąc funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Kultury popełniła przestępstwo sfałszowania tj. przerobienia dokumentu rządowego, polecając wprowadzić do projektu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji zmianę w art. 36 ust. 3 pkt 1 polegającą na wykreśleniu słów “lub czasopisma”, która nie została przyjęta przez Radę Ministrów na posiedzeniu w dniu 19 marca 2002 r.

Projekt przygotowany w takich warunkach i w taki sposób (ustalanie jego treści po posiedzeniu Rady Ministrów, czyli faktycznie fałszowanie dokumentu rządowego, brak kontroli nad tekstem i niewypełnienie ustaleń Rady Ministrów przez sekretarza Rady Ministrów) został skierowany do Sejmu 27 marca 2002 r. (pismo z 27 marca 2002 r.).

28 marca 2002 r. w “Gazecie Wyborczej” ukazała się informacja, że rząd nieoczekiwanie zezwolił wydawcom czasopism na inwestycje w ogólnopolskie radio i telewizję (Czasopisma – tak, dzienniki – nie, “Gazeta Wyborcza” z 28 marca 2002 r.)

Po doniesieniach mediów premier i szef KPRM Wagner przystąpili do tuszowania fałszerstwa. Z pomocą przyszedł sekretarz Rady Ministrów A. Proksa (trzeba pamiętać, że, jak wskazano wyżej, był on obok ministra kultury zobowiązany przez Radę Ministrów do opracowania ostatecznego tekstu projektu i jak zeznał, nie pracował nad nim). Po przeprowadzeniu wyjaśnień w RCL cały proceder określił jako zaistnienie “błędu technicznego” (notatka A. Proksy z 28 marca 2002 r.).

Należy podkreślić, że A. Proksa i B. Hebdzyńska osobiście przejrzeli akta sprawy i stenogram z posiedzenia Rady Ministrów. Jak zeznała B. Hebdzyńska: “Nie mieliśmy żadnych wątpliwości, że jest to niezgodne z ustaleniami RM, tzn. mam na myśli projekt przekazany do Sejmu. Zawierał on zmianę merytoryczną w tekście projektu, która po posiedzeniu rządu była już niedopuszczalna” (zeznania B. Hebdzyńskiej w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie z 4 sierpnia 2003 r., k. 6).

B. Hebdzyńska odbyła w związku z tym rozmowę z B. Szumielewicz, która poinformowała ją, jak wyglądały prace nad projektem i opisała całe zdarzenie z 25 marca 2002 r. (zeznania B. Szumielewicz z 17 lipca 2003 r., k. 21). Tak więc najpóźniej około 10.30 28 marca 2002 r. B. Hebdzyńska dysponowała pełną wiedzą na temat kulis merytorycznej zmiany w projekcie, które nastąpiło po posiedzeniu Rady Ministrów.

Wówczas B. Hebdzyńska wydała B. Szumielewicz polecenie sporządzenia ww. notatki, co ta niezwłocznie wykonała (zeznania B. Szumielewicz z 17 lipca 2003 r., k. 21). Z opinii biegłego wynika, że rozpoczęła o godz. 10.43, wydruk nastąpił o godz. 11.23 (załącznik nr 3 do opinii biegłego nr 117/74/0309). Notatkę B. Szumielewicz niezwłocznie przekazała B. Hebdzyńskiej, która następnie odbyła wyżej już wspomniane rozmowy telefoniczne z J. Sokołowską i T. Łopackim, przy których obecna była również B. Szumielewicz (zeznania B. Hebdzyńskiej w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie z 4 sierpnia 2003 r., k. 7).

B. Hebdzyńska zeznała: “Notatkę B. Szumielewicz oraz swoją na niej adnotację, że przeprowadziłam rozmowę telefoniczną z Łopackim i Sokołowską, którzy potwierdzili wersję B. Szumielewicz, przedłożyłam sekretarzowi RM [tj. A. Proksie – przyp. Z.Z.], a on przekazał to naszym szefom, prawdopodobnie M. Wagnerowi” (zeznania B. Hebdzyńskiej w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie z 4 sierpnia 2003 r., k. 7).

A. Proksa zeznał, że swoją notatkę sporządził przed zapoznaniem się z wersją B. Szumielewicz (zeznania A. Proksy z 2 lipca 2003 r., k. 10). Należy w to wątpić. Jeżeli nawet tak było, powstaje pytanie, dlaczego nie powiadomił premiera Millera i M. Wagnera o nowych okolicznościach, o których dowiedział się z notatki Szumielewicz i adnotacji B. Hebdzyńskiej?

Z dalszych ustaleń bezsprzecznie wynikało bowiem, jak wyżej wskazano, że ta zmiana nie miała charakteru “błędu technicznego”, ale była wynikiem świadomego działania przedstawicieli wiceminister Jakubowskiej.

Ponadto jego postępowanie należy uznać za nielogiczne, gdyż skoro w jego ocenie wystąpił “błąd techniczny”, to dlaczego zaproponował przełożonym, aby Rada Ministrów potwierdziła wcześniejsze ustalenie odnośnie treści przepisów antykoncentracyjnych, chociaż tak naprawdę Rada Ministrów 19 marca ich nie dyskutowała i nie rozstrzygała (zeznania A. Proksy z 2 lipca 2003 r., k. 85).

Na uwagę zasługuje fakt, że w tym samym czasie, gdy A. Proksa sporządził notatkę dla premiera, w której merytoryczne zmiany w projekcie ustawy po posiedzeniu Rady Ministrów nazwał “błędem technicznym”, Ministerstwo Kultury wydało komunikat, w którym zniknięcie słów również nazywa “wystąpieniem technicznego błędu” (komunikat Ministerstwa Kultury z 28 marca 2002 r.).

Jak zeznała A. Wojciechowska, komunikat ten był dla niej całkowitym zaskoczeniem w kontekście jej rozmowy z wiceminister Jakubowską z poprzedniego dnia, w której ta poinformowała ją, że wykreślenie tych słów było świadomą decyzją (zeznania A. Wojciechowskiej z 5 września 2003 r., k. 9).

Komunikat został przygotowany około południa 28 marca 2002 r. na polecenie wiceminister Jakubowskiej po porannej rozmowie telefonicznej z Markiem Wagnerem i konsultacjach z dyrektor Dąbrowską z Ministerstwa Kultury, która zastępowała wówczas dyrektor Ziemiszewską. Wiceminister Jakubowska poleciła określić fakt zniknięcia słów jako “błąd techniczny”. Jak zeznała, już po wysłaniu tego komunikatu otrzymała od ministra Wagnera informację, “że również zostało przeprowadzone wyjaśnienie w Rządowym Centrum Legislacyjnym i że słowa »lub czasopism« zniknęły w wyniku pracy w Rządowym Centrum Legislacyjnym” (zeznania A. Jakubowskiej z 22 września 2003 r., k. 12, 13).

Premier Miller i Marek Wagner przyjęli powyższą wersję, która najwyraźniej bardzo im odpowiadała i bezpośrednio po posiedzeniu Rady Ministrów premier przesłał do marszałka Sejmu sprostowanie do projektu (pismo z 2 kwietnia 2002 r.). Oznacza to, że premier Leszek Miller, szef Kancelarii Premiera Marek Wagner i sekretarz Rady Ministrów A. Proksa bezpośrednio uczestniczyli w zatajeniu fałszerstwa dokumentu rządowego.

Do Sejmu została też przesłana nowa opinia KIE, uzyskana od minister Hübner. Nowa opinia stwierdzała, że projekt dostosowawczy do prawa UE nie zawiera już niezgodności z tym prawem. Opinię “wyjednali” w piątek 29 marca 2002 r. M. Wagner i L. Nikolski w trakcie kilkugodzinnych uzgodnień w gabinecie Wagnera (wyciąg z zapisu przebiegu posiedzenia Rady Ministrów 2 kwietnia 2002 r., k. 23 - 24).

Należy przy tym zwrócić uwagę, że 2 kwietnia do Kancelarii Premiera zostały przesłane dwie opinie o zgodności projektu ustawy o RTV z prawem UE. Na początku komisja śledcza została poinformowana o istnieniu drugiej, którą rzeczywiście przesłano do Sejmu i załączono do druku 341. W toku późniejszych prac udało się ustalić, że 2 kwietnia faksem przed godz. 9.00 rano sekretarz UKIE J. Pietras przesłał do KPRM opinię, która w konkluzji zawierała stwierdzenie, że określone zagadnienia uregulowane w projekcie nowelizacji “wymagają wprowadzenia odpowiednich zmian w trakcie prac legislacyjnych”. Dotyczyło to regulacji w zakresie finansowania TVP z abonamentu, prowadzenia w związku z tymi wpływami rachunkowości, powołania PTR, opłat abonamentowych od cudzoziemców, przekazania archiwów TVP, produkcji i rozpowszechniania odbiorników radiowych (opinia z 2 kwietnia z nadrukiem nr faksu, w aktach sprawy).

W drugiej wersji opinii z 2 kwietnia 2002 r. sekretarz UKIE J. Pietras dokonał zmian, zgodnie z którymi projekt ustawy, który jeszcze rano był w wielu miejscach niezgodny z prawem UE, nagle stał się z nim zgodny. Zabiegu tego dokonał, zmieniając tekst opinii w taki sposób, że fragmenty mówiące o niezgodności określonych przepisów projektu z prawem UE albo wykreślono (np. ad. zapisu dot. PTR), albo zmodyfikowano. Zastąpiono je dyspozycjami do usunięcia niezgodności poprzez wydanie aktów wykonawczych do ustawy. W konkluzji sformułowanie, że ww. zagadnienia “wymagają wprowadzenia odpowiednich zmian w trakcie prac legislacyjnych”, zostało zastąpione stwierdzeniem, że “po wydaniu niezbędnego rozporządzenia do ustawy o narodowym zasobie archiwalnym oraz archiwach, a także licencji dla nadawców publicznych” ww. zagadnienia “będą spełniać wymogi prawa UE” (opinia z 2 kwietnia 2002 r., przy druku sejmowym nr 341).

Można więc uznać, że na “polityczną dyspozycję” sekretarz UKIE J. Pietras wydał opinię dokonując obejścia prawa. Należy również rozważyć, czy nie dokonał przy tym fałszerstwa dokumentu rządowego.

Wszystko to wyraźnie i jednoznacznie wskazuje, że zagadnienie dostosowania prawa polskiego do prawa UE miało charakter marginalny w stosunku do rzeczywistych celów nowelizacji ustawy o RTV, polegających na wzmocnieniu pozycji TVP i KRRiT oraz wzmocnieniu wpływów SLD na media prywatne poprzez wprowadzenie przepisów antykoncentracyjnych. Podkreślanie konieczności dostosowania polskiego prawa do prawa UE było jedynie pretekstem do przyjęcia szybkiej ścieżki legislacyjnej dla projektu.

W pracach nad projektem nadal łamano procedury. Premier w piśmie będącym sprostowaniem skierowanym do marszałka Sejmu popełnił błąd w oznaczeniu ustępu i punktu w art. 36. Notabene nie dodał, że chodzi o art. 36 nowelizowanej ustawy, a nie projektu nowelizacji. Następnego dnia M. Wagner wystosował sprostowanie do sprostowania i skierował je do zastępcy szefa Kancelarii Sejmu (pismo z 3 kwietnia 2002 r.). To premier jako autor powinien sprostować swoje pismo i skierować je do marszałka Sejmu jako adresata (premier występuje jako prezes Rady Ministrów, przedstawiający inicjatywę Rady Ministrów), a nie M. Wagner do zastępcy szefa Kancelarii Sejmu w nieznanym trybie. W tej sprawie na większą uwagę zasługuje jednak to, że zastępca szefa Kancelarii Sejmu L. Czapla tego samego dnia w nieznanym trybie w sposób niedopuszczalny przekazał to sprostowanie posłom. W piśmie tym poinformował o anulowaniu druku 340, co jest wyłączną kompetencją marszałka Sejmu (pismo z 3 kwietnia 2002 r.). Opierając się na niepełnym materiale dowodowym (brak zeznań) można sądzić, że marszałek Sejmu nie reagował na te działania, sprzeczne z Regulaminem Sejmu. Jednocześnie marszałek Borowski sam rozesłał posłom druk z poprawionym tekstem projektu ustawy o numerze 341, który antydatował na 27 marca 2002 r.

Marszałek Sejmu Marek Borowski i jego współpracownicy kontynuowali więc zamieszanie wokół projektu. Ponadto w związku z antydatowaniem druku sejmowego rodzi się konieczność wyjaśnienia, czy nie dokonano w tym zakresie fałszerstwa dokumentu.

* * *

W zeznaniach premiera Millera pojawia się nie dająca się usunąć sprzeczność. Z jednej strony twierdzi on, że ustawa o RTV była typowym projektem:“Ja nie jestem w stanie zajmować się z taką dociekliwością każdym projektem. Ja bym po prostu nie miał już na nic czasu. Musiałbym zajmować się tylko i wyłącznie tymi sprawami w sytuacji, w której Rada Ministrów przekazuje do Sejmu setki tego rodzaju projektów. Ja nie jestem też specjalistą od legislacji. Ja oceniam projekt, po pierwsze, wtedy kiedy pojawia się propozycja jego uchwalenia. Decydujemy, czy go wprowadzić do planu pracy, czy nie - w tym wypadku on znalazł się w tym planie - a potem otrzymuję informację, co się z nim dzieje i w końcu dochodzi do finału - posiedzenie Rady Ministrów, gdzie jest zwykle dyskusja nad projektem” (zeznania L. Millera z 16 czerwca 2003 r., k. 30).

Z drugiej zaś L. Miller przyznaje, że przekazał L. Nikolskiemu upoważnienie do monitorowania prac nad nowelizacją: “Natomiast szef gabinetu politycznego otrzymał ode mnie zlecenie, aby monitorować, czyli, mówiąc bliższym nam językiem, przyglądać się całemu procesowi legislacyjnemu i od czasu do czasu informować mnie o swoich spostrzeżeniach” ( zeznania L. Millera z 16 czerwca 2003 r., k. 44).” Dzisiaj mogę panu powiedzieć, że upoważniłem ministra Nikolskiego do takiej właśnie pracy...” (zeznania L. Millera z 16 czerwca 2003 r., k. 45) “minister Nikolski od czasu do czasu informował mnie o swoich wrażeniach wynikających z prac nad tą ustawą. (...) Składał mi okresowe sprawozdania o tym, co robi, a więc, jakie wnioski wyciąga z toczącego się procesu legislacyjnego, a także nie mogę wykluczyć, że mówił, co zamierza dalej robić” (zeznania L. Millera z 16 czerwca 2003 r., k. 46). Fakt powierzenia L. Nikolskiemu przez premiera L. Millera tych zadań wskazuje, że ustawa o RTV miała dla premiera wyjątkowe znaczenie.

Premier Miller zeznał też, że wszystkie procedury odbyły się zgodnie z regulaminem:

“Ja mogę tylko pana zapewnić, że na żadnym etapie prac legislacyjnych nie otrzymałem żadnej informacji, która by wskazywała na jakieś błędy w procedurze” (zeznania L. Millera z 16 czerwca 2003 r., k. 50).

Natomiast później, gdy przesłuchania w komisji wykazały brak jakichkolwiek procedur legislacyjnych, zmienił zdanie i zeznał, że w przypadku tego projektu skorzystał z “nadzwyczajnych trybów” (zeznania L. Millera z 18 czerwca 2003 r., k. 6-8).

Tak więc usiłował wytłumaczyć, że “nadzwyczajny tryb”, który zastosował, polegał na braku zachowywania jakiejkolwiek procedury i że ma on jako prezes Rady Ministrów takie prawo.

Warto zaznaczyć, w jaki sposób sekretarz Rady Ministrów tłumaczy niezastosowanie przez premiera w toku prac nad projektem nowelizacji procedur określonych prawem. Jego wywód można streścić stwierdzeniem, że procedura może zostać zachowana przez decyzję premiera o jej niezachowaniu (zeznania A. Proksy z 2 lipca 2003 r., k. 22-24, 30).

Należy stwierdzić, że nie ma możliwości prawnej, aby ktokolwiek, nawet premier, mógł zmienić lub wyłączyć określone w konstytucji, ustawie o RM i Regulaminie procedury mające na celu zapewnienie konstytucyjnej zasady kolegialności działania Rady Ministrów.

Uchwalanie projektów ustaw z naruszeniem zasad procedury wymaganej przez konstytucję, ustawy i regulaminy oceniał Trybunał Konstytucyjny i uznał, iż niedochowanie tych zasad stanowi naruszenie Konstytucji RP.

Trybunał Konstytucyjny stwierdził w wyroku z 24 czerwca 1998 roku (K. 3/98, M.P. z 1998 r., nr 22 poz. 331), że:

“przy badaniu konstytucyjności ustawy [Trybunał Konstytucyjny – przyp. Z.Z.] oceniać może nie tylko materialną (treściową) zgodność z normami wyższego rzędu, ale może badać, niezależnie od treści i zakresu wniosku, czy ustawy te doszły do skutku z dochowaniem trybu wymaganego przepisami prawa do ich wydania. (...)

- po pierwsze, dają one Trybunałowi Konstytucyjnemu legitymację do badania, czy dochowano te wszystkie elementy trybu ustawodawczego, które zostały uregulowane na poziomie konstytucyjnym;

- po drugie, dają też one podstawę do badania pełnego dochowania tych wszystkich elementów procedury prawodawczej, które w szczególności zostały sformułowane w przepisach o randze ustawowej i w przepisach regulaminów parlamentarnych. (...)

- po trzecie, naruszenie powyżej wskazanych elementów procedury może być zawsze rozpatrywane w kategoriach jednoczesnego naruszenia art. 7 Konstytucji RP, jako że przepis ten nakłada na wszystkie organy władzy publicznej obowiązek działania na podstawie i w granicach prawa”.

Należy zaznaczyć, że Trybunał uznał badanie zachowania trybu prawodawczego za tak istotne, iż uważa, że w tym zakresie dokonuje kontroli konstytucyjności z urzędu. Wskazał jednocześnie, że błędy proceduralne mogą być warunkiem wystarczającym do orzeczenia o niezgodności ustawy z konstytucją.

Trybunał Konstytucyjny podkreślił w wyżej cytowanym orzeczeniu, że:

“uważa za uzasadnione, aby najpierw rozważyć owe zarzuty proceduralne. Jeżeli bowiem doprowadzą one do wniosku, iż przepis ten doszedł do skutku z naruszeniem przepisów procedury, to stanie się to wystarczającą przesłanką dla uznania jego niekonstytucyjności i nie będzie podstaw, by orzekać też o merytorycznych treściach”.

Powyższe uzasadnia postawienie wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu za naruszenie Konstytucji RP i ustaw prezesa Rady Ministrów Leszka Millera.

Posiedzenie Rady Ministrów 23 kwietnia 2002 r.

Na posiedzeniu Rady Ministrów 23 kwietnia 2002 r. w sprawach bieżących odbyła się dyskusja nad projektem nowelizacji ustawy o RTV przekazanym 27 marca 2002 r. do Sejmu. Dyskusja ta faktycznie dotyczyła oceny realizacji planu związanego z tym projektem. Jej przebieg potwierdza ponadto wszystkie ww. tezy dotyczące rzeczywistych celów nowelizacji ustawy o RTV.

Potwierdziła manipulacje w opiniach KIE o zgodności projektu z prawem UE i nadużycie związane z nadaniem temu projektowi klauzuli dostosowawczej w celu wykorzystania jej do przeforsowania określonej treści przepisów antykoncentracyjnych. Wiceminister Jakubowska sama przyznała wprost, że ustawa dotyczyła “wyłącznie niewielkiego zakresu dostosowania do prawa unijnego wynikającego z telewizji transgranicznej” (zapis posiedzenia Rady Ministrów z 23 kwietnia 2003 r., k. 185). Ujawniła również fakt, że sekretarz UKIE J. Pietras już po oficjalnej opinii KIE o zgodności projektu z prawem UE wystąpił do ministra kultury o przygotowanie stanowiska, czy projekt nowelizacji jest zgodny prawem UE, “ponieważ jest to potrzebne KIE do przedstawienia na forum wspomnianej przeze mnie komisji” (zapis posiedzenia Rady Ministrów z 23 kwietnia 2003 r., k. 182).

W szczególności minister Skarbu Państwa W. Kaczmarek projekt nowelizacji ustawy łączy wyraźnie z uruchomieniem kampanii mającej na celu przeprowadzenie “batalii z Agorą, którą zdaje się, że no, z jakichś tam względów, ktoś kiedyś zaczął”. Tę kampanię nazywa nie do końca przemyślaną, ujawnia, że jest pewna gra, a awantura została wywołana, ponieważ nowelizacja ustawy została podjęta bez przygotowania i rozpoznania. (zapis posiedzenia Rady Ministrów z 23 kwietnia 2003 r., k. 187-188).

Głos w dyskusji zabrał również minister Celiński, który całkowicie poparł cały projekt i zgodził się, że wobec silnego ataku “nie ma mowy o jakiejkolwiek mięk.k.ości z naszej strony”. Natomiast zaproponował pewną taktykę w obronie projektu na zewnątrz, żeby “przygotować sobie ewentualne miejsce lądowania” i używanie pewnej argumentacji, “która nam do końca nie zamyka drogi. Ja tu myślę przede wszystkim o prezydencie, ja tu myślę przede wszystkim o tym, żeby nie wchodzić w jakiś taki konflikt, którego później nie będziemy mogli rozegrać”.

Oznacza to, że wskazywał na stworzenie sobie wyjścia awaryjnego na wypadek gdyby prezydent nie chciał podpisać uchwalonej ustawy z przepisami dekoncentracyjnymi wymierzonymi przeciwko Agorze. Na koniec zaproponował, aby za pieniądze podatników zrobić Agorze dowcip, wykupić jedną stronę w “Gazecie Wyborczej” jako reklamę i zamieścić tam argumentację wiceminister Jakubowskiej przemawiającą za projektem (zapis posiedzenia Rady Ministrów z 23 kwietnia 2003 r., k. 190-191).

