Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
13 maja 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 02-07-2011

New Page 1

Urzędnik może wszystko. Jak zniszczono firmę pana Edka

- Prawo jest takie, że urzędnikom wolno wszystko, a obywatel jest wobec nich bezbronny - mówi Edward Marciniak

Edward Marciniak z dnia na dzień stał się dłużnikiem państwa na 6,5 miliona zł. Wkrótce dług urósł do 38 milionów, a Marciniak znalazł się na granicy obłędu. W końcu usłyszał, że nie ma sprawy. Żadnego przepraszam i odszkodowania.

Firma Marciniaka nazywa się Chemia-Bomar, siedzibę ma w Skorogoszczy pod Brzegiem. Jest potentatem m.in. na rynku samochodowych spryskiwaczy do szyb. Taki płyn produkuje się z koncentratu, czyli skażonego alkoholu. Firma Marciniaka kupuje go na Wschodzie, bo tam taniej, i tranzytem wozi do Niemiec. Odbiorca płynu zgłasza go niemieckim urzędnikom, a ci po badaniach wystawiają certyfikat, potwierdzający, że w cysternach rzeczywiście jest alkohol przemysłowy.

Od tej chwili na mocy unijnych przepisów towarem można obracać na terenie całej Unii Europejskiej, transport wraca zatem do Skorogoszczy, a tam przerabiany jest na pożądany przez kierowców płyn.

Cysterny stop

- W czerwcu 2008 roku niespodziewanie celnicy w Zgorzelcu zatrzymali sześć moich cystern z towarem wartym pół miliona zł - opowiada Edward Marciniak. - Sprawę nagłośniono w mediach, bo granice były już zlikwidowane, więc służby celne przedstawiły akcję jako wielki sukces swojej lotnej brygady. Wydźwięk informacji był jednoznaczny: wielka kontrabanda wódy bez akcyzy znalazła się w rękach naszych celników.
- Nie było to przyjemne, ale specjalnie się nie przejąłem, bo przecież wiedziałem, co jest w cysternach - opowiada przedsiębiorca ze Skorogoszczy.

Celnicy też wiedzieli już po trzech dniach od akcji na granicy. Badanie przeprowadzone we wrocławskim laboratorium jednoznacznie wykazało, że w cysternach jest koncentrat do produkcji płynu do spryskiwaczy, więc sprawa powinna się zakończyć.
- Zamiast oddać mi cysterny, urzędnicy z opolskiej Izby Celnej przetrzymywali je przez 14 miesięcy, a zawartość poddali jeszcze 13 ekspertyzom laboratoryjnym, chociaż za każdym razem wynik był jednoznaczny: to alkohol skażony według łotewskich norm, honorowanych w całej Unii - opowiada Edward Marciniak.

Mimo jednoznacznego wyniku badania alkoholu, które wykazało że nie jest on spożywczy, celnicy wszczęli wobec przedsiębiorcy postępowanie karne skarbowe. Marciniak dowiedział się, że za transport wart ok. 500 tys. zł będzie musiał zapłacić akcyzę w wysokości 6,5 miliona zł.

Na granicy obłędu

Ale urzędnicy w swej radosnej twórczości poszli jeszcze dalej. Prześledzili historie transakcji Marciniaka i wyszło im, że transport który zatrzymali, nie był pierwszym. A to oznaczało, że zaległy podatek akcyzowy należy powiększyć o kolejne 32 miliony zł.
- Łącznie moje zobowiązania miały więc wynieść ponad 38 milionów zł. Gdy się o tym dowiedziałem, byłem bliski obłędu – przyznaje przedsiębiorca. – Moje cysterny były zarekwirowane, straciłem kontrakty i klientów, których zaczęli przejmować konkurenci. Mimo że badania wykazywały, iż niczego poza koncentratem płynu do spryskiwaczy nie przewoziłem, groziło mi zostanie bankrutem i dłużnikiem z piętnem oszusta skarbowego.
Edward Marciniak żył w poczuciu bezradności i niewyobrażalnym napięciu. - Ze strachu, że o szóstej rano do drzwi zapuka komornik, uciekałem z domu po piątej rano. Przed wyjściem nerwowo spoglądałem na zegarek i całymi nocami odliczałem kolejne minuty podczas nieprzespanych nocy - wspomina Marciniak.

