Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
22 września 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 18-11-2012

KONSPIRACJA ZIMNEJ WOJNY - najlepszym sposobem na kontrolowanie opozycji jest bycie jej przywódcą - Anonim  

Jest absolutnie niemożliwym pisanie o Konspiracji Zimnej Wojny jeśli nie zmienimy naszej dotychczasowej metody widzenia i oceniania historycznych wydarzeń. Musimy się wreszcie nauczyć krytycznego czytania z książek historii i wyciągania naszych własnych i niezależnych wniosków.

Dla ilustracji jak to jest istotne (a raczej jak łatwo jesteśmy okłamywani nawet co do raczej błahych faktów) posłużę się następującym przykładem: Proszę mi powiedzieć, z własnej znajomości historii, kto był wyższy (i na ile wyższy): Napoleon czy Josef Stalin? Odpowiedz znajdziecie w Przypisach #1 i #2.

A wiec znajomość dwóch powszechnie dostępnych danych pozwoliła nam wyciągnąć własne wnioski i uwolniła od wieloletniej wiary w czyste kłamstwo. Komu zależało byśmy wierzyli w to kłamstwo? Dlaczego? Co by ludzie odpowiedzialni za utrzymywanie nas w niewiedzy zrobili gdyby nasza wiara w jakieś kłamstwo przynosiła im ogromne korzyści............??? Pomyślmy!.....  

UWAGA!

Ludzie, którzy odważają się pisać na tematy “politycznie delikatne” stają się szybko ofiarami nagonki. Są nazywani “teoretykami konspiracyjnymi”, “czubkami” itd., itp. Nagonka trwa aż osoba pisząca, niezależnie od wartości prezentowanego materiału, staje się w oczach publiczności widziana jako wywrotowiec lub wariat. Źródła problemu należy szukać w naszej słabości – jak już wyżej wspomniałem: wreszcie musimy zacząć sami wyciągać niezależne wnioski i nie pozwolić innym (Media?) mówić nam jak powinniśmy Myślec. Ktoś stworzył listę tricków używanych do zniszczenia ludzi takich jak ja. Ta wspaniała praca jest dostępna tylko po angielsku: http://www.proparanoid.net/truth.htm#25r

Aby utrudnić oczernianie mnie oparłem moją pracę wyłącznie na tzw. “oficjalnych” źródłach informacji. Wszystkie przypisy i cytaty (jest ich wiele!) pochodzą z tych źródeł. W większości przypadków użyłem www.Wikipedia.com  ze względu, że jest dostępna wszędzie, dla każdego i w wielu językach. Nie opuszcza mnie myśl: “Ile interesujących (i ważnych) detali już zniknęło z tych oficjalnych źródeł przez działalność ludzi, którzy je kontrolują?....”.
Z drugiej strony to przerażające, że jednak byłem w stanie napisać mój esej na podstawie jeszcze istniejących, ale z pewnością już “wybielonych” informacji. Sam ten fakt pokazuje jak ogromne przestępstwo było (i jest) popełniane na nas i jakimi głupcami jesteśmy nie widząc tego. Być może zasługujemy na takie traktowanie....  

Ludzie kontrolujący dopływ informacji do naszych mózgów stali sie (z powodu łatwości z jaką to robią) tak pewni siebie, że teraz już jest wprost wymagane, aby każda informacja dotarła do nas “przetrawiona”, z komentarzem mówiącym nam co powinniśmy o tym myśleć. Ja to odbieram jako obelgę – a Wy? 
Większość ludzi jest tak głupia, że nawet tego nie zauważa!!! Żyjemy pod totalna kontrola informacji i jest coraz trudniej “odfiltrowac” ważne fakty z nawału “informacyjnego gnoju”, którym codziennie jesteśmy pasieni. 
Celem mojego eseju nie jest tylko edukowanie ludzi co do Zimnej Wojny ale też pokazanie im jak samemu się reedukować. Robie to na przykładzie Zimnej Wojny bo wierze, że ten temat powinni wszyscy zrozumieć jak najszybciej – od tego może zależeć nasze przeżycie.  

UWAGA (znowu!):

Jeśli myślisz, że wszystkie wydarzenia w historii miały miejsce tak jak napisano w książkach i gazetach, to ….jesteś szczęśliwym człowiekiem bez problemów! Gratuluje! Czytanie dalej będzie tylko marnowaniem czasu. Wszystko poniżej jest bardzo dziwne i skomplikowane. Zrobisz lepiej wracając do telewizora (czy gry komputerowej), który właśnie zostawiłeś......i nie zapomnij tego piwka z lodówki!

Zimna Wojna miała poważny wpływ na nasze życie. Może nie tak bardzo na Twoje (jeśli masz 20 lat) jak na rodziców i dziadków. Co to właściwie było? Cały świat był podzielony na dwie grupy: Blok Komunistyczny (z sojusznikami) był przeciwnikiem Bloku Zachodniego (NATO) i jego sojuszników. Nie można było być krajem neutralnym – jeśli relacje z jednym blokiem ochładzały się to natychmiast kraj zbliżał się do drugiej strony. Fascynujące! 
Oba bloki nienawidziły się powodując nieskończone napięcie, konflikty militarne i wyścig zbrojeń. Sytuacja była nie do rozwiązania i wyglądało, że tak będzie w nieskończoność. Blok wschodni grał role “bandyty” a kraje Zachodu “policjanta” (“broniły demokracji i wolności”). Śmieszne ale brzmi jak scenariusz do hollywoodzkiego filmu. 
Przykre tylko, że to była nasza rzeczywistość, która zgładziła dziesiątki milionów niewinnych ludzi i zmarnowała życie setkom milionów. Ma ciągle dominujący wpływ na Twoje życie dzisiaj tylko Ty jeszcze tego nie wiesz.

