Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
26 maja 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 19-01-2014

SĄD NAJWYŻSZY – PRZYJMIE FAKTY RZECZYWISTE CZY FAŁSZERSTWA FUNKCJONARIUSZY PAŃSTWOWYCH   notariusza   MACIEJA  CHOJNACKIEGO   i  adwokata EDYTY   WOJCIECHOWSKIEJ ?

Rozpoznanie skargi kasacyjnej o sygn. II CSK 149/13 w Sądzie Najwyższym w Warszawie odbędzie się w dniu 23 stycznia 2014 roku - o wyniku będzie zamieszczona informacja. 

Do Redakcji AFER PRAWA wpływają bardzo liczne listy czytelników, którzy czują się pokrzywdzeni przez polski wymiar sprawiedliwości. Oto jeden z nich Pani Gabrieli S. posiadającej podwójne obywatelstwo Polski i Niemiec. Obywatelstwo polskie pozostawiła ponieważ jak pisze czuje się emocjonalnie nadal związana z Polską mimo, że mieszka 35 lat w Niemcach i ma za męża Niemca.

Do napisania do naszej Redakcji skłoniło Gabrielę S. poczucie krzywdy osobistej ponieważ twierdzi, że została skrzywdzona przez Polskich adwokatów jak również przez adwokatów jako obrońców z wyboru w sprawie toczącej się przed polskimi sądami o pozbawienie ją własności nieruchomości położonej w Polsce.

W polskich sądach w obu instancjach toczyła się sprawa o pozbawienie własności , którą otrzymała Aktem Notarialnym w drodze darowizny od swoich rodziców. I tak w pierwszej instancji sprawę przegrała ponieważ sędzia prowadzący rozprawę w Sądzie Rejonowym w Turku Andrzej Stempniak oparł swoje uzasadnienie wyroku na dowodach nierzetelnych. Należy zaznaczyć , że rozprawa toczyła się z udziałem adwokata Tomasza Jędrychowskiego jako obrońcy z wyboru.

Po otrzymaniu niekorzystnego dla niej wyroku zmieniła obrońcę na Krzysztofa Klamę. Zwróciła się do swojego pełnomocnika o złożenie apelacji , który tak zwlekał i nie napisał jej , że w ostatnim dniu musiała napisać i złożyć tą apelację sama. W II instancji przy udziale innych adwokatów Wojciecha Górskiego i Marioli Bajda sprawa zakończyła się dla Gabrieli S. pozytywnie.

Ale to nie koniec problemów Gabrieli S. ponieważ pełnomocnik 6 powodów w tej sprawie, a to adwokat Edyta Wojciechowska w ich imieniu wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego do Warszawy najpierw 13 marca 2013 roku, a po zwrocie całości akt do Sądu Okręgowego w Konnie ponownie w dniu 27 marca 2013 roku po uzupełnieniu akt.

W czasie rozpraw sądowych była już niejasność z pełnomocnictwem jednej osoby z

powodów , a to Krystyny Ch. nie mieszającej od lat w Polsce. Teraz dla powodów sytuacja się pokomplikowała ponieważ powódka Krystyna Ch. mieszkająca na stałe w USA zmarła 30 października 2013 roku.

Zgodnie z prawem art. 101 par.2 Kodeksu Cywilnego pełnomocnictwo wygasa z dniem śmierci.

Gabriela S. była upewniona przez swojego adwokata Mariolę Bajda, że sprawy kasacji w Sądzie Najwyższym w Warszawie to odległe terminy. Gnębiły ją jednak sprawy nierzetelnych dokumentów przedkładanych do sądów. Dlatego po wniesieniu skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego do Warszawy w imieniu nie jasno określonej ilości powodów przez adwokata strony przeciwnej - napisała skargę ujawniając jakie zostały dokonane przekręty w aktach tej sprawy i to przez funkcjonariuszy państwowych , a to notariusza i adwokata.

Skarga została przesłana do Polski do Krajowej Rady Notarialnej i do Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie w celu podjęcia skutecznych działań w ramach swoich kompetencji.

Dla uwiarygodnienia faktów - skarga z dnia10 grudnia 2013 roku przesłana za potwierdzeniem odbioru. Zwrotki wróciły odpowiedzi na razie - BRAK.

Gimbsheim , dnia 10 grudzień 2013 rok

Gabriela Bogumiła Schneider
Wilhelm – Leuschner Str. 5
67578 Gimbsheim
N i e m c y

KRAJOWA RADA NOTARIALNA 
UL.
DZIKA NR 19 / 23
00 – 179
WARSZAWA
P O L S K A

S K A R G A

na działalność notariusza

W związku z brakiem profesjonalizmu w działalności notariusza , który bezprawnym działaniem doprowadził mnie do kłopotów osobistych i naraził na koszty finansowe postanowiłam w formie skargi opisać jego nieetyczne postępowanie.

W Polsce nie mieszkam już od kilkudziesięciu lat ale wiem, że skarga wszędzie ma takie samo znaczenie – jest to jednoznaczne wyrażenie swojego niezadowolenia z uwagi na złe postępowanie innej osoby lub osób.

Skargę składam na notariusza Macieja Chojnackiego prowadzącego Kancelarię Notarialną w Słupcy ( numer kodu 62 – 400) przy ulicy Traugutta Nr 16.

