Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
13 grudnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA MATACZENIA SĘDZIÓW SO RÓŻA KUJAWA MIROSŁAWA MECHLIŃSKA, ILONA DĄBEK SĄD OKRĘGOWY W TORUNIU

Toruń - brak wezwania na rozprawę przyczyną nieważności wyroku - nieetyka sędzi SSR Elżbiety Stępniewicz

Sprawa dotyczy rozliczenia się zarządcy wspólnoty mieszkaniowej, którego jedyną rolą i zajęciem było i jest pobieranie czynszu. Kamienica stale popada w ruinę i wymaga remontu - zwłaszcza tynków zewnętrznych które spadają na głowy przechodniów. O konieczne naprawieniu tego stanu wnosi nawet Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Zarządca olewa - przybija tylko tablice z ostrzeżeniem. Wydaje też decyzję - harmonogram, co i kiedy ma być naprawione i wykonane. Zarządca improwizuje że coś robi, jednak nie chce kosztów udokumentować fakturami - czyli coś mataczy. Nie chce też rozliczyć się z pobieranych opłat. Za to dodatkowo kosztami remontów stara się obciążyć najemców i współwłaścicieli mniejszościowych kamienicy.

Powód (współwłaścicielka) wnosi pozew do sądu celem zmuszenia zarządcy do rozliczenia przed współwłaścicielami, ponieważ uprawnienie do podejmowania decyzji i czynności odnoszących się do rzeczy wspólnej przysługuje każdemu współwłaścicielowi. Jeżeli współwłaściciele nie mogą dojść do porozumienia, czy jakaś czynność jest potrzebna, wtedy mają prawo żądać rozstrzygnięcia od sądu.

I zaczynają się hece.
Czy zarządca kamienicy wszedł w układy z sędziami, czy zadziałały inne moce - przypuszczalnie nie dowiemy się...
Fakt jest taki, że powód nie dostał wezwania na posiedzenie sądu, a tymczasem sąd zrobił posiedzenie bez jego obecności. Tym samym został pozbawiony konstytucyjnych praw do rzetelnego osądzenia wniesionej sprawy. Powód o sprawie dowiedział się dopiero gdy zniecierpliwiony czekaniem na wyznaczenie terminu rozprawy zadzwonił do sądu.

Zawsze w takiej sytuacji szukamy winnego.
W aktach faktycznie mamy, że powód niby miał dwukrotnie awizowany list z sądu zawiadamiający go o pierwszym terminie, jednak nie ma podpisu że odebrał pocztę. Powód rzadko wychodzi, nie zdarzyło się żeby nie przyjął korespondencji, tak więc o co chodzi?
Czuje się oszukany przez sąd. Wnosi o wznowienie sprawy.
W międzyczasie pisze do poczty o wyjaśnienie, dlaczego nie otrzymał awiza.
I tu mamy ciekawy przekręt - okazuje się że listonosz po prostu zapomniał zabrać awizo z poczty, za co poczta przeprasza. Tym samym powód faktycznie nie dostała zawiadomienia że jest list do niej. Poniżej tłumaczenia Poczty Polskiej.

grudz.nieruch.poczta.odp.s1.jpg (45316 bytes) grudz.nieruch.poczta.odp.s2.jpg (59163 bytes) grudz.nieruch.poczta.odp.s3.jpg (26579 bytes)

Pozostaje kwestia prawna - nieprawidłowego zawiadomienia powoda z winy poczty.

Jest winna poczta, ale i bez wątpliwości i sędziowie.

Po pierwsze - sąd nie miał żadnych podstaw domniemywać, że powód świadomie nie odbiera listów, tak więc powinien wziąć pod uwagę czy jego
niestawiennictwo wynikło z powodu przeszkód żywiołowych lub innych wyjątkowych przyczyn.
Po drugie, sprawa nie zakończyła się na jednym posiedzeniu. Jeżeli powoda nie ma na posiedzeniu to sąd powinien:
- odroczyć rozpatrzenie sprawy i wysłać powtórne zawiadomienie do powoda którego nie reprezentuje adwokat - zwłaszcza gdy zastrzega obowiązek uczestniczenia w sprawie.
- zawiadomić powoda o kolejnym terminie, ponieważ nie było go na poprzednim. Jednak tak sędziowie toruńscy nie zrobili.
I po trzecie, jeżeli strony nie ma na ogłoszeniu wyroku, to sąd z urzędu ma obowiązek przysłać go jej - tego też nie zrobiono, czym pozbawiono powoda prawa rozpatrzenia sprawy przez sąd drugiej instancji.
Tak wiele błędów sędzi toruńskiej pozwala domniemywać, że zachodzi w sprawie układ korupcyjny - za dużo było tych wszystkich przypadków, które spowodowały, że powód nie mógł wziąć udziału w swojej sprawie na której bardzo mu zależało.

Informujemy sędziów:
Przeprowadzenie rozprawy w sytuacji, gdy brak dowodu zawiadomienia o jej terminie nieobecnego jest niedopuszczalne (wyrok SN z dnia 29 marca 1979 r. - V KRN 49/79, OSNKW 1979/6/79).
Niepowiadomienie strony o rozprawie narusza jej prawo do obrony, co może być podnoszone w apelacji, jeśli sąd nie powtórzy czynności w obecności strony.


