Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
13 grudnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 06-07-2011

APEL JAROSŁAWA MARKA RYMKIEWICZA - 7 lipca 2011 r. o godz. 9.00 w Sąd Okręgowy w Warszawie al. Solidarności 127 s. 219 - PROCES AGORY PRZECIW WOLNEMU SŁOWU.

Zapraszam wszystkich moich Czytelników oraz wszystkich moich Sympatyków na drugą rozprawę w procesie, który wytoczyła mi spółka Agora – jak rozumiem – za to, że obraziłem redaktorów „Gazety Wyborczej”, nazywając ich duchowymi spadkobiercami Róży Luksemburg oraz dziećmi i wnukami funkcjonariuszy Komunistycznej Partii Polski. Odbędzie się ona 7 lipca 2011 r. o godz. 9.00 w Sądzie Okręgowym w Warszawie przy al. Solidarności 127 w sali nr 219.

O czym będzie mowa w czasie tej rozprawy? O ile mi wiadomo, będzie ona poświęcona czemuś, co w języku prawników nazywa się przesłuchaniem informacyjnym. Będzie więc prawdopodobnie mowa o tym, co w kilku zdaniach powiedziałem „Gazecie Polskiej” niemal rok temu – o komunistycznym rodowodzie „Gazety Wyborczej” oraz o jej stosunku do Polski i Polaków. Będzie również mowa o ideach Róży Luksemburg oraz o tym, jak te idee upowszechnia i propaguje „Gazeta Wyborcza”. Ja przynajmniej właśnie o tym chciałbym mówić. Róża Luksemburg, komunistyczny potwór działający na przełomie XIX i XX wieku, jej straszliwa nienawiść do Polski i Polaków – to jest coś, co od dawna mnie ciekawi. Dzięki procesowi, a więc dzięki spółce Agora i jej funkcjonariuszom, miałem okazję zapoznać się z dziełami tego potwora trochę bliżej. Czytajcie dzieła Róży Luksemburg – dowiecie się z nich, za co jesteście nienawidzeni, z jakiego powodu nienawidzona jest wasza polskość i wasze marzenie o niepodległym istnieniu Polski!

Pełnomocnik spółki Agora wystąpił do sądu z wnioskiem o utajnienie tej drugiej rozprawy, która właśnie ma się odbyć – o przeprowadzenie jej – jak to się mówi – przy drzwiach zamkniętych. Można z tego wnioskować, że pomysły Róży Luksemburg, których celem było zniszczenie Polski i Polaków, odebranie nam prawa do niepodległości i do własnego życia narodowego (a także zniszczenie w podobny sposób innych europejskich narodów), są czymś takim, o czym nie wolno teraz głośno mówić – bo to komuś przeszkadza. Tajemnicą ma też prawdopodobnie pozostać i to, że te pomysły sprzed ponad stu lat są obecnie realizowane, a ich realizacja ma ogromny, nawet decydujący wpływ na to, jak układa się nasze życie narodowe i państwowe.

Niebawem przekonamy się, jak to będzie z tym utajnieniem oraz zamknięciem drzwi – czy niezawisły sąd Rzeczypospolitej uzna, że komunistyczne idee z pierwszych lat XX wieku z jakiegoś powodu nie mogą być przedmiotem publicznej debaty? Czy uzna, że należy zamknąć drzwi, kiedy mowa jest o tym, kto te idee odziedziczył i kto je obecnie propaguje? Czy uzna, że „Gazeta Wyborcza”, upowszechniając idee Róży Luksemburg, a przede wszystkim jej ideę wspólnej Europy, ma prawo robić to potajemnie – nie ujawniając, jakie jest prawdziwe źródło tych idei, skąd one pochodzą oraz kto się nimi uprzednio posługiwał. Ja nie wierzę, żeby niezawisły polski sąd mógł w wolnej Polsce (jeśli mamy wolną Polskę) opowiedzieć się po stronie wielbicieli Róży Luksemburg. Ale zobaczymy, jak to będzie.

Warto zwrócić tu uwagę i na to, że wniosek o utajnienie mojej rozprawy przed warszawskim sądem jest też wspaniałym przykładem hipokryzji. Podnosi się wielki wrzask z powodu utajnienia sprawy, którą przed białoruskim sądem wytoczono tamtejszemu dziennikarzowi „Gazety Wyborczej”, a jednocześnie niemal w tej samej chwili występuje się z wnioskiem o utajnienie warszawskiej rozprawy, w czasie której może być mowa o tym, że „Gazeta Wyborcza” rozpowszechnia po kryjomu komunistyczne idee Róży Luksemburg – a zwłaszcza tę jej ideę, wedle której wszystkie nasze interesy narodowe powinny być podporządkowane interesom jednego potężnego i wszechmocnego państwa – Unii Europejskiej. Państwa, które stanie się ostatecznie – o czym właśnie marzyła i co przewidywała Róża Luksemburg – państwem komunistycznym.