W końcu przedsiębiorca dowiedział się, że „wyrok” na niego zostanie wydany 28 grudnia 2009. Tego dnia dyrektor Izby Celnej w Opolu miał zdecydować, czy transport zarekwirowany Marciniakowi 18 miesięcy wcześniej zostanie obłożony monstrualną akcyzą. Ale tego dnia sprawa się nie zakończyła.

Bez happy endu

Izba Celna w Opolu dopiero teraz zamknęła sprawę Edwarda Marciniaka. Mówiąc ściślej: umorzyła ją i koszmar przedsiębiorcy się skończył. A zaczął się - czego izba nie ukrywa - od anonimowego donosu, przysłanego w 2008 roku. Sam Marciniak dodaje, że stało się to po serii niedwuznacznych propozycji, w których anonimowi rozmówcy chcieli go przez telefon skłonić do sprzedaży świetnie prosperującej firmy. Gdy się nie zgodził, zaczął się koszmar z celnikami, który zamiast trwać trzy dni (do wyników pierwszego badania zawartości cystern) ciągnął się przez ponad 34 miesiące).

- Istotne jest podkreślenie, że jakkolwiek zgromadzone w sprawie dowody wskazywały, że towar jest koncentratem do spryskiwaczy, to jednak w ocenie organu okoliczność ta nie przesądzała, że towar nie podlega opodatkowaniu - przekonuje rzeczniczka Izby Celnej w Opolu Agnieszka Skowron. - Przeciwnie, w myśl art. 72 wówczas obowiązującej ustawy o podatku akcyzowym, koncentrat do spryskiwaczy należało traktować jako alkohol - nie daje za wygraną urzędniczka.

Czy ma rację?

- Taka interpretacja przepisów obowiązywała tylko w Opolu. W całym kraju była zupełnie inna, czego najlepszym dowodem są ceny płynu do spryskiwaczy. Gdyby zawarty w nich alkohol obłożony był akcyzą, ceny byłyby kilka razy wyższe - mówi Edward Marciniak.
Gdy przytaczamy ten argument, Agnieszka Skowron odpowiada:
- Trudno odnieść się do rzekomo diametralnie odmiennej interpretacji stosowanej przez pozostałe izby celne, skoro nie wskazuje pan konkretnych przykładów. Dla organu natomiast, jakim jest dyrektor izby celnej, istotne znaczenie ma wykładnia prezentowana przez organ nadrzędny, tj. ministra finansów, która pozostawała zbieżna ze stanowiskiem naczelnika Urzędu Celnego w Opolu - twierdzi rzeczniczka. W jej opinii dopiero wyrok NSA z 12 grudnia 2010 spowodował zmianę interpretacji prawa i pozwolił umorzyć sprawę Marciniaka.

Czy zakończenie postępowania oznacza dla przedsiębiorcy szanse na sprawiedliwość i zadośćuczynienie za traumatyczne przeżycia?
- Adwokaci powiedzieli mi, że mogę o tym zapomnieć - przyznaje szef Chemia-Bomaru. Okazuje się, że izba celna działała zgodnie z prawem i miała prawo przetrzymywać cysterny Marciniaka przez 14 miesięcy, a także prowadzić postępowanie wyjaśniające w jego sprawie przez niemal trzy lata. W tym czasie stworzono osiem tomów akt i przeprowadzano niekończące się analizy prawne, mające ustalić, czy akcyza od koncentratu płynu do spryskiwaczy należy się państwu czy nie.