Zimna Wojna była następstwem stworzenia Związku Radzieckiego, a ten powstał w wyniku REWOLUCJI. Aktualnie były trzy rewolucje. Poznając historyczne szczegóły pozwoli nam zrozumieć jak się ta cała konspiracja zaczęła.

Kontrolerzy Informacji” wykreowali w naszej wyobraźni następujący obraz Rewolucji Październikowej: “zorganizowane powstanie masy prostych ludzi zaskakuje cały świat będąc w stanie militarnie pokonać siły rządowe i stworzyć funkcjonujący (i nowy) system rządzenia”. 
Po pierwsze prawda jest taka, że my, normalni ludzie, wychodzimy na ulice tylko aby protestować przeciwko czemuś nowemu (nowe podatki, zły prezydent) - czyli jesteśmy w tym momencie bardzo konserwatywni (= jesteśmy przeciwko jakimkolwiek zmianom!). Czy nie brzmi to jak antyteza rewolucji?....Oczywiście czasami nasze protesty powodują zmiany strukturalne rządu, ale te zmiany są dokonywane przez elitę kraju a nie ludzi z ulicy. Rewolucja Lutowa 1917 jest tego dokładnym przykładem.  

Zacznijmy od początku. W 1905 ogólne niezadowolenie z sytuacji ekonomicznej kraju doprowadziło do konfliktu. Feudalny system Carskiej Rosji nie radził sobie z rzeczywistością XX Wieku. Rozruchy uliczne i bunty wojskowe zmusiły Cara do stworzenia przynajmniej pozorów demokracji (Przypis #10).
Zmiany były raczej kosmetyczne i nietrwale. Trudne czasy Pierwszej Wojny Światowej spowodowały nowe rozruchy. Cytat z angielskojęzycznej Wikipedii wyjaśnia co się stało: “Wyraznie widać ta rewolucja wybuchła spontanicznie, bez jakiegokolwiek przywództwa czy planowania. Rosja od dłuższego czasu cierpiała z powodu wielu ekonomicznych i socjalnych problemów, które zakumulowały się podczas I Wojny Światowej. Buntujący się żołnierze lokalnego garnizonu dołączyli na ulicach do ludności protestującej z powodu braku chleba i strajkujących robotników. Narastająca dezercja, podczas gdy wojska lojalne carowi były daleko na froncie, spowodowała kompletna anarchie, a ta w konsekwencji rewolucje, której rząd carski nie przetrzymał.”

Ten cytat wyjaśnia świetnie jak my, ludzie, zachowujemy sie w podobnych sytuacjach. Rozruchy na ulicach spowodowały, że elita kraju praktycznie zmusiła Cara do abdykacji. Chcieli wprowadzić zachodni typ demokracji – jedyne rozwiązanie w tej sytuacji. Car zrozumiał i abdykował - zaczęła się nowa era w historii Rosji. 
Gdyby konspiracja, o której pisze nie istniała, problemy Rosji skończyłyby się w tym momencie. Nasi “Kontrolerzy Informacji” chcą abyśmy wierzyli, że Rewolucja Październikowa była naturalna kontynuacja Rewolucji Lutowej. Bzdura! 
Rewolucja Lutowa spowodowała potrzebne zmiany i niezadowolenie ludności zniknęło. Problem jest, że konspiratorzy w tym momencie przystąpili do akcji. Nowy, świeżo wybrany rząd, popularnie znany jako Rząd Kiereńskiego (od nazwiska swego ostatniego premiera), był łatwym łupem do spenetrowania i do pokonania. 

Kim byli ci konspiratorzy? 
Pamiętajmy, że ludzie należący do jakiejkolwiek konspiracji musza sie dobrze znać przedtem zanim konspiracja powstanie – logiczne, nieprawdaż? Czasami są oni członkami tej samej rodziny (typowe dla włoskiej mafii), czasami sąsiadami, przyjaciółmi, kolegami z pracy czy z wojska, a nawet członkami tej samej drużyny sportowej lub jakiegoś klubu zainteresowań. Znane są przypadki gdy kluby są zakładane tylko i wyłącznie jako “przykrywka” dla konspiracji. 
Proszę teraz przeczytać Przypis #7. Czy coś zwróciło Wasza uwagę? To “cos” nigdy nie trafiło do naszych książek od historii! Proszę teraz przeczytać Przypisy #8, #9 i #34. W przypisie #12 znajduje się następujący cytat: “Wspolczesnie ocena Rewolucji Październikowej jako typowy zamach stanu dokonany bez poparcia ludności została zaproponowana przez historyka Richarda Pipesa”.

A wiec kiedy zepchnąć na bok wszystkie “bajki” okazuje sie, ze Rewolucja Październikowa wcale nie była owocem walki zdesperowanych biednych Rosjan, tylko zwyczajnym “przekrętem”! Pan Kiereński spełnił powierzona mu role, wyjechał z kraju i żył długo i szczęśliwie. Nigdy nie włączył się w walkę przeciwko Leninowi i komunistom, nie zrobił absolutnie nic co by było godne rosyjskiego patrioty (jeśli takim był...). Osiadł w U.S.A. i stal się “specjalista od spraw rosyjskich” na Uniwersytecie Stanford. Prawdziwi rosyjscy patrioci znali prawdę i nigdy Kiereńskiemu nie przebaczyli. Gdy zmarł w 1970 Rosyjski Kościół Prawosławny w U.S.A odmówił pochowku i Prawosławny Kościół Serbski zrobił to samo. W desperacji rodzina wzięła zwłoki do Anglii gdzie także dostano odmowę. Ostatecznie został pochowany na zwykłym cmentarzu komunalnym. Oczywiście “Kontrolerzy Informacji” chcą zminimalizować znaczenie tej “afery pochówkowej” - Wikipedia twierdzi, że kościół odmówił ponieważ Kiereński był Masonem. Jakie szybkie “wytlumaczenie” nam maluczkim co powinniśmy myśleć o tym incydencie! Chwileczkę, chwileczkę – czy Stowarzyszenie Masońskie nie jest rodzajem klubu......?  

