Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
24 listopada 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Psychiatria - przerażające fakty

Pomimo jasnej krytyki Najwyższego Komisariatu Praw Człowieka ONZ wciąż trwają praktyki przymusu psychiatrycznego, czyli „leczenia” bez zgody zainteresowanych.

Sekcja Polska IAAPA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Przeciwko Przemocy Psychiatrycznej) informuje na swojej stronie o przerażających torturach w psychiatrii włoskiej, norweskiej i chińskiej. Jasno wynika z tego, iż na całym świecie, a co najgorsze w Europie XXI wieku,nieustannie stosowane są te nieludzkie praktyki, które oficjalnie już określa się torturami. Pacjenci traktowani są, jak najgorsi przestępcy (terroryści). Niestety tylko nieliczna garstka ludzi interesuje się i sprzeciwia takim przerażającym procederom. Większość wciąż jeszcze wychodzi z założenia, że mamy tu do czynienia z dyscypliną medyczną, daje wiarę i akceptuje „diagnozy” psychiatryczne, choć oparte są one na przypuszczeniach psychiatrów, a nie – jak przyzwyczailiśmy się myśleć - na dowodach naukowych.

Pojawiającą się krytykę organizacji sprzeciwiających się przymusowi psychiatrycznemu zazwyczaj szybko „przekrzykuje” propaganda psychiatryczna, co uniemożliwia dotarcie wielu informacji do szerszego kręgu odbiorców. Ciągle jest tak, że psychiatrzy wraz z ich prężnym lobby farmaceutycznym publikują w mediach masowych ile dusza zapragnie, natomiast przeciwnikom przymusu w systemie psychiatrycznym dojście do masmediów jest mocno utrudnione, zazwyczaj wręcz niemożliwie. Niemieccy aktywiści skarżą się, że nawet na Wikipedii nie mogą umieścić informacji o specjalnie przygotowanym wobec przymusu psychiatrycznego „Upoważnieniu pacjenta”, gdyż wpis na ten temat jest po prostu bezlitośnie kasowany!

Przypomnę: do takiej dyspozycji pacjentów uprawnia w Niemczech ustawa, obowiązująca od września 2009, która umożliwia „każdemu i w każdym stadium każdej choroby” na wyrażenie zgody na leczenie lub jego odmowę. „Upoważnienie pacjenta” przygotowane zostało przez zespół prawników i udostępnione bezpłatnie w internecie. Wspomnianą ustawą formalnie podkreślono wolę pacjenta i jego prawo do samostanowienia (co w zasadzie zapewnia konstytucja i od ponad 60 lat obiecuje nam Powszechna Deklaracja Praw Człowieka), przez co każde „leczenie” wbrew woli pacjenta staje się uszkodzeniem ciała, a każde siłowe zatrzymanie w psychiatrii –pozbawieniem wolności.

Włochy – kronika zabójstwa

Istnieje mit, że we Włoszech nie ma już psychiatrii zamkniętej, gdyż zlikwidowano ją tam w czasie tzw. reform, które przeprowadzono w połowie lat 1970. Niestety – co innego udowadniają niedawno upublicznione nagrania kamery szpitalnej, która zarejestrowała zabójstwo mężczyzny „leczonego” przymusowo w ub. roku w jednym z włoskich zakładów psychiatrycznych.



„Franco Mastrogiovanni był nauczycielem szkoły podstawowej z Castelnuovo Cilento. Umarł z rękoma i nogami przywiązanymi do łóżka. Miał 58 lat. 31. czerwca dowieziono go na podstawie nakazu sądowego wg. "Trattamento sanitario obbligatorio" (T.S.O., ustawa 180/1978 o przymusowym leczeniu – przyp.: tł.) do szpitala psychiatrycznego San Luca di Vallo della Luciania. Cztery dni później, porankiem 4 sierpnia, jego śmierć zauważają pielęgniarze.” Źródło

„Nazywał się Franco Mastrogiovanni, był przeciwnikiem systemów totalitarnych i 4 sierpnia 2009 roku został stracony w jednej z najbardziej brutalnych, kryminalnych i totalitarnych placówek, podlegających kontroli państwowej – w szpitalu psychiatrycznym. To kolejne morderstwo wykonane przez państwo nie może być przemilczane, jak w innych przypadkach i jak za każdym razem przemilczane są takie morderstwa, a sprawcy pozostają bez kary.” Źródło

