Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
22 maja 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA RACZKOWSKI ZDZISŁAW SZAFA LESIAKA STALINOWSKI NUMER NA WARIATA ANTONI MACIAREWICZ ZBIGNIEW NOWAK AGENCI uop MINISTERSTWO SPRAWIEDLIWOŚCI

Agenci UOP robili z Macierewicza wariata... i nie tylko z niego. Stalinowski "numer na wariata" dalej w użyciu skorumpowanych postkomunistycznych prokuratorów i sędziów jakich wielu w polskich sądach.

DAJCIE MI CZŁOWIEKA, A JA JUŻ ZNAJDĘ NA NIEGO PARAGRAF - to zasada działania sowieckiego prokuratora generalnego A. Wyszyńskiego powstała w irracjonalnym komunizmie radzieckim dla skasowania opozycji. Aktualnie wykorzystywana często w krajach realnego socjalizmu, dawnego obozu państw zależnych od ZSRR - w tym oczywiście w Polsce. Podobnie słynne jest jeszcze powiedzenie kolejnego "nawiedzonego" - czyli Dzierżyńskiego - jednego z twórców utopijnego komunizmu: Nie ma niewinnego, są tylko źle przesłuchiwani...
Bez wątpienia stalinowski "numer na wariata" ciągle stosowany jest do wyeliminowania niewygodnych dla władz osób.

Czy aktualnie jest inaczej?
W czasach PRL na hasło "prokurator" można się było spodziewać wszystkiego, tylko nie przestrzegania prawa. Prokurator obowiązkowo był agentem SB, donosicielem, narzędziem władzy, sterowanym ramieniem robota, od którego nie wymagano inteligencji, logiki myślenia, a już najbardziej praworządności.
Dzisiaj tą rolę spełnia choćby słynny już sanocki prokurator Adam Sawicki i reszta tego podkarpackiego badziewia opisanego w portalu AFERY PRAWA.

Za czasów komuny "wariatami" byli ludzie nie zgadzający się z aktualną polityką władz. Dzisiejsi "wariaci" to w przeważającej ilości osoby oszukani przez sąd i walczący o swoje utracone dobra - w myśl zasady - krytykujesz "bosskie" wyroki sądowe, to musisz być "wariatem". Za komuny sprawa kończyła się jak osobnik trafił do więzienia, czy szpitala psychiatrycznego. Żadne media nie mogły interesować się jego losem, wszak dziennikarze zawsze byli zależni od władzy. Dzisiaj po takim "zagraniu władz" dopiero się zaczyna zabawa. Powstał niezależny od władz globalny system informatyczny - czyli Internet, który akurat żadna nawet najbardziej nawiedzona władza nie może zamknąć - stąd ich schizofreniczny ból :-)))
Logiczne, że starzy sędziowie i prokuratorzy z powodu swej ułomności intelektualnej nie zdają sobie sprawy z mocy i przebicia Internetu i dalej zagrywają starymi kartami mając nadzieje że nic na zewnątrz nie wyjdzie. Oczywistą prawdą jest, że w tej "grze w wariata" funkcjonariusze wychodzą na idiotów co jest dokumentowane w necie. Wystarczy poczytać uwagi czytelników choćby pod artykułami Gazety Prawnej żeby zorientować się, jak przez społeczeństwo traktowani są niedouczeni prokuratorzy i sędziowie oraz ich psy - czyli policjanci i biegli sądowi działający na zamówienie władz bez potrzebnej wiedzy i doświadczenia. W tym wirtualnym świecie już nikt się ich nie boi, a zamknąć można co najwyżej pliki na jednym z miliona serwerów. Niestety, wtedy mnożą się w całej sieci podkreślając bezsilność i głupotę urzędników.
Bez wątpienia wariatem starano się zrobić setki osób, m.in. posła Zbigniewa Nowaka, a ostatnio spotkało to skandalistę i wydawcę antysemickich pisemek Leszka Bubla - niedoszłego kandydata na prezydenta RP.

