Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
25 września 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 20-05-2012

Szczecin - sędzia Marlena Kluk pozywa sędziego Macieja Strączyńskiego o ochronę dóbr osobistych - z cyklu, co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie :-) 

Maciej Strączyński ( Prezes Stowarzyszenia Sędziów IUSTITIA),  prowadzący proces tzw. mafii paliwowej, został pozwany przez sędzię Marlenę Kluk, córkę oskarżonego w tym procesie Mieczysława Kluka. Wkrótce będziemy świadkami pierwszego w Polsce procesu o ochronę dóbr osobistych, w którym przeciwko sobie stanie dwoje sędziów. W tle sprawy – mafia paliwowa i najwyższy rangą policjant, jaki kiedykolwiek został osadzony w polskim więzieniu. 
Rola pozwanego przypadnie Maciejowi Strączyńskiemu, prezesowi Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia" prowadzącemu najważniejszy w Polsce proces z udziałem tzw. mafii paliwowej. 
Urażona jego wypowiedziami czuje się Marlena Kluk z IV Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Częstochowie, prywatnie córka oskarżonego w tej głośnej sprawie karnej Mieczysława Kluka, byłego szefa śląskiej policji. Sędzia Kluk uważa, że sędzia Strączyński poważnie naruszył jej dobra osobiste. Podczas kilku rozpraw w obecności wielu osób miał bowiem sugerować, że Marlena Kluk celowo komplikuje przebieg procesu ojca, działając – w jego interesie – na granicy prawa. Wprawdzie pełnomocnik pani sędzi, który już złożył w sądzie stosowne dokumenty, liczy na ugodę, ale żeby do niej doszło, Maciej Strączyński musiałby przeprosić Marlenę Kluk w ogólnopolskim wydaniu „Gazety Wyborczej".


 – Nie mam kogo ani za co przepraszać – ucina rozmowę o ewentualnej ugodzie sędzia Strączyński. 
– Nigdy w życiu nie rozmawiałem z tą panią. Jak można się obrażać na orzeczenia sądu? – pyta retorycznie, pozostawiając sprawę bez komentarza.   W ocenie Marleny Kluk sformułowania użyte przez sędziego mają na celu całkowite zdyskredytowanie jej osoby. Są one tym bardziej szkalujące i dotkliwe, że wnioskodawczyni sama wykonuje zawód sędziego" – czytamy we wniosku pełnomocnika pani sędzi. 
– Znam moją córkę, jest konsekwentna w tym, co robi, ona sprawy nie odpuści – mówi „Wprost" generał Mieczysław Kluk. 

Wydarzenia, od których wszystko się zaczęło, rozegrały się w Sądzie Okręgowym w Szczecinie, gdzie od trzech i pół roku toczy się proces baronów paliwowych z firmy BGM Petrotrade Poland, funkcjonariuszy policji i służb specjalnych oraz najwyższego rangą policjanta, jaki kiedykolwiek trafił do polskiego więzienia. Wydawało się, że uwaga opinii publicznej będzie się skupiać na barwnej postaci, jaką jest oskarżony Arkadiusz G. ( jego firma miała uszczuplić skarb państwa o 290 mln zł), oraz jego byłym wspólniku Janie B. (którego zeznania przeciwko mafii paliwowej miały być tym, czym zeznania Masy przeciwko mafii pruszkowskiej; przed sądem się jednak z nich wycofał.). 
Ale to były szef śląskiej policji okazał się postacią pierwszoplanową. 
Za sprawą Mieczysława Kluka bowiem po 31 rozprawach proces toczy się od początku, a dwoje sędziów wdało się w bezprecedensowy spór.

Autor: Ewa Ornacka - wprost.pl

 Tymczasem wiemy, że sędziowie zagwarantowali sobie brak odpowiedzialności za stronnicze, bezmyślne, niekompletne niejednokrotnie wręcz idiotyczne orzeczenia - wszak humanistyczne wykształcenie prawnika w porównaniu z każdym innym  to tyle co "mniej niż zero". A gdy brak wiedzy działa w połączeniu z brakiem doświadczenia młodziutkiej blond-sędzi czy jakiegoś tam asesorka prokurwatury, który za wszelką cenę chce utrzymać się na takim intratnym stanowisku, to ci osobnicy podobnie jak narkomani w tej mafijnej organizacji (bez)prawia są w stanie poświęcić dla swojej kariery nawet życie całej rodziny i okraść dorobek wielu pokoleń...

