Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
26 maja 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 18-04-2011

KONIN - list otwarty - ŚMIERĆ CZŁOWIEKA NIC NIE ZNACZY - JEŻELI NIE NAGŁOŚNIMY SPRAWY NIC Z TEGO NIE BĘDZIE -  czyli jak ukryć nieproceduralność lekarza, sędziego, prokuratora, adwokata...

Panie Redaktorze

Już dawno zakończylibyśmy naszą walkę z ,,WIATRAKAMI” w ubiegłym roku mieliśmy telefon z biura Pana Prezydenta Kaczyńskiego. Następnie dostaliśmy pismo które dało nam wiele jeszcze nadziei – pismo wyraźnie podkreślało iż Pan Prezydent przykłada dużą wagę do sprawiedliwości w Polsce. 
Nie jesteśmy jego zwolennikami ale chciał nam pomóc. Tylko że nie żyje. Ale pismo zostało na pamiątkę. Nigdzie w rejonie Konina nie mogliśmy otrzymać pomocy. Od żadnej instytucji państwowej powołanej do takich celów. 

Sprawa zaczęła się ponad trzy lata temu. I ciągnie się do dnia dzisiejszego.
Pomimo dowodów i zeznań świadków nie mieliśmy możliwości wełni wypowiedzieć się również w Okręgowej Izbie Lekarskiej w Poznaniu. A ja tylko chciałam wiedzieć na co zmarł mój mąż leżący w piwnicy bloku mieszkalnego Sygn; I C 144/08 PG VII G 052-98/11 
Lekarz Pogotowia Ratunkowego w Koninie Grzegorz Jankowski NIE ZNALAZŁ I NAWET NIE SZUKAŁ PRZYCZYNY ZGONU

FAKTY:
1. żona znajduje w piwnicy męża leżącego na ziemi, wpada w szok, wzywa pogotowie, do piwnicy schodzą sąsiedzi. JEST TO OBSKURNA PIWNICA BLOKU MIESZKALNEGO, MIEJSCE OGÓLNIE DOSTĘPNE DLA WSZYSTKICH gdzie wchodzą i wychodzą ludzie 
2. ZDJĘCIA PRZESYŁAM 
3. przyjeżdża karetka, Pogotowie Ratunkowe z Koninie, nic nie robi /-nie badania, nawet nie rozpina koszuli aby stwierdzić czy człowiek nie ma śladów na ciele itp./ stwierdza zgon. 
4. lekarz nie wzywa Policji - zabawia się w śledczego wypytuje sąsiadów, stwierdza iż zmarły nie miał wrogów. Stwierdził też że sekcja nie będzie konieczna NIE WZYWA POLICJI, POMIMO TEGO IŻ DOSTĘP DO MIEJSCA ZGONU MOGŁY MIEĆ OSOBY TRZECIE Ludzie wchodzą tam bardzo często  
PISZE: PRZYCZYNA ZGONU NIE ZNANA 
Z piwnicy z zespołem ratunkowym idę do mieszkania. Pokazuje lekarzowi na co leczył się mój mąż. Po rozmowie, w mieszkaniu wypisał kartę informacyjną Ale wysyła mnie też do lekarza rodzinnego w celu wypisania drugiej karty zgonu / A KARTĘ WYSTAWIONĄ PRZEZ NIEGO MAM ZNISZCZYĆ/ I POWIEDZIAŁ, ŻE JEŚLI BĘDĘ MIAŁA PROBLEMY MAM SIĘ DO NIEGO ZGŁOSIĆ DO SZPITALA.
5. Następnego dnia jadę z rodziną /ŚWIADKOWIE/do lekarza rodzinnego, do przychodni gdzie leczył się małżonek. Lekarz rodzinny odmówił wystawienia mi drugiej karty zgonu, tłumaczył się głupotą lekarza pogotowia oraz stwierdzeniem iż tak się nie postępuje. Jeszcze tego samego dnia jadę do szpitala, jedzie ze mną również rodzina. Jednak w szpitalu w Koninie lekarza nie ma. Dzwonię domieszkania Pana doktora , opowiadam o całym problemie-lekarz odmówił pomocy, uważałam że lekarz popełnił błąd dlatego napisałam pozew do sądu w Koninie -Wydział Cywilny . 

Nagłą śmiercią męża zainteresowani byli mieszkańcy jak i pracownicy zakładu w którym pracował małżonek. 

