Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
22 sierpnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010


 ZYGMUNT   JAN   PRUSIŃSKI BEZPIECZNIE PRZED CIENIEM I ZA CIENIEM. 
Wybór  wierszy  zmęczonych

Książkę z wierszami dedykuję mojej Kochanej Mamie Krystynie Kurlandzie (Sowińskiej),która 17 Czerwca 2009 roku skończyła 81 lat.
i jeszcze czynnie zawodowo pracuje.
Wypada o Niej napisać to. Bo ratowała żołnierzy, oddając krew.
W pierwszym Polowym Szpitalu Wojskowym służyła jako sanitariuszka.  
Moja Mama była wolno-najemna w czasie II wojny światowej.

Oto Dokument z Centralnego Archiwum Wojskowego:
CAW-kw/1
Wydaje się tylko raz -
Posługiwać się odpisami.

Centralne Archiwum Wojskowe
Nr. 5143/IV/aj
Dnia 03-12-1991 r.
00-910 Warszawa 72

ZAŚWIADCZENIE

Zaświadcza się na podstawie dokumentów archiwalnych, że Ob. Krystyna
Sowińska córka Jana ur. 1928 r. pełniła służbę w Wojsku Polskim
20.11.1944 r. do 6.09.1945 r.
Jednostka w której w/w pełniła służbę.
Brała udział w wojnie od 20.05.1944 r. do 9.05.1945 r.

Niniejsze zaświadczenie wydaje się dla celów urzędowych.

Podstawa: sygn. Akt: CAW, II 578 t 15 s 27; III 394 t 5 s 120 p 3.

Szef CAW
(podpis nieczyteln
To jest moje gościnne motto książki - wiersz Anny Nowackiej
*     *     *

Anna Nowacka

DONOSZĘ NA SIEBIE DO LUSTRA

Tkwią we mnie ciała obce, rozległe jak opustoszałe dworce, 
obliczone peronami ulic. Nie wychodzę z domu, wszędzie 
jest niebezpiecznie, nawet w łazience. Pod dłonią 
ostrzą się przedmioty, ściana przejmuje szeptem rur, 
przesłuchuje mnie woda, donoszę na siebie do lustra. 

Ciało z napięciem tłumaczy coś cyrklem żebra, lewa 
ręka objaśnia siebie, genealogia światła pozostaje w cieniu. 

Najpewniej czuję się na tyłach miasta, wycofana ścieżką, 
nocą zmieniam optykę na ciemną, w skamieniałościach 
stwierdzono braki rozwiązań, sufit waży czterysta ton, 
zamknięte drzwi donoszą skrobanie zwierząt. 

Martwi mnie rozkład, pociągi odeszły przedwcześnie 
jak wody płodowe, a przecież mieliśmy się dzisiaj narodzić. 
W innym miejscu, na innym brzegu.
Anka Nowacka


ARTYSTYCZNE CREDO

Ważne tylko dla mnie, w ubiegłym roku w dniu 30 Września skończyłem
60 lat. Czy mijając tę granicę, poważny etap życia jest to pozytywne
czy nie ? Nie wiem jak siebie zatytułować, piszą krytycy, "że poetą
się bywa". Ja jestem, więc czasem bywam twórcą. Rok miniony (2008) był
zawodowo na tyle szczęśliwy, że otrzymałem legitymację dziennikarską.
Zostałem członkiem Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy nr 017/08 w
Irlandii, z siedzibą w Brukseli. To ważne osiągnięcie. Byłem
wiedeńskim korespondentem "Orła Białego" w Londynie. Współpracowałem
z radiem City w Słupsku. Byłem korespondentem radia Supermova w Londynie.
Jestem w kolegium redakcyjnym Afery Prawa. Od lat współpracuję z
dodatkiem literackim pn. "Wieś tworząca" - Powiat Słupski. Jestem także
w kolegium redakcyjnym Pro Polonicum w Szwajcarii. Współpracuję z
redakcją Kworum w Warszawie.

A sama twórczość ? Przede mną rok wydawniczy. Planuję w roku 2010
wydać trzy tomiki wierszy, może więcej.

Zygmunt Jan Prusiński - 
literat, publicysta, dziennikarz

Ustka. 7.01.2009 r.


ARTYZM  W  KRAJOBRAZIE  POEZJI

Motto: ( 30 Września 2008 roku skończę 60 lat )!!!

Moje sygnały, to jeszcze nie skończona krucjata, bo ja nie jestem
literackim leniem. Rwą mną nie tylko wiatry, ale też historyczne dzieje.
Nie wolno wątpić w poetę, nie wolno. Może mieć kryzys, może mieć
migrenę, ale o świcie wstanie  i napisze wszystko, co ważne za dnia, z
wieczora i nocy. I niech nikt mi nie psuje tej pieśni tonu, tego coś tak
wewnętrznego, co trudno ponownie powtórzyć. Bo wiersz jest jak sygnał,
minuta do końca. I w tej minucie poeta musi go skończyć, dopisać
ostatnią literę. Niech krwawi piórem poety wiersz życia, wiersz sławy,
wiersz kamienną pamięcią za dnia i nocy, za dziesięć lat i za sto lat,
to te słowa zostaną nie obalone, bo są krwiste, bo są mocne. 

W literaturze stać na dwóch nogach to sukces. W poezji nie ma sztucznych
lusterek pod światło słońca. Tak jak niebo można ozłocić miarą
wiary, tak wiersz wybranymi słowami, bo to jest sposób na życie, poeta
rozczesuje chwile, łączy humanizm z metafizyką. Życie goni każdego z
nas, rozpruwają w nas ciśnienie korzeni roślin, drzew, ale i głos
przydrożnych kamieni. Człowiek ma też takie korzenie. Na przykład w
każdym mieście jest Ulica Ślepców. Jeszcze na wsi podtrzymuje się tę
bliskość z przyrodą. Musimy bronić się, bo szarość nas okrąża,
wtłacza w pustkę bez pukania. Dlatego musi istnieć poeta ! Bo co by
było warte to życie bez poezji.