Notariusz Chojnacki swoim bezprawnym działaniem poświadczającym akt dziedziczenia z rażącym naruszeniem obowiązującego prawa przyczynił się do naruszenia mojej własności nieruchomości w Polsce, której jestem jedynym właścicielem.

Mieszkając w innym kraju jestem przeświadczona, że udokumentowana własność winna być nie naruszalna, a okazało się, że się myliłam i to właśnie chcę przedstawić opisując fakty.

Może coś nie nazwę profesjonalnie, ale postaram się czytelnie przedstawić dlaczego poczułam się ukrzywdzona bezprawnym działaniem funkcjonariusza publicznego jakim jest notariusz.

Aby moje rozgoryczenie, które zdecydowało o napisaniu skargi było czytelne i zrozumiałe podam kolejno w skrócie fakty powołując się na dowody w postaci dokumentów pisemnych.

We wrześniu 2010 roku otrzymałam od moich rodziców Danuty i Jozefa, Grzegorza M. nieruchomość zabudowaną budynkiem mieszkalnym do remontu w miejscowości Tuliszków. Ten fakt darowizny został dokonany Aktem Notarialnym Repertorium A numer 7984/ 2010 ,w którym jednoznacznie określono numer geodezyjny działki 2163 oraz jej powierzchnię. Dowodem jest umowa notarialna darowizny z dnia 28 września 2010 roku sporządzona przez notariusza w Turku.

Na podstawie tej umowy darowizny została dokonana na moją rzecz zmiana właściciela w Księdze Wieczystej nr KNIT /00019644/1 prowadzonej w Sądzie Rejonowym w Turku zgodnie z wiarygodnymi dokumentami.

Po tym fakcie umocowania mojej własności w księdze wieczystej w Polsce kilka osób , które pochodzą z rodzin z poprzednich pokoleń właścicieli różnych nieruchomości w tej miejscowości wystąpiło z pozwem do Sądu chcąc tą drogą zabrać mi moją własność.

Sprawa sądowa w Sądzie Rejonowym w Turku o pozbawienie mnie własności prowadzona była stronniczo w oparciu o dowody wydane z naruszeniem prawa przez notariusza Macieja Chojnackiego, które to działanie nie licuje z etyką notariusza dlatego chcę go przedstawić w tej skardze ponieważ przysporzyło mi mnóstwo kłopotów.

Wyjazdy do Polski na rozprawy, opłaty adwokatów oraz stres związany z obroną mojej własności są głównym powodem do złożenia tej skargi. Mam obywatelstwo polskie i niemieckie .Mój mąż jest Niemcem i wytłumaczenie mu takiej nie typowej sytuacji jest trudne bo przecież wpis do księgi wieczystej został dokonany na podstawie dowodów koniecznych do wprowadzenia takiego zapisu. Zawsze uważałam, że Księga Wieczysta jest niewzruszalna.

Całe zamieszanie wokół sprawy mojej własności, którą otrzymałam od rodziców zostało spowodowane bezprawnie wydanymi poświadczeniami dziedziczenia przez notariusza Chojnackiego , który w bardzo rażący sposób naruszył obowiązujące prawo w dziedzinie spadków poświadczając prawo dziedziczenia osobom bez zachowania podstawowych zasad.

Warunkiem sporządzenia przez notariusza protokołu dziedziczenia, a następnie aktu poświadczenia dziedziczenia jest zgodny wniosek wszystkich uczestników tego postępowania oraz obecność osobista – nikt nie może być zastępowany przez pełnomocnika.

Przed sporządzeniem aktu poświadczenia dziedziczenia obowiązkiem notariusza jest spisanie protokołu dziedziczenia przy udziale wszystkich osób, które mogą wchodzić w skład spadkobierców. Protokół jest konieczną przesłanką ponieważ jest odpowiednikiem protokołu rozprawy sądowej o stwierdzenie nabycia spadku. Notariusz winien pouczyć uczestników o obowiązku podania wszystkich okoliczności i o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych oświadczeń. Po spisaniu protokołu jeśli notariusz nie ma wątpliwości co do spadkobierców i wysokości udziałów sporządza akt poświadczenia dziedziczenia.

Osobisty udział spadkobierców w sporządzaniu protokołu dziedziczenia i aktu poświadczenia dziedziczenia ma stanowić gwarancję podania prawdziwych i pełnych okoliczności istotnych dla prawidłowego ustalenia przez notariusza porządku dziedziczenia .

Doczytałam się, że tak w świetle prawa jest unormowana sprawa poświadczenia dziedziczenia , które pełni taką samą funkcję jak stwierdzenie nabycia spadku przez sąd. Takie poświadczenie stanowi wiarygodny dowód, że określona osoba jest spadkobiercą.

Notariusz Chojnacki wydał takie akty bez zachowania podstawowych warunków i tym bezprawnym postępowaniem zasłużył na nagłośnienie jego czynów. Z nie wiadomo jakich powodów pogwałcił treść artykułu 95 b Prawa o notariacie określającego ściśle, że w tej czynności muszą brać udział osobiście wszystkie osoby wchodzące w rachubę jako spadkobiercy.

