Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
4 kwietnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Będzie europejski nakaz aresztowania S. Michnika.

Już za kilka tygodni do sądu trafi wniosek IPN o zastosowanie europejskiego nakazu aresztowania wobec byłego stalinowskiego sędziego Stefana Michnika - dowiedział się "Nasz Dziennik".

Michnik jest podejrzany o popełnienie zbrodni komunistycznej wobec żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego. - Wystąpimy z wnioskiem o ENA, to oczywiste - powiedział gazecie prokurator Marek Klimczak z warszawskiego oddziału pionu śledczego IPN. Dodał, że wniosek znajduje się w fazie przygotowawczej, a do sądu trafi w ciągu najbliższych kilku tygodni.

W chwili obecnej obowiązuje nakaz tymczasowego aresztowania Stefana Michnika, wydany przez warszawski sąd garnizonowy. Jednak ma on moc prawną jedynie na terenie Polski, a były stalinowski sędzia od kilkudziesięciu lat mieszka w Szwecji. Dlatego konieczne jest zastosowanie dalszej procedury w postaci europejskiego nakazu aresztowania - wyjaśnia "Nasz Dziennik".

=====================================

Stefan Michnik (ur. 28 września 1929 w Drohobyczu) – kapitan Ludowego Wojska Polskiego, sędzia i adwokat, informator i rezydent Informacji Wojskowej oskarżany o zbrodnie stalinowskie. Syn Heleny i przyrodni brat Adama Michnika.

Życiorys

Był aktywnym działaczem w Związku Walki Młodych. W 1948 został sekretarzem koła Związku Młodzieży Polskiej na terenie elektrowni w Warszawie, gdzie pracował jako laborant-elektryk. 7 grudnia 1947 wstąpił do PPR, a później do PZPR. Z rekomendacji partii 28 sierpnia 1949 zapisał się jako ochotnik do Oficerskiej Szkoły Prawniczej w Jeleniej Górze. Studiował tam do 25 lutego 1951. W 1950 został członkiem egzekutywy Oddziałowej Organizacji Partyjnej PZPR w tej szkole.

W 1950 został płatnym, dobrowolnym tajnym informatorem służby bezpieczeństwa o pseudonimie "Kazimierczak". Wkrótce awansował na rezydenta Informacji Wojskowej w Jeleniej Górze.

27 marca 1951 po ukończeniu Oficerskiej Szkoły Prawniczej został asesorem w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie w stopniu podporucznika w wieku 22 lat. Jednocześnie został rezydentem Wydziału Informacji Garnizonu Warszawskiego, który miał sześciu informatorów o pseudonimach: "Chętki", "Czaruch", "Romański", "Szych" (lub "Szycha"), "Zbotowski" i "Żywiec". W 1952 przekwalifikowano go z rezydenta na tajnego informatora. 10 czerwca 1953 podjęto decyzję o zaprzestaniu współpracy z "Kazimierczakiem". Bezpośrednim powodem była jego przynależność do PZPR[1].

W kwietniu 1952 został porucznikiem i zaczął przewodniczyć składom sędziowskim sądzącym schwytanych członków żołnierzy podziemia niepodległościowego i członków dawnej partyzantki antyhitlerowskiej. 20 listopada 1953 przestał pracować w Wojskowym Sądzie Rejonowym. Objął wówczas stanowisko kierownika gabinetu Katedry Nauk Wojskowo-Prawniczych Wojskowej Akademii Politycznej im. F. Dzierżyńskiego w Warszawie kierowanej przez Polana-Haraschina.

Nigdy nie ukończył studiów prawniczych. Próbował uzupełnić swą wiedzę, studiując na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Jednak po czterech latach nauki w 1955 zaliczył tylko I stopień studiów prawniczych.

Od 10 grudnia 1955 był instruktorem Wydziału Szkolenia Oddziału I Organizacji i Planowania Zarządu Sądownictwa Wojskowego. W 1956 w wieku 27 lat awansował do stopnia kapitana, aby rok później dobrowolnie odejść z wojska. Według innych danych 26 lipca 1957 kapitan Stefan Michnik został przeniesiony do rezerwy ze względu na opisanie jego działań w raporcie Komisji Mazura. Przez kilka miesięcy w latach 1957–1958 był adwokatem w Warszawie. Następnie w latach 1958–1968 redaktorem w Wydawnictwie MON. Przez kilka miesięcy na przełomie lat 1968–1969 był likwidatorem szkód stołecznego PZU.