Wiceminister Jakubowska, oburzona zarzutem braku profesjonalizmu przy prowadzeniu “gry z Agorą”, postawionym przez ministra W. Kaczmarka, oświadczyła, że nie życzy sobie takich ocen, ponieważ “to była bardzo przygotowana ustawa i bardzo przygotowana akcja i doskonale wiedzieliśmy Panie ministrze, z której strony przyjdzie atak i kiedy przyjdzie atak i do tego ataku byliśmy przygotowani” (zapis posiedzenia Rady Ministrów z 23 kwietnia 2003 r., k. 192). Wiceminister Jakubowska ujawniła, że dobrze przygotowała się do “akcji” i dobrze przewidziała kontratak Agory w postaci kampanii medialnej w kraju i za granicą.

Doskonale zapoznany z sytuacją był premier Leszek Miller, gdyż, jak wynika z zapisu posiedzenia Rady Ministrów, reakcja podmiotów zagranicznych na przedstawione propozycje absolutnie go nie zaskoczyła, tylko wytknął placówkom dyplomatycznym, że były bierne. Zobowiązał wiceminister Jakubowską i minister Hübner, aby przy pomocy powołanego zespołu przygotowały dokument zawierający oficjalne argumenty rządu do przekazania placówkom dyplomatycznym w celu jednolitej prezentacji za granicą.

Na koniec premier Leszek Miller przypomniał wicepremierowi J. Kalinowskiemu o lojalności, do jakiej zobowiązany jest koalicjant. Zaszantażował Kalinowskiego, że w razie samowolnego zgłaszania poprawek przez posłów PSL lub niepopierania projektu w kształcie ustalonym przez niego i SLD “to może być również w każdej chwili użyte przeciwko kolegom z PSL, zwłaszcza jak będą występowali z własnymi propozycjami ustawowymi, też będzie można powiedzieć, że są ojcami, którzy za bardzo się przywiązali do jakiegoś projektu”. Zwrócił się do J. Kalinowskiego “o skuteczną rozmowę z kolegami, którzy tego nie rozumieją” (zapis posiedzenia Rady Ministrów z 23 kwietnia 2003 r., k. 193-194). Premier musiał więc użyć szantażu wobec koalicjanta, aby mieć pewność, że projekt w pożądanym kształcie będzie bez przeszkód uchwalony w Sejmie.

Koresponduje to z zapewnieniami złożonymi przez Lwa Rywina Adamowi Michnikowi, że “ta grupa po prostu z jednej strony gwarantuje ci ustawę” (nagranie rozmowy Adama Michnika z Lwem Rywinem z 22 lipca 2002 r.).

Powyższe wypowiedzi premiera Leszka Millera świadczą o jego olbrzymiej determinacji w przeprowadzeniu “akcji” związanej z osiągnięciem wszystkich “skrywanych celów”, możliwych do osiągnięcia tylko poprzez nowelizację ustawy o RTV.

Celami tymi było ugruntowanie wpływów SLD w mediach publicznych poprzez wzmocnienie roli KRRiT i pozycji TVP, rozciągnięcie wpływów SLD na media prywatne, w szczególności na Agorę i nowy Polsat, przede wszystkim w celu kreowania przychylnego wizerunku SLD. Plan premiera Millera i SLD bezpośrednio godził w konstytucyjną zasadę wolności słowa, przedkładając interes partii nad zasady demokratycznego państwa prawnego.

Prace nad projektem ustawy w Sejmie

Projekt został przesłany do Sejmu 27 marca 2002 roku (pismo nr RM 10-33-02 z 27 marca 2002 r. z pieczątką wpływu do Sekretariatu Marszałka Sejmu). Zgodnie z oświadczeniem zawartym w piśmie przewodnim podpisanym przez prezesa Rady Ministrów, projekt otrzymał klauzulę, iż zawiera przepisy dostosowujące polskie prawodawstwo do prawa Unii Europejskiej. Do projektu dołączona była opinia KIE, stwierdzająca, że projekt zawiera liczne przepisy niezgodne z prawem UE. Do projektu nie dołączono przetłumaczonych na język polski tekstów przepisów UE, do których prawo polskie ma być dostosowane. Projekt nie spełniał więc podstawowych wymogów określonych w art. 34 ust. 4 i 5 Regulaminu Sejmu.

Mimo niespełnienia tych istotnych warunków co do projektów dostosowawczych, marszałek Sejmu Marek Borowski jeszcze w tym samym dniu nadał temu projektowi bieg. Skierował go do pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu.

Oznacza to, że marszałek Sejmu świadomie nadał bieg temu projektowi, mimo że nie odpowiadał on wymogom określonym w Regulaminie Sejmu, najwyraźniej wykonując w ten sposób wolę polityczną swego partyjnego szefa.

Marszałek Sejmu dysponuje określonymi w Regulaminie Sejmu instrumentami, służącymi do prawidłowego wykonywania swoich zadań, łącznie z możliwością cofnięcia projektu do wnioskodawcy. Marszałek Borowski musiał zapewne wiedzieć, jakie znaczenie dla SLD i Leszka Millera ma ten projekt, i dlatego nie skorzystał z żadnych możliwości służących chociażby do wyjaśnienia faktu, że do projektu dostosowawczego dołączona jest negatywna opinia KIE (z 26 marca, a więc sporządzona po posiedzeniu Rady Ministrów), tj. że przedmiotowy projekt jest niezgodny z prawem UE. Cały tryb procedowania nad projektem w Sejmie pozwala przyjąć tezę, że Marek Borowski wiedział, iż projektowi należy zapewnić jak najszybsze, “bezawaryjne” uchwalenie w Sejmie.

Na pierwsze czytanie marszałek skierował projekt już na posiedzenie Sejmu 5 kwietnia 2002 roku. Zawarty był on w antydatowanym na 27 marca 2002 r. druku 341, rozesłanym posłom w rzeczywistości po 3 kwietnia 2002 r. (druk 341, w aktach sprawy).

W ciągu 9 dni projekt drukowano, doręczono posłom druki, 2 i 3 kwietnia 2002 r. dokonywano sprostowań treści projektu, wymieniano opinie KIE. A więc znowu niezwykły pośpiech w pracach nad projektem, które tym razem zarządził marszałek Borowski. Zgodnie z art. 37 ust. 4 Regulaminu Sejmu, pierwsze czytanie może się odbyć nie wcześniej niż 7 dni od doręczenia posłom druku projektu, chyba że Sejm lub komisja postanowią inaczej. Pierwsze czytanie odbyło się już 2 dni po doręczeniu posłom tekstu projektu. Rodzi się pytanie, jak w wyżej opisanych warunkach posłowie mogli zapoznać się z treścią propozycji obszernej nowelizacji, dotyczącej trudnej materii rynku audiowizualnego.

W pierwszym czytaniu projekt przedstawiła wiceminister Jakubowska.

Na wstępie wiceminister Jakubowska ustosunkowała się do kampanii medialnej, która rozpoczęła się po przyjęciu projektu nowelizacji przez Radę Ministrów. Wskazała, że głównym celem wprowadzenia przepisów antykoncentracyjnych była chęć zapobieżenia wykupowi polskich podmiotów na rynku medialnym przez przedsiębiorców zagranicznych (sprawozdanie stenograficzne z 18. posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej 4 i 5 kwietnia 2002 r. str. 97-105).

Wprowadzenie przepisów antykoncentracyjnych w tamtym czasie i w takim kształcie wskazuje jednoznacznie, że były one wymierzone w Agorę i Polsat, które negocjowały wówczas transakcję zakupu Polsatu przez Agorę.

Przewodniczący komisji kultury Jerzy Wenderlich, występując w imieniu SLD, stwierdził, że “stanowisko SLD zbieżne jest ze stanowiskiem rządu”. Zaprzeczył, jakoby ustawa wymierzona była przeciwko jakiemuś konkretnemu podmiotowi. Podkreślił, że nowelizacja ma na celu zapewnienie pluralizmu mediów i zaznaczył ponadto, że “jeśli pojawią się osoby, które nazbyt nerwowo zaczną dopominać się o zapisy, które mają być dla kogoś indywidualną premią, umocni się w nas, umocni się w Sojuszu Lewicy Demokratycznej przekonanie o słuszności i naszych opinii i rządowych zapisów” (sprawozdanie stenograficzne z 18. posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej 4 i 5 kwietnia 2002 r. str. 105-107).

Natomiast kluby opozycyjne poddały projekt zasadniczej krytyce. Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska zaznaczyła, że wolą większości projekt został skierowany pod obrady w ekspresowym tempie. Zaznaczyła, że nie ma on charakteru dostosowawczego, zawiera jedynie kilka przepisów dostosowujących, i to głównie w takim zakresie, jaki jest korzystny dla koalicji rządzącej. Zauważyła, że wbrew twierdzeniom rządu, w projekcie nie ma gwarancji przywrócenia mediom publicznym ich publicznego charakteru, i stwierdziła, że “rząd Leszka Millera czyni z rynku medialnego pole politycznych rozgrywek i przedmiot politycznych łupów” (sprawozdanie stenograficzne z 18. posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej 4 i 5 kwietnia 2002 r. str. 107-122).

Poseł Marek Jurek podkreślił, że posłowie mieli 2 dni na zapoznanie się z tekstem obszernej nowelizacji, do którego na dzień przed posiedzeniem rząd złożył autopoprawkę, co do której nie ma pewności, czy jej autorem jest Rada Ministrów. Zwrócił też uwagę na to, że procedura powstawania projektu była niebywała od samego początku, wokół projektu panowała “atmosfera konspiracji władzy przed własnym społeczeństwem”. Wskazał, że projekt nowelizacji zawiera pomysły dziwaczne, niezrozumiałe i “czasami wręcz co do intencji podejrzane”. Zauważył, że projekt ustawy – zarówno co do przepisów odnoszących się do mediów publicznych, jak i KRRiT - nie zapobiega podstawowym bolączkom trapiącym media publiczne, a więc ich komercjalizacji, dyskryminacji i cenzurze w stosunku do nielewicowych poglądów i wykorzystywaniu mediów publicznych do brutalnej walki politycznej (sprawozdanie stenograficzne z 18. posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej 4 i 5 kwietnia 2002 r. str. 124-125).

W trakcie pierwszego czytania kluby parlamentarne PiS i PO zgłosiły wnioski o odrzucenie ustawy w pierwszym czytaniu, natomiast kluby SLD, UP, Samoobrony i PSL opowiedziały się za prowadzeniem dalszych prac nad projektem. Wniosek PiS i PO przepadł stosunkiem głosów 116 do 270. Posłowie koalicji rządowej odrzucili go, jak również wniosek o skierowanie projektu do komisji ustawodawczej.

W głosowaniu posłowie koalicji, na wniosek marszałka Marka Borowskiego, postanowili skierować projekt ustawy do komisji kultury i środków przekazu. Propozycja ta została wcześniej pozytywnie zaopiniowana przez Prezydium Sejmu, o czym poinformował marszałek Borowski. Ponadto zalecono zasięgnięcie opinii komisji gospodarki, co postulowało PSL.

Wbrew art. 96 Regulaminu Sejmu projekt “ustawy dostosowawczej” nie został skierowany do komisji europejskiej, tylko do komisji branżowej. Marszałek Borowski nie zgłosił nawet wniosku o opinię komisji europejskiej o projekcie.

Należy przyjąć za wiarygodną tezę, że marszałek Sejmu rozmyślnie podjął takie decyzje, a SLD gwarantował ich przegłosowanie, gdyż skład komisji kultury i środków przekazu lepiej gwarantował przeprowadzenie ustawy w pożądanym kształcie. Ponadto w komisji europejskiej niechybnie ujawniono by, że projekt nie miał charakteru dostosowawczego.

W dniu, w którym odbywało się pierwsze czytanie projektu, do dyskusji nt. nowelizacji ustawy o RTV włączył się prezydent Aleksander Kwaśniewski, który publicznie, w I programie PR odniósł się m.in. krytycznie do treści przepisów antykoncentracyjnych zaproponowanych przez rząd. Ta sprawa była również głównym przedmiotem dyskusji na popołudniowym spotkaniu nadawców prywatnych z prezydentem (zeznania D. Szymczychy z 12 maja 2003 r., k. 4). Prezydent miał też podjąć inicjatywę przedstawienia rozwiązań kompromisowych. Z propozycją ich opracowania zgłosił się do prof. S. Piątka były członek zespołu ekspertów KRRiT, K. Jakubowicz, jako przedstawiciel prezydenta (zeznania S. Piątka w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie z 15 kwietnia 2003 r., k. 4).

W związku z takim stanowiskiem Aleksandra Kwaśniewskiego wiceminister Jakubowska poprosiła prezydenta o spotkanie, w celu poznania przyczyn takiego stanowiska i uzgodnienia, co rząd mógłby zrobić, żeby zapobiec wetu prezydenta (zeznania A. Jakubowskiej z 29 marca 2003 r., k. 53). Należy stwierdzić, że była to niezwykła sytuacja. Wiceminister udaje się do prezydenta nie wiadomo z czyjego upoważnienia i w jakim trybie, z misją mającą na celu wytłumaczenie polityki Rady Ministrów w danej dziedzinie oraz uzgodnienia stanowisk rządu i prezydenta, aby uniknąć weta. Zgodnie z konstytucją i ustawą o Radzie Ministrów to premier reprezentuje Radę Ministrów na zewnątrz. Z przepisów prawa i obyczajów politycznych wynika oczywisty brak parytetu Prezydenta RP i wiceministra w zakresie prezentowania inicjatywy ustawodawczej rządu prezydentowi i uzgadniania stanowisk. Mimo to prezydent Kwaśniewski uznał wiceminister Jakubowską za partnera w tej sprawie i do spotkania doszło.

Powyższe może uprawniać do wniosku, że prezydent lub współpracownicy z jego otoczenia zostali zapoznani ze “skrywanym celem” związanym z uchwaleniem i wejściem w życie projektowanej ustawy. Okoliczności tych nie można było wyjaśnić ze względu na niemożność przesłuchania prezydenta Kwaśniewskiego.

Ponadto z prezydentem na temat tego projektu (być może o prawdziwych intencjach, skrywanych celach tego projektu) rozmawiał Leszek Miller (zeznania L. Millera z 16 czerwca 2003 r., k. 2). Komisji nie udało się stwierdzić, jakie ustalenia zapadły na spotkaniach m.in. ze względu na decyzję komisji w kwestii przesłuchania prezydenta Kwaśniewskiego. Ustalono jedynie, że przedstawiciel prezydenta Dariusz Szymczycha spotykał się lub kontaktował z W. Dubaniowskim, W. Czarzastym, L. Nikolskim, R., Kwiatkowskim, M. Borowskim, jak również z Wandą Rapaczyńską. Przedstawiciele prezydenta byli także stałymi obserwatorami przebiegu prac w komisji i podkomisji, monitorując ich przebieg i sporządzając notatki w celu informowania prezydenta o postępach prac nad projektem (zeznania D. Szymczychy z 31 maja 2003 r., k. 6). Powyższe fakty świadczą o tym, że prezydent i jego współpracownicy wykazywali aktywność i zainteresowanie projektem tej nowelizacji.

19 kwietnia 2002 r. na pierwszym posiedzeniu komisji kultury projekt skierowano do podkomisji nadzwyczajnej. W posiedzeniu uczestniczyli nadawcy prywatni. W jego trakcie doszło, jak ocenił minister Dariusz Szymczycha, do emocjonalnych wystąpień przedstawicieli mediów prywatnych wypowiadających swoją opinię o projekcie. (zeznania D. Szymczychy z 31 maja 2003 r., k. 39).

Włodzimierz Czarzasty zeznał, że 25 kwietnia 2002 r. skierował do około 200 posłów – posłów SLD oraz szefów klubów opozycyjnych - list, w którym zaoferował swoją pomoc w dalszych pracach nad projektem ustawy. W. Czarzasty poinformował również, że rozmawiał na temat projektu z tymi posłami, których zna bliżej i którzy są głównie związani z komisją kultury i środków przekazu (zeznania W. Czarzastego z 20 marca 2003 r., k. 119-120). Włodzimierz Czarzasty podjął więc inicjatywę, aby stworzyć sobie platformę w Sejmie do monitorowania i wpływania na treść przyjmowanych przepisów.

Na posiedzeniu podkomisji 25 kwietnia 2002 r. ustalono tryb prac nad projektem, polegający na rozpatrywaniu najpierw propozycji nie budzących wątpliwości, a potem tych kontrowersyjnych. 9 kwietnia 2002 r. podkomisja wysłuchała stanowiska Dariusza Szymczychy, przedstawiciela prezydenta Kwaśniewskiego (zeznania D. Szymczychy z 31 maja 2003 r., k. 4).

15 maja 2002 r., komisja gospodarki niewielką przewagą głosów pozytywnie zaopiniowała projekt nowelizacji ustawy, mimo że przedstawicielka opozycji, Alicja Olechowska (PO), podnosiła m.in., że projektodawca, dostosowując do standardów unijnych przepisy w zakresie multipleksów, nie wziął pod uwagę najnowszej dyrektywy UE w tym zakresie i że oznaczać to będzie konieczność ponownej nowelizacji po uchwaleniu opiniowanego projektu.

Projekt, który był niezwykle pilny, z którym na skutek decyzji marszałka Sejmu nie mogli się dokładnie zapoznać posłowie przed pierwszym czytaniem, w podkomisji rozpoczęto rozpatrywać de facto dopiero w połowie czerwca (notatki z posiedzeń podkomisji kultury przekazane z Biura Informacyjnego Kancelarii Prezydenta RP, w aktach sprawy).

Ostatecznie przepisy antykoncentracyjne zostały przyjęte już w wersji zmienionej autopoprawką rządu.

20 czerwca 2002 r. na posiedzeniu komisji kultury wiceminister Jakubowska po raz pierwszy zapowiedziała autopoprawkę rządu. 25 czerwca 2002 r. poinformowała ponownie, w szerszym zakresie, a w dniu 4 lipca 2002 r. szeroko informowała o projekcie autopoprawki rządu do druku 341.

 

Prace nad autopoprawką do rządowego projektu ustawy

Zgodnie z art. 36 ust. 4 Regulaminu Sejmu wnioskodawca do czasu zakończenia drugiego czytania może wnieść poprawki do zgłoszonego przez siebie projektu. Do zgłoszonych poprawek stosuje się odpowiednio przepisy art. 34 ust. 2 i 3 Regulaminu (art. 36 ust. 5 Regulaminu).

Do opracowania i rozpatrzenia autopoprawki do projektu ustawy stosuje się tryb przewidziany do opracowywania, uzgadniania i przyjmowania przez rząd projektów ustaw (§ 47 ust. 5 nowego Regulaminu pracy RM z 19 marca 2002 r., M.P. nr 13 poz. 221).

Po pierwszym czytaniu projektu w Sejmie 9 kwietnia 2002 r. Agora SA przesłała wszystkim posłom pismo dotyczące nowelizacji ustawy, w którym Wanda Rapaczyńska wskazała na niejasności w trakcie dotychczasowego procesu legislacyjnego, negatywne skutki proponowanych rozwiązań dla polskiego rynku medialnego oraz sprzeciw prezydenta wobec niektórych rozwiązań. Agora zaapelowała do posłów o nieprzyjmowanie projektu nowelizacji ustawy w proponowanym przez rząd kształcie (zeznania A. Jakubowskiej z 22 marca 2003 r., k. 19)..

Następnie na łamach prasy krajowej i zagranicznej, w międzynarodowych instytucjach pojawiły się bardzo krytyczne opinie na temat projektu. Te opinie były oficjalną podstawą dla Leszka Millera do zawierania “kompromisu” z Agorą (zeznania L. Millera z 18 czerwca 2003, s. 32). Dlatego jako logiczne należy przyjąć, że wysłał swojego przedstawiciela L. Nikolskiego na rozmowę w tej sprawie do Agory. Spotkanie odbyło się 17 maja. Wanda Rapaczyńska zeznała, że nie dało ono spodziewanych rezultatów. Lech Nikolski, zeznając w kwietniu na temat tego spotkania, zdawkowo twierdził, że “trwało około 2 godzin, wymieniliśmy poglądy, rozstaliśmy się bez konkluzji” (zeznania L. Nikolskiego z 12 kwietnia 2003 r., k. 7). Podkreślał ponadto: “mnie nie interesują plany biznesowe różnych przedsięwzięć czy firm medialnych (...) mnie nie interesują ich plany biznesowe, to jest ich sprawa, to jest ich rzecz. Mnie interesuje stanowienie prawa, bo to jest moja rola, jako posła także” (zeznania L. Nikolskiego z 12 kwietnia 2003 r., k. 17, 18). Powyższym zeznaniom Lecha Nikolskiego nie można dać wiary, gdyż jak zeznała W. Rapaczyńska, L. Nikolski zamiast rozmowy o ustawie powracał do kwestii zakupu Polsatu przez Agorę, mówiąc, że “my wolimy, żeby przez jakiś czas Polsat pozostał w tych samych rękach” (zeznania W. Rapaczyńskiej z 6 listopada 2003 r., k. 33).

Oznacza to, że Lech Nikolski składał fałszywe zeznania przed komisją, by ukryć fakt, iż premier za pośrednictwem szefa swojego gabinetu usiłował wpływać na sytuację konkretnych podmiotów na rynku medialnym, a dokładnie Agory.

Komisji udało się ustalić, że podobne próby podejmowano wobec Polsatu i Z. Solorza. W trakcie jednego ze spotkań Z. Solorza z premierem L. Millerem i L. Nikolskim miało wprost paść pytanie “co moglibyśmy dla ciebie zrobić, żebyś nie sprzedał się Agorze?” Z. Solorz wymienił wówczas kilka warunków, wśród, których powinno znajdować się wprowadzenie do ustawy o RTV zasady rekoncesjonowania, uspołecznienie archiwów telewizyjnych oraz ograniczenie nadawania reklam w mediach publicznych (zeznania J. Sellina z 13 maja 2003 r., k. 26). Fakt odbycia spotkania z L. Millerem i L. Nikolskim potwierdził Z. Solorz wspominając jedynie, iż rozmawiano o nowelizacji ustawy (zeznania W. Rapaczyńskiej z 6 listopada 2003 r., k. 32, 33; zeznania Z. Solorza z 25 kwietnia 2003 r., k. 19; zeznania L. Millera z 18 czerwca 2003 r., k. 23, 24).