Przykładami bezprawnych działań są wydane następujące akty notarialne:

  1. PROTOKÓŁ DZIEDZICZENIA sporządzony w formie Aktu Notarialnego Repertorium Nr 17 / 2011 z dnia 04 stycznia 2011 roku , w którym wymienione Jadwiga W. córka Józefa i Heleny, Zofia Ż. córka Józefa i Heleny i Edyta Wojciechowska adwokat podająca się za pełnomocnika Krystyny Ch. córki Józefa i Heleny. Krystyna Ch. na stałe zamieszkała jest w USA.

Już w pierwszym paragrafie protokołu notariusz podaje cytuję : „ Jadwiga W., Zofia Ż. i Edyta Wojciechowska działająca w tym akcie w imieniu i na rzecz Krystyny Ch.. żądają dokonania poświadczenia dziedziczenia , że spadek po zmarłej Helenie Ł. na podstawie ustawy dziedziczą następujące osoby

- Marianna Alina Ś. córka Józefa i Heleny

- Jadwiga W.  córka Józefa i Heleny

- Zofia Ż.  córka Józefa i Heleny

- Krystyna Ch. córka Józefa i Heleny

Wymienione osoby oświadczyły, cytat : „ Stawający oświadczają , że nie ma żadnych przeszkód do poświadczenia dziedziczenia”

Tu bardzo wymownie zostało złamane prawo ponieważ funkcjonariusz publiczny jakim jest notariusz Maciej Chojnacki przy współudziale adwokat Edyty Wojciechowskiej

podającej się za pełnomocnika dokonali sfałszowania tego protokołu.

Bezkarnie została podana nieprawda, co potwierdza cytat: „ Na oryginale aktu własnoręczne podpisy stawających i notariusza”

W treści protokołu na pierwszym miejscu podano jako spadkobiercę nie żyjącą Mariannę Alinę Ś.  podając w paragrafie 4 tego protokołu, że został dołączony jej akt zgonu.

Przypominam, że Krystyna Ch. mieszka na stałe od lat w Stanach Zjednoczonych i nie było jej w tym czasie nawet w Polsce. Jedna osoba nie żyje, a druga nie obecna w kraju.

W paragrafie 8 protokołu notariusz Chojnacki podał, że cytat: „ Wypis niniejszy w dacie aktu wydano Krystynie Ch”.

Na podstawie tak spreparowanego Protokołu Dziedziczenia notariusz Maciej Chojnacki z udziałem adwokat Edyty Wojciechowskiej w Kancelarii Notarialnej w Słupcy przy ulicy Traugutta 16 wydał -

  1. AKT POŚWIADCZENIA DZIEDZICZENIA w dniu 04 stycznia 2011 roku oznaczony Repertorium A numer 22/2011

Pikanterii tego przestępstwa fałszowania dokumentów przez osoby posiadające uprawnienia prawnicze dodaje fakt , że notariusz potwierdził na stronie czwartej tego aktu , iż w dniu 04 stycznia 2011 roku w jego Kancelarii podpisały się osoby, które nie były tam obecne. Marianna Anna Ślesińska nie żyła w tym czasie, a Krystyna Charnin mieszka na stałe w USA.

Dla potwierdzenia z 4 strony aktu cytat : „ Niniejszy akt poświadczenia dziedziczenia został odczytany , przyjęty i podpisany. Na oryginale aktu własnoręczne podpisy stawających i notariusza”. Zadziwiające jest również to, że notariusz podaje, iż cytuję. : „Wypis niniejszy w dacie aktu wydano Krystynie Ch”.

Taki przekręt prawny potrzebny był dla adwokat Edyty Wojciechowskiej ponieważ ona jest pełnomocnikiem z wyboru dla osób, które wniosły za jej pośrednictwem pozew do sądu przeciwko mnie aby zabrać mi moją własność otrzymaną aktem darowizny od moich rodziców w miejscowości Tuliszków w Polsce.

Nie jestem z wykształcenia prawnikiem ale broniąc się w Polskich Sądach aby mnie podstępnie na podstawie fałszowanych dowodów nie okradziono doczytałam się , że WARUNKIEM SPORZĄDZENIA PROTOKOŁU DZIEDZICZENIA , a następnie AKTU POŚWIADCZENIA DZIEDZICZENIA JEST OSOBISTY I JEDNOCZESNY udział w tych czynnościach WSZYSTKICH OSÓB, które mogą wchodzić w rachubę jako spadkobiercy ustawowi lub testamentowi.

Bardzo ważne jest też to, że wchodzącego w rachubę spadkobiercę NIE MOŻE ZASTĄPIĆ PEŁNOMOCNIK.

Takie umocowania prawne, że przy akcie poświadczenia dziedziczenia muszą obligatoryjnie być osobiście wszyscy spadkobiercy wynikają z uzgodnień § 5 ust.2 Regulaminu Organizacyjnego Ministerstwa Sprawiedliwości z Departamentem Prawa Cywilnego w przedmiocie interpretacji przepisów art.95 b, art.85 c i art. 95 e ustawy z dnia 14 lutego 1991 roku Prawo o notariacie ( Dz. U. z 2008 r. Nr 189, poz.1158 ze zmianami).

Departament Zawodów Prawniczych i Dostępu do Pomocy Prawnej przy Ministerstwie Sprawiedliwości z Warszawy przesłał do Prezesów Sądów sprawujących nadzór nad notariatem aby Izbom Notarialnym w ramach wykonywanego nadzoru te wyjaśnienia były pomocne ponieważ Departament reasumując problem poświadczenia dziedziczenia przypomniał, iż obowiązujące przepisy prawne nie przewidują możliwości sporządzenia przez notariusza protokołu dziedziczenia i aktu poświadczenia dziedziczenia bez osobistego udziału wszystkich osób, o których mowa w artykule 95 b Prawa o notariacie.

