Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
24 listopada 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 14-05-2013

Stracił wszystko w Łodzi-kieruje sprawę z Anglii do Strasburga

Jeremi Wodzicki już mieszkaniec Wielkiej Brytanii składa sprawę do Strasburga o odszkodowanie.

Sprawa dotyczy błędnych decyzji urzędników pani Burmistrz Miasta Łodzi przez których stracił swoją firmę i jeszcze na dodatek ma zapłacić 2 miliony złotych kary plus 600. 000,00 odsetek.

Jak sam mówi pani Prezydent karze go  za to, iż dwa lata temu brał czynny udział w zbieraniu podpisów pod referendum za odwołaniem pani Prezydent Hanny Zdanowskiej z Platformy Obywatelskiej.
Jeremi  Wodzicki będzie żądał w Strasburgu odszkodowania w wysokości miliona euro za to iż stracił firmę, w którą zainwestował swoje wszystkie oszczędności oraz kredyt, a Urząd zamknął  mu nielegalnie firmę i musiał wyjechać  do Anglii. Jak sam mówi prawo jeszcze zatriumfuje i pani burmistrz miasta Łodzi  zapłaci odszkodowanie .

photo/ www.expressilustrowany.pl

Chciałbym jeszcze dodać iż nawet przeżyłem medialną nagonkę przez Dziennik Łódzki który nie znając dokładnie całej sprawy – a obowiązkiem dziennikarza jest sprawdzenie drugiej strony – opisał moją sprawę bardzo negatywnie. Nieładnie państwo dziennikarze daleko wam do standardów demokratycznej Europy.

Smaczku dodaje fakt iż obecnie toczy sie sprawa w prokuraturze za to , że  podczas rozprawy sądowej Urząd Miasta Łódź /strona w Sądzie Administracyjnym  jest formalnie ZDiT ale jest to spółka z Urzędem Miasta Łodzi/ przedstawił podrobioną umowę wynajmu gdzie brakowało podpisu mojej zony i jej danych Jej jako współdzierżawcy ,  a w oryginale który ja posiadam znajdują sie wszystkie podpisy i dane drugiego wspołdzierżawcy. Pewno urzędnicy zgubili umowę i na szybko podrabiali, a  za to juz sprawa w Polskim Sadzie powinna być wstrzymana a jednak Sad opierał  się na podrobionej umowie co jest skandalem na całą Europę i Strasburg musi sie o tym też dowiedzieć. Ale to będzie osobna sprawa odszkodowawcza.

Ale po kolei teraz państwu wyjaśnimy jak zniszczono mi życie, rodzinne i  firmę oraz w jaki sposób chcą wyciągnąć nienależne pieniądze.

W dniu 13.09.1993 roku   podpisałem umowę dzierżawy wraz z moją zoną  i  Wojewódzką Dyrekcją Dróg i Mostów na dzierżawę terenu skarbu państwa w Łodzi ( 250 m 2) – adres ulica Milionowa róg Al. Marszalka Smigłego-Rydza na czas od 13.09.1993 roku do 31.12.1997r.

Celem wynajmu według umowy dzierżawy terenu było otwarcie myjni samochodowej, którą też otworzyłem. Strony ustaliły czynsz dzierżawy w wysokości 3000 złotych ( kwota w złotówkach przed denominację) za 1m kwadratowy płatny co miesiąc.
Prowadziłem swoją myjnię płacąc regularnie podatki oraz czynsze .
W dniu 28.07.1995 roku podpisałem aneks, który spowodował – zmianę opłat za dzierżawę – związaną z  denominacją złotówki -i automatycznie przedłużył okres wynajmu dzierżawy na okres bezterminowy – mówią o tym 3 opinie    prawne mecenasa Andrzejewskiego Wojciecha, mecenasa Stepniewicza Krzysztofa i mecenasa   Zbigniewa Nowaka.
W dobrym okresie zatrudniałem nawet 20 osób na miesiąc na umowę o pracę płacąc regularnie za nich wypłaty i składki.

Chcieli byśmy tutaj zaznaczyć dwie rzeczy które są bardzo ważne w całej   sprawie:

1. Na umowie którą podpisałem podczas dzierżawy gruntu jest napisane iż  wydzierżawiam teren państwowy jako teren gruntów komunalnych ustalonych przez Radę Miejską w Łodzi.
2. Aneks Umowy który podpisałem w dniu 28.07.1995 według aż 3 opinii mecenasów jest automatycznym przedłużeniem umowy dzierżawy wiec obejmuje mnie dalej wynajem gruntów komunalnych według umowy dzierżawy.
W 1998/1999 roku dostałem pismo, iż mam płacić podatek od dzierżawy w wysokości około 1.200 złotych rocznie  - będąc dobrym obywatelem  ja go płaciłem i dalej płaciłem czynsz dzierżawy.

