Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
23 maja 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA OSZUSTWA

Goczyński. Jak szajka wymiaru sprawiedliwości dokonuje rozbojów. 

Patrząc na zachowanie się polskich urzędników sądowych i analizując ich poczynania, widzę wyraźne, że hołdują oni zasadzie maksymalnej efektywności życiowej. Po co ciężko pracować i dorabiać się, jeśli można coś ukraść a jeszcze lepiej, zmienić po kryjomu zapis w księdze wieczystej. Ostatecznie nie po to zostało się sędzią z immunitetem i dojściami, żeby z tego nie korzystać. Tak niewątpliwie myślą sędziowie IV Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Warszawie Agata Kącka, Grzegorz Tyliński i Krystyna Gromek, z przewodniczącym wydziału Jerzym Paszkowskim. Każde z nich bowiem przykładało rękę do oszustw w tej sprawie. Ponieważ czują się na razie zbyt słabi żeby rozbojów dokonywać wprost, posuwają się do przekrętów. Jednym ze sposobów jest zasądzenie odpowiednio wysokiego odszkodowania lub alimentów z uzasadnieniem wziętym z powietrza. Chodzi o szybkie zadłużenie ofiary w celu przejęcia jej majątku. Prawo zaś nietykalni ustawili sobie tak, że mogą to zrobić kompletnie zaocznie, bez wiedzy ofiary rozboju i jednocześnie z natychmiastową wykonalnością. Owa natychmiastowa wykonalność, to tak w razie, gdyby ktoś chciał owo „postanowienie” zaskarżyć. Na wszelki wypadek jednak, dodatkowo, zażalenie nie jest dopuszczane pod pretekstem niedotrzymania tygodniowego terminu, który liczy się od rozprawy. Sęk w tym, że rozprawy w ogóle nie było a postanowienie było dostarczone już po owym wymyślonym terminie zaskarżenia. Rzecz tę opisałem już częściowo wraz dokumentami w artykule „numer na bitą żonę”. Osobą odpowiedzialną z wstępne ustawienie sprawy była sędzia Dorota Kącka, w stosunku do której prowadzono później dochodzenie dyscyplinarne, chociaż w historii o niższym ciężarze gatunkowym. W tej sprawie musiałoby polecieć więcej głów, więc jest wyciszana. Jednak z tego jak się rozwija i ze wsparcia jakiego udziela jej reszta wymiaru, widać że nie jest to jednostkowy wybryk ale rutynowy przekręt.

Rutyna i bezczelność są tak wielkie, że oszuści nie przykładają minimum staranności dla zachowania pozorów. I tak, na przykład, tytuł wykonawczy do owego lewego postanowienia wydany został prawie rok przed samym postanowieniem, a w aktach sprawy nie ma śladu rozprawy na której rzekomo postanowienie zostało wydane. Nie ma też protokołu rozprawy.

Wskutek mojej presji i skarg do ministra (wówczas jeszcze Ziobry), zażalenie moje przyjęto dopiero w maju 2006. Aby to umożliwić, zmieniono wstecznie charakter „posiedzenia sądu” kiedy zrobiono przekręt  z „rozprawy” na „niejawne”. W październiku 2006 Sąd Apelacyjny uchylił owo postanowienie o alimentach i zwrócił do ponownego rozpatrzenia. Do chwili obecnej nie zostało wydane żadne prawomocne postanowienie w tym względzie, cokolwiek zresztą prawo i prawomocność w wydaniu polskich sądów miałyby znaczyć.