Zastanówmy się DLACZEGO właśnie Rosja została wybrana do tego “socjologicznego eksperymentu”. Feudalizm i komunizm mają jedną wspólną cechę – potrzebują do swojej egzystencji bardzo posłusznych obywateli. Wszelkie niezależne myślenie populacji kraju byłoby śmiercią ustroju. Rosja w tym okresie, tak jak Chiny i Indie, była krajem ludności chłopskiej (83% populacji) ciągle żyjącej w systemie feudalnym. Chłopi rosyjscy byli traktowani jak niewolnicy (prawie jak zwierzęta) i (co jest typowe dla ludzkiej psychologii) przyzwyczajeni do tej sytuacji uważali to za normalne. Oczywiście – nie mieli żadnego porównania! Rosja właśnie zaczęła wkraczać w fere industrialnej modernizacji a co za tym idzie demokratyzacji. Budowano nowoczesne fabryki, linie kolejowe i było już tylko sprawa czasu kiedy społeczeństwo zacznie się emancypować. Konspiratorzy rozumieli, że to jest ostatni moment aby ich plan miał szanse powodzenia. Musieli wskoczyć i objąć kontrole nad tymi “wytresowanymi do posłuszeństwa” masami zanim te masy staną się za sprytne żeby ślepo słuchać. Kościół Prawosławny, wzmacniacz wiary w cara i jego feudalny system będzie wymieniony na komunistyczna doktrynę. Kult cara (jako wszechmogącego władcy) będzie zastąpiony kultem Lenina, Stalina, itd....
Krotko mówiąc biedny naród rosyjski nic nie skorzystał z tej “rewolucji” - niewolnicy pozostali niewolnikami tylko właściciel się zmienił!  

Konspiratorzy byli tak podekscytowani łatwym sukcesem w Rosji, że odważyli się na próbę “oswobodzenia proletariatu” w Polsce, Niemczech i na Węgrzech. We wszystkich przypadkach byli szybko pokonani. Proletariat tych krajów był wystarczająco wyemancypowany i wyedukowany aby rozpoznać niebezpieczeństwo – ludność aktualnie dołączyła do armii i pomogła przepędzić Sowietów. Wracając do Przypisu #3. Wgłębiając się w historyczne źródła z tego okresu zrozumiemy, że Jakob Schiff był tylko jednym z wielu bankierów wspierających finansowo te “rewolucje”. Na co tak naprawdę rewolucja potrzebuje pieniędzy? Zachowały się dowody wysyłki pieniędzy do Rosji ale nie ma żadnych informacji o zakupie broni. Kiereński, przez woj “taktyczny błąd” dał komunistom wystarczająco broni za darmo! 
Wiec na co jeszcze potrzebne były te ogromne sumy? Na ludzi? Na najemników? Na przekupstwo członków rządu Kiereńskiego? Jakby na to nie patrzył – kryminalny “przekręt” wielkiego kalibru a nie żadna rewolucja.  

Jeden z najlepszych przykładów jak odbywało się “smarowanie aby się rewolucja posuwała” ciągle istnieje (dzięki Bogu!) na kartach “oficjalnej” historii. Jest to życie i kariera Pana Alexandra Parwusa. To jest fenomenalne! Pan Parwus był wysokiej rangi agentem wywiadu, uznanym przez wielu za geniusza. Do dziś nie wiemy dla kogo on pracował! Jeśli naprawdę istniały dwie strony w konfliktach, w których on maczał palce – z pewnością straciłby szybko życie za zdradę jednej ze stron. Ale nie – żył długo i szczęśliwie, tak jak Kierenski! Do śmierci żył w wysokim standarcie mieszkając w 32-pokojowej willi na Berlińskiej Pawiej Wyspie (Przypis #13). To wszystko bez znanego źródła dochodów. Wikipedia sugeruje, że willa była “prezentem” od rządu niemieckiego. Za co??? Nie jest to podejrzane, że dokładnie kiedy on żył utrzymywany przez rząd Niemiec (kapitalistyczny rząd = śmiertelny wróg Sowietów) jego dwaj synowie byli znanymi sowieckimi dyplomatami? Co za “zbieg okoliczności”!!!

Wiec co dokładnie robił Pan Parwus w swej karierze? Był swoistym “Swiętym Mikołajem” (a także doradca) dla ruchów komunistycznych w Rosji i w Niemczech plus dla rewolucjonistów tureckich. Nikt nie wie skąd te ogromne sumy pieniędzy się brały. Oskarżając Niemców (tak jak to robi Wikipedia), bez żadnych dowodów a nawet logicznego podparcia, jest nieodpowiedzialna głupota.

Wmawiana nam od lat teoria, że rząd niemiecki udzielił wsparcia rosyjskim rewolucjonistom ponieważ w ten sposób chciał zakończyć konflikt na froncie wschodnim, jest bezsensowna. Nie było żadnej gwarancji na to. Nie było też gwarancji, że jeśli komuniści odniosą sukces i Związek Radziecki powstanie to nie będzie próbował wywołać podobnej rewolucji w Niemczech – aktualnie tak się stało! Nie ośmieszajmy więc siebie samych posądzając wywiad niemiecki o bycie taka bandą idiotów – na pewno nie byli. Ogromne sumy pieniędzy w worku “Swiętego Mikołaja – Parwusa”, jego bezkarność i nieograniczone wpływy miały inne źródło. Kolejnym dobrym przykładem jego działalności jest pobyt w Turcji. 
Cytat z Wikipedi:  
“ Wkrótce potem Parwus przeprowadził się do Istambułu w Turcji, gdzie przebywał pięc lat. Otworzył firmę handlu uzbrojeniem i świetnie zarobił podczas wojen bałkańskich. Stał się finansowym i politycznym doradcą dla “Young Turks” ( wtrącenie tłumaczącego: Bardzo ważny fakt! Proszę samodzielnie dowiedzieć się kim byli “Young Turks”) W 1912 stał się wydawca gazety “Turk Yurdu” - oficjalnego ramienia propagandowego “Young Turks”. Był bliskim współpracownikiem rządowego triumwiratu znanego w Turcji jako “Trzech Paszów” (Enver, Talat i Cemal) oraz ministra finansów Djavida Beya. Triumwirat Trzech Paszów jest odpowiedzialny za zaplanowanie i przeprowadzenie pierwszego masowego ludobójstwa współczesnej historii – rzezi Armeńskiej. Firma handlowa Parwusa zajmowała się dostawami żywności dla armii tureckiej; także był Parwus partnerem handlowym koncernów Krupp, Vickers Ltd. i słynnego handlarza broni Basila Zaharova. Współpraca Parwusa z koncernem Vickersa podczas I Wojny Światowej może być podstawa teorii, że Pan Parwus był także agentem brytyjskim”.