Z Kopalni Węgla Brunatnego Konin miałam oddelegowanego przewodniczącego Solidarności. Otrzymał pełnomocnictwo do doprowadzenia sprawy do końca i wyjaśnienie śmierci. -posiadam NAGRANIE, DOKUMENTY Z PROKURATURY I SĄDU, OPINIE BEZSTRONNEGO LEKARZA I ŚWIADKÓW.
Zadarłam z Izbą Lekarską, Izbą Adwokacką /adwokaci unikają mnie jak ognia/ -z jednego forum, gdzie urzędują prawnicy z szybkością rakiety zostaliśmy usunięci Nie jestem Adwokatem Ale nie dotrze do mnie jak w tak prostą sprawę do wyjaśnienia gdzie są niepodważalne dowody, nagranie, świadkowie itp... muszę sama analizować przepisy prawa pisać do Prokuratora Generalnego, Okręgowego, Rzecznika Redakcji......... OKRĘGOWA IZBA LEKARSKA W POZNANIU -Napisałam skargę do Okręgowej Izby Lekarskiej w Poznaniu. Byłam na przesłuchaniu również ze świadkami, wypełni przyznano mi rację. Jednak nie chciano z nikim ze świadków rozmawiać. Miałam opinię wydaną przez innego lekarza NIE CHCIANO NIC WIDZIEĆ - byłam gotowa zeznawać razem ze świadkami przy lekarzu z Pogotowia Ratunkowego z Konina. W obecności Komisji Lekarskiej. Izba Lekarska nie dała mi takiej możliwości SPRAWĘ SZYBKO UMOŻONO TWIERDZĄC IŻ NIE MA PODSTAW. 

Mieliśmy pytania 
1.czy śmierć człowieka która nastąpiła w miejscu ogólnie dostępnym, ciemnym gdzie ludzie często wchodzą, może być niewyjaśniona. /świadkowie/ 
2.czy lekarz nie musi wezwać Policji jeżeli śmierć następuje w miejscu ogól niedostępnym dla innych osób, czy to on ma zastępować pracownika Policji, chodzić po piwnicy i zabawiać się w śledczego 
3.czy lekarz nie podejmując żadnego badania, /na co są dokumenty/ mógł napisać PRZYCZYNA ZGONU NIE ZNANA czy Pan Dyrektorze Marcinie Brzozowski może mi odpowiedzieć na pytanie, czy mój mąż na pewno nie mógł zostać otruty w piwnicy, czy nie miał wewnętrznych lub zewnętrznych śladów obrażeń skoro nie zostało to sprawdzone przez żadnego lekarza. 
4.czy lekarz pogotowia miał prawo wysłać mnie /następnego dnia/ do lekarza rodzinnego w celu sporządzenia drugiego aktu zgonu. A tamten miałam prawo zniszczyć. 
5.czemu lekarz pogotowia nie wezwał lekarza rodzinnego, z tego co dowiadywałam się-Lekarz rodzinny mógł w każdej chwili dojechać. Zwłaszcza iż przed okresem określonym w przepisach był tam mój małżonek. Zresztą tam się leczył. 

Z tego co zrozumiałem: 
1a) kartę zgonu wystawia lekarz rodzinny 
2a) jeśli rodzinny nie może w ciągu 12h to lekarz, który stwierdził zgon będąc wezwany do nieszczęśliwego wypadku lub nagłego zachorowania (czyli pogotowie albo wyjazdowy npl, ale gdy 12h)
3.czemu lekarz Pogotowia nie poinformował mnie –że mam prawo do sekcji zwłok. 
4.czy lekarz w Polsce może wizualnie stwierdzić zgon pacjenta, nie podejmując żadnych czynności fizycznych przy zwłokach-czy medycyna aż tak daleko doszła
5.czy prosty człowiek stający przed Izbą Lekarską nie ma prawa przedstawić nowych dowodów, czy świadkowie to ,,wirtualne stwory” dla Izb Lekarskich czy solidarność zawodowa 

Nie znałam jeszcze wtedy przepisów i możliwości jakie daje mi Konstytucja i Prawo RP -jeżeli będą potrzebne zeznania, dokumenty itp…. Proszę tylko o pismo w tej sprawie Mariola /Szygenda/ Zub Informuję iż w w/w sprawę zamieszany jest mój Adwokat z Urzędu i Prokurator Rejonowy - dzięki nieodpowiedzialnym ludziom cała sprawa w Sądzie Rejonowym w Koninie odbyła się za moimi plecami, nie miałam możliwości przedstawienia nowych dowodów a nawet rozmowy z Biegłym /zresztą opinię biegłego poznałam już po całym procesie/ 
Ja nie mam nic do ukrycia i mam dość walki z Urzędami wszystko CHCEMY opublikowane Przesyłam jedynie krótkie opisy z dowodów który został skierowany do Izby Adwokackiej, Prokuratury Generalnej i Ministerstwa Sprawiedliwości I przekazane również dziennikarzowi SPRAWA; PG VII G 052/98/11 

II etap sprawy - Prokuratura Apelacyjna - PRZECIWKO PROKURATURA REJONOWA W KONINIE ? 