Ponadto L. Nikolski zeznał, że spotykał się kilkakrotnie w Kancelarii Premiera z Z. Solorzem. (zeznania L. Nikolskiego z 12 kwietnia 2003 r., k. 34; zeznania L. Nikolskiego z 15 kwietnia 2003 r., k. 39-41). Dodatkowo L. Nikolski był organizatorem spotkania R., Kwiatkowskiego z Z. Solorzem. Robert Kwiatkowski w swoich zeznaniach w prokuraturze oraz przed komisją pominął zupełnie fakt tego spotkania (zeznania Z. Solorza z 25 kwietnia 2003 r., k. 21; zeznania R., Kwiatkowskiego z 18 lipca 2003 r., k. 96, 108). W związku z tym należy zauważyć, że informacja o wizytach Solorza u premiera pojawiła się również w nagranej rozmowie Rywina z Michnikiem.

Na podstawie zeznań wiceminister Jakubowskiej i premiera Millera komisja ustaliła, że w połowie czerwca doszło do spotkania wiceminister Jakubowskiej i premiera. W jego trakcie Leszek Miller miał poinformować ją o swojej decyzji podjęcia rozmów z nadawcami prywatnymi w celu osiągnięcia kompromisu i opracowania autopoprawki rządu. 19 czerwca wiceminister przesłała premierowi dokument określający “warunki brzegowe” kompromisu (zeznania A. Jakubowskiej z 29.03.03, s. 8; zeznania L. Millera z 18 czerwca 2003, s. 10).

Tak więc Leszek Miller polecił Aleksandrze Jakubowskiej opracowanie propozycji rozwiązań do autopoprawki. Premier nadal działał nieformalnie, zakulisowo, zgodnie bowiem z przepisami ustawy o RM i Regulaminu pracy RM powinien poprosić o to ministra kultury.

Wiceminister Jakubowska wykonała polecenie premiera, bowiem 19 czerwca przekazała nieformalnie notatkę Leszkowi Millerowi, w której nakreśliła autorskie propozycje, jakie można przedstawić nadawcom komercyjnym.

26 czerwca odbyło się spotkanie w KPRM z nadawcami prywatnymi zorganizowane przez L. Nikolskiego i wiceminister Jakubowską na polecenie premiera Millera, na którym premier Miller poinformował o zamiarze przyjęcia autopoprawki do projektu nowelizacji ustawy o RTV (stenogram spotkania premiera z mediami odbytego 26 czerwca 2002 r., w aktach sprawy; zeznania L. Millera z 18 czerwca 2003 r., k. 10; zeznania A. Jakubowskiej z 22 marca 2003 r., k. 28, 29; zeznania L. Nikolskiego z 12 kwietnia 2003 r., k. 7).

Premier kontynuował bezprawne działania, gdyż prowadzenie prac nad autopoprawką do ustawy osobiście zlecił szefowi swojego gabinetu politycznego L. Nikolskiemu i wiceminister Jakubowskiej - poza wiedzą ministra kultury, jedynego uprawnionego i zobowiązanego do działań w tej sprawie - prowadzenie prac nad autopoprawką do ustawy.

Kierunki zmian dotyczyły praw autorskich, tzw. kwot europejskich, przerywania reklamami audycji. Należy jednak zwrócić uwagę, że sprawy związane z przepisami antykoncentracyjnymi zostały zaprezentowane bardzo pobieżnie i ogólnikowo i w tym zakresie ani premier Miller, ani wicepremier Jakubowska nie przedstawili żadnej konkretnej propozycji.

“Chcemy wykreślić z ustawy czasopisma ogólnopolskie, które tam się znalazły troszeczkę na zasadzie pewnego nieporozumienia. Natomiast chcemy utrzymać zasadę, że można posiadać jeden z trzech elementów rynku medialnego, to znaczy radio ogólnopolskie, telewizję ogólnopolską i dziennik ogólnopolski, ale chcemy wprowadzić zasadę udziału procentowego w rynku. I to udziału procentowego nie tylko dla dziennika ogólnopolskiego, ale również prasy regionalnej, udział w rynku gazet codziennych liczony według sprzedaży egzemplarzy. Jaki będzie to procent, trwają konsultacje z prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ja chciałam tylko przy okazji powiedzieć, że w 1999 roku został powołany przez rząd międzyresortowy zespół do spraw zbadania koncentracji w mediach i jednym z zaleceń tego zespołu było dokonanie zapisów uniemożliwiających nadmierną koncentrację na rynku mediów elektronicznych. (...) W projekcie ustawy w 2000 roku, który został kierowany do Sejmu, o ochronie konkurencji i konsumentów taki zapis się znalazł, ale tak był silny lobbing, że prezes urzędu wycofał się z tego zapisu. Tak, że w efekcie został ogólny zapis mówiący o 40% jako progu koncentracyjnym. Tam był proponowany 20-% próg dla mediów elektronicznych, ale nie znalazł się tam. Chcielibyśmy również, w związku z oceną możliwości rozwoju telewizji, wprowadzić możliwość dla telewizji ogólnopolskiej posiadania telewizji regionalnej. Jeżeli pan premier pozwoli, to na razie tyle mam do powiedzenia.” (stenogram spotkania premiera z mediami odbytego 26 czerwca 2002 r., k. 13-14).

Tak więc nadawcom prywatnym przekazała decyzję, że “chcemy wprowadzić zasadę udziału procentowego w rynku”, ale wielkość procentu miała być ustalona później, w zależności od “targów” z jednym z wydawców gazety ogólnopolskiej. Ponadto wiceminister Jakubowska zasugerowała wprowadzenie progu koncentracji w wysokości 20%, który w sposób oczywisty godził w interesy Agory. Taka postawa Leszka Millera była specyficznym “zaproszeniem do negocjacji” Agory.

W kształtowanie autopoprawki zaangażowane były osoby z URTiP,. Przygotowania A. Jakubowska rozpoczęła już w połowie czerwca 2002 r. 14 czerwca 2002 r. przesłała K. Kuhn z URTiP projekt nowelizacji z 19 marca (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 17, 74 w aktach sprawy), a 18 czerwca z ministerstwa kultury przesłano do KRRiT projekt nowelizacji ustawy o RTV z 19 marca (opinia 147/105/0312, załącznik nr 2, w aktach sprawy).

Należy zwrócić uwagę, że przed 21 czerwca A. Jakubowska pozostawała w kontakcie pocztą elektroniczną bezpośrednio z właścicielem Polsatu Z. Solorzem (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 14, w aktach sprawy) oraz członkiem zarządu Polsatu J. Birką, któremu 27 czerwca, tj. dzień po spotkaniu premiera z nadawcami przesłała projekt zapisów do autopoprawki, prosząc o “dyskrecję i uwagi”. W dokumencie tym brak jeszcze rozwiązań antykoncentracyjnych, choć A. Jakubowska poinformowała J. Birkę, że “Zapis o możliwości działalności nadawców telewizyjnych ogólnopolskich w regionalnych stacjach zostanie zawarty w nowych przepisach o zakazie nadmiernej koncentracji.” (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 97, w aktach sprawy).

Przesłanie jedynie przedstawicielowi Polsatu propozycji do autopoprawki należy interpretować w kontekście wcześniejszych spotkań premiera L. Millera, L. Nikolskiego i R., Kwiatkowskiego z Z. Solorzem.

Wzorcem dla rozwiązań antykoncentracyjnych w autopoprawce były przepisy zawarte w projekcie nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów z 2000 r. (zeznania A. Jakubowskiej z 22 marca 2003 r., k. 35). Należy zwrócić uwagę, że na spotkaniu 26 czerwca z premierem A. Jakubowska informowała o trwających konsultacjach z prezesem UOKiK Cezarym Banasińskim na temat konkretnego kształtu tych przepisów (stenogram spotkania premiera z mediami odbytego 26 czerwca 2002 r., k. 13-14), nie była jednak w stanie w trakcie zeznań w sposób przekonujący wskazać, kto i kiedy je prowadził (zeznania A. Jakubowskiej z 21 listopada 2003 r., k. 58-60). Sam C. Banasiński zaprzeczył udziałowi w pracach nad kształtowaniem przepisów autopoprawki, zeznając, że prace te rozpoczęły się dla niego dopiero 15 lipca 2002 r. (protokół przesłuchania C. Banasińskiego z dnia 1.07.03, s. 34). C. Banasiński zeznał jednak, że pod koniec czerwca wizytę złożył mu W. Czarzasty. W. Czarzasty odbywał konsultacje najpierw z C. Banasińskim a następnie 1 lipca 2002 r. z dyrektor Ostrowską z UOKiKu, rozmawiał na temat projektu nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów z 2000 r. (zeznania C. Banasińskiego z 1 lipca 2003 r., k. 38). W związku z tym należy przyjąć, że W. Czarzasty bezpośrednio zaangażowany był w przygotowanie założeń nowych przepisów antykoncentracyjnych do rządowej autopoprawki.

Zgromadzony materiał dowodowy pozwala stwierdzić, że przepisy antykoncentracyjne w nowej wersji nie zostały wprowadzone jeszcze do kolejnych wersji autopoprawki z 1 i 2 lipca 2002. W wersji z 1 lipca i 2 lipca 2002 r. z godz. 15.15 zawarte są przepisy w starym kształcie, ale – co istotne – z pominięciem zakazu uzyskania koncesji przez właścicieli gazet lub czasopism. Ich teść zapisana jest podkreśloną i pogrubioną kursywą, co wskazuje na zamiar dalszej ich modyfikacji (wersje autopoprawki z 1 lipca 2002 r., z 2 lipca 2002 r. z godz. 15.15, w aktach sprawy). Z kolei w wersji z 2 lipca 2002 r. z godz. 17.06 przepisy antykoncentracyjne zostały całkowicie usunięte (wersje autopoprawki z 2 lipca 2002 r. z godz. 17.06). Dyrektor Ziemiszewska zeznała, że to minister Jakubowska podejmowała decyzje co do wykreślania bądź wprowadzania określonych uregulowań, wskazując na wyłącznie techniczny charakter swojego udziału w pracach legislacyjnych (zeznania E. Ziemiszewskiej z 18 listopada 2003 r., k. 11, 12). Stwierdziła, że nie ma inne możliwości jak ta, że to minister Jakubowska nakazała jej wykreślenie z art. 36 zakazu posiadania telewizji ogólnopolskiej przez wydawcę czasopism lub dziennika o charakterze ogólnopolskim (zeznania E. Ziemiszewskiej z 18 listopada 2003 r., k. 55, wersje autopoprawki z 1 lipca 2002 r., z 2 lipca 2002 r. z godz. 15.15). Nie potrafiła jednak wyjaśnić, dlaczego wiceminister Jakubowska poleciła wykreślić jej antyagorowe przepisy antykoncentracyjne, ponownie wskazując na tylko techniczną a nie decyzyjną rolę jej departamentu (zeznania E. Ziemiszewskiej z 18 listopada 2003 r., k. 12). Z kolei wiceminister Jakubowska stwierdziła jedynie, że według niej były to jedynie wersje robocze i w związku z tym odmówiła ustosunkowania się do faktu, że według zapisów antykoncentracyjnych w wersjach z 1 lipca i 2 lipca 2002 r. z godz. 15.15 Agora mogła kupić Polsat (zeznania A. Jakubowskiej z 21 listopada 2003 r., k. 40).

Z kolei na podstawie analizy zapisów z twardych dysków komputerów z ministerstwa kultury i KRRiT można stwierdzić, że pierwszym dokumentem, w którym pojawiły się przepisy antykoncentracyjne w nowym kształcie jest dokument o nazwie “Art36ust.3”, który powstał 2 lipca 2002 r. na komputerze B. Syrytczyk, pracowniczce Departamentu Prawnego KRRiT. W dokumencie tym zawarte były ponadto nowe rozwiązania dotyczące rekoncesji oraz kar dla nadawców. Dokument ten został przesłany tego samego dnia o godz. 15.00 do E. Ziemiszewskiej, dyrektor Departamentu Prawno-Legislacyjnego w ministerstwie kultury (opinia 147/105/0312, załączniki nr 5, 6, 7, w aktach sprawy). Zgromadzony materiał dowodowy pozwala stwierdzić, że B. Syrytczyk obsługiwała bezpośrednio dyrektor DP KRRiT J. Sokołowską. Świadczy o tym zapis listu elektronicznego wysłany przez B. Syrytczyk z 4 lipca 2002 r.: “Przesyłam interesujący Ciebie artykuł. Pozdrowienia Nina” (opinia 147/105/0312, załącznik nr 8, w aktach sprawy).

3 lipca 2002 r. o godz. 9.00 na komputerze T. Łopackiego rozpoczęto edycję kolejnej wersji autopoprawki o nazwie “Autopoprawka V” (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 715; wydruk wersji autopoprawki z 3 lipca 2002 r., oznaczony godz. 9.14). Analiza kolejnych wersji autopoprawek uzyskanych z ministerstwa kultury oraz porównanie wersji autopoprawki z 3 lipca 2002 r. z godz. 9.00 z ww. dokumentem o nazwie “Art36ust.3” przesłanym z KRRiT 2 lipca 2002 r. o godz. 15.00 pozwala z całą pewnością stwierdzić, że przepisy antykoncentracyjne w nowej wersji po raz pierwszy zostały włączone do autopoprawki właśnie 3 lipca 2002 r. rano, a przeniesione, z niewielkimi modyfikacjami o charakterze redakcyjnym, bezpośrednio z dokumentu o nazwie “Art36ust.3” sporządzonego w KRRiT. Dodatkowo potwierdza to fakt, że jednocześnie do tej wersji autopoprawki zostały wprost przeniesione pozostałe przepisy zaproponowane w dokumencie o nazwie “Art36ust.3” (tzn. przepisy o rekoncesji i karach dla nadawców). Nowo wprowadzone przepisy oznaczono pogrubioną kursywą.

Utworzoną 3 lipca 2002 r. rano wersję autopoprawki Ewa Ziemiszewska przesłała tego samego dnia o godz. 10.13 Iwonie Galińskiej z DP KRRiT, z prośbą o pilne przekazanie dyrektor DP KRRiT Janinie Sokołowskiej: “Szanowna Pani Dyrektor! W załączeniu przekazuję wersję roboczą projektu autopoprawki do projektu ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji oraz o zmianie innych ustaw, z uprzejmą prośbą o pilne przekazanie Pani Dyrektor Janinie Sokołowskiej. Z poważaniem, Ewa Ziemiszewska” (opinia 147/105/0312, załącznik nr 1).

3 lipca 2002 r. o godz. 12.08 powstał na komputerze T. Łopackiego kolejny dokument o nazwie “Autopoprawka VI”. Treść przepisów antykoncentracyjnych – jak w dokumencie “Autopoprawka V”, ale już bez kursywy i pogrubienia. Należy przyjąć, że przepisy zostały, zgodnie z prośbą E. Ziemiszewskiej, zatwierdzone przez J. Sokołowską.

Również treść listu elektronicznego A. Jakubowskiej do Wandy Rapaczyńskiej z 3 lipca 2002 r. o godz. 22:14 potwierdza, że co najmniej część zapisów autopoprawki formułowana była w KRRiT. Wiceminister Jakubowska tłumaczyła opóźnienie w przesyłaniu autopoprawki, które “wyniknęło z konieczności poprawienia kilku błędnie zapisanych przez KRRiT uregulowań” (dokument II.1b, w aktach sprawy).

Z kolei korespondencja związana z uwagami branży kablowej stanowi kolejne potwierdzenie bezpośredniego zaangażowania W. Czarzastego w prace związane z powstawaniem projektu. 5 lipca 2002 r. prezes OIGK.K. A. Ostrowski napisał, że “w wyniku rozmowy z p. min. W. Czarzastym uwagi dotyczące branży kablowej zostały wysłane” do ministerstwa kultury (list elektroniczny z 5 lipca 2002 r., dokument II.4.d, w aktach sprawy).

Na podstawie analizy zgromadzonego materiału dowodowego należy uznać, że przepisy antykoncentracyjne w pierwszej wersji autopoprawki zostały przygotowane przez W. Czarzastego, J. Sokołowską i I. Galińską z Departamentu Prawnego KRRiT. Ponadto J. Sokołowska i I. Galińska były zaangażowane w tworzenie innych przepisów autopoprawki i aktywnie uczestniczyły w tworzeniu całego projektu.

Sprawą otwartą pozostaje udział osób z URTiP, w tym w szczególności K. Kuhn.

Fakt ten zataiła przed komisją J. Sokołowska, która zeznała, że nawet nie rozmawiała na temat przepisów antykoncentracyjnych z wiceminister Jakubowską (zeznania J. Sokołowskiej z 18 marca 2003 r., k. 28). Kategorycznie stwierdziła, że “w pracach redakcyjnych, legislacyjno-redakcyjnych niewątpliwie mogę powiedzieć, że nikt z moich pracowników nie uczestniczył. Jeżeli mogłam uczestniczyć, to tylko ja.” Zeznała, że nie uczestniczyła wówczas w formułowaniu autopoprawki, dopuszczając jedynie możliwość kontaktów telefonicznych ad hoc (zeznania J. Sokołowskiej z 17 lipca 2003 r., k. 54, 55).

Fałszywe zeznania złożyła również w tej sprawie E. Ziemiszewska, która stwierdziła, początkowo uchylając się od odpowiedzi na pytanie, że zapis przepisów antykoncentracyjnych z 3 lipca 2002 r. rano powstał po rozmowie z wiceminister Jakubowską (zeznania E. Ziemiszewskiej z 18 listopada 2003 r., k. 82), “na podstawie materiału, który posiadała minister Aleksandra Jakubowska” (zeznania E. Ziemiszewskiej z 18 listopada 2003 r., k. 8). Komentując, kto przygotowywał pierwszą wersję tych przepisów dyrektor Ziemiszewska ponownie podkreśliła swój brak kompetencji i fakt, że decyzję na pewno podejmowała minister Jakubowska (zeznania E. Ziemiszewskiej z 18 listopada 2003 r., k. 14). Dyrektor Ziemiszewska wyraźnie stwierdziła, że nie byłaby w stanie sformułować tych przepisów w oparciu o ogólne dyrektywy minister Jakubowskiej, przyznając: “Ja rozumiem, że dyrektywa, wytyczne, dokumenty, które były podstawą do opracowania tego typu zapisów, były szczegółowe.” (zeznania E. Ziemiszewskiej z 18 listopada 2003 r., k. 16). Ponadto E. Ziemiszewska zeznała, że przepisów antykoncentracyjnych nie konsultowała z urzędnikami KRRiT (zeznania E. Ziemiszewskiej z 18 listopada 2003 r., k. 19)

Dyrektor Ziemiszewska, realizując polecenie wiceminister Jakubowskiej wynikające z ustaleń poczynionych na spotkaniu z premierem Millerem, przesłała drogą elektroniczną projekt autopoprawki uczestnikom spotkania 26 czerwca – podmiotom prywatnym, z prośbą o przekazanie uwag do dnia 5 lipca 2002 r. do godz. 12.00 (dowód; mail E. Ziemiszewskiej z 3 lipca 2002 r. – dokument II.1.a, w aktach sprawy).

Kolejna intensywna wymiana poczty elektronicznej w związku z przygotowywaniem autopoprawki pomiędzy KRRiT a ministerstwem kultury, w tym bezpośrednio A. Jakubowską miała miejsce 5 lipca 2002 r.. Wymiana ta sprowadzała się do konsultowania w DP KRRiT kolejnych wersji autopoprawek (opinia 147/105/0312, załącznik nr 9, 10). Kontakty z KRRiT tego dnia rano zostały poprzedzone telefonem A. Jakubowskiej do W. Czarzastego (o godz. 9.03) i W. Czarzastego do A. Jakubowskiej (o godz. 9.30).

Ostatnią wersję autopoprawki, otrzymaną z KRRiT A. Jakubowska przesłała przed godz. 16.00 5 lipca 2002 r. Tomaszowi Łopackiemu (opinia 147/105/0312, załącznik nr 26). Na jej podstawie sporządził on ostateczną wersję autopoprawki (opinia 147/105/0312, załącznik nr 46).

Agora dostarczyła do ministerstwa swoje uwagi 5 lipca 2002 r. z 4,5-godzinnym opóźnieniem (list Agory do ministerstwa kultury z 5 lipca 2002 r., dokument II.3, w aktach sprawy).

5 lipca 2002 r. wiceminister Jakubowska na druku ministra Celińskiego, bez powołania się na upoważnienie ministra kultury, przesłała do sekretarza Rady Ministrów projekt autopoprawki z prośbą o przedłożenie go pod obrady Rady Ministrów 9 lipca 2002 r.. Natomiast wiceminister Jakubowska powołała się w piśmie, że działa z polecenia premiera Leszka Millera (pismo z 5 lipca 2002 r.).

Należy zwrócić uwagę, że dzień wcześniej, 4 lipca 2002 r., nadawcy skierowali do premiera Leszka Millera list, w którym poinformowali, że autopoprawka nie jest wypełnieniem obiecanego 26 czerwca kompromisu i poprosili o przedłużenie terminu składania uwag do 12 lipca 2002 r.. Pismo to otrzymała do wiadomości również wiceminister Jakubowska (list nadawców z 4 lipca 2002 r., w aktach sprawy). Pomimo to 5 lipca 2002 r. około południa przekazała Agorze odmowną decyzję w sprawie przedłużenia terminu (treść faxu W. Rapaczyńskiej do A. Jakubowskiej z 5 lipca, w aktach sprawy). A. Jakubowska musiała bowiem skontaktować się z premierem Millerem w związku z ww. pismem nadawców z 4 lipca 2002 r. do premiera i otrzymać polecenie zakończenia prac nad projektem. Fakt zaangażowania premiera potwierdza to, że A. Jakubowska przesłała do wiadomości premiera L. Millera komunikat ministerstwa kultury dla prasy z 5 lipca 2002 r. (dokument utworzony 5 lipca 2002 r. o godz. 16.43; ostatnia modyfikacja: 5 lipca 2002 r. godz. 18.07) o przesłaniu autopoprawki do KPRM oraz o nie nadesłaniu w terminie do 5 lipca 2002 r. uwag m.in. przez Agorę (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 318, w aktach sprawy). W świetle powyższych faktów należy uznać, że była to decyzja premiera L. Millera.