Aha.....nie tylko agent niemiecki ale i brytyjski w tym samym momencie! Zróbmy to prościej: był on agentem pracującym dla tych, którzy ciągle robią fortuny na naszym cierpieniu – konspiratorów! Spójrzmy prawdzie w oczy – dla niego nie istniały nigdy dwie strony w żadnym konflikcie!

Wracamy do Rosji. 
Utrzymywanie światopoglądu większości społeczeństwa na poziomie średniowiecza było niezbędne dla istnienia komunizmu ale.…..wszystko ma swoja cenę. Feudalni parobcy nie są w stanie brać aktywnego udziału w postępie gospodarczym – to było dokładnie przyczyna upadku systemu carskiego! Rezultatem “więcej bata a mniej chleba” były tylko miliony martwych ciał (Przypis #28). Kreatorzy nowego systemu zrozumieli, że muszą znaleźć sposób ciągłego ekonomicznego wspierania tego największego obozu koncentracyjnego świata i musi to być robione w tajemnicy. Dlaczego w tajemnicy? Komunistyczna doktryna głosi “smierc kapitalistom”, przez co Związek Radziecki został szybko odizolowany od reszty świata. Na przykład U.S.A. uznało rząd radziecki dopiero w 1930 roku. Nasi konspiratorzy wspierali i rozwijali ekonomie Związek Radziecki wyłącznie przy pomocy prywatnych inwestycji. Wszystko było robione bez rozgłosu i na gigantyczna skalę. W przypadku gdy ktoś zauważył co się dzieje i zaczął zadawać pytania odpowiedz była jedna: “To jest prywatna inwestycja i to nasza sprawa co robimy”. Z definicji “inwestycja” jest lokowana tam gdzie jest prawdopodobieństwo profitu i (co najmniej) pewność zwrotu sumy zainwestowanej. Sowieci od początku byli największymi wrogami kapitalizmu, prywatnych przedsiębiorstw i inwestycji. Jak to się stało, że największe, najbogatsze prywatne przedsiębiorstwa świata włożyły trudne do wyobrażenia sumy w inwestycje gdzie szanse profitu czy nawet zwrotu były zerowe? Czy był to umyślny “bląd” czy jak my w Polsce mówimy “w co inne było grane”? Tak czy siak – po raz pierwszy w historii urodził się orwelianski “perpetual enemy” i zaczął rosnąc w sile....  

Człowiekiem, który stal się symbolem cichego wspierania Sowietów był Armand Hammer (Przypis #21). Przez cale swoje życie był on kanałem wsparcia (i utrzymania przy życiu) Związku Radzieckiego. Tak jak w przypadku Aleksandra Parwusa – nikt dokładnie nie wie dla kogo ten facet pracował. Od początku swej kariery był on na czarnej liście F.B.I. jako prawdopodobny sowiecki szpieg. Przy końcu szycia przyznał się do bycia “sympatykiem komunizmu”. Jednocześnie był jednym z najbardziej konserwatywnych, prawicowych Republikanów – nawet był oskarżony o nielegalne wspieranie Prezydenta Nixona! Czy widzimy tutaj jakiś paradoks? Tylko jeśli nasze wiadomości o świecie przyszły z książek historii i TV. Dokładnie jak Parwus – ten człowiek był ponad “konfliktem” Zimnej Wojny. On był jednym z konspiratorów.  

Było powszechnie znane (i salto się źródłem wielu dowcipów), ze z wyjątkiem części sprzętu wojskowego wszystko wyprodukowane w Związku Radzieckim było dokładna kopia produktu z zachodu. Nie chce marnować czasu i wyliczać – wszystko znaczy WSZYSTKO. Pomyślmy analitycznie na ten temat:

1)    Czy produkty sowieckie były identyczne bo powstały w zakładach zbudowanych dla Sowietów przez oryginalnych producentów?

2)    Czy Sowieci po prostu kradli wzory i patenty na wszystko? Jeśli tak, DLACZEGO nigdy nie było sprawy sądowej przeciwko nim? Kolejny dowód cichego wsparcia dla tego gigantycznego lagru?

Myślę osobiście, że to była mieszanka obu. Proszę czytać prace Profesora Anthony C. Sutton gdzie możną poznać wiele interesujących detali (Przypis #14).  

