Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
13 grudnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Zawiadomienie popełnieniu przestępstw przez Rzecznika Praw Obywatelskich dr Janusza Kochanowskiego.

Warszawa, 24 marca 2009 r.

1. Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny
2. Prezes Rady Ministrów
3. Marszałek Sejmu RP
4. Prezydent RP

Otrzymuje także bezpośrednio zainteresowany:
dr Janusz Kochanowski,
Rzecznik Praw Obywatelskich (do rąk własnych!)

Zawiadomienie
o wyjątkowo zuchwałym popełnieniu przestępstw
przez
dr Janusz Kochanowski

zatrudniony na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich,
który z zamiarem bezpośrednim,
prawdopodobnie w zmowie przestępczej i nie za darmo,

dopuścił się:

pomaganie sprawcy przestępstwa uniknięcia odpowiedzialności karnej (art. 239 § 1 k.k.;
celowego ukrywania prawdy oraz poświadczania nieprawdy (art. 271 k.k.);

a tym samym

działania na szkodę interesu publicznego i prywatnego (art. 231 k.k.).

Uzasadnienie

W dniu 10 lipca 2006 r, złożyłem w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie Zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Franciszek Krzyżaniak, który jako biegły sądowy Sądu Okręgowego w Warszawie dopuścił się przestępstwa z art. 233 § 4 k.k.:

Art. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 4. Kto, jako biegły, rzeczoznawca lub tłumacz, przedstawia fałszywą opinię lub tłumaczenie mające służyć za dowód w postępowaniu określonym w § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Zarzuciłem, że wskazany biegły w swej opinii uzupełniającej z dnia 14.06 2005 r. posłużył się – zwanym przez niego – „Gusowskim wskaźnikiem aktualizacji 2,35”. Wyliczoną przez siebie kwotę wkładu budowlanego biegły Franciszek Krzyżaniak przemnożył przez wskazany wskaźnik 2,35. W ten sposób biegły ten zwiększył 2,35 – krotnie wyliczoną wysokość wkładu budowlanego.

Jednak w piśmie z dnia 2 lutego 2006 r., znak: DUI-3-611(377)06/JD, Główny Urząd Statystyczny poinformował mnie, że – cytuję: „Departament informuje ponadto, że nie opracowuje wskażnika aktualizacji.”, koniec cytatu.

Oznacza to, że biegły sądowy Franciszek Krzyżaniak w wystawionej przez siebie opinii sądowej użył „Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35”, którego GUS nie opracowywał i nie opracowuje. Tym samym, jest to opinia o fałszywych treściach.

Ale na podstawie tej opinii sądowej, Sąd Apelacyjny w Warszawie (sygn. akt: VI ACa 245/04 skazał mnie na zapłacenie kwoty wyliczonej przez biegłego, wraz z odsetkami. Razem ponad (sto) 100 tysięcy złotych. Tym samym, jestem bezpośrednio pokrzywdzony.

Moje zawiadomienie o przestępstwie biegłego sądowego Franciszka Krzyżaniaka zostało przesłane do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ. W sierpniu 2006 r. zostałem przesłuchany w Komendzie Rejonowej Policji, przy ul. Wilczej 21.

Na piśmie wniosłem, że – cytuję: „Jako pokrzywdzony, wnoszę aby Prokuratura zwróciła się do Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Służew nad Dolinką”, 02-67 Warszawa, ul. J.S.Bacha 31, lub/oraz do Ministra Budownictwa z zapytaniem:
jaka była wysokość zwaloryzowanego (uaktualnionego) wkładu budowlanego w roku 1997, czyli zaksięgowana wartość 1 m2 powierzchni użytkowej lokalu mieszkalnego w Spółdzielni Mieszkaniowej „Służew nad Dolinką”, i jednakowa dla wszystkich członków tej Spółdzielni, a ustalona przez statutowo uprawniony organ Radę Nadzorczą.

Uzyskanie jednoznacznej odpowiedzi na powyższe pytanie będzie istotnym wskaźnikiem tego jak dalece są fałszywe opinie biegłego Franciszka Krzyżaniaka, a przedkładane przez niego Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie”, koniec cytatu.

Po złożeniu tego pisma (za pokwitowaniem!), nastąpiła kompletna cisza! Kontakt z Policją i Prokuraturą całkowicie został zerwany!