Oskarżany o zbrodnie stalinowskie oficer Ludowego Wojska Polskiego, sędzia w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie w latach 1951–1953, gdzie był przewodniczącym składów sędziowskich orzekających często karę śmierci na żołnierzach podziemia antykomunistycznego, wywodzących się z dawnych oddziałów AK, BCh i NSZ.

Był sędzią między innymi w procesach:

  • majora Zefiryna Machalli (wyrok śmierci, pośmiertnie rehabilitowany, skład sędziowski podjął wspólną decyzje o niedopuszczeniu obrońcy do procesu, o wykonaniu wyroku nie poinformowano rodziny),
  • pułkownika Maksymiliana Chojeckiego (niewykonany wyrok śmierci),
  • por. Andrzeja Czaykowskiego, w którego egzekucji uczestniczył[2],
  • majora Jerzego Lewandowskiego (niewykonany wyrok śmierci),
  • pułkownika Stanisława Weckiego wykładowcy Akademii Sztabu Generalnego (13 lat więzienia, zmarł torturowany, pośmiertnie zrehabilitowany),
  • majora Zenona Tarasiewicza,
  • pułkownika Romualda Sidorskiego redaktora naczelnego Przeglądu Kwatermistrzowskiego (12 lat więzienia, zmarł wskutek złego stanu zdrowia, pośmiertnie zrehabilitowany),
  • podpułkownika Aleksandra Kowalskiego,
  • majora Karola Sęka, artylerzysty spod Radomia, przedwojennego oficera, potem oficera Narodowych Sił Zbrojnych (wyrok śmierci, stracony w 1952).

Był również sędzią w tzw. "sprawach odpryskowych" od procesu generałów (sprawy Tatara).

Wymieniony przez Komisję Mazura jako jeden z sędziów łamiących praworządność[3]. S.Michnik określił wtedy swoją działalność jako spowodowaną "młodzieńczą naiwnością" [4].

W 1969 po wydarzeniach marcowych 1968 wyjechał do Szwecji (odmówiono mu wizy USA), gdzie mieszka do dziś jako emerytowany bibliotekarz w miasteczku Storvreta, około 10 kilometrów od Uppsali. W latach 70. wspierał działaczy opozycji demokratycznej, współpracował z Radiem Wolna Europa i publikował w paryskiej "Kulturze" teksty na temat Czechosłowacji w 1968 (pod pseudonimem Karol Szwedowicz).

Od sierpnia 2007 Instytut Pamięci Narodowej rozważał wniosek o jego ekstradycję[5]. W dniu 25 lutego 2010 roku Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie na wniosek pionu śledczego IPN wydał nakaz aresztowania dla Stefana Michnika, podejrzanego o niezgodne z prawem przedłużanie pozbawienia wolności więźniów UB[6].

Przypisy

  1. Zob. K. Szwagrzyk, linki zewnętrzne.
  2. Zob. K. Szwagrzyk, linki zewnętrzne.
  3. Raport Komisji Mazura
  4. Używano nas - młodych sędziów - do rozpoznawania tych spraw, dlatego że nas łatwo można było dostosować do systemu, używać jako bezwiedne narzędzie terroru w stosunku do niewinnych ludzi. Nam wtedy imponowało powiedzenie o zaostrzającej się walce klasowej i nieprawdę powie ten, kto by twierdził, że wtedy z niechęcią rozpatrywał sprawy. Ja wiem, że raczej ludzie garnęli się do tych spraw, sam muszę przyznać, że kiedy dostałem pierwszy raz poważną sprawę, to nosiłem ją przy sobie i starałem się, żeby mi tej sprawy nie odebrano w K. Szwagrzyk, patrz linki zewnętrzne.
  5. Tygodnik Wprost 8/2007 [1]Dlaczego IPN chce ekstradycji stalinowskiego sędziego Stefana Michnika. Stalinowskie procesy były farsą sterowaną przez bezpiekę. Wyroki często zapadały jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy - pisze w tygodniku „Wprost” Maciej Korkuć, historyk IPN - Major dyplomowany Zefiryn Machalla w 1952 r. miał 37 lat. ... Za wojenne bohaterstwo w 1939 r. jego przełożony wnioskował o Virtuti Militari. ... Skazany na śmierć w tzw. procesie odpryskowym, nie miał obrońcy, a jego żona przez kilka lat nie wiedziała nawet o wykonaniu wyroku. W składzie „sądu” znalazł się 23-letni fachowiec, ppor. Stefan Michnik. Karierę robił po trupach – w sensie dosłownym Serwis prasowy IPN
  6. ga, PAP: Wydano nakaz aresztowania stalinowskiego sędziego Stefana M.. Gazeta.pl, 25 lutego 2010. [dostęp 26 lutego 2010].