Zdarzały się przypadki, że ktoś nieznający prawdziwej sytuacji próbował uciec z Sowieckiego Bloku aby dołączyć się do drugiej strony i uczestniczyć w walce przeciwko komunizmowi, ale.......nigdy nie było dwóch stron! Ci ludzie (głównie członkowie KGB i innych służb specjalnych plus wojskowi z krajów Bloku Wschodniego) byli szybko likwidowani w skoordynowanej akcji “obu stron”. Bardzo mało zostało napisane o ludziach, którym się udało – nauczeni doświadczeniem “wyparowali” i nawet dzisiaj boją się otworzyć usta. Jedyny dobrze opisany przypadek tego typu pochodzi z Kanady i sięga wstecz do 1945 roku. Pan Igor Guzenko wkroczył do komendy Kanadyjskiej Policji niosąc pełną teczkę wypełnioną dokumentami, kodami i materiałami do odszyfrowywania. Jaka wartość przedstawiało to co przyniósł? 
Oto cytat z Wikipedi:
Dokumenty dostarczone przez Guzenke umożliwiły aresztowanie 39 osób z czego 18 skazano za szpiegostwo. Był pomiędzy nimi Fred Rose, jedyny komunista – członek Kanadyjskiego Parlamentu; Sam Carr, organizator pracujący dla komunistów oraz naukowiec Raymond Boyer. Królewska Komisja Dochodzeniowa pod przewodnictwem sędziów Roberta Tascherau i Roya Kellocka zajęła się analiza dostarczonych materiałów i rozpracowywaniem radzieckiej siatki szpiegowskiej. Także ostrzeżono U.S.A. ,Wielką Brytanią i innych aliantów o bardzo prawdopodobnej sowieckiej penetracji ich krajów ponieważ materiały wykradzione przez Guzenke na to wskazywały. Uważa się powszechnie (detale są ciągle okryte tajemnica państwową – komentarz tłumaczącego), że Guzenko przyczynił się w decydującym stopniu do schwytania i osadzenia Klausa Fuchsa, niemieckiego fizyka żyjącego w Wielkiej Brytanii, który wykradał tajemnice broni nuklearnych dla Związku Radzieckiego. Fuchs swego czasu pracował w Chalk Rivers Laboratories – od wczesnych lat 1940 kanadyjski ośrodek badań jądrowych. Prawdopodobnym też jest, że Guzenko pomógł w dochodzeniu przeciwko Juliuszowi i Ethel Rosenberg – był przecież jedynym dostępnym sowieckim szyfrantem. To samo dotyczy projektu “Venona” gdzie złamano radzieckie szyfry i przez to odkryto słynną siatkę szpiegowską: Donald Maclean, Guy Burgess, Kim Philby, Anthony Blunt and John Caircross – znanych jako “Cambridge Five”, oraz Alana Nunn May”.

Guzenko miał kupe szczęścia. Jego losy zostały szybko przesądzone przez uczciwych członków kanadyjskiego rządu zanim konspiratorzy mieli czas zareagować. W języku angielskim mówimy: “nie da się oddzwonić dzwonu”. To uratowało życie Igora i jego rodziny. Pozwolę sobie jeszcze raz zacytować Wikipedie:

“Robertson powiedział Premierowi, że Guzenko myśli o samobójstwie ale Pan King był nieprzejednany twierdząc, że jego rząd nie będzie reagował nawet jeśli Sowieci schwytają Guzenke. Robertson zignorował życzenie Premiera i podpisał przyznanie azylu Guzence i jego rodzinie na bazie faktu, że ich życie było w niebezpieczeństwie” (Przypis #41)

Wyraźnie z czasem Guzenko zrozumiał całą grę i swoją pozycje w niej. Nie tak jak plejady późniejszych “ważnych uciekinierów” - kompletnie przepadł bez wieści. Rozumiał, że nie może dać konspiratorom szansy aby KGB znalazło go i wszyscy uznali, że wpadka była jego własną nieostrożnością. Guzenko stworzył szachowa sytuacje, gdzie znalezienie go przez KGB było możliwe tylko i wyłącznie przy kooperacji z wywiadem kanadyjskim. Do jakiego stopnia był ukryty – pokazuje historia jego grobu. Zmarł w 1982, jego żona w 2001. Grób otrzymał pierwszy raz tablice z jego nazwiskiem w 2002 – 10 lat po “upadku” komunizmu! Wcześniej wspomniane plejady “ważnych uciekinierów” powinniśmy uznać za dezinformacyjne przedstawienie. Wszyscy dostarczali niewiele ważnych detali ale zawsze utrzymywali (i utrzymują) status gwiazd: wywiady w TV, konferencje, prelekcje itp. Swoim zachowaniem ci zawodowi oficerowie wywiadu sugerują, że się absolutnie nie obawiają śmierci ponieważ....hmm... pomyślmy....tak naprawdę nikt nie chce ich zabić....?  

Konspiratorzy czasami nie zwrócili na czas wystarczająco uwagi na potencjalnych uciekinierów mniejszego kalibru i ci wykorzystali swoja szanse. Te przypadki nie są okryte tajemnica tak jak powyższe więc możemy poznać mechanizmy działania naszych konspiratorów.  

W 1970 roku marynarz Simonas Kudirka wyskoczył z radzieckiego statku u wybrzeży Massachusetts i poprosił o azyl polityczny (Przypis #3). Ponieważ był prawdziwym uciekinierem, oczywiście został odepchnięty z powrotem w ręce swoich “właścicieli”. Departament Stanu (odpowiedzialny za sprawy azylantów) zignorował prośbę Kudirki i zostawił jego los w rękach wojskowych (ochrony wybrzeża). Sam ten akt był przestępstwem, ale to dopiero początek. Wtedy, przełożeni nakazali kapitanowi statku ochrony wybrzeża aby wpuścił sowieckich funkcjonariuszy i pozwolił im zabrać Kudirke silą. W czasach Stalina było to równe wyrokowi śmierci – zdarzyło się to wielu radzieckim marynarzom w latach 1940-tych w San Francisco i okolicach. Kudirka miał “szczescie” - został tylko zesłany na Syberie! Prawdziwym szczęściem było to, że miał kuzynów w U.S.A. Gdy oni się dowiedzieli co się stało, zaczęli “rozrabia”. Nasi konspiratorzy musieli szybko coś zrobić i zatuszować całą sprawę zanim ludzie zrozumieją prawdę. Znaleziono “kozla ofiarnego” w postaci kapitana statku ochrony wybrzeża i.......sprowadzono szybko Kudirke z Syberii prosto do U.S.A.! 
Pora na logiczne myślenie: Jeśli Związek Radziecki był autentycznym wrogiem U.S.A., czy ugiął by się pod jakakolwiek presją Amerykanów (100% objaw słabości) zamiast zrobić odwrotnie - pokazać siłę i trzymać Kudirke na Syberii przez długie lata po to aby odstraszyć potencjalnych uciekinierów w przyszłości?  

