Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
5 grudnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY Zygmunt Jan Prusiński dlaczego Polską rządzą żydzi forum dyskusyjne dla inteligentnych immunitet do lamusa Prusiński - OTWIERAM OKNO POLSKI… IMMUNITET DO LAMUSA

Zygmunt Jan Prusiński

Redakcja „Afery Prawa” w dniu 30 sierpnia 2008 roku opublikowała do marszałka sejmu Bronisława Komorowskiego „Petycje na rzecz pozbawienia sędziów i prokuratorów immunitetu oraz korporacyjnych przywilejów”.

Podpisałem tę Petycję. Właśnie w dniu 2 września 2008 r. napisałem List do marszałka: listy@sejm.gov.pl

Panie Marszałku RP !

- Ile jeszcze POLSKA może cierpieć przez – jak to pisze dzisiejszy „Fakt” na stronie 5, w tytule „URZĘDNICZY DEBILIZM”!!!

Sędzia jest urzędnikiem, więc po co mu ten komunistyczny „immunitet”?

Panie Marszałku RP, czy ten „komunizm” odszedł do lamusa, czy kwitnie nadal – choćby w ogródku u pani Zosi…

Pod artykułem w międzynarodowej Gazecie „Afery Prawa” napisałem dzisiaj swój osobisty komentarz, dlatego warto go Panu przedstawić:

Immunitet to przeżytek, do lamusa !

Petycje, Apele, Protesty, Manifestacje są potrzebne Narodowi, ale co na to „ci, na górze”? – Co na to Prezydent RP ? – Co na to Premier RP ? – Co na to Marszałkowie Sejmu i Senatu ? Wreszcie, co na to Trybunał Konstytucyjny ?

Szanowni Czytelnicy „AFERY PRAWA”, przecież oni, ci uprzywilejowani poprzez ten „immunitet” w tej powyższej sprawie, nam w tym względzie nie pomogą. To tak, jakby nagle złodziej chciał oddać skradzione pieniądze… milion złotych ! – Jak najbardziej jestem za tym, żeby w ogóle te immunitety wytransportować do lamusa; na śmietnik historii !

- Dlaczego zbrojarz-betoniarz nie ma tej „legitymacji”? – Czym się różni sędzia, prokurator od robotnika budowlańca ? No, czym ? A dlaczegoż to nie dać temu zbrojarzowi też podobnego życiowego prezentu ? Przecież to także człowiek !

Albo, w ogóle dać ten (cholerny immunitet) każdemu człowiekowi w Polsce !!! Niech POLSKA ma 39 milionów uprzywilejowanych obywateli. Za tym przykładem pójdą inne kraje, i ten cały Świat, zepsuty świat będzie z immunitowany !!!!!

Pozdrawiam
Zygmunt Jan Prusiński
(niezależny publicysta – narodowy poeta)
Prezes Stowarzyszenia: Biały Blues Poezji
Ustka. 2 września 2008 r.

W dniu 4 września 2008 r. dopisuję następny komentarz pod artykułem:

Kto to ma zrobić ? Polska jest najbardziej „dzikim” krajem w Europie. Proszę sobie nie dodawać pozytywnych opinii, że to się o tak zrobi samo. W sądach, to musi się odbyć REWOLUCJA, ale kto to zrobi, Komorowski ? Bronek nawet nie będzie tego czytał – choć cholera napisałem do niego tę Petycję w dniu 2 września 2008 roku. Bronkowi nawet tej mojej Petycji nie dadzą w kancelarii, bo nie. Bronek ma ważniejsze sprawy na głowie, jak dokopać PiS-owi, a nie o odbieraniu immunitetów sędziom. Zresztą, jak ? Przecież nie będzie atakował żydowskiego bastionu !!! Tam są pieniądze i swoisty Folwark, a kto będzie Polaków sądzić jak nie żydzi… żeby zapełniać więzienia. Sądy, to takie zakłady produkcyjne. Od tego jest sukces każdego sądu.