W tym konkretnym przypadku mnie dotyczącym widać jak zostały sfałszowane dowody, którymi próbowano mnie wyrwać nieruchomość w Polce. W tej skardze nazwisko adwokat Edyty Wojciechowskiej jest podane ponieważ ona winna znać prawo, a tak rażąco go łamie. Ale to nie koniec tej historii żonglowania bezprawnymi dowodami dla korzyści osobistych przez panią adwokat, ponieważ w sprawach sądowych z powództwa osób tu powołanych jako SPADKOBIERCY ta pani adwokat jest ich pełnomocnikiem , która również posługuje się bezprawnym pełnomocnictwem od Krystyny Ch.

Sprawę z powództwa powołanych tu osób reprezentowanych przez adwokat Edytę Wojciechowską w apelacji II Instancji mam wygraną ponieważ Sąd Okręgowy w Koninie posiada Sędziów, którzy potrafili czytać dowody i zmienił wyrok Sądu Rejonowego w Turku. Pani adwokat nadal czuje się bardzo pewna, że te machloje nie wyjdą na jaw ponieważ wniosła skargę kasacyjną jako pełnomocnik osób powołanych w wyżej opisanych aktach notarialnych - do Sądu Najwyższego opierając jej treść na tak prefabrykowanych dowodach.

Notariusz Chojnacki tylko w dniu 04 stycznia 2011 roku dla osób podanych jako powodowie w pozwie do sądu przeciwko mnie sporządził następujące protokoły dziedziczenia i akty poświadczenia dziedziczenia, których numery podaję aby nie być gołosłowną :

- Akt notarialny protokołu dziedziczenia Repertorium A Nr 17 /2011

- Akt poświadczenia dziedziczenia Repertorium A 22/2011

- Akt notarialny protokołu dziedziczenia Repertorium A Nr 27/2011

- Akt poświadczenia dziedziczenia Repertorium A Nr 32/2011

Ponadto dodatkowo informuję, że w opisanym protokole i akcie dziedziczenia jest podana jako spadkobierca po zmarłej Helenie Ł. nie żyjąca już w tym czasie Marianna Alina Ś. natomiast w tym samym dniu w następnym protokole dziedziczenia i następnym akcie poświadczenia dziedziczenia ta sama zmarła Marianna Alina Ś. jest już podana przez notariusza jako spadkodawca dla swoich dzieci , a to Elżbiety Sz. córki Włodzimierza i Marianny ,Andrzeja Józefa Ś.  syna Włodzimierza i Marianny oraz Macieja Jana Ś. syna Włodzimierza i Marianny – a te właśnie 6 osób powołanych w opisanych wyżej aktach notarialnych występują jako powodowie w pozie do sądu przeciwko mnie , a one są reprezentowane przez adwokat Edytę Wojciechowską.

Wobec takich faktów dopuszczenia się fałszowania dokumentów w celu osiągnięcia celów osobistych i finansowych ( opłaty u notariusza i opłata za pełnomocnictwa w prowadzeniu spraw sądowych) te osoby publiczne bezwarunkowo kwalifikują się do odpowiedzialności dyscyplinarnej dlatego tą skargę przesyłam również do Ministra Sprawiedliwości z wnioskiem o skuteczne podjęcie działań.

Mimo, że nie mieszkam w Polsce na stałe czuję się związana z tym krajem i leży mi na sercu jego dobro dlatego chciałabym aby prawo obowiązywało również notariuszy i tym bardziej adwokatów ponieważ oni jak widać na moim przykładzie czują się zupełnie bezkarni . Inaczej bym mogła przyjąć taki przekręt w działaniu jakby to zrobił zwykły przysłowiowy Kowalski, nie znający prawa i nie zdający sobie sprawy z przestępstwa ale adwokat i notariusz to już woła o kontrolę jednostki nadrzędnej ale i o pomstę do Boga.

Reasumując moje spostrzeżenia udokumentowane faktami i odczucia spowodowane niezadowoleniem z działań funkcjonariuszy państwowych wnoszę o podjęcie działań dyscyplinarnych leżących w kompetencji Krajowej Rady Notarialnej. 

Niniejszą skargę prześlę za zwrotnym potwierdzeniem odbioru abym miała pewność, że dotrze do wymienionych w niej adresatów, a nie z racji silnej solidarności zawodowej utknie w szufladzie innego urzędnika.

W załączeniu:

Dla udokumentowania treści mojej skargi przesyłam kserokopię jednego protokołu dziedziczenia oznaczonego nr Repertorium A 17/2011 i jednego aktu poświadczenia dziedziczenia oznaczonego nr Repertorium A 22/2011 - wydanych w Kancelarii Notarialnej przez notariusza Macieja Chojnackiego w formie aktów notarialnych w dniu 04 stycznia 2011 roku, które nadal adwokat Edyta Wojciechowska próbuje wykorzystać w złożonej przez nią skardze kasacyjnej dotyczącej mojej własności w Polsce.