Jednak to pismo skierowałem do mec. Wojciecha  Anrzejewskiego czy podatek mam płacić czy nie. I on w opinii prawnej podał, iż umowa pierwotna nie mówiła o płatności podatku za grunt, a ustawa mówi, iż płaci go właściciel l gruntu. Ale ja płaciłem do 2011 roku ten podatek wbrew opinii prawnej i przepisom które dotyczą mojej umowy. Ale rozumię to.

W 2005 roku dostałem pismo o wypowiedzeniu mi umowy dzierżawy na adres mojego domu .następnie oddałem to pismo do dwóch adwokatów i oni stwierdzili, że wypowiedzenie tej umowy dzierżawy jest bezskuteczne gdyż źle został wskazany adres i zapomniano dopisać na wypowiedzeniu drugiego dzierżawcy w postaci mojej małżonki. Co ciekawe na samym końcu protokółu  umowy jest napisane, iż zajmuję ponownie pas drogowy, a to jest nieprawdą gdyz na umowie wynajmu jest napisane że  nie zajmuję pasa drogowego.

Chciałbym przypomnieć, że  od 2004 roku byłem kontrolowany przez pracowników wydziału zarządu dróg miejskich pod kątem wykorzystania miejsca dzierżawnego i pisano mi pisma, że  zajmuję miejsce dzierżawy w sposób nielegalny. Działo się to do 2012 roku.

I TERAZ SEDNO SPRAWY !!!

W 2011 roku dostałem pismo Decyzja Karna w ilości 7 dokumentów która za okres 7 letni zapłacić karne kwoty administracyjne w wysokości 2 milionów za zajecie pasa drogowego.
A przecież na umowie dzierżawy nie ma nic na temat , iż  wynajmuje pas drogowy . Co jest najlepsze nie mają oni oryginalnej umowy dzierżawy, a posługują się jakąś podrobioną umową gdyż ich umowa nie zawiera mojej żony, z którą razem podpisywaliśmy umowę. Po prostu zgubili i podrobili inną.
-następnie zaskarżyłem do Samorządowego kolegium odwoławcze – które podtrzymało zapłatę na korzyść Urzędu Miasta następnie zaskarżyłem do Sądu Administracyjnego w Łodzi – który podtrzymał zapłatę choć  wstrzymał egzekucję tych decyzji jako sprzeczne z interesem społecznym następnie przekazano do Najwyższego Sądu Adminstarcyjnego w W-wie – wyrok będzie za połótora roku.16 marca 2012 Urząd Miasta zamknął  mi wodę - dopływ  wody do myjni, a później w kwietniu w 2012 roku Urząd Miasta zamknął  mi myjnię w  sposób fizyczny – dając słupki metalowe na wjeździe i wyjeździe myjni – czyli mojej firmy.
Musiałem wyjechać do Anglii do pracy ,gdyż nie miałem za co żyć i tak  straciłem swoją firmę myjnię, wulkanizację i parking . Firma miała około przeciętnie do mycia od 30 do 50 samochodów Dlatego chcę odszkodowanie za zamknięcie mi firmy przez Urząd Miasta Łodzi. Płaciłem zawsze regularnie dzierżawę i mam na to potwierdzenia.  Jeśli nie w  Polsce to w Strasburgu będę zadąć zadośćuczynienia. Nie może być tak, że za bledy urzędników lub chęć zniszczenia mojej firmy zmienia sie postanowienia prawne. Chciałbym zaznaczyć,  iż  był to mój dorobek życia. Prowadziłem swoją firmę po 14 godzin dziennie. Zainwestowałem dużo pieniędzy oraz dawałem prace wielu ludziom a przez błędne decyzje urzędników lub chęć usunięcia mnie z rynku kosztem łamania prawa – fałszowane umowy – zniszczono mi życie i pozbawiono pracy pracowników.

I TERAZ NAJWIĘKSZA GŁUPOTA URZĘDNICZA ZA CO KAŻĄ MI PŁACIĆ KARĘ i zamknieto mi firmę =
- 30.04.2005 roku dostałem wypowiedzenie umowy.
Ale jakie dziwne to wypowiedzenie - gdyż na umowie wypowiedzenia nie było drugiej współwłaścicielki i wspodzierżawcy terenu myjni oraz i co najważniejsze w treści tego wypowiedzenia piszę  wyraźnie że wypowiada sie dzierżawę terenu na ulicy Milionowa 93 – ale to jest adres domu mojej byłej żony, a teren pod myjnię chciałbym przypomnieć to adres terenu przypominam jeszcze raz ,a jest on na umowie dzierżawy czyli adres ten to: Aleja Rydza Śmigłego róg ulicy Milionowej. ( ktory nie jest adresem zamieszkania mojej byłej małżonki !druga strona  nie mieszkała na dzierżawionej myjni!).

oto umowa wypowiedzenia

I właśnie za to iż od 2005 roku do 2011 Urząd Miasta Łódź chce abym zapłacił kare 2 miliony złotych ze od 2005 roku do 2011 zajmowałem teren wypowiedziany.