Zygmunt Jan Prusiński
5 kwietnia 2008 - Ustka 
 
 13 GRUDNIA 2008 ROK

Niedobitki pamięci. to cień tamtej myśli,
sączymy piasek w rękach -
ręce były szorstkie; to robotnicze ręce,
zahartowane i, waleczne.

Dziś spłaszczone wspomnienia. 27 lat minęło.
Mamy nowe problemy i podobne,
jakby czas został w miejscu -
tylko zmarszczki malujemy na twarzy.

Zawsze jestem po stronie mądrego ludu,
nie tych lewych przebierańców -
a jest ich w Polsce sporo.

To gęgacze, pospolici ujadacze,
przenoszą zapach - Weroniki.


*     *     *

Ps. Pomódlmy się za Polskę, za Ofiary, za Odebranie nam nadziei na
lepsze Jutro. Dzisiaj mija 27 lat Wojny z Narodem. - Cóż to była za
miłość "władzy" do ludu.?

13.12.2008 - Ustka

A GDYBYŚ CHCIAŁ POWRÓCIĆ... 

Pamięci Jerzego Izdebskiego 

Jurek, a gdybyś chciał powrócić, 
to do jakiej Polski... gdzie Ona jest ? 

Przetapiamy myśli jak rudę żelaza, 
chcemy uwierzyć że jesteśmy narodem. 

Dwa razy uciekałeś z Polski, 
z PRL i III RP - jaka jałmużna cieni 
weszła w twój zakątek zatoki bez nazwy. 

Kochałeś nasz kraj (romantycznie), 
wiem że wrażliwym ludziom jest ciężko 
skruszyć ziarno prawdy - intymność 
uczuć na ostrym zakręcie; 
sucha wierzba płacząca czyta ci wiersze. 

Na pewno jesteś człowiekiem Jerzy, 
malowałeś grafitowe obrazki marzeń 
ręką dziecka niewinnego z nocy układanej. 

Bo każda noc jest wróżką, 
kiedy śpisz wciąż wracając w nicość ! 

20.05.2009 - Ustka

A LIŚCIE MÓWIĄ JESIENIĄ TO...

Motto: Tym, którzy żyją w niespełnieniu 

Rozmnaża się w nas
coś co i tak jest daleko.
Każdy z garbem planów niespełnionych -
przekładamy na następny rok.
To nic w tym nie jest że samotność 
można zawsze spotkać a lata lecą,
nie myślimy o tym bo wciąż szukamy.
Ale w trakcie kompozycji tu i ówdzie,
kobieta szuka kochanka a mężczyzna
kochanki z wymaganiami powyżej 
pierwszej gałązki na drzewie.
Chce się powiedzieć pomiędzy dziurami
w desce, że jest pięknie na świecie,
a że jesteśmy łowcami... Czego ?

9.10.2009 - Ustka

BALLADY TADEUSZA WOŹNIAKA I MOJE BLUESY W POEZJI
 
Motto: Ty dałeś mi prezent imieninowy !
 
Byłeś w Ustce, dzisiaj, akurat w moje Imieniny.
Słuchałem twoich ballad w Domu Kultury, 
śpiewałeś przy gitarze.
 
O czym myślałeś Tadeuszu, scena jest czasem 
nieprzyjazna. Świeci krzywe światło,
rozbiera się mgła do naga.
 
Ale twój głos nie odszedł ode mnie,
wodospady ukryte uderzały w skały -
lata lecą do nieba jak balony.
 
Osiwiałeś, choć twarz jak tamta,
komuna sterczy nam jak wysoki płomień;
jesteśmy Dziećmi Muzyki...
 
Tylko posprzątać potrzeba w fotografiach,
zmienić krawat i sposób myślenia -
nie wątpię w twoją dobroć jak twoje nuty.
 
Jesteś wciąż małym chłopcem z gitarą w Warszawie.
 
2.05.2008 - Ustka
 
 
BEZKRESNOŚĆ Z TWOJEGO BRZEGU DO MOJEGO BRZEGU 

Budujemy sobie dom, 
nie z tradycyjnego materiału. 
W nim każdy kąt ciepły, 
i mandolina mojego ojca wisi na ścianie. 
Tak było w Otwocku, w rodzinnym mieszkaniu, 
mandolina uśmiechała się do mnie. 
- Czy ją rozumiałem jako rozpędzone dziecko 
szukające w mgle swego przeznaczenia ? 
A czy ty Moniko z gołymi nogami biegnąc, 
wiedziałaś że będziesz do mnie pisać wiersze ? 
- Ile takich związków przeszło na drugi brzeg ? 
Muśnięcie zawstydzonej trawy - jakby pocałunek 
moich ust, stopy twoje całuję co wieczór... 

15.07.2009 - Ustka

CISZA W KAPELUSZU, ROZTERKI ZA MIASTEM 

Motto: "...a przecież mieliśmy się dzisiaj narodzić. 
W innym miejscu, na innym brzegu". 
- Anna Nowacka 

Nie wiem gdzie jesteś, może tam 
gdzie trudno dojść. Góry z granitu 
ostre jak noże, błyszczy poemat 
uciekającemu przed ludźmi poecie. 

Jesteśmy Anno jednak w poetyce. 
W tym kwadracie zamknięci jak psy. 
Wodzimy się wspólnie uczuciami, 
mam za sobą drogę Kolczastego Lasu. 

Opowiem ci moją wędrówkę w jarzębinach, 
ukryłem się pod drzewami by napisać 
o czerwonej morwie - była spokojna 
kiedy pisałem dla ciebie krwisty wiersz. 