Do wiadomości w celu podjęcia działań Minister Sprawiedliwości w Warszawie.
Ul. Aleje Ujazdowskie Nr 11
00 – 950 Warszawa.

schniajder.podpis.jpg

Dowodem jest potwierdzenie wysłania skargi i potwierdzenie odbioru przez Krajową Notarialną w Warszawie.

szcnaider.potw.odb.wawaKRN.jpg

Na pięciu stronach skargi zawarte jest tak bardzo czytelnie niezadowolenie skarżącej, że właściwie duży komentarz jest zbędny . Na szczególną uwagę i podkreślenie zasługuje jednak fakt , że doszło do rażącego łamania prawa przez funkcjonariuszy państwowych.

Słusznie zauważa skarżąca, że gdyby zrobił taki przekręt zwykły przysłowiowy Kowalski to można by to tłumaczyć nie zrozumieniem prawa ale notariusz i adwokat to na to normalnego wytłumaczenia nie ma, albo jest jedno – dla osiągnięcia korzyści osobistych.

Skarżąca poinformowała Redakcję, przesyłając dowody, że termin rozprawy kasacyjnej został wyznaczony już na dzień 23 stycznia 2014 roku.

Dowód : Kopia zarządzenia 12 grudnia 2013 roku o rozprawie niejawnej oznaczonej sygn. akt : II CSK 149/13

schniajder.zawiadom.sprawa.jpg

Gabriela S. dowiedziała się, że jedna osoba z występujących w sprawie 6 powodów , a to Krystyna Ch. mieszkanka USA zmarła. Nie mając innej możliwości dotarcia do prawdy sprawdziła tą informacje w internecie i faktycznie znalazła informację potwierdzającą śmierć. Następnie zadzwoniła telefonicznie do siostry zmarłej, a zamieszkałej w Polsce i ta informacja została potwierdzona.

Wtedy to Gabriela S. Pojechała do Warszawy do Sadu Najwyższego sprawdzić akta aby się upewnić czy adwokat reprezentujący stronę przeciwną, a w tym szczególnie Krystynę Ch. zgłosiła tą bardzo ważną informację do Sądu Najwyższego.

Okazało się , że w dniu 13 stycznia 2014 roku nie było nawet wzmianki o śmierci jednego z powodów , który zmarł w dniu 30 października 2013 roku, a jest tylko wyznaczona data rozprawy kasacyjnej na dzień 23 stycznia 2013 roku.  

Bohaterka artykułu Gabriela S. zgłosiła pisemnie ten tak bardzo ważny argument w sprawie jak śmierć powoda do Sądu Najwyższego w dniu 14 stycznia 2014 roku oraz powiadomiła swojego adwokata z Łodzi aby wniosła o zawieszenie postępowania do czasu załatwienia spraw spadkowych przez uprawnionych do spadku i załatwienia formalności jako prawnych następców po zmarłej powódce.

Powiadomiła również adwokata powodów Edytę Wojciechowską o złożenie do Sądu Najwyższego aktu zgony jednego z powodów, a to Krystyny Ch.

O tych zawiadomieniach w dniu 15 stycznia 2014 roku pisemnie poinformowała Prezesa Sądu Najwyższego oraz poprosiła o objęcie nadzorem tej sprawy.

Po rozprawie skargi kasacyjnej i wydanym orzeczeniu na żądanie Gabrieli S. będziemy publikować decyzje sądu i materiały dowodowe.