Potwierdza to również wykaz połączeń telefonicznych pomiędzy wiceminister Jakubowską a premierem Millerem. 4 lipca 2002 r. wieczorem (godz. 21.25) A. Jakubowska skontaktowała się z kierowcą premiera, 5 lipca 2002 r. o 11.46 dzwoniła do sekretariatu premiera, wieczorem tego dnia miały miejsce dwie próby kontaktu sekretariatu premiera z A. Jakubowską, dokąd o godz. 21.00 A. Jakubowska oddzwoniła odbywając dłuższą rozmowę (billingi – w aktach sprawy).

Należy w związku z tym odrzucić wyjaśnienia A. Jakubowskiej, że wnioskując 5 lipca 2002 r. o umieszczenie w porządku obrad autopoprawki z powołaniem się na upoważnienie premiera, działała jedynie na podstawie ogólnego “upoważnienia” danego jej 26 lipca 2002 r. (zeznania A. Jakubowskiej z 7 listopada 2003 r., k. 30).

Należy zwrócić uwagę również na fakt, że 4 lipca 2002 r. doszło do krótkiego spotkania W. Rapaczyńskiej z premierem Millerem, w trakcie którego prezes Agory informowała premiera, że autopoprawka w kwestiach dekoncentracji nie wnosi dla Agory nic nowego (zeznania W. Rapaczyńskiej z 6 listopada 2003 r., k. 60).

Powyżej przytoczone dowody wskazują, że uzgodnienia z nadawcami prywatnymi nie miały dla premiera Leszka Millera de facto żadnego znaczenia. Nie było więc wówczas z jego strony gotowości do ustępstw w szczególności na rzecz Agory i złagodzenia antyagorowych przepisów antykoncentracyjnych.

Na uwagę zasługuje również fakt, że wiceminister Jakubowska przesłała do Kancelarii Premiera autopoprawkę w dniu, w którym minister Celiński był już zdymisjonowany. Z analizy zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że ostateczny tekst autopoprawki skierowanej do Kancelarii Premiera 5 lipca 2002 r. powstał tego dnia krótko przed godz. 17.00. 5 lipca 2002 r. o godz. 16.15 na komputerze T. Łopackiego utworzono plik “Autopoprawka – tekst ostateczny” – w nagłówku “Projekt z dnia 5.07.2002 r. godz. 16.48” (opinia 147/105/0312, załącznik nr 46, w aktach sprawy). Należy więc przyjąć, że wiceminister Jakubowska wysyłając następnie ten projekt do KPRM z wnioskiem o przedłożenie go pod obrady rządu, wiedziała już o dymisji ministra Celińskiego.

Wiceminister Jakubowska przesłała na polecenie premiera projekt, który nie spełniał żadnego z wymogów określonych w ustawie o Radzie Ministrów i Regulaminie dotyczących opracowywania, uzgadniania i wnoszenia projektu na posiedzenie Rady Ministrów. Wiceminister Jakubowska, przesyłając go w wyżej wymienionych okolicznościach, przekroczyła swoje uprawnienia. Również premier Leszek Miller przekroczył swoje uprawnienia, polecając przedłożenie projektu autopoprawki pod obrady Rady Ministrów. Zgodnie z § 6 ust. 1 Regulaminu pracy RM, tylko członkowie Rady Ministrów – w tym wypadku minister kultury - i szef KPRM mogą wnosić projekty rządowe na posiedzenie Rady Ministrów.

Po godzinie 18.00 W. Czarzasty kilkukrotnie kontaktował się na przemian z A. Jakubowską i R Kwiatkowskim, A. Jakubowska odbyła krótko po godz. 21.00 dłuższą rozmowę z L. Nikolskim, a po godz. 22.00 ponownie z W. Czarzastym.

Sekretarz Rady Ministrów, mimo niedochowania fundamentalnych warunków opracowywania i uzgadniania dokumentu (brak oceny skutków regulacji, brak uzasadnienia i opinii KIE, projekt nie został wysłany przez ministra kultury innym ministrom do uzgodnień, nie zaopiniowało go RCL, nie odbyła się komisja prawnicza, nie rozpatrywał jej komitet stały Rady Ministrów), rozesłał projekt członkom Rady Ministrów do rozpatrzenia 8 lipca 2002 r. (komunikat IV z 8 lipca 2002 r. o uzupełnieniu porządku obrad Rady Ministrów 9 lipca 2002 r). Dodać należy, że autopoprawka zawierała obszerne propozycje zmian projektu ustawy.

Warto zauważyć, że wiceminister Jakubowska przesłała projekt autopoprawki, a potem uzasadnienie, mimo iż sama złożyła dymisję.

Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że treść autopoprawki była uzgadniana nie z członkami rządu, tylko z przedstawicielami podmiotów gospodarczych działających na rynku audiowizualnym.

Podmiotom tym wiceminister Jakubowska przekazała projekt i wyznaczyła termin do zgłaszania uwag. Nadawcy prywatni wystąpili wprost do premiera i w piśmie z 4 lipca 2002 r. poinformowali, że treść autopoprawki nie odpowiada założeniom kompromisu z 26 czerwca oraz że zgłoszą szczegółowe uwagi do 12 lipca 2002 r. (list nadawców prywatnych z 4 lipca 2002 r.).

8 lipca 2002 r. A. Jakubowska przesłała L. Nikolskiemu pocztą elektroniczną projekt autopoprawki z 5 lipca 2002 r., uzasadnienie oraz komunikat ministerstwa kultury (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 318, w aktach sprawy). Następnie przekazała mu też wiadomość o treści: “Przesłałam Ci poprzednim e-mailem autopoprawkę wraz z uzasadnieniem, a także komunikat, który w piątek wysłałam do mediów i do Premiera. Wynika z niego jasno, iż 4 z 7 podpisanych pod listem z prośbą o przesunięcie terminu, przysłało swoje poprawki w terminie, to jest w piątek 5 lipca 2002 r.. Rozumiem jednak, że zaistniałe okoliczności wymagają przesunięcia autopoprawki na następne posiedzenie Rady Ministrów, choćby po to, by dać jakieś pozory, iż nowy minister kultury wie o co w tym wszystkim chodzi. Dostarczyłam Mu też pełny zestaw tych dokumentów. Pozdrawiam serdecznie OLA” (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 353, w aktach sprawy).

Oznacza to, że po stronie rządowej nadal nie było skłonności do kompromisowego rozstrzygnięcia sporu i była decyzja o prowadzeniu gry.

8 lipca 2002 r. Wanda Rapaczyńska przesłała uwagi Agory do projektu Markowi Wagnerowi i nowemu ministrowi kultury W. Dąbrowskiemu (pismo z 8 lipca 2002 r.), spotkała się, w wyniku zabiegów A. Michnika z ministrem Dąbrowskim i tego samego dnia z A. Jakubowską. 11 lipca 2002 r., ponownie w wyniku pośrednictwa Adama Michnika, W. Rapaczyńska przesłała premierowi Millerowi list wraz, zgodnie z jego życzeniem, z kolejnymi uwagami (pismo z 11 lipca 2002 r., II.7). Miały one charakter “gotowca legislacyjnego”, który w zakresie przepisów antykoncentracyjnych zawierał dwa warianty rozwiązań.

Wynika z tego, że “gra” z Agorą weszła w kulminacyjną fazę, a aktorem tej “gry” był bezpośrednio premier. Agora przesyłała premierowi wprost “gotowca legislacyjnego”.

9 lipca 2002 r. odbyło się posiedzenie Rady Ministrów. Jednak z powodu toczącej się “gry” z Agorą projekt autopoprawki nie został rozpatrzony, mimo polecenia premiera, o którym wspomniała wiceminister Jakubowska w piśmie przewodnim do sekretarza Rady Ministrów z 5 lipca 2002 r..

9 lipca 2002 r. E. Ziemiszewska zwróciła się do dyrektor Departamentu Prawnego KRRiT (J. Sokołowskiej lub jej zastępczyni I. Galińskiej) o analizę kolejnej wersji autopoprawki po konsultacjach z RCL: “Szanowna Pani Dyrektor! W załączeniu przekazuję autopoprawkę do projektu ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji oraz o zmianie innych ustaw, po konsultacji z RCL, z uprzejmą prośbą o szczegółową analizę pkt 15 i porównanie jego treści z zapisami obowiązującej ustawy. Z poważaniem. Ewa Ziemiszewska” (opinia 147/105/0312, załącznik nr 11). Jest to kolejne potwierdzenie zaangażowania KRRiT w proces legislacyjny w lipcu 2002 r.

Oficjalnie sekretarz Rady Ministrów wystąpił 10 lipca 2002 r. do nowego ministra kultury z informacją, że wniesiony przez wiceminister Jakubowską projekt autopoprawki zostanie umieszczony w porządku obrad Rady Ministrów na pisemny wniosek ministra. Dodatkowo poinformował o konieczności wcześniejszego rozpatrzenia projektu przez komitet Rady Ministrów (pismo A. Proksy z 10 lipca 2002 r.).

Równolegle trwały zakulisowe rozmowy. 10 lipca 2002 r. L. Rywin skontaktował się z W. Rapaczyńską informując ją, że reprezentuje interesy grupy powiązanej z kołami rządzącymi, mającej “moc sprawczą” a zajmującej się sprawami ustawy o RTV. Zaproponował W. Rapaczyńskiej spotkanie następnego dnia. (zeznania W. Rapaczyńskiej w prokuraturze okręgowej w Warszawie z 7 stycznia 2003 r., k. 2). 11 lipca 2002 r. w kawiarni w Hotelu Bristol doszło do spotkania Wandy Rapaczyńskiej z Lwem Rywinem, gdy po raz pierwszy sugerował jej danie łapówki, krytykując praktykę niedawania łapówek przez Agorę i oceniając, iż taka postawa źle wpływa a interesy spółki (zeznania W. Rapaczyńskiej z 18 lutego 2003 r., k. 4). W tym samym czasie przedstawiciele Agory kontaktowali się i spotykali z przedstawicielem prezydenta D. Szymczychą, nowym ministrem kultury W. Dąbrowskim, wiceminister Jakubowską i samym premierem Millerem (pisma W. Rapaczyńskiej do W. Dąbrowskiego i kancelarii premiera z 8 lipca 2002 r.; pismo W. Rapaczyńskiej do premiera Millera z 12 lipca 2002 r.; zeznania D. Szymczychy z 31 maja 2003 r., k.4; zeznania W. Dąbrowskiego z 16 kwietnia 2003 r., k. 9, 18; zeznania W. Rapaczyńskiej z 18 lutego 2003 r., k. 20). Bezpośrednio po rozmowie z L. Rywinem W. Rapaczyńska uczestniczyła w spotkaniu nadawców w ministerstwie kultury, w trakcie którego A. Jakubowska poinformowała ją o zmianie polityki rządu wobec Agory (zeznania W. Rapaczyńskiej z 18 lutego 2003 r., k. 20).

13 lipca 2002 r. doszło do spotkania R., Kwiatkowskiego z premierem L. Millerem. Stanowisko premiera R., Kwiatkowski przekazał L. Rywinowi (notatka L. Rywina do A. Kwaśniewskiego z 25 lipca 2002 r.).

Rozmowa W. Rapaczyńskiej z A. Jakubowską w czwartek 11 lipca 2002 r. rzeczywiście została uznana przez Agorę za istotny sygnał świadczący o przełomie w dotychczas zdecydowanie wrogiej Agorze postawie strony rządowej. Świadczy o tym treść listu przesłanego przez W. Rapaczyńską A. Jakubowskiej 14 lipca 2002 r. (list W. Rapaczyńskiej do A. Jakubowskiej datowany na 11 lipca 2002 r., przesłany 14 lipca 2002 r., w aktach sprawy).

Wynika z niego, że w piątek 12 lipca 2002 r. doszło do kolejnej rozmowy obu pań, w wyniku której poczyniono ustalenia co do dalszej współpracy. W trakcie spotkania A. Jakubowska przedstawiła W. Rapaczyńskiej “kierunek, harmonogram i ważkie punkty” w związku z przygotowywaną autopoprawką. Z listu wynika, że jedną z istotnych krytycznych uwag A. Jakubowskiej w stosunku do żądań Agory była kwestia z progu koncentracji (Agora postulowała 35%, A. Jakubowska w autopoprawce z 5 lipca 2002 r. zapisała 20%). A. Jakubowska żądała zmiany stanowiska Agory w tej sprawie.

Jak wynika z listu, po spotkaniu 12 lipca 2002 r. prawnicy Agory przygotowali kolejny, trzeci wariant przepisów antykoncentracyjnych (11 lipca 2002 r., jak wyżej wspomniano, “gotowca legislacyjnego” z dwoma wariantami przy progu 35% W. Rapaczyńska przesłała premierowi). “Gotowiec legislacyjny” został sporządzony w trybie pilnym przez prawnika Agory mec. Tadeusiaka i przesłane również 14 lipca 2002 r. (list elektroniczny W. Rapaczyńskiej do A. Jakubowskiej z 14 lipca 2002, godz. 16.16, w aktach sprawy).

Z listu wynika ponadto, że A. Jakubowska i W. Rapaczyńska umówiły się, najprawdopodobniej 12 lipca 2002 r., na kolejne spotkanie dotyczące kształtu przepisów antykoncentracyjnych. W omawianym liście z 14 lipca 2002 r. W. Rapaczyńska nalegała na spotkanie jeszcze tego samego dnia, w niedzielę.

Ponadto W. Rapaczyńska zawarła w liście sformułowanie, że “podobnie jak Pani Minister i Pan Premier” Agora opowiada się za objęciem zmianami również ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, co wskazuje na zaangażowanie premiera w dyskusje merytoryczne nad rozwiązaniami antykoncentracyjnymi. Istotnym jest ponadto ustalenie, kiedy premier wyraził taką opinię – można przyjąć, że około 11 lipca 2002 r., kiedy to otrzymał wyżej wspomnianego “gotowca legislacyjnego” od Agory.

Treść listu jest ponadto kolejnym potwierdzeniem faktu, że A. Jakubowska doskonale zdawała sobie sprawę z antyagorowego charakteru przepisów antykoncentracyjnych w autopoprawce. W. Rapaczyńska stwierdziła, że “przepisy antykoncentracyjne – w noweli i w autopoprawce – w dalszym ciągu są skonstruowane w taki sposób, aby uniemożliwić Agorze rozwój w mediach elektronicznych (radia, ewentualny zakup telewizji ogólnokrajowej) i aby wywłaszczyć ją z radiostacji” Wyraźnie wskazywała, że “podniesienie progu w autopoprawce z obecnie proponowanych 20% do 30% w niczym nie zmieni sytuacji jak długo podstawą jest udział w rynku gazet krajowych (są tylko 3 duże gazety), nadal nie będziemy mogli kupić Polsatu”.

Zgromadzony materiał dowodowy pozwala więc stwierdzić, że antyagorowy cel ustawy był z pełną determinacją realizowany do początku lipca 2002 r. W tym okresie premier Miller i wiceminister Jakubowska podczas rozmów z przedstawicielami Agory przekazali, że istnieje możliwość zawarcia przez rząd porozumienia z Agorą odnośnie kształtu przepisów antykoncentracyjnych. Jednocześnie premier Miller oraz A. Jakubowska stosując różnego rodzaju naciski chcieli zmusić Agorę do daleko idących ustępstw pokazując, że sytuacja Agory zależy wyłącznie od decyzji podejmowanych przez rząd. Nikt z przedstawicieli rządu nie przedstawił jednak Agorze szczegółowych warunków kompromisu. Szczegółowe warunki przyjęcia propozycji kompromisu przedstawił prezes Agory W. Rapczyńskiej w dniu 15 lipca 2002 r. Lew Rywin.

15 lipca 2002 r. około godz. 11.30 Lew Rywin, powołując się na premiera Leszka Millera, złożył propozycję korupcyjną Wandzie Rapaczyńskiej. W. Rapaczyńska nie odrzuciła korupcyjnej propozycji przekazanej przez Lwa Rywina, nie zapowiedziała poinformowania organów ścigania tylko zanotowała jej treść i zapowiedziała jej przekazanie A. Michnikowi (zeznania W. Rapaczyńskiej z 18 lutego 2003 r., k. 4, 5). Zachowanie Wandy Rapaczyńskiej jednoznacznie mogło być odczytane przez Lwa Rywina jako wstępne przyjęcie propozycji i wejście w negocjacje.

Po przekazaniu propozycji korupcyjnej Lew Rywin udał się na spotkanie z R., Kwiatkowskim, umawiając się wcześniej telefonicznie (dwa połączenie R., Kwiatkowskiego z Lwem Rywinem o godz. 11:54, 11:56). Należy uznać, że L. Rywin przekazał R., Kwiatkowskiemu relację z rozmowy z W. Rapaczyńską. Obaj odbyli rozmowę w ogrodach ambasady, spacerując w pewnym oddaleniu od innych gości, co wskazuje na poufny jej charakter (zdjęcia z 15 lipca 2002 r., w aktach sprawy). Następnie R., Kwiatkowski odbył długą rozmowę telefoniczną z A. Jakubowską, tego dnia dochodziło jeszcze do licznych połączeń między nimi. Bezpośrednio po tym ponownie zadzwonił do Rywina, który z kolei skontaktował się z W. Rapaczyńską o godz. 13.33. Został ponownie poinformowany, że sprawą będzie zajmował się A. Michnik. Po raz kolejny więc Rywin przekonał się o poważnym przyjęciu przekazanej przez niego propozycji i o wejściu Agory w grę korupcyjną z reprezentowaną przez niego “grupą trzymającą władzę”.

Po tym fakcie Rywin kontaktował się z R., Kwiatkowskim jeszcze dwukrotnie. Tego dnia w stałym i intensywnym kontakcie telefonicznym pozostawali ponadto A. Jakubowska i W. Czarzasty, a Jakubowska pozostaje w stałym kontakcie z E. Ziemiszewską, ministerstwem kultury i URTiP (billingi, w aktach sprawy).

15 lipca 2002 r. sekretarz Rady Ministrów otrzymał telefonicznie polecenie umieszczenia projektu autopoprawki w porządku obrad Rady Ministrów zwołanej na 16 lipca 2002 r.. Jak zeznał przed komisją, nie pamięta, czy wniosek ten złożyła ustnie wiceminister Jakubowska czy Marek Wagner, gdyż “polecenia premiera przekazuje mi zazwyczaj szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów” (notatka A. Proksy z 23 października 2003 r., k. 3 oraz Komunikat III Sekretarza Rady Ministrów z 15 lipca 2002 r. – w aktach sprawy). Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego można przyjąć, że wiceminister Jakubowska po telefonicznej rozmowie z premierem Millerem przekazała A. Proksie również telefonicznie między godz. 13.00 a 16.15 polecenie premiera włączenia do porządku obrad Rady Ministrów punktu dotyczącego rozpatrzenia projektu autopoprawki (zeznania A Jakubowskiej z 7 listopada 2003 r., k. 18; zeznania A. Proksy z 19 listopada 2003 r., k. 7, 23; zeznania M. Wagnera z 20 listopada 2003 r., k. 5).

Projekt został jednak kilkanaście godzin później zdjęty z porządku obrad.

Oceniając zgromadzony materiał dowodowy, należy przyjąć, że w wyniku rozmowy telefonicznej wiceminister Jakubowskiej z Wandą Rapaczyńską Agora została poinformowana, iż decyzją premiera następnego dnia zostanie przyjęty projekt ustawy uniemożliwiający zakup Polsatu przez Agorę. Wanda Rapaczyńska poinformowała o tym Adama Michnika, a ten odbył telefoniczną rozmowę z Leszkiem Millerem. Bezspornym jest więc fakt, że Adam Michnik podjął negocjacje z premierem w sprawie umożliwienia zakupu Polsatu przez Agorę.

Po telefonie Adama Michnika Leszek Miller polecił Markowi Wagnerowi zdjąć projekt z porządku posiedzenia Rady Ministrów. Marek Wagner wykonał polecenie premiera, tj. nakazał telefonicznie sekretarzowi A. Proksie wycofanie tego punktu (odręczna adnotacja Marka Wagnera na Komunikacie III – s. 141 tzw. Raportu Rydlewskiego – w aktach sprawy). Wyjaśnienia przyczyn i okoliczności zdjęcia tego punktu z porządku obrad Rady Ministrów złożone przez M. Wagnera i A. Proksę w trakcie zeznań przed komisją należy uznać za niewiarygodne, mające na celu ukrycie prawdziwej przyczyny, tj. prośby Adama Michnika (zeznania A. Proksy z 19 listopada 2003 r., k. 8; zeznania M. Wagnera z 20 listopada 2003 r., k. 6).

M. Wagner i A. Proksa, przedstawiając swoją wersję okoliczności zdjęcia z porządku obrad Rady Ministrów projektu, nie zauważyli, że świadczyłoby to o przekroczeniu przez nich ich kompetencji w zakresie ustalania porządku obrad Rady Ministrów. Zgodnie z art. 148 pkt 2 Konstytucji RP i art. 17 ustawy o RM tylko premier ustala porządek obrad Rady Ministrów i zadanie to nie może być delegowane na inne osoby (szefa KPRM czy sekretarza Rady Ministrów), a co dopiero na podstawie mglistych, ustnych upoważnień. Ponadto powoływanie się przez M. Wagnera na wzgląd, jakim miała być dbałość o przestrzeganie procedur prawnych podczas prac nad autopoprawką, w świetle ustalonych przez komisję notorycznych i rażących naruszeń wymaganych procedur prawnych, całkowicie nie zasługuje na wiarygodność.

Należy uznać, że premier Miller, przy pomocy wiceminister Jakubowskiej i M. Wagnera wywarł nacisk na Agorę: w tym samym dniu, czyli 15 lipca 2002 r., telefonicznie, powołując się na premiera, A. Jakubowska spowodowała umieszczenie projektu autopoprawki w porządku obrad, a następnie jej wycofanie za pomocą “telefonu Michnika do premiera”. (zeznania A. Michnika z 21 października 2003 r., k. 42 i nast.; zeznania W. Rapaczyńskiej z 5 listopada 2003 r., k. 16 i nast.; zeznania A. Jakubowskiej z 7 listopada 2003 r., k. 29 i nast.). Rozmowa ta wskazuje na zakulisowe działania i pozaformalne dogadywanie się stron.