- Czy widzieliście puste więzienia ? Ja tak, na „Gęsiówce” w Warszawie na Mokotowie w roku 1963. Włamałem się do więzienia wraz z kumplem Andrzejem Pokropińskim. Kolega nasz Mieczysław Kozłowski, pod murem z cegły, zrezygnował – a ile przy tym murze było gówien ! Byliśmy wówczas na wagarach. Wszyscy trzej z Otwocka, uczęszczaliśmy do szkół w stolicy. Ale ta przygoda z więzieniem to osobna sprawa, kiedyś to opiszę – bo dzięki (wewnętrznemu, polskiemu romantyzmowi), później poznaliśmy Pałac Mostowski. Sześć godzin nas trzymano w celi bez okien. – Przyjechał po nas oficer porucznik – „mylycjant”, powiadomiony przez wartownika z karabinem, który pilnował to puste więzienie. Wtedy nas pilnował pod karabinem.

Na koniec: SĄDY MOŻE JEDYNIE ZLIKWIDOWAĆ NARÓD !

- Po co nam takie sądy ? – Po co w ogóle są sądy ? Czy Polska może być bez sądów ? …I tak „prawdziwi” przestępcy od korupcji i malwersacji publicznego pieniądza nie siedzą ?! Bo POLSKA, to Raj dla korupciarzy… Proponuję zajrzeć w ich „prawdziwe” metryki, dopiero zobaczycie jacy z nich… Polacy !

W dniu 5 września 2008 roku: Czytam najnowszy nr 36 „Tylko Polska”, i na pierwszej stronie tytuł: Ukryci żydzi rządzą Polską. Jest ich 6 milionów”. I początek tekstu: „Oficjalnie Żydów jest w Polsce może ze 20 tysięcy. Nieoficjalnie – parę milionów. Knujących w ukryciu przeciw Polakom. W preambule do „Listy żydów w zniewalanej Polsce i osób pochodzenia żydowskiego, o oryginalnych, rodowych i zmienionych nazwiskach”, internetowego curiosum, stanowiącego istne eldorado wyznawców antysemityzmu i spiskowej teorii dziejów, czytamy: (Ponad 800 lat wgryzania się żydostwa w polską ziemię i polski naród zrobiło swoje, bardzo wiele rodów, znanych i wielkich nazwisk „wielkich Polaków” jest bardzo silnie skoligaconych z żydostwem, i nie ma to absolutnie nic wspólnego z Polską ani z Polskością, a wszystko z żydostwem). Co ciekawe – trudno się z powyższą tezą nie zgodzić. Pomijając napastliwy ton, historycznie jest jak najbardziej słuszna”. Autorka Magda Hartman (pardon.pl) przypomina znaną sytuację z II wojny światowej, bo okazało się potem, że: W czasie wojny zginęli prości Żydzi i wybitni Polacy. Uratowali się wybitni Żydzi i prości Polacy. Dzisiejsze społeczeństwo w Polsce to żydowska głowa nałożona na polski tułów. Żydzi stanowią inteligencję, a Polacy masy pracujące. – No i tak chóralnie śpiewamy: Wszystko jest do dupy !!!

W dniu 5 września 2008 r. piszę: Dzisiaj rozmawiałem z p. Stefanem z Pomorza, który zna dobrze temat, „prawnicy”, i z okresu PRL i RP. Jest on na emeryturze – ale pracował w pobliżu („prawiczek” od prawa). Powiedział coś takiego, iż wszystkich bez wyjątku adwokatów, dosłownie, adwokatów by pozamykał na 5 lat ! A o tych immunitetach, to nikt nie decydował kiedyś, żaden sekretarz PRL-PZPR, żaden prezydent RP, żaden Najwyższy Trybunał Konstytucyjny tylko sami PRAWNICY ułożyli sobie takie „strony prawne”, i dla siebie ochronne i nietykalne prawo (krów nie tylko na pastwiskach, ale i w lesie)… że jest to nie do wymiany i zmiany. A „radcy prawni”, to jest dopiero Kolonia – Folwark dla cwaniaków. A „notariusze”? – Czy jest choć jeden uczciwy adwokat w Polsce ?