Sędzia prowadzący sprawę nigdy nie działa bezprawnie. ? ! ? ...

Swoją funkcję wykonuje jako organ państwa, wiec nie może naruszyć dóbr osobistych. 
Odszkodowanie z tytułu błędu sądowego należy się tylko wtedy, gdy zapadnie wyrok stwierdzający bezprawność sędziego.

Coraz częściej do sądu trafiają pozwy stron przeciw sędziom, którzy „naruszyli ich dobra osobiste” w czasie prowadzenia rozprawy. W kwietniu 2010 roku Stowarzyszenie przeciw Bezprawiu próbowało wnieść powództwo przeciw sędziom Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej za naruszenie godności w uzasadnieniu ustnych motywów wyroku, lecz bez skutku.

Przeciwko sędziom nie można wystąpić, jeśli na rozprawie używali słów obraźliwych dla stron, jednak dziennikarz, który powtórzył słowa sędziego musiał przepraszać. Tak było w styczniu 2006 roku, gdy SN stwierdził, że błąd sprawozdawcy polegał na podaniu słów sędziego jako własnych. W sumie uchybienia te Sąd Najwyższy zakwalifikował jako niedochowanie obowiązku należytej staranności (sygn. II CK 319/05).

Do takich spraw należy apelacja Grażyny L. nauczycielki zwolnionej z pracy w Domu Kultury. Uznała ona, że w czasie rozpatrywania jej sprawy przez sąd pracy I i II instancji w Poznaniu i Bydgoszczy sędziowie Joanna H. i Dorota K. „potraktowały ją okrutnie”.

Zażądała więc 50 tys. osób zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i publicznego przeproszenia. W apelacji przytoczyła obraźliwe sformułowania użyte przez  sędziów na sali rozpraw i określiła je jako zachowanie bezwzględne, niesprawiedliwe i nieobliczalne. Po prostu „znęcano się nad nią”. W ten sposób – zdaniem powódki - naruszono jej godność i dobre imię.

W sądzie pracy skarżąca nie uzyskała satysfakcji, wniosła wiec powództwo cywilne na podstawie art.24 kc oraz art.448 kc. Sąd okręgowy oddalił powództwo, stwierdzając , że sędziowie działali w ramach prawa, a wiec działania ich nie były bezprawne i ochrona skarżącej nie przysługuje.

Sąd Apelacyjny w Warszawie 22 marca podzielił argumenty sądu I instancji.

Sędzia Roman Dziczek wyjaśniał, że gdy naruszenie nie jest bezprawne nie można żądać odszkodowania. Bezprawność, gdyby taka zachodziła i powstała szkoda, musi wcześniej być stwierdzone w odrębnym postępowaniu zakończonym prawomocnym orzeczeniem (art.417 ze znaczkiem 1).

- Stwierdzenia sędziów wygłoszone w czasie rozprawy mogły subiektywnie wydawać się krzywdzące, ale były konieczne do ustalenia roszczeń powódki – wyjaśniał sędzia Dziczek.
- Pozwane sędzie wykonywały swoje obowiązki i żadnego osobistego ich działania w trakcie procesu nie wykazano – dodał sprawozdawca.

Sygnatura akt I A Ca 460/11

Ile kosztuje zakup sędziów Sądu Apelacyjnego w Szczecinie m.in. SSA Mirosława Gołuńska, SA Agnieszka Sołtyka, SA Artur Kowalewski
Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie - przebieg zdarzenia z udziałem zastępcy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie insp. Jacka Fabisiaka.
SZCZECIN I ŚWINOUJŚCIE SPISANE NA STRATY PRZEZ RZĄD TUSKA?
POLICYJNY TERROR I NIEKOMPETENTNY KOMENDANT POLICJI W SZCZECINKU JÓZEF HATAŁA

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska
aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.  