Bibliografia

a to że "jabłko spada niedaleko od jabłoni" dowodzi zawiadomienie prokuratury o przestępstwie A. Michnika - list otwarty

Kraków, 2 marca 2010r.

Zbigniew Kękuś

Szanowny Pan

Adam Michnik

Redaktor Naczelny
„Gazeta Wyborcza”

ul. Czerska 8/10

00-732 Warszawa

Dotyczy: Wniosek o podanie – do dnia 8 marca 2010 r. - adresu zamieszkania do akt sprawy Sądu Okręgowego w Warszawie III Wydział Cywilny /Al. Solidarności 127, 00-898 Warszawa/, sygnatura: III C 151/10

„I będę szukał tej prawdy najprawdziwszej Kochany Gustawie.”

Źródło: Adam Michnik, w: „Kochany Gustawie”, Gazeta Wyborcza nr 57, wydanie z dnia 07/03/2008, s. 2

„- Życiowe motto Havla: „Siła bezsilnych” było także naszą filozofią – mówił Michnik. – Przemoc wiąże się zawsze z kłamstwem. My bezsilni, będziemy zawsze opierali swoją siłę na prawdzie, tolerancji i wolności. To jest filozofia „Gazety Wyborczej”, z którą od 20 lat jestem związany. Ten sens poszukiwania prawdy przekazujmy także naszym dzieciom – mówił naczelny „Gazety”.
Źródło: Lubosz Palata, „Michnik doktorem Uniwersytetu Karola”; „Gazeta Wyborcza”, 14-15 listopada 2009r., s. 11

Wielce Szanowny Panie Redaktorze,

Pismem z dnia 16 grudnia 2009r. złożyłem pozew przeciwko Panu oraz Wydawnictwu Agora S.A. o ochronę dóbr osobistych.

Wniosłem o:

„Nakazanie pozwanym opublikowania na 1-ej stronie weekendowego wydania „Gazety Wyborczej” oświadczenia następującej treści: „Redaktor Naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik i Wydawnictwo Agora S.A. przepraszają Pana dr Zbigniewa Kękusia za umieszczenie w wydaniu z dnia 6-7 grudnia 2008r. „GW”, s. 17 obraźliwej dla Pana dr Z. Kękusia wypowiedzi Adama Michnika:
„W przesłaniu Jana Pawła II był szacunek dla drugiego człowieka. (…) Jednocześnie we wszystkim, o czym mówił Jan Paweł II, było wezwanie do odwagi, do męstwa, ale nigdy do przemocy.
A już zupełnie nigdy do zemsty i odwetu. (…) I ostatnia uwaga, pesymistyczna. Marcin Król pytał, czy Polacy przyjęli naukę Jana Pawła II. Jak obserwuję dziś, to co się dzieje, ten jazgot, te nagonki nietolerancji, to myślę, że gdyby Polacy mieli wybierać papieża, to Karola Wojtyły by nie wybrali.

Źródło: Adam Michnik w: „Świat po papieżu”, „Gazeta Wyborcza”, 6-7 grudnia 2008r., s. 17– patrz: www.zkekus.pl

Doręczonym mi w dniu 1 marca 2010r. Wezwaniem do usunięcia braków formalnych pisma procesowego, prowadzący w.w. sprawę przeciwko Panu i Agora S.A. Sąd Okręgowy w Warszawie wezwał mnie do – Załącznik 1:
„Sąd Okręgowy w Warszawie III Wydział Cywilny wzywa do uzupełnienia braków formalnych pozwu w sprawie z powództwa Zbigniewa Kękuś przeciwko Adamowi Michnikowi; Agora S.A. o ochronę dóbr osobistych (…) a) usunięcia barków formalnych w dniu pisma przez: wskazanie adresu zamieszkania pozwanego Adama Michnika (…).” – Sąd Okręgowy w Warszawie III Wydział Cywilny, sygn. akt 151/10, wezwanie z dnia 4 lutego 2010r. – Załącznik 1

Nie znam adresu Pana zamieszkania i – broń Boże! - nie chcę go poznać.