Norwegia – psychiatria torturuje nieletnią

Przed Walnym Zgromadzeniem ONZ występuje 25 lutego 2010 roku Manfred Nowak. Jest on... „Specjalnym Sprawozdawcą ONZ ds. tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania”. Tak! Taka funkcja istnieje, tylko niewyobrażalne wyda się nam, cóż może ona mieć wspólnego z tak niby świetnie rozwiniętym systemem opieki medycznej w Norwegii?! Skandynawia chwali się niby wyjątkowo pro-obywatelskim systemem psychiatrycznym. A jednak... W swoim Dokumencie nr: A/HRC/13/39/Add. 1 (str. 277) Nowak dokumentuje zarzuty tortur, stosowanych na 16-letniej uczennicy.

W roku 2005 dziewczynka zostaje pod przymusem skierowana do psychiatryka przez „doradcę szkolnego”, który podejmuje decyzję o jej przymusowej „hospitalizacji”, co odbywa się bez konsultacji z rodzicami oraz bez poinformowania ich o tym wydarzeniu. W przeszłości nie było nawet przesłanek o „agresywnym lub innym destrukcyjnym zachowaniu” uczennicy. Według wypowiedzi matki, jej córka przechodziła „bardzo trudny okres życiowy”, co związane było z gwałtem, którego dziewczynka padła ofiarą kilka miesięcy przed zamknięciem w psychiatryku. Sprawa była zgłoszona na policję, urzędowo jednak zamknięto śledztwo z powodu „braku dowodów”. Dziewczynka, pomimo protestów rodziców, była na siłę faszerowana neuroleptykami (psychoaktywne substancje chemiczne, stosowane w „leczeniu” Schizofreników – przyp.: A.S.), przy czym wielokrotnie zmieniano jej „diagnozę”.

Od momentu przymusowego zamknięcia dziewczynki w psychiatryku jej stan zdrowia pogarszał się w błyskawicznym tempie pod wpływem podawanych substancji. Niezmiernie cierpiała na skutek bolesnych skurczów, akatyzji (niemożność usiedzenia w jednym miejscu), jej oczy wykręcały się w oczodołach (dystonia), przerażające były zaniki pamięci i brak kontroli nad wydzielaniem moczu i kału. Dziewczynka popadała w stany „lęków psychotycznych” (tak określa się stan, w którym „pacjent” uskarża się np. na prześladowanie). Na skutek nieprzerywalnego zapalenia dziąseł traciła ona uzębienie, doszło też do dużego wzrostu wagi ciała. „Z powodu szerokiego zastosowania neuroleptyków można domniemać poważnych uszkodzeń mózgu” – donosi w swoim dokumencie Nowak.

Matka zaczyna upominać się o córkę publicznie i krytykuje psychiatryczne metody „leczenia”. Skutkuje to ograniczeniem jej prawa do odwiedzin, które zostaje jej zupełnie odebrane na półtora roku w latach 2006/2007 oraz na kolejny rok w roku 2008. Również ojcu ogranicza się prawo odwiedzin twierdząc, że... to „dla dobra pacjentki”. Po kolejnej skardze sprawą zajmuje się we wrześniu 2008 specjalna Komisja Kontrolna, która stwierdza nielegalność takiego postępowania „szpitala”, przymus „leczenia” zostaje jednak kontynuowany, a każde następne odwołania rodziców są oddalane. Sam „szpital” odrzuca stawiane wobec niego zarzuty twierdząc, że wszystko „odbywa się według standardów norweskich i międzynarodowych, i żadne przepisy nie zostały złamane”.

Norweskie Ministerstwo Zdrowia i Opieki przejmuje w końcu ten przestępczy przypadek pod kontrolę, jednakże nie informuje o szczegółach ze względu na... „poufność sprawy”. Źródło

Chiny – kto krytykuje... ląduje w psychiatrii

Kto próbuje w Chinach poskarżyć się na temat przeżytej niesprawiedliwości może szybko trafić w sieci przymusu psychiatrycznego i być tam przez lata przetrzymywany, faszerowany psychotropami i torturowany elektrowstrząsami. Niemiecki magazyn informacyjny 1. programu telewizji publicznej (ARD) „Tagesthemen” donosi 22 czerwca br. o jednym z takich przypadków i trafnie określa „psychiatryczne zakłady zamknięte” jako „bezprawną przestrzeń”. Niestety, jak zwykle, pomija się w takiej relacji fakt, że i niemieckie psychiatryki również taką bezprawną „przestrzeń” stanowią...