Poetko, zejdź na chwilę z tej gwiazdy, 
przytul moje tęsknoty za ciałem kobiety. 
Tak trudno dziś zrozumieć tę miłość - 
wziąć się za ręce i patrzeć sobie w oczy. 

Tak jak piszesz, narodzimy się 
"w innym miejscu, na innym brzegu"... 

6.09.2009 - Ustka

CHYBA  ZAPOMNIANO  O  POECIE
 
Motto: 10 lat jak odszedł Zbigniew Herbert.
Kilka parantez; Słowa Krytyki z boku 
przez innego poetę pamflecistę.
 
- Czarni Judasze schowali się do dziupli.
 
Śpiewają tam niskie tony z zestawu 
wybranych trzynastozgłoskowych sonet.
 
Małymi ustami mali ludzie
przewracają się na piasku.
Rzeka wyschła z braku liryki, 
pusto w sadzie smutnych jabłoni.
 
Rozebrane dziewczyny ubierają halkę mgły,
tańczą w głębi obrazu madisona;
nie jest łatwo nauczyć się starego tańca.
 
- A co u nas słychać ?
Trawa rośnie a poezja odpoczywa.
 
Szedł tędy Poeta Herbert,
zerwał kilka ciekawych stron do wiersza.
 
Liczył kamienie po drodze,
jednak nigdzie o tym nie napisał.
 
(Jeśli słyszysz mnie wieczorem,
to nie wierz ludziom w Polsce)!
 
27.07.2008 - Ustka

DAŁEM CI WIERSZ PATRYCJO 

Pamiętam, podarowałem ci stary wiersz, 
był pisany emocjami - zbyt szybko ? 
Wiersz nie może być pisany godzinami, 
wystarczy cztery minuty czasem dwie... 

Kiedy dotknęłaś go - odmłodniał...! 

1.10.2009 - Ustka

DAJCIE MI UWIERZYĆ W LUDZI
 
Dzień po urodzeniu Marii, i dzień po śmierci
Cypriana; to rocznice, mało znaczące
dla robaków, chodzących i fruwających.
 
O Mario w kwiecistym ogrodzie ciszy,
cóż mam ci powiedzieć, nie mogę przejść
na drugą stronę rzeki, tam Cyprian rysuje
ołtarz życia na trawie, liczy kamienie
i liście na drzewach, błagam was, nie piszcie
wierszy o Polsce, kraina naszych ojców
pod zaborem - jak za waszych czasów.
 
Wysłupała się nadzieja z rąk świętych,
puste kielichy i toasty bez sensu, w nadmiarze 
koloru szarego i porzuconego przez wiatr.
 
- Chcę napisać wesoły wiersz, o Marii 
Konopnickiej, o Cyprianie Kamilu Norwidzie;
jakaś wstęga jałmużny zbiera się w niebie,
nie mam już czasu na drodze zamkniętej,
za horyzontem nuci dziecko białego bluesa,
trochę fałszuje, dyrygent schował się w trzcinie,
rechoczą żaby w południe, ksiądz spowiada.
 
24.05.2009 - Ustka

ELEGIA POETYCKA DLA JERZEGO 

(62 lata temu przyszedł na świat 
w Polsce ks. Jerzy Popiełuszko, 
w symbolu Dnia Świętego Krzyża)... 

Męczennik rodzi się, 
by podnieść z ziemi 
podkowę na pamiątkę. 

Czasem pogłaskać kota, 
który nie wie 
czyja to była ręka. 

Męczennik ma serce, 
wobec czystego słowa 
na dzień dobry. 

Umie dać z siebie, 
kilka uwag na przyszłość - 
pokochać stare drzewo. 

Męczennik umiera za naród... 

14.09.2009 - Ustka

EMIGRANTKA WRACA DO DOMU 

Katarzynie Cesak 

Twój powrót jest na miejscu. 
Hiszpania może zauroczyć 
ale niech to będzie urlopem. 

W Hiszpanii byłem dwa razy, 
trzeci raz na Majorce. 

Codziennie witałem kaktusy, 
ziemia spalona słońcem. 
Jedynie temperament muzyki 
wciągał człowieka i pobudzał. 

Dobrze czynisz Katarzyno 
choć Polska wciąż się błąka, 
jak pijany szuka drogi do domu. 

Ale zawsze to Ojczyzna - 
choć nigdy niespełniona... 
Tudzież trzeba wciąż walczyć, 
o poranek, o południe, o wieczór. 

Polska to cicha rewolucjonistka, 
która codziennie modlitwy układa. 

20.10.2009 - Ustka

GRZECH ISTNIEJE TYLKO DO MOMENTU.

Brygidzie Kamińskiej

Tak, grzech żyje tylko do momentu
zmycia z siebie to co minęło,
wtedy stajesz się lżejsza.

Możesz ubrać szaty motyla - 
i udawać najbardziej cnotliwą istotę.

- Kto rozpozna inaczej; 
świadkowie są niemi,
puchnie scheda wyczynów, 
rośnie sława.

Poniekąd masz rację, 
bo jesteś rysą pękniętą
w moich wierszach - 
tylko one zostaną.

3.03.2009 - Ustka

GŁASZCZĘ TWOJE WIERSZE JAK WŁOSY 

(Erotyk duchowy pod koniec czerwca
dla Moniki Wisłockiej) 

Wyzbyj się umiłowania. 
Odleć Pacierzem jak dobry ptak 
który nowiny przeniesie. 
Jesteśmy wystruganymi podmiotami 
w świecie pełnym szaleństw, 
wystarczy złotówkę wziąć ze sobą z domu. 

