Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
26 października 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA USA HURAGAN KATRINA

MEKSYK – POLSKA – USA
POMOC  i  OKUPACJA - OBCE  WOJSKO  WKRACZA  DO  USA?

Na cały świat rozchodziły się dramatyczne wiadomości na temat huraganu pod nazwa „Katrina”, jaki wszedł od Zatoki Meksykańskiej na Nowy Orlean i sąsiadujące miejscowość.

Na pierwszym miejscu podkreślam tragedie ludzi, których los tak straszliwie dotknął. Tragedia ofiar furii natury podobna jest do przejść i skutków wyrządzonych przez jakąś bitwę z II Wojny Światowej.

Straty materialne, rodzinnych gniazd, powinny poruszyć sumienia „wielkich”, aby zrozumieli, co to znaczą nie tylko szkody, jakie czasem wyrządza natura, lecz kataklizmy, jakie prowokuje człowiek człowiekowi, w postaci wojen, zachłanności materialnej, wszelkich afer oraz korupcji, jak nieuczciwości, wraz z kradzieżą dóbr swoich bliĽnich. Huragan, jaki nawiedził St. Zjednoczone odkrył, że i tam żyją miliony ludzi w skrajnej biedzie, że uczciwość też i tam staje pod znakiem zapytania, że politycy nie zawsze myślą i pracują na rzecz swoich rodaków.

Te zniszczenia, co widzimy nie są wyjątkowe, ponieważ huragany i trzęsienia ziemi nawiedzają tez i inne kraje, a ponieważ „nie są ważne”, to o nich dużo się nie pisze. Kraje położone w basenie morza Karaibskiego, co roku są dewastowane przez huragany i kto, oraz co o tym więcej się wie? Czyżby straty i wartości żyć ludzkich i domostw miały w różnych cenach, w zależności od miejsca kataklizmu, czy tez wojny???

To cośmy widzieli, daje dużo do myślenia, i równocześnie przychodzą na myśl różne wnioski, związane z narodami dobrze mi znanymi, jak Meksyk, Polska i St. Zjednoczone.

Zacznę od tego najbliższego geograficznie kraju, jakim jest ziemia Azteków.

MEKSYK

Jest to kraj sąsiadujący ze St. Zjednoczonymi granica długości 3 tys. km. W tej chwili Meksyk posiada prawie ze 105 milionów mieszkańców i zalicza się ten kraj, jako „kraj trzeciego świata”.

Dlaczego „trzeciego” ? - to tylko ludzie określający, do jakiego „świata”, taki czy inny świat ma należeć, pewno tylko oni sami wiedzą. Zapewne do tego „trzeciego” świata został zaliczony z powodu ciemnej skóry dużej części mieszkańców, oraz biedy, którą można zauważyć w różnych miejscach tego kraju.

Miano „trzeciego świata”, chyba Meksyk zawdzięcza ten zaszczyt, że przynajmniej kilka razy na rok, jest odwiedzany przez liczne huragany, tak z Zatoki Meksykańskiej, jak i Pacyfiku, wyrządzając poważne szkody.

 Wojsko meksykańskie, Meksykański Czerwony Krzyż, Katolicki Kościół Meksykański, rząd i inne instytucje do tego powołane, są szkolone właśnie w niesieniu pomocy w wypadkach żywiołowych katastrof, które dość często nawiedzają terytorium Meksyku. Pomimo tego, pomoc ta, nie potrzebuje mieć rozkazów prezydenckich, lub „z góry”, aby wejść do akcji, lecz natychmiast i automatycznie, jaszcze w czasie huraganów zajmują „pozycje wyjściowe” i jak automaty wchodzą do akcji, jakby „za przyciśnięciem jednego guzika”. Naturalnie w zależności od warunków terenowych, pomoc ta nie dochodzi wszędzie w sposób natychmiastowy. Do oddalonych miejsc dotrze w ciągu najwyżej do 12 godzin, lub dużo wcześniej. Do bardzo oddalonych górzystych rejonów, bez dobrych dróg lub szos, przychodzi do najwyżej w ciągu około 24 godzin.

Dzielnice i rejony, uderzone przez huragany, powodzie i trzęsienia ziemi otrzymywały pomoc od wyżej wymienionych instytucji, jak i solidarnego społeczeństwa meksykańskiego, które za każdym razem współpracuje tak pieniężnie, jak i w naturze...

