Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
16 czerwca 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 31-03-2011

Jak pozwać do sądu sędziego za błędy w pracy jego ?

Dolary przeciw orzechom stawiam, że każdy komu źle wykonano usługę, czy to mechanik samochodowy, murarz lub hydraulik ,gdyby nie dawało się tego naprawić pozwałby go do sądu.

   W końcu przecież sędzia nie jest wysłannikiem Boga, nie jest aniołem sprawiedliwości a jednym z nas wyszkolonym za nasze pieniądze zatrudnionym i opłacanym z naszych podatków i ma działać w naszym interesie, dla naszego wspólnego dobra.

   Sędziowie  to jedyna grupa zawodowa, która w Konstytucji zagwarantowane ma uposażenie i warunki pracy odpowiadające godności urzędu.

  Co prawda za przewinienia służbowe, w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawnych i uchybienia godności urzędu, sędzia odpowiada dyscyplinarnie. 

Karami dyscyplinarnymi są:

  • upomnienie,
  • nagana,
  • usunięcie z zajmowanej funkcji,
  • przeniesienie na inne miejsce służbowe,
  • złożenie sędziego z urzędu.

Ale czy słyszał ktoś o takich przypadkach , jeśli "podpadka" nie miała podłoża politycznego. Skryci dzielnie za swoim immunitetem  sędziowie są w zasadzie "untachable".

   Sztandarowym przykładem jest :  "Pan sędzia Sadowski aktywnie walczył o to, żeby nie odpowiadać za spowodowanie wypadku". Odwoływał się od wyroku sądu dyscyplinarnego, który uchylił mu Immunitet. Został skazany dopiero po 11 latach, w 2007 roku; wcześniej wielokrotnie odwoływał się od wyroku i zasłaniał się immunitetem ."Sadowski nie odpowiedział za wypadek, gdyż chronił go immunitet sędziowski, który pomimo dwukrotnych wniosków prokuratury nie został przez sąd uchylony." Zresztą 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, to też kpina ze sprawiedliwości.

  Zresztą powstała kiedyś czarna lista prominentów sprawiedliwości na której pan minister był dopiero nr4. www.czarnalista.com/

  Nasi nie są światowym wyjątkiem bo wszędzie sędziowie sa jak "święte krowy" . To sędzia jednoosobowo potrafi uchylić ustawę parlamentu powołanego w końcu przez cały Naród. A sędziego powołuje tylko Prezydent.

   Ludzie którzy szukają sprawiedliwości po krzywdach sprawiedliwości. Co mają powiedzieć ci, co zostali po źle poprowadzonym procesie skazani na karę śmierci  a po latach pojawiły sie dowody (choćby w wyniku badań DNA) ich niewinności, ale wyrok już wykonano.

  Ja można odnieść sie do wyczynów jakich dokonują panowie  i panie w sprawach takich jak: Wyszkowski kontra Wałęsa  czy choćby Giertych kontra Kaczyński . Zresztą każdy czytający może szybciej wymieniać podobne przypadki niż ja jestem w stanie je zapisywać.

  Adwokaci też radzą , jak czytałem, zainteresować przypadkami niesprawiedliwości, zaniedbań czy manipulacji sędziów, media. Ale w polskim przypadku taki pomysł jest jeszcze bardzie śmieszny niż sam zamiar ukarania ślepej na prawdę Temidy.

  Pozostaje tylko mieć nadzieję ,że Bóg postąpi z nimi tak napisano w Księdze Wyjścia:

  "Nie będziesz rozgłaszał fałszywych wieści i nie dołożysz ręki, ażeby z ludźmi niesprawiedliwymi świadczyć na korzyść bezprawia. Nie łącz się z wielkim tłumem, aby zło wyrządzić. A zeznając w sądzie, nie stawaj po stronie tłumu, aby przechylić wyrok. A także w procesie nie miej względów dla bogatych.
 
Nie pozwolisz wydać przewrotnego wyroku na ubogiego, który się zwraca do ciebie w swym procesie.

Oddalisz sprawę kłamliwą i nie wydasz wyroku śmierci na niewinnego i sprawiedliwego, bo Ja nie uniewinnię nieprawego."