Dość mam – razem z moją rodziną - problemów wynikających z uznania mnie za antysemitę przez ministra Skarbu Państwa w rządzie Donalda Tuska, Aleksandra Grada.

Obawiam się, że gdybym poznał adres Pana zamieszkania, w przypadku jakiegokolwiek przykrego, nie mówiąc o nieszczęśliwym, zdarzenia dla Pana w okolicach miejsca Pana zamieszkania Pan, którego uważam za – poza tym, że rzadki z Pana obłudnik, hipokryta i manipulant - osobowość jojcząco-histeryczną, oskarżył by mnie najpewniej o jego spowodowanie.

Najpewniej także jako przyczynę podał by Pan mój rzekomy antysemityzm.

Chronieni, a nawet promowani przez „Gazetę Wyborczą”, której jest Pan Redaktorem Naczelnym, przedstawiciele Pana środowiska – np. Andrzej Zoll, Aleksander Grad, Brunon Bartkiewicz - niszczą przecież nie tylko swych oponentów, ale nawet Bogu ducha winnych im ludzi bez najmniejszych skrupułów.

Inni – jak Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donald Tusk – wolą się przed całą Polską, w tym przed najbliższymi współpracownikami skompromitować na „kosmiczną” skalę w celu ochrony interesów przedstawicieli Waszego środowiska.

Niech Pan zatem będzie łaskaw, jeśli nie boi się Pan konfrontacji ze mną, osobiście wskazać Sądowi Okręgowemu w Warszawie III Wydział Cywilny, Al. Solidarności 127, 00-898 Warszawa, adres Pana zamieszkania, podając go w piśmie złożonym do sygn. akt: III C 151/10.
Ponieważ w.w. Wezwanie z dnia 4.02.2010r. /Załącznik 1/ doręczono mi w dniu 1 marca 2010r. i w związku z tym tygodniowy termin na uczynienie zadość wezwaniu Sądu minie w dniu 8 marca 2010r., uprzejmie proszę, by Pan dotrzymał tego terminu, osobiście składając pismo, jak wyżej lub wysyłając je przesyłką listową poleconą.


Niech Pan, uprzejmie proszę, nie pozbawia się szansy na skorzystanie z mej profesjonalnej pomocy w dotrzymaniu złożonej przez Pana śtp Gustawowi Holoubkowi obietnicy poszukiwania prawdy najprawdziwszej.
Poszukamy jej razem … .
O Panu.
Przed sądem.

Muszę przyznać, że jestem spokojny o Pana reakcję na niniejsze pismo.
Pan przecież tak pięknie mówi i pisze o prawdzie oraz o potrzebie bycia odważnym … .

W ewentualnej prywatnej między nami rozmowie – jeśli Pan będzie łaskaw poświęcić mi kilka minut poza salą sądową - opowiem Panu, czym się dla mnie skończyło prezentowanie „prawdy najprawdziwszej” o ekspercie prawnym „Gazety Wyborczej” prof. dr hab. Andrzeju Zollu, jego małżonce adw. Wiesławie Zoll oraz trzódce podporządkowanych im, służalczych wobec nich sędziów i prokuratorów.

Z góry dziękując za uczynienie przez Pana zadość mej prośbie, a zarazem wezwaniu Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 4 lutego 2010r. /Załącznik 1/ pozostaję

Z poważaniem

dr Zbigniew Kękuś

Ojciec Przestępca

Załączniki:

  1. Sąd Okręgowy w Warszawie III Wydział Cywilny, sygn. akt III C 151/10, wezwanie dla Z. Kękusia z dnia 4 lutego 2010r.

Więcej na stronach: www.zkekus.pl

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Lottie
04-01-2015 / 18:10
Wow I must confess you make some very trnaehcnt points. eczqslr.com [url=nuxzakvo.com]nuxzakvo[/url] [link=evuqbjvu.com]evuqbjvu[/link]
~Rebecca
24-12-2014 / 01:10
No quseoitn" rel="nofollow">qwaowqwyxp.com">quseoitn this is the place to get this info, thanks y'all.
~Syed
20-12-2014 / 13:02
!PS! pisze:To fakt.Chociaż widać, że ludzie od PR się tym zajęli, ale lspzee takie oświadczenie, niż jakby Busy udawał, że nic się nie dzieje.Tą częścią o publikacji nie upublicznionych kawałkf3w na pewno uspokoił chociaż trochę swoich fanf3w
~hjjhj
27-11-2010 / 20:24
trafilem tu przypadkiem, kiedys pamietam kaczmraskiego jak zaczynal, sciaganie dlugow Burgel inkasso. Dzisiaj ogladam przeglad wydarzen tygodnia na TeDe, a tam niejaki Maciej Kaczmraski wystepuje jako konsul honorowy Słowacji mało ze smiechu nie padłem. Po co kolesiowi taki immunitet? Ten to małeb..
~Krzysztof Galla
27-03-2010 / 00:00
ty z Mokotowa, nudzisz swoim gównem
~Autor Z.J.P.
23-03-2010 / 00:00
Panie Piotrze, pisałem o tym wielokrotnie, że Polak z metryki ojców Słowian nigdy nie zostanie wybranym Prezydentem Złodziejowa. Słyszał Pan o tym, bo już jako pierwszy w Polsce przed świętami Bożego Narodzenia 2009 przekazałem informację do Internetu, że zgłaszam akces kandydowania na urząd prezydencki RP, II RP - bo została przerwana ta kontynuacja przez wojnę. Nikt, zaznaczam nikt nawet i z dziennikarzy nie zapytał się, skąd pan weźmie na tę kampanię pieniądze. Gdyby się "ktoś" zapytał, miałem przygotowaną odpowiedź, że z tym to pójdę do banku a żydzi chętnie zainwestują. Dobry żart. Żeby wygrać wybory prezydenckie, najpierw są dwie ważne rzeczy: pieniądze i media. Ważne są też "ogniwa", to znaczy mieć kilkuset ludzi w Polsce jako tzw. "rycerzy zakonu..." W Polsce nigdy nie wygra prawica ani też lewica, tylko tacy skoczkowie z dupy żaby ropuchy; tylko tacy mają szansę przekabacenia narodów w byłej Polsce. Pozdrawiam - Zygmunt Jan Prusiński, 23.03.2010 r.
~Autor Z.J.P.
20-03-2010 / 00:00
Witaj Waleczny Klaudiuszu ! Tyle co mogłem od siebie, przekazałem do wszystkich kogo mam na Poczcie... Jest już założona Twoja "ODEZWA ŻEBRAKA" na mojej autorskiej Stronie "Biały Blues Poezji" jako Korespondent Wojenny w Salonie 24. Takowoż przekazałem na gościnnej Stronie "Zaprasza net" u redaktora Artura Łobody. Ze względu że mnie "wykruszono" z AFER PRAWA - nie wiem o co chodzi Zdzisławowi Raczkowskiemu, (5 lat tam pisałem i współpracowałem z AP), to puściłem pod poszczególne artykuły na AP w komentarzach. Drogi Klaudiuszu, chyba wybiorę się do Gdańska i porozmawiamy o Polsce... Oddany Sprawie - Zygmunt Jan Prusiński Ustka. 20 Marca 2010 r. Ps. Pozdrowienia dla Rafała Kobylańskiego ! Ps. Kwotę od siebie będę wysyłał zawsze po minionym miesiącu. Mam taką drobną wpłatę w banku, jako Młody Rencista !
~Autor Z.J.P.
19-03-2010 / 00:00