Meksyk nie ma armii wyszkolonej do wojny "zaczepnej" na inne nacje, lecz do własnej obrony, a w szczególności i zasadniczo na pomoc ludności w nieszczęściach, jakie przynoszą krajowi klęski żywiołowe jak huragany, powodzie i trzęsienia ziemi.

Do tych akcji są rzucane wojska lądowe, lotnicze i morskie, w zależności od rozmiarów kataklizmu i miejsca.

Sprzęt, jakim Meksyk dysponuje nie jest sprzętem kraju „pierwszego świata”, śmigłowce są produkcji rosyjskiej, bo są tańsze, marynarka ma swoja flotę przestarzałą, a wojsko nie ma takiego uzbrojenia, jakie się widzi w Iraku... Nie mniej jest efektywne w swoich działaniach przy ratowaniu żyć ludzkich i dóbr materialnych.

Meksyk nie wysłał swego wojska do Iraku, choć było wiele poważnych nacisków, aby choćby symbolicznie wysłał jakąś jednostkę w ramach „koalicji”.

W chwili jak zostały pokazane przez media szkody wyrządzone przez „Katrina”, kompletny paraliż działań pomocy, Meksyk ofiarował swoja asystencje, pomoc, oraz doświadczenie, wysłaniem wojska, marynarki, lotnictwa i cywilnej pomocy Stanom Zjednoczonym. Pomoc ta została przyjęta i obecni wojsko meksykańskie znajduje się na terytorium USA, przychodząc z pomocą poszkodowanej ludności St. Zjednoczonych.

Meksyk, kraj „trzeciego świata”, przychodzi z efektywna pomocą St. Zjednoczonym, krajowi z „pierwszego świata”, nie w działaniach wojennych, lecz w działaniach humanitarnej ludzkiej pomocy bliĽnim dotkniętym furią natury... Czyżby w Polsce inaczej się widziało służbę dla dobra ludzkości?

To powyższe bynajmniej nie znaczy, że Kraj Azteków jest idealny pod każdym względem. Tutaj tez są ułomności w systemie administracji Państwem, lecz z drugiej strony pomoc i sposób jej prowadzenie jest powyżej przyjętej normy państwa „pierwszego świata”. Nie znaczy to, ze sfinansowanie pomocy i odbudowy jest na takim poziomie jak np. w USA, gdzie fundusze są olbrzymie, czego Meksykowi jest brak...

Wojsko Meksykańskie jest przyjmowane w St. Zjednoczonych z radością, serdecznością i prawdziwą przyjaĽnią na ulicach miast gdzie są zakwaterowani.

Czy nie lepiej byłoby, aby Wojsko Polskie w taki sam sposób było witane na kontynencie amerykańskim, aniżeli z wrogimi spojrzeniami i życzeniami przez ludność w Iraku, gdzie nie mamy prawa ani upoważnienia, tym mniej wytłumaczenia pobytu w Iraku? Czyż nie lepiej jest nieść ludzka pomoc, aniżeli pomagać w okupowaniu innego kraju???

POLSKA

Polska, kraj zdewastowany przez sprzymierzonych sąsiadów z zachodu i wschodu, nawiedzany od czasu do czasu powodziami, Naród miłujący pokój, zmuszany był do wojen. Dzisiaj w obliczu spustoszenia, jakie wywołał huragan „Katrina” w St. Zjednoczonych, stanął z pomocą w ramach swoich możliwości. Są podobne możliwości dla Polski w niesieniu pomocy, jakie daje Meksyk, to jest PRZERZUCENIE Wojska Polskiego Z Iraku do St. Zjednoczonych. Taki krok byłby z korzyścią dla wszystkich. Ludność St. Zjednoczonych otrzymałaby większą pomoc aniżeli otrzymuje. Polska nie narażałaby zupełnie niepotrzebnie życia swoich żołnierzy, a przy tym akcja humanitarna przynosi więcej zaszczytu i zadowolenia, aniżeli akcja okupacyjna kraju, który Polsce nic nie zrobił. Rząd RP musi NATYCHMIAST wycofać Wojsko Polskie i przerzucić je tak jak to zrobił Meksyk, do St. Zjednoczonych, przychodząc z wydatna pomocą ludziom, którym własne władze nie są w stanie udzielić pełnej pomocy..