W Komendzie Rejonowej Policji poinformowano mnie, że prowadząca śledztwo (z upoważnienia Prokuratury) zachorowała i nie ma z nią żadnego kontaktu (sic!), ponieważ była… delegowana.

Powyższe jednoznacznie wskazuje i dowodzi, że Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście Północ z zamiarem bezpośrednim nie chciała dopuścić do ujawnienia jaka była wysokość wkładów budowlanych we wskazanym czasie i jednakowa dla wszystkich członków S.M. „Służew nad Dolinką”. Otóż, ujawnienie wysokości wkładów budowlanych byłoby kolejnym dowodem z dokumentu tego, że opinia biegłego sądowego Franciszka Krzyżaniaka jest fałszywa!

W półtora roku później, czyli w dniu 21.02.2008 r. złożyłem pismo do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie z zapytaniem jaki jest dalszy tok postępowania w tej sprawie.

W dniu 9 kwietnia 2008 r. otrzymałem z Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ Postanowienie o umorzeniu śledztwa z dnia 11 października 2006 r., sygn. akt: 1 Ds. 856/06/I.

W Postanowieniu tym, prokurator Beata Dzbańska wywodzi – cytuję: „Analiza zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego wykazała iż brak jest podstaw do kontynuowania śledztwa w niniejszej sprawie. … Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35 to wskaźnik o który z uwagi na denominacje złotego w 1995 r. należało zwiększyć wartość środków trwałych wg. stanu wartości środków trwałych na dzień 01.01.1995 r.”, koniec cytatu.

W dniu 14 kwietnia 2008 r. złożyłem zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Beata Dzbańska zatrudniona na stanowisku prokuratora.

Warto tu zwrócić uwagę na przestępczą bezczelność prokurator Beaty Dzbańskiej: twierdzi wbrew Głównemu Urzędowi Statystycznemu, że istniał „Gusowski wskaźnik aktualizacji” oraz fałszywie twierdzi, że ze względu na denominację złotego w 1995 r. należało zwiększyć wartość środków trwałych o”gusowski wskaźnik 2,35”.

Otóż nie zwiększano, ponieważ denominacja nie powoduje ani nie wynika z inflacji.

W dniu 17 kwietnia 2008 r. asesor Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście Krzysztof Ptasiewicz wydał Postanowienie (sygn. akt: II Kp 1104/08), w którym – cytuję:

„…postanawia pozostawić bez rozpoznania zażalenie Janusza Kępki na postanowienie prokuratora z dnia 11 października 2008 r. jako wniesione przez osobę nieuprawnioną.”

I dalej w Uzasadnieniu:
„Zażalenie na postanowienie prokuratora o umorzeniu śledztwa zostało wniesione przez osobę nieuprawnioną. Zgodnie bowiem z brzmieniem art. 306 § 1 k.p.k. zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa przysługuje jedynie stronom, tj. pokrzywdzonemu i podejrzanemu. Tymczasem skarżącego nie można uznać za pokrzywdzonego w niniejszej sprawie.”
, koniec cytatu.

Warto tu zwrócić uwagę na dosyć inteligentny przekręt oszusta asesora Krzysztofa Ptasiewicza: zorientował się, że nie da się ukryć, że biegły Franciszek Krzyżaniak wystawił fałszywą opinię (nie było i nie ma „Gusowskiego wskaźnika aktualizacji 2,35”, a także z tytułu denominacji złotego nie „zwiększano wartości środków trwałych o „Gusowski wskaźnik 2,35”), to wobec tego należy „zlikwidować” skarżącego w ten sposób, że „ skarżącego nie można uznać za pokrzywdzonego w niniejszej sprawie”. I w ten oto prosty sposób – nie ma przestępstwa!

Na powyższe wniosłem zażalenie i zawiadomienie o przestępstwie oszusta asesora Krzysztofa Ptasiewicza.

Jego „kolega po fachu” asesor Michał Kowalski z tego samego II Wydziału Karnego tego samego Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia, w swym Postanowieniu z dnia 27 czerwca 2008 r. o takiej samej sygn. akt: II Kp 1104/08 – cytuję: „…zważył co następuje: Zażalenie Janusza Kępki nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżone postanowienie Sądu jest zgodne z przepisami prawa.”, koniec cytatu.