Należy zaznaczyć, że autopoprawka ta była identyczna w treści z projektem z 5 lipca 2002 r., nie uwzględniła w niej więc żadnych uwag nadawców prywatnych, w tym Agory, które napływały do ministerstwa kultury, KPRM i premiera Millera. Złożenie wniosku o umieszczenie projektu w porządku obrad Rady Ministrów kłóci się również z deklaracją A. Jakubowskiej o zmianie polityki rządu wobec Agory (zeznania W. Rapaczyńskiej z 18 lutego 2003 r., k. 20; zeznania A. Jakubowskiej z 22 marca 2003 r., k. 32) i późniejszą rozmową z 12 lipca 2002 r.. Należy odrzucić tezę, że premier, który przecież pozostawał w stałym kontakcie z A. Michnikiem, spotykał się z W. Rapaczyńską, otrzymywał pisma mówiące o antyagorowym charakterze dotychczasowej autopoprawki był wprowadzany w błąd przez wiceminister Jakubowską.

Fakt, że 15 lipca 2002 r., na dzień przed posiedzeniem Rady Ministrów, premier Miller za pośrednictwem wiceminister Jakubowskiej jedynie chciał wywrzeć nacisk na Agorę potwierdza dodatkowo to, że tego dnia A. Jakubowska włączyła do prac nad autopoprawką prezesa UOKiK-u. 15 lipca 2002 r. dwie dyrektorki z UOKiK-u przesłały do Ministerstwa Kultury wersję przepisów antykoncentracyjnych, która później stała się podstawą dalszych prac uwzględniających postulaty Agory (mail A. Jakubowskiej z 16 lipca 2002 r.; list elektroniczny J. Steppy z 16 lipca 2002 r. – w aktach sprawy; zeznania C. Banasińskiego z 1 lipca 2003 r., k. 34). Wersję tę A. Jakubowska zobowiązała się w trakcie wieczornej rozmowy (o godz. 21.40) przesłać jeszcze tego samego dnia W. Rapaczyńskiej, co jednak nastąpiło dopiero następnego dnia (mail W. Rapaczyńskiej do A. Jakubowskiej z 15 lipca 2002 r. godz. 23.28; zeznania W. Rapaczyńskiej z 5 listopada 2003 r., k.22, 23). Późnym wieczorem o godz. 22.37 A. Jakubowska przesłała do C. Banasińskiego pocztą elektroniczną wiadomość o następującej treści: “Egzekucja została odroczona o tydzień. Możemy spokojnie działać.” (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 360, w aktach sprawy).

Wieczorem miały miejsce liczne kontakty telefoniczne R., Kwiatkowskiego z A. Jakubowską oraz A. Jakubowskiej z ministerstwem kultury i W. Czarzastym. W świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego należy wnioskować, że związane one były z pracami nad projektem nowelizacji.

16 lipca 2002 r. o godz. 8.50 W. Czarzasty odbył dłuższą rozmowę telefoniczną z A. Jakubowską.

Bezpośrednio po tym, 16 lipca 2002 r. godz. 8.58 na komputerze T. Łopackiego ostatecznie powstał dokument o nazwie “Autopoprawka nowa1” (utworzony po godz. 17.00 dzień wcześniej). Wynika z niego, że została podjęta decyzja o zmianie w zakresie przepisów antykoncentracyjnych – opatrzono je nagłówkiem “ZMIANA ZAPISU” i oznaczono kursywą. Warto zaznaczyć, że w wersji tej wykreślono wyraźnie zapis dotyczący 3-% ograniczenia tantiem (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 383, w aktach sprawy). W tym samym czasie na komputerze T. Łopackiego powstał też dokument o nazwie: “UZASADNIENIE III” – pkt. I, w którym omówione były przepisy antykoncentracyjne z niekorzystnym dla Agory progiem 20%, opatrzony został roboczym nagłówkiem “zmiana zapisu w projekcie”, a cały punkt zaznaczono kursywą (opinia 147/105/0312, załącznik nr 71).

Po prawie godzinie, 16 lipca 2002 r. o godz. 9.55 (ostatnia modyfikacja godz. 11.43) na komputerze T. Łopackiego powstał dokument o nazwie “Koncentracja”. W art. 36 ust 3 pkt 1 pojawił się próg koncentracji 30%, liczony osobo dla radia, telewizji i gazet codziennych (rynki liczone osobno). Rynek prasy zdefiniowano wg sprzedanych egzemplarzy; upoważnienie do wyznaczania rynków przewidziane dla Rady Ministrów, a więc zgodnie z oczekiwaniami Agory. Kolejnym istotnym ustępstwem było złagodzenie przepisów antykoncentracyjnych dla lokalnego rynku radiowego (opinia 147/105/0312, załącznik nr 65).

Jest to kolejne potwierdzenie tezy, że prace nad przepisami antykoncentracyjnymi korzystnymi dla Agory podjęte zostały po przekazaniu przez Lwa Rywina propozycji korupcyjnej. Dokumenty te powstały po konsultacji A. Jakubowskiej z W. Czarzastym.

Warto zwrócić uwagę, że A. Jakubowska przyznała, iż obok kwestii uprawnień KRRiT drugą kwestią pozostającą w sferze zainteresowania W. Czarzastego była sprawa radiowych rozgłośni lokalnych. W. Czarzasty miał przesyłać A. Jakubowskiej opinie w tej sprawie (zeznania A. Jakubowskiej z 8 października 2003 r., k. 48; zeznania A. Jakubowskiej z 9 października, 72. posiedzenie komisji, s. 6). Pierwsza zmiana w tym zakresie dokonała się 16 lipca 2002 r. rano.

16 lipca 2002 r. trwały ponadto intensywne kontakty A. Jakubowskiej z UOKiKiem: o godz. 12.15 – mail E. Witkowskiej z UOKiKu do A. Jakubowskiej; o godz. 13.41 – mail A. Jakubowskiej do E. Witkowskiej z UOKiKu, w którym A. Jakubowska prosiła o ostateczną wersję przepisów antykoncentracyjnych; o godz. 16.26 mail J. Steppa z UOKiKu do A. Jakubowskiej i T. Łopackiego z wersją przepisów antykoncentracyjnych (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 367, 371; opinia 147/105/0312, załącznik nr 30, w aktach sprawy)

16 lipca 2002 r. o godz. 17.10 A. Jakubowska przesłała W. Rapaczyńskiej wiadomość: “Szanowna Pani Prezes, przesyłam ostatnią wersję UOKiK (szczerze mówiąc, jeszcze się z nią nie zapoznałam). Pozdrawiam Aleksandra Jakubowska” Do listu załączyła wersję przepisów antykoncentracyjnych z progiem koncentracji dla telewizji, radia i prasy – po 30%; upoważnienie ustawowe dla sposobu wyznaczania rynków ze szczegółowymi wytycznymi dla Rady Ministrów (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 374, w aktach sprawy). O godz. 17.40 Rywin ponownie skontaktował się z W. Rapaczyńską.

Tego samego dnia, 16 lipca 2002 r. w Ministerstwie Kultury odbyła się nieformalna “konferencja uzgodnieniowa” z udziałem wiceminister Jakubowskiej, Wandy Rapaczyńskiej, Cezarego Banasińskiego i dwóch dyrektorek z UOKiK-u. Kilka minut przed spotkaniem doszło do rozmowy wiceminister Jakubowskiej z Wandą Rapaczyńską, w trakcie której Jakubowska zaproponowała udział w rozmowach W. Czarzastego, czemu Rapaczyńska kategorycznie się sprzeciwiła (zeznania W. Rapaczyńskiej z 19 lutego 2003 r., k. 40, 41).

W dalszych pracach nad autopoprawką prezes Banasiński kontaktował się z prawnikiem Agory M. Tadeusiakiem, do siedziby Agory udała się również raz dyrektor Ziemiszewska w celu dokonania uzgodnień (zeznania C. Banasińskiego z 1 lipca 2003 r., k. 34-37; zeznania W. Rapaczyńskiej z 19 lutego 2003 r., k. 40, 41; zeznania E. Ziemiszewskiej z 18 listopada 2003 r., k. 30, 31).

Po 15 lipca 2002 r. w sposób istotny zintensyfikowały się kontakty A. Jakubowskiej z przedstawicielami Agory, przy jednoczesnym zaniedbaniu kontaktów z innymi nadawcami prywatnymi. Również Helena Łuczywo przyznała, że w tym czasie nie utrzymywała stałych kontaktów z innymi nadawcami (zeznania H. Łuczywo z 7 października 2003 r., k. 25).

Kontakty między A. Jakubowską a W. Rapaczyńską trwały dalej 17 lipca 2002 r..

17 lipca 2002 r. godz. 18.14 W. Rapaczyńska przesłała do A. Jakubowskiej maila o nazwie “Ustawa o radiofonii – autopoprawka” (jego treść jest nieznana)

Jako odpowiedź A. Jakubowska niezwłocznie (o godz. 18.17) przesłała W Rapaczyńskiej informację o treści: “Przesyłam zapis projektu, który z naszego punktu widzenia wydaje się optymalny. Nie sądzę, aby wersje zbliżone do trzeciego wariantu, który wspólnie dyskutowaliśmy z Panią Prezes Rapaczyński i Prezesem Banasińskim były realne. Proszę o zastanowienie się, co w “poetyce” przesyłanej przeze mnie propozycji można jeszcze zmienić, gdyż moim zdaniem powinna być wyjściowym materiałem. Pozdrawiam Aleksandra Jakubowska” (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 514, w aktach sprawy).

W załączniku przesłała dokument zawierający przepis anykoncentracyjne przygotowane w UOKiKu i zmodyfikowane w Ministerstwie Kultury. W przepisach tym zmodyfikowane zostały progi koncentracji w stosunku do dokumentu przesłanego W. Rapaczyńskiej dzień wcześniej, tj. 16 lipca 2002 r.. Zaostrzony został próg koncentracji dla telewizji i radia (liczonego osobno w skali regionalnej i ogólnopolskiej) do 20%. Próg koncentracji na rynku prasy pozostał na poziomie 30%, ale wbrew postulatom Agory przekazywanym stronie rządowej sposób liczenia tych rynków (tzn. oddzielnie) nadal uniemożliwiał zakup Polsatu. Należy zwrócić uwagę, że taki kształt przepisów dotyczących krossowania mediów nie mógł być przypadkiem. W wersji z 16 lipca 2002 r. sposób liczenia rynków mógł budzić wątpliwości, w wersji z 17 lipca 2002 r. zapis jest całkowicie jasny – na niekorzyść Agory.

W stosunku do wersji przygotowanej przez UOKiK 16 lipca, w wersji z 17 lipca 2002 r. w ministerstwie kultury, obok wyżej wskazanej modyfikacji, wprowadzone zostały zmiany dotyczące lokalnego rynku mediów, w tym w szczególności rynku radiowego (art. 36 ust. 3 pkt 1 lit. b; Art. 36a ust. 1 i 2).

Nie ulega wątpliwości, że zmiany te zostały wprowadzone z inspiracji W. Czarzastego. Z zeznań samej A. Jakubowskiej wynika, że interesował się on w lipcu sprawą lokalnego rynku radiowego, przesyłał jej opinie w tej sprawie (zeznania A. Jakubowskiej z 8 października 2003 r., k. 48; zeznania A. Jakubowskiej z 9 października, 72. posiedzenie komisji, s. 6).

Najważniejszy jest jednak fakt, że omawiana wersja przepisów antykoncentracyjnych jest tożsama z wersją przesłaną dzień później, tj. 18 lipca 2002 r. Lechowi Nikolskiemu z wiadomością, że jest to wersja “ministerialno-uokikowsko-czarzasta” (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 523, w aktach sprawy).

Dowód ten świadczy o bezpośrednim zaangażowaniu W. Czarzastego, w newralgicznym momencie po przekazaniu przez Lwa Rywina propozycji korupcyjnej 15 lipca 2002 r., w konstruowanie zapisów antykoncentracyjnych. W. Czarzasty w trakcie zeznań starał się zataić swój bezpośredni udział w pracach nad projektem Zeznał, że nie miał wpływu na kształt konkretnych rozwiązań, pytano go jedynie o opinię (protokół przesłuchania W. Czarzastego z dnia 20.03.2003, s. 21, 22). Przyznał jedynie, że kontaktował się w tym czasie z A. Jakubowską, L. Nikolskim (protokół przesłuchania W. Czarzastego z dnia 21.03.2003, s. 30). Udziałowi W. Czarzastego w redagowaniu przepisów autopoprawki zaprzeczała również A. Jakubowska (zeznania A. Jakubowskiej z 8 października 2003 r., k. 48).

W tym czasie A. Jakubowska i W. Czarzasty pozostawali też w stałym i częstym kontakcie telefonicznym. Ponadto po zakończeniu licznych konsultacji z W. Czarzasty i przesłaniu omawianej kolejnej wersji przepisów antykoncentracyjnych W. Rapaczyńskiej A. Jakubowska dwukrotnie (o godz. 18:55 i 19:18) odbyła rozmowy telefoniczne z L. Nikolskim. Tego dnia należy odnotować również liczne kontakty telefoniczne A. Jakubowskiej z R., Kwiatkowskim (billingi, w aktach sprawy). Nie ulega wątpliwości, że dotyczyły one sprawy przepisów antykoncentracyjnych i negocjacji z Agorą.

Z treści listu A. Jakubowskiej z 17 lipca 2002 r. do W. Rapaczyńskiej wynika, że nawet w wyniku spotkania obu pań i prezesa Banasińskiego nie udało się uzgodnić stanowisk. A. Jakubowska odrzuciła proponowaną wersję przepisów antykoncentracyjnych nawet w najostrzejszej dla Agory wersji z trzeciego wariantu, przesłanego jej 14 lipca 2002 r.. “Poetyka” przepisów zaproponowanych przez A. Jakubowską i W. Czarzastego oznaczała tendencję do utrzymania istotnej roli KRRiT w procesie oceny stanu koncentracji na rynku mediów. Zaostrzono przepisy antykoncentracyjne i nie budziło żadnych wątpliwości, że w takim ich kształcie Agora nadal nie mogła kupić Polsatu. Ze względu na prezentowaną otwartość strony rządowej na korzystne zmiany, które jednak - mimo wiedzy, w jakim kierunku miałyby iść - nie następowały, należy traktować to w kategoriach dalszego nacisku na Agorę. Adam Michnik, wbrew zapewnieniom W. Rapaczyńskiej, nie skontaktował się z Rywinem, jego mocodawcy nie mieli więc ostatecznej odpowiedzi Adama Michnika na propozycję korupcyjną. Zamiast tego W. Rapaczyńska prowadziła negocjacje z A. Jakubowską na temat kształtu przepisów antykoncentracyjnych.

18 lipca 2002 na posiedzeniu komisji kultury A. Jakubowska złożyła oświadczenie na temat zaawansowania prac nad autopoprawką, wyrażając przekonanie, że zostanie przyjęta raczej po wakacjach. Nie wspomniała, że projekt autopoprawki skierowała już 5 lipca 2002 r. na posiedzenie Rady Ministrów. Stwierdziła też, że zapisy o nadmiernej koncentracji w ujęciu procentowym z wymienieniem rynków “zajmą nam jeszcze trochę czasu” (zapis posiedzenia komisji kultury i środków przekazu z 18 lipca 2002 r.; zeznania A. Jakubowskiej z 22 września 2003 r., k. 29). Po raz kolejny wskazuje to, że wniesienia projektu pod obrady Rady Ministrów nie traktowała jako zakończenia prac nad projektem, ale środek nacisku na Agorę.

18 lipca 2002 r. ok. godz. 10.00 Wanda Rapaczyńska odbyła z A. Jakubowską krótkie, 15-minutowe spotkanie. O godz. 9.40 A. Jakubowska zatelefonowała do L. Nikolskiego, odbywając z nim dłuższą rozmowę. W wyniku spotkania kilka godzin później z siedziby Agory A. Jakubowska otrzymała list z dołączonymi uwagami i propozycjami odnoszącymi się do postanowień o zakazie nadmiernej koncentracji kapitału w mediach. Był to “gotowiec legislacyjny”, dokument zawierał gotowe propozycje przepisów antykoncentracyjnych, które w pełni satysfakcjonowałyby Agorę. Zawarto też regulacje dotyczące innych postanowień propozycji autopoprawki. W. Rapaczyńska w piśmie tym stwierdziła, że rozwiązanie zostało oficjalnie skonsultowane “przez naszych doradców z prezesem urzędu ochrony konkurencji i konsumentów p. Cezarym Banasińskim i ma jego pełną aprobatę” (list W. Rapaczyńskiej do A. Jakubowskiej z 18 lipca 2002 r., dokument II.19 – w aktach sprawy).

Z treści listu wynika, że W. Rapaczyńska została poinformowana, że autopoprawka będzie rozpatrywana 23 lipca 2002 r. przez Radę Ministrów. Oznacza to, że miała świadomość, iż w ciągu 5 dni Agora musi uzgodnić ze stroną rządową korzystną wersję projektu.

Powyższe wskazuje, że kontynuowano nieprzewidziany prawem tryb nieformalnego opracowywania dokumentu rządowego przez wysokich urzędników z prywatnym przedsiębiorcą. Agora nazywa tę współpracę “oficjalną konsultacją”.

W tym miejscu należy zauważyć, że ten sam prezes UOKiK-u Cezary Banasiński 8 lipca 2002 r. wysłał do sekretarza Rady Ministrów pismo, będące odpowiedzią na projekt autopoprawki skierowany do rozpatrzenia przez Radę Ministrów, informując, że nie wnosi uwag (pismo z 8 lipca 2003 r. – w aktach sprawy). Oficjalnie premierowi odpowiada on, że nie ma uwag, a nieoficjalnie współpracuje z Agorą przy redagowaniu korzystnych dla niej przepisów.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że kilkanaście minut później, o godz. 10.30, A. Jakubowska spotkała się z szerszą grupą nadawców, przedstawiając im wersję autopoprawki bez przepisów antykoncentracyjnych (zeznania W. Rapaczyńskiej z 5 listopada 2003 r., k. 94; zeznania A. Jakubowskiej z 21 listopada 2003 r., k.63). Oznacza to, że w tej kwestii negocjacje toczyły się jedynie w kręgu Agory i nieformalnego zespołu ze strony rządu. Co znamienne i korespondujące z propozycją korupcyjną L. Rywina, w okresie po 15 lipca 2002 r. przedstawiciele Agory otrzymywali kolejne wersje tylko przepisów antykoncentracyjnych, pozostali nadawcy – cały projekt bez przepisów o koncentracji w mediach.

W dniu 18 lipca 2002 r. doszło do spotkania premiera Millera z Adamem Michnikiem podczas, którego Michnik poinformował premiera o złożeniu przez Lwa Rywina Wandzie Rapaczyńskiej w dniu 15 lipca 2002 r. propozycji korupcyjnej. Leszek Miller zdecydowanie zaprzeczył, że miał cokolwiek wspólnego z propozycją złożoną przez Rywina i że wysyłał emisariusza do Agory. Przyznał jednak, że do niego przychodził z misją zawarcia kompromisu Robert Kwiatkowski (zeznania A. Michnika z 8 lutego 2003 r., k. 12; zeznania A. Michnika z 10 lutego 2003 r., k. 74). Dopiero po spotkaniu Adama Michnika z Leszkiem Millerem 18 lipca 2002 r. pojawiła się pierwsza wersja autopoprawki umożliwiająca formalnie zakup Polsatu przez Agorę, co miało miejsce 19 lipca 2002 r. wieczorem.

List od W. Rapaczyńskiej wraz z “gotowcem legislacyjnym” został przesłany z Agory do A. Jakubowskiej krótko po godz. 13.00 18 lipca 2002 r.. A. Jakubowska odczytała wiadomość tego dnia o godz. 17.32 (potwierdzenie odbioru wiadomości “materiały_od_Wandy_Rapaczynski”, opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 521, w aktach sprawy) i niezwłocznie, wraz z przepisami przygotowanymi przez UOKiK i zmodyfikowanymi w ministerstwie kultury pod kierunkiem W. Czarzastego przesłała o godz. 17.39 Lechowi Nikolskiemu z wiadomością: “Przesyłam Ci wersje ostateczną zapisu o zakazie koncentracji w wykonaniu Agory i wersję ministerialno-uokikowsko-czarzastą, nad którą jeszcze Włodek pracuje, cobyś był zorientowany przed jutrzejszym spotkaniem. Całuski Ola” (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 523, w aktach sprawy). Jak już wyżej wskazano, owa wersja “ministerialno-uokikowsko-czarzasta” powstała najpóźniej 17 lipca 2002 r.. W. Rapaczyńska otrzymała ją tego dnia wieczorem.

Przesłanie L. Nikolskiemu wersji przepisów proponowanych przez Agorę z jednej, a UOKiK i ministerstwo kultury z drugiej świadczy również o zaangażowaniu w negocjowanie ich kształtu szefa gabinetu politycznego premiera. Należy zwrócić uwagę, że miało to miejsce wieczorem w dniu, kiedy rozmowę z premierem Millerem na temat propozycji korupcyjnej odbył Adam Michnik.

Należy przyjąć, że Lech Nikolski, w ramach politycznego nadzoru nad pracami zleconymi mu przez Leszka Millera, miał wziąć udział w spotkaniu, o którym mowa w ww. mailu, tj. 19 lipca 2002 r., którego tematem był kształt przepisów antykoncentracyjnych.

Z kolei inna wiadomość, przesłana przez A. Jakubowską C. Banasińskiemu18 lipca 2002 r. o godz. 10.30: “Szanowny Panie Prezesie, ponieważ do tej pory nie dotarły do mnie żadne materiały od p. mec. Tadeusiaka, proszę, by Pan przeanalizował nadesłany przeze mnie wczoraj projekt, uznając go jako projekt wyjściowy do naszego jutrzejszego spotkania, o którym, mam nadzieję, pan minister Nikolski zdążył już poinformować. Pozdrawiam – Aleksandra Jakubowska” (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 518, w aktach sprawy) świadczy o koordynującej roli Lecha Nikolskiego w negocjacjach z Agorą, gdy tymczasem A. Jakubowska (przy współpracy W. Czarzastego) zajmowała się konstruowaniem przepisów antykoncentracyjnych. Wszystko to działo się więc co najmniej za wiedzą i zgodą premiera Leszka Millera.