Ale póki co Pana Boga nikt nie widział a ci którzy nad sędzią ziemskim teraz stoją są i blisko i maja w ręku narzędzia  dotkliwej zemsty.

              

 PS. Motek nie służy do wybijania z głowy żadnej ze stron ,że jego sprawa zostanie rozsądzona sprawiedliwie. Zresztą w polskich sądach nie używany a i tak nazywa sie nie hammer a gavel i np. w Kongresie używa sie go podobnie jak  w Sejmie laski marszałkowskiej.

 Z ostatniej chwili.

W środę sąd apelacyjny postarał sie i dostarczył material pogładowy do mojej notki. Oto on:

"Sąd Apelacyjny zwrócił m.in. uwagę, że w trakcie pierwszego procesu część wniosków obrońców nie była uwzględniana. Rozpoznawano sprawy pod nieobecność Leppera, gdy tymczasem jego obecność w danej sytuacji była obowiązkowa. Naruszono również przepisy prawa do obrony Leppera, oddalając wnioski dowodowe oskarżonego na tzw. alibi, czyli wnioski, które "zmierzają do udowodnienia, że osoba oskarżona nie była obecna w miejscu i czasie, które wynikają z treści zarzutów". Sąd w Piotrkowie uznał, że te wnioski zmierzały do przedłużania procesu, tymczasem, zdaniem SA, tylko wyjątkowa sytuacja mogła skłonić sąd I instancji do oddalenia takiego dowodu. Takiej sytuacji na procesie w Piotrkowie nie było. Te m.in. uchybienia spowodowały, że zaszła bezwzględna przyczyna uchylenia w całości wyroku na lidera Samoobrony, a sprawę skierowano do ponownego rozpoznania.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~gość
04-04-2011 / 08:52
O korupcji w SN już było. Prowadzono nawet dochodzenie w krakowskiej prokuraturze, skutecznie udupione przez naszego "uzdrawiacza" prokuratury A. Seremeta. Odsunął przecież od prowadzenia śledztwa w tej sprawie prokuratora Węłnę. Ten były sędzia posiada wybitne kompetencje prokuratorskie na miare przestępczego krakowskiego wymiaru sprawiedliwości.
~Ryszard
03-04-2011 / 22:50
Zawiadamiam o popełnieniu przestępstwa przez sędziów Sądu Najwyższego w Warszawie w związku z bezprawnym wydaniem postanowienie z dnia 24 listopada 2010r. o sygn. akt V KK 65/10 przez SSN Henryka Gradzika, SSN Tomasza Grzegorczyka, SSN Dariusz Święckiego chroniąc asesor sądu rejonowego w Kłodzku - Elizę Skotnicką, która dokonała OSZUSTWA w uzasadnieniu wyroku, poprzez stwierdzenie,że Ryszard Wąsek przedstawił sfałszowane pismo z dnia 7.01.94 r. co było nieprawdą, a stwierdziła to prokurator Beata Piekarska – Kaleta z-ca Prokuratora Rejonowego w Świdnicy, zapoznając się wnikliwie z aktami sprawy między innymi I C 369/98 i VI K 131/07. Prokurator Beata Piekarska orzekła, że Jadwiga Skobało przedstawiła między innymi w sprawie o sygn. akt I C 369/98 dokument z dnia 7.01. 94.w Sądzie Okręgowym w Świdnicy. Wyżej wymienieni sędziowie udzielili sędzi pomocnictwa art. 18 par. 3, art. 20 k.k. w przestępstwie. Wówczas asesor Elizie Skotnickiej, która dokonała oszustwa w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 marca 2007r. o sygn. akt VI K 131/07. Również sędziowie Sądu Najwyższego winni stwierdzić nieważność wyroku z dnia 10 marca 2010r. gdyż Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 24 października 2007r. o sygn. SK 7/06, iż asesorzy nie są władni orzekać i mimo wyroku nieprawomocnego , ponieważ wyroki prawomocne wydane przez asesorów do dnia 5 maja 2009r. są zasadne, a ten był nieprawomocny i powinna być stwierdzona jego nieważność. Nadto przekroczenie uprawnień przez skład orzekający w związku przyznaniem adwokatom zapłaty od skarbu państwa za czynności