„Tagesthemen” z 22.6.2010: „Wciąż potępiany jest fakt, że w Chinach na wiele sposobów deptane są prawa człowieka. /.../ Jednak w przypadkach, kiedy mamy do czynienia z osobami niewygodnymi politycznie, Chiny mają jeszcze jeden sposób, aby takich osób się pozbyć: przymusowe leczenie w psychiatrii. Przymus takiego „leczenia” spotyka np. ludzi, którzy ujawniają korupcję w zakładzie pracy lub w samorządzie terytorialnym, ale także proste petycje, w których obywatele protestują przeciwko doznawanej niesprawiedliwości, kończą się przymusowym lądowaniem w bezprawnej przestrzeni psychiatrii przymusowej.” Źródło

„Prawa człowieka w Chinach. Kto wypowiada krytykę musi być zamknięty w psychiatrii. Chińskie urzędy często dowolnie decydują o losach swoich obywateli. Kto domaga się swoich praw jest torturowany, może być aresztowany lub zamknięty pod przymusem w psychiatrii. Rodziny poszkodowanych są bezsilne, gdyż często po prostu nic nie widzą o losie zaginionych bliskich.” Źródło

Lekceważenie tematu jest zamachem na samego siebie

W XXI wieku w podobny sposób więzi się i faszeruje psychoaktywnymi substancjami miliony niewinnych ludzi, którym odbiera się w ten sposób zdrowie i uzależnia od psychofarmaków. Przechodząc bezmyślnie obok takich informacji sami narażamy się na niebezpieczeństwo wpadnięcia w sieci psychiatrycznej przemocy, gdzie już bez prawa do samostanowienia decyzję o tym, co dla nas dobre, a co nie, będą podejmować psychiatrzy, eksperymentujący na nas swoje „metody leczenia”. Nie pozostaje nam więc nic innego, jak konsekwentny sprzeciw wobec ustaw specjalnych, pozwalających na psychiatryczny przymus (w Polsce jest to tzw. Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego) i domaganie się natychmiastowego ich zniesienia, jak uczyniła to Najwyższa Komisarz Praw Człowieka ONZ w swoim raporcie ze stycznia 2009 (A/HRC/10/48)...