Szukamy złotej sosny na brzegu marzeń, 
nurt odpowiada cichym skomleniem 
jak pisklę porzucone na wietrze. 
Ubieramy się w znaną polską nadzieję, 
a czyny są zamazane na papierze. 

Moniko, rozbierz się i idź tam 
gdzie Złocista Polana w nocy świeci, 
przetańcz tę noc jak tańczą ogniki - 
ujrzysz mnie, jestem tak blisko, 
szelestem wiersza czerwcowego. 

29.06.2009 - Ustka

HEJ BOĆKI, ŁĄKI I AGNIESZKI 

W ukrytym temperamencie, 
słodzisz spojrzeniem krajobrazy. 

Lubią cię czyżyki i wiewiórki, 
ubierasz dla nich sukienki. 

Twój ślad w lesie zostaje dłużej, 
po śladach ja dojdę do ciebie. 

Wezmę organki jak Janko Muzykant 
i zagram w maju ludowe piosenki. 

To kwiatowy miesiąc w sadach -
tam tylko miłość, miłość zostawić... 

5.10.2009 - Ustka

IDŹ POWOLI Z CIENIEM 

Wiersz jest dobry z rana, 
kiedy nie jest skłócony z dniem. 

Prowadzimy prywatne zaklęcia, 
symbolizujemy się jako szlachetne 
tło z homo sapiens. 

Udajemy prędzej że jesteśmy 
wybranymi, żar piasku w południe 
parzy, a ja ścielę ołtarze 
o mojej nagiej żonie... 

- Nie jest dostępna, zamurowana 
akcentem zbrodni, tylko kroplę 
z sosnowego drzewa przenoszę 
tam gdzie nie starte są słowa. 

Wystarczy zakaszleć, 
wyrzucić z siebie ból... 

Tak trudno odnaleźć się... 

22.07.2009 - Ustka  

INEZ, PRZYJDŹ DO MOJEJ KRAINY

Motto: Ta twarz dużo mówi, nawet jeśli usta milczą.

Mogę ci zaśpiewać, choćby 
wiedeńską piosenkę "Świat pod powieką".

Posłuchaj Inez tej melodii...

Pisałem dla Krystyny Amon,
pięknej mojej kobiety.

Ale to było dawno, jak książka
nie skończona - zabrakło kartki.

Unikam dramatu w literaturze,
choć dzieła zostały dla pokoleń.

Literatura piękna jest w tobie,
napiszę dla ciebie wiele słów lirycznych.

Złap mnie za rękę, pobiegniemy ku wiatrom,
a wiatr zatrzyma się we włosach,
ochłodzi twarz, piersi, uda...

2.08.2009 - Ustka

JA NIE STOJĘ JAK POMNIK W ŚNIE 

Moja natura buntownicza nie śpi... 
Piętnaście lat płynę po piasku, 
a wiatr jest mi wierny i orzeł 
w znaku Pana Boga. 

Nie boję się wrogów - boję się narodu, 
który drapie się z nudów i marzy... 
Pomiędzy nami jest wielka przestrzeń, 
opuszkami palców zdzieram bóle 
samotnego wojownika. 

Nikt nie chce walczyć o Rodzinę Polską. 
Zaśnięci amokiem spowijają megalomanię 
w okresie godów węży - to im wychodzi, 
lecz z domów wyjść nie chcą. 

Więc po co ta histeria moja się włóczy, 
po piasku na ziemi nie-mojej - kaszel 
sterczy mi ze spłowiałym sztandarem 
minionych przodków. 

Więc po co była ta historia męczeństwa 
walki o każde polskie drzewo - dziś 
tylko krakanie wron nad padliną, 
co nigdy nasze nie było. 

Moja natura buntownicza nie śpi... 
Tylko z tobą Moniko tę Oazę buduję 
już z samej przyzwoitości w honorze 
Matki - Poezji ! 

23.07.2009 - Ustka


JAK SOBIE RADZISZ W MIŁOŚCI.?

Brygida pisze, nie wiem do kogo,
przecież można pisać do siebie:
"Nikt nie chce żyć bez miłości".

Na pewno nie do mnie te słowa,
bo akurat kobieta ta od miłości
odzwyczaiła mnie swoim sprytem.

- Jeśli nie ze mną to z kim ?

- Komu przypisana jest ta myśl ?

6.05.2009 - Ustka

KAŁUŻE, LUSTRA NA ULICY

- Jeśli wracasz, rozgrzeszona
niosąc ciężar zdrady,
patrzysz czasem w kałużę ?

Brniesz potęgą zamazanego obrazu,
ścielisz poletka dla cichych stóp
by przejść tę granicę.

To nic że tam w domu człowiek cierpi,
czy myślisz że wysechł z miłości ?
Że nie potrafi skruszyć dna.

Wczoraj w kuchni dotknęłaś mojej głowy;
jakbyś chciała ochrzcić wstyd,
może lęk do następnej chwili
między wierszami.

3.03.2008 - Ustka   

KOBIETA I ANIOŁ

Motto: "Ten anioł z mych snów 
pokochał mnie" - 
Małgorzata Chojnicka Baranowska

Wybredny jestem w logice,
choć ze mnie żaden matematyk.
Humanistą jestem, 
prowincjonalnym myślicielem.

Ktoś napisał w gazecie, 
że ekscentrykiem bywam.

Do mnie tylko Anioły 
schodzą się do ogniska.
Opowiadamy o zaszłych czasach,
mało o miłości.
Jakby dzisiaj ta ludzka forma 
była pospolitą grą... 

Tylko Anioły korzystają z przywilejów,
wracają ze snów do wybranych domów.

3.08.2009 - Ustka

MALCZEWSKI I MÓJ OBRAZ NA KAMIENIU 

155 Rocznica Urodzin Jacka Malczewskiego 

Było mi trudno Mistrzu 
namalować Twój Portret z pamięci. 