O złożeniu zawiadomienia o przestępstwie biegłego sądowego powiadomiłem Rzecznika Praw Obywatelskich. W odpowiedzi otrzymałem pismo (znak: RPO-403481-II/02/PC z dnia 2.10.08), w którym – cytuję: „…Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymał dokumenty dotyczące sprawy o sygn. 1 Ds. 856/06/I Prokuratury Rejonowej Śródmieście Północ w Warszwie. W tym miejscu pragnę Pana poinformować, że sprawa ta pozostanie przedmiotem zainteresowania Rzecznika, a o dalszych jego działaniach poinformuję Pana w następnej korepondencji, po dokonaniu analizy nadesłanych dokumentów.”, koniec cytatu.

I oto otrzymałem kolejne pismo z dnia 16.03.09, w którym czytamy: „…Rzecznik Praw Obywatelskich nie znalazł podstaw do kwestionowania ustaleń faktycznych i prawnych poczynionych przez Prokuratora Rejonowego w postanowieniu z dnia 11 października 2006 r. o umorzeniu postępowania przygotowawczego w sprawie złożenia fałszywej opinii z dnia 14 czerwca 2005 r. przez biegłego sądowego Sądu Okręgowego w Warszawie Franciszka Krzyżaniak…”, koniec cytatu.

Powyższe wprost oznacza, że dr Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich, poświadcza nieprawdę w dokumencie jakim jest pismo Rzecznika Praw Obywatelskich, że – ponownie cytuję (patrz tekst wyżej): „Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35 to wskaźnik o który z uwagi na denominacje złotego w 1995 r. należało zwiększyć wartość środków trwałych wg. stanu wartości środków trwałych na dzień 01.01.1995 r.”, koniec cytatu.

Wobec tego, ja dr Janusz B. Kępka też oświadczam na piśmie, że dr Janusz Kochanowski, pełniący funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich, jest wyjątkowo bezczelnym, wręcz psychopatycznym oszustem. Dowody z dokumentów powyższego:

1. nie istniał i nie istnieje tzw. „Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35” (dowód: pismo Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 2.02.2006 r., znak: DUI-3-611(377)06/JD).

2. nieprawdą jest, że ze względu na denominację złotego w 1995 r. należało zwiększyć i zwiększano wartość środków trwałych o „Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35”.

I zaraz dalej, dr Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich, pisze:

„Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego Prokurator Rejonowy ustalił, że Sąd Apelacyjny w Warszawie prowadząc pod sygnaturą I Ca 245/04 rozprawę odwoławczą powołał biegłego sądowego przy Sądzie Okręgowym w Warszawie Franciszka Krzyżaniaka, w celu wydania opinii polegającej na dokonaniu wyliczenia ceny mieszkania, które Pan zakupił”, koniec cytatu.

W powyższym, dr Janusz Kochanowski dopuścił się z zamiarem bezpośrednim poświadczania nieprawdy, czyli ordynarnych, na poziomie rynsztokowym, kłamstw:

1. Nie kupiłem mieszkania w S.M. „Służew nad Dolinką”, lecz jako jej członek otrzymałem przydział spółdzielczego lokalu mieszkalnego. W tym czasie spółdzielnie mieszkaniowe nie mogły handlować mieszkaniami spółdzielczymi.
Ergo
: nie zakupiłem mieszkania, Panie oszuście przezywany Rzecznikiem Praw Obywatelskich.

2. Sąd Apelacyjny powołał na mój wniosek biegłego w celu wyliczenia wkładu budowlanego (koszty budowy), a nie „w celu… wyliczenia ceny mieszkania”.
Wkład budowlany to nie była, nie jest i nie będzie cena rynkowa mieszkania spółdzielczego!

Ponadto, aby zapobiec ewentualnemu pociągnięciu do odpowiedzialności karnej biegłego Franciszka Krzyżaniaka, – dr Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich, przedstawia:

Nadto, aby biegłemu można było postawić zarzut popełnienia wyżej wymienionego przestępstwa, należy udowodnić mu umyślne, świadome i ukierunkowane na popełnienie przestępstwa działanie a zachowanie takie nie wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego.”, koniec cytatu.