Następna sprawa jest polskiego artysty Andrzeja Sudy. Wyjechał do U.S.A. w 1985 szukając normalnego życia i miejsca dla rozwoju kariery. Ciekawostka: był on jednym z założycieli PAASu – Stowarzyszenia Artystów Polskich w Ameryce (http://smiechowska.wordpress.com/2010/08/25/stowarzyszenie-artystow-polskich-w-ameryce-paas/). 
Wkrótce potem wywiad bloku wschodniego (polski?...chyba...) zaaranżował dziewczynę dla niego (spotkali sie “przypadkowo”). Ona była agentka a on był jej tymczasowa zasłoną – później miał być zlikwidowany (Przypis #27). Kiedy sie zorientował w swojej sytuacji poszedł do F.B.I (i wielu innych agencji) przedstawiając plik dowodów nie do podważenia. No i co się stało? To on stal sie wrogiem Ameryki! Jego “dziewczyna” stałą się ulubienicą wielu członków amerykańskiej elity. Kiedy Departament Stanu wykrył, że ona jest szpiegiem i chciał ja deportować, Congressman Duncan Hunter, jeden z najbardziej wpływowych członków kongresu (i kandydat na prezydenta podczas ostatnich wyborów) załatwił jej zieloną kartę (Green Card) ze zmienionym numerem “A” (każda osoba wjeżdżająca do U.S.A. dostaje taki numer na całe życie – zmiana jest niemożliwa i bardzo karana) po to aby jej stara teczka “ubrudzona” dowodami szpiegostwa mogła zniknąć. Sudy kariera (i życie) były od tego momentu systematycznie niszczone przez “nieznanych sprawców”. Teraz żyje w Szwajcarii próbując odzyskać siły i stracony czas. Jest włączony na światową listę “whistleblowers”: http://wikischool.org/research/Whistleblowers.html (szukaj “American Citizens”).

Co mnie naprawdę poruszyło – jedna osoba ze sprawy Andrzeja Sudy (Stanisław Mariański, brat agentki, z którą żył Suda) zrobił dokładnie to co Kudirka i dokładnie w tym samym okresie czasu, ale jakie rożne rezultaty! Mariański był marynarzem na polskim statku i w 1969 wyskoczył prosząc o azyl polityczny. Ponieważ należał do tej “specjalnej” grupy ludzi – został zaakceptowany i traktowany jak gwiazda filmowa. Co za kontrast! Detale znajdują sie tutaj: http://www.aisjca-mft.org/suda.fotodoc/FOTODO~B.JPG

Ludzie typu Kudirki i Sudy byli czasami w stanie przeżyć i ten fakt stanowił ciągłe zagrożenie, że cała sprawa wyjdzie na jaw. Konspiratorzy wymyślili coś lepszego i 100% bezpiecznego – WYIMAGINOWANEGO WROGA! Oczywiście brzmi to śmiesznie i nieprawdopodobnie na pierwszy rzut oka, ale....po odpowiednich przygotowaniach może być osiągnięte (Przypis #15,39,40 i 47):

ETAP 1:

Pokolenie po pokoleniu jesteśmy przyzwyczajani akceptować “przetrawione” wiadomości. To czyni nas niezdolnymi do niezależnego analitycznego myślenia. Po prostu “polykamy przezuta informacyjna papkę”.

ETAP 2:

Konspiratorzy potrzebowali aktorów do grania roli wyimaginowanego wroga. Około 90% tych aktorów nawet nie wiedziało, że byli aktorami w jakimś scenariuszu. Znaleźli się w pewnej zaskakującej sytuacji (“proszę niech pan potrzyma moją torbę na chwile – musze siusiu”) i zostali zabici. Następnego dnia ich rodziny dowiedziały się z gazety czy TV przerażającej nowiny, że ich najbliżsi byli do wczoraj członkami organizacji terrorystycznej. No proszę – już mamy 90% “wrogiej armii” nawet bez wynajmowania jednego aktora! Następne być może 9% to ofiary jednej z form Kontroli Umysłu. 
Tak, wielu z Was teraz drapie się po głowie i zaczyna myśleć, że ten artykuł został jednak przez wariata napisany. Przykro mi, Przyjacielu, ale Twoje niededukowanie nie czyni mnie wariatem. Proszę teraz przeczytać Przypisy #45, #44 i #43 (w tej kolejności). Ci biedni, mentalnie zagubieni (i kontrolowani) ludzie popełniają jakieś okropne przestępstwa, giną w strzelaninie albo są aresztowani i osadzeni na długie lata. Mają oni ważną role do spełnienia – pożyczają swoje twarze (i osobowości) dla wyimaginowanego wroga żeby wróg był nie tylko “z krwi i kości” ale też “zly i nie całkiem normalny”. A na końcu mamy PRAWDZIWYCH AKTORÓW! Tymi są sami konspiratorzy. Są pokazywani od czasu do czasu przez media grając rolę przywódcy lub przynajmniej rzecznika prasowego naszego nowego “wroga”. Ponieważ są oni prawdziwymi konspiratorami – oczywiście nigdy nie są złapani. Ich przemowy, pełne nienawiści i jadu mają powodować w nas nienawiść dla tego wyimaginowanego wroga (Przypisy #16, 20 i 46). George Orwell w swojej książce “1984” nawal to “godzina nienawiści”.  