Chodziłem po tych samych drogach, 
co Ty wcześniej. 

Pamiętasz tę wieś - ten kamień 
do tej pory tam pod wierzbą leży. 

Usiadłem na nim, 
zdjąłem obuwie i spojrzałem w niebo. 

A stamtąd dwa słowa usłyszałem, 
czyżbyś do mnie je skierował... 

Obudziła się sowa z pobliskiego gniazda, 
zawirowała koło w powietrzu. 

Za to w odpowiedzi,
trzy listki spadły z wierzbowej gałęzi. 

15.07.2009 - Ustka

MASKARADA WNĘTRZ MIĘDZY NAMI

Zostań tam gdzie lubisz bywać,
nie zdejmuj cienia w glorii sławy.

Ciało jest boskim wymysłem -
potęgą nie tylko ścieżek polnych.

Rozpędzona w traktacie pokoju,
biały gołąbek ze szlaku wraca. -

Przymierza malujesz z najemcami,
wiśniami posil się niewiasto.

Proszę cię nie zgub drogi powrotu - 
ściemnia się a księżyc daleko.

7.03.2009 - Ustka 

NA  SAMYM  KOŃCU  MY.

Mieszkamy na końcu świata - zależy
jak na to spojrzeć z góry ślęcząc nad mapą.

Ląd ziemski kończy się z granicą morza,
więc jesteśmy jakoby na przyczółku. 

Tak, jesteśmy zwiadowcami. Pędzimy
z wiatrem i pod wiatr - szukamy losu bez obłudy.

- Tak ciężko znaleźć ziarno szczęścia - wspólnie
zasadzić jak krzak magnolii, jak drzewko akacji.

Prószy nam jakaś tęsknota - wiercimy się
jak uczeń w ławce, aby odlecieć tam gdzie ptaki.

- Dlaczego nie umiemy złapać się za ręce;
przecież w Polsce się narodziła. Solidarność !

11.12.2008 - Ustka

NA SZKLISTYM  STOLE  ROSY  LEŻĄ  BAJKI

(Refleksja poety do autora rysunku "Europa",
który tragicznie zginął w Dusznikach Zdroju -
10 czerwca 2008 roku).

Pamięci Krzysztofa Toboły

*   *   *

Wypada milczeć, sen zerwać z drzewa, poturlać
się jak wełniana nić z kłębka naturalnej wełny.

Rozdmuchać tę ciszę do wielkości balonu, 
przechytrzyć i lisa i zająca, i samo echo też.

Nie ślizgajmy się po macoszemu, wybryki mają
miejsce w samym rogu gazety -  to święte logo,
sztandar niebieski i dwanaście gwiazd.

Sypnie mokrym śniegiem, zatonie nasza nadzieja,
wyschnie do rana, pij człowieku pij, piosenka
sama śpiewa w głębi na prowincji.

Trzaśnie komuś "szlag" z ust wędrowca na szlaku.
Zazębi się powłoka matczynej opieki; to Unia E.,
i nic więcej - kac moralny na rozdrożach i krzyż
z drewna na pochyłe zatroskanych w polach.

Rosną tam maki czerwone, i rosną boginie ciemności, 
gdzieniegdzie przetrze się niebo pół nagie, a nawet
i nieprzytomne w modłach o deszcz, o błyskawice,
o pioruny; lustrzany blues z dawnej ziemi: Polska !

15.06.2008 - Ustka

ODŚWIEŻYĆ SIĘ, PÓJŚĆ NA SPACER

Mustangi na obrazie ruszyły w pogoń
za motylami, jest przejrzyście
jak w krysztale jeden czerwony koral.

W sukience z gwiazdkami poruszasz się
wedle wzoru tkanego na kolorowej łące,
zostań dłużej w mej pamięci i w wierszu.

Wiktorio w poniedziałkowy ranek, 
nie opuszczaj syntezy wzroku w skrzydlatej 
miłości natężonej na falach odbioru...

To moje "Wewnętrzne wzruszenie" - przed 
laty napisałem piosenkę i szedłem z nią
nucąc na spacerze, i w lesie i w parku.

Dołącz do mnie dziewczyno marzeń,
zetrzyj ze mnie kurz z wędrownej podróży,
zaostrzymy apetyt na wzajemne podglądanie.

10.08.2009 - Ustka

O TOBIE TO JA INACZEJ MYŚLĘ

Motto: "W śnie cię dziś odwiedzę...
drogą niepewną, tajemniczą,
ale marzeniem sennym naznaczoną"
- Monika Wisłocka

Dzisiaj po południu, z radia słuchałem
Michaela Jacksona. Jak trudno wyobrazić.,
kto właściwie go zdradził ?

Współczesne Ikony trzeba pilnować,
odchodzą ludzie - dla nas lekarstwo
na życie, jestem pewny !

A u nas ta sama Melodia Poezji.
Rozbijamy myśli na drodze - jesteśmy
splecieni wiankiem z margaretek.

Żaby rechoczą w stawie, a boćki
w gniazdach też plotkują o problemach.
Świat zawirował egzeltacją...

Chciałbym dotknąć twoje usta,
zatańczyć bolero - posłuchać wieczora
w zbliżeniu bliskim by oddech czuć.

28.07.2009 - Ustka

PAPIESKI DZIEŃ I "BARKA"

Wczoraj śpiewałem "Barkę" z wiernymi w Ustce
przy boku mojej mamy Krystyny, śpiewałem
także z ks. proboszczem Janem Turkielem.

Kościół zabrzmiał nutą wspomnień, 
portret papieża Jana Pawła II - zajrzałem
głębiej mu w twarz, emocje wzrastają...

- Nie wypada płakać w tym wieku,
coś uciekło, oddaliło się, to jak kiedyś
na łąkach będąc chłopcem straszyłem konie.