c.d. nastąpi

AP

Tematy  w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY  PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" 
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm  - Polska
aferyprawa@gmail.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Lucky
17-02-2015 / 10:26
giving testimony cilaiscom.com each product
~Karik
04-01-2015 / 18:15
Clear, iniemratfvo, simple. Could I send you some e-hugs? ermyqf.com [url=crvjdotfbd.com]crvjdotfbd[/url] [link=gqgnrqhr.com]gqgnrqhr[/link]
~Verle
04-01-2015 / 16:50
Kndgoelwe wants to be free, just like these articles! udnvniczveq.com [url=wsllmir.com]wsllmir[/url] [link=lkxmxvavqv.com]lkxmxvavqv[/link]
~Sanket
24-12-2014 / 05:23
Zamien Carol na Carlo i bedzie po spwarie" rel="nofollow">xcrppsc.com">spwarie Z tego co ja zauwazylem masa ludzi z dziwnymi imionami ktorych nie mozna wymowic nie tylko po angielsku przybiera sobie imiona angielsko saskie, ale tez jest to zwiazane z szukaniem pracy jako ze na cv ladniej to wyglada i jakos tako jest bardziej cultural fit.
~Asyiah
24-12-2014 / 01:15
Co wpis o Australii, to nowe ciekawe fakty. Piszesz, że Australijczycy nie obdochz" rel="nofollow">yrkeacrhc.com">obdochzą imienin. Za to u nas w Polsce imieniny tak zdominowały myślenie o świętowaniu, że coraz mniej uwagi poświęca się urodzinom, a więc okazji do świętowania na obu kontynentach jest za mało Ciekawe jest też to, co piszesz o zmianie imienia. Czy są jakieś ograniczenia prawne, np. konieczność uzasadnienia zmiany tym, że dotychczasowe imię jest źle kojarzone itd.? Czy zupełnie dowolnie można nadać sobie jakiekolwiek imię?Widzę, że Euro każdego pobudza do pisania. To dobrze. U mnie wpis jutro Pozdrawiam serdecznie,Krzysztof
~Glaucia
20-12-2014 / 13:17
Szanowna Pani Mecenas. Czy do wniosku o przesłanie aktu wtyrasczy mf3j podpis, czy też muszę ten podpis poświadczyć u notariusza? z gf3ry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
~Rayane
20-12-2014 / 11:58
Ciekawie napisane o ceakewij sprawie.Mam wrażenie, że w Polsce imieniny w wielu rodzinach są ważniejsze, a przynajmniej bardziej celebrowane aniżeli urodziny ( i do tego w duchu u ciotki na imieninach ). PozdrawiaM
~pomagamy naszym rodakom
23-07-2014 / 12:31
Czarnecki 22 lipiec 2014 rok Marek Czarnecki: Jestem i będę adwokatem polskich spraw 19 maja 2014/W regionach, Województwo mazowieckie Marek Czarnecki, Mazowsze, sądy apelacyjne, sędziowie, wymiar sprawiedliwości Marek Czarnecki – lat 55, były wojewoda bialskopodlaski i poseł do Parlamentu Europejskiego. Prowadzi kancelarię adwokacką w Warszawie – Czarnecki & Bagińska, Adwokaci i Radcowie Prawni. Jako adwokat występuje przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu w obronie praw tych, którzy zostali oszukani i skrzywdzeni, tych których zawiódł polski wymiar sprawiedliwości. Mieszkaniec Łomianek w województwie mazowieckim. „Jedynka” na mazowieckiej liście Polski Razem Jarosława Gowina w nadchodzących wyborach do Europarlamentu. Zachęcamy do przeczytania wywiadu: Czy Polska jest państwem prawa? Badania opinii publicznej pokazują, że 51 % obywateli uważa, że dzisiejsza Polska nie jest państwem prawa, a 40 % Polaków negatywnie ocenia działalność wymiaru sprawiedliwości i uważa, że jest on skorumpowany, a przecież zaufanie do sądów jest podstawą zaufania do państwa. Ten głos opinii publicznej powinien być potraktowany przez rząd jako dzwon alarmowy. A czy mógłby Pan podać jakieś konkretne przykłady potwierdzające te oceny? Łamanie i nieprzestrzeganie prawa przez organy władzy publicznej w Polsce jest codzienną prak¬tyką. Dochodzi do absurdów. Przypomnę przy¬padek osiemdziesięcioletniej babci oskarżonej w procesie karnym o kradzież jednej kostki ma¬sła, czy też tragedię rodziny Olewników oraz sa¬mosąd we Włodowej, a także przypadek wypusz¬czenia przez sąd z aresztu dwóch psychopatów znęcających się nad żonami. Jeden po uwolnie¬niu zamordował szwagierkę i jej męża, gdyż nie podali mu miejsca ukrywania się żony. Drugi po wyjściu z aresztu spełnił uprzednio złożoną groź¬bę i zabił żonę. Pamiętamy również sytuację, gdy sąd odmówił aresztowania pedofila, który po wyjściu z więzienia terroryzował ofiarę gwałtu i jej rodzinę. To tylko wydarzenia z ostatnich mie¬sięcy nagłośnione przez media, a jest przecież znacznie więcej takich spraw, które do chwili obecnej nie zostały ujawnione publicznie. Czy w związku z tym sędziowie nie powinni ponosić odpowiedzialności za wydane wyroki? Zawód sędziego wiąże się z potężną władzą. Nikt , nawet premier, ani prezydent nie ma ta¬kiej władzy w Polsce nad obywatelami jaką ma sędzia. To sędzia bezpośrednio i często jednoosobowo decyduje o życiu człowieka (strach pomyśleć co by było, gdyby sędziowie mogli orzekać karę śmierci), o jego zdrowiu czy też majątku. Sę¬dziowie, którzy wydają wyroki niesprawiedliwe i sprzeczne z prawem nie ponoszą żadnej od¬powiedzialności. Ponad