W tę grę ze skorumpowaną władzą o swoje dobra zabawia się też kolejny raz redaktor Zdzisław Raczkowski. I niech nikt nie wierzy że chodzi tu o jakąś nieistniejącą etykę korporacji prawniczych, czy PRAWO. Zawsze, gdy nie wiadomo o co chodzi to okazuje się - że chodzi o pieniądze. A już najbardziej tym, co ich najwięcej mają. W końcu pieniądz to władza, dobrobyt, nie śmierdzi, a więc każdy sposób jego zdobycia jest dobry. W świecie pieniądza nie jest ważne czy zabija się faktycznie, czy tylko usuwając przeciwnika z gry np. do szpitala psychiatrycznego celem przejęcia jego majątku. Liczy się wygrana - kasa i dobra materialne.
Ten wyścig o kasę sięga polityków i oczywiście nie omija funkcjonariuszy którzy w teorii powinni stać na straży dóbr osobistych obywateli.
Ale tak naprawdę, to ten plebs, ci wieśniacy, którzy właśnie wypracowują pensje funkcjonariuszy są przez nich bezwzględnie oszukiwaniu. Bądź pewny, że sprawiedliwości w polskim sądzie nie znajdziesz. Tam od dawna panują wzajemne zależności i z tych układów przechodzących z ojca na syna nikt nie ma prawa się wyłamać. Przy najmniejszym oporze wylatuje z palestry dobrobytu. Logiczne, ze do tego mafijnego biznesu mają dostęp tylko członkowie z odpowiednimi referencjami rodzinnymi. Dlatego z tego śmierdzącego chlewu nawet minister sprawiedliwości Ziobro nie jest w stanie usunąć gówien - to tak jakby z motyką na słońce pobierał się. Ta mafia w togach oszukuje stale tysiące osób i firm, obraca milionami złotych ukradzionym tym co nie mieli układów, prawnika w rodzinie, środków na znaczek z zażaleniem... Jak mafia sycylijska stale powodują tragizm wielu rodzin doprowadzając ludzi nawet do śmierci.

To że ta mafia sądownicza niczego się nie boi i na wszystko ją stać dowodzi ostatnio podany w mediach fakt, że UOP chciał zrobić z Antoniego Macierewicza w oczach opinii publicznej osobę chorą psychicznie - o czym poinformował Jerzy Dziewulski, były poseł SLD. Ponadto twierdzi, że podobne haki przygotowano też na Romualda Szeremietiewa.
Dziewulski zeznał, prokuratorom, że wie o sfałszowanej przez agentów dokumentacji medycznej badań i kart zdrowia Antoniego Macierewicza, ówczesnego działacza Ruchu dla Rzeczpospolitej.
Według Dziewulskiego, który wtedy był posłem i doradcą ds. bezpieczeństwa w Kancelarii Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, Urząd Ochrony Państwa tak sfałszował dokumenty, że wynikało z nich między innymi, że Macierewicz leczył się w szpitalu psychiatrycznym. Zarzut o tyle dziwny, że dzisiaj chociażby w USA panuje moda na depresje i posiadanie własnego psychiatry. Ale nasza władza jak zwykle 20 lat za murzynami.
Sam Antoni Macierewicz nie chciał komentować tej sprawy, ale powiedział, że widział materiały z tzw. szafy Lesiaka i nie było tam takich dokumentów. Jerzy Dziewulski tłumaczy, że UOP z pewnością zdążył te fałszywki zniszczyć.
Materiały w sprawie inwigilacji znaleziono w szafie pułkownika Jana Lesiaka, co ujawnił w 1997 roku - na krótko przed wyborami parlamentarnymi - koordynator służb specjalnych z SLD Zbigniew Siemiątkowski. W doniesieniu do prokuratury ówczesny szef UOP Andrzej Kapkowski pisał, że w sprawie - oprócz Lesiaka - powinni odpowiadać także: szef UOP Jerzy Konieczny i szef MSW Andrzej Milczanowski. Ich sprawy prokuratura po znajomościach umorzyła jeszcze w 2002 roku z powodu przedawnienia.
Lesiaka oskarżono o inwigilowanie w latach 1991-1997 polityków opozycyjnych wobec prezydenta Lecha Wałęsy i premier Hanny Suchockiej, ponieważ dzisiaj oprócz "seks afery" właśnie to jest "na topie". Prokuratura zarzuca Lesiakowi przekroczenie uprawnień, między innymi przez stosowanie "technik operacyjnych" i "źródeł osobowych" wobec legalnych ugrupowań.
Jego sprawa przedawni się w marcu 2007 roku. Lesiakowi w teorii grożą trzy lata więzienia, ale nikt w to nie wierzy. Były pułkownik UOP nie przyznaje się do winy ponieważ ma odpowiednie znajomości wśród postkomunistycznych sędziów. Jak zwykle sprawa nagrana jest na przedawnienie, no chyba ze znowu jakiś sędzia Kryże pojawi się... :-)