Obrazki biegną w oczach i łzy, starzeję się
wobec prawdy - taka chwila ekspansji
w molowych akordach, że byliśmy tu - na chwilę.

12.10.2009 - Ustka

PIEŚŃ  SŁOWIAŃSKA  DO  "ŁUPASZKI"

(Dzisiaj jest 58 Rocznica. 
W dniu 8 lutego 1951 roku zmarł w komunistycznym więzieniu
w Warszawie Zygmunt Szenedzielarz, ps. "Łupaszko",
dowódca 5 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej - (ur. 1910).

Motto: "Liście są jak u Boga dłoń" - Konrad Krystian Prusiński

Niepokój, kilka puszek po piwie, połamane sanki,
stęchlizna i ukryta w kącie pajęczyna, po prostu,
zwykły dzień poety szarga nim. Niby niedziela, 
niebo pochmurne, gdzieś syczy ujęcie z doskoku,
nic takiego na prowincji, powierzchowność płynie
jak prąd w kablach ukrytych. Ale jest zamysł,
taka cieniutka nuta zbawczej apokalipsy, sznurek
leży obok buta, zazdrości sznurówce, pies skulił się 
jak jeż, podwinął ogon głęboko, jawi się mrocznia 
i głód, ludzie pomarzli w swoich uczuciach. 
Siarczyście dopieka samotność w tłumie, chodniki 
plotkują i o jednych i o drugich, szwenda się gdzieś 
utopia uczuć, ojczyzna leży w rowie. Ale każdy 
chce spokoju, najmniejszy trud ominąć, błąkania 
swoich oczu po przestworzach, być mniejszy 
od mrówki, nie znać pacierzy i pieśni wojennych, 
pod liściem zerwanym bełkotać - i miotać się 
w podskórnym lęku. To jest dziś taka Polska - 
zamalowana dobitnie jak na rzeź konie z cyrku, 
tylko chlanie nam dobrze idzie, i ta wieczna posucha 
tęsknot do szarego koloru. - Jesteśmy miotaczami 
przyschniętej zelówki do ulicznych psi gówien.

Kto pamięta tego bohatera, 
może mój syn Konrad,
który napisał ten krótki wiersz: 
"Liście są jak u Boga dłoń".
A ludzie ? - A ludzie ?...

8.02.2009 - Ustka 
ROZBOJE  W  MOIM  MAŁYM  OBRAZKU

To nic że i tak jest nic. 
Kobiety sztuczne na ulicy a w domu 
jeszcze gorsza. 
Dwa dni temu był 7 Stycznia, 
to dzień imienin mojego ojca. 
Dzisiaj spotkałem się z dyrektorką biblioteki, 
i tak w tych literackich słowach jej ojciec także Lucjan, 
tylko nie wiem czy żyje.

Mój odszedł ze świata nic do nic odszedł, 
44 lata miał.
Zabrał ze sobą moje dzieciństwo,
bo tyle pamiętał z Otwocka.

9.01.2009 - Ustka

ROZMOWA DNIA I WZRUSZENIE

- Czy tak można mówić 
i słuchać, a po drugiej stronie 
ważna osoba - życiowo ważna 
istota w moich wierszach.

Stan ten we mnie grał 
instrumentami, przeważały w sercu 
bębny i skrzypce. Były też łzy - 
z moich oczu spowodowane
nagłym wzruszeniem.

Rozmowa dnia była długa;
czy można poznać człowieka
tylko słuchając jego głosu ?

Zaczepiam cień namazany
w kącie podłogi, widzę pająka
naprawiającego pułapkę -
a stamtąd echo wracało,
wciąż wracało coraz bliżej.

18.07.2009 - Ustka    

SAMOTNA DROGA POEZJI 

Motto: "Raz jeden 
raz w muszelce ukryłam łzę 
Zostawię ją na wieki wieków 

- Jak myślisz Poeto ? 
Będzie perła z niej ?" 

- Monika Wisłocka 


Moniko, za poetą nie biegnie tłum... 
On jest dostępny, czeka, i kocha, 
ale ludzie go unikają jak pokrzyw. 

Mogę ci to powiedzieć; poeta słyszy 
każdy dźwięk na ziemi, zbiera 
po deszczu dżdżownice na ulicy. 

- Poeta jest lekarzem roślin, drzew, 
zwierząt i kobiet też, tylko kto 
kocha poetów takich jak ja...? 

25.07.2009 - Ustka

SAMOTNOŚĆ WŚRÓD KOBIET

Drzewa mają kolory. Domy mają kolory.
Kobiety mają kolory. Miłość ma kolory.

Można byłoby tymi kolorami się zasłonić.

Rozmieniłem życie na cztery części:
Halina, Krystyna, Elżbieta, Brygida.

Suchoty na pustyni - jakby mało było
suchych miejsc na piasku. A Oaza ?

Jeśli chodzi o sam seks, to Halina.
Reszta z tych kobiet to inwalidki.

Temperament ukryty gdzieś w innym miejscu.

Może przy mnie się tak zachowywały,
jak słabe aktorki w biednym teatrze ! 

- Może sam byłem słabym reżyserem ?
A one grały. Grały fałszywymi strunami.

Dzisiaj w iluzji rozrywam wspomnienia,
zakorzenione w dzikich miejscach absurdu !

10.09.2009 - Ustka 

ŚWIAT  UCISZONEJ  PIEŚNI

Motto: "Gdzie miłość Ojczyzny gaśnie 
tam przychodzą rządy łotrów i szaleńców
- Henryk Sienkiewicz

Warkocze u dziewcząt, kolorowe klony
na piaszczystych drogach, i sokoły
lotem szybującym by pożywić się zającem.