Napisałam wniosek do Prokuratora rejonowego w Koninie, jednocześnie prosiłam o rozmowę. Pismo które przekazaliśmy obejmuje nasze wątpliwości i jednocześnie poprosiliśmy o odpowiedź. 
1. Czy zbieżność nazwisk w Sądzie to przypadek 
2. Czy człowiek znaleziony w miejscu publicznie ogól niedostępnym może tak po prostu mięć napisane –PRZYCZYNA ZGONU NIE ZNANA- 
3. Prosiliśmy o wyjaśnienie sugestii adwokata –CO MAJĄ ZNACZYĆ SŁOWA IŻ PROKURATOR[i]--a prokurator nie wszczyna bo twierdzi, że nie ma podstaw i umarza, prokurator się boi bo jeśli się okaże , że prokurator się pomylił jeśli by się coś znalazło, że zmarły ma jednak jakieś ślady to prokurator popełnia przestępstwo bo nie dopuścił do ekshumacji -sądząc ,że prokurator się na to zgodzi to sam na siebie kręci bat NIE DOSTALIŚMY ŻADNEJ KONKRETNEJ ODPOWIEDZI Pan Prokurator przysłał pismo iż sprawa jest już zamknięta 

TRZECI ETAP SPRAWY - IZBA ADWOKACKA 
Sprawa RD39/10–owszem w Izbie Adwokackiej Przyznano mi rację. Ale tylko na początku Sprawa SD2/11- W Izbie Adwokackiej w Poznaniu Sąd Dyscyplinarny 02.02.2011. ---pisma w celu wyjaśnienia naszych wątpliwości Wysłane do Okręgowej Izby Adwokackiej w Poznaniu. 

Stefan Szałkiewicz Konin
Naczelna Rada Adwokacka w Warszawie 
Oświadczenie
Ja Stefan Szałkiewicz byłem świadkiem rozmowy jaka odbyła się w marcu 2009 r. w Biurze Adwokackim u pana Michała Janczaka . Od samego początku pomagałem pani Marioli. Nie mając fachowego wykształcenia prawniczego nie mogłem w pełni angażować się w sprawę odbywającą się w sądzie. Pani Mariola nie dysponowała środkami finansowymi i dlatego poprosiła o adwokata z Urzędu . Jako żona zmarłego męża pokładała wielkie nadzieje i wierzyła w fachową pomoc jaką może udzielić adwokat. Pan Janczak nie wykazywał zainteresowania sprawą .Nie informował o niczym swojej klientki. Dowiedzieliśmy się później, że osobiście nawet nie uczestniczył na rozprawie. Trzy miesiące po zakończeniu sprawy zadzwoniła do mnie załamana całą sytuacją , gdyż dzwoniła do pana mecenasa, który powiedział jej ,że w Sądzie sprawa się odbyła i zapadł wyrok. Było to również dla mnie zaskoczeniem gdyż czekaliśmy na rozpoczęcie sprawy chcieliśmy przedstawić inne dokumenty. byłem uczestnikiem rozmowy gdy pani Mariola odbierała dokumenty od adwokata. Cała rozmowa była również dla mnie dużym zaskoczeniem. Wówczas pan mecenas miał pomysły co do kierunku prowadzenie rozprawy i być może do wygrania. 
Zaskoczyły mnie słowa iż pani Mariola powinna być o wszystkim powiadomiona tylko przez Sąd. Pan mecenas stwierdził, że nie ma obowiązku powiadamiania klientów. A skandaliczną była wypowiedź pana Janczaka „ CO BĘDZIE JEŚLI PROKURATOR ZEZWOLI NA SEKCJE I OKAZAŁOBY SIĘ ŻE MĄŻ PANI MARIOLI ZMARŁ NIE Z PRZYCZYN NATURALNYCH ALE NP. INNYCH” 
Okoliczności jak powiedział pan mecenas –„ PROKURATOR SAM NA SIEBIE KRĘCIŁBY BAT”. Po tej wypowiedzi byłem zszokowany bo wynikało z tego ,iż Prokurator boi się zgodzić na ekshumacje. Całą rozmowę z tego dnia ma nagraną pani Mariola .