Pierwsza znana komisji wersja przepisów antykoncentracyjnych, zgodnie z którą Agora mogła kupić Polsat, pojawił się 19 lipca 2002 r. wieczorem. W wersji tej rynki miały być liczone łącznie przy progu 30%, co umożliwiał zakup Polsatu przez Agorę (zeznania W. Rapaczyńskiej z 5 listopada 2003 r., k. 28, zeznania E. Lewszuk z 6 listopada 2003 r., k.14). Jednocześnie jednak zaostrzone zostały przepisy dotyczące krossowania telewizji ogólnopolskiej i radia (art. 36 ust. 3 pkt 1). W stosunku do poprzedniej wersji wprowadzono całkowity zakaz posiadania przez właściciela ogólnopolskiego radia ogólnopolskiej stacji telewizyjnej (gdy tymczasem poprzednio zakaz ten dotyczył właściciela radia, który kontroluje 20 lub 30% rynku - w zależności od wersji autopoprawki).

W wersji tej pojawiła się jednak jeszcze inna zmiana, mogąca niweczyć korzyści związane z progiem 30% - poprzez stworzenie pola dla dyskrecjonalnych działań KRRiT. Dokonano mianowicie istotnej zmiany w delegacji ustawowej do wydania rozporządzenia określającego sposób wyznaczania rynków i liczenia udziałów w nich, przekazując kompetencję KRRiT (która miała działać w porozumieniu z UOKiKiem), a nie Radzie Ministrów jak to było w poprzedniej wersji. Ponadto zniknęły szczegółowe wytyczne co do treści rozporządzenia, otwierając szersze pole działania uznaniowego dla członków KRRiT. Brak jest też domniemania dla prezesa UOKiK, co oznacza, że każdorazowe przekroczenie progu będzie oznaczać nieudzielenie koncesji, bez możliwości oceny, czy rzeczywiście naruszono konkurencyjność na rynku. Ponadto w omawianej autopoprawce zawarta była regulacja wyłączająca stosowanie art. 106 kpa, co według interpretacji Agory oznaczało, że KRRiT nie jest przy udzielaniu koncesji związana postanowieniem prezesa UOKiK określającego poziom udziału nadawcy w rynku. Na wagę tego zapisu w trakcie zeznań przed Komisją wskazywała Helena Łuczywo, stwierdzając, że KRRiT jest powszechnie oskarżana o stosowanie niejasnych kryteriów. (zeznania H. Łuczywo z 7 października 2003 r., k. 4).

W trakcie zeznań przed Komisją Wanda Rapaczyńska powiązała taki kształt regulacji z propozycją Rywina, stwierdzając: “Zwracam uwagę, że Lew Rywin, jak mówił o tym, jak mamy płacić za ustawę, mówił, że 30% po podpisaniu przez prezydenta, 70% po zakupie Polsatu. A to znaczy, że zgodę Krajowej Rady on wycenił na dwa razy tyle co rząd, Sejm, Senat i prezydenta Rzeczypospolitej. Tak, bo tylko 30% było za ustawę, bo de facto prawdziwa decyzja jest w Krajowej Radzie, nawet jak ustawa pozwala. [na zakup Polsatu przez Agorę – przyp. Z.Z.]” (zeznania W. Rapaczyńskiej z 5 listopada 2003 r., k. 27).

Omawiana wersja, zawierająca tylko przepisy antykoncentracyjne, została przesłana Adamowi Michnikowi oraz mec. Tadeusiakowi 19 lipca 2002 r. wieczorem (dokument I.7, w aktach sprawy). Dokument ten został utworzony tego dnia o godz. 19.16 (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 542, w aktach sprawy) i bezpośrednio po przesłaniu odebrany, jak można sądzić, przez Adama Michnika (potwierdzenie odbioru z 19 lipca 2002 r. o godz. 19.36 - opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 548, w aktach sprawy).

Należy zaznaczyć, że Aleksandra Jakubowska, przesyłając informację A. Michnikowi, stwierdziła że są to przepisy “dające możliwość rozwoju Agorze, a rządowi – wyjście z sytuacji może nie do końca z tarczą, ale choć z pozorami, że nie na tarczy”, a wersja ta została zaakceptowana przez zarówno C. Banasińskiego, jak i samego premiera Millera.

Oznacza to, że po przekazaniu propozycji korupcyjnej przez Lwa Rywina 15 lipca 2002 r. i spotkaniu z A. Michnikiem 18 lipca 2002 r., premier Leszek Miller zaakceptował taką wersję przepisów antykoncentracyjnych, która w pełni korespondowała z treścią propozycji korupcyjnej.

Ponadto analiza kolejnych wersji autopoprawek z 18 lipca 2002 r. (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 523, w aktach sprawy) oraz z 19 lipca 2002 r. (mail A. Jakubowskiej do Adama Michnika z 19 lipca 2002 r. godz. 19.23, dokument I.7, w aktach sprawy) wskazuje, że oprócz wyżej wskazanych zmian w art. 36 ust. 3 była to jedyna zmiana przepisów antykoncentracyjnych. Należy uznać, że rozwiązanie to zostało zaproponowane przez Włodzimierza Czarzastego. Wskazuje na to w szczególności wyżej wspomniana informacja A. Jakubowskiej dla L. Nikolskiego z 18 lipca 2002 r., że W. Czarzasty pracuje jeszcze nad przepisami antykoncentracyjnymi (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 523, w aktach sprawy). Koresponduje to ze stwierdzeniem A. Jakubowskiej, która w trakcie październikowych zeznań przyznała, że W. Czarzasty interesował się sprawą uprawnień KRRiT (zeznania A. Jakubowskiej z 8 października 2003 r., k. 48; zeznania A. Jakubowskiej z 9 października, 72. posiedzenie komisji, s. 6).

Już po przesłaniu wersji przepisów antykoncentracyjnych A. Jakubowska odbyła dłuższe rozmowy telefoniczne najpierw z W. Czarzastym (o godz. 20:13) i L. Nikolskim (o godz. 20:33)

Tego dnia, tj. 19 lipca 2002 r., Robert Kwiatkowski skontaktował się krótko po południu (o godz. 12:43) z L. Rywinem i odbył z nim dłuższą rozmowę telefoniczną. Następnie Rywin trzykrotnie kontaktował się z Kwiatkowskim o godz. 12:46, 17:10, natomiast ostatnią rozmowę odbył późnym wieczorem o godz. 21:12.

W dniu 20 lipca 2002 r. podczas rozmowy telefonicznej Adam Michnik przekazał Leszkowi Millerowi informację, że kolejna wersja autopoprawki nie spełnia oczekiwań Agory. Następnie, przez kierowcę, przysłanego przez premiera przekazał mu uwagi Agory do autopoprawki (zeznania A. Michnika z 21 października 2003 r., k. 87; dokument II.22, w aktach sprawy). A więc znów bezpośrednie zaangażowanie premiera L. Millera w prace nad autopoprawką.

20 lipca 2002 r. przed południem doszło do kilku dłuższych rozmów telefonicznych A. Jakubowskiej i W. Czarzastego (o godz. 9:45, 10:45, 10:49, 10:55, 12:43)

Tego dnia krótko po godz. 12.00 A. Jakubowska przesłała na adres E. Ziemiszewskiej i T. Łopackiego dokument Agory z 18 lipca 2002 r., który zawierał “gotowca legislacyjnego” gotowe propozycje przepisów satysfakcjonujących Agorę (załącznik: “Agora – wwersja ostateczna”) oraz nową wersję przepisów antykoncentracyjnych o nazwie “koncentracja wersja A.J.” (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 551; opinia 147/105/0312, załącznik nr 32, w aktach sprawy). Wersja ta, jak wyżej wskazano, została 19 lipca 2002 r. zatwierdzona przez premiera i przesłana Adamowi Michnikowi.

Bezpośrednio po tym powstała w ministerstwie kultury wersja całej autopoprawki z przepisami antykoncentracyjnymi w kształcie zatwierdzonym przez premiera 19 lipca 2002 r.. Edycję zakończono o godz. 15.51 (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 584).

O godz. 16:45 W. Czarzasty odbył dłuższą rozmowę telefoniczną z A. Jakubowską.

Jednocześnie w Agorze trwały prace nad otrzymanymi dzień wcześniej, tj. 19 lipca 2002 r., przepisami antykoncentracyjnymi. Około południa na komputerze mec. Tadeusiaka powstał dokument o nazwie “Uwagi szczegółowe do wersji zapisu z dnia 19 lipca 2002 roku o koncentracji w mediach” M. Tadeusiak uznał propozycje rządu z 19 lipca 2002 r. za niewystarczające i podtrzymał stanowisko Agory z 18 lipca 2002 r. (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 605). Adam Michnik przekazał Leszkowi Millerowi podczas rozmowy telefonicznej informację, że przekazana wersja autopoprawki nie spełnia oczekiwań Agory. Następnie, przez kierowcę, przysłanego przez premiera przekazał mu najnowsze uwagi Agory do autopoprawki (dokument II.20, w aktach sprawy; zeznania A. Michnika z 21 października 2003 r., k. 87).

22 lipca 2002 r. około godz. 11.00 rozpoczęło się spotkanie Adama Michnika z Lwem Rywinem, w trakcie którego padła propozycja korupcyjna: “ustawa za łapówkę” (zapis rozmowy A. Michnika z Lwem Rywinem). Sposób argumentowania i dokonania oceny motywów wskazuje na to, że Lew Rywin nie był ani autorem tych warunków ani nie znał dokładnego ich uzasadnienia co oznacza, że nie mógł sam prowadzić tych rozmów bez udziału innych osób, które są autorami tych warunków. Tuż po spotkaniu z Michnikiem Rywin dwukrotnie telefonował do Kancelarii Premiera, o godz. 11.33 i 11.43. Skontaktował się również z R., Kwiatkowskim (godz. 12:31:13).

22 lipca 2002 r. o godz. 9.18 dłuższą rozmowę telefoniczną A. Jakubowska odbyła z L. Nikolskim, natomiast o godz. 11:34 skontaktowała się z W. Czarzastym.

W tym czasie w ministerstwie kultury na komputerze T. Łopackiego powstał dokument o nazwie: “autopoprawka nowa 4 agora” (rozpoczęcie edycji – godz. 11.52). W nagłówku dokumentu jest oznaczenie: “Projekt z dnia 22.07.2002 r., godz. 12.16”. Kształt przepisów antykoncentracyjnych przeniesiono wprost z “gotowca legislacyjnego” Agory przesłanego, jak wyżej wskazano, A. Jakubowskiej 18 lipca 2002 r., a następnie Łopackiemu i Ziemiszewskiej 20 lipca 2002 r.. Był to dokument ministerstwa, który w najszerszym stopniu uwzględniał niemal wszystkie postulaty Agory w zakresie przepisów antykoncentracyjnych (opinia 147/105/0312, załącznik nr 32, w aktach sprawy).

22 lipca 2002 r. trwały również intensywne kontakty A. Jakubowskiej z C. Banasińskem. A. Jakubowska przesyłała kolejno rządowy tekst autopoprawki (godz. 14.42), szczegółowe uwagi Agory z 20 lipca 2002 r. do projektu z 19 lipca 2002 r. (godz. 14.46) oraz “gotowca legislacyjnego” Agory z 18 lipca 2002 r. (godz. 14.55) (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 581, 602, 610, w aktach sprawy).

W odpowiedzi C. Banasiński stwierdził, że nie zgłasza zasadniczych uwag. Zaproponował jednak skreślenie proponowanego wcześniej przez W. Czarzastego upoważnienia ustawowego do określania rynków dla KRRiT i powrót do wcześniejszego rozwiązania – upoważnienia dla Rady Ministrów. Ponadto stwierdził: “pragnę poinformować Panią Minister, że uważam za nieuzasadnioną dalszą polemikę z uwagami do ww. projektu autopoprawek przedstawionymi przez Agorę” (pismo C. Banasińskiego z 22 lipca 2002 r., w aktach sprawy).

Mimo to dalsza “polemika” miała jednak miejsce – w Ministerstwie Kultury powstała kolejna wersja przepisów antykoncentracyjnych, w dużej mierze uwzględniająca uwagi Agory.

O godz. 17.40 na komputerze T. Łopackiego powstał dokument o nazwie “Koncentracja 2”. Do wersji tej przeniesiono istotną część regulacji dotyczących przepisów antykoncentracyjnych, zawartych w “gotowcu legislacyjnym” przekazanym przez Agorę 18 lipca 2002 r.. Zmiany zaznaczono kursywą. Istotne jest zdecydowane zwiększenie roli prezesa UOKiKu, który wydawał wiążące dla KRRiT postanowienie, czy udzielenie koncesji spowoduje istotne ograniczenie konkurencji na rynku (dodając jednocześnie obowiązek dla UOKiKu kontroli pluralizmu na rynku). Wprawdzie pozostawione zostały kazuistyczne regulacje odnoszące się do dekoncentracji rynku radiowego (autorstwa W. Czarzastego), ale wprowadzone zostało – również z “gotowca legislacyjnego” Agory – domniemanie dla prezesa UOKiK (art. 36d), które zdecydowanie łagodziło wymowę kazuistycznych zakazów. Dokument ten A. Jakubowska przesłała C. Banasińskiemu o godz. 18.43 (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 645, w aktach sprawy).

Jednocześnie trwały dalsze nad nim prace. Jego edycję zakończono o godz. 19.29. Poprawiono błędy wynikające z powtórzeń przepisów, jednocześnie A. Jakubowska poleciła umieścić kolejne przepisy proponowane przez Agorę 18 lipca 2002 r. – dotyczące ochrony praw nabytych (art. 36f).

O 19.29 A. Jakubowska przesłała ten dokument C. Banasińskiemu z informacją: “To jest ostatnia wersja (być może jakieś drobne błędy). A. J.” (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 728, w aktach sprawy).

Tego samego dnia, tj. 22 lipca 2002 r. wieczorem w gabinecie premiera L. Millera w KPRM odbyła się konfrontacja A. Michnika z L. Rywinem.

Bezpośrednio po konfrontacji w tym samym miejscu miało miejsce spotkanie dotyczące treści autopoprawki. Uczestniczyli w nim obok premiera L. Millera i A. Michnika, wiceminister A. Jakubowska, Lech Nikolski, minister W. Dąbrowski oraz wiceprezes Agory H. Łuczywo. Wiceminister Jakubowska wręczyła Helenie Łuczywo fragment autopoprawki dotyczący przepisów antykoncentracyjnych, dokument utworzony tego dnia o godz. 17.40, przesłany też C. Banasińskiemu, w dużej mierze uwzględniający uwagi Agory. L. Miller zapytał, czy jest zadowolona z autopoprawki i wyraził zgodę na zgłoszenie uwag przez Agorę bezpośrednio przed posiedzeniem Rady Ministrów w dniu następnym, gdyby Agora miała jeszcze jakieś zastrzeżenia (zeznania A. Michnika z 21 października 2003 r., k. 7, 8; zeznania L. Nikolskiego z 12 kwietnia 2003 r., k.8; zeznania A. Jakubowskiej z 1 kwietnia 2003 r., k. 26; zeznania H. Łuczywo z 4 marca 2003 r., k. 22; zeznania H. Łuczywo z 6 marca 2003 r., k. 25; zeznania Heleny Łuczywo z 7 października 2003 r., k. 3; zeznania L. Millera z 18 czerwca 2003 r., k. 82; zeznania W Dąbrowskiego z 16 kwietnia 2003 r., k. 5).

23 lipca 2002 r. o godz. 8.24 Helena Łuczywo otrzymała od wiceminister Jakubowskiej kolejną wersję autopoprawki, A. Jakubowska porosiła jednocześnie o nadesłanie uwag, “zgodnie z umową”, do godz. 10 rano (dokument I. 10, w aktach sprawy).

O godz. 10.06 Helena Łuczywo przekazała pocztą elektroniczną wiceminister Jakubowskiej uwagi Agory do niej. Zaznaczyła przy tym, że ich nieuwzględnienie będzie oznaczać, że KRRiT w sposób arbitralny decydować będzie o losie nadawców, a prawa nabyte nie będą chronione (dokument II. 24, w aktach sprawy).

Bezpośrednio po tym A. Jakubowska trzykrotnie telefonowała do W. Czarzastego (godz. 10:23:25, 10:24:00, 10:34:00), W. Czarzasty raz zadzwonił do A. Jakubowskiej (godz. 10:40:32).W świetle zebranego materiału dowodowego należy przyjąć, że były to kontakty związane z pracą nad autopoprawką, uwzględnianiem bądź nie uwag Agory.

Trzy z uwag Agory zostały uwzględnione w tekście przekazanym na posiedzenie Rady Ministrów.

W południe tego samego dnia, tuż przed posiedzeniem Rady Ministrów, H. Łuczywo spotkała się z A. Jakubowską i ponownie przekazała jej uwagi napisane przez prawników Agory (zeznania H. Łuczywo z 7 października 2003 r., k. 19-21; zeznania A. Jakubowskiej z 9 października 2003 r., 72 posiedzenie Sejmowej Komisji Śledczej, s. 15; zeznania W. Rapaczyńskiej z 5 listopada 2003 r., k. 35).

23 lipca 2002 r. o godz. 12.11 wiceminister Jakubowska przesłała faksem do kancelarii premiera projekt autopoprawki z wnioskiem o umieszczenie go w porządku obrad Rady Ministrów, która rozpoczynała się 3 godz. później (wersja autopoprawki z listem przewodnim błędnie datowanym na 22 lipca 2002 r., z nadrukiem faksu z godz. 12.11 23 lipca 2002 r., w aktach sprawy).

Bezpośrednio po tym ponownie doszło do wzajemnych kontaktów telefonicznych pomiędzy A. Jakubowską a W. Czarzastym (godz. 12:29:00, 12:30:47, 12:44:32)

Przesłana wersja autopoprawki różniła się jednak od wersji przekazanej H. Łuczywo poprzedniego dnia wieczorem i 23 lipca 2002 r. rano. Przepisy antykoncentracyjne nadal określały procentowy udział w rynku właściciela gazet ogólnopolskich i regionalnych w sposób zadawalający Agorę, A. Jakubowska uwzględniła 3 uwagi Agory z godz. 10.00, ale wprowadziła jednocześnie zmiany, które dawały KRRiT znaczne uprawnienia do działania w ramach swobodnego uznania. Wykreślenie domniemania dla prezesa UOKiK-u i wyłączenie stosowania art. 106 k.p.a. mogło skutecznie zniweczyć korzystny próg 30% udziału w rynku prasy liczonego łącznie. Należy przyjąć, że po spotkaniu L. Millera z A. Michnikiem i po podjęciu wiadomości, że A. Michnik nagrał rozmowę z L. Rywinem, Leszek Miller postanowił stworzyć sobie gwarancję, że A. Michnik nie ujawni tego nagrania. Gwarancją tą było pozostawienie sobie wpływu na możliwość zakupu Polsatu przez Agorę nawet po uchwaleniu nowelizacji ustawy o RTV.

Analiza zgromadzonego materiału dowodowego wskazuje, że zmiany te zostały wprowadzone w wyniku konsultacji z W. Czarzastym. Nie można również dać wiary, zeznaniom A. Jakubowskiej, że wprowadziła je bez wiedzy i zgody premiera Millera.

Wersję tę A. Jakubowska przesłała również bezpośrednio do wiadomości L. Nikolskiemu 23 lipca 2002 r. o godz. 13.37 (opinia 147/105/0312, Nr Dz. E. 3785/2003/I, s. 803, w aktach sprawy).

23 lipca 2002 r. o godz. 15.00 rozpoczęło się posiedzenie Rady Ministrów. Porządek obrad, na wniosek ministra kultury Dąbrowskiego, został poszerzony o punkt dotyczący autopoprawki. Minister Dąbrowski miał przy sobie egzemplarze projektu autopoprawki, które rozdano ministrom na posiedzeniu (zeznania W. Dąbrowskiego z 16 kwietnia 2003 r., k. 5; zeznania A. Proksy z 19 listopada 2003 r., k. 11; zeznania A. Proksy z 2 lipca 2003 r., k. 10, 11). Oznacza to powtórzenie sytuacji z 19 marca. Ministrowie nie znali treści autopoprawki wcześniej. Otrzymali ją na posiedzeniu Rady Ministrów. Ponownie nastąpiło rozpatrywanie dokumentu w wyżej opisanych warunkach bez zachowania podstawowego wymogu kolegialnego działania Rady Ministrów (art. 1 ustawy o RM).

Na początek głos zabrał minister Dąbrowski, który od razu poinformował, że “rzeczywistym gospodarzem tej ustawy w Ministerstwie Kultury i Sztuki była od początku i jest nadal pani minister Jakubowska” (wyciąg z zapisu przebiegu posiedzenia Rady Ministrów w dniu 23 lipca 2002 r., k. 1).

Minister Jakubowska przedstawiła Radzie Ministrów przyczyny wystąpienia rządu z inicjatywą autopoprawki – jako główną wskazała dostosowanie przepisów o multipleksach do nowych dyrektyw UE, a niejako “przy okazji” ograniczenie pola konfliktu w związku z przepisami antykoncentracyjnymi. Zauważyła jedna, że jej zdaniem, mimo “kompromisu” cele niezwiązane z UE, jaki stawiał sobie rząd, zostały osiągnięte. Jako realizację jednego z celów wskazała utrzymanie nadal uprzywilejowanej pozycji mediów publicznych (wyciąg z zapisu przebiegu posiedzenia Rady Ministrów w dniu 23 lipca 2002 r., k. 2-4).

Z kolei minister Szmajdziński jako całkowicie niezrozumiałą określił politykę w zakresie nowelizacji prowadzoną “przez przedstawicieli rządu, zwłaszcza przez panią minister Jakubowską, ale nie tylko”. Stwierdził, że nie rozumie, dlaczego przez kilka miesięcy prowadzona była kampania przeciwko zwolennikom koncentracji, a następnie proponuje się Radzie Ministrów przyjęcie autopoprawki, która “zaspakaja tych, którzy tę walkę z rządem prowadzili”. Minister Szmajdziński wprawdzie przyznał, że cel nr 4 rządu, czyli wzmocnienie mediów publicznych, został osiągnięty, ale jednocześnie inny cel osiągnięty nie został, gdyż “właściwie zaspokoiliśmy jednego z wydawców”. Stwierdził przy tym: “rozumiem, że nie jest to do przekazu publicznego, bo odkrylibyśmy to, co było skrywanym celem rządu” (wyciąg z zapisu przebiegu posiedzenia Rady Ministrów w dniu 23 lipca 2002 r., k. 5). Minister Szmajdziński krytycznie oceni fakt, że koncern medialny wydawcy prasy i posiadacza wielkiej stacji telewizyjnej może,“przy wariancie gorszym sposobu używania tych mediów być udziałowcem życia nie tylko publicznego, ale również politycznego i wymagać będzie, i w łatwiejszy sposób może wpływać na świadomość społeczną niż ci, którzy dochodzą do tego w wyniku walki wyborczej”. Sprawę nowelizacji ustawy określił: “ta decyzja czy ta propozycja jest propozycją błędną albo błędną dzisiaj, albo ten błąd został popełniony wtedy, kiedy wysoka rada przyjmowała ten projekt ustawy” (wyciąg z zapisu przebiegu posiedzenia Rady Ministrów w dniu 23 lipca 2002 r., k. 6). Jest to kolejne potwierdzenie tego, iż sprawa zakupu Polsatu przez Agorę stanowiła przedmiot zainteresowania i świadomego oddziaływania SLD i rządu Leszka Millera, w kontekście wpływów politycznych, tej partii w sferze mediów. Wiąże się to bezpośrednio z treścią propozycji korupcyjnej przekazanej przez Lwa Rywina, której istotnym elementem było zapewnienie premierowi i SLD korzyści politycznych.