Myśliwi śpią przy ognisku, piwo miodowe
wypite z ostatniej beczki, tylko sny
schną zmęczone w cieniu ostatniego światła.

Poeci piszą łatwe wiersze o zdradzie, 
plotkują z księżycem - rycerskość trwa
na przemian z tchórzostwem.

W duńskim państwie klną tylko szewcy,
roztacza się urok alkoholika z knajpy -
idzie wprost na ścianę kościoła by zapłakać.

Osobno - nigdy razem, sami wodzowie
przemawiają do muzealnych postaci.,
krwawi krzyż drewniany i ukryty Jezus.

4.08.2008 - Ustka

ŚWIDER KOŁO OTWOCKA

W leśnych zamiarach ciszy,
grał Henio na gitarze Gibsonie.
Nie wiedział wtedy wirtuoz,
że przed nim muzyczny świat 
będzie się nisko kłaniał. 

Świder jego palcami grał, 
był inteligentnym muzykiem.
Lubiłem na niego patrzeć,
w nim było coś z wybranego
szlachetnego połysku brylantu.

Henryk Serafinowicz - muzyk
leśnych sosen w Świdrze,
spaceruje pośród nich jako Duch.
z kryształową gitarą.

26.01.2009 - Ustka

TAK DALEKO OD GWIAZD...

Agnieszce Kwartnik Igielskiej

Tak daleko od Polski, tylko wiatr
zbliża nas tą samą pieśnią.

Skupiamy się nad upadkiem rosy
pomiędzy krzewami, jest w nich życie.

Agnieszko, czy rzeka koło twego domu
nuci polskie melodie dla ciebie ?

Emigracja jest twardą szkołą przetrwania;
byłem emigrantem 13 lat w Austrii...

Często udajemy szczęśliwych, w paśmie
osobliwego dramatu - czy ojczyzna płacze ?

- Czy jesteśmy wyklęci przez to, że szukamy 
El Dorado przyglądając się gwiazdom.?

4.08.2009 - Ustka
  

TAM  GDZIE  PISZĘ  NA  KAMIENNEJ  ŚCIANIE

Stan posiadania tych lirycznych skarbów
jest niczym innym, otoczką kolorów.

Dźwięk także ukrywa swoje tajemnice -
wybieram w stawie akcenty szeptów.

To jakby obraz - nie na podobieństwo
czegoś lub kogoś, jest wzór aksamitu.

Brakuje mi nagiej prawdy, jest rozłożony
liść na wodzie i milczy w samo południe.

Poeta siedzi nad stawem ze swoim cieniem.

Tylko wiersze na kamiennej ścianie są modlitwą.

4.10.2008 - Ustka

UBOGA KULTURA...

A po co nam te wygłupy,
biała koszula i krawat w kropki,
kant spodni jak w wojsku
i uśmiech wisielczy nietoperza.

Bławatki zbierać do wazonu,
to jest prawdziwa kultura.

Siedzisz człowieku w MDK uwiązany
i jeszcze masz być cicho, 
bo głupek przyjechał i na scenie 
smutnego Don Kichota gra...

- Zburzyć wszystkie wiatraki,
dość romantyzmu w krzyku.

22.06.2009 - Ustka

URODZINOWY TOAST WIERSZA

- Monika Wisłocka dzisiaj kończy 33 lata -     

Chciałbym napisać wiersz radosny,
nie umiem pisać na siłę - ale spróbuję
stworzyć pomiędzy nami jaśminowy
zapach, może zaśpiewa ci nocny ptak.

Wiesz że mam ranę, poetycką ranę -
przykrość głęboka jak naznaczone karty,
wybiela się winny wobec zaufania,
które zostaje w mojej narodowej dumie.

Nie wolno z poety czynić chochoła,
zbyt jest wrażliwy na gry zdrajców -
szerszeń brzęczy dookoła lasu,
by spijać sok szuka oderwanej kory.

A ja gdzieś pośrodku otwieram serce,
może zauważysz to moje światełko -
nietoperze wyruszyły na nocne łowy,
z podróży powracam z pustymi rękami.

12.08.2009 - Ustka 

W  POLSCE  JEST  NAJWIĘCEJ  POETÓW

Są różni, wielokolorowi, tacy do siebie podobni, 
jakby z jednego ojca i z jednej matki. 

Potrafią skaleczyć wiersz, a on nie tylko krwawi, 
czasem płacze.

Wyrabiam sobie schemat na palecie księżyca i gwiazd. 

Zajrzałem dzisiaj na "Portal Literacki", zmęczyłem się - 
bo szukałem poezji, a tam tylko poszukiwacze 
kwadratowych kół.

Doszedłem do któregoś miejsca, przede mną wielki dół,
nie mam zamiaru dalej być poszukiwaczem.

Jest jeden most i dwie rzeki które nie łączą się, a drzewa
odwrócone od siebie machają gałęziami byle jak, 
na przekór.

Tylko piasek jest wierszem, a zostawiony na nim ślad -
tak, ludzka stopa jest poezją.

- Po co więc piszecie te cholerne wiersze !?

25.10.2008 - Ustka

W SADZIE JABŁONI SYCZY WĄŻ.

Nie łudź się, kobieta do ciebie nie przyjdzie,
prędzej brzozy wyrosną na piasku.
Ona ma swoje intymne rysunki - wciąż rysuje
w rzeczy samej, chce odrobić czas postu. 

- Nie dla ciebie dba o swoje ciało; kolor skóry
zmieniła w solarium też nie dla ciebie.
Masz być niewolnikiem z jednego powodu,
że syna masz z nią - więc haruj, haruj !

Romantyzm zostaw innym, i miłość zostaw
innym w czeluści mocnych ramion. -
A jeśli to cię męczy że seksu ci brakuje,
to wyprowadź się z jej królestwa - sadu ! 