w postępowaniu kasacyjnym wobec stwierdzenia ,,oddala kasację jako oczywiście bezzasadną” . Jeśli według składu orzekającego oczywiste jest, iż skarga kasacyjna jest bezzasadna to nie należy się adwokatom zapłata, a w tym przypadku skład orzekający wyłudził środki finansowe od skarbu państwa, aby zapłacić za oczywiście niezasadną skargę kasacyjną. Oczywiście także należy zauważyć, iż Sąd Najwyższy nie jest uprawniony do wskazania imiennie adwokata, który będzie reprezentował z urzędu Ryszarda Wąska przed Sądem Najwyższym,gdyż od tego jest rada adwokacka. Ryszard Wąsek stawia zarzut naruszenia art. 231 kk. przez skład orzekający w sprawie o sygn. akt V KK 65/10. Sędzia Henryk Gradzik rozpatruje skargę na siebie złożoną przez Ryszarda Wąska wbrew przepisom prawa. W wyniku złożenia następnej skargi jest brak odpowiedzi, łącznie z nie sprostowniem protokołu rozprawy z dnia 24 listopada2010r w zwiazku z wadliwym zarządeniem wydanym przez sędziego Henryka Gradzika. O braku rzetelności składu orzekającego albo celowego działania z premedytacją w celu mataczenia w rozpatrzeniu skargi kasacyjnej oraz w zarządzeniu z dnia 23 grudnia 2010r. świadczy powołanie się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie SK 7/07 co jest nie prawdą, ponieważ adwokat powoływał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie SK 7/06 z datą 24 października 2007r. do dnia dzisiejszego. Ten skład domniemuje przestępczy nie sprostował protokołu rozprawy z dnia 24 listopada 2010r. Również nie wydał uzasadnienia postanowienia z dnia 24 listopada 2010r. mimo złożenia wniosku przez Ryszarda Wąska o sporządzenie uzasadnienia w terminie. Oddalił skargę kasacyjną mimo przedawnienia rzekomego czynu karalnego, a dotyczącego art. 212 kk. Nie doręczyli Ryszardowi Wąskowi uzasadnienia postanowienia, o które wnosił wnioskiem w terminie w ciagu 7 dni od wydania postanowienia. Nie sprostowali protokołu rozprawy z dnia 24 listopada 2011 r. mimo złożenia wniosku Jest to sąd korupcyjny w składzie przedstawionym powyżej chroniący osoby orzekające, które naruszyły normy prawne, a sędziowie Sądu Najwyższego nie stoją na straży praworządności państwa polskiego w myśl Konstytucji mając na uwadze art. 45 lecz korporacji sędziowskiej. W związku z przedstawionymi faktami powyżej to SSN Henryk Gradzik jednocześnie przewodniczący V wydziału Karnego, SSN Tomasz Grzegorczyk - jednocześnie profesor doktor habilitowany, SSN Dariusz Święcki - jednocześnie doktor to domniemani przestępcy naruszający art.231 k.k, art.271 kk, art.18 i 20 kk, art. 101 par. 2 k.k oraz 457 par. 3 kpk, którzy nic nie mają wspólnego z państwem prawa zawartego w art. 2 i 7 Konstytucji R.P. Przekroczenie uprawnień przez sędziów w związku ze stwierdzeniem, iż w badaniu ambulatoryjnym można stwierdzić chorobę psychiczną wbrew orzecznictwu Sądu Najwyższego. Wnoszę o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wyżej wymienionych.
~obywatel
02-04-2011 / 11:26
czy Donek & Bronek & Grzechu otworzą ogień do protestujących 1O kwietnia? www.youtube.com/watch?v=tOnWKfT6BQI&feature=related
~Pytanko
01-04-2011 / 21:36
co Wam przychodzi na myśl, gdy słyszycie słowo "PROKURATOR"
~i Tu też Zdrojewski
01-04-2011 / 20:02