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Cristian
09-06-2012 / 05:27
Jacek pisze:Ma pan racje ze procentowo przewf3z towarf3w trnpsaortem samochodowym u nas jest trochę większy niż w Zachodniej EuropieW ZE dużo role odgrywa transport wodny. Ktf3ry w Polsce został całkowicie zniszczony. Kilkanaście lat temu na Wisłę i Odrze pływały barki z towarami. W Warszawie i Wrocławiu były szkoły ktf3re szkoliły oficerf3w do obsługi taboru śrf3dlądowego. /Szkoła Żeglugi Śrf3dlądowej/. Był to najtańszy transport i ekologiczny. Nasze barki pływały po całej Europie. Często można było spotkać je w HamburguWadą transportu wodnego jak i kolej jest konieczność przeładunku towary co bardzo powiększa koszty. Rozwf3j kolei nie rozwiąże problemu przewozu towarf3w ani ludzi Zawsze trzeba dostarczyć towar samochodem a pf3źniej odbiorcy. Przy przewozach dom-dom to staje się nieopłacalne. Modernizacja kolei jest nastawiona na szybkość i komfort pasażerf3w. W tym kierunku idzie cały świat. Szybka i komfortowa kolej staje się konkurencja dla samochodu jak i samolotu. Przy masowych ładunkach gdzie wyładunek jest bezpośrednio u odbiorcy kolej zdaje egzamin.a0Samochody osobowe. W ZE transport publiczny jest dobrze zorganizowany. Dlatego duże miasta mogą sobie pozwolić na rożnego rodzaju bariery ograniczające wjazd do swoich centrf3wa0. Na tle ZE Polska wygląda bardzo złe. U nas cały czas panuje monopolista PKS, ktf3ry dość skutecznie blokuje konkurencja. Tam gdzie mieszkam jest tylko jedno bezpośrednie połączenie z Warszawy. Większość mieszkańcf3w pracuje lub uczy się a0właśnie tam ia0 jedynym trnpsaortem jest własny samochf3d.Dużym problemem są duże ciężarf3wki zwane TIR-ami. Możemy narzekać ze niszczą drogi, wyprzedzają .a0 Ilość TIR-f3w będzie zwiększała się i nic na to nie poradzimy. Transport to rozwf3j kraju. Spf3jrzmy jak siec autostrad oplata ZE a jak to mizernie wygląda u nas. Daleko jest nam do nich. Bez autostrad i drf3g szybkiego ruchu kraj stanie. Po prostu nie ma żadnego zamiennika dla TIR-f3w. To trzeba zrozumieć nie ma rozwoju państwa bez dobrych nowoczesnych drf3g ktf3rych ciągle mamy mało. Tranzytu tez nie zatrzymamy. TIR-y jeżdżą nie tylko po drogach Polskich ale po całej Europie. Pomysł żeby ciężarf3wki wozić koleją nie jest nowy. Chciał go wprowadzić min. Syryjczyk. Tyko jak obliczył ile potrzeba do tego pociągf3w o długości kilku kilometrf3w to szybko wycofał się z tego pomysłu.Uważam ze PO jest jedyna partia ktf3ra zrozumiała problem Polski. Budując autostrady, drogi szybkiego ruchu wyciąga nas z zacofania cywilizacyjnego. Pomysł Zielonych o transporcie TIR-f3w koleją czy budowa najpierw drf3g lokalny uważam za nie przemyślany ale możemy podyskutować.Wysokie opląty za przejazd TIR-f3w ma na celu zmniejszyć ich ilość. Myślę ze to pomogło. Nie woza już powietrza.Budowa drf3g lokalnych i remonty to dobry pomysł. Tylko najpierw autostrady i drogi szybkiego ruchu a pf3źniej drogi lokalne. W innej kolejności cały ruch TIR-f3w zostanie właśnie skierowany na te drogi co tez obserwujemy.a0a0
~odcisk
23-05-2012 / 10:49
To dobra informacja, niech się trochę przetrzebią z korzyścią dla całego polskiego wymiaru (nie)sprawiedliwości.