W dniu 6 września 2008 roku, „JU” pisze: „Z całym szacunkiem panie Z.J.P. ale od kiedy to adwokatów chroni immunitet”?

Odpisuję w tym samym dniu: No właśnie, dlaczego immunitet ma prokurator i sędzia, a nie adwokat ? Pan Stefan z Ustki nie określił nic z immunitetem adwokatów, jedynie pracując śród prawników w ogóle, zna tę zardzewiałą chorobę w sądach. – A dlaczego każdemu adwokatowi 5 lat więzienia, to muszę się go zapytać o to. Oczywiście p. Stefan nie broni ani prokuratorów ni sędziów. Sam jest za tym żeby tym „ptaszkom” odebrać siłą, tak siłą te przywileje.

Gdzieś niedawno czytałem, że prawnicy w RP czują się „bogami”… Ktoś w tym wywiadzie odpowiedział, że czują się ponad Panem Bogiem…!? Odszukam ten tekst w Internecie, to podam tytuł i autora.

Pamiętam kiedy to Polska Partia Biednych, (przymiotnik „biedny” czytaj nie jako materialnie biedny, ale biedny co do zagrywek w sądach a także w urzędach, choćby w grupie zorganizowanej ZUS). Więc jako autor, inicjator, pomysłodawca zorganizowałem to PPB w Okręgu Pomorskim, w Słupsku. Manifestowaliśmy często pod sądami, prokuraturą i raz pod więzieniem. Będąc przewodniczącym PPB, przy takich liderach jak Jerzy Izdebki, Ryszard Bogusz, Grzegorz Kunda uczyliśmy pod sądami właśnie prawników, kultury i prawa. I pamiętam tę manifestację w 1999 roku, a słowa te powiedział przez mikrofon Jurek Izdebki:

„ZAKAŁĄ PAŃSTWA W POLSCE SĄ SĄDY”!!!

Prasa na Pomorzu uchwyciła tę myśl i nagłówki tytułów brzmiały taką a nie inną prawdą. No tak, ale za nami, za Zarządem i Członkami Polskiej Partii Biednych nie poszedł… NARÓD ! (6.09.2008)

Aż tu nagle tego samego dnia, jak piorun z nieba spadła niejaka i chyba nijaka jakaś Anna, bo walnęła jak Alosza z armaty, cytuję:

Jakże mógłby iść NARÓD za facetem, którego grafomańskie teksty są w sposób przerażający naszpikowane bykami stylistycznymi ? Jakże iść by mógł za nierobem na zasiłku z MOPS-u, któremu się nie chciało nawet emerytury wypracować ? Czego NARÓD chce uczyć stetryczały pryk, który przez całe swoje życie nawet zdolny nie był poprawnej polszczyzny się nauczyć, szkołę zawodową skończyć, uczciwie na chleb 35 lat zarabiać ? Warcholstwa, nieróbstwa, odbierania tego, co nie jego ? Do takiej „nauki” NARÓD jak widać się nie kwapi”.

- Takie wypowiedzi mnie cholernie podniecają. Lubię te a nie inne, jakieś zasłodki czy inne miodowo-wrzosowe, bo z wrzosu jest najlepszy miód, podobno, więc założyłem dwa rewolwery jak Gary Cooper i pobiegłem ku zachodzącemu słońcu.

Powiem tak, żeby nie wiem jak atakowała mnie „Anna”, to ja i tak jestem – najpierw magistrem imienia Aleksandra Kwaśniewskiego a dopiero trochę potem lub później, czym różni się „potem od później”, aby zrozumieć, żeby wszystko zrozumieć, bo o to chodzi w życiu, więc ja, i tak jestem profesorem imienia Władysława Bartoszewskiego. Anno, nie bądź na mnie zła za te skradzione tytuły naukowe bolszewikom…!