mgr Ryszard Dudek Polska, 58-316 Wałbrzych, ul. Grodzka 1, członek WIR, WRB, pełnomocnik Realizacji Demokracji. Wałbrzych 2011-03-30 European Parliament Committee on Petitions The Secretariat Rue Wiertz B-1047 Brussels oraz Pan Donald Tusk Premier RP Warszawa Petycja Obywateli UE, stowarzyszeń i organizacji społecznych z Wałbrzycha w sprawie zablokowania niegospodarności i marnotrawstwa, publicznych (krajowych) i unijnych funduszy oraz przekierowanie tych środków finansowych na restrukturyzację Wałbrzycha. My niżej podpisani członkowie stowarzyszeń, organizacji społecznych min. Realizacji Demokracji, Rodziny i Turystyki, Wałbrzyskiego Inicjatora Referendum, Wałbrzyskiego Ruchu Bezrobotnych, Aktywnej Grupy Lokatorów Mieszkań Zakładowych ZUG WAMAG SA w Wałbrzychu, a przede wszystkim Obywatele Unii Europejskiej, Ludzie Dobrej Woli, Mieszkańcy Wałbrzycha wnosimy o zablokowanie niegospodarności i marnotrawstwa krajowych i unijnych funduszy, które mają być przeznaczone na realizację następujących projektów: · Starej Kopalni w Wałbrzychu – 52,6 mln zł w tym 35,8 mln zł z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. · Remont III piętra zamku Książ w celu utworzenia centrum kongresowo-turystycznego – 17,8 mln zł w tym 9,6 mln z funduszy Unii Europejskiej. · Budowa szpitala pulmonologicznego w Wałbrzychu – 14 mln zł. · Razem daje to kwotę 84,4 mln zł. Wnosimy, aby wskazana kwota tj. 84,4 mln. zł została przekierowana na restrukturyzację Wałbrzycha a przede wszystkim na: · Dokończenie budowy obwodnic Wałbrzycha. · Odbudowę, remont i modernizację budynków i mieszkań komunalnych w Wałbrzychu. Jednocześnie w trybie dostępu do informacji publicznej domagamy się podania nazwisk osób, które w październiku 1990 roku podpisały porozumienie, oznaczające likwidację wałbrzyskich kopalń węgla kamiennego. W takim samym trybie domagamy się podania nazwisk osób, które podjęły decyzję o zniszczeniu szybu Kopernik. Realizacji tego ostatniego postulatu oczekujemy od premiera polskiego rządu Pana Donalda Tuska, który nadto powinien skierować sprawę rażącej niegospodarności do zbadania przez organa ścigania. Uzasadnienie Projekt Stara Kopalnia budzi w Wałbrzychu liczne kontrowersje i min. mieszkańcy Wałbrzycha wypowiadają się na ten temat na forum internetowym Gazety.pl, do którego podajemy link: forum.gazeta.pl/forum/w,168,122061375,,Stara_Kopalnia_8211_pomnik_gl target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/w,168,122061375,,Stara_Kopalnia_8211_pomnik_gl Przedmiotowy projekt od samego początku nie spełniał żadnych warunków do tego, aby można było mówić o racjonalnym wykorzystywaniu środków. O realizację tego projektu zabiegli miejscowi działacze partyjni Platformy Obywatelskiej w tym posłanka PO Pani Katarzyna Izabela Mrzygłocka, która ściągnęła do Wałbrzycha Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Pana Bogdana Zdrojewskiego. Minister Zdrojewski odmówił realizacji projektu pod nazwą Stara Kopalnia, który w tym czasie miał spełniać głównie funkcję muzeum, oraz z tego względu, że budowle pokopalniane były zdewastowane i posadowione są na terenie, gdzie występuje silne oddziaływanie tzw. szkód górniczych. Racjonalna decyzja o odmowie realizacji projektu, nie zniechęciła wym. działaczy PO, którzy szukali innej możliwości, aby zrealizować przede wszystkim zamierzenie zdobycia środków finansowych z Unii Europejskiej. Faktyczna sytuacja wym. obiektów uległa jeszcze pogorszeniu, ale zastosowano tu odpowiednie działania PR i projekt Stara Kopalnia został Parkiem Wielokulturowym, który oprócz funkcji muzealnej przewiduje utworzenie klubu muzycznego, centrum ceramiki unikatowej i siedziby dla zespołu pieśni i tańca. Tym razem kolejna „gospodarska” wizyta, która zakończyła się przyjęciem w zamku Książ oznaczała zwrot sytuacji i przyznanie dużej sumy ze środków UE na realizację fikcyjnego i mało prawdopodobnego w realizacji projektu. Wnosimy o zablokowanie wskazanych środków na realizację projektu Stara Kopalnia, ponieważ jest to projekt nierealny, niemożliwy do zrealizowania i podjęcie jego realizacji będzie oznaczać wyrzucenie tych pieniędzy w przysłowiowe błoto, natomiast można te środki wykorzystać na inny cel, który tutaj wskazujemy. Za realizacją zgłaszanego przez nas postulatu przemawiają niżej przedstawione fakty oraz załączone do petycji dowody tj. filmy: · Budowle objęte projektem pn. Stara Kopalnia są w większości w katastrofalnym stanie technicznym albowiem ich dewastacja trwa od ponad 20 lat. Jak to faktycznie wygląda, można przekonać się oglądając załączony film pt. „Stara Kopalnia” – załącznik nr 1.Wym. film dostępny jest również w serwisie You Tube: www.youtube.com/watch?v=1Dgdc8P___4" target="_blank">www.youtube.com/watch?v=1Dgdc8P___4 „Czyste żywe złomowisko” to jest cytat redaktora Lecha Przychodzkiego, który w pełni oddaje to, co tam jeszcze pozostało. Ruina grożąca w każdej chwili zawaleniem lub inną katastrofą i ten opis również tu pasuje. · Brak dokumentacji technicznej, a w szczególności ekspertyz, czy na tym terenie można prowadzić jakąkolwiek inwestycję oraz brak faktycznego kosztorysu wym. projektu z uwzględnieniem podstawowego pytania, czy ta inwestycja jest ekonomicznie opłacalna? · Projekt Stara Kopalnia realizowany będzie na terenie objętym występowaniem szkód górniczych, które w znacznym stopniu przyczyniły się do dewastacji znajdujących się tam budowli. Ze względów bezpieczeństwa w pobliżu wym. obiektu jeszcze do niedawana obowiązywał zakaz ruchu turystycznego wydany przez inspektora nadzoru budowlanego. Teraz okazuje się, że teren, gdzie występują i faktycznie są szkody górnicze będzie miejscem, gdzie będą organizowane imprezy masowe a wcześniej na teren wjadą ciężkie maszyny budowlane i rzekomo nic złego się nie wydarzy. Względy bezpieczeństwa i rozsądek przeczą takiemu stanowisku, które nie uwzględnia oczywistych faktów i w przypadku potwierdzenia naszej tezy i wystąpienia jakiegoś wypadku lub nawet katastrofy obiekt zostanie bezwzględnie zamknięty natomiast zainwestowane środki przepadną. · Dewastacja obiektu, szkody górnicze, brak dokumentacji to nie wszystkie słabe punkty tego projektu, ponieważ wręcz fikcyjnym okazuje się także kadra zarządzająca tym projektem. Dyrektorem Parku Wielokulturowego jest Pan Kazimierz Szewczyk, który nie daje żadnej gwarancji powodzenia tego projektu i aby oszczędzić zbędnej krytyki jego osoby to przedstawiamy wywiad z nim, który mówi sam za siebie – załącznik nr 2. Link do strony internetowej: www.viddler.com/explore/tvwalbrzych2/videos/131/" target="_blank">www.viddler.com/explore/tvwalbrzych2/videos/131/ · Drugim managerem tego projektu a zarazem pełnomocnikiem Prezydenta Miasta Wałbrzycha został Pan Roman Szełemej, lekarz, specjalista kardiolog, miejscowy prominentny działacz Platformy Obywatelskiej. Pan Szełemej wsławił się min. tym, że wykorzystał zajmowane stanowisko tj. zastępcy dyrektora szpitala i 23 listopada 2010 r. wysłał do mieszkańców list agitacyjny, w którym bezpodstawnie chciał skompromitować drugiego lekarza, czym naruszył zasady etyki lekarskiej i działał w interesie prywatnym dla uzyskania mandatu radnej dla swojej żony – Wałbrzyszanie jednoznacznie ocenili ten list, jako paszkwil. Wym. osoby nie mają żadnych kwalifikacji ani uprawnień do prowadzenia tak dużego i poważnego projektu, zwłaszcza, że chodzi tu o tereny pokopalniane, natomiast ich zatrudnienie wskazuje tylko na to, że pieniądze w tym środki unijne zostaną zmarnowane lub zostaną wykorzystane do realizacji innych celów tj. zarobkowych dla firm i przedsiębiorstw związanych z PO, co zresztą pokazują przykłady inwestycji realizowanych na terenie Wałbrzycha. Wnosimy o skontaktowanie się w tej sprawie ze Stowarzyszeniem Gmin Górniczych w Unii Europejskiej. · Poważne wątpliwości budzi również tryb podejmowania decyzji w sprawie projektu Stara Kopalnia. Tutaj przypominamy, że na początku minister Zdrojewski odmówił finansowania tej inwestycji ze względu na znaczny stopień zrujnowania wym., budowli, szkody górnicze itd. Sytuacja faktyczna nie zmieniła się, ale zmienił się kontekst i PR oraz „gospodarskie” przyjęcie na salonach w zamku Książ, gdzie zapadła decyzja pozytywna, którą oparto tylko na podstawie oszacowania kosztów, ponieważ faktyczne projekty i kosztorysy dopiero są opracowywane, natomiast dalej pomija się wykonanie ekspertyz w zakresie szkód górniczych, które jeżeli byłyby wykonane to realizacja projektu zostałaby wykluczona i ekonomicznie nieuzasadniona. · Na koniec warto podnieść argument, który zgłaszają Wałbrzyszanie, którzy nie wyrażają zgody na marnowanie, trwonienie publicznych pieniędzy, które są potrzebne dla Wałbrzycha na wskazane w tej petycji inwestycje, które są absolutnie niezbędne i priorytetowe. Kolejny projekt z wykorzystaniem funduszy z Unii Europejskiej, który oburza Wałbrzyszan to remont III piętra zamku Książ w celu utworzenia tam centrum kongresowo-turystycznego. Oburzające dla Wałbrzyszan jest to, że angażowane są tam publiczne w tym unijne środki na inwestycję, która docelowo będzie przekazana prywatnemu dzierżawcy. Skandaliczne jest to, że gmina Wałbrzych przeznaczyła drastycznie niskie środki, które są konieczne do prowadzenia remontów walących się zasobów komunalnych gminy natomiast angażuje środki bez ograniczeń na inwestycje de facto prywatne. Aby obraz tej „farsy” był pełny to należy podać tu informacje, że wszystkie te wym. zadania gmina Wałbrzych realizuje przy pomocy bieżących kredytów, co wkrótce przesądzi o tym, że gmina Wałbrzych znajdzie się w sytuacji zapaści finansowej. Gmina Wałbrzych nie posiada udziału własnego na realizacje tego i pozostałych przedsięwzięć a zamierza na ten cel wziąć kredyt i kolejny raz zadłużyć mieszkańców miasta Wałbrzycha. Gmina Wałbrzych jest w chwili obecnej tak zadłużona, że może stać się nie wypłacalna i to niebawem. Podpisani niżej mieszkańcy Wałbrzycha protestują i wnoszą o zablokowanie tych środków, ponieważ taka inwestycja tj. centrum kongresowo-turystyczne może i powinno być realizowane ze środków inwestora prywatnego. Oburzenie mieszkańców Wałbrzycha byłoby jeszcze większe, gdyby mieli wiedzę, że na remont kominków, sufitów, ścian, na nagłośnienie, czy na system tłumaczeń symultanicznych albo na sprzęt multimedialny do zamku są pieniądze, natomiast na remonty cieknących dachów budynków komunalnych nie ma i na taki remont trzeba czekać nieraz wiele lat, a okres oczekiwania z roku na rok zostaje oddalony na kolejny bliżej nieokreślony termin. Warto też wspomnieć, że nieprzestrzegane są prawa rodzin wielodzietnych, osób niepełnosprawnych do posiadania dachu nad głową, którzy