A w 2011 zamknięto mi siłą firmę blokując wjazd na myjnię i odcinając wodę.
Zniszczono mi życie i jeszcze chcą abym zapłacił karę za to iż nie opuściłem  terenu  w  2005 r  wypowiedzenia, które jest istotnie niezgodne z prawem.
Dlatego chcę 1 milion euro odszkodowania od Pani Burmistrz Łodzi oraz kieruje sprawę do Strasburga. Ponadto chcę ukarania osób, które podrobiły umowę dzierżawy oraz odszkodowania w Starsburgu iż  sąd w Polsce wiedząc, że umowa jest podrobiona skazał mnie na płacenie karnych odsetek.

 

 

 

 

 

 

Niestety w Polsce nie wolno i nie ma praw demokratycznych i zbierać podpisów pod referendum jeśli ma się firmę na terenie pani Prezydent , jednak Sąd w Starsburgu jest ponad wszystkim i już teraz z Wielkiej Brytanii mogę śmiało walczyć o odszkodowanie, nie może być tak ze podrobione dokumenty mają służyć do zniszczenia komuś życia ale wlaśnie po to jest Strasburg .

Jeremi Wodzicki

Proszę zobaczyć jak wygląda prawdziwa umowa ,a poniżej podrobiona umowa – proszę zobaczyć że oryginalna umowa zawiera wpis mojej żony jej podpisy.  Bezczelność urzędników Pani Zdanowskiej jest niesamowita ale Sąd w Strasburgu jest ponad jej władzą i  zobaczy, że sprawiedliwość  ją dosięgnie i za to iż straciłem firmę , pieniądze jakie zainwestowałem w moja firmę a były one bardzo duże , czas swojego życia,  oraz iż musiałem wyjechać do Anglii. Sfałszowana umowa, nieważna umowa wypowiedzenia i kary do zapłaty za nieważną umowę to się w głowie nie mieści. Tak właśnie działają urzędnicy Pani Zdanowskiej ale jak powiedział nam mecenas z kancelarii z  Londynu – nie takie sprawy wygrywali w Strasburgiem

Poniżej sfałszowana umowa bez wpisu mojej zony. Trzeba wyśledzić który urzędnik to sfabrykował i kto mu kazał. No chyba ze dokumenty w Łodzi drukują smerfy. Tył podrobionej umowy nie publikujemy ze względu na fałszywy podpis pana Jeremiego Wodzickiego, brak podpisu  zony , jest to  wartość dowodowa podrobionej umowy którą posiada prokuratura oraz Sąd.

Ponadto posiadam dokument na którym podpisali się świadkowie, iż to ja i moja małżonka podpisujemy oboje dzierżawę terenu na myjnię. O sprawie i przebiegu w Strasburgu będę państwa za pomocą portalu niezależnego w Wielkiej Brytanii informować.

POLSKA ŻYWNOŚĆ W UK !!...

Konkurs „Prawda reportażu”...

ZNOWU KOZIK !!...

MICHAŁ KUŚ -BIRMINGHAM Cz ...

POLISH BENEFIT FRAUD IN BR...

HISTORIA POLSKIEJ RODZINY ...

USUWANIE EMIGRACJI – UK...

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska
aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Obserwator Lodz
02-10-2015 / 15:31
Bardzo dobrze znam ta sprawe winny calego zamieszania jest oczywiscie sam Jeremi Wodzicki ktory uparcie obwinia za wszystko urzednikow i sady. W latach 1995 do 2003 podpisal on kilka aneksow do wstepnej umowy dzierzawy bez obecnosci swojej zony i w tamtym czasie mu to nie przeszkadzalo. Problem pojawil sie w momencie gdy w roku 2005 kompetencje nad gruntem dzierzawionym przez Jeremiego Wodzickiego od Wydzialu Drog i Transportu Publicznego przejal Zarzad Drog i Transportu jednostka organizacyjna Miasta Lodz powolana w 2003 .W wypowiedzeniu z 2005 Pan Wodzicki otrzymal 3 miesieczny okres na zlozenie wniosku do nowego zarzadcy gruntu czyli ZDiT w celu wyrazenia dalszej woli uzytkowania tego gruntu pod myjnie samochodowa.Oczywiscie sam zainteresowany tego nigdy nie uczynil. Opinie prawne ktorymi Pan Wodzicki sie zaslania sa bledne poniewaz w umowie wstepnej z 1993 zaznaczono ze jest to obiekt tymczasowy i w kazdej chwili zarzadca terenu moze odstapic od dzierzawy.A za usuniecie ewentualnych zabudowan kosztami obciazony zostanie sam zainteresowany.
~jerozolita
31-07-2014 / 05:56
~pokonana
19-05-2013 / 04:31
jedyna sluszna decyzja zyciowa do wyjazd do angli. ZYJ PRACUJ i wydawaj do do jednego funta a bedziesz szczesliwy nie licz rowniez na STRASBOUG tam tez maja uklady