Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
21 sierpnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA BRONISŁAW KOMOROWSKI AFERZYSTA Z PO WICEMARSZAŁEK

A co inni mówią o polityce PO i Komorowskim?

W anty-PiS-owskim pieniactwie "dzielnie" sekunduje Niesiołowskiemu i Gronkiewicz-Waltz Bronisław Komorowski. Zachowuje się skrajnie arogancko i megalomańsko, nie mając faktycznie żadnych uzasadnień merytorycznych dla eksponowania swego wybujałego ego. Wręcz przeciwnie, Komorowski fatalnie zapisał się już na swym pierwszym naprawdę liczącym się stanowisku wiceministra MON w rządzie T. Mazowieckiego, a później H. Suchockiej. Wiele osób pamiętających go z tamtych czasów zarzuca mu skrajne skumplowanie się z generałami PRL-owskimi w miejsce dokonania tak potrzebnych radykalnych zmian personalnych i wpuszczenia świeżego powietrza do zatęchłej atmosfery MON. Przejmująco ponury obraz różnych spartaczeń Komorowskiego w MON znajdujemy we wspomnieniowej książce płk. dr. hab. Józefa Jacka Pawelca "Kulisy Sejmu I kadencji" (Komorów 1995). Pułkownik Pawelec był w 1989 r. współzałożycielem patriotycznej organizacji Viritim, dążącej do radykalnego zreformowania armii i jej dekomunizacji. Pułkownik Pawelec z goryczą opisywał smętny bilans "niedokonań" Komorowskiego w MON. Pisał o nim m.in.: "Unia uważa Komorowskiego za czołowego eksperta od spraw wojskowych. Według mojej znajomości rzeczy, jest może niezłym historykiem i znawcą jakichś spraw, ale nie wojskowych. Byłoby to zresztą niemożliwe, jako że nie spędził ani dnia w służbie - nie napisał żadnej rozprawy na temat wojska, nie dał sobie również podpowiedzieć czegokolwiek. Razem z Onyszkiewiczem odpowiadają za kompletny rozkład armii, wyrażający się w granicznym rozluźnieniu dyscypliny (...). Komorowski, mimo monitów, nie zrobił nic, aby ograniczyć 'balonową' biurokrację byłej milionowej armii komunistycznej (ponad 4 tys. stanowisk w MON). Komorowski rozdysponował w wiadomy sposób olbrzymi majątek wojska: pałace, lotniska, mieszkania... Wymienił żołnierzom ze cztery razy czapki, skarpetki - nie dał tylko do ręki ani jednego egzemplarza nowej broni (...). Dwie trzecie budżetu MON szło na konsumpcję, natomiast na uzbrojenie zaledwie kilka procent. A przecież relatywnie MON dostawał tyle samo, co inne armie - 2,5 proc. dochodu. Jak to robią Niemcy czy Francuzi, że tam 30 proc. budżetu przeznacza się na uzbrojenie? Biurokracja i jeszcze raz biurokracja, parady, wygodne synekury (...). Takim ekspertem był Komorowski" (op. cit. s. 291-292).
Komorowski przez lata działał w Unii Demokratycznej, a później Unii Wolności (przez rok był nawet sekretarzem generalnym UW). W 1997 r. odszedł do AWS. Faktycznie był jednym z prounijnych "koni trojańskich" w AWS, polityków, którzy wspierali zawarcie porozumienia AWS z UW na warunkach fatalnie niekorzystnych dla "Solidarności". W lipcu 2000 r. został ministrem obrony. Nie wyróżnił się niczym specjalnym na tym stanowisku. Po powstaniu PO szybko stał się jednym z jej liderów, szczególnie krytycznym wobec rywalizującego z nią o wpływy PiS i braci Kaczyńskich.
Komorowski tak był pewien zwycięstwa Tuska w kampanii prezydenckiej, że w ogóle nie dopuszczał jakiejkolwiek myśli o możliwości zwycięstwa Lecha Kaczyńskiego. Z jakąż butą odpowiedział na pytanie dziennikarza "Najwyższego Czasu!" (nr z 22 października 2005 r.): "Czy przygotowujecie się na ewentualną współpracę z Lechem Kaczyńskim jako prezydentem? - Nie rozważamy takiego wariantu".

Ataki Komorowskiego na PiS
Przez ostatnie kilka lat Komorowski wyspecjalizował się w atakach na PiS, wyraźnie chcąc osłabić pozycję tej partii jako przyszłego koalicjanta. Nic dziwnego, że w tej sytuacji wysunięcie przez PO akurat kandydatury B. Komorowskiego na marszałka Sejmu zostało przyjęte w szeregach PiS jako arogancka prowokacja. Najlepiej skomentował to Lech Kaczyński w wywiadzie dla "Wyborczej", mówiąc: "Ciągle proponujemy PO stanowisko marszałka. A oni powtarzają nazwisko: Bronisław Komorowski. Akurat to człowiek, który nas atakował przez cztery lata. I co, mamy nad tym przejść do porządku dziennego? (...) Poczucie honoru nakazywałoby Komorowskiemu pozostawanie w cieniu". Dziennikarz "GW" zapytał wówczas: "A może poczucie wspaniałomyślności wygranego nakazywałoby zapomnieć?". Kaczyński odpowiedział: "W polityce zagranicznej i wewnętrznej taka wspaniałomyślność nie może obowiązywać, bo wtedy okazywałoby się, że każda koza może wejść do naszej zagrody. Okazałoby się, że PiS można bezkarnie obrażać i jeszcze za to uzyskiwać stanowiska".
Urażony niewybraniem go na marszałka Senatu Komorowski reprezentuje postawę skrajnego platformerskiego betonu. Widać to wyraźnie na tle porównania postawy Komorowskiego z Rokitą. Ten ostatni ciągle wyraźnie ubolewa z powodu niezawiązania koalicji z PiS, nie wyklucza, że te czy inne sprawy udadzą się rządowi Marcinkiewicza. Komorowski wręcz przeciwnie, z ogromną arogancją zapowiada: "Platforma Obywatelska nie chce brać odpowiedzialności za ten rząd, bo uważa, że ten gabinet skazany jest na porażkę i że niczego dobrego dla Polski nie zrobi" (z wywiadu dla "Naszego Dziennika",
9 listopada 2005 r.).

