Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
26 listopada 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

EUROWYBORY - GŁOSOWAĆ CZY NIE? - DYLEMATY POLAKA - WYBORCY

Kolejne wybory powszechne „za pasem”, znów stawiają przed Polakami pytanie, jak zrobić użytek ze swego głosu.

Generalnie są dwie wykluczające się opcje:

1. wybory zignorować;

2. w wyborach uczestniczyć.
Ta druga opcja ma jeszcze
trzy warianty:

- oddać głos na tych co mają największe szanse ale są nieco lepsi od najgorszych;

- obdarzyć zaufaniem kandydatów nie będących pupilami mediów, czyli oddać glos na tych bez szans;

- oddać głos celowo nie ważny.

Wszystkie te opcje i warianty, mają swoich zagorzałych zwolenników, jak też przeciwników a najciekawsze jest to, że wszyscy mają po części rację. Natomiast najgorsze tkwi w tym, że zarówno absencja wyborcza, mająca obniżyć wiarygodność mandatów, jak też próba wybierania ludzi nie zhańbionych sprawowaniem władzy oraz przypadki oddawania nieważnych głosów, stosowane w sposób rozproszony, są bezskuteczne. Tylko skoncentrowanie ich wszystkich, na jednym wariancie, może dać znaczący a niespodziewany efekt.

Głosy oddawane „przeciw” PO na korzyść głównego konkurenta (PiS) oraz głosy oddane „przeciw” PiS na PO, ze swej natury są zmarnotrawione. Głosując wg tego schematu, wybieramy w swoim mniemaniu mniejsze zło ale oddajemy głos na ZŁO, na mniejsze czy większe ale ZŁO. I właśnie o to chodzi wadzącym się o bzdety partiom PO i PiS, chociaż niczym w zasadzie nie różnią się między sobą, tylko obłudnymi mordami liderów. Ale to całe wzajemne awanturowanie się, ma sprawić żeby Polacy, nie dostrzegli innych możliwości głosowania i dali się wciągnąć emocjonalnie w „sportową” konkurencję PO - PiS.

Polacy narodowości polskiej, jako katolicy, winni z definicji oddawać swój cenny głos na WIĘKSZE DOBRO a nie na MNIEJSZE ZŁO. Nie robią jednak tego, dając się wciągnąć w pozorowaną wrogość między PO a PiS. Nie chcę pisać dlaczego, bo nie wypada mi obrażać znacznej części własnego narodu ale każde usprawiedliwienie takiego kroku, jest zaprzeczeniem własnej inteligencji i instynktowi samozachowawczemu.

Powyższe uwagi, odnoszą się do tej części elektoratu, która dotychczas w wyborach zawsze przegrywała, bowiem „beton” poszczególnych ugrupowań politycznych, to głównie zainteresowani materialnie zwycięstwem swej opcji oraz pozostali to zwykłe matoły, które nie wiedzą dlaczego głosują na tych a nie innych a ich upodobań (nie poglądów) nie jest w stanie obalić, nawet pocisk przeciwpancerny. Jest oczywiste, że irracjonalnych dogmatów, nie jest w stanie zmienić żadna racjonalna argumentacja, tylko równie absurdalny argument – uderzenie cegłą w pusty łeb.

To im zawdzięczamy wszystko, co złego w Polsce wydarzyło się po okrągłym stole. Betonowego elektoratu nie powstrzyma przed oddaniem głosu na swych „świętych”, ani siarczysty mróz ani ulewny deszcz, ani spiekota z piekła rodem a nawet z łoża śmierci potrafią zwlec się dla swego „proroka”.

Poświęciłem „politycznemu betonowi” więcej miejsca niż na to zasługuje z racji fenomenu, bo przy małej liczebności to właśnie on „rozdaje wyborcze karty”, co znaczy, że jest największą siłą sprawczą w polskiej polityce i gospodarce. Większość Polaków nie uczestnicząca w wyborach, swoją bierną postawą obywatelską, wprost wzmacnia siłę tej 20 procentowej części elektoratu. Zda się mówić: idźcie i wybierajcie sami, my nie chcemy uczestniczyć w wyborze najgorszych kanalii na przedstawicieli narodu. A oni idą i te, bliskie ich sercu kanalie - wybierają.

Aby mieć pewność, że tak się stanie, zainteresowane takim scenariuszem siły, robią co mogą by odstręczyć większość obywateli od głosowania, ukazując sprawowanie władzy jako konieczne pasmo niegodziwości. Utwierdzają nas każdego dnia, że sprawowanie władzy jest zawsze „brudną robotą”, że niemożliwe jest uprawianie polityki przez ludzi uczciwych. Nic więc dziwnego że normalni Polacy nie ch mieć z tym nic wspólnego. Ale to tylko kłamstwo. Prawdziwa polityka jest czysta, to szubrawcy przenikający do niej „tylnymi sposobami” robią z niej bagno.