Już wiadomo, że nie, a bilans całej sprawy jest dla Skarbu Państwa, który miał na wszystkim zarobić, druzgocący. Za każdą z przetrzymywanych cystern wypłacano Edwardowi Marciniakowi po 3 tys. zł rekompensaty miesięcznie. Łącznie kosztowało to podatników 252 tys. zł. Gdyby po pierwszym badaniu towar zwrócono, koszty okazałyby się kilkanaście razy mniejsze. W dodatku skorzystałby budżet państwa dzięki podatkowi VAT, jaki firma Chemia-Bomar płaciłaby od obrotu wytwarzanym towarem.
Skoro budżet stracił, czy to znaczy, że Edward Marciniak zarobił na tej absurdalnej sprawie? - Moje koszty, związane ze stratami w działalności gospodarczej oraz koniecznością opłacania adwokatów, szacuję na 800 tys. zł, z czego 500 tys. natychmiast mogę wykazać fakturami - mówi Marciniak. - I nie wliczam tu np. kontraktu z Turkami o wartości 2 milionów euro, który przeszedł mi koło nosa.

Dziki kraj?

Sprawa przedsiębiorcy ze Skorogoszczy boleśnie dowodzi, że w naszym kraju ciągle byle urzędnik może przeczołgać poważnego biznesmena i bezkarnie zatruć mu życie. Od czasu wybuchu afery wokół skandalicznych decyzji urzędu skarbowego w sprawie firmy Optimus i jej właściciela Romana Kluski zmieniło się wprawdzie niejedno, ale na pewno do standardów krajów, w których urzędnikowi do głowy nie przychodzi, że jest „władzą”, wciąż nam bardzo daleko.

Nie jest to jednak tylko problem mentalny i wynik urzędniczej złej woli. Wiele dramatów przedsiębiorców oraz ich pracowników, którzy w wyniku decyzji przeróżnych inspektorów i referentów trafiają na bruk, wynika z fatalnej jakości prawa.
Edward Marciniak też ma swój komentarz.
- Prawo jest takie, że urzędnikom wolno wszystko, a obywatel jest wobec nich bezbronny. Przedsiębiorca nie uchodzi u nas za pracodawcę i płatnika podatków, ale przede wszystkim jest podejrzanym. Zawsze i o wszystko…
 

Tematy  w dziale dla inteligentnych:  
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
 SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników  


Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~rick
13-05-2012 / 23:36
do miki. Uzupełnię twoją ewentualnie niewiedzę o ścierwie L. Czuchryta prokurator z Prokuratury Rejonowej w Koszalinie, pijaczka z objawami degeneracji osobniczej o podłożu schizofrenii maniakalnej. Historia jej "wylądowania" w Centralnym Ośrodku Szkolenia Straży Granicznej w Koszalinie jest bardzo prosta. To najzwyklejsza transakcja handlowa przeprowadzona solidarnością zawodową sitwy albowiem Pan Komendant S U S Z E K - pułkownik SG - prowadząc po pijaku samochód osobowy na terenie miasta Koszalina wyrżnął w drzewo - patrz dokładny opis w treści dz. Głos koszaliński. Ale od czego jest żona, pułkownikowa - PPR Agnieszka Karbowska - SUSZEK - córka policjanta. Dalej jest już polska klasyka. Sprawie "S U S Z E K" ukręcono łeb. Długi trzeba spłacać. Więc gdy Czuchryta po raz kolejny w ciągłości 20 lat swojej prokuratorskiej kryminalnej działalności „dała dupy” jako zdegenerowany magister prawa z Immunitetem, tym sposobem trzeba było w dowód "wdzięczności" prokuratorskiej larwie Czuchrycie dać posadkę pod parasolem MSW. Geniuszem intelektu L. Czuchryta NIE JEST. To osobniczy MATOŁ do potęgi N-tej. Czuchryta "musiała" odejść z resortu sprawiedliwości albowiem nawywijała tyle, że pies z kulawą nogą by tej kupy gnoju po CZUCHRYCIE NIE przeskoczył. Czy, i czego nauczy słuchaczy SG, ABW, CBA i INNYCH to nikogo NIE zastanawia. Do swoich OFIAR by je zgnoić procesowo i zmusić do uległości lub rezygnacji ze swoich praw publicznie i po prostacku wrzeszczała wprost : ŁAPÓWKI są po to by je BRAĆ. Czuchryta je brała. No i jeszcze COŚ. Więc jeszcze NIE jeden raz usłyszymy/ zobaczymy/przeczytamy jak to wyuczeni u CZUCHRYTY dzielni funkcjonariusze publiczni służb państwowości RP dadzą dowody godne „mistrzostwa” CZUCHRYTY. W końcu uczeń musi być lepszy od mistrza.
~miki
13-05-2012 / 23:34
RODACY - "CHMARA ŚCIERWA" o której **jakel** jest pod państwową ochroną. Zachodzi pytanie - kogo właściciel Pensjonatu "ORZEŁ" Donald T U S K - czyli chłoptyś od kopania piłki wzywa do powrotu do POLSKI i po CO ?! Donald T U S K Gra w HUJA z 40 mln OBYWATELI. Na razie kombinuje ze swoją N A Z I S T O W S K Ą F E R A J N Ą OPANOWANĄ EPIDEMIĄ SYFILISU SCHIZOFRENII PARANOIDALNEJ jak zlikwidować świadków swojej NAZISTOWSKIEJ ZBRODNI - proste. Emerytury dostaną E M E R Y C I jak zdechną. Dowód : zgon mężczyzny to wiek ok. 65 LAT. Być może kobiety dożyją. No cóż L A R W Y żywią się TYLKO p a d l i n ą !!! Ś C I E R W O znajduje schronienie np. w Koszalinie przy ulicy Piłsudskiego 62. TO Centralny Ośrodek Szkolenia Straży Granicznej. Tam NIE tylko szkoli się Straż Graniczną. Tam szkoli się nawet agentów A B W od gen. Krzysztofa Bondaryka. Wszyscy wyszkoleni w COSzSG wpadają na łapówkach i I N N Y C H szwindlach ?! CURIOZUM ? Czy to przypadek ? Angole szkoląc swoich kandydatów ***odpowiedników COSzSG i ABW - do łbów pompują : "PIERWSZY RAZ TO PRZYPADEK : DRUGI raz - " to jest tylko - * być może* - Trzeciego razu u angoli już NIE MA. W Polsce po 14 LATACH MORD na gen. Marek Papała - eureka - to pospolita kradzież samochodu