Na koniec wypowiedzi "jeszcze posła" Bronisława Komorowskiego głoszone w radiu RMF FM
Poseł Komorowski nie zdaje sobie sprawy, że jak upadnie rząd PiS-u, to będą nowe wybory, a wtedy na gadatliwego posła Komorowskiego z ugotowanym mózgiem przez komórkę nie wiele osób będzie głosowało. Nawet fałszowane sondaże mu nie pomogą :-)

- Będzie to trudna prezydentura. Po Aleksandrze Kwaśniewskim, którego bardzo wysoko oceniam, zostaną zawyżone standardy, jeśli chodzi o sposób uprawiania polityki. I tu Lech Kaczyński będzie miał trudności. Np. w spełnieniu oczekiwać społeczeństwa na równie skuteczne działania w obszarze polityki międzynarodowej – to nie jest żywioł Lecha Kaczyńskiego. Będzie miał jedną bardzo ważną misję do wypełnienia, którą może wypełnić skutecznie – ze względu na jego osobiste, mocne osadzenie w świecie wartości, patriotyzmu, rodzinnych tradycji, silnych związków z wiarą, może odegrać istotną rolę z punktu widzenia kształtowania poczucia wspólnoty narodowej Polaków. Jeśli będzie chciał, oczywiście, taką szansę ma. I powiem więcej, tak jak Kwaśniewski mógł powiedzieć i powiedział, co zrobiło ogromne wrażenie na wszystkich – przeprosił za PRL, to Lech Kaczyński, jeśli zechce – nie wiem, czy zechce – mógłby powiedzieć - miałby do tego moralny fundament - wybaczam tym wszystkim ludziom, którzy byli uwikłani system PRL.


- Ja już nie chcę patrzeć z punktu widzenia partii politycznych, które się zadają z PiS-em, bo one tracą własną tożsamość – bo skoro będą musiały spytać o zgodę PiS na głosowanie nad poprawkami, to widać jaki los mógłby czekać Platformę, gdyby chciała zrobić koalicję z PiS-em. To jest jednostronny dyktat, to jest polityka kija baseballowego w stosunku do koalicjantów, którą PiS uprawia. To jest jedna rzecz. A co się stało złego? Polityki w moim przekonaniu za pomocą kija baseballowego nie da się prowadzić skutecznie. Trzeba umieć się porozumieć, dogadać, a nie tylko straszyć, szantażować i wymuszać. Spodziewam się, że za chwilę będzie kolejna runda destabilizacji, bo jeżeli po podpisaniu paktu stabilizacyjnego – dołowienie parę dni – mamy znowu kryzys, to za 2-3 tygodnie będzie kolejny kryzys, który wy znowu wywołacie.

- Od kryzysu do kryzysu, od chaosu do chaosu będzie szedł rząd – który znów zaczyna o sobie mówić, że jest mniejszościowy. I to są efekty waszej polityki.

Od rządu oczekuje się, że nie będzie się zachowywał jak Miss Polonia, która ma się podobać
Bronisław Komorowski, RMF FM, 15.02.2006


Liga Polskich Rodzin i Samoobrona będą waliły dechą w ten rząd
Bronisław Komorowski, Radio PiN, 15.11.2005

PiS rośnie na taką trochę lewicę narodową
Bronisław Komorowski, Program III PR, 15.11.2005

PO ma gabinet cieni
Marek Biernacki – sprawy wewnętrzne, Bronisław Komorowski – sprawy zagraniczne, Bogdan Zdrojewski – obrona, Julia Pitera – sprawiedliwość – to część członków gabinetu cieni, stworzonego przez PO. Na jego czele ma stanąć Jan Rokita.

Podobne tematy znajdziesz w dziale: 
 ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia
i wiele innych w kolejnych działach czasopisma "AFERY PRAWA":
   SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe 
www.aferyprawa.com  
Redaktor Naczelny:
mgr inż.  ZDZISŁAW RACZKOWSKI

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
 

zdzichu

Komentarze internautów:

 
~zdzich
05-07-2010 / 00:00
To jest zwyczajne bydle
~Basia WaWa
17-06-2010 / 00:00
Co tu dodać? chyba to ze Żydzi i komuniści zawsze Polska rządzili a przynajmniej siedzieli za plecami rządzących krajem Polaków patrząc im na ręce fałszywie doradzając. Wstrząsający materiał dla Polaków na : Link: www.polonica.net/KTO_jest_KIM.htm