Cóż z tego, że większość Polaków ma czyste sumienie, ani nie kandydując ani nie przykładając ręki do niefortunnych wyborów, skoro odmowa uczestnictwa w wyborach, jest także [oczekiwanym przez opcje judeo-liberalne], aktem wyborczym. Absencja wyborcza, jest praktycznie połową głosu, oddanego na tych, których, byśmy nie chcieli dopuścić do władzy, nawet na odległość rzutu kamieniem a drupołową głosu oddaną, spokojowi swego nieczystego sumienia - „przecież nie głosowałem na tego złodzieja”. Niestety, pozwoliłeś go wybrać, nie przeciwdziałałeś a więc jesteś współodpowiedzialnym za wybór mniejszego złodzieja.

Miałem kiedyś przełożonego, który postępował jak wyborca nie głosujący, kiedy pojawiał się kontrowersyjny problem, zapowiadał: „nie przyjmuję do wiadomości” (i zaszedł daleko). Wyborca nie głosujący, uparcie nie przyjmuje do wiadomości, że nie wrzucając do urny swego głosu, głosuje na swoich wrogów.

A to właśnie oni, dzięki nieobecności przy urnach większości (prawdziwych) Polaków, do władzy dochodzą, głosami swego „betonu”, najbezczelniejsi i nie mający żadnych skrupułów. Nie jest ważne czy do wyborów stanie 5 czy 50 procent obywateli, te 5% jest tak samo ważne jak 100% i uprawnia beneficjentów, do decydowania w imieniu 100% obywateli, nawet na ich szkodę (co jest już uzurpacją).

Mimo że w przeszłości, sam spraktykowałem absencji wyborczej, nie mogę z czystym sumieniem zarekomendować moim współbraciom, „jadącym ze mną na tym samym wózku”, naśladowanie moich błędnych decyzji. Po takim bojkocie wyborów miałem „kaca” i przykre poczucie, że w tym co wybrani wówczas politycy złego zrobili, jest i mój udział.

Sam udział w wyborach, jest więc wskazany, pod warunkiem że wyborca nie może dać się „wpuścić w kanał”, ulegając sugestiom że oto nie ma innego wyjścia jak głosować na kandydatów PiS bo grozi nam władza PO i „vice wersa”. Nic gorszego nie może spotkać Polski niż rządy PO lub jej bratniego PiS czy SLD ze swoją „drobnicą”.

Jest kilka możliwych zachowań wyborcy a najsensowniejsze z nich to oddać głos, na ugrupowania nie mające wg CBOS (i inn.) szans wyborczych. Najczęściej prognozy wyborcze są zaniżane właśnie dla tzw partii niszowych, po to, aby wyborca w obawie zmarnowania swego głosu, „stawiał krzyżyk” w rubryce partii mniej złej co oznacza osłabienie szansy partii bardziej złej. Ten fragment dubluje to co już wyżej napisałem ale dotarcie do świadomości wymaga nieraz wielu powtórzeń. Ja poprzestanę na jednym powtórzeniu.

Oddając głos wyborczy na mniej eksponowany czy raczej ignorowany w mediach komitet wyborczy, nie wolno być bezkrytycznym. Cwaniacy, którzy nie mieszczą się na listach partyjnych, tworzą jednorazowe komitety wyborcze, dące próbą oszukania wyborców. Głos, należy oddawać jedynie na komitety wyborcze, wyłonione przez względnie trwałe podmioty życia publicznego (mniejszych partii egzystujących latami mamy wszakże „w bród”). Najbezpieczniej głosować na ogólnopolskie komitety wyborcze (z wyjątkiem PO, PiS, SLD, PSL i tzw demokratów). Problem w tym, że nie we wszystkich okręgach wystawiają swoich kandydatów.

Jeśli już naprawdę wyborca uzna, że nie może udzielić swego zaufania żadnemu ugrupowaniu ani kandydatowi, należy postawić więcej znaków niż zezwala ordynacja wyborcza, czyniąc swój głos nie ważny. Wówczas jest on liczony do frekwencji ale nie jest zaliczony żadnemu z „murowanych kandydatów do sukcesu wyborczego”.

Zróbmy więc psikusa tym, którzy zawsze zwyciężali i sposobią się do następnego zwycięstwa, namówmy jak najwięcej Polaków do udziału w głosowaniu i oddawaniu swych głosów na tych, którzy nigdy nie zaznali smaku wyborczego zwycięstwa i teraz skazywani są przez media na porażkę.

Jeśli my Polacy nie potrafimy zmobilizować się chociaż raz, w sytuacji nie wymagającej ani dużego nakładu pracy, ani wytężonego wysiłku intelektualnego, to być może słusznie nasze państwo nie należy do nas i nie jesteśmy godni naszej historii i naszych Przodków.

Cezary Rozwadowski, 2009 r.

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.