i przypadkowa śmierć. MORD Krzysztofa O L E W N I K A ma być zakończony zapłatą RTEKOMPENSATY za poniesione koszta przez Rodzinę. Do M E R I T U M . W Koszalinie, prokuratorskie Ś C I E R W O PPR Liliana C Z U C H R Y TA otrzymało posadkę wykładowcy w C O S z SG jej dewizą jest : „ łapówki Są po to żeby B R A Ć” … „ dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie” … to NIE kto INNY jak ŚCIERWO Czuchryta robiła interesy z „młotkarzami” na terenie NIEMIEC. To NIE kto inny jak ŚCIERWO Czuchryta była wspólnikiem Tajnej OPERACJI koszalińskiej policji kr. „Janosik” reżyser omc. gen. Jarosław MA R Z E C *** koleś ministra MSW prokuratora Janusz Karczmarek & Komediant Główny Policji prokurator KONDRATOWSKI i I N N I. To NIE kto I N N Y jak ŚCIERWO Czuchryta pomagała okradać z działki NR 48 w Dunowie Matkę Samotnie Wychowującą Dzieci - OFIARĘ PRZEMOCY w Rodzinie której sprawca ponad 30 LETNIEJ Przemocy w Rodzinie posiadał Rodzinę pracującą w Sądzie Rejonowym w Koszalinie. To ŚCIERWO CZUCHRYTA – pomagała zlikwidować Policealną Szkołę Detektywów i Pracowników Ochrony prowadzoną przez legendę koszalińskiej policji. To ŚCIERWO CZUCHRYTA przerabiała OFIARE napadu - sprawca pijany kryminalista i jego psychicznie chora konkubina Elżbieta Bartkowska koleżanka prokuratorów i sedziów wraz pijaną córką Agnieszka KOZIOROWSKA – na sprawcę napadu. Pomagała fałszować protokóły i zniszczyć dowód rzeczowy w sprawie : C O R P U S D E L I C T I. i I N N E Itp. Itd. na kilogramy wyczyny ŚCIERWA CZUCHRYTA i jej kolesi z PR K-lin pod kierunkiem PPR T. BODO, G. Klimowicz pod nadzorem : PPO J. Ożóg & J. Rychliński – patrz Wykaz NAZISTOWSKICH ZBRODNIARZY z IMMUNITETAMI dziczy magistrów prawa zarejestrowany w Council of Europe. Czego może uczyć i szkolić w Centralnym Ośrodku Szkolenia Straży Granicznej prokuratorskie kurwiszcze ?! pozbawiony zasad etyczno-moralnych i logiki rozumowania degenerat. ZDEMORALIZOWANA L. CZUCHRYTA magistra prawa. Pospolita ludzka kanalia. P R A W D A, H O N O R, W O L N O Ś Ć PRO PUBLICO BONO
~czesłąw45
25-03-2012 / 19:06
FALA XXI wieku. MAM Ś W I A D O M O Ś Ć, że zostanę zamordowany przez koszalińskich togowców. Tak jak zamordowali moją żonę. P O W I A D O M I O N Y *** płk Krzysztof B O N D A R Y K SZEF A B W *** dał na piśmie odpowiedź : cit. To NIE S T A N O W I Z A G R O Ż E N I A B E Z P I E C Z E Ń S T W A PAŃSTWA !!!!! Jest ponad wszelką wątpliwość WIADOME, że prokuratorzy i sędziowie są osobiście zainteresowani, by kwitło i rozwijał się bandytyzm, awanturnictwo i wszelkiego rodzaju chamstwo. By oni zawsze byli NIEZBĘDNI. Chociaż powszechnie jest wiadomym, że brak im piątej klepki a zamiast mózgów mają gówno. Ich DEWIZĄ JEST : cit. " ...kurator, prokurator, sędzia może robić, mówić i pisać co chce" Nazistowska doktryna głoszona w Koszalinie przez SSR M. Wiśniewska - do OFIAR prokuratorsko-sędziowskiej PRZEMOCY - obecnie Prezes Sądu Rejonowego. ***od 1973 roku posiadaliśmy dzierżawę działki przylegającej do naszej posesji przy ulicy Bursztynowej 5 w Sarbinowie 76-034 gm. Mielno k/ Koszalina. Do roku 1989 pies z kulawą nogą nie interesował