Jako dowód odbytej rozmowy pomiędzy mną a mecenasem Panem Janczakiem przedstawiam dowód fragmenty odbytej rozmowy w biurze Pana Janczaka w Koninie 
Ja - niech Pan mi powie jak to się stało, że nie zostałam powiadomiona o sprawie 
Pan Mecenas - trudno mi to wytłumaczyć bo to jest bardziej do sądu niż do mnie 
Ja - bo od samego początku Sąd mnie tak lekceważy - ciężko jest mówić o czymś co dla mojej wiedzy się nie odbyło 
Pan Mecenas -powinna Pani wykazać trochę staranności i zadzwonić do Sądu 
Ja -sądziłam, że od powiadamiania jest Pan. O takich rzeczach chyba ja powinnam wiedzieć 
Pan Mecenas - nie miałem do Pani żadnego kontaktu 
Ja - pamiętam jak dawałam Panu numer telefonu na korytarzu w Sądzie przed Pana pierwszą rozprawą - mógł mnie Pan powiadomić pocztą - dla mnie ta sprawa była bardzo ważna 
Pan Mecenas - czy to by coś zmieniło?
AP - z pewnością, gdyby poszkodowana sama sprawę przedstawiała...
……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………… 6. Pan Stefan Szałkiewicz /mój pełnomocnik, jednocześnie osoba oddelegowana z Kopalni Węgla Brunatnego Konin/ - gdyby ta Pani była na wyjeździe to w jaki sposób by ją Pan poinformował -mógł by Pan do klienta podjechać i poinformować o sprawie. 
Pan Mecenas - nie mam takiego obowiązku,  ja nie powiadamiam o takich sprawach 
Pan Szałkiewicz - odbyła się sprawa i jest wyrok dlaczego ta Pani nic o tym nie wiedziała? 
Ja - dążyłam do sekcji i chciałam wiedzieć na co zmarł mój mąż 
Pan Mecenas - proces karny otwiera proces cywilny Pan Szałkiewicz 
-wypowiedz Pana jest taka jakby Pan był prokuratorem a nie obrońcą ……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………… Ja -nie chodziło mi o sprawę odszkodowania lecz o przyczynę zgonu -niech mi Pan powie w jakiej formie mam napisać jeszcze pozew 
Pan Mecenas - oprócz lekarza stroną jest tu jeszcze pogotowie 
Ja -nie chodziło mi oskarżenie lekarza, nie na tym mi zależy 
Pan Mecenas - nie ma takiego przypisu ,w którym Sąd zezwala na otworzenie trumny 
Ja -ja i moja teściowa pisałyśmy do prokuratora 
Pan Mecenas - a prokurator nie wszczyna bo twierdzi, że nie ma podstaw i umarza.
Prokurator się boi bo jeśli się okaże , że prokurator się pomylił jeśli by się coś znalazło, że zmarły ma jednak jakieś ślady to prokurator popełnia przestępstwo bo nie dopuścił do ekshumacji -sądząc ,że prokurator się na to zgodzi to sam na siebie kręci bat 

Są to wybrane fragmenty z rozmowy z Panem Mecenasem zarejestrowane na płycie 20 Marca 2009 roku o godzinie 14:36. 
Warto jednak prześledzić cały zapis. Rozmowa przedstawia pracę a być może układy jakie panują w Polsce. Do dziś nie wiem jak mam się do tego ustosunkować. Człowiek, któremu zaufałam jako adwokat zawiódł mnie. Z rozmowy tej wynika, że mój adwokat przyznany z Urzędu wiedział jak od początku całą sprawę przeprowadzić. Odbyły się trzy rozprawy w Sądzie na jednej był tylko Mecenas. 
Za pomoc w sprawie do, której nie wniósł nic otrzymał kwotę 2928 zł. 
Za pierwszą sprawę Wszystkie informację jakie otrzymałam od Mecenasa w tym dniu na pewno pomogły by mi być może w pomyślnym zakończeniu sprawy. 

PRACA ADWOKAT MICHAŁA JANCZAKA-TAK MOŻNA TO PO KRÓTCE UJĄĆ. 