Przypominam sobie, jak to w czasie wojny, Niemcy wysiedlali ludność polska z rejonów Polski, „przyłączonych do Rzeszy”, zostawiając ją w polach, tak zwanej „Generalnej Guberni” bez żadnego zabezpieczenia. Były to tysięczne i tysięczne rzesze ludzi wyrzuconych dosłownie „na bruk”. Społeczeństwo Polskie gremialnie przyszło z NATYCHMIASTOWA pomocą przyjmując u siebie wysiedlone rodziny. My w Warszawie mieliśmy takie dwie rodziny, jedna z Łodzi, a druga z Piotrkowa. Po Powstaniu w 1944 roku podobna akcja była rozwinięta wobec Warszawiaków. Trzeba zaznaczyć, ze były to akcje społeczeństwa okupowanego Kraju, przez niemieckiego wroga. Społeczeństwo bez środków materialnych i pomimo tego nikt się nie został na bruku, lub w jakichś improwizowanych schroniskach. Wszyscy znaleĽli przyjazny dach nad głową...

W latach międzywojennych Polska przyjęła tysiące ludzi z Rosji sowieckiej, tez dając im dach nad głową, jak i prace.

Zagranica II Korpus utrzymywał polska ludność cywilną, jak i szkolnictwo, ze swoich własnych żołnierskich środków materialnych. Wojsko Polskie wszędzie było przyjmowane przez ludność miejscowa z radością i serdecznością, dziękując za wyzwolenie z pod niemieckiego terroru..

STANY ZJEDNOCZONE
 - 2003Na tym miejscu musze zaznaczyć i podkreślić, że tak jak każdy Polak mam wiele sentymentu przyjaĽni, dobrej woli i jak najlepszych życzeń dla St. Zjednoczonych i to, co teraz się tam wydarzyło bardzo mnie zaskoczyło i zabolało!
Nie mniej, pozytywna krytyka i doświadczenia zabezpieczają, aby niedomagania teraĽniejszości nie zostały powtórzone w przyszłości.

USA, Kraj „pierwszego świata!” Najbogatszy Kraj świata. Kraj gdzie „bieda jest nieznana”! Stany Zjednoczone, Policjant świata, zabezpieczający prządek i pokój na całym globie ziemskim. Kraj gdzie wszystko jest przewidziane i wszystko zabezpieczone, przynajmniej przez „ubezpieczenia” od wszelkich wypadków, pożarów powodzi i wszelkim innym kataklizmom. USA, kraj gdzie nie ma dyskryminacji. Państwo, które reaguje natychmiastowa na wszelkie zagrożenia, czy potrzeby. St. Zjednoczone, kraj gdzie dla wszystkich jest praca i nie ma biedy i ubogich... Tak obraz był przedstawiany przez propagandę i przez samych członków społeczeństwa St. Zjednoczonych, tak w samym kraju jak i zagranica.

Przyszedł huragan „Katrina”, który odsłonił prawdziwe oblicze Stanów Zjednoczonych.

Rząd w pełni bezradny i zdezorganizowany, Wojsko, Czerwony Krzyż i inne instytucje zupełnie niewyszkolone, bezradne i nieprzygotowane do stawiania czoła zaistniałym potrzebom.

Dopiero po pełnych trzech dniach zaczyna przebłyskiwać jakaś nieśmiała oznaka pewnego zainteresowania się poszkodowanym przez huragan. Ewakuacja odbywa się w sposób zdezorganizowany, chaotyczny i bez żadnego programu.

Prowizoryczne „Schroniska” dla ewakuowanych prawie bez żadnych instalacji higienicznych i zamknięte jakby ludzie tam przebywający byli więĽniami, nie daje żadnego wizerunku, że te miejsca znajdują się w kraju „pierwszego świata”.

Postawa tamtejszego społeczeństwa nie była zbyt budująca. Nie zauważyło się ogólnej solidarności narodowej z ludĽmi poszkodowanymi, przy tym akty wandalizmu, rozprężenia i niesamowite grabieży, zaistniały w tym „pierwszym świecie,” jakich nawet w czasie wojny nie było miejsca. Policja i wojsko, bezradne strzelające do byle, kogo, przedstawiła się smutnie, jako organ niezdyscyplinowany, tchórzliwy i bojący się nawet własnego cienia.

Tak wychwalana tolerancja rasowa, w ogóle nie zdała egzaminu, po prostu martwa litera w prawie.

W ogóle to, co cały świat zobaczył, przeszło wszystkie ludzkie wyobrażenia o St. Zjednoczonych, jako kraju „pierwszego świata”, państwa cywilizowanego i kulturalnego...

Zachowanie się władz i ludności było, co najmniej z „dziesiątego świata”, co i własna prasa i krytyki USA w pełni potwierdzają.