się tą działką, aż nagle * w 1995r Prokurator * PPO Andrzej SIUCHTA wykazał się w imieniu swoich pociotków - awanturników : Żak & Sobejko zainteresowaniem. Z pomocą wójta : Zbigniew Choiński - były sekretarz PZPR po hitlerowsku okradli nas z dzierżawy. SPALILI nawet archiwum, aby "zniknęła" dokumentacja dzierżaw. Nas kryminalnymi metodami awanturnictwem procesowego matactwa pozbawili dzierżawy i obłożyli karami oraz grzywnami na łączną kwotę ponad 200 tys. PLN i końca NIE widać, bo dwóch złodziei radców prawnych Jagoszewski & Osoś wymuszeniem rozbójniczym dziczy magistrów prawa w awanturnictwie procesowym jeszcze chce wyłudzić 50 tys.PLN. By mnie zastraszyć - 70 letniego ciężko i przewlekle chorego człowieka wsadzono mnie do pierdla ( w Koszalinie funkcjonuje "prywatne" więzienie pod państwową przykrywką, gdzie na "leżakowaniu" prywatnych klientów robią interesy : SSO Janusz Skibicki - Prezes Sądu Okręgowego w Koszalinie & płk SW K. WYPYCH. Super CURIOZUM - SSO j. SKIBICKI jest moim sąsiadem w Sarbinowie - zam ul. Słoneczna 6. WCZEŚNIEJ : Psychicznie chora SSR Bogna Maria Mazur insynuacją urojeń własnych stwierdziła, że została przeze mnie pobita w toku przewodu sądowego, co NIE polega na prawdzie. Jej świadkiem rzekomego pobicia był chohsztapler Jerzy SCHWARZ - radca prawny, który w toku przewodu sądowego, gdy demonstrowałem materiały dowodowe napadł mnie fizycznie - odpychając siłą, by wytrącić mi dokumenty. Co mu się udało. Następnie przeszkadzał mi skutecznie zbierać rozrzucone dokumenty. Koleżanka w/w - SSR M. Plesiewicz solidarnością zawodową sitwy nakazała mnie wsadzić do pierdla. Tam w pierdlu u Skibickiego poznałem super człowieka. Jego wsadzili do tego pierdla po to, by go wyleczyć z patriotyzmu i spełniania Konstytucyjnego Obywatelskiego Obowiązku Udzielania Obowiązku Pomocy Ofiarom Przemocy w Rodzinie. CURIOZUM - sprawca przemocy nałogowy alkoholik posiadał rodzinę w Sądzie Rejonowym. Ponieważ wraz z żoną broniliśmy swoich należnych i legalnych praw do dzierżawy awanturnicy : Żak & Sobejko wszelkimi bandyckimi metodami przy pomocy wujka - PPO A. SIUCHTA "umilali" nam życie. Łamane było i jest prawo, zasady prawa, Złamane zostały Prawa Człowieka. Solidarnością zawodową sitwy prokuratorzy, sędziowie i policjanci udowadniali, że ***Postanowienia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej służą im wyłącznie do podcierania sobie dupy. Grozili, niszczyli nasady drzew, ogrodzenie, wysypywali gruz, złamali nawet prawo budowlane. Wszystko odbywało się pod ochroną i w majestacie NAZISTOWSKIEGO PRAWA przy pomocy prokuratorsko-sędziowsko-policyjnej dziczy solidarnością zawodowej sitwy. Dążenia koszalińskich bandytów trwające ponad 16 LAT miały jeden CEL. LIKWIDACJA Biologiczna. MORD. Moją żonę : Jadwigę Świątek udało IM się w lipcu 2011r zamordować. NIE wytrzymała ponad 16 LAT GRY w DURNIA przeprowadzonej przez ZBRODNIARZY z Ministerstwa Sprawiedliwości. Czas Powiedzieć po IMIENIU : od dołu do góry zalega OBORNIK magistrów i profesorów prawa. Między nimi funkcjonują RYDZAK * RESIAK * REWA z MS oraz Antonina SUWAŁA z Prokuratury