Komornik Bożenna Gralińska przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia takimi drobiazgami się nie przejmuje. Nie ważne, że postanowienie sądu, którym się podparła, było nieaktualne, że nawet tytuł wykonawczy do owego postanowienia wygląda podejrzanie, czy to, że ja sam owego tytułu wykonawczego nigdy nie otrzymałem, a powinienem. 
Ona to wszystko wie, gdyż wszystkie te informacje składałem do akt sprawy egzekucyjnej. Co więcej sprawa była nadzorowana przez sędziów Sądu Rejonowego (np. Dorota Walczyk) z zażaleniami do sądu Okręgowego. Wszystko bez skutku. Ani razu nie odniesiono się do moich zarzutów merytorycznych czy formalnych. Prawdopodobnie nawet ich nie czytano. Byłem natomiast zarzucany głupawymi listami z sądu w żądaniami np. kolejnych streszczeń sprawy. Chodziło to, żebym któryś z listów przeoczył lub odpowiedział nie tak jak autorzy przekrętu sobie życzą. Jest to typowy numer na braki formalne, który stosuje się dla tuszowania oszustwa. Widać wyraźnie, że przekręt został zadekretowany odgórnie lub jest robiony według schematu. Moje mieszkanie zostało zlicytowane. Na wszelki wypadek, żeby potencjalni klienci nie dowiedzieli się prawdy, mój protest przed licytacją nie był włączony od akt i wprowadzono mnie w błąd mówiąc, że licytacja została przesunięta. Wydaje się jednak, że był to też przejaw ostrożności ze strony oszustów, na okoliczność gdyby ktoś niepowołany i niezorientowany chciał wziąć udział w licytacji. Tak się jednak nie wydarzyło. O licytacjach komorniczych słyszy się, że wygrywa je ten kto ma wygrać. Nie dziwi więc, że w tym wypadku była to koleżanka po fachu, prawnik Magdalena Tulipska. W ostatnimi moim piśmie do sądu w tej sprawie jednak przyrzekłem, że ja tego nie odpuszczę i ludzie dowiedzą się o przekręcie wraz z nazwiskami jego głównych aktorów.  Słowa dotrzymuję. Oszuści muszą tez sobie zdawać sprawę ze starej zasady, że kradzione nie tuczy a transakcje zawierane w złej wierze nie mają mocy prawnej. Dlatego rzeczy pochodzące z kradzieży, nawet jeśli zostały sprzedane, podlegają zwrotowi prawowitemu właścicielowi. Kto jak kto, ale prawnik powinien zdawać sobie z tego sprawę.

Ciekawe że akta sprawy IVC 2888/05 Sądu Okręgowego w Warszawie gdzie zapoczątkowano oszustwo, były kilkakrotnie wertowane przez działy wizytacji tego sądu (sędzia Małgorzata Masiulanis)  i Sądu Apelacyjnego (sędzia Agata Wolkenberg). Odpowiedzi były aroganckie, że wszystko jest zgodnie z prawem. W mniemaniu sędziów zapewne przekręty są dopuszczalne ponieważ nigdzie w kodeksach nie zostały im zabronione. Lata nadużyć spowodowały, że weszły one nietykalnym w krew i są rzeczą naturalną.

 Mógłby ktoś mi zarzucić, że nie powinienem się kłócić a płacić alimenty, bo są one dla moich dzieci. Odpowiem na to, że zarobków w podanej w postanowieniu o alimentach wysokości, nie miałem i nie mam, a z pieniędzy zrabowanych przez komornika, jedynie część, o ile w ogóle, trafiłaby dla dzieci. Poza tym, moich dzieci nigdy się nie wyrzekłem i w każdej chwili mogą wrócić do domu, gdzie będą miały pełną opiekę i prawidłowe wychowanie bez wpływu obłąkanej sekty i babki, której syn będący pod jej wpływem, popełnił samobójstwo. Jeśli państwo polskie i rodzina żony zabrali mi dzieci i nie pozwalają się z nimi nawet spotkać od prawie czterech lat, to cała odpowiedzialność za ich utrzymanie i bezpieczeństwo spoczywa na nich.

Jak natomiast szajka rozbija rodziny, można przeczytać w linkach pod niniejszym tekstem. Postaram się też napisać wkrótce bardziej szczegółowo na ten temat.

Bogdan Goczyński 

Psychopaci i kryminaliści u władzy. Jak sądy niszczą polskie rodziny
Numer na bitą żonę

Dzieci w roli zakładników - metody działania mafii wymiaru sprawiedliwości.
 
Zawiadomienie o przestępstwie ustawiania spraw w wymiarze sprawiedliwości.

Iluzoryczne prawo własności.

