Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
21 września 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 02-06-2011

 Po 12 latach więzienia z dożywocia na wolność. Nazywam się Czesław K. Wreszcie jestem wolny. Prawdziwa historia bagna polskiej prokuratury i sądów - z cyklu skazany za niewinność...

 W tymczasowym areszcie spędziłem ostatnie 12 lat 3 miesiące i 9 dni - po czym znaleźli się prawdziwi sprawcy. Przez te lata oskarżano mnie o dokonanie morderstwa na zlecenie i udział w tak zwanym „klubie płatnych morderców”. Była to bzdura wydrukowana przez policję i prokuraturę za którą nieprawomocnie sędzia alkoholik skazał mnie na dożywotnie pozbawienie wolności.
Cały ten okres sankcji – pozbawienia wolności – odbyłem tylko na podstawie podejrzenia/pomówienia jednej osoby która w trakcie śledztwa przyznała że była nakłaniana przez policję do złożenia właśnie takich zeznań. W czasie procesu odwołała swoje zeznania, płacząc przepraszała mnie za pomyłkę ale nawet to nie wystarczyło aby sędzia który procedował pod wpływem alkoholu (1.5‰ stwierdzone przez policję drogową) miał wątpliwości co do mojego sprawstwa i nie zawahał się skazać mnie na powolną śmierć w więzieniu. 

 Co ciekawe zleceniodawca tego morderstwa już na początku śledztwa (12 lat temu) załamał się i chcąc skorzystać z dobrodziejstwa artykułu 60 KK poszedł na współpracę z policją opisał wszystkie mu znane przestępstwa w tym również przyznał się do zlecenia tego morderstwa zarzekając się jednak iż to nie ja jestem sprawcą. Imiennie podał osoby które w przestępstwie brały udział. Całe to postępowanie było jednostronne.
Zgodnie ze z góry przyjętą tezą zbierano tylko te dowody które mnie obciążały pomijając te które mogły tę wątpliwą konstrukcję myślową obalić. Nie realizowano żadnych moich wniosków, nie słuchano żadnych moich świadków, starania moje i moich bliskich o dostarczenie materiałów były blokowane. Jest tego zbyt dużo by pisać więc ograniczę się do jednego faktu. W dzień zatrzymania podałem nazwisko i adres osoby która w czasie morderstwa przebywała ze mną w innym miejscu – stanowiła moje niepodważalne alibi. Był to mój „kierowca” który codziennie woził mnie moim autem (nie posiadałem wtedy prawa jazdy). Nie przesłuchano go przez 10 lat a na moje liczne wnioski do prokuratury i sądu odpowiedź była jedna – „To nie jest istotne dla sprawy”.

Parę lat temu Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł że areszt stosowany w stosunku do mojej osoby jest zbyt długo i nakazał jego uchylenie. Nic to nie zmieniło w sprawie, polskie sądy wbrew międzynarodowym umowom, konstytucji RP i zdrowemu rozsądkowi zignorowały zalecenia ETPC twierdząc nawet,  że nie było żadnego wyroku.
Gotów jestem poprzeć moje powyższe twierdzenia opierając się na faktach zgromadzonych przez te wszystkie lata w aktach sprawy.
Jeśli są państwo zainteresowani tematem i w jakiś sposób mógłbym pomóc naprawić system który doprowadza do tymczasowego – dożywotniego więzienia człowieka na podstawie pomówień - bez prawomocnego wyroku - jestem do dyspozycji:

AFERY I BEZPRAWIE

Stronnicze działania prokuratorów wydających akty oskarżenia sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym znajdującym się w aktach skargi kasacyjnej oznaczonej sygn. akt V KK 62 / 09 Zenona Sendek z Warszawy.
Arogancja prokuratora krajowego z Wrocławia Janusza Jarocha cz.2 - z cyklu dajcie człowieka a paragraf się znajdzie...


Tematy w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelnik�w

 

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~madziawieczorek
03-06-2011 / 20:17
A co z odpowiedzialnością mafii w togach? Gdyby mnie to spotkało to nawet po tych 12 latach z ukrycia bym likwidowała po kolei sędziów i prokuratorów stojących za tą perfidią. Co miesiąc, dwa czyjś kolejny łeb by spadał i mam nadzieję że w końcu społeczeństwo dorośnie do tego i zacznie mordować jak we Włoszech to bydło w togach.
~MNaleziński
02-06-2011 / 22:14
Każdy z nas może zostać skazany prawomocnym wyrokiem na dożywocie (a dawniej na kś) i to jest straszne. Niektórzy się boją, że mogą zostać pochowani żywcem, co jest równie mało prawdopodobne, jednak możliwe. A takie skazania są możliwe nie tylko w Polsce, ale nawet w USA. Koszmar - ilu ludzi sądy skazały (na całym świecie) na śmierć np. w XX wieku?
~Ewa
02-06-2011 / 18:42
aż nie chce się wierzyć! Nie chcę namawiać do nienawiści, ale pora na odwet, na krwawą niedzielę