Jak konspiratorzy zrobili płynne przejście z jednego “przekretu” w drugi? Po pierwsze komunizm potrzebował “umrzeć”. Najlepiej żeby umarł z powodów naturalnych, tej choroby, która go gnębiła od urodzenia i była wszystkim znana – zwyczajnej niewydolności gospodarczej. 
Jak wszyscy wiemy był to polski ruch Solidarności, który zapoczątkował cały ten proces. Aby lepiej wyjaśnić czym ten ruch naprawdę był musze wpierw opowiedzieć Wam historie dwóch braci.  

Najlepszym sposobem na kontrolowanie opozycji jest bycie jej przywódcą”.
Wlodzimierz Ilyicz Lenin Źródło cytatu: http://www.goodreads.com/quotes/show/38974

Starszy brat Stefan Michnik dołączył do stalinowców natychmiast po “wyzwoleniu” Polski. Chciał zostać sędzia, więc został........bez skończenia prawa! W czasach Stalina znajomość prawa po to tylko aby skazywać ludzi na śmierć nie była taka bardzo istotna a Michnik był wprost specjalista w tym temacie. Nawet lubił uczestniczyć w egzekucjach! Jeśliby to robił parę lat wcześniej nosząc niemiecki mundur jego postać stałaby sie symbolem potwora. Byłby odszukany, osądzony i powieszony za swoje zbrodnie. Jeśli byłby złapany przed Procesem Norymberskim, z pewnością by siedział obok Göringa i jego kolegów. Ale on pracował dla “wlasciwej” strony......

Wiec co sie z nim stało? Od 1968 roku żyje szczęśliwie w Szwecji. Pamiętacie Kierenskiego i Parwusa? Stefan Michnik jest tego samego typu. Oburzenie polskiej ludności zmusiło polski sąd do wydania nakazu aresztowania i do wystąpienia o ekstradycje (Sierpien 2007). W dniu 18 Listopada 2010 sąd szwedzki odrzucił polski wniosek tłumacząc się przedawnieniem sprawy (Przypis #5).

Więc, słuchajcie uważnie moje dziatki – jeśli chcecie mordować ludzi dla frajdy, stać się potworami na skale światową bez obawy odpowiadania za swoje czyny – musicie dołączyć do “wlasciwej” grupy ludzi. Konspiratorzy , których staram się Wam przedstawić są tą “wlasciwą” grupa. Życzę dobrej zabawy!  

Młodszy brat Adam Michnik był jedna z dominujących postaci ruchu SOLIDARNOŚCI. Do dzisiaj jest uznawany za “szara eminencje” polskiej elity. Jeśli chcecie wiedzieć kto zajmuje się kontrolą informacji dopływających do Polaków: Adam Michnik jest założycielem i redaktorem naczelnym największej gazety w Polsce - “Gazety Wyborczej” (Przypisy #6 i #25). Przepraszam, prawie zapomniałem wspomnieć jego ojca Ozjasza Szechtera! 
Pan Szechter był przed II Wojna bardzo aktywnym działaczem komunistycznym w Polsce. W 1934 roku był osądzony i uwieziony za konspirowanie w celach wywrotowych. Był to komunistyczny spisek, wyraźnie pod auspicjami NKWD, próbujący przejąć kontrolę w kraju i przyłączyć Polskę do Związku Radzieckiego (Przypis #22). Instytut Pamięci Narodowej opublikował ten niezbity fakt. Adam Michnik pozwał tą rządową agencje do sądu argumentując, że jego ojciec nie był sowieckim agentem jak I.P.N. napisał. Sąd pozwanie oddalił bowiem Pan Szechter siedział za zdradę stanu – przestępstwo nawet wyższej kategorii. Adam Michnik nie zatrzymał się w tym momencie – wziął sprawę do sądu apelacyjnego i wygrał! I.P.N. musiał przeprosić Michników i wymazać słowo “agent” z wydanego materiału. Widzimy teraz, że nie tylko Stefan Michnik jest “specjalna” osoba ale cala rodzina.....  

Wracamy do Solidarnościowej “rewolucji” w Polsce. 
Pierwsze rozruchy miały miejsce w 1970 roku. Był to autentyczny ruch wiec został krwawo stłumiony. Wielu zginęło, głównie w Gdańsku. Prawdopodobnie w tym momencie konspiratorzy zobaczyli swoja szanse – takie antykomunistyczne powstanie, dobrze kontrolowane od zarania aby nikomu “specjalnemu” nic się nie stało, może być doskonałą przykrywką dla transformacji w nowy system. Mając to na myśli, celem reform Gierka było doprowadzenie polskiej ekonomi do jeszcze większego kryzysu za jakieś 10 lat. Polska wzięła ogromne pożyczki na zachodzie i szybko te pieniądze wydała. Na pokaz kupiono parę licencji na nowoczesna produkcje, z reszta pieniędzy.....nikt nie wie gdzie wsiąkła. Oczywiście cały plan był tak wymyślony aby się załamał. Konspiratorzy stworzyli sobie 10 letnia lukę czasu na zbudowanie fundamentów “ruchu” SOLIDARNOŚCI. 
Pierwszy powstał K.O.R. 23 września 1976 roku. Wszyscy założyciele tego komitetu byli intelektualistami (głównie konspiratorzy jak Michnik) i ani jednego robotnika. Paru prawdziwych polskich patriotów było wystarczająco naiwnych aby się dołączyć ale szybko ich “zniechęcono”. Pan Antoni Pajdak jest dobrym przykładem. Jego aktywne życie polityczne zaczęło się kiedy miał 16 lat – w 1910 roku. Spędził 10 lat szycia pomiędzy Syberia i więzieniami, stracił zonę gdy “popelnila samobójstwo” w stalinowskim wiezieniu, a córka (aresztowana 3 dni po matce) odsiedziała 6 lat. Pan Pajdak by jednym z założycieli K.O.R.u (Przypis #23). W 1981 roku “nieznani sprawcy” pobili na ulicy tego 87 letniego człowieka i myśląc, że zabili odeszli. Szczęśliwie on przeżył. Nigdy nic złego nie salto się “wlasciwym” członkom K.O.R.u.......  