ZR

Kolejne strony dokumentujące nieodpowiedzialne zachowania funkcjonariuszy władzy:
Sędziowie - oszuści. W tym dziale przedstawiamy medialne dowody łamania prawa przez sędziów - czyli oszustwa "boskich sędziów". Udowodnione naruszania procedury sądowej, zastraszania świadków, stosowania pozaproceduralnych nacisków na poszkodowanych i inne ich nieetyczne zachowania. Czas spuścić ich "z nieba na ziemię" :-)
Prokuratorzy do zwolnienia od razu - dowody debilizmu prawnego i prokuratorskiego funkcjonariuszy którzy jakimś cudem podobno ukończyli prawo...
SKORUMPOWANI SĘDZIOWIE I PROKURATORZY - czyli nie tylko pijackie wpadki
"boskiej władzy" , którzy w końcu spadli na ziemię...:-)

Policyjne afery - handel tajnymi informacjami ze śledztw, narkotykami, wymuszenia policyjne, pijani policjanci, policjanci terroryzujący własną rodzinę i świadków...

oszustwa komornicze - pasożytów społeczeństwa, często typowych chamów i nieuków, którzy oszukują właścicieli firm, poszkodowanych i wierzycieli oraz w dupie mają obowiązujące PRAWO

Dokumentujemy tu oszustwa urzędników państwowych takich jak: polityk, wójt, starosta, burmistrz, prezydent, rzecznik - wszelkich kombinatorów na których utrzymanie pracujące całe społeczeństwo, a którzy swoje publiczne stanowisko wykorzystują dla prywaty.

Pomówienia - stan prawny. Prześladowanie dziennikarza i redaktora Zdzisława Raczkowskiego przez skorumpowanych sędziów i prokuratorów podkarpackich.

Krytyka wyroków sądowych nie jest godzeniem w niezawisłość sędziowską. Nadmiar prawa prowadzi do patologii w zarządzaniu państwem - Profesor Bronisław Ziemianin
NYCZ-GATE - taka sobie afera w rzeszowskim sądzie, jedna z setek jakie tam robią, a potem dziwią się, że 90% społeczeństwa nie wierzy w sprawiedliwość...

Biegli dawno już "odbiegli" od prawdy... AFERY

UDOKUMENTOWANE FAKTY POMYŁEK LEKARSKICH

Strona prawdy o polskim sądownictwie.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

A dla odreagowania sympatyczne linki dla poszkodowanych przez schorowane organy sprawiedliwości :-))
10 przykazań dla młodych adeptów prawa, czyli jak działa głupota prawników + modlitwa...
"walczący z wilkami, szeryf z Bieszczad czyli z impotentnymi organami (nie)sprawiedliwości?" takie sobie dywagacje Z. Raczkowskiego
Wilk Zygfryd - CZARNA BIESZCZADZKA RZECZYWISTOŚĆ...

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe
www.aferyprawa.com
Redaktor Naczelny:
mgr inż. ZDZISŁAW RACZKOWSKI

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Open
24-12-2014 / 00:51
I also worked there worst time of my life. They have an etichs" rel="nofollow">gkigwoz.com">etichs and compliance department that thinks they are above all others and do witch hunts. Several people there think they know about morals and etichs" rel="nofollow">gkigwoz.com">etichs but really can't practice what they preach. They should do drug testing on some of their investigators to see who comes up clean and who is dirty.one is a management level employee who thinks she is above else.
~Esteban
20-12-2014 / 11:57
All sound so familiar I got fired about 2 month ago. Because I did not fit in, you see I have very high etcahil values and the employee’s management and employees DO NOT. I formally made a complaint at the Regional level and it was a joke to them. Went to HR and they told me that i lived in another reality. I was the most miserable time in my 50 years of life and that says a lot about this university. When i got let go, mind you I gave my resignation a month before and they said no, HR practically asked me hang in there, but since i was let go I am truly the happiest person on earth.