W latach trzydziestych, w Polsce, na lekcji geografii uczono nas, ze Nowy Orlean jest zbudowany w części poniżej poziomu morza, co jest bardzo niebezpieczne o ile nie ma sprawnych tam.

To w Polsce, już w latach trzydziestych, nam dzieciakom szkoły powszechnej o tym mówiono. Jak to jest możliwe, aby w tak rozwiniętym, nowoczesnym kraju, jakim są St. Zjednoczone, władze państwowe, stanowe, miejskie i inżynierowie, nie potrafili zbudować odpowiednich tam, co potrafił zrobić maleńki kraik, jakim jest Holandia?. Zapewne bardziej zależało przeznaczyć budżet na iracka awanturę, aniżeli zabezpieczyć swoja ludność od katastrofy huraganowej i powodzi.

Punkty widzenia, jakie panują w USA, że trzeba robić wszystko tak, aby wytrzymywało „na ostrzu noża”, kalkulacje i przewidywania oparte na niepewnych statystykach, ze tylko do takiego, czy innego stopnia może przyjść zagrożenie, jest bardzo mylnym sposobem myślenia, tak na polu inżynierii, polityki, wychowania, ekonomii, studiów, czy nawet stosunków międzyludzkich.

Tamy, jakie zostały zrobione w Nowym Orleanie, jak się okazuje były bardzo Ľle wykalkulowanie. To jest pierwszy wniosek. Następny fakt, że na tych terenach w żadnym wypadku nie należało niczego budować, co narażało mieszkańców na wielkie niebezpieczeństwa. Wszak mówiło, się, Nowy Orlean nie wytrzyma potężniejszego huraganu. Wiec dlaczego nic się nie zrobiło, aby uchronić to miasto od zatopienia. Po prostu inżynierowie nie byli inżynierami, choć na pewno chełpili się tymi tytułami.

Co grało główną role, to są pieniądze przy sprzedawaniu niepewnych gruntów i budowanie „domków” z dykty, i papieru, co było widoczne po śladach, jakie pozostawiły po sobie te „domostwa”. Widzieliśmy jak gorzej niż domki z kart, „prawdziwe” doki zostały zmiecione z powierzchni ziemi!

Kiedy w końcu ludzie w USA zrozumieją, ze lepiej jest budować drożej, na podstawie żelbetonu i cegieł, aniżeli domki z drzewa, dykty i papieru. Dodatkowym tego wynikiem jest zanik lasów, co prowokuje zmiany klimatyczne, które właśnie obracają się przeciwko tym wszystkim „mędrcom” obecnej ekonomii i hołdownictwie „złotego cielca”.

Miejmy nadzieję, że St. Zjednoczone w końcu zrozumieją, że nie są żadnym „pierwszym światem”, lecz tym samym światem, jakim jest Polska, Meksyk czy jakieś inne państwo w Afryce... Nie mniej odbudowa będzie przeprowadzona szybciej aniżeli gdzie indziej, a to z powodu dyspozycji ogromnymi środkami ekonomicznymi, czego innym jest brak...

Kto by przypuszczał, że potężnemu państwu, jakim są St. Zjednoczone, który okupuje inne słabe kraje, teraz właśnie słabe kraje musza przyjść z pomocą, włącznie do wysłania swoich wojsk na terytorium USA. Dlaczego? Bo brakuje wojska St. Zjednoczonym, a to z powodu, że swoje własne siły zbrojne mają za granicą okupując niesłusznie i przeciw woli tamtejszych ludów odlegle kraje.!  

INŻ..  JERZY  SKORYNA
e-mail jesko44@hotmail.com    strona: www.polskiinternet.com/skoryna
   

Oglądamy niepublikowane zdjęcia z Nowego Orleanu po przejściu huraganu: 
ewakuacja, terror, kradzież, rozpacz... krokodyl pożerający zwłoki... tak wygląda pierwszy kraj świata? 

Zapraszamy wszystkich sędziów, prokuratorów, adwokatów, polityków i resztę urzędniczego "badziewia" zamieszanego we wszelkie oszustwa do ogólnopolskiej "czarnej listy Raczkowskiego"... 
miłego towarzystwa wzajemnej  adoracji ...

www.aferyprawa.com - Niezależne Wydawnictwo Internetowe "AFERY - KORUPCJA - BEZPRAWIE" Ogólnopolskiego Ruchu Praw Obywatelskich 
i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-)  ZDZISŁAW RACZKOWSKI.
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądĽ dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.