1. BRONI MNIE ADWOKAT Z KONINA-POWOŁANY Z URZĘDU- JESTEM BEZ KASY 

2.ADWOKAT NIE STAWIA SIĘ NA WSZYSTKIE SPRAWY/świadkowie, dokumenty/ 

3.O NICZYM NIE INFORMUJE MNIE 

4.DOSTAJE KASĘ OD PAŃSTWA POLSKIEGO ZA NIC CO ZROBIŁ- OKOŁO cztery i pół tysiąca za wszystkie sprawy 

5. WKURZAM SIĘ DZWONIE PO PÓŁ ROKU DO ADWOKATA, -co z moją sprawą I SZOK JUŻ PO SPRAWIE-ZABIERAM ŚWIADKA DYKTAFON I JAK SZPIEG WSZYSTKO NAGRYWAM 

6.OKAZUJE SIĘ IŻ JUŻ PO WSZYSTKIM 

7. JESZCZE BARDZIEJ SIĘ WKURZAM -wierze w sprawiedliwość -SKŁADAM PISMO DO RADY ADWOKACKIEJ 

8.RADA ADWOKACKA TWIERDZI ŻE WSZYSTKO OK. -BOWIEM TAK I TAKIE ZEZNANIA ZŁOŻYŁ PAN MECENAS * ALE WYCIĄGAM NAGRANIE I MÓWIĘ ŻE NA INTERNECIE OPUBLIKUJE WSZYSTKO* 

9.NAGLE! SZOK DLA RADY ADWOKACKIEJ - NA PRZESŁUCHANIU W ORA OKAZUJE SIĘ IŻ ADWOKAT Z URZĘDU WYCIĄŁ MI LEPSZY NUMER I JUŻ BYŁO NAWET ODWOŁANIE W SĄDZIE ZA MOIMI PLECAMI 

10. JADĘ DO SĄDU OKRĘGOWEGO KONINIE -A TU 30 STRON DOKUMENTÓW KTÓRYCH NIE WIDZIAŁAM NA OCZY

11. NIE MOGĘ ZNALEŹĆ NOWEGO ADWOKATA, ŻADEN ADWOKAT Z REJONU 300-KM NIE CHCE SIĘ PODJĄĆ SPRAWY PRZED OKRĘGOWĄ IZBĄ ADWOKACKĄ 

12.ALE JA DALEJ ZAWZIĘCIE WALCZĘ i mam adwokata ze stowarzyszenia Non Nocere 

13.ADWOKAT PISZE MI JUŻ PISMO FACHOWE 

14.5LUTEGO 2011 ODBYWA SIĘ POSIEDZENIE W POZNANIU-zabieram nowe dowody dokumenty, jedzie świadek który z Kopalni Węgla Brunatnego Konin zostaje mi oddelegowany jako pełnomocnik 

15.I ZNÓW SZOK, WCHODZĘ DO POMIESZCZENIA GDZIE SIEDZI GRONO ŚMIEJĄCYCH SIĘ ADWOKATÓW 
-na posiedzeniu byłam może dwie minuty i podziękowano mi, kazano wyjść. Nie zgodzono się na przedstawienie żadnych nowych dokumentów itp, itp.....................

16.DZWONIE NASTĘPNEGO DNIA DO ORA W POZNANIU A ONI NIC I TWIERDZĄ IŻ DOSTANĘ DECYZJĘ, ALE WSZYSTKO ZOSTAJE
PODTRZYMANE - I WINA ADWOKATA TU NIE MA ZNACZENIA - za pierwszym razem przysłali pismo że Prawnik nie zrobił tego i tego i mam rację, ale jak odszukałam wszystko i wyszły na jaw jego krętactwa to sprawa jakoś nie po ADWOKACKU się toczy...
W Izbie Adwokackiej w Poznaniu Sąd Dyscyplinarny 02.02.2011. Sprawa SD2/11 to kolejna próba mataczenia - wszak kruk krukowi oka nie wykole...
Gdyby nie płyta z nagraniem już byłoby po sprawie. 

Do dziś czekamy na odpowiedź...

cdn.

Polecam sprawy poruszane w działach:
*SĄDY *PROKURATURA *ADWOKATURA
*POLITYKA *PRAWO *INTERWENCJE - sprawy czytelników

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~stalin
27-04-2011 / 19:22
Ale Konin znany jest z brudów, trochę tu już mieszkam. A Prokurator z Konina sam hańbi swój Urząd. Widocznie można tu ,,MORDOWAĆ NA ULICY"
~pokszywdzony
20-04-2011 / 16:14
Jezu ludzie znowu mie policja za nic pobiła jak ulicom szłem nic nie powiedzieli tylko pałkom po nogach i plecach i muwili że to rzondu polecenie bo tu pisałem ja jusz tak nie moge żyć nie mam za co jak po prace ide to nie chcom bo mnie wszendzie na takiej czarnej liście majom a ja patrjotom jestem z Polski wyjechać nie chce w Warszawie bułem 10 kwietnia i policja mnie biła znowu pomuszcie
~Kruk
18-04-2011 / 21:47
a no kruk ten z Wrocławia czy rodzina z Jeleniej G? he he he cdn.