Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
14 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA WROCŁAW OSZUSTWA SYNDYKA

Wrocław - „Król" wrocławskich syndyków i gest Piłata Prokuratury Krajowej cz.2

Nawiązując do publikacji „Król” wrocławskich syndyków i gest Piłata Prokuratury Krajowej”

Zamiarem niniejszej publikacji ma być ukazanie szczegółów mechanizmu jaki udało się wprowadzić, po by mógł swobodnie funkcjonować w celach: likwidowania podmiotów gospodarczych, bezpodstawnego wzbogacania się kliki, a też wywierania nacisku na osoby poszkodowane działaniami syndyka p. Kuczkowskiego.

Aby taki mechanizm mógł funkcjonować powinny zostać spełnione pewne warunki.
Czy nimi jest koneksja rodzinna, taka jaka w tym „układzie” ma (miała?) miejsce?
Czy od „króla syndyków wrocławskich” części składowe majątku pochodzącego z upadłych firm takich jak: Cukrownia Klecina; PZZ Oleśnica; GS Sobótka; Zakłady Owocowo Warzywne Pietrzykowice; Sp. z o.o. Przem- Pasz Boguszyce, mają prawo kupować żona syndyka ?
Czy takie prawo posiada(ł) sędzia komisarz I.D.?

dok_synd.jpg

A teraz czas na garść faktów:

PZZ Wrocław
Z umowy sprzedaży wierzytelności zawartej w dniu 99.08.17 pomiędzy Syndykiem masy upadłości Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Rolno – Przemysłowego „PZZ” we Wrocławiu , inż. Józef Kuczkowski wynika, że ‘zestaw’ wierzytelności na ogólną kwotę ok. 89,315 złotych nabyła Leokadia Kuczkowska, właściciel Przedsiębiorstwo Usługowo – Handlowe „LOCK – POL” za 0,6 % wartości. Prywatnie pani L. Kuczkowska jest żoną pana syndyka.

dok_synd_2.jpg

dok_synd_1.jpg

Ta sprzedaż, jak i wszystkie inne prowadzonych przez syndyka, nastąpiła z wolnej ręki.

Cukrownia Klecina
Pan syndyk sprzedaje za bezcen nieruchomości, ruchomości i wierzytelności.
W podobnym układzie sprzedaje również limit produkcji cukru, którego z mocy prawa nie mógł sprzedać ! Jednak dla syndyka chcieć znaczy móc.
Limit ‘za drobne’ sprzedaje cukrowni Ziębice. Czyni to sprawnie i szybko.
Jak nam wiadomo pośpiech był wskazany (nie tylko przy łapaniu pcheł) albowiem zakupem gruntów należących do Cukrowni Klecina zainteresowani byli dwaj przedstawiciele supermarketów.
Prawdą jest, że na wykup gruntów pod cukrownią oferenci złożyli oferty kilkakrotnie wyższe aniżeli została sprzedana cała cukrownia.
Gdzie wtedy było loklane prawo miejscowe? Ile kosztowało milczenie radnych?

GS Sobótka
Pan syndyk działając w układzie rodzinnym, również za bezcen, sprzedaje: wierzytelności, ruchomości, mieszkania oraz elewator i mieszalnie pasz znajdujące się w porcie miejskim o wartości ponad 10 milionów złotych za kwotę niespełna 1 miliona złotych! Sprzedaż następuje z wolnej ręki.

Z przeglądu dokumentów wynika, że syndyk Józef Kuczkowski wszystkie nieruchomości sprzedaje z wolnej ręki za około 1% ich rynkowej wartości.
Na przykład firma Osadkowski kupuje. od syndyka ledwo co oddany do użytku elewator o przybliżonej wartości 97 miliona złotych za 1,2 miliona!?
W tym przypadku (i innych podobnie) innych nabywców nie dopuszczono nawet do rozmów nie wspominając o jakiejkolwiek licytacji, gdyż takie stanowiłby naturalne i niechciane przeszkody w sprzedaży z wolnej ręki z góry wytypowanym osobom.

___________________________________________________________________________
Osobom, które w jakikolwiek sposób próbowały wykazać iż syndyk działał na szkodę skarbu państwa oraz podmiotów upadłych wytacza się armaty w postaci oskarżeń przeciw nim.
Natomiast zawiadomienia o dotyczące syndyka, jego żony i sędziego komisarza są umarzane.
Ot choćby postanowienie z dnia 16 listopada 2007 roku, sygn. akt VI Ds. 88/07 o odmowie wszczęcia śledztwa.

Jakiekolwiek próby wznowienia postępowania (było ich kilka) mające na celu przedstawienie zarzutów o czyn z art. 585 § 1 kodeksu spółek handlowych każdorazowo spaliły na panewce.

Czy klamrą spinającą całość może być tajemniczy pożar obiektów przy ul. Świebockiej we Wrocławiu, latem ubiegłego roku, na terenie których znajdowało się archiwum sądowe pomimo, że od ponad pół roku Sąd Upadłościowy dysponował pięknym nowoczesnym budynkiem przy ulicy Poznańskiej, do którego nie zdążono przenieść akt.
Czego pilnowała policja i stosowne służby na ternie pogorzeliska i dlaczego tak długo grzebano w popielisku? Może ktoś chciał się upewnić, że nic co mogłoby skompromitować niektórych funkcjonariuszy publicznych się nie uchowało?
Sąd Upadłościowy we Wrocławiu od wielu lat posiadał stosowną wiedzę na temat działań układu syndyk & spółka.

AP

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.