Wiceminister Jakubowska, odpowiadając na zarzuty ministra Szmajdzińskiego stwierdziła, że rozwiązanie zawarte w autopoprawce jest rozwiązaniem, które “nie daje całego tortu temu, kto chce, tylko daje kawałeczek tego tortu, żeby właśnie wyciszyć to wszystko, co się stało udziałem nas wszystkich i w kraju, i na arenie międzynarodowej”. Podkreślała jednocześnie, że autopoprawka nie jest jedynie ustępstwem strony rządowej (wyciąg z zapisu przebiegu posiedzenia Rady Ministrów w dniu 23 lipca 2002 r., k. 10).

W podobnym tonie wypowiedział się L. Nikolski, który stwierdził: “Jeśli się przeczyta te dwie propozycje, to większość przepisów dekoncentracyjnych jest tutaj utrzymana. One są poddane tylko nieco innym regułom” (wyciąg z zapisu przebiegu posiedzenia Rady Ministrów w dniu 23 lipca 2002 r., k. 16).

Z przekazanego komisji wyciągu z zapisu posiedzenia Rady Ministrów wynika, że członkowie Rady Ministrów nie przedyskutowali i nie podjęli decyzji w sprawie wyboru wariantu, zapisu o powoływaniu członków KRRiT. W pkt. 2 w projekcie przedłożonym na posiedzenie Rady Ministrów zaproponowane były w tym zakresie dwa warianty. Mimo to w protokole ustaleń po posiedzeniu zawarta została informacja, że Rada Ministrów podjęła decyzję, wybierając wariant I (pkt 20 ppkt 1 protokołu ustaleń nr 30/2002 posiedzenia Rady Ministrów w dniu 23 lipca 2002 r.). Należy więc uznać, że premier Miller w protokole ustaleń potwierdził nieprawdę

Wszystkie propozycje przepisów antykoncentracyjnych wychodzące na przeciw postulatom Agory pojawiały się po kolejnych wizytach Rywina w Agorze oraz przekazywaniu informacji o tym premierowi Millerowi:

·         pożądany przez Agorę próg koncentracji na poziomie 30% pojawił się w propozycjach rządowych w dniu 16 lipca 2002 r. czyli dzień przekazaniu propozycji korupcyjnej przez Rywina,

Spełnienie przez premiera Millera i Jakubowską postulatów Agory, które nastąpiło po złożeniu przez Lwa Rywina propozycji korupcyjnej Adamowi Michnikowi, zostało częściowo anulowane po konfrontacji u Premiera. (zeznania W. Rapaczyńskiej z 5 listopada 2003 r., k. 35). Korzystne dla Agory przepisy dekoncentracyjne zostały bowiem przez Aleksandrę Jakubowską zmienione, nie na tyle jednak, aby całkowicie uniemożliwić zakup Polsatu przez Agorę. W wyniku zmian 23 lipca 2002 r. zwiększono znacznie zakres uznaniowości KRRiT, poprzez wykreślenie domniemania dla prezesa UOKiKu i wyłączenie stosowania art. 106 kpa. W trakcie prac nad autopoprawką można z resztą było dostrzec pewną prawidłowość: korzystniejszym dla Agory rozwiązaniom towarzyszyły inne zmiany w kolejnych wersjach autopoprawki, które mogły niweczyć ustępstwa rządu. Taki przebieg prac nad ustawą i ich finał na Radzie Ministrów 23 lipca 2002 r. koresponduje z propozycją korupcyjną Lwa Rywina, zgodnie z którą 30% kwoty miało być płatne po podpisaniu ustawy przez prezydenta, a 70% po sfinalizowaniu transakcji zakupu Polsatu. Powyższe fakty wskazują również jednoznacznie na okoliczność, iż Aleksandra Jakubowska konsultowała się z Leszkiem Millerem, co do negocjacji prowadzonych z nadawcami prywatnymi oraz okoliczności zawarcia kompromisu z nadawcami prywatnymi. Premier zaś miał dostęp do wszelkich istotnych bieżących informacji dotyczących prac nad autopoprawką jednocześnie będąc w lipcu 2002 roku jedną z nielicznych osób posiadających pochodzącą od Adama Michnika wiedzę o złożeniu przez Lwa Rywina propozycji korupcyjnej i ustosunkowaniu się do niej przez Agorę. Ustalone przez komisję fakty niezbicie wskazują, że Leszek Miller mataczył i wielokrotnie składał fałszywe zeznania, gdyż zataił okoliczności swojego zaangażowania w prace nad autopoprawką i twierdził, że traktował projekt tej ustawy tak jak każdy inny.

Po posiedzeniu Rady Ministrów z A. Jakubowską i L. Nikolskim rozmowy telefoniczne odbył Robert Kwiatkowski.

Następnego dnia po posiedzeniu Rady Ministrów sekretarz A. Proksa skierował do ministra kultury pismo, w którym zażądał przekazania autopoprawki w formie i treści nadającej się do wysłania do Sejmu. Przypomniał kategorycznie, że nie może ona zawierać zmian merytorycznych dokonanych po posiedzeniu Rady Ministrów i poinformował, po raz pierwszy zgodnie z Regulaminem, że RCL nie będzie nanosiło na ten projekt poprawek legislacyjnych po Radzie Ministrów. Na końcu dodał, że nie ma zamiaru ponosić już dalej odpowiedzialności za ten dokument, co jest akurat całkowicie sprzeczne z jego ustawowymi zadaniami. Oświadczenie powyższe sekretarz Proksa przekazał do wiadomości Markowi Wagnerowi (pismo A. Proksy z 24 lipca 2002 r., w aktach sprawy). A. Proksa dał do zrozumienia zarówno A. Jakubowskiej, jak i M. Wagnerowi, że nie będzie odpowiadał za ewentualne fałszerstwa tego projektu.

26 lipca 2002 r. prezes Rady Ministrów przesłał pismo do marszałka Sejmu z dołączonym tekstem autopoprawki. Do autopoprawki, jak wynika z pisma przewodniego, nie dołączono opinii o zgodności z prawem UE (pismo z 26 lipca 2002 r., w aktach sprawy). W aktach komisji śledczej znajduje się opinia sekretarza KIE datowana na 26 lipca 2002 r.. Sekretarz KIE J. Pietras w konkluzji stwierdził, że autopoprawka jest zgodna z prawem UE, ale “nie usuwa zastrzeżeń wyrażonych w poprzednich opiniach sekretarza KIE do projektu nowelizacji ustawy” (opinia z 26 lipca 2002 r., w aktach sprawy).

W toku prac legislacyjnych nad autopoprawką ani wiceminister Jakubowska, ani premier Miller nie dochowali żadnych przepisów dotyczących opracowywania, uzgadniania i przyjmowania dokumentu rządowego. Autopoprawka była opracowana przez nieformalną grupę, tj. przez A. Jakubowską, W. Czarzastego. R., Kwiatkowskiego i L. Nikolskiego (tak jak i poprzednio projekt ustawy) oraz przedstawicieli Agory. Nie uzgodniono treści autopoprawki z członkami Rady Ministrów, za to najistotniejszy jej fragment premier Miller negocjował z A. Michnikiem i przedstawicielami Agory, której dotyczył on bezpośrednio.

Agora w procesie negocjowania przepisów autopoprawki występowała wyłącznie we własnym imieniu i wyłącznie w celu realizacji własnych interesów. Nie była ona w żaden sposób upoważniona do reprezentowania w tym zakresie pozostałych nadawców prywatnych (zeznania Łuczywo z 7 października 2003 r., k. 68-69, list PKPP z 23 września 2003 r.).

W świetle zebranego materiału dowodowego należy poddać w wątpliwość wiarygodność zeznań Adama Michnika i Wandy Rapaczyńskiej, którzy twierdzili, że od początku sprawy nie wiązali propozycji korupcyjnej z pracami legislacyjnymi nad autopoprawką. Zebrany materiał dowodowy wskazuje jednak, że mogło być inaczej. Wydaje się, że Adam Michnik i Wanda Rapaczyńska co najmniej nie wykluczali udziału w propozycji korupcyjnej Leszka Millera oraz innych wysokich urzędników państwowych mających wpływ na prace nad autopoprawką. Wskazuje na to wiele ustalonych przez komisję faktów. Wystarczy tylko wspomnieć, że: po pierwsze, Wanda Rapaczyńska zeznała, że początkowo uwierzyła L. Rywinowi, że przyszedł w imieniu premiera L. Millera: “Po rozmowie miałam taki pogląd, że oskarżony został do mnie przysłany przez Premiera RP” (zeznania Wandy Rapaczyńskiej w sądzie z 5 grudnia 2003 r., k. 48). Po drugie, po wspólnym zastanowieniu się nad sprawą ze swymi najbliższymi współpracownikami Adam Michnik zdecydował się udać do premiera 18 lipca 2002 r., by sprawdzić prawdziwość propozycji złożonej przez Rywina, co też uczynił. Redaktor A. Michnik przedstawił premierowi notatkę W. Rapaczyńskiej i pytał L. Millera, czy on wysłał Rywina z “ jakąś” propozycją. (zeznania Wandy Rapaczyńskiej z 18 lutego 2003 r., k. 5; zeznania Adama Michnika z 21 października 2003 r., k. 11 – 12). Po trzecie, Helena Łuczywo i Piotr Niemczycki, odpowiadając na pytania Komisji Śledczej zeznali, że obawiali się realizacji groźby zawartej w przedstawionej przez Rywina propozycji korupcyjnej tj. że jeśli łapówka nie zostanie wpłacona, Agora nie uzyska ustawy w kształcie umożliwiającym zakup telewizji ogólnopolskiej (zeznania Heleny Łuczywo z 6 marca 2003 r., k. 24; zeznania Piotra Niemczyckiego z 4 marca 2003 r., k. 29 – 30). Działania Adama Michnika i pozostałych przedstawicieli Agory wskazują, że podjął on grę korupcyjną, wykorzystując fakt żądania łapówki do przeforsowania korzystnej dla Agory wersji projektu autopoprawki. Nie ulega kwestii, że nagranie przez A. Michnika 22 lipca 2002 r. propozycji korupcyjnej Lwa Rywina nie posłużyło mu do zawiadomienia prokuratury tak by uruchomić organa wymiaru sprawiedliwości i doprowadzić winnych do odpowiedzialności karnej. Tym samym Adam Michnik nie wypełnił społecznego obowiązku niezwłocznego zawiadomienia organów ścigania o przestępstwie ściganym z urzędu, jaki nakładał na niego Kodeks postępowania karnego. Ustalenia Komisji Śledczej nie pozwalają w żaden sposób wykluczyć, iż przedmiotowe nagranie mogła stanowić element nacisku na grupę stojącą za przestępczą propozycją “ustawa za łapówkę”. Relacje, jakie wytworzyły się pomiędzy Agorą S.A. a przedstawicielami rządu, na przestrzeni od 15 lipca 2002 r. do czasu publikacji informacji o propozycji korupcyjnej w Gazecie Wyborczej 27 grudnia 2002 r. miały charakter, który w wymiarze ocen publicznych należy określić jako patologiczny. Takie zachowania nie wypełniają cech przestępstwa określonych w kodeksie karnym, niemniej niektóre z nich mieszczą sie jednak w szeroko rozumianym pojęciu zachowań o charakterze korupcyjnym.

Prace w Sejmie po przesłaniu autopoprawki

Autopoprawka wpłynęła do Sejmu 1 sierpnia 2002 roku. Nie dołączono do niej opinii KIE, mimo iż, jak zeznała wiceminister Jakubowska, jednym z głównych powodów jej opracowania była konieczność dostosowania projektu ustawy do nowych dyrektyw UE (zeznania A. Jakubowskiej z 9 października 2003 r., k. 34). W związku z tym należy stwierdzić, że autopoprawka nie spełniała wymagań określonych w art. 34 ust. 2 pkt 7 oraz ust. 3 regulaminu Sejmu, a także § 10 ust. 4 w zw. z § 10 ust. 3 Regulaminu pracy Rady Ministrów. A mimo to marszałek Borowski skierował 7 sierpnia druk 341-A do komisji kultury i środków przekazu.

W aktach komisji śledczej znajduje się opinia KIE do projektu autopoprawki rozesłanego 8 lipca, podpisana 17 lipca 2002 r. przez podsekretarza stanu Jarosława Pietrasa i przesłana sekretarzowi Rady Ministrów A. Proksie. Na dokumencie tym znajduje się pieczęć gabinetu A. Proksy z 19 lipca 2002 r. oraz pieczęć Departamentu Prezydialnego z 22 lipca 2002 r. (dokument z 17 lipca 2002 r., w aktach sprawy). Opinia została również, jak wynika z jej treści, przesłana do wiadomości ministra kultury Waldemara Dąbrowskiego. Jednak ani W. Dąbrowski, ani A. Jakubowska nie wspomnieli o jej istnieniu.

W opinii tej J. Pietras, działając z upoważnienia minister Hübner, stwierdził: “W odniesieniu do przepisów zapobiegających koncentracji mediów należy stwierdzić, iż nie są one objęte bezpośrednio zakresem prawa Unii Europejskiej. W opiniach wyrażanych przez KIE wskazywana była jedynie uwaga, iż odmowa koncesji w przypadku koncentracji powinna mieć charakter refleksyjny, nie zaś automatyczny. Związane jest to orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w zakresie interpretacji art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, zgodnie z którym ograniczenia w koncesjonowaniu mediów powinny być przekonująco uzasadnione interesami społeczeństwa demokratycznego. Należy również w tym miejscu zwrócić uwagę na unijną zasadę proporcjonalności, zgodnie z którą wszelkie ograniczenia powinny być proporcjonalne do zamierzonego celu, który mają realizować, oraz Rozporządzenie Rady 4064/89 w sprawie kontroli koncentracji podmiotów”.

Istotne wątpliwości budzi odwołanie się w związku z krytyką przepisów antykoncentracyjnych do wcześniejszych, formułowanych w tym samym tonie opinii wyrażanych przez KIE. Komisja dysponuje wcześniejszymi opiniami KIE z 27 lutego, 26 marca, dwiema opiniami z 2 kwietnia, w żadnej z nich nie ma jednak mowy o sprawie dekoncentracji.

Szczególną uwagę należy zwrócić również na pkt 2 opinii, w którym J. Pietras stwierdził m.in., że “niektóre z projektowanych zmian, jak na przykład przepisy dotyczące multipleksów, nie są objęte zakresem prawa Unii Europejskiej”. Jest to o tyle istotne, gdyż wiceminister Jakubowska, pytana o przyczyny opracowania propozycji autopoprawki, stwierdziła, że “przyczyna merytoryczna polegała na tym, iż w tym czasie przyjęto nową, bardzo ważną dyrektywę, która zmuszała nas do zmiany przepisów o multipleksach”. Gdyby tego nie dokonano, to konieczna byłaby kolejna nowelizacja ustawy (zeznania A. Jakubowskiej z 9 października 2003 r., k. 34).

Powyższe potwierdza to, że A. Jakubowska cały czas używa “unijnego charakteru projektu” jako pretekstu albo kamuflażu, do swoich działań związanych z procesem nowelizacji ustawy o RTV.

Opinia KIE sporządzona 26 lipca 2002 r. odwołuje się do wcześniej przygotowywanych, krytycznych opinii z 27 lutego, 26 marca i 2 kwietnia w słowach: “uwagi w nich przedstawione pozostają w dalszym ciągu aktualne”. J. Pietras zauważył, że projekt autopoprawki “nie dokonuje (...) istotnych zmian w projektowanych przepisach, które były przedmiotem wcześniejszych ocen KIE z punktu widzenia zgodności z prawem UE”. Wskazał, że wciąż nie ma przepisów o rozdzielnej księgowości, rzetelnych danych finansowych umożliwiających ocenę przepisów o ograniczeniu reklam w TVP, natomiast regulacje w dziedzinie multipleksów w dalszym ciągu są niezgodne z prawem europejskim, powtórzył zarzuty w odniesieniu do przepisów antykoncentracyjnych.

W związku ze sprawą dostosowania prawa polskiego do prawa UE w odniesieniu do autopoprawki nadal pozostają więc aktualne uwagi dotyczące prac nad projektem nowelizacji ustawy w lutym i marcu 2002 r. Argument o konieczności dostosowania prawa polskiego wykorzystywany był do forsowania regulacji będących skrywanym elementem planu politycznego nieformalnej grupy.

Podczas prac w podkomisji wpływ na kształt przyjmowanych regulacji miał sekretarz KRRiT Włodzimierz Czarzasty, który brał udział w próbie powrotu do kształtu przepisów antykoncentracyjnych sprzed autopoprawki. Już w lipcu pojawiały się też informacje, groźby, o możliwości destrukcji ewentualnego porozumienia nadawców prywatnych z rządem. Jak zeznała Wanda Rapaczyńska: “Słyszałam o tym, bo mi to przekazywano, że pan Czarzasty w Krajowej Radzie mówił, że jeżeli, że tak powiem, autopoprawka będzie nie po myśli, to się to załatwi w Sejmie, żeby była tak, jak on chce” (zeznania Wandy Rapaczyńskiej 18 lutego 2002 r., k. 49).

Ponadto, jak wynika z zebranego materiału dowodowego, w trakcie prac w podkomisji posłanka SLD Barbara Ciruk konsultowała z Czarzastym część wnoszonych przez siebie poprawek. Podczas przesłuchania 22 października 2002 r. Adam Michnik zacytował fragment wywiadu udzielonego przez posłankę B. Ciruk w “Kurierze Porannym” z 10 marca 2003 r. Potwierdziła w nim, że konsultowała z W. Czarzastym treść art. 36, bo – jak dodała – nie posiada aż takiej wiedzy prawniczej i “jak ten zapis miałam gotowy na ok. 80%, skonsultowałam go m.in. z Włodkiem Czarzastym”. Ponadto posłanka B. Ciruk argumentowała, że Agora SA nie powinna mieć prawa do nabycia telewizyjnej stacji ogólnopolskiej, ponieważ “ma bardzo dobry i wysokonakładowy dziennik »Gazeta Wyborcza«. Agora posiada radiowe stacje lokalne oraz bezpłatną gazetę »Metro«. Jeśli do tego dodać telewizję, to taki koncern na wszystkich, od sołtysa do prezydenta, miałby wpływ” (zeznania A. Michnika z 22 października 2003 r., k. 32, 33). Fakt konsultacji potwierdził sam W. Czarzasty, wyjaśniając jednocześnie, że posłanka Ciruk nie wprowadziła żadnej nowej poprawki. Jej propozycje polegały bowiem na przywróceniu regulacji, które rząd zgłosił do Sejmu w projekcie z druku nr 341 (zeznania Włodzimierza Czarzastego z 20 marca 2003 r., k. 132).

W związku z poprawkami zgłoszonymi przez posłankę Ciruk 25 września doszło do kolejnego spotkania Jerzego Wenderlicha, przewodniczącego komisji kultury i środków przekazu, z Wandą Rapaczyńską i Heleną Łuczywo. Przedstawicielki Agory zapytały przewodniczącego Wenderlicha, czy wie, że sekretarz Czarzasty pomaga pisać poprawki członkini komisji kultury, posłance Barbarze Ciruk z SLD. Wenderlich zatelefonował do Ciruk, a ta potwierdziła fakt konsultacji z ministrem Czarzastym (zeznania J. Wenderlicha z 27 maja 2003 r., k. 75-77). Rozmowa ta to kolejny przykład bezpośredniego zaangażowania nadawcy prywatnego w proces legislacyjny w Sejmie. Z kolei następnego dnia, 26 września Wanda Rapaczyńska skierowała do wiceminister Aleksandry Jakubowskiej list, w którym prezes Agory wyraża nadzieję na pomyślne zakończenie prac podkomisji nad projektem zmian do ustawy o radiofonii i telewizji i uwzględnienie krytycznych uwag nadawców prywatnych wobec poprawek posłanki Barbary Ciruk z SLD (zeznania A. Jakubowskiej z 22 marca 2003 r., k. 42). Przewodniczący komisji kultury J. Wenderlich nie widział przeszkód i zgodził się na spotkanie z nadawcą prywatnym zainteresowanym określonym kształtem przepisów, które on właśnie rozpatruje. Warto postawić pytanie, w jakim trybie przewodniczący Komisji spotykał się z przedstawicielkami Agory?

W trakcie prac w Sejmie doszło do zmiany przepisów projektu w zakresie 3-procentowego ograniczenia tantiem. Stosowną poprawkę zgłosił przewodniczący Jerzy Wenderlich z SLD. Andrzej Zarębski, oceniając prace w Sejmie po złożeniu przez Radę Ministrów autopoprawki, stwierdził: “Zarówno jeszcze w samym brzmieniu autopoprawki rządowej, jak i nie mówiąc już o dalszym losie tego projektu w sejmowej komisji i podkomisji kultury, praktycznie z tego nie - abstrahuję od art. 36, bo tutaj... - ale w sprawie reklamy i prawa autorskiego nie zostało nic” (zeznania A. Zarębskiego z 5 kwietnia 2003 r., k. 29).