APEL !___ Bardzo Ważna Sprawa dla Polaków !___ Otrzymałem List od Klaudiusza Wesołego. Przekazujcie jego treść listu dalej. Jest to pierwsza oficjalna Telewizja Internetowa dla Narodu Polskiego. Nawet przekazujcie po 2 złote - jest nas Polaków w Polsce 30 milionów i 15 milionów poza krajem. - Czy możemy, my, Polacy mieć swoją telewizję ? Pomagajmy Swoim a nie Okupantom Polski !!! Zygmunt Jan Prusiński 19 Marca 2010 r. Ps. Bardzo chętnie podejmę się Społecznej Pracy Twórczej i założę w Naszej Narodowej Telewizji dział pt. KULTURA to pierwsze Słowo ! O tym w tej chwili nie wiedzą redaktorzy TVG-9, dopiero pisząc ten Apel, wpadłem na ten pomysł... _____*****_____ Moja niezależna telewizja internetowa--- www.tvg9.cba.pl_____________ staje się forum przekazywania i wymiany niezależnej myśli. Na razie jest niszowa i raczej prymitywna, ale uważam, że warto ją rozwijać. W tym celu mógłbym składać aplikacje o granty lub szukać możnego sponsora. Wolę jednak żebrać. Jałmużnę na TVG-9 można przesłać na moje konto z dopiskiem "TVG-9" Klaudiusz Wesolek - LUKAS BANK nr rachunku 35 1940 1076 4765 1829 0000 0000 swift code LUBWPLPR Bóg Zapłać___ ...Klaudiusz Wesołek żebrak www.tvg9.cba.pl
~Autor Z.J.P.
19-03-2010 / 00:00
Panie Piotrze, dziękuję za odpowiedź. Powiem Panu że nie wiem o którego "Jarka" chodzi. Jeśli będzie Pan cierpliwy, to na Internecie są dwa opublikowane moje artykuły mówiące o "inteligencji" w Polsce. Wręcz zapytuję, czy ona, ta inteligencja w ogóle jest...? Panie Piotrze, ja jestem w poezji z tej linii prostej: Norwid - Herbert, a politycznie z linii prostej po Romanie Dmowskim, i jakoś do tej pory nie ma drugiego DMOWSKIEGO. Dziadek Józef Piłsudski kumplował się ze wszystkimi - no prawie. Wódz Narodowy ROMAN DMOWSKI był niepowtarzalny, i zawsze na sercu (dźwigał) ten zagubiony do dziś Naród Polski. Panie Piotrze, ja wiem że Wojna Domowa czeka Polskę, i to w najbliższych latach. Jeśli człowiekowi pracy zostaje 22 procent ze swoich ciężko zarobionych pieniędzy na (swoje przyjemności), chodzi tylko o przeżycie, bo 78 procent zabierają Okupanci złodzieje za podatki i świadczenia, a emeryci i renciści to już w ogólne ogólnie dziurawe kalosze, to Wojna Domowa będzie ! I ja pośród innych szlachetnych Polaków - Wojowników stanę na Barykadzie na pewno !!! Pozdrawiam Pana i Wszystkich Polaków na Świecie - Zygmunt Jan Prusiński: (narodowy poeta i niezależny publicysta), 19 Marca 2010 r.
~Autor Z.J.P.
19-03-2010 / 00:00
Adam (ale nie M.)_________Witam ! A gdyby "Adaś" podarował mi tę książkę, to co by się stało ? Tym bardziej że powiedziałem mu, iż param się pisaniem. Pamiętam kiedy pierwszy raz już na początku mojej emigracji, pojechałem z Obozu dla Uchodźców z Traiskirchen do Wiednia, połazić sobie po metropolii Straussa i Falco. Z "Stadtparku" nie daleko było na ulicę "Rennweg", zatem doszedłem do polskiego kościółka, jest w owalnym kształcie pośród czterech ulic. Zadzwoniłem do księży. Wyszedł ks. Edward Lipiec (proboszczem był wówczas ks. Jerzy Walkusz). Miał dla mnie czas ks. E. Lipiec. W pewnym momencie zapytał się, co robię zawodowo, odpowiedziałem bez namysłu: Piszę książki. Wnet przeprosił i prawie pobiegł na górę. Po chwili przynosi mi małą walizkę a w niej zapełniona walizka książkami. Nie tylko religijnymi co z gatunku literatury faktu, polonijne wydania z Londynu, Paryża, Nowego Jorku, Berlina, Wiednia. Cała moja emigracja polityczna była jakowo przywiązana do tego prezentu. Ta walizka z książkami to była moim wiernym symbolem. Po kilku latach ks. Edward Lipiec został proboszczem w Linzu - wspaniały ksiądz a przede wszystkim jako człowiek ! A ta małpa "Adaś" Szechter, wróg Polaków ujadał jak dziki człowiek - nie jak zwierz, bo przy nim zwierz to dobro... Zaproponowałbym by utworzyć taką Aleję Zasłużonych jako dla złych ludzi publicznych i tam stawiać pomniki ze steropianu, z napisem: Tu możesz sikać ! ...Pozdrawiam Moich Czytelników Afery Prawa - Zygmunt Jan Prusiński, 19 Marca 2010 r.