O, ANNA WRÓCIŁA !

- Ale się cieszę, naprawdę. Taka osobowość i indywidum… z Krakowa. Podobno z Krakowa; a to miasto znam, bo we Wiedniu miałem żonę właśnie stamtąd, gdzie pochowano tak niezaszczytnie dla Narodu Polskiego, Czesława Miłosza z domu Chodasiewicz ! Choć z Krakowa… to trzecia żona Elżbieta Krzemień spowiła mi Pierworodnego Syna – Marcina Zygmunta Prusińskiego, w dniu 21 Stycznia 1990 roku. Zatem w pierwszy dzień „Wodnika”. – Pewnie będzie artystą jak jego ojciec ! Tam we Wiedniu poznałem „centusiów”, i faktycznie się solidaryzowali. Co do Krakowa, to zawdzięczam trzem literatom ważnego sukcesu, bo dzięki im stałem się laureatem Konkursu Poetyckiego, „O Świętokrzyską Lirę Poezji” w Kielcach, (1980 lub 1981). Byli nimi: Wojciech Śliwiak (śp.), Jerzy Pilch (przewodniczący jury) i Marek Sołtysik – wszyscy z Krakowa. A laureatami konkursu byli: Alina Pietraszewska z Radomia, Andrzej Lenartowski z Kielc, Andrzej Grabowski z Wrocławia i Zygmunt Jan Prusiński ze Słupska. W tym Mieście Królów, gdzie pochowano wroga Polaków na Skałce, po 11 latach nieobecności w kraju, właśnie tam w Krakowie zaśpiewałem pierwszy raz w Polsce, w Klubie „Pod Jaszczurami” trzy piosenki, akompaniując przy gitarze. Emigracja znała te moje autorskie ballady: „Świat pod powieką”, „Pójdźmy razem bracie” i „Jak ci pomóc”. Ten festiwal odbył się po śmierci Andrzeja Zauchy, wokalisty z zespołu „Dżamble”. Acha, przypominam ci Anno, że masz w pobliżu, chyba bardzo blisko siebie Wisławę Rottermund Szymborską i możesz, (tak po naszej Przyjaźni) pozdrowić ją ode mnie, i powiedzieć jej to, że ja, prowincjonalny Poeta, z ksywką „Prostak” na „Forum Ustka”, nigdy, ale to nigdy nie kupiłem jej tomiku wierszy ! Stalinowskie zgniłe owoce się nie kupuje !!! I jeszcze coś, od dzisiaj – dzięki tobie Anno będę podpisywał się jako PINOCHET na wszystkich Forach Świata, bo Augusto był moim Przyjacielem. Pa, Anno ! (7.09.2008)

PINOCZET

O, Anna wróciła !

Wiesz Anno, przychodzi do mnie Tadeusz Woźniak. Tak, ten od ballady „Hej, Anno”! Rozmawiałem z nim kilkakrotnie; mamy wspólnych znajomych: Przemysław Gintrowski, Piotr Rabik – obydwaj byli u mnie w domu przy ulicy Seumegasse, w pobliżu stacji Margareten-Gurtel – linia Ubanu 4 w 12 Bezirk-u – Wojciech Michalczyk, Andrzej Bigolas, Elżbieta Wojnowska, Marek Łyżwa, Janusz Strobel – (jak niedawno zmarły w Styczniu 2008 roku) – Heniek Albert, gitarzysta z „Duetu Gitar Klasycznych”. Heniek Serafinowicz, to jego rodowe nazwisko, pochodził ze Świdra koło Otwocka, i był on moim w młodości Przyjacielem; grał na gitarze prowadzącej w zespole „Chłopcy z Przedmieścia” – (to moja autorska nazwa). Śpiewałem w duecie wraz z Andrzejem Pokropińskim w centrum miasta przy ulicy Karczewskiej. Było to w 1966 roku, w kawiarni „ADRIA” dawaliśmy czadu… zawsze pełna sala. Graliśmy hity takich grup jak: Herman’s Hermits, The Searchers, The Yardbirs, The Kinks, Manfred Mann, The Hollies, The Spencer Davis Group, The Beatles, i inni. Szczerze, to przeżyłem Heńka po swojemu; miał dopiero 60 lat ! Był z mojego rocznika – 1948. Poświęciłem mu pośmiertnie kilka wierszy.