Tematy  w dziale dla inteligentnych:  
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
 SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników  

"AFERY PRAWA" 
 
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
  redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI 
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm  - Polska
redakcja@aferyprawa.com 
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~marek777
14-07-2012 / 21:33
Do Rafała – skazany „ustawami” na pastwę togowych przestępców okręgu Koszalin. Z uwagą przestudiowałem treści korespondencji wydawało by się INSTYTUCJI, które mają zagwarantować sprawny system resortu sprawiedliwości : Prawdę Materialną, Prawo i Zasady Prawa, rzetelne postępowania procesowe i INNE mające zapewnić równość stron, RACJĘ STANU Postanowień Konstytucji Rzeczpospolitej Polski. NIC bardziej mylnego. Treści autoryzowane : Wanda Jóźwiak - Kwaśna z Sądu Najwyższego; mgr Dominik Laska z Ministerstwa Sprawiedliwości; Halina NIEMIEC z Prokuratury Generalnej, To bełkot porównywalny do treści jakie na kilogramy produkują w formie ostemplowanego procesowego obornika na zadupiu w powiatowym Koszalinie, który jest przesyłany OFIAROM NAZISTOWSKIEJ Przemocy prokuratorów i sędziów jako Postanowienia i INNE insynuacje urojeń własnych Űbermensche z IMMUNITETAMI. Z tych treści wynika pogarda dla OFIARY. NIC więcej. Jak byś tą objętość ścisnął w garści . NIC NIE zostanie po otwarciu dłoni. Te informacje SĄ PUSTE. Zainteresowałem się jaki jest tego powód. Z informacji uzyskanych od „wiewiórek” wynika ponad wszelką wątpliwość stan następujący. Ministra Krzysztof Kwiatkowski funkcjonując jako minister i prokurator generalny podpisał obiegowe pismo- zarządzenie – dyrektywę ogólnopolską wg której personel resortu sprawiedliwości ma NIE dopuszczać a wręcz udaremniać OFIAROM wszczynanie postępowań procesowych. Włącznie z użyciem biegłych psychiatrów – serwujących zespół paranoidalny i pochodne. Gdy przyrównać te informacje z dokumentem sporządzonym przez jeszcze NIE ministra a wówczas sekretarzynę stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości - Krzysztof Kwiatkowski jako odpowiedź dla marszałka Krzysztofa PUTRA. Możliwa jest do przyjęcia wersja, że „gwardia pałacowa” z MS zredagowała te pisma w takiej formie by skompromitować asa K. Kwiatkowskiego. Zapoznałem się z tą odpowiedzią dla K. PUTRY. Odpowiem krótko. COŚ w tym jest. Pierwsza część treści przedmiotowego dokumentu jako Odpowiedź do mrsz.K.P. potwierdza tą wersję. Przyznaje stan, że w wyniku awanturnictwa procesowego Czesław ŚWIĄTEK z Sarbinowa został okradziony przez zorganizowaną grupę Niepospolitych przestępców - złodziei m. in. wójt urzędu gminy, prokurator, sędziowie, policjanci i INNI. „KTOŚ” kto znał zwyczaje Kwiatkowskiego, że TEN czyta tylko początek a później bezmyślnie podpisuje dokumenty, w końcowym fragmencie podjął się sporządzenia ORTOGONALNEJ treści, która była sprzeczna z częścią decyzyjną na korzyść OFIARY. Analiza tych treści wykazała, że są sprzeczne logicznie i NIE ma płynnego przejścia. Stanowią zlepek. Całość jest bzdurą. O ile podjąć się oceny wg korespondencji otrzymywanej z MS to wskazywałaby na trzy damy R. To REWA & RESIAK & Rydzak z MS; w Prokuraturze Generalnej Antonina SUWAŁA robią wała z pryncypała. Kolejnym jest prof. Jarosław GOWIN. Panie Rafale – na ten bajzel jest jedyna rada. Sądy Obywatelskie lub ekipa uzbrojona w widły, gumaki, soda kaustyczna lub wapno chlorowane i wrzątek. Tylko tak da się opróżnić stajnię augiasza z gnoju. Szambo to NIE perfumeria tak ocenił o. Rydzyk patologiczny stan krytyczny.