miarę rozbudowany immunitet sędziowski chroni skutecznie sę¬dziów przed karą, nawet za przekroczenie do¬zwolonej prędkości. Pociągnięcie do odpowie¬dzialności sędziego za nierzetelną pracę i złe wyroki w Polsce jest praktycznie niemożliwe. Dotychczas nie zostali pociągnięci do odpowie¬dzialności nawet najbardziej skorumpowani sę¬dziowie stanu wojennego, którzy nadal zajmują najwyższe stanowiska sędziowskie. Wielu sę¬dziów wówczas sprzeniewierzyło się przysiędze i poszło na współpracę ze służbą bezpieczeń¬stwa, wielu wydawało wyroki zgodnie z polece¬niami sekretarzy PZPR. Dlaczego Polacy w sądach czekają tak długo na wydanie wyroku? Sprawy sądowe w Polsce toczą się błyskawicz¬nie zazwyczaj tylko wówczas, gdy dotyczą osób z pierwszych stron gazet. Wyrok w sprawie Dody (znanej piosenkarki) i ustalenie czy pojawiła się na jakiejś imprezie bez majtek zajął sądowi trzy miesiące. Tymczasem sprawy zwykłych obywa¬teli trwają latami. Gdy wyroki zapadają po la¬tach, nikt już nie pamięta, o co chodziło w spra¬wie, a kary stają się abstrakcyjne w stosunku do winy. Co sędziowie chcą w ten sposób osią¬gnąć? Czy nie chodzi przypadkiem o ukrycie własnych błędów? Dlaczego sędziowie zasła¬niają się złą procedurą? Dlaczego nie zapropo¬nują jej usprawnienia? Sędziowie bronią się przed takimi zarzuta¬mi tym, że zarabiają za mało i że są prze¬ciążeni nadmierną ilością spraw. Rzeczywiście polscy sędziowie wolą żądać dla siebie coraz to wyższych pensji i urządzać „dni bez wokandy”, czyli mówiąc wprost strajkować. Sędziowie często tłumaczą to, że sprawy tak dłu¬go się wloką nieodpowiednimi warunkami pra¬cy, co nie jest prawdą. Jako poseł do Parlamen¬tu Europejskiego bywałem w wielu sądach w An¬glii, we Francji, czy też Niemczech i widziałem w jak skromnych warunkach pracują sędzio¬wie. Mogę z całą odpowiedzialnością powie¬dzieć, że nakłady na sądownictwo w Polsce są wyższe niż w większości krajów europejskich. Nie ma w Unii Europejskiej kraju, który wydaje więcej na sądownictwo. W takim razie dlaczego jest tak źle? Środki na sądownictwo są niewłaściwie wyda¬wane. Większość pieniędzy przeznacza się na nowe budynki przypominające pałace (Trybunał Konstytucyjny w Warszawie) lub super nowocze¬sne biurowce (Sąd Najwyższy – zupełnie nie¬funkcjonalny lub Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie). Wyposażenia mebli nie powstydziliby się nawet prezesi najbogatszych prywat¬nych spółek, tylko że oni muszą na to zarobić, a prezesi polskich sądów wydają bezsensownie pieniądze podatników. Tymczasem środki finan¬sowe powinny być przeznaczone na kształce¬nie sędziów, na wbijanie im do głowy, że sądy mają wymierzać sprawiedliwość, a nie tylko ślepo stosować prawo, tak jak w sprawie eme¬rytki – kioskarki z Łodzi – pani Ewy Stokow¬skiej oskarżonej o narażenie skarbu państwa na stratę 2 groszy i ukaranie jej przez sąd grzywną w wysokości 500 zł i kosztami sądo¬wymi, co pochłonęło połowę jej emerytury. A czy zgadza się Pan z postulatem sę¬dziów, aby zwiększyć ich liczbę ? Wytłumaczeniem ślamazarnej pracy sędziów również nie jest brak sędziów. Wśród państw europejskich mamy największą liczbę sędziów przypadających na obywatela oraz pracowni¬ków sądowych. Pomimo to, sprawy jak się wlo¬kły tak się wloką, a obywatele traktowani są jak natrętni petenci, którym robi się łaskę, że ich sprawę przyjmie się do sądzenia. A prze¬cież za wszystko w sądzie obywatel płaci i to nieraz bardzo duże kwoty. Opłaty sądowe, wpi¬sy, znaczki sądowe, obywatel nic nie ma za darmo, a pomimo to często jest traktowany z lekceważeniem i z brakiem elementarnej kultury. Aroganckie zachowanie sędziów pod¬czas rozpraw, podnoszenie głosu, pokrzykiwa¬nie na strony i pełnomocników, wykazywanie zniecierpliwienia przy przesłuchiwaniu świad¬ków, czy stron, w szczególności przy zadawa¬niu im pytań to zachowania, które można spo¬tkać każdego dnia na sali rozpraw w polskim sądzie. Szczególnie jest to przykre w przy¬padku młodych sędziów orzekających w spra¬wach rodzinnych, którzy nie rozumieją, że dla każdej osoby występującej w sądzie obojętnie w jakim charakterze, jest to wydarzenie bar¬dzo stresujące. Wielu sędziów albo zapomnia¬ło, albo nie zna takich podstawowych słów jak: dziękuję, przepraszam czy dzień dobry. Ma Pan ogromne doświadczenie w pracy przed polskimi sądami. Jak Pan ocenia jakość organizacji pracy polskich sądów i ich skuteczność? Polski sąd pracuje w sposób mało efektywny, praca jest źle zorganizowana. Niby widać w sądach komputery, ale spełniają one cha¬rakter bardziej dekoracyjny. Uzyskanie naj¬drobniejszej informacji w sekretariacie sądu staje się drogą przez mękę i sprowadza się za każdym razem do zaglądania przez panie pra¬cujące w sekretariacie do kilku szaf i wielu ksiąg. Jak w średniowieczu. O godz. 15 prak¬tycznie sądy są nieczynne. Te wszystkie przy¬czyny i wiele jeszcze innych powoduje, iż na jednego polskiego sędziego przypada znacz¬nie mniej spraw niż na sędziego z Francji bądź Anglii. Sędziowie nie szanują czasu uczestni¬ków postępowania i ich pełnomocników. Często zdarzają się przypadki nie rozpoczynania o cza¬sie spraw wyznaczonych na konkretną godzinę. Przypadki opóźnień i wielogodzinne wysiadywa¬nie pod drzwiami sali sądowej są w sądownic¬twie polskim na porządku dziennym. Organizacja pracy sądu pozostawia więc bardzo wiele do życzenia. A jak ocenia Pan merytoryczną wartość wyroków i postano¬wień sądowych? Jeśli już po wielu latach zapadnie wyrok, to czę¬sto jego uzasadnienie jest niezrozumiałe i pełne sprzeczności nawet dla strony wygrywającej. Tymczasem sędzia orzekający w imieniu Rzeczy¬pospolitej, opłacany przez podatników, może so¬bie nonszalancko pozwolić na wypisywanie zdań nie mających logicznego sensu, a często na po¬pełnianie podstawowych błędów stylistycznych i ortograficznych. Wygrałem kilka lat temu spra¬wę w sądzie w Bydgoszczy tylko dlatego, że pani sędzia sądu okręgowego popełniła w uzasadnie¬niu wyroku kilkadziesiąt błędów stylistycznych oraz ortograficznych, powodujących niemożność kontroli wyroku przez sąd apelacyjny. Pokutuje przekonanie, iż nie można kryty¬kować wyroków sądowych ? Nie do przyjęcia jest w demokratycznym pań¬stwie prawnym, jakim chce być Polska uznanie, że nie komentuje się wyroku niezawisłego sądu. Tymczasem w demokracji wyroki sądowe nie tyl¬ko wolno, ale wręcz trzeba poddawać krytyce, gdy są niesprawiedliwe i niezgodne ze zdrowym rozsądkiem. W Polsce jednak nadal przekonuje się społeczeństwo, że nie komentuje się wyro¬ków sądów, że nie należy tego robić, bo to osła¬bia autorytet władzy państwowej i wymiaru spra¬wiedliwości. A dlaczego nie? Czy sądy w Polsce to może Sąd Ostateczny ? A jaka jest praktyka w tym zakresie w pań¬stwach Unii Europejskiej uznawanych za posiadające najbardziej profesjonalne systemy sądownicze? We Francji, Anglii czy Niemczech, jeśli publicz¬nie mówi się o jakimś procesie sądowym, na-zwiska sędziów rozpoznających sprawę są po¬dawane przez media do wiadomości publicz¬nej właśnie po to, aby osoby wydające wyrok czuły ciężar odpowiedzialności, jaki na nich ciąży za wydanie sprawiedliwego i zgodnego z prawem wyroku. Tymczasem w Polsce, na¬wet w głośnych sprawach sędziowie pozostają anonimowi, tak jakby się czegoś bali, zawsze o nich mówi się bezosobowo na przykład „Sąd Rejonowy w Płocku wydał wyrok”. Należy pi-sać z nazwiska i imienia o tych sędziach, któ¬rzy wydają kuriozalne i absurdalne wyroki, bez ponoszenia za to jakiejkolwiek odpowiedzial¬ności. Sąd to są konkretni ludzie podlegający takiej samej krytyce jak prezydent, premier czy posłowie. Chodzi o to, aby sądy czyniły sprawiedliwość, a bezprawie nie było przypie¬czętowane prawem. Czy Pan Poseł jako adwokat prowadzi sprawy przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu? Już podczas wyborów mówiłem, że w przypadku wybrania mnie do Parlamentu Europejskiego zamierzam łączyć mandat posła z dalszym wykonywaniem zawodu adwokata. Reprezentując obywateli przed sądami polskimi mogłem jednocześnie skuteczniej bronić interesów polskich obywateli przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. W ten sposób wypełniam obietnicę złożoną podczas kampanii wyborczej mieszkańcom Mazowsza.
~pomagamy naszym rodakom
08-07-2014 / 12:02
Chcemy przedstawić Państwu nowy Portal - - - - - - www.skandalebeweise-polskieprawo.de/ - - - - - - Szanowni Państwo jesteśmy w trakcie przygotowywania materiałów dowodowych i już wkrótce udostępnienimy niezbite DOWODY i SKANDALE Siły wyższej w NIEZAWISŁYM CZY SKORUMPOWANYM POLSKIM PRAWIE ? ? ? - - - - - - - Chcemy udowodnić i pokazać kilka przykladów - w jaki sposób, systematycznie, skutecznie i bezlitośnie System prawny w Polsce niszczy ludzi. - - - - - - - Zainteresowane MEDIA " Radio, telewizja i prasa " będzią chetnie informowane o faktach.
~pomagamy naszym rodakom
08-07-2014 / 12:00
Chcemy przedstawić Państwu nowy Portal - - - - - - www.skandalebeweise-polskieprawo.de/ - - - - - - Szanowni Państwo jesteśmy w trakcie przygotowywania materiałów dowodowych i już wkrótce udostępnienimy niezbite DOWODY i SKANDALE Siły wyższej w NIEZAWISŁYM CZY SKORUMPOWANYM POLSKIM PRAWIE ? ? ? - - - - - - - Chcemy udowodnić i pokazać kilka przykladów - w jaki sposób, systematycznie, skutecznie i bezlitośnie System prawny w Polsce niszczy ludzi. - - - - - - - Zainteresowane MEDIA " Radio, telewizja i prasa " będzią chetnie informowane o faktach. Chcemy udowodnić i pokazać kilka przykladów - w jaki sposób, systematycznie, skutecznie i bezlitośnie SYSTEM PRAWNY w Polsce niszczy ludzi. Zainteresowane MEDIA " Radio, telewizja i prasa " będą informowane o faktach. www.skandalebeweise-polskieprawo.de/ Szanowni Państwo jesteśmy w trakcie przygotowywania materiałów dowodowych i już wkrótce udostępnienimy niezbite DOWODY i SKANDALE w POLSKIM PRAWIE.