Rozprawa odbędzie się 7 lipca o godz. 9 rano w Sądzie Okręgowym w Warszawie IV Wydział Cywilny przy al. Solidarności 127 w sali 219.

Proszę wszystkich, których ta sprawa ciekawi, o przybycie.

Jarosław Marek Rymkiewicz

Red.: Apel pana J. M. Rymkiewicza publikujemy na stronie startowej do czwartku (termin rozprawy).

Tutaj znajdą Państwo relację autentycznej telewizji z pierwszej rozprawy w tej sprawie.

Na marginesie procesu Agory przeciw Polsce i wolności słowa warto ustalić podmioty reklamujące się w mediach Agory i rozpocząć bojkot ekonomiczny. Społeczeństwo może dotkliwie i najzupełniej pokojowo ukarać wrogów swoich i swoich poetów. 


KIM JEST PRAWORZĄDNOŚĆ?

Ruch Obrony Praworządności uczestniczy w wielu procesach sądowych ważnych dla Polski i poszczególnych obywateli. O terminach rozpraw dowiedzą się Państwo pod numerami telefonów podanymi niżej. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych! Poznają Państwo działanie wymiaru niesprawiedliwości, jakiego nigdy nie opiszą reżimowe media i którego nie wyjaśni Państwu adwokat. Z tego też powodu zapraszamy zwłaszcza studentów prawa, gdyż wiedza z wykładów i mediów na ogół ma się nijak do rzeczywistości.

Przede wszystkim jednak zapraszamy osoby poszkodowane przez wymiar niesprawiedliwości. Wymiar niesprawiedliwości zmierza bowiem do poniżenia Państwa, do odebrania Państwu godności. O swoje prawa i o godność trzeba walczyć - w walce ze złem każdemu przyda się wsparcie przyjaciół i doświadczenie osób które znalazły się w podobnej, a często identycznej sytuacji.

Numery telefonów:

511 060 559

511 311 481

Dyżury: Katowice ul. 3 Maja 36 (obok dworca), II piętro, w każdy czwartek godz. 18-19.

!

Tematy  w dziale dla inteligentnych:  
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
 SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników  

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~dzkwoviqjr
22-08-2012 / 08:26
~Rossesly
20-08-2012 / 04:36
Co do Chestertona, kompletnie sie zaazdgm. Rozumiem, tez kompletnie argumenty za zakazem aborcji. Moze tylko patrze na to zbyt intelektualnie i z innej perspektywy (niehumanistycznej) - z perspektywy ewolucji czlowieka. Co jest oczywiscie straszne bo oderwane od "zycia" hm.. konkretnego kraju, czy wspolnoty. Mianowicie uwazam, ze maksymalizowanie rozrodczosci jest (a wiec zakaz zabijania dzieci)oczywiscie dobre dla danej populacji. Dlatego w kazdej religii aborcja jest grzechem. Ale pozostaje pytanie, czy eliminacja kombinacji genow "zlych matek" (czyli takich co dzieci nie chca) nie byla by korzystna. Ot takie myslenie - komletnie obce dla wierzacych, ale tak to jest z agnostykami- mysla, ze czlowiek wyewoluowal. Ale niech sie Pan nie martwi. Poniewaz, jestem prawdziwym liberalem nie chce niczego, nikomu narzucac (a wiec tez zmian prawa na liberalne). Ale musi pan przyznac, ze w demokracji prawo to tylko pragmatyzm- tu jest ustalane przez demokratycznie wybieranych ludzi. A niech cos nie idzie po mysli ludu....Dlatego prawo oparte na zasadach mamy tylko pewnie w krajach islamskich (szariat). Ergo poki mamy demokracje (az do szczesliwego konca eksperymentu) poty moze Pan sobie o zasadach duzo gadac.
~gosc
06-07-2011 / 10:54
Tylko calkowity bojkot tej gadzinówki i spokoj. Po co kupować, czytać, i nabijac kabzę Szechterowi za tego szmatlawca?
~obserwator
06-07-2011 / 10:22
Nie można karać dziennikarza za publikację nieautoryzowanego wywiadu, a przepisy polskiego prawa prasowego odbiegają od standardów obowiązujących w demokratycznym społeczeństwie – orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Sędziowie przyjęli argumenty Jerzego Wizerkaniuka, redaktora naczelnego „Gazety Kościańskiej", którego polskie sądy uznały za winnego przestępstwa, jakim było – według tych orzeczeń – opublikowanie rozmowy z politykiem bez autoryzacji. Polska naruszyła swobodę wypowiedzi redaktora, czyli artykuł 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka – czytamy w wyroku, jaki dziś zapadł w Strasburgu (skarga nr 18990/05). Trybunał podkreślił dodatkowo w uzasadnieniu, że przepisy polskiego prawa prasowego dotyczące autoryzacji nie zostały zmienione od roku 1984, czyli od czasu, gdy w Polsce rządzili komuniści