Te wszystkie okoliczności i błędy proceduralne urzędnika
SSR Elżbiety Stępniewicz biorącej udział w tej sprawie, oraz sprzeczny z prawem jej postanowienie uniemożliwiający rozliczenie zarządcy nieruchomości są podstawą do wznowienia tej sprawy - oczywiście przez innego sędziego.

I dla pouczenia niekumatych sędziów toruńskich.
Zgodnie z art. 205 Kodeksu cywilnego współwłaściciel sprawujący zarząd rzeczą wspólną może żądać od pozostałych współwłaścicieli wynagrodzenia odpowiadającego uzasadnionemu nakładowi jego pracy. Oznacza to, że nie ma on zupełnej swobody w ustalaniu sposobu zarządu rzeczą, nawet jeżeli jest współwłaścicielem większościowym.
Natomiast zgodnie z art. 208 kc każdy ze współwłaścicieli nie sprawujących zarządu rzeczą wspólną może żądać w odpowiednich terminach rachunku z zarządu. Przepis ten daje więc pozostałym współwłaścicielom uprawnienie do żądania złożenia rachunku z zarządu. Złożenie rachunku z zarządu oznacza przedstawienie sprawozdania rachunkowego wraz z odpowiednimi informacjami, dotyczącego rzeczy wspólnej. Przepis nie wspomina nic o formie tego sprawozdania, więc powinna to być forma odpowiednia ze względu na okoliczności. Przepis nie precyzuje terminu, w którym zarząd powinien sporządzić sprawozdanie. Termin "odpowiednie" należy interpretować z uwzględnieniem potrzeb wnioskodawcy. Rachunku z zarządu można żądać za cały okres sprawowania zarządu.
W przypadku odmowy złożenia rachunku współwłaściciel nie sprawujący zarządu rzeczą może wytoczyć przeciw zobowiązanemu powództwo o nakazanie złożenia rachunku. Pogląd taki wyraził Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 26 listopada 1992 r. sygn. akt III CZP 147/92. Ponieważ żaden przepis nie przewiduje, że w sprawie domagania się wydania rachunku z zarządu, właściwe będzie postępowanie nieprocesowe, należy przyjąć zgodnie z art. 13 § 1 kpc właściwość procesu.
Ponadto zgodnie z art. 202 kc jeżeli większość współwłaścicieli postanawia dokonać czynności rażąco sprzecznej z zasadami prawidłowego zarządu rzeczą wspólną, każdy z pozostałych współwłaścicieli może żądać rozstrzygnięcia przez sąd.
Ponadto ustawa nie przewiduje jakiegoś szczególnego terminu dla przedawnienia roszczeń wobec zarządu/zarządcy o zwrot bezprawnie pobranych kwot, to obowiązuje ogólny, 10-letni termin przedawnienia roszczeń przewidziany w Kodeksie cywilnym.

Tyle porad prawnych dla sędziów.

Oczywiście, gdyby sędziowie rozpatrzyli pozew zgodnie z obowiązującym prawem nawet bez obecności powoda nie byłoby afery. Niestety w naszych sądach PRAWO obowiązuje tylko tych "maluczkich". Za to komunistyczną pozostałością jest fakt, że może być dowolnie interpretowane przez sędziów którzy z urzędu są ponad prawem.
Bezwzględnie jest to wykorzystywane przez sędziów zwłaszcza gdy nie ma na sali drugiej strony - powodowej, lub oskarżonej. Ta która jest łatwo uzyskuje przewagę choćby z faktu że sędziowie rzadko zapoznają się z aktami sprawy, a z przepisami też często są na bakier.

Tak więc uwierz Polaku - sprawiedliwości nie znajdziesz w sądzie...

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Emilia Cenacewicz, Małgorzata Madziar, Krzysztof Maciąg, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński oraz wielu sympatyków SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Kelis
04-01-2015 / 21:04
Could you write about Phyiscs so I can pass Science class? muacrqjowjw.com [url=yfgqniuk.com]yfgqniuk[/url] [link=bylemumpqt.com]bylemumpqt[/link]
~Timi
20-12-2014 / 04:12
To ja odpowiem nie ma żadnego trmnieu. Można to zrobić nawet na rozprawie. Warto też wiedzieć, że chcąc sobie dać szansę można też zgodnie wnosić o zawieszenie postępowania. Wtedy po 3 miesiącach (najwcześniej) można wrf3cić do sprawy, jeśli małżeństwu się nie uda, albo cofnąć pozew. Trzeba pamiętać, że brak decyzji przez rok od zawieszenia spowoduje umorzenie postępowania (czyli zakończenie postępowania bez decyzji sądu).
~kh30011937
09-06-2011 / 09:24
Szanowni Państwo Chciałbym Wam napisać jak sam doświadczyłem bandytyzmu sądów. Napiszcie mi czy warto. Uprzedzam, że tekst byłby długi. Z wyrazami szacunku Henryk Kwieciński