Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
26 listopada 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-06-2011

Dr G

Garlicki w końcu oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci pacjenta

W sumie na Garlickim ciągle ciąży 23 zarzuty dotyczą m.in brania łapówek od 500 do 9tys.zł. Był zatrzymany w 2007r - zabrano mu wtedy sporo kasy i prezentów, co udokumentowano, ale i tak w areszcie spędził tylko 3 miesiące i wyszedł za kaucją 300tys. złotych... po skorumpowaniu sędziów?... a podobno lekarze mało zarabiają...:-))) 

Wiadomo, że aby lekarz został fachowcem - a zwłaszcza dotyczy to kardiochirurgów - to musi najpierw uśmiercić co najmniej kilku pacjentów. Nie ma ludzi bezbłędnych, dlatego dr. Garlicki też nie powinien uznawać się za bożka - niestety, ale on nie daje życia chociaż w jego paranoicznych urojeniach mogło mu się tak wydawać. W polskich szpitalach nie prowadzi się statystyki błędów lekarskich, jednak ze statystyk amerykańskich jasno wynika, że najwięcej osób ginie jednak w szpitalach...  a tam przecież medycyna i odpowiedzialność lekarzy jest na znacznie wyższym poziomie... , co u nas praktycznie nie występuje. Na przykładzie dr.Garlickiego można domniemywać, że lekarze mogą bezkarnie zabijać i jeszcze z tego czerpać kasę... 

Warszawska prokuratura oskarżyła znanego kardiochirurga dr Mirosława G. o nieumyślne narażenie pacjenta na utratę zdrowia oraz o nieumyślne spowodowanie jego śmierci – dowiedział się tvp.info. Chodzi o głośną sprawę pozostawienia gazika w ciele Floriana M., który zmarł w wyniku powikłań pooperacyjnych. 1

Dr Mirosław G. na sali sądowej (fot. PAP/Jacek Bednarczyk)

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do mokotowskiego sądu rejonowego. Śledczy oskarżyli Mirosława G. o dwa przestępstwa, związane z popełnieniem przez lekarza błędu w czasie operacji wstawienia zastawki Florianowi M. w 2006 r. Lekarz odpowie za nieumyślne i bezpośrednie narażenia pacjenta na utratę życia oraz nieumyślne spowodowania jego śmierci.

22 listopada 2006 r. dr G. kierował operacją wszczepienia Florianowi M. sztucznej zastawki aortalnej. W godzinę po operacji instrumentariuszka Ewa C., jak zeznała później w prokuraturze, powiedziała lekarzom dyżurnym, że jest przekonana o zostawieniu w ciele M. tzw. rolgazy. Jeden z lekarzy – Krzysztof R. zadzwonił wówczas do ordynatora Mirosława G. i powiedział mu o sprawie. Według słów tego lekarza, Mirosław G. trzykrotnie zapewniał go o tym, że nie zostawił gazika. Kazał też uspokoić instrumentariuszkę. Lekarze dyżurni odwołali przygotowywaną drugą operację.

Słowa Krzysztofa R. potwierdzili także inni lekarze. Twierdzili nawet, że dr G. nie zgodził się na zrobienia badań, które mogłyby wykazać czy rzeczywiście w ciele pacjenta został gazik. Tydzień po operacji stan Floriana M. znacznie się pogorszył. Konieczna była tak się była kolejna operacja, w czasie której znaleziono gazik zaczepiony o sztuczną zastawkę. Stan chorego pogarszał się jednak cały czas i 3 lutego 2007 r. mężczyzna zmarł.

Mirosławowi G. grozi do pięciu lat więzienia. On sam przekonywał wcześniej, że jest niewinny. Po postawieniu zarzutów odmówił składania wyjaśnień. Po zamknięciu śledztwu w sprawie śmierci Floriana M. doktor i jego adwokat złożyli kilka wniosków procesowych, jednak prokuratura je odrzuciła.

Sprawa Floriana M. była jednym z czterech przypadków, w których prokuratura postawiła dr. G. zarzuty narażenia pacjentów na utratę życia. W maju 2008 r. te wątki sprawy umorzono. Rodzina Floriana M. zaskarżyła tę decyzje, ale kolejne sądy wydały werdykty korzystne dla śledczych. W 2009 r. Sąd Najwyższy uwzględnił kasację ówczesnego RPO Janusza Kochanowskiego i nakazał sądowi powtórne rozpatrzenie zażalenia pełnomocnika rodziny M. na umorzenie sprawy. W lutym 2010 sąd rejonowy nakazał prokuraturze ponowne śledztwo.

Doktor Mirosław G. został zatrzymany w lutym 2007 przez CBA. Postawiono mu zarzuty zabójstwa oraz kilkudziesięciu zarzutów korupcyjnych. Na osławionej konferencji prasowej ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powiedział „już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie”. Minister przegrał później w sądzie proces o naruszenie dóbr osobistych i musiał przeprosić lekarza.

Proces kardiochirurga w sprawie korupcyjnej wciąż trwa. Dr G. zapewnia, że nie nigdy nie brał żadnych łapówek. Utrzymuje, że nie uzależniał leczenia pacjentów od korzyści majątkowych, a wręczane mu pieniądze były wyrazem wdzięczności pacjentów.

Skasować Ziobro? - czy Zbigniew Ziobro przeprosi kardiochirurga Mirosława Garlickiego?  Za nazwanie lekarza „doktorem śmierć” i zarzut, że „zabijał w rządowym szpitalu”, tabloid ma zapłacić 150 tys. zł zadośćuczynienia.

 Znany kardiochirurg Mirosław G. został przesłuchany w charakterze podejrzanego w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie.

 "Rzeczpospolita" ujawnia, że po opinii biegłego z Austrii znany kardiochirurg doktor Mirosław G. może usłyszeć zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci pacjenta.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.