W sprawie wykreślenia 3-procentowego ograniczenia tantiem z ustawy o RTV przewodniczący Wenderlich odbył rozmowę w sejmowych kuluarach z premierem Millerem. Jak zeznał przewodniczący Wenderlich: “pan premier jakby przyjął do wiadomości tę moją prośbę czy jakby sugestię, czy już może nawet informację o tym, że bardzo chciałbym takie spotkanie nadawców z twórcami, o którym mówiłem wcześniej, zorganizować i przekonać ich do przełożenia tych rozstrzygnięć do innego aktu prawnego” (zeznania J. Wenderlicha z 27 maja 2003 r., k. 125). A więc premier wiedział o powyższych działaniach i akceptował je.

Podkomisja odbyła w sumie 16 posiedzeń i przyjęła sprawozdanie 9 października 2002 r. Ze sprawozdaniem tym zostali zapoznani przedstawiciele mediów (zeznania J. Wenderlicha z 27 maja 2003 r., k. 9).

Komisja kultury i środków przekazu przystąpiła do rozpatrzenia sprawozdania podkomisji 5 listopada 2002 r. W trakcie prac posłowie zgłosili 107 poprawek. Sprawozdanie podkomisji rozpatrywano na 11 posiedzeniach, część z nich odbyła się jeszcze przed ujawnieniem w “Gazecie Wyborczej” oferty korupcyjnej: 5, 13, i 21 listopada oraz 6 grudnia 2002 r. Na prośbę premiera Millera, przekazaną przewodniczącemu Wenderlichowi za pośrednictwem ministra Nikolskiego, odwołane zostało posiedzenie 12-13 grudnia. Oficjalnym powodem wskazywanym przez świadków była niechęć do łączenia posiedzenia komisji kultury i sporów wokół kształtu ustawy z odbywającym się w Kopenhadze szczytem i zakończeniem negocjacji w związku z akcesją Polski do UE (zeznania L. Nikolskiego z 12 kwietnia 2003 r., k. 8, 44).

W tym czasie premier Miller był już poinformowany o bliskim terminie publikacji artykułu w “Gazecie Wyborczej”. W połowie grudnia rozmowę w tej sprawie odbyli również Adam Michnik i Grzegorz Kurczuk (zeznania G. Kurczuka z 16 maja 2003 r., k. 20; zeznania P. Smoleńskiego z 30 maja 2003 r., k. 37).

Nadawcy prywatni wyraźnie formułowali też swoje niezadowolenie i obawy w związku z kształtem nowelizacji, jaki powstał w wyniku prac komisji kultury; m.in. w rozmowie z ministrem Szymczychą z Kancelarii Prezydenta 7 listopada Mariusz Walter “potwierdził te wszystkie obawy i uwagi, które w imieniu środowiska nadawców niepublicznych na posiedzeniu komisji przedstawiła pani Henryka Bochniarz” (zeznania D. Szymczychy z 31 maja 2003 r., k. 22).

Na konferencji prasowej nadawców prywatnych w ramach Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych 16 grudnia Wanda Rapaczyńska stwierdziła, że media prywatne będą walczyć z takim kształtem ustawy wszystkimi dostępnymi środkami. Nadawcy skierowali również kolejny list do premiera (zeznania A. Jakubowskiej z 22 marca 2003 r., k. 43, 44).

W wyniku listu i konferencji prasowej premier polecił wiceminister Jakubowskiej oraz ministrowi Nikolskiemu “odbycie rozmów z przedstawicielami nadawców i dokonanie przeglądu spraw związanych z ustawą”. Kilka spotkań z poszczególnymi nadawcami prywatnymi odbyło się w dniach 16-23 grudnia. Ostatnie zostało odwołane wobec braku chęci nadawców do rozmów z rządem (zeznania A. Jakubowskiej z 22 marca 2003 r., k. 44, 45; zeznania L. Nikolskiego z 12 kwietnia 2003 r., k. 8).

Po opublikowaniu artykułu w ˝Gazecie Wyborczej˝ z 27 grudnia 2002 roku marszałek Sejmu poinformował przewodniczącego komisji kultury J. Wenderlicha o powołaniu zespołu ekspertów, który miał ocenić projekt pod względem prawnym, w szczególności jego zgodność z Konstytucją RP (zeznania J. Wenderlicha z 27 maja 2003 r., k. 9, 10).

W związku z powołaniem zespołu premier Leszek Miller już 3 stycznia 2003 roku wystosował pismo do marszałka Marka Borowskiego, w którym uprzejmie poprosił “o umożliwienie udziału w pracach tego zespołu pani Aleksandrze Jakubowskiej, sekretarzowi stanu w Ministerstwie Kultury – jako reprezentanta Rządu” (pismo z 3 stycznia 2003 r., w aktach sprawy).

Aleksandra Jakubowska, prezentując w zastępstwie ministra stanowisko rządu, ignorowała wszelkie opinie i uwagi zgłaszane do projektu – w tym opinie Rady Legislacyjnej przy prezesie Rady Ministrów, że projekt zawiera wiele regulacji sprzecznych z Konstytucją – która z niebywałym uporem forsowała “swoją” koncepcję, nie reagując na negatywne opinie – merytoryczne i prawne – podnoszone też w Sejmie przez przedstawicieli opozycji, była według premiera Millera najlepszym ekspertem prawnym do oceny zgodności projektu z prawem.

Premier Miller uznał za konieczne, aby rząd miał swojego reprezentanta w sejmowym zespole ekspertów. Przy czym wykazał się tutaj wyjątkową arogancją i determinacją w doprowadzeniu zamierzenia do końca. Po ujawnieniu 27 grudnia 2002 roku w mediach skandalu, w który jest bezpośrednio zamieszany, wytypował główną realizatorkę nowelizacji do oceny prawnej projektu.

Premier i Rada Ministrów, zamiast natychmiast wycofać projekt, uznali, że nadal muszą mieć wpływ na jego losy, i konsekwentnie forsowali go w Sejmie, kpiąc z prawa i Sejmu.

Na pismo premiera Millera warto zwrócić uwagę również związku ze stwierdzeniem Aleksandry Jakubowskiej, iż nigdy jako szef gabinetu politycznego premiera nie prezentowała stanowiska rządu wobec Sejmu (zeznania Aleksandry Jakubowskiej sporządzony 22 marca 2003 r., k. 47).

Zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy o RM, członek Rady Ministrów upoważniony przez Radę Ministrów reprezentuje rząd przed Sejmem w sprawach rozpatrywanych z inicjatywy Rady Ministrów. Zgodnie z tym przepisem w protokole ustaleń posiedzenia Rady Ministrów 19 marca 2002 roku do reprezentowania Rady Ministrów w pracach nad projektem w Sejmie został upoważniony minister kultury (protokół ustaleń Rady Ministrów z 19 marca 2002 r.).

Jeżeli zdarza się, że inicjatywę rządową, projekt ustawy w Sejmie, prezentuje podczas I czytania i w dalszych pracach sekretarz stanu, to – jak to było w przypadku wiceminister Jakubowskiej i ustawy o RTV – czyni to w zastępstwie ministra, z jego upoważnienia, w trybie art. 37 ust. 1 i 2 ustawy o Radzie Ministrów.

Aleksandra Jakubowska 7 stycznia 2003, tj. z chwilą odwołania jej ze stanowiska sekretarza stanu w Ministerstwie Kultury, straciła tytuł prawny do reprezentowania Rady Ministrów i udziału w pracach nad tym projektem – nie mogła już działać “za ministra kultury”.

Mimo to na początku stycznia doszło do sporu, czy A. Jakubowska, powołana już na stanowisko szefa gabinetu politycznego premiera, będzie nadal reprezentować rząd w sprawie nowelizacji. A. Jakubowska uznała w wypowiedzi dla “Rzeczpospolitej”, że “To ustawa rządowa, więc decyzja należy do premiera, a premier nie widzi przeszkód, bym mogła łączyć kierowanie jego gabinetem z pilotowaniem prac nad nowelą. Czekam tylko na oficjalną decyzję w tej sprawie”. Istotne jest rozstrzygnięcie premiera Millera, który, łamiąc art. 9 ust. 1 i art. 37 ust. 1 i 2 ustawy o RM, zadecydował, że A. Jakubowska nadal będzie zajmowała się projektem nowelizacji ustawy o RTV (Jakubowska nadal pilotuje, Rzeczpospolita, 8 stycznia 2003 r.).

7 stycznia 2003 r. Aleksandra Jakubowska została odwołana ze stanowiska sekretarza stanu w ministerstwie kultury i objęła funkcję szefa gabinetu politycznego premiera. W tym czasie, już po otrzymaniu propozycji objęcia funkcji w KPRM, A. Jakubowska wydała polecenie wykasowania wszelkich danych znajdujących się w jej komputerze w ministerstwie kultury oraz w komputerze sekretariatu. Wśród tych danych znajdowały się między innymi kalendarz wiceminister Jakubowskiej, korespondencja z podmiotami zainteresowanymi nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji oraz kolejne wersje autopoprawki, które były przesyłane przez nią nadawcom prywatnym oraz szefowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych. (zeznania A. Jakubowskiej z 8 października 2003 r., k. 8 i n., zeznania A. Jakubowskiej z 9 października 2003 r., k. 55, 56).

Jak zeznała wiceminister Jakubowska, polecenie to wydała bezpośrednio przed 7 stycznia 2003 r., choć jednocześnie nie wykluczyła, że mogło to miejsce później - a więc już po jej odejściu z ministerstwa kultury. Jak wynika z zebranego materiału dowodowego, nie mogło to mieć miejsca po 8 stycznia 2003 r., gdyż tego dnia został zabezpieczony twardy dysk z jej komputera (zeznania A. Jakubowskiej z 9 października 2003 r., k. 11-13).

Jednocześnie wiceminister Jakubowska stwierdziła, że wykasowanie danych z komputera znajdującego się w sekretariacie mogło mieć miejsce później niż wyczyszczenie twardego dysku jej komputera (zeznania A. Jakubowskiej z 9 października 2003 r., k. 11).

Należy zauważyć, że czynności te pozostawały w ścisłym zbiegu z wpłynięciem do Sejmu i dyskusją wniosku o powołanie komisji śledczej w celu zbadania tzw. sprawy Rywina oraz prawidłowości procesu legislacyjnego ustawy o radiofonii i telewizji. Jak zeznała A. Jakubowska, wydając polecenie usunięcia zapisów wiedziała o tych dyskusjach i planach utworzenia takiej komisji (zeznania A. Jakubowskiej z 8 października 2003 r., k. 18), która została powołana uchwałą Sejmu z 10 stycznia 2003 r.

W związku z tym należy uznać, że Aleksandra Jakubowska popełniła przestępstwo usunięcia istotnych zapisów na komputerowym nośniku informacji oraz przestępstwo usunięcia dokumentu, którym nie miała prawa wyłącznie dysponować.

4 marca 2003 roku zastępca szefa kancelarii Sejmu Lech Czapla wystosował do Marka Wagnera prośbę o poinformowanie o aktualnym statusie sekretarza stanu w KPRM Aleksandry Jakubowskiej w pracach nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o RTV (pismo z 4 marca 2003 r., w aktach sprawy). Pismo to świadczy, że jednak A. Jakubowska, będąc szefową gabinetu politycznego premiera, zajmowała się projektem w Sejmie jako reprezentant rządu. Pismo to świadczy również i o tym, że zastępca Szefa Kancelarii Sejmu nie zna regulacji ustawy o Radzie Ministrów i nie wie, kto jest i kto może być reprezentantem Rady Ministrów w Sejmie w sprawach z inicjatywy Rady Ministrów. Przecież Rada Ministrów nie zmieniła upoważnienia udzielonego ministrowi kultury, o czym prezes Rady Ministrów poinformował Marszałka Sejmu w piśmie z 27 marca 2002 r., przy którym przesłał projekt nowelizacji ustawy.

W odpowiedzi – jak należy przypuszczać – na to pismo Marek Wagner wystosował do Lecha Czapli pismo, w którym przypomniał, że Rada Ministrów nie zmieniła swojej decyzji i od 19 marca 2002 roku minister kultury jest upoważniony do prezentowania stanowiska Rady Ministrów w tej inicjatywie (pismo M. Wagnera z 6 marca 2003 r., w aktach sprawy).

W drugim zdaniu przedmiotowego pisma Marek Wagner zaprzeczył sam sobie, poinformował bowiem, że 6 marca 2003 roku, na podstawie art. 9 ust. 3 pkt 1 ustawy o Radzie Ministrów, do prezentowania stanowiska Rady Ministrów w tej samej sprawie premier upoważnił podsekretarza stanu w Ministerstwie Kultury Rafała Skąpskiego. W związku z tym należy podkreślić, że:

1.      Marek Wagner nie załączył do przedmiotowego pisma upoważnienia, o którym wspomniał, co każe domniemywać, że go nie było lub było wydane ustnie;

  1. zgodnie z obowiązującymi przepisami, nawet gdyby takie upoważnienie istniało na piśmie, byłoby nieważne. Premier na podstawie art. 9 ust. 3 pkt 1 ustawy o RM nie może upoważnić nikogo, nawet samego siebie, do prezentowania stanowiska Rady Ministrów w sprawie inicjatywy rządowej. Kompetencja ta jest jednoznacznie zastrzeżona dla Rady Ministrów, która może upoważnić tylko członka Rady Ministrów, a nie wiceministra. Upoważnionego ministra może, jak wskazano wyżej, zastąpić jego wiceminister, ale jest to suwerenna decyzja ministra. W ww. piśmie minister Wagner poinformował zatem, że premier Leszek Miller przekroczył swoje kompetencje i naruszył art. 9 ustawy o Radzie Ministrów;
  2. marszałek Marek Borowski nie zareagował na oczywiste naruszenie prawa i uwzględnił Rafała Skąpskiego jako reprezentanta Rady Ministrów w sprawie projektu. A przecież nie otrzymał wspomnianego upoważnienia;
  3. zastanawiający jest upór premiera Leszka Millera, z jakim uniemożliwiał ministrowi kultury samodzielne decydowanie, kto w Ministerstwie Kultury będzie pracował nad projektem w Sejmie. Dziwi też brak reakcji ministra Waldemara Dąbrowskiego. Marszałek Borowski nie wykonał swoich kompetencji i dopuścił Rafała Skąpskiego do prac w Sejmie na podstawie pisma M. Wagnera.

Poza tym trzeba wspomnieć, że w rzeczywistości pismo ministra Wagnera było nie na temat, gdyż nie zawierało informacji o statusie Aleksandry Jakubowskiej w dalszych pracach nad projektem.

Na forum komisji kultury pojawił się pomysł ograniczenia nowelizacji tylko do tzw. części europejskiej. Większość członków komisji, w związku z tym, że rząd podtrzymał złożony wcześniej projekt, nie podzieliła tego punktu widzenia i odrzuciła też wniosek opozycji, aby zawiesić procedowanie do chwili zakończenia prac przez sejmową komisję śledczą. Na znak protestu część opozycji zadecydowała o nieuczestniczeniu w dalszych pracach komisji nad tym projektem.

Posiedzenia komisji kultury i środków przekazu w 2003 roku odbyły się w dniach: 27 lutego, 6, 7, 18 i 19 marca, 24 kwietnia i 20 maja 2003 r. Wówczas to komisja przyjęła sprawozdanie o projekcie (druk nr 1424). Sprawozdawcą został poseł Jerzy Wenderlich.

Drugie czytanie odbyło się na 51. posiedzeniu Sejmu 25 czerwca 2003 r. Sprawozdawca, poseł Jerzy Wenderlich, szczegółowo przedstawił tok prac nad projektem. Powiedział, że “art. 36 budził najwięcej emocji, ale, co chcę stanowczo podkreślić i znajduje to wyraz w zapisach sprawozdania komisji, odmienił się znacząco” (Sprawozdanie stenograficzne z 51. posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 25 czerwca 2003 r., k. 10).

Opozycja skrytykowała projekt, uznając go za szkodliwy i zagrażający dobru obywateli, poseł Śledzińska – Katarasińska określiła go jako “skażony przestępczą działalnością, uwikłany w aferalne procedury”, który ponadto “w dalszym ciągu godzi w konstytucyjną zasadę równości i wolności gospodarczej”, co przekłada się na “możliwość ograniczenia wolności słowa”. Ponadto zarzuciła mu wzmocnienie “monopolu komercyjno-politycznej telewizji publicznej bez wystarczającej gwarancji wyegzekwowania jej rzeczywistych obowiązków misyjnych” oraz to, że “w dalszym ciągu raczej zakłóca ład na rynku medialnym, niż go buduje” (Sprawozdanie stenograficzne z 54. posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 25 czerwca 2003 r., k. 14 i nast.).

Poseł Antoni Stryjewski zgłosił wniosek o odrzucenie projektu, w dyskusji posłowie zgłosili 54 poprawki.

Wniosek i poprawki rozpatrzyła komisja kultury i środków przekazu 15 lipca 2003 r., komisja opowiedziała się za odrzuceniem wniosku o odrzucenie projektu w całości.

Spośród zgłoszonych 54 poprawek, komisja opowiedziała się za przyjęciem 6 i odrzuceniem 46, natomiast wnioskodawcy wycofali 2 poprawki. Komisja zdążyła rozpatrzyć poprawki w ciągu jednego posiedzenia, co wskazuje na dalszy niebywały pośpiech w pracach nad projektem, mimo faktów ujawnionych przez Komisję Śledczą.

Trzecie czytanie odbyło się już na 54. posiedzeniu Sejmu w dniu 29 lipca 2003 r. Znowu pośpiech i sprawozdawca, poseł Jerzy Wenderlich poinformował, że 22 lipca 2003 r. rząd wycofał akceptację dla projektu, zobowiązując się jednocześnie przedłożyć nową inicjatywę.

Sejm przyjął wniosek o odrzucenie projektu w całości. Za wnioskiem w tej sprawie głosowało 375 posłów, przeciw – 2, a 5 posłów wstrzymało się od głosu (Sprawozdanie stenograficzne z 54. posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 29 lipca 2003 r., k. 258).

Na uwagę zasługuje pozaprawne oświadczenie rządu, że wycofuje akceptację dla projektu. Zgodnie z art. 36 ust. 2 Regulaminu Sejmu wnioskodawca może wycofać wniesiony przez siebie projekt, ale tylko do zakończenia drugiego czytania. Rząd mimo ujawnienia skandalu, prac komisji śledczej projektu nie wycofał. Posłowie SLD potrzebowali oficjalnego stanowiska rządu, aby się upewnić, jaka jest wola premiera w tej sprawie.

Posłowie koalicji po otrzymaniu wytycznej od premiera Leszka Millera i rządu raczyli odrzucić projekt.

Rząd wycofał akceptację dla projektu dopiero po ujawnieniu przed Komisją Śledczą szeregu okoliczności wskazujących na fałszerstwa w trakcie prac nad projektem nowelizacji, których nie udało im się zataić przed Komisją. Komisja ujawniła związek między pracami nad projektem a propozycją korupcyjną Lwa Rywina.

Ocena przedstawionych powyżej ustaleń faktycznych w pełni przemawia za zasadnością postawionych na wstępie tez.

Z RAPORTEM KOMISJI W SPRAWIE KORUPCYJNEJ AFERY RYWIN-GATE MOŻNA ZAPOZNAĆ SIĘ ZE STRON PiS-u, LUB Z PUBLIKACJI ZAMIESZCZONYCH W WITRYNIE AFERY PRAWA

AFERY PRAWA
WPROWADZENIE
PiS
Wprowadzenie
OKOLICZNOŚCI Okoliczności towarzyszące
PROCES LEGISLACYJNYcz.1
RADA MINISTRÓW cz.2
Przebieg procesu legislacyjnego
OSKARŻONY
ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI
Aleksander Kwaśniewski
OSKARŻONY
GRZEGORZ KURCZUK
Grzegorz Kurczuk
OSKARŻONY
ANDRZEJ BARCIKOWSKI
Andrzej Barcikowski
OSKARŻONY
LESZEK MILLER
Leszek Miller
pobierz jako RTF

Publikacje na podobne tematy:
"CZY JOLANTA KWAŚNIEWSKA  MA SZANSE  ZOSTAĆ PREZYDENTEM RZECZPOSPOLITEJ???"
Fundacja Jolanty Kwaśniewskiej  "Porozumienie bez Barier" jest dzisiaj "na topie" dlatego postanowiłem się zająć działalnością tej [i nie tylko] fundacji... 
ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI, CZY MOŻE STOLZMAN???
KIM NAPRAWDĘ JEST PREZYDENT R.P.????   NIEZNANE FAKTY Z ŻYCIA KWAŚNIEWSKIEGO - KOLEJNA AFERA SLD?
czy fundacje "piorą pieniądze?"
zostały tylko wspomnienia J. Kwaśniewskiej
"Bóg Honor Ojczyzna" - krzyż narodu polskiego? - Judaizm, czyli "Jak rozpoznać Żyda".
10 kłamstw Aleksandra Kwaśniewskiego??? - a co na to Unia Europejska ? - podaj dalej...

TAJNE - JAWNE TAJEMNICE PAŃSTWOWE?
Raport o działalności pułkownika Władimira Ałganowa z KGB w sprawach:
Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego, Premiera Józefa Oleksego i Leszka Millera, szefa MSWiA oraz Ministra Spraw Zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza, Ministra Skarbu Wiesława Kaczmarka, oraz biznesmena Jana Kulczyka.
TYLKO ŻEBRZĄCE "PRUSKIE POWIERNICTWO" ??? , czy kolejny “Drang nach Osten"???
witryna OBYWATELSKIE NIEPOSŁUSZEŃSTWO  i dodatkowo:

 WIELKIE BRANIE  ,    fakty o korupcji  , KORUPCJA ,  korupcja - uzasadnienie "wpadki parlamentarzystów", 
Kto może zostać politykiemco kryje przywilej immunitetu? odszkodowania - Sąd Najwyższy,
dowCIPY spod §... i wiele innych... 

...jasne, że terror rodzi terror, tak więc z uwagi na typowo stalinowskie prześladowanie  mojej osoby i prowadzonej działalności publicystycznej, moim celem jest obnażenie impotencji organów władzy... tym samym dochodzimy do setna sprawy, czyli  "Raportu o stanie sądownictwa polskiego", ale to tylko dla osób myślących, a więc nie dla prawników.

WWW.AFERY.PRX.PL - WITRYNA PRYWATNA PROWADZONA PRZEZ ZDZISŁAWA RACZKOWSKIEGO.
Dziękuję za przysłane opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@prx.pl

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.