Powyższe jest kolejnym dowodem z dokumentu tego, że dr Janusz Kochanowski zatrudniony na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich, z zamiarem bezpośrednim, prawdopodobnie w zmowie przestępczej (korupcja?), ukrywa prawdę oraz poświadcza nieprawdę.

Otóż, biegły Franciszek Krzyżaniak świadomie popełnił przestępstwo(!), co wprost wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego. Użycie w jego opinii, tzw. „Gusowskiego wskaźnika aktualizacji 2,35”, który nie istniał i nie istnieje(!), wprost jest tego dowodem!

Ponadto, dr Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich, wyjątkowo zuchwale, celowo i świadomie(!) oszukuje, że ewentualne nieświadome popełnienie przestępstwa oznacza, że nie ma przestępstwa!

Otóż, gdyby zaistniało podejrzenie, że biegły Franciszek Krzyżaniak nieumyślnie lub nieświadomie wystawił dwukrotnie(!) dokument-opinię sądową o fałszywych treściach, to do decyzji sądu należy skierowanie delikwenta na badania psychiatryczne. W przypadku, stwierdzenia dewiacji psychicznych, należy chorego skierować na leczenie w zakładzie psychiatrycznym, a także odebrać prawo do wystawiania opinii sądowych!

Ale to nie oznacza, że dany czyn niezgodny z prawem nie został popełniony!

Powyższego jakoś dziwnie nie zauważa dr Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich.

Może to oznaczać, że dr Janusz Kochanowski:

a) jest skorumpowany, ponieważ wątpliwe jest, aby za darmo bronił przestępców, z narażeniem dobrego(?) imienia piastowanego urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich;

b) jest psychopatą, podobnie jak Josef Fritzl „potwór z Amstetten” w Austrii, który gwałcił i mordował uważając takie zachowanie jako naturalne. I nie miał świadomości, że dokonuje przestępstw. Wobec tego, nie ma tych przestępstw, jak twierdzi na piśmie dr Janusz Kochanowski.

Jednak sąd w Austrii był odmiennego zdania.

Łatwo zauważyć, że różnica między drem Januszem Kochanowskim a Josefem Fritzlem jest niewielka, ale zasadnicza: Josef Fritzl nie był Rzecznikiem Praw Obywatelskich w Austrii, a co także wskazuje na zasadniczą różnicę między Polską a Austrią.

Następnie, dr Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich, – przedstawia:

Rzecznik Praw Obywatelskich nie znalazł także podstaw do kwestionowania orzeczenia Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia z dnia 27 czerwca 2008 r., sygn. II Kp 1104/08 o odmowie uwzględnienia Pana zażalenia, podzielając stanowisko tegoż Sądu o prawidłowej ocenie dowodów przez Prokuratora Rejonowego, którą to przeprowadzono w oparciu o analizę zgromadzonego materiału dowodowego i poczynionych ustaleń.”, koniec cytatu.

W powyższym, dr Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich, po raz kolejny dopuścił się kilku prymitywnych oszustw i ukrywania prawdy.

1. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieście, w osobie asesora Krzysztofa Ptasiewicza, nie rozpatrywał „zgromadzonego materiału dowodowego i poczynionych ustaleń”, lecz (celowo fałszywie!) uznał, że nie jestem pokrzywdzony, i dlatego moje zażalenie „pozostawił bez rozpoznania” (sygn. II Kp 1104/0 z dnia 17 kwietnia 2008 r.), podkr. moje.

2. Z kolei, inny asesor Michał Kowalski z tego samego Wydziału tego samego Sądu Rejonowego potwierdził, że postanowienie jego kolegi po fachu „jest zgodne z przepisami prawa”.

A więc, także nie oceniał zgromadzonego materiału dowodowego zebranego przez Prokuratora Rejonowego, jak to fałszywie przedstawia dr Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich.

Powyższe jest kolejnym dowodem tego, że dr Janusz Kochanowski umyślnie, świadomie i w sposób ukierunkowany uprawia działalność przestępczą, wykorzystując do tego stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich (cytat z pisma tegoż RPO), patrz wyżej).

Uwzględniając powyższe, wnoszę jak we wstępie.

dr Janusz B. Kępka

Warszawa, 24 marca 2009 r.

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.