Co do Tadeusza Woźniaka, podał mi adres e-mailowy: t.@wozniak.pl – to po jego recitalu w Domu Kultury w Ustce napisałem dla niego wiersz pt. „Ballady Tadeusza Woźniaka i moje bluesy w poezji”. A po takich kulturalnych spotkaniach z nim, jest tu w Zaiksie – pensjonacie ze swoją małżonką, też piosenkarką i aktorką, i z niepełnosprawnym synkiem., to udało mi się poświęcić o nim jeszcze jeden wiersz. Anno, ten wiersz przekażę ci później, jak go odnajdę w archiwum. A tak, to lubię cię, może dlatego że ja jestem z Północy a ty z Południa. A wiesz jak to było w Ameryce, pomiędzy Północą a Południem. Pozdrawiam twoje Serce ! 30 Września 2008 roku mam swoje Urodziny. W tym Dniu skończę 60 lat ! Proszę cię Anno, żebyś pamiętała o życzeniach. – Będziesz pamiętała ? (7.09.2008)

WOBEC ANNY TADEUSZA WOŹNIAKA

O, Anna wróciła !

Dla ciebie szukałem tego wiersza. Trochę się spociłem, bo (moje wiersze) są ciężkie. To samo z moim nazwiskiem, jest też ciężkie – waży 3 tony. – Czy udźwignęłabyś to moje nazwisko, Anno ? Nie, na pewno nie. Ale zapraszam do czytania. Gdybym znał twoje nazwisko to ten wiersz bym dedykował tobie. – Zaurocz się gdzieś przy zachodzie słońca na łące śród wieczornych motyli i słuchaj co ci poeta szepce do ucha:

Wobec Anny Tadeusza Woźniaka

To nic, że śpiewał o niej w młodości.

„Hej, Anno”! Gdy nauczyłem się grać na gitarze,

to samo robiłem: „Hej Anno, usłysz mnie” –

to Tadek w wielkim stylu, ja trochę później

na piaszczystym wzgórzu, w Otwocku

wzywałem moją Annę; czy była szczęśliwa ?

Ale dzięki niej rosłem w mężczyznę,

uczyła mnie dotykać te miejsca wdzięku. –

Lubiłem ją w chustce z kwiatami,

taka drobna dziewczyna mogła zadziwić

temperamentem leśnych konwalii.

Cóż za skojarzenie gorąca Anno ?

Dziś tylko mgła przepływa nad trawami.

Jaszczurka tańczy z żabką znane rytmy,

jest cicho, jest zupełnie gościnnie.

Tylko stare kości brzęczą jak dzwonki,

fiołki kokietują swoją barwą.

Zygmunt Jan Prusiński
27.08.2008 – Ustka

Ale że jesteś zapewne Anno z Krakowa, tylko zgaduję, i przy tym zgrabną dziewczyną i, „masz długie nogi do samej ziemi” to ci do ucha za to znowu szepczę mój wiersz:

BALLADY TADEUSZA WOŹNIAKA I MOJE BLUESY W POEZJI
Motto: Ty dałeś mi prezent urodzinowy

Byłeś w Ustce, dzisiaj, akurat moje Imieniny.
Słuchałem twoich ballad w Domu Kultury,

śpiewałeś
przy gitarze.

O czym myślałeś Tadeuszu, scena jest czasem
nieprzyjazna
. Świeci krzywe światło,
rozbiera
się mgła do naga.