Nieco później powstał związek zawodowy SOLIDARNOŚĆ. Konspiratorzy znaleźli jednego ze swoich informatorów pasującego jako przywódca. Był on genetycznie Polakiem, wyglądał jak typowy Polak i był wystarczająco prymitywny aby grac role “swojego chłopa” co natychmiast uczyniło go popularnym (Przypis #4).  

Jest brutalna prawda o nas samych, że tylko mały procent populacji to ludzie gotowi stanąć do walki. Większość to “sheeple” (potulne baranki). Konspiratorzy wiedza to doskonale i przez kultywowanie w nas iluzji , że my wszyscy jesteśmy “urodzonymi bohaterami” - używają to dla własnych korzyści. Ponieważ nikt nie poddaje w wątpliwość dobrych wiadomości – pozostajemy na zawsze szczęśliwymi, potulnymi idiotami. 
Po co ja się wywodzę na ten temat? 
Zanim przyszła ta bezkrwawa “rewolucja” konspiratorzy potrzebowali (dla własnego bezpieczeństwa) oczyścić szeregi SOLIDARNOŚCI z tych niepożądanych walecznych typów. Wzorowy członek SOLIDARNOŚCI powinien być “baranem” - być może głośny na wiecach ale niezdolny działać samodzielnie. Konspiratorzy obawiali się (słusznie) tych robotników, którzy byli zdolni zareagować i walczyć o swoje prawa. Trzeba było ich zawczasu zlikwidować ale jak ich znaleźć w tłumie?....
Gen. Jaruzelski ogłosił stan wojenny. Armia z czołgami opanowała ulice. Dla przeciętnego Polaka ten moment był “końcem marzeń” (“barania” większość) lub hasłem do walki (bohaterska mniejszość). Jaruzelski aresztował przywódców SOLIDARNOŚCI i osadził w ośrodkach internowania (czytaj – hotelach). To dało im wymówkę dlaczego nie brali udziału w walkach na ulicach i jednocześnie pozostawali 100% bezpieczni. Walczono w wielu miejscach. Armia i ZOMO zaatakowały z brutalną siłą zabijając większość tych, którzy stawiali opór (Przypis #35). 
Dla konspiratorów wszystko poszło z planem: selekcja i eliminacja odniosła sukces - ruch SOLIDARNOŚCI zostały “wykastrowany”! Teraz SOLIDARNOŚĆ była “oczyszczona” i łatwa do kontroli. Pozostało tylko kontynuowanie eliminacji niepożądanych osób z wyższych klas społeczeństwa (Przypisy #24,26,36,37 i 38). 
Przejście do nowego sytemu odbyło się zgodnie z planem: kupę gadania i żadnej walki. Nikomu ze strony komunistów nie zleciał włos z głowy, aktualnie nawet sie wzbogacili. Jeśli dobrze sprawdzić przeszłość najbogatszych osób w “post-komunistycznych” krajach znajdziemy tylko i wyłącznie byłych komunistów, wyższych oficerów armii i wywiadu. Wcześniej, pisząc o Rewolucji Październikowej użyłem stwierdzenia “niewolnicy pozostali niewolnikami tylko właściciel się zmienił”. 
Tym razem właściciel się nie zmienił!
Zilustruje to jednym dobrym przykładem z Polski – w 1991 krążyły o tym dowcipy. W czasach komunizmu każde większe miasto miało dwa wystawne budynki: budynek rady miejskiej i Dom Partii. Podczas “upadku” komunizmu PZPR przestala istnieć a wszystkie Domy Partii stały sie bankami. Krążył po Polsce dowcip, że te budynki nie zmieniły wyglądu i ludzie w środku też. Co myślicie salto się ze wspaniałym budynkiem KC PZPR? Tak, zgadliście – stal sie budynkiem Giełdy Papierów Wartościowych! (Przypis #42)  

Gdy cała operacja była zakończona przyszedł czas aby “barany” wybaczyły poprzedniemu reżymowi. Wszystkie sprawy dotyczące przestępstw dokonanych przez komunistów były otwarte (po to, żeby “sprawiedliwosci stało się zadość”) i …..nic nowego! Okropna sprawa mordercy Michnika przyniosła trochę postępu po to tylko aby być zablokowana przez Szwedzki oddział konspiratorów. Adam Michnik ze swoją propagandowa machina “Gazety Wyborczej” zaczął kampanie wybielania Gen. Jaruzelskiego i wszystkich innych morderców (Przypis #25). Polskie tajne służby, tak doświadczone w torturowaniu i mordowaniu własnych obywateli, nie straciły zatrudnienia. Obecnie te same kryminały w tych samych ośrodkach torturują niewinnych ludzi w imieniu “Wojny z Terrorem” (Przypisy #17, 18,19). 
Zaryzykuje stwierdzenie: ten fakt nie irytuje zbytnio Adama Michnika.....  

Jak zakończyć ten esej? Jest łatwo podsumowywać gdy historyczne wydarzenie doszło do swego końca, ale nasza “Konspiracja Zimnej Wojny” dalej żyje, tylko przeszła metamorfozę. W Ameryce mówią “Same shit - different day”, najbliższe w polskim byłoby pewnie nasze: “To samo g...o tylko inny papierek”.  

Kto tak naprawdę jest winny tego co sie dzieje? Ty i ja – my normalni ludzie jesteśmy winni i płacimy za to drogo! Tyle mądrości jest zawarte w poniższym cytacie:

“Swiat jest bardzo niebezpiecznym miejscem do życia – nie z powodu złych ludzi ale z powodu, że reszta populacji nic na ten temat nie robi”
Albert Einstein  

Anonim  

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska
aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.