Autor: Andrzej Skulski

Schizofrenicy i ich Sympatycy

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
aferyprawa@gmail.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Lorren
02-12-2016 / 05:11
~Prue
23-10-2016 / 19:04
~BergBooth
09-04-2015 / 02:59
~pandangg
11-03-2015 / 08:36
~Piotr omvares
25-09-2011 / 12:26
Ciąg dalszy nadużyć psychiatrów . sprawa została opisana na aferach prawa: www.aferyprawa.eu/index2.php?p=teksty/show&dzial=wyceny&id=1675 Zapraszam: Psychiatrzy -łowcy skór: anty-psychiatria.blogspot.com/
~SelfCtrl
27-06-2011 / 00:10
Lubasz , 17 KWIETNIA 2011 ROKU SZANOWNY PAN DYREKTOR SZPITALA POWIATOWEGO W CZARNKOWIE BOGUSŁAW RAPCZYŃSKI UL.AKACJOWA 2 64-720 LUBASZ (Łodzianin,czasowo przebywający po w/w adresem) Tel.889 343 697 E-mail borap@op.pl S K A R G A 15 kwietnia ok.godz. 18, zostałem potrącony przez samochód (Jeep grand cherokee -masa ok 2T ) na parkingu szpitala w Czarnkowie(zaplecze od ul.Wronieckiej).Sprawcą wypadku jest Anna Rapczyńska moja żona( Lek.,spec.chorób wewnętrznych-lekarz z oddz.wew.szpitala w Czarnkowie).Mam świadka wypadku, kierowca taksówki z Czarnkowa. Kobieta ta (zostałem uderzony przodem auta) wycofała do tyłu i omijając mnie, odjechała z miejsca wypadku nie udzielając mi pomocy. Obowiązkiem jej było,udzielenie mi pomocy z 2 przyczyn : 1.Kierowca samochodu 2.lekarz. Wróciła po kilku minutach (ok.8 min ?) przypatrując się mnie w odległości kilku metrów ,po tym , na miejsce przybyło pogotowie ratunkowe, które powiadomił kierowca taksówki .Zabrano mnie na noszach do karetki i odwieziono na izbę przyjęć szpitala w Czarnkowie. Kierowca taksówki powiadomił też policję (dowiedziałem się o tym od niego później) Wykonano mi dwukrotnie badanie RTG ,lewej nogi, stopy i lewej reki( zgłosiłem silny ból na konsultacji w izbie). Pobrano też krew,wykonano EKG. Podczas badania na izbie przyjęć inny lekarz( nie znam nazwiska)zapytał mnie prowokacyjnie "DLACZEGO PAN SIE AWANTURUJE ? " NIE AWANTUROWAŁEM SIĘ,krzyczałem i jęczałem z bólu. Lekarz ( nazwę go "ten drugi") zapytał mnie "choruje pan na serce ..A DLACZEGO PALI PAN PAPIEROSY ???. Nie palę nałogowo papierosów od czasu zawału(palenie papierosów może doprowadzić mnie do RESTENOZY) Jest prawdą że w dniu tym (15.04.2011 r.)zapaliłem papierosa przed potrąceniem mnie,będąc po rozmowie z moją żoną która będąc na parkingu szpitala razem z moim ,3,5 letnim synkiem Michałkiem ,zachowała się SKANDALICZNIE, ODMAWIAJĄC MI KONTAKTU Z NIM. Na pytanie zadane przez lekarza("ten drugi")odpowiedziałem , "PAN WYBACZY , ALE TO MOJA PRYWATNA SPRAWA CZY PALĘ". "NAŁOGOWO NIE PALĘ " Lekarz dyżurny przysłuchiwał się rozmowie i wykrzyknął do mnie "TY CHAMIE !" "JA CIĘ WIDZIAŁEM JAK LEŻAŁEŚ NA PARKINGU !", " zrócił się dalej,do obecnych na izbie mówiąc " A JAK ON KRZYCZAŁ TAM JAK LEŻAŁ ! " i z wyraźną IRONIĄ,w stosunku do mojej osoby zasmiał się ..hehehehe Podczas oczekiwania przed drzwiami gabinetu RTG ( leżałem na łóżku transportowym )przybyło 2 policjantów i dwukrotnie sprawdziło mi zawartość alkoholu ( badanie alkomatem) Wynik badania -ZERO- Zastanawiam się( a mam do tego pełne prawo),czy policjanci nie złamali procedury i nie wykonali badania Annie Rapczyńskiej (żona-lekarz)alkomatem. Mam nadzieję ,że fakt ten(próba na zawartość alkoholu w organiźmie) zostanie mi ujawniony. Zachowanie policjantów względem mojej osoby,było SKANDALICZNE I PROWOKACYJNE, (myślę...,że byli pewni, iż jestem pijany)ale o tym w innym wpisie na forum. Po badaniu RTG ,EKG, pobraniu krwi, zgłaszałem kilkanaście razy lekarzowi dyżurnemu silny BÓL po lewj stronie głowy. Poprosiłem w rozmowie z lekarzem o badanie -TOMOGRAF KOMPUTEROWY. LEKARZ TEN,odmówił wykonania tegoż badania. Stwierdził ,cytuję "NIE MA TAKIEJ POTRZEBY" We wcześniejszej rozmowie z Lekarką-RTG ,dowiedziałem się że szpital ten nie ma TOMOGRAFU KOMPUTEROWEGO. Zasugerowałem więc ,lekarzowi dyżurnemu ( ba ! wręcz prosiłem ) aby przewieziono mnie karetką do szpitala wojewódzkiego w Pile. Lekarz dyżurny ,odmówił mi,twierdząc z uporem MANIAKA że nie ma takiej potrzeby ! Poprosiłem też lekarza dyżurnego o ujawnienie swojego nazwiska. Lekarz ten ,słysząc to ,wzburzył się,mówiąc do mnie " TY CHAMIE! TY KOŁKU ! IDŹ SIĘ ONANIZUJ ! A W OGÓLE TO SPADAJ STĄD !!! Zapytałem tegoż lekarza , dlaczego Pan mi ubliża ? Lekarz nic nie odpowiedział splunął tylko w moją stronę TFU !TFU !I roześmiał się ironicznie. Wobec tych wyzwisk i odmowy badania TK, zapytałem lekarza dyżurnego ,czy moja dalsza obecność na izbie przyjęć jest wskazana. Lekarz powiedział : NIE !!! SPADAJ STĄD !!! Wyszedłem ze szpitala o własnych siłach kulejąc na lewą nogę. Moje obrażenia to silne stłuczenia lewej nogi i lewej reki. Oraz do tej pory (silny ból w lewej części głowy), dziś 17 kwietnia ,niedziela ,2011 roku. Mam 59 lat , choruję na chorobę niedokrwienną serca(2 zawały w roku ubiegłym z operacją angioplastyki-wstawione w serce 2 stenty). Mam cisnienie tętnicze , zwyrodnienie kręgosłupa, chorobę wrzodową żołądka ( stan po perforacji w dwunastnicy) oraz BPH. NADMIENIAM ,ŻE OD MOMENTU WYPADKU ,DO CHWILI WYJŚCIA ZE SZPITALA ,ZAREJESTROWAŁEM WSZYSTKO DYKTAFONEM TELEFONU KOMÓRKOWEGO. Zainteresowanym ,z chęcią,wyślę pliki audio,drogą mailowąlub dam płytę CD.Mój adres mailowy SelfCtrl@op.pl GDYBYM TEGO NIE ZROBIŁ ,TO OSKARŻONO BY MNIE O AWANTURE lub...? tylko Bóg wie co mogło się jeszcze wydarzyć. POTRAKTOWANO MNIE JAK PRZYBŁĘDĘ ! ( DOWÓD NAGRANIA AUDIO) TO JEST SKANDAL ! JAK W 21 WIEKU ! , W CYWILIZOWANYM KRAJU(RP,CZŁONEK UNII EUROPEJSKIEJ) ! w Powiatowym szpitalu ! (lekarze sa opłacani z naszych składek zdrowotnych-NASZYCH PIENIĘDZY) MOŻE DOCHODZIĆ DO TAKIEGO SKANDALU ??? Z należytym szacunkiem Bogusław Rapczyński
~Piotr
29-09-2010 / 00:00
Niewątpliwie świadomość takich sytuacji przeraża. Większość ludzi ucieka przed problemami unika ich, zwłaszcza tych, które ich samych nie dotyczą. Jednak jak długo? Jak długo można być obojętnym na krzywdę ludzką? Nie ma nic gorszego niż obojętność bo ona doprowadza w końcu do tragedii. Jestem tego sam przykładem ;-(. Zniszczone życie. W polsce niestety pokutują głębokie stereotypy dotyczące osób zamykanych w zakładach psychiatrycznych. Byłem świadkiem przetrzymywania osób które nie powinny się tam znajdować! Widać było gołym okiem powód ich pobytu w zakładzie – Otoczenie w którym przebywają nie akceptuje Ich, ci ludzie są odzwierciedleniem problemów środowiskowych, braku akceptacji , poniżania przez uwięzienie w zakładzie. Są to problemy wynikające ze „stygmatyzacji psychiatrycznej” DOWÓD: ( pl.wikipedia.org/wiki/Stygmatyzacja ) Błędne koło! Psychiatrzy wiedzą o tym wszystkim, potrafią wykorzystać takie sytuacje i „robić sobie pacjentów”. DOWÓD: ( www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=wyceny&id=1675 )....I setki innych na to przykładów! To jest prawdziwe piekło ”Bo kto uwierzy wariatowi kto go wysłucha?” Dlatego potwierdzam słowa Pana Andrzeja „Przechodząc bezmyślnie obok takich informacji SAMI narażamy się na niebezpieczeństwo wpadnięcia w sieci psychiatrycznej przemocy” Wystarczy np. mieć inne poglądy komuś nie na rękę...
~ciociababcia
24-09-2010 / 00:00
Natomiast nakaz leczenia odwykowego w Polsce jest bardzo trudno uzyskać. Tylko sądownie, trwa to ok.1 roku i nie zawsze sąd orzeka nakaz.