Generalnej. Ministerialne DAMY robią WAŁA z pryncypała. Wałem kolejnym będzie Jarosław GOWIN – filozof. * PRAWDA* HONOR * WOLNOŚĆ * K O M I T E T O B Y W A T E L S K I ds. Praworządności i Walki z Korupcją w Koszalinie. patrz – http\\ : www.aferyprawa.pl *** W Y K A Z N A Z I S T O W S K I CH Z B R O D N I A R Z Y *** z IMMUNITETAMI prokuratorów i sędziów. Jarosław Sroczyński, Sylwia Wróbel, Katarzyna Krystowczyk, Marian Wawrzynkowski, Iwona Jankowska, Tomasz Bodo, Marek Paluch, Robert Mąka, Małgorzata Wiśniewska, Barbara Lubner, Jacek Bytner, Małgorzata Jarecka, Beata Wysocka, Jacek Matejko, Adriana Tynebor Mąka, Jarosław Cezary Stebelski, Izabella Sobolewska, Agnieszka Karbowska Suszek, Zuzanna Ostrowska, Aneta Skupień, Grzegorz Klimowicz, Barbara Romaniuk vel Bator, Krzysztof Smoliński, Iwona Kucharczyk, Bożena Kondek, Tomasz Krzemianowski, Piotr Wedman, Grzegorz Polewiak, Janusz Skibicki, Maria Jankowska, Ewa Kosiec, Andrzej Jaracz, Zbigniew Ambroziak , Radosław Chamionek Liliana Czuchryta - sporządził : asesor Prokuratury Rejonowej Dawid Kasprzyk. Solidarnością zawodową sitwy lokalną mafię wspierają kolesie prokuratorsko - sędziowskiego NAZISTOWSKIEGO awanturnictwa i bandytyzmu : Andrzej JARACZ, Sławomir Przykucki, Danuta Sokołowska, Aleksander Nowiński, Jerzy OŻÓG, Janusz RYCHLIŃSKI, Renata Rzepecka – Gawrysiak, Małgorzata Plesiewicz, Agnieszka Trośniak, Agnieszka Bajor, Piotr Walenciak, Karolina Szymczewska, Bogna Maria Mazur, Marek Mazur, Marcin Mazur, Małgorzata Ratajska - NOWAK vel Przykucka, Czesław Podgórny, Jacek Antoniewicz, Marta Knotz, Tadeusz Szkudlarek, Dariusz Jarząbek, Zbigniew Rdesiński, Urszula Fijałkowska, Wiesława Stawczyk, Agnieszka Sołtyka, Wacław JON, Marek Ciszewski, Hanna Życka, Małgorzata Szałankiewicz Warzyńska, Przemysław Kopaczewski, Sylwia Estkowska – Machuła, Małgorzata Stachowiak, Monika Zabel – Szafer, Piotr Cichoń, Wanda Wieczorek, Beta Słomczyńska – Kuźba, Maria Ferster, Leszek Miazek, Maria Łysień, Alicja Tyka, Agnieszka Plaga, Maciej Cuber, Anna Sus, Agniszka Oleksy, Łucja Laufer, Katarzyna KRET, Ewa DIKOLENKO, Marcin Wawrzynkowski, M. Paczkowska- Łabędź i I N N I. WYKAZ NAZISTÓW DEGENERATÓW z M S - Okręgu koszalińskiego z I M M U N I T E T A M I zarejestrowany The Registrar European Council of Europe - Strasbourg MAM ŚWIADOMOŚĆ, że zostanę ZAMORDOWANY. Dlatego ujawniam działalność NAZISTOWSKICH bandytów z IMMUNITETAMI * Got mit uns * ZBRODNIARZY z resortu Ministerstwa SPRAWIEDLIWOŚCI. Mechanizm ZBRODNI zarejestrowany został w tyg. "Solidarność" Nr 47/ 2006r z dnia 24-11-2006r pt. "Temida dziwnie stronnicza" oraz pt. "Prawo nie sprawiedliwość" dz. Miasto - 2010r oraz Interpelacja poselska - dz. Miasto - 2010r MEGA HIT - sekretarzyna stanu w MS - CURIOZUM Krzysztof KWIATKOWSKI - jeszcze NIE minister - na zapytanie pisemne Marszałka SEJMU RP Krzysztof PUTRA - podpisał spreparowane w MS przez tercet : RYDZAK * RESIAK * REWA urojenia insynuacji własnych dla kolesia SIUCHTY z Koszalina. AWANTURNICZA Działalność ministerialnego BARACHŁA NIE jest charytatywna.
~MNaleziński
02-07-2011 / 15:56
Czyżby poseł Drzewiecki miał rację??/