Poeto, nie łudź się ! Ona jest daleko,
pod innymi skrzydłami czaru płynie.

24.04.2009 - Ustka 

ZA CIENISTĄ RZEKĄ 

Mamie Krystynie Kurlandzie 
z domu Sowińska w Dniu Matki. 

Motto: Są dwa wnętrza znaczeń 
by żyć w swoim świecie. 
Dodaję więc: cienista i ciernista 
powłoka do zaznaczenia prawdy 
na obrazie mojej matki... 

Masz tyle w sobie siły Mamo, 
świat Twój nie opuszcza bólu 
z kronik zapisanych. 

Pracowitość jako wzór dla innych, 
nie poddajesz się z chorobami. 

Dokładnie za trzy tygodnie 
urodziny (81 lat) skończysz, 
pełna życia w swoim ogrodzie 
- istna Bogini Pracy ! 

Twoje znaczenie, 
to "sól ziemi czarnej". 

Okupowałeś swoje szczęście 
zgubionymi brylantami. - 

Samotna wciąż choć na białych 
skrzydłach dobrego ptaka, 
niesiesz nowiny 
jakby wszystko było w porządku. 

I tylko tyle: 
" - Nie martw się synu, 
mam gdzie powrócić..." - 

Ta myśl mnie przeraża, 
bo kiedyś odejdzie na zawsze. 

Ustka. 26 Maja 2009 r.

ZA  CZYM  SŁOŃCE  NIE  WRÓCI  Z  POWROTEM.

Walecznym Polakom w Kraju i na Emigracji

Jak myślę - "Polska",
to wolę mgłę oglądać.
Chociaż jest prawdziwa.

Czy mam jakieś zobowiązania
wobec biednej sąsiadki,
podwórek zaniedbanych -
zarośnięte trawą w środku miasta ?

Wygląda tak jakby nigdy dnia nie było.,
wtedy łatwiej schować bałagan i cynizm.

Podobno za nas ma to zrobić Unia;
jako dobra Matka. -
Ładniejsza od jarzębiny.

Ludzie z wózkami pchają bidę;
to mieli wpisane przy narodzinach.
Teraz złom są ich dziećmi.

To ludzie z nie napisanej książki
"Białe Gołębie Postu". -
Chętnie ja napiszę na słonecznej łące.

Wyrwane ziemi strony z historii,
która była zawsze dla nas obca.

A co teraz ? Otwórz okno,
usłyszysz bełkot polityczny
na rozdrożu - za stodołą.

4.10.2008 - Ustka

Spis treści

Donoszę na siebie do lustra
_________________________

Artystyczne credo
Artyzm w krajobrazie poezji
13 Grudnia 2008 rok
A gdybyś chciał powrócić.
A liście jesienią mówią to.
Ballady Tadeusza Woźniaka i moje bluesy w poezji
Bezkresność z twojego brzegu do mojego brzegu
Cisza w kapeluszu, rozterki za miastem
Chyba zapomniano o poecie
Dałem ci wiersz Patrycjo
Dajcie mi uwierzyć w ludzi
Elegia poetycka dla Jerzego
Emigrantka wraca do domu
Grzech istnieje tylko do momentu.
Głaszczę twoje wiersze jak włosy
Hej boćki, łąki i Agnieszki
Idź powoli z cieniem
Inez, przyjdź do mojej krainy
Ja nie stoję jak pomnik w śnie
Jak sobie radzisz w miłości.?
Kałuże, lustra na ulicy
Kobieta i anioł
Malczewski i mój obraz na kamieniu
Maskarada wnętrz między nami
Na samym końcu my.
Na szklistym stole rosy leżą bajki
Odświeżyć się, pójść na spacer
O tobie to ja inaczej myślę
Papieski dzień i "Barka"
Pieśń słowiańska dla "Łupaszki"
Rozboje w moim małym obrazku
Rozmowa dnia i wzruszenie
Samotna droga poezji
Samotność wśród kobiet
Świat uciszonej pieśni
Świder koło Otwocka
Tak daleko od gwiazd.
Tam gdzie piszę na kamiennej ścianie
Uboga kultura
Urodzinowy toast wiersza
W Polsce jest najwięcej poetów
W sadzie jabłoni syczy wąż
Za cienistą rzeką
Za czym słońce nie wróci z powrotem
 
Foto: Zygmunt Jan Prusiński


Autokrytyka: 

Gdybym miał opisać gdzie moje wiersze były drukowane, to zajęłoby
mnie sporo czasu. Po prostu, moje wiersze są na wszystkich kontynentach.
Kilkaset wolnych druków pojedynczych wierszy. Kilkadziesiąt antologii i
almanachów, gdzie są opublikowane moje wiersze. Ale wiem jedno, że
prawdziwy debiut odbył się z początkiem nowego Milenium w 2001 roku, a
tomik wierszy miał tytuł "W krainie żebraków słyszę bluesa" - Agora
Słupsk 2001, ISBN 83-912772-2-4. Wydawca: AGORA Społeczna Oficyna
Wydawnicza Literatów w Słupsku.

Ogólnie krytyka przyjęła ciepło. Krytyk i poeta z Trójmiasta Ludwik
Filip Czech, napisał: "Jest to męska poezja". Recenzja ukazała się w
bydgoskim "Akancie", miesięczniku literackim u Stefana Pastuszewskiego.
Tyle co wiem to pisali o tym tomiku Jerzy Izdebski i Zbigniew Babiarz -
Zych. 


Ten tomik wierszy "Bezpiecznie przed cieniem i za cieniem" jest na tyle
dla mnie ważny, że go sam zrealizowałem. I myślę - tak mi się wydaje,
że będzie wydarzeniem literackim. 
Ustka. 29 Października 2009 r.


Tematy w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów: