Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
25 maja 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 19-05-2011

Przywróćmy Sądom NORMALNOŚĆ - Sędziowie łamią prawa obywateli RP, wydając wyroki sprzecznie z obowiązującym prawem.

 Warszawa 17.05.2011 r.


Tadeusz Chludziński
Teresa Jaszewska
Barbara Popławska
Jadwiga Sosińska
                                                                                        Pan Prezydent RP
                                                                                        Pan Premier RP
                                                                                        Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka
                                                                                        Panie Posłanki i Panowie Posłowie
                                                                                        Pan Minister Sprawiedliwości
                                                                                        Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych
                                                                                        Pan Marek Hibner
                                                                                                                                    HELSIŃSKA FUNDACJA PRAW CZŁOWIEKA


                                                          S  K  A  R  G  A          

Przywróćmy Sądom NORMALNOŚĆ


Szanowni Państwo,
Szanowny Panie Sędzio ! 

Zawiadamiamy Władze RP, że państwo jest jednak w rozsypce, ustawy to fikcja, sędziowie to władza absolutnie niczym nieograniczona. Organy systemu sprawiedliwości nie funkcjonują. Sędziowie łamią prawa obywateli RP, wydając wyroki sprzecznie z obowiązującym prawem.
1/Pan Prokurator Generalny nie ściga zgłaszanych przez nas sędziów, którzy orzekają nie uwzględniając ustaw w RP-w ten sposób nie dopełniają obowiązków i przekraczają uprawnienia.
2/Pan Minister Sprawiedliwości nie podejmuje działań w/s sędziów-którzy łamią prawo orzekając niemalże uznaniowo pomijając zapisy ustaw.
3/Rzecznik Dyscyplinarny Pan Marek Hibner jak dotąd nie podejmuje postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów łamiących prawa spółdzielców .
Państwo nie działa, a organy systemu sprawiedliwości tylko istnieją, ale nie podejmują żadnych postępowań w celu zaprowadzenia ładu i porządku prawnego. Prokuratura bowiem 4-ty już rok nie ukarała zarządu, prezesa i Rady Nadzorczej SBM "Politechnika" za łamanie ustawy z 2007 r. Minister Sprawiedliwości nie wyciągnął konsekwencji służbowych wobec sędziów, a Pan Marek Hibner nie podjął postępowań dyscyplinarnych wobec:
1/Przewodniczącej III Wydziału SO w Warszawie ,z-cy przewodniczącej III Wydziału SO-sędzi Joanny Kruczkowskiej, Przewodniczącej XXIV Wydziału SO oraz Przewodniczącej XIII Wydziału KRS, prezes Sądu Gospodarczego oraz innych sędziów KRS, którzy łamią ustawę o KRS i ustawę z 2007 r.-a co do których to liczne wnioski o podjęcie postępowań dyscyplinarnych członkowie spółdzielni SBM "Politechnika" składali z uwagi na orzekanie poza ustawami, niejako w próżni prawnej.
BRAK działań organów sprawiedliwości może oznaczać tylko dalszą bezkarność tych funkcjonariuszy,którzy nie uznają ustaw w RP i w praktyce oznacza.
Żądamy: 1/zniesienia "nieusuwalności sędziów"
              2/ wprowadzenia dotkliwych kar finansowych za orzekanie poza ustawami, wbrew prawu
              3/ wprowadzenia kar za wadliwe orzekanie jak np. orzekanie w niższej instancji przez 5 lat
              4/ wprowadzenie "swoistych kar" za orzekanie z pominięciem obowiązujących ustaw w RP w postaci szkoleń, zakończonych egzaminem
              5/ monitorowanie przebiegu procesów na salach sądowych
  
Zawiadamiamy po raz kolejny Pana Prokuratora Generalnego, Pana Ministra Sprawiedliwości i Pana Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz Posłów z Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, że w dniu dzisiejszym 17.05.2011 r. sędzia SO III Wydział Cywilny-Joanna Kruczkowska oddaliła pozew naszego sąsiada sygn. akt: III C 781/10 o ustalenie, że uchwała podjęta przez organ nieistniejący w ustawie, a zatem organ bez mocy uchwałodawczej tj. przez Zebranie Przedstawicieli w dacie 28.05.2010 r. nie istnieje. Tym Postanowieniem sędzia orzekła w próżni prawnej, łamiąc tym samym ustawę uchwaloną przez Sejm RP w 2007 r o SM oraz wyrok ten pozwala na pozostawienie w obrocie prawnym uchwały, która powinna być wycofana z obiegu jako podjęta przez organ nieistniejący ustawowo. Sędzia Joanna Kruczkowska raz już złamała prawo w świetle uchwały SN, poprzez niedopuszczenie do udziału w przedmiotowej sprawie naszego pełnomocnika cywilnego, wybranego i ustanowionego przez powoda i prawnie dopuszczalnego (zał.1).
Sędzia nam pomagająca, nie mogąca się pogodzić z takim traktowaniem nas obywateli RP przez jej koleżanki, które wydają wyroki wbrew prawu, wspomaga nas nie tylko tłumacząc zawiłości prawne,ale przekazała nam uchwałę SN, zgodnie z którą pełnomocnik cywilny prawnie jest dopuszczalny (zał.2). Zgodnie z tą uchwałą SN sygn akt: III CZP 52/10 z dnia 23.09.2010 r. sędzia Joanna Kruczkowska, bliska znajoma radcy prawnego Jadwigi Michalskiej (pracujacej dla prezesa i zarządu SBM "Politechnika") pozbawiła prawa obrony naszego sąsiada bezprawnie-nie dopuszczając do udziału w procesie pełnomocnika cywilnego. Na wynik procesu oczekiwało kilka tysięcy spółdzielców w SBM "Politechnika", a uchwała dotyczyła niezwykle ważnej sprawy-przyjęcia bilansu spółdzielni.
Niestety sędzia Joanna Kruczkowska krok po kroku pozbawiała praw naszego sąsiada-najpierw postanowieniem z 28.02.2011 r. nie dopuściła do obrony jego pełnomocnika,a dziś oddaliła pozew o ustalenie, że uchwała nie istnieje-uchwała podjęta przez ZP w 2010 r.
Dlatego wnosimy o:
1/do Pana Prokuratora Generalnego o ściganie sędzi Joanny Kruczkowskiej za przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków
2/do Pana Ministra Sprawiedliwości o surowe konsekwencje służbowe 
3/do Pana Rzecznika Dyscyplinarnego o podjęcie naszego wniosku i wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec sędzi Joanny Kruczkowskiej

Czy takie prawo obowiązuje w Unii Europejskiej?   


PRZYPOMNIMY, ŻE:

W dniu 30.03.2011 r. członkowie SBM „Politechnika” w Warszawie złożyli drogą elektroniczną skargę (w załączeniu) na Postanowienie SSO w Warszawie sygn. akt: III C 781/10 datowane 28.02.2011 r. pozbawiające naszego sąsiada prawa do obrony przez zastępcę procesowego, jakiego sobie wybrał w wyniku umowy. Przedmiotowe Postanowienie zostało wydane na posiedzeniu niejawnym i bez uzasadnienia! A zatem nie tylko pozbawiono naszego sąsiada pełnomocnika, ale także nawet możliwości poznania motywów sądu! w sprawie o nieistnienie uchwały ZP podjętej po dacie 31.12.2007 r. w przedmiocie-bilans, niezwykle ważnej dla kilku tysięcy członków naszej spółdzielni. Wiadomym jest, że w kwestii uchwał sprawa jednego spółdzielcy wywołuje skutki wobec innych spółdzielców i Spółdzielni, dlatego jesteśmy żywo zainteresowani przebiegiem wszystkich procesów o ustalenie nieistnienia uchwał podjętych przez ZP.

Oto przebieg sprawy:

1/ W dniu 24 stycznia 2011 r. nasz pełnomocnik cywilny wniósł pismo do pani Beaty Waś, Prezesa SO w Warszawie w/s naszego sąsiada z uprzejmą prośbą o wyjaśnienie dlaczego sprawa naszego sąsiada, członka spółdzielni mieszkaniowej SBM „Politechnika” zarejestrowana w Wydziale III Cywilnym Sądu Okręgowego w Warszawie pod sygn. III C 781/10 przez 7 miesięcy od daty złożenia pozwu (lipiec 2011 r.) nie została wyznaczona na wokandzie. Jednocześnie pismo zawierało również prośbę o spowodowanie jej niezwłocznego wyznaczenia, bowiem sprawie można już zarzucić przewlekłość w rozpoznaniu. Przez tak długi okres niewyznaczanie terminu pierwszej rozprawy jest też sprzeczne z zasadą szybkości rozpoznania spraw przez niezawisły Sąd. Sprawa nie jest, ani skomplikowana pod względem prawnym, a ponadto zostało wydane dnia 21 grudnia 2010 r. orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie (VI ACa 1000/10) w analogicznej sprawie i dot. tożsamego przedmiotu sprawy, które rozstrzyga wszelkie wątpliwości interpretacyjne w zakresie stwierdzenia nieistnienia uchwały podjętej przez organ nieistniejący, jakim jest Zebranie Przedstawicieli w spółdzielniach mieszkaniowych. Ponadto wszystkie inne sprawy dot. spółdzielców SB-M„Politechnika” w Warszawie zostały dawno osądzone i zakończone.
Tylko ta jedna sprawa i w dodatku dot. najważniejszej uchwały nie była wyznaczana z niewiadomego powodu przez ponad pół roku. Być może przyczyna leżała po stronie sędziego wyznaczonego do tej sprawy, co podniósł nasz pełnomocnik, dlatego może należałoby zmienić sędziego, który nie jest przekonany o konieczności wyłączenia się ze sprawy (my członkowie spółdzielni obserwatorzy procesów sądowych od 15-stu lat poinformowaliśmy naszego pełnomocnika, że sędziego łączą osobiste, bardzo koleżeńskie relacje z mec. Jadwigą Michalską - prezentowane wcześniej i w innej sprawie na sali rozpraw - która wykonuje czynności na rzecz pozwanej Spółdzielni). Może zatem jest to problematyczna sprawa dla sędziego wyznaczonego do osądzenia sprawy spornej, gdzie stroną jest spółdzielnia, co podniósł nasz pełnomocnik w piśmie do pani Prezes SO w Warszawie.

My członkowie SBM „Politechnika” sądziliśmy, że sytuacja po tym piśmie ulegnie wyjaśnieniu i poprawie, gdy tymczasem nasz pełnomocnik otrzymał pismo sygn. akt: Wiz 415-96/11 z dnia 18.03.2011 r., w którym Sędzia Wizytator (o ile nam wiadomo) uznał zarzut (podniesienie w piśmie owych bliskich stosunków przyjacielskich) za pomówienie i wskazał odpowiedzialność karną z uwagi na dyplomowe kwalifikacje naszego pełnomocnika.
Sądziliśmy, że lepiej zawiadomić Prezesa SO,że taka znajomość sędziego z adwokatem, pracującym na rzecz zarządu spółdzielni, mającego w swoim referacie tę sprawę ma miejsce, by w przyszłości nie było żadnych problemów. Tymczasem wraz z ujawnieniem tego faktu mamy same problemy, a dokładnie „zarzut pomówienia”.
W tym miejscu należy też zacytować naszego pełnomocnika w piśmie do pani Prezes SO Beaty Waś: „Być może przyczyna leży po stronie sędziego wyznaczonego do sprawy, który nie jest przekonany o konieczności wyłączenia się ze sprawy (spółdzielcy podają, że sędziego łączą osobiste, bardzo koleżeńska relacja z mec. Michalską - prezentowane wcześniej i w innej sprawie na sali rozpraw - która wykonuje czynności na rzecz pozwanej Spółdzielni). Może zatem jest to problematyczna sprawa dla sędziego wyznaczonego.”
Sędzia Wizytator SO w Warszawie wskazał w piśmie do naszego pełnomocnika, że: „zarzut ten uznany został za pomówienie”
Treść pisma naszego pełnomocnika podyktowana była wiedzą uzyskaną od nas spółdzielców, którzy byli świadkami zdarzenia w innej sprawie podczas sesji co w naszej ocenie zasługuje na uwagę i gdybyśmy to my byli sędziami-w takiej sytuacji byśmy się wyłączyli.
Naszym zdaniem, pomówienie jest wtedy gdyby nasz pełnomocnik mówił nieprawdę publicznie. A zatem o jakie pomówienie tu chodzi ? Powstaje też pytanie jak spółdzielcy mają się bronić jak nie przez złożenie zawiadomienia do zwierzchnika sądu o podejrzeniu, że sędzia nie jest bezstronna ?. Gdyby się to wydało później Sędzia Wizytator z pewnością zapytałby jak również wszyscy sędziowie i prokuratorzy też, dlaczego ten fakt został przez nas ukryty?
Nie dość, że walka o nasze prawa w Sądzie Okręgowym i Apelacyjnym w Warszawie to „droga przez mękę”, to jeszcze dodatkowo Sędzia nie dopuszcza do udziału w sprawie o ustalenie nieistnienia uchwały podjętej przez ZP naszego pełnomocnika, a Sędzia Wizytator zamiast stać na straży bezstronności sędziego, podnosi zarzut pomówienia.
Dlaczego my członkowie spółdzielni musimy całymi latami WALCZYĆ o stosowanie prawa prawidłowo uchwalonego przez SEJM i formalnie obowiązującego, niemniej nie uznawanego przez niektóre podmioty (przepisy są martwe), jak np. Spółdzielnię czy właśnie sędziów np. oddalających powództwa (np. w sprawach: III C 784/10, 777/10, 779/10, 780/10, 782/10 i XXIV C 677/10, 678/10, 681/10, 680/10, 679/10) albo sędziego niewyznaczającego najważniejszej ze spraw (bilans).

2/ W tej sytuacji 2 osoby z kilku obecnych na sali podczas procesu sprzed kilku lat złożyło oświadczenia do Sędziego Wizytatora, w celu obrony naszego pełnomocnika, dołączając je do pisma skierowanego do Wizytatora z dnia 4.04.2011 r.

Szanowni Państwo,
Szanowny Panie Sędzio,
dla zobrazowania całej sprawy pozwolę sobie przytoczyć treść jednego z oświadczeń złożonych do Sędziego Wizytatora przez sąsiadkę powoda, również członka tej samej SBM „Politechnika”.

oto treść oświadczenia:
Oświadczam, że jako członek SBM „Politechnika” spotkałam się z Sądem Okręgowym w warszawie prawie 15 lat temu tj. w 1996 r. odkąd pojawił się w statucie zapis sprzeczny z ustawą Prawo Spółdzielcze. Od tamtej pory mnożą się tylko procesy z zarządem SBM „Politechnika” z uwagi na to,że ciągle łamane są nasze prawa członków. Ja sama wygrałam 3 procesy, jeden przegrałam, a 5 mam w toku.
Gdy doświadczyłam jak mogę być traktowana przez sędziów na salach sądowych, zrozumiałam, że jedynym wyjściem poprawy mojej sytuacji jako powódki, a dziś i pozwanej (eksmisja z mieszkania własnościowego nabytego w drodze pochodnej-niesprzedanego i niezadłużonego) jest monitorowanie sali sądowej i przebiegu procesu przez publiczność. Dlaczego do dziś nie ma nagrywania rozpraw, by łatwiej bronić swoich praw przed sądem ?
Ja jestem obserwatorem procesów sąsiadów i członków innych spółdzielni, a oni wspierają mnie swoją obecnością na moich rozprawach.
Tak też i było w sprawie mojej sąsiadki, z którą mieszkam w jednym bloku.Ją,mnie i kilku innych członków SBM „Politechnika” zarząd wykluczył z członkostwa, by w następstwie pozbawić nas mieszkań własnościowych.
Znałam na tyle procedury wewnątrz spółdzielcze, by wiedzieć, że sąsiadka została wykluczona z naruszeniem terminów ustawowych (chodziło o termin doręczenia zawiadomienia spółdzielni)
Sprawa ta zdaniem mojego adwokata-była do rozsądzenia na jednym, góra dwóch posiedzeniach sądu.
Zaczął się proces, którego Przewodniczącą była sędzia Joanna Kruczkowska sygn. akt: III C 2540/01, a pełnomocnikiem ze strony spółdzielni wieloletnia sąsiadka z mojego bloku przy ul. Maklakiewicza-adwokat Jadwiga Michalska.
Grupą w kilka osób przychodziliśmy na rozprawy mojej sąsiadki, by zobaczyć jak przebiega proces.
To co widzieliśmy na sali sądowej wykraczało poza wszelkie normy prowadzenia spraw.
Sędzia robiła wszystko co tylko możliwe, by sprawę „ciągnąć” ponad 2 lata, o ile pamiętam - wyrok był wydany dopiero w 3-cim roku postępowania.
Nie było by nic dziwnego w tym, gdyby nie meritum sprawy-otóż rozstrzygnięcie w sprawie z powództwa mojej sąsiadki sprowadzało się do odczytania przez sędzię daty ze stempla pocztowego, na kopercie, by stwierdzić, że zawiadomienie o rozpoczęciu procesu wykluczenia z członkostwa nie zostało przez spółdzielnię doręczone w ustawowym terminie.
Na każdej z rozpraw sędzia „robiła co tylko mogła”, by proces przewlec na lata, nie ukrywając tym samym przychylności dla pełnomocnika SBM „Politechnika” adwokata Jadwigi Michalskiej.
Rozpoczynając sprawę i mając w pozwie wyraźnie sprecyzowane żądanie oraz podstawę prawną wystarczające dla rozpatrzenia sprawy na 1-2 rozprawach, sędzia postanowiła odesłać powódkę-moją sąsiadkę wykluczoną z członkostwa przez Radę Nadzorczą bezprawnie z przyczyn formalnych czyli z mocy prawa do zrealizowania II etapu postępowania wewnątrz spółdzielczego, uzasadniając, że I etap jest nieskuteczny bez etapu II, pomimo, że ustawa Prawo Spółdzielcze stanowi inaczej i art.33 tejże był w pozwie powołany.

file:///C:/Users/admin/Documents/My Webs/badania.lek.falszerstwa (2).html My członkowie SBM „Politechnika” wnikliwi obserwatorzy tego procesu dziwiliśmy się: jak można tak prowadzić proces?
Sędzia przewlekała sprawę, żądając np. sprecyzowania ponownie stanowiska mojej sąsiadki, już po odpowiedzi na pozew, pomimo tego,że dowody pocztowe zawarte w materiale procesowym były wystarczające dla wydania wyroku w tej sprawie.
Mijał rok i kolejny procesu, a sędzia w dalszym ciągu nie mogła z pieczęci stempla pocztowego na kopercie odczytać daty i uznać nieprawidłowości zawiadomienia przez spółdzielnię o posiedzeniu rady Nadzorczej w sprawie wykluczenia członkostwa.
Na ostatniej rozprawie przed wydaniem wyroku sędzia oznajmiła, że zmuszona jest odrzucić roszczenie zawarte w pozwie z powodów formalnych, nie mogąc w długim wertowaniu akt doszukać się rozszerzenia żądania pozwu do uchylenia obu uchwał (RN i ZP ) i pomimo tego, że moja sąsiadka podtrzymywała swoje żądania, sędzia cały czas nadal zmierzała do odrzucenia pozwu-uzasadniając swoje stanowisko,  że nie może uchylić uchwały RN,a więc I etapu, skoro dokonał się już II etap postępowania wewnątrz-spółdzielczego polegającego na wykluczeniu również przez Zebranie Przedstawicieli.
Dla nas obserwatorów-publiczności to było niesłychane i bardzo widoczne -jak sędzia uciekała się do rozmaitych sposobów, aby znaleźć choć jeden argument i ogłosić wyrok na korzyść SBM „Politechnika”. To było żenujące jak sędzia zaprzeczała sama sobie, ponieważ już na pierwszej rozprawie nie chciała rozważać przedmiotu pozwu, lecz odroczyła postępowanie w celu dokonania się II etapu postępowania wewnątrzspółdzielczego, a z kolei na rozprawie poprzedzającej wyrok sędzia udowadniała, że zmuszona jest odrzucić pozew, bo dokonał się II etap wykluczenia ze spółdzielni.
Jak żyję na tym świecie ponad pół wieku, to równie absurdalnych wywodów sędziego jeszcze do tej pory tak ja jak i inni spółdzielcy obecni na sali -nie słyszeliśmy. Sędzia bowiem zaprzeczała swoim wcześniejszym postanowieniom.
Zastanawialiśmy się DLACZEGO, Z JAKIEGO POWODU ten proces prowadzony jest w taki dziwny sposób, ale do czasu, gdy na jednej z rozpraw sędzia zwróciła się wprost do pełnomocnika pozwanej spółdzielni adwokat Jadwigi Michalskiej na „TY”, mówiąc : „zadzwoń do mnie”! Przyznam, że nas obecnych na sali „zamurowało”. Nastała długa cisza na sali... Zrozumiałam wówczas i wobec takiego stwierdzenia wypowiedzianego na sali sądowej przez sędzię Joannę Kruczkowską, że obie panie łączą bliskie stosunki; nie tylko się znają, ale będąc na 'TY” muszą pozostawać niemalże w przyjacielskich stosunkach.
Moim zdaniem takie zachowanie sędziego na sali sądowej było dowodem i wyjaśnieniem zarazem, dlaczego proces wlecze się 3-ci rok!
Trzeba dodać,że w uzasadnieniu ustnym wyroku w przedmiotowej sprawie ,sędzia podnosiła argument, że przecież skoro uchwała RN była nieskuteczna to również i II etap postępowania wewnątrzspółdzielczego był nieskuteczny.
Miałam wraz z moimi sąsiadami obecnymi na sali sądowej nieodparte wrażenie, że sędzia potrzebowała blisko 3 lat na obejrzenie koperty ze stemplem pocztowym jako dowodu procesowego, by w międzyczasie mnożyć pisma procesowe,a akta urastały do około 100 stron.
Był to jeden z około 50 procesów toczącym się przed SO w Warszawie, gdzie stroną w sporze był zarząd SBM „Politechnika”, nietypowych procesów ,bo sprowadzający się do odczytu daty stempla pocztowego. Dlatego pewnie zapadł na długo w mojej pamięci. Przyznam, że do dziś jestem oburzona na takie zachowanie sędziego. Niemalże na co dzień przebywam w środowisku adwokatów, radców prawnych, a okazjonalnie rozmawiam też z sędzią dyskutując o etyce sędziów i godności urzędu. Dlatego z całą odpowiedzialnością mogę oświadczyć, że wiem,że sądownictwo to gwarant przestrzegania praw,a sędziowie natomiast to służba wymagająca najwyższej odpowiedzialności ,godności, której w mojej ocenie zabrakło SSO Joannie Kruczkowskiej.
Aktualnie zarząd SBM „Politechnika” znowu łamie prawo członków, w tym i moje.
Założyłam sprawę podobnie jak moi sąsiedzi o ustalenie nieistnienia uchwały ZP w dacie 28.05.2010 r. Z tego co się orientuję pozwy zostały złożone na przełomie czerwca i lipca 2010 r. Wszystkie chyba sprawy zostały już dawno osądzone i wydano wyroki w XXIV i III Wydziale SO w Warszawie.
W moim rozumieniu cech przewlekłości nabrała jedna, jedyna ,ostatnia już chyba sprawa z powództwa mojego sąsiada sygn. akt: III C 781/10. „Dobijaliśmy się” o wyznaczenie terminu, ale bezskutecznie. Gdy mijało prawie 8 miesięcy od daty złożenia pozwu,ktoś z członków ustalił,że sprawa jest w referacie sędzi Joanny Kruczkowskiej. W tej sytuacji ,mając w pamięci proces o wykluczenie z członkostwa mojej sąsiadki,poinformowałam pełnomocnika o tych faktach z przeszłości, uznając,że kto wie, czy sprawa nie ma wyznaczonego tak długo terminu pierwszej rozprawy z powodu właśnie bliskiej znajomości adwokata nadal świadczącego usługi na rzecz spółdzielni „Politechnika” i czy taka przewlekłość jest przejawem sprzyjania stronie pozwanej.
Celem przekazania tej informacji nie było skarżenie się na sędzię ,ale jedynie oczekiwałam,że być może po skardze do Prezesa Sądu-sędzia sama wyłączy się z tego procesu, a sprawa zostanie osądzona sprawnie na jednej rozprawie,tym bardziej,że jest to niezwykle ważna uchwała,bo dotycząca bilansu spółdzielni.
Niestety skutek jest zupełnie inny-zamiast szybkiej reakcji na skargę strony powodowej, musze pisać oświadczenie.
Przy tej okazji pozwolę sobie nadmienić, że byłam też świadkiem na innych toczących się sprawach przeciwko członkom spółdzielni.
1/To niesłychane by komornik w asyście Policji nękał przez kilka lat moich sąsiadów, usiłując dokonać egzekucji z mieszkań własnościowych ,bo sędzia SO wydała klauzulę wykonalności wbrew prawui wbrew Postanowieniom SA w sprawie III C 509/96.
2/To niesłychane, by członek o nazwisku zbieżnym z nazwiskiem sędziego, który wydał klauzulę był uczestnikiem inwestycji przy ul. Etiudy Rewolucyjnej 1, która była przeznaczona tylko dla dzieci członków naszej spółdzielni i członków z listy zamian.
3/To niesłychane, by mój wyrok w sprawie ( III C 1035/01) III C 1475/03 zawierał treści w oparciu o fałszywe zaznanie prezesa SBM „Politechnika” oraz sędzia fakt, że sędzia napisała, że w Jej ocenie nie opłaciłam wkładu budowlanego-weszłam do SO w Warszawie z wpłaconym wkładem budowlanym, a po wielu latach procesu wyszłam z sądu z nieopłaconym -mieszkam 12 lat w mieszkaniu , którego budowę sfinansowałam z własnych środków-za zgodą zarządu wydano mi klucze oraz rozliczono wkład budowlany.
4/ To niesłychane, by tylko jedna z XXIV Wydziału SO w Warszawie dostała aż 5 spraw do osądzenia z zakresu ustalenia nieistnienia uchwał ZP podjętych po dacie 1.01.2008 r. ,które to wszystkie oddaliła.

Wymieniając poglądy z sędzią nawet okazjonalnie,wiem od lat,że to właśnie nikt inny jak sędzia bierze odpowiedzialność za to,że badane przez Niego sprawy zostaną rozpatrzone bezstronnie,fachowo,a niezawisłość sędziego jak i Jego bezstronność są warunkiem zapewnienia również nam członkom spółdzielni prawa do rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki,w sposób sprawiedliwy i jawny przez niezależny, bezstronny i niezawisły Sąd.
Każde zachowanie sędziego również z a n i e c h a n i e, które może choćby stworzyć jedynie przypuszczenie naruszenia tych fundamentalnych zasad-musi być uznane za nieodpowiednie i niedopuszczalne-zwyczajnie niegodne sędziego. Przecież to sędziowie są odpowiedzialni za urzeczywistnianie sprawiedliwości. Bycie „Trzecią władzą” to również dbanie, aby prawo było przestrzegane. Również Rota ślubowania nakazuje sędziom: „stać na straży prawa,obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, a sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami”.

Czy zachowanie sędzi Joanny Kruczkowskiej tak podczas rozprawy w sprawie o wykluczenie z członkostwa mojej sąsiadki jak i obecnie-gdy nie wyznaczała terminu pierwszej rozprawy w sprawie mojego sąsiada o nieistnienie uchwały ZP (bilans) nie godzi bezpośrednio w wiarygodność funkcjonowania organów Wymiaru Sprawiedliwości ?
Na marginesie wspomnę,że grupa członków złożyła skargę do BRPO ,na zapadłe Postanowienie o odmowie dopuszczenia naszego pełnomocnika do udziału w sprawie sąsiada pana Artura Dzwonka.
Sprawa wniesiona przez naszego sąsiada jest jedną z najważniejszych sądowych spraw, o ustalenie, że przedmiotowa uchwała nie istnieje-podjęta przez organ pozbawiony mocy uchwałodawczej i nieistniejący w ustawie z 2007 r.
Pomimo wszystko, pomimo zachowania się sędzi w sprawie III C 2540/01 , nie tracę jednak nadziei na sprawiedliwe wyroki sądowe.
Uważam jednak, że dla „czystości sprawy” sędzia Joanna Kruczkowska powinna zostać wyłączona z prowadzenia tej sprawy z uwagi choćby na nadwerężone zaufanie nasze do państwa, ponieważ to sędzia czy wydając wyrok,czy wykonując inne czynności procesowe-wykonuje je jednak „W imieniu państwa”, występując jako jedna z konstytucyjnie ustanowionych władz państwowych.

Biorąc pod uwagę powyższe,mimo wszystko nie tracę jednak nadziei na sprawiedliwe wyroki sądowe.
Z poważaniem

Barbara Popławska
Sędzia Wizytator formułuje w swoim piśmie do naszego pełnomocnika zarzut pomówienia sędziego, ale nie nam członkom spółdzielni,powodom w licznych sprawach jest Go oceniać,ani stać na straży materialnej realizacji zasady niezawisłości Sądu, wyrażonej m.in. poprzez brak cienia możliwości podejrzenia o stronniczość czy brak krytyki społecznej. Dlatego uznaliśmy za słuszne i konieczne zawiadomienie Pana Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych jak i Posłów,  których wybieraliśmy, a którzy mają wpływ na stanowienie prawa-również prawa o ustroju sądów powszechnych by służyło nie tylko Wymiarowi Sprawiedliwości, ale i społeczeństwu.
Z poważaniem

Tadeusz Chludziński
Teresa Jaszewska
Barbara Popławska
Jadwiga Sosińska
i inni członkowie SBM „Politechnika

WNIESIONA SKARGA DROGĄ ELEKTRONICZNĄ.
Dnia 30 marca 2011 11:37 bon-bisbasia napisał(a):

W dniu dnia 23 marca 2011 r. członek spółdzielni,nasz sąsiad odebrał postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 28 lutego 2011 r. (sygn. akt: III C 781/10) niedopuszczające „do udziału w sprawie w charakterze pełnomocnika cywilnego powoda ” BEZ UZASADNIENIA !!! Postanowienie w załączeniu .
Sędzia SO III Wydział Cywilny NIE sporządziła uzasadnienia zawierającego wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, nie znamy motywów a mianowicie :
-ustalenia faktów, które sąd uznał za udowodnione,
-dowodów, na których się oparł,
 -i przyczyn, dla których innym dowodom odmówiła wiarygodności i mocy dowodowej, oraz
 -wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku (postanowienia) z przytoczeniem przepisów prawa
 Sędzia Sądu Okręgowego III Wydział Cywilny na posiedzeniu niejawnym, postanowiła nie dopuścić do udziału w sprawie w charakterze pełnomocnika powoda pełnomocnika cywilnegow sprawie o ustalenie nieistnienia uchwały Zebrania Przedstawiecieli z dnia 28.05.2010 r. w przedmiocie przyjęcia bilansu przez ZP !!!!
Postanowienie nie zawiera wskazania żadnej podstawy prawnej ani uzasadnienia faktycznego, jak również nie zawiera pouczenia ani informacji o prawie strony.
Obywatelowi RP nie są znane motywy Sądu, jakimi kierował się wydając to postanowienie. Dlaczego Sędzia nie wydała uzasadnienia postanowienia pozbawiającego de facto obrony członkowi spółdzielni wiadomo TYLKO sędzi.
W sprawie sądowej dla powoda kwestia rozstrzygnięta w w.wym. postanowieniu ma duże znaczenie, ponieważ Sąd pozbawił go arbitralnie i niezrozumiale pełnomocnika procesowego, którego sam powód ustanowił. Sąd nie dokonał oceny merytorycznej materialnych podstaw udzielenia pełnomocnictwa cywilnego, które jest dopuszczalne w procesie sądowym.
 Grupa członków naszej spółdzielni od daty wejścia ustawy o sm z dnia 2007 r. szukała pomocy prawnej u prawników poza korporacją,z uwagi na niezwykle złe doświadczenia z niektórymi adwokatami i radcami prawnymi z terenu Warszawy. Pani Grażyna Nauka wyjaśniała nam zawiłości prawne włącznie ze wskazaniem łamania prawa przez zarząd spółdzielni oraz wskazywała jakie środki dyscyplinujące ma w ustawie o KRS Krajowy Rejestr Gospodarczy. Pani Grażyna Nauka z uwagi na swój profesjonalizm i to,że obdarzyliśmy ją zaufaniem została naszym pełnomocnikiem cywilnym. Broniła naszych praw w 11 sprawach-żaden sędzia nie podważał pełnomocnictw oraz opini z biura Posła RP, gdzie ją poznaliśmy-porad prawnych udzielała w wolontariacie i do dziś ich udziela. Niestety sędzia w załączonym Postanowieniu SO nie honoruje pełnomocnictwa wybranego przez powoda,a naszego sąsiada- pełnomocnictwa cywilnego. W najważniejszej dla nas sprawie -sprawie o ustalenie,że nie istnieje uchwała ZP w przedmiocie bilansu,sędzia SO nie dopuściła pełnomocnika cywilnego do obrony tak naprawdę praw WSZYTSTKICH spółdzielców naszej spółdzielni,ponieważ wynik sprawy będzie miał wpływ oraz będzie skutkował w interesie prawnym prawie 2500 członków. Sąsiad nasz jak i inni członkowie szukali pomocy od 2008 r., tj. po wejściu w życie nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych z 2007 r., korzystając z porad i pomocy prawnej przy biurze prawnym RP w zakresie realizacji naszych praw przyznanych ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych, co jest przedmiotem niniejszego postępowania. Niestety przez 3 lata i 3 miesiące ustawa z 2007 r. istnieje TYLKO na papierze-nie mamy żadnych praw! KRS ma w akatach rejestrowych wpisy- np. uchwały podjęte przez ZP,absolutorium zarządu także pochodzi od ZP,bilans i masa innych uchwał. Zarząd ma się dobrze,dysponując w skali roku około 4 mln zł z wynajmu lokali uzytkowych nie wspominając o kolosalnych kwotach w skali roku pochodzących z naszych czynszów. Sądziliśmy,że państwo prawa powinno ukarać osoby,które bez udzielenia absolutorium zgodnie z zapisami ustawy-bez umocowania zgodnie z prawem dysponują i obracają od 2008 r. kwotami kilkudziesięciu mln zł w skali roku. Od 3 lat i 5 miesięcy ustawa istnieje TYLKO na papierze,a dla sędziów z Krajowego Rejestru Sądowego członkowie spółdzielni nie są stroną,by zabiegać o stosowanie ustawy o KRS-o zastosowanie sankcji czy dziś już o wprowadzenie kuratora. Zarząd z pewnością nie jest zainteresowany wprowadzeniem kuratora do spółdzielni-ale to zarząd właśnie jest stroną postepowania przed KRS.
Zgodnie z poglądem doktryny prawa „Osoba sprawująca zarząd (…) interesami strony bądź pozostająca ze strona w stałym stosunku zlecenia powinna załączyć do pozwu lub innego pisma stanowiącego pierwszą czynność procesową (...) umowę zlecenia, która zastępuje pełnomocnictwo. Osoba ta jest bowiem z mocy ustawy pełnomocnikiem. Przepis art. 87 jest w tym zakresie przepisem szczególnym do art. 89 § 1 KPC.
Pełnomocnictwo ma charakter formalno-materialny, bowiem uregulowane jest przepisami Kodeksu postępowania cywilnego oraz Kodeksu cywilnego (art. 98 i n.). Pełnomocnik cywilny nie przekroczył zakresu umocowania umownego i jego działanie jest zdecydowanie na korzyść powoda, a ponadto zostało potwierdzone dodatkowym pełnomocnictwem szczególnym odnoszącym się do procesu sądowego.
Ciekawe też,że w analogicznej sprawie sprawie dot. tej samej Spółdzielni Sąd Okręgowy stwierdził, że w jego ocenie pełnomocnik spółdzielcy jest pełnomocnikiem profesjonalnym: „do takiej kategorii pełnomocników, w ocenie sądu, należy zakwalifikować osobę posiadająca wyższe wykształcenie prawnicze i legitymującą się złożonym egzaminem prokuratorskim” - postanowienie z dnia 18 stycznia 2011 r., sygn. akt: III C 784/10).
Ciekawe, że do spraw dopuszcza się aplikantów adwokackich czy radcowskich w ramach substytucji udzielonej przez patrona, którzy nie posiadają ani wiedzy ani umiejętności, jakie ma osoba po odbyciu aplikacji sędziowskiej czy prokuratorskiej legitymująca się dyplomem potwierdzającym zdanie egzaminu państwowego drugiego stopnia. Czas najwyższy na zmianę prawa, ponieważ dziś aplikant może prowadzić sprawy i prowadzi na salach sądowych,a osoby ze zdanym egzaminem pństwowym II stopnia, posiadające wiedzę prawniczą nie mają takiego prawa.
 My jako członkowie SBM „Politechnika” w Warszawie składamy SKARGĘ na Sędziego, ponieważ powołane i załączone postanowienie Sądu pozbawia nie tylko prawa do obrony racji członka spółdzielni ,naszego sąsiada przed Sądem, ale naraża na nieprzewidywalne i negatywne skutki braku reprezentacji procesowej wykwalifikowanej w zakresie prawa osoby, także dla wszystkich członków spółdzielni, dla których ważny jest porządek prawny w SBM „Politechnika”.
FAKTY:
 1/ w dniu 1.07.2010 r. złożono pozew o ustalenie nieistnienia jednej z najważniejszych uchwał dla bytu zarządu i spółdzielni tj. uchwały ZP z 28.05.2010 r w przedmiocie przyjęcia bilansu przez gremium nieistniejące zgodnie z ustawą z 2007 r. jako organ uchwałodawczy
2/w dniu 10.05.2010 r. Sędzia wyznaczyła datę pierwszej rozprawy w 11 miesięcy od złożenia pozwu

3/w dniu 23.03.2010 r. członek spóldzielni i powód w sprawie otrzymał Postanowienie bez uzasadnienia o niedopuszczeniu do udziału w sprawie jego pełnomocnika cywilnego (zał.1)
4/oddalenie pozwu o ustalenie,że uchwała podjęta w 2010 przez ZP,a nie Walne Zgromadzenie nie istnieje.

Wobec powyższego prosimy władzę RP o podjecie stosownych postepowań wobec sędzi Joanny Kruczkowskiej.
 
Z poważaniem

Jadwiga Sosińska, Barbara Popławska, Tadeusz Chludzński 
Terasa Jaszewska
i inni człnkowie spóldzielni SBM "Politechnika"

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Higashi
23-12-2014 / 11:48
1st of Month on Tuesday, so this weekend, pelope" rel="nofollow">tyeteytahmf.com">pelope will be acting stupid. #AllHennyEverything. Ciao.[ORIGINALLY POSTED HERE]Tagged as: bad habits, Delonte West, friends, Lebron James, line-steppers Article
~Rafał ze Szczecinka
21-05-2011 / 01:45
A tak od czternastu lat działa togowo - policyjno - psychiatryczna Cosa Nostra ze Szczecinka, Koszalina, Białogardu, Sławna i Wałcza. www.youtube.com/watch?v=wBkItO5vZhc www.aferyprawa.eu/Adwokatura/BEZPODSTAWNY-AKT-OSKARZENIA-AUTORSTWA-A CDN.
~gość
20-05-2011 / 09:36
Nikt nie przystawia im spluwy do łba, żeby te funkcje pełnili. Gdyby ci ludzie sami nie byli podobni do zbrodniarzy których powinni ścigać to godność osobista i prawość nakazywałaby im zrzec się pełnienia urzędu !!
~Świętokrzyski KOS
20-05-2011 / 08:28
Aby postawić pod Trybunał Stanu zaczynając od Jaruzelskiego do osób pełniących obecnie funkcje publiczne, za niszczenie polskiego społeczeństwa, najpierw należy powołać POLSKI TRYBUNAŁ STANU. Jak powiedziała pani Olewnik siostra zamordowanego brata - Nie ma państwa polskiego, a obecny system jest zbrodniczy. Czy nie widać było, że Prokurator Generalny pocił się na konferencji w Moskwie w sprawie smoleńska, jak Chlebowski z PO mówiący o hazardzie. Tak działa organizm gdy ktoś manipuluje prawdą.
~gość
20-05-2011 / 00:10
Tak samo powinni być ścigani Prokurator Generalny i Minister Sprawiedliwości. Zaniechanie czynności do których zobowiązuje ich urząd, Konstytucja i ustawy to zaniechanie czynnosci i współudział w przestępstwie. Pod Trybunał Stanu !!!
~Polak
19-05-2011 / 22:04
Mafia ŻYDO-KOMUNY powinna w końcu za wszystkie ZBRODNIE zapłacić całemu Światu .Szubienica sprawiedliwości powinna już dawno na nich czekać ,a nawet powinna dawno już PRACOWAĆ dla dobra Świata i Ludzkości Jak długo będziemy we własnym Kraju tylko WYROBNIKAMI i "CIEMNĄ MASĄ" ??? Obudż się,obudż Narodzie mój , dopóki jeszcze masz siłę pójść w bój !!! Powstańmy by przestał już dręczyć nas WRÓG !!! Powstańmy by Ojciec ,Dziad ,i Pradziad w mogile w spokoju spoczywać mógł !!! Filmy które powinny dać każdemu do myślenia . Jeśli czujesz że masz jeszcze siły i hart ducha ,zadzwoń ,i organizujmy się , ale tak na poważnie , a nie ( a... to i tak nic z tego ) . Mój nr. tel. 514747273 . www.youtube.com/watch?v=4-P1zA0Ew4U&feature=BF&list=PL0BE70BDBB1199E >>www.youtube.com/watch?v=6vLUfu8KlzM&feature=relmfu >>www.youtube.com/watch?v=Dsok8aEoxxc >>www.youtube.com/watch?v=Ga4oE3xC9ak&feature=related