Ale twój głos nie odszedł ode mnie,
wodospady
ukryte uderzały w skały –
lata
lecą do nieba jak balony.

Osiwiałeś, choć twarz jak tamta,
komuna
sterczy nam jak wysoki płomień;
jesteśmy
Dziećmi Muzyki…

Tylko posprzątać potrzeba w fotografiach,
zmienić
krawat i sposób myślenia –
nie
wątpię w twoją dobroć jak twoje nuty.

Jesteś wciąż małym chłopcem z gitarą w Warszawie.

Zygmunt Jan Prusiński
2.05.2008 – Ustka

Postscriptum:
Wierzę Anno, że te dwa wiersze ci się spodobały. – Wiesz dlaczego te wiersze mi wychodzą ? Bo jestem mgr im. Aleksandra Kwaśniewskiego i prof. im. Władysława Bartoszewskiego; a to jest wielce znaczące w Polsce, w XXI wieku. Pa, Anno !

14.09.2008 r.

******************************************************************
Wybrane z twórczości Z. J. Prusińskiego:

DZIENNIK Z WESOŁEGO MIASTECZKA... nie tylko Ustki
O ALKOHOLIKACH – POLITYKACH SŁÓW KILKA W POEZJI

W KSIĘSTWIE ALEKSANDRA KWAŚNIEWSKIEGO

NIE ZAWSZE SCHODY PROWADZĄ DO NIEBA - ku pamięci Olusia K...

TOWARZYSZE TĘSKNIĄ ZA POCHODAMI

"Chłopy do roboty, towarzysze do muzeum”

P
RZYGODA INTELEKTUALNA Z PREZESEM ZLP Krzysztofem Gąsiorowskim

PIONIERSKI MARSZ MISTRZA .... Junga

INTELIGENCJA ZAWIESZONA O BRZEG NUTY

ZAĆMIENIE ZAWSZE PRZYCHODZI BEZ PUKANIA

Motto:
Polacy to stado baranów - powiedział Adam Michnik w australijskiej telewizji - A TO TEN, OD BARANÓW!

LIST OTWARTY DO JANA TOMASZA GROSSA ! Dlaczego Polacy nie wygonili Żydów z Polski? Teraz pokutują za ten błąd historyczny...

Literatura faktu
-
POLSKI NIE MA, JEST ZA TO „OSTEN-ISRAEL”!
dyktator
Saddam Husain został powieszony - czas osądzić naszego dyktatora Wojciecha Jaruzelskiego

Władysław Frasyniuk, Wojciech Olejniczak i ubecka Służba Bezpieczeństwa - felietony

z cyklu polskie sprawy -
ŚWIĘCI APOSTOŁOWIE, A NARÓD NA BOSAKA Z TORBAMI...

Lech
Wałęsa NAUCZYCIEL SPOD PARASOLA BEZPIEKI
CZY PRASA W POLSCE JEST WOLNA?

ROZTAŃCZONE BAŁWOCHWALSTWO

Błazny i judasze

"Chłopy do roboty, towarzysze do muzeum”

LIST OTWARTY - PONAGLENIE! Prezydencie III RP!
POUCZENIE PREZYDENTA.
Do mediów w kraju i za granica...

LIST OTWARTY DO SENATORA STEFANA NIESIOŁOWSKIEGO

POTYCZKI W ŚWIECIE LITERACKIM NA EMIGRACJI

WIERSZEM DO JANA PAWŁA II Zygmunt Jan Prusiński
OJCIEC KSIĘŻYCA I GWIAZD - Jan Paweł II WIELKI - Zygmunt Jan Prusiński

Zygmunt Jan Prusiński... tak trochę z jego twórczości żyjącej niespokojną codziennością...

Zygmunt Jan Prusiński... jest taki patriotyczny, nieustraszony, walczący poeta...

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Projekt ustawy o ujawnieniu pochodzenia narodowościowego osób pełniących funkcje publiczne

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński i sympatycy SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.