mieszkają w warunkach uwłaczających godności i bezpieczeństwu człowieka i tylko po to, aby zapewnić spełnienie bardzo drogich zachcianek grupy funkcjonariuszy publicznych, ich rodzin i znajomych, którzy z racji pełnienia funkcji zarabiają ogromne pieniądze kosztem Skarbu Państwa, majątku gminy i mieszkańców miasta Wałbrzycha. Prezydent Piotr Kruczkowski i Gmina Wałbrzych dobrowolnie nie chcą naprawić szkody, które ponieśli lokatorzy mieszkań zakładowych ZUG WAMG oddanych dwukrotnie do dwóch różnych podmiotów gospodarczych o nazwie Wałbrzyskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego sp. z o.o., która stanowi własność prywatną kilku osób pod pozorem i szyldem Fundacji Wałbrzych 2000. Oficjalny brak środków nie jest przeszkodą dla kolejnej inwestycji, którą oferują Wałbrzyszanom działacze partyjni PO. Budowa szpitala pulmonologicznego w Wałbrzychu jest przykładem takiej inwestycji, gdzie w służbie zdrowia praktycznie tnie się środki na wszystko, nawet lekarze specjaliści i przychodnie specjalistyczne pozostają bez podpisanych kontraktów z NFZ i pacjenci sami muszą finansować swoje leczenie, natomiast, jeżeli o środki zabiega prominentny działacz PO to środki znajdują się mimo braku uzasadnienia na ich wydatkowanie. Budowa szpitala pulmonologicznego jest tu dobrym przykładem, gdzie 14 mln złotych zostanie wydane na wskazany cel, który tak uzasadnia sam wnioskodawca tj. wcześniej wym. lekarz specjalista kardiolog Pan Roman Szełemej cyt. „dla kilku jeszcze żyjących górników”. Przy tej okazji warto podać wszystkie funkcje, które pełni wym. lekarz, mianowicie jest on: zastępcą dyrektora ds. medycznych szpitala im. dra Sokołowskiego w Wałbrzychu, gdzie pełni również funkcję ordynatora oddziału kardiologicznego, trzecia funkcja to pełnomocnik zarządu województwa dolnośląskiego ds. polityki zdrowotnej, czwarta funkcja to pełnomocnik prezydenta miasta Wałbrzycha ds. projektu Stara Kopalnia i piąta funkcja to prywatna praktyka lekarska w przychodni Medic. W Wałbrzychu takie zjawisko nazywane jest „Człowiek Orkiestra”. Rzeczywiście jest to kolejny skandal, ponieważ oznacza to, że decyzje o wydatkowaniu środków podejmowane są nie według potrzeb, ale zapadają według kryterium, kto jest wnioskodawcą. Na uwagę zasługuje fakt, że Pani Ewa Kopacz Minister Zdrowia także była gościem na salonach w zamku Książ, a to oznacza, że również ten projekt może liczyć na pozytywne rozpatrzenie. Wałbrzyszanie mają na ten temat zupełnie inne zdanie i swoje zastrzeżenia opisują na forum internetowym Gazety.pl w wątku „Patologie w szpitalu Szełemeja”: Link do wym. strony: forum.gazeta.pl/forum/w,168,107603607,,Patologie_w_Szpitalu_Szelemej target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/w,168,107603607,,Patologie_w_Szpitalu_Szelemej Reasumując ten wątek, na pewno jest tak, że obecnie w Wałbrzychu Szpital Pulmonologiczny nie jest pierwszą potrzebą, natomiast w związku z zapowiadaną prywatyzacją szpitala taka decyzja jest tym bardziej przedwczesna i kontrowersyjna, ponieważ po raz kolejny oznacza przepływ środków publicznych do sektora prywatnego, ale to jest domena działania PO. W związku z powyższym wskazane środki tj. 84,4 mln. zł powinny być przekierowane na restrukturyzację Wałbrzycha, która jest powinnością rządu, ponieważ została zagwarantowana przez wcześniejsze rządy RP, które niestety nie wywiązały się do końca z realizacji tego zamierzenia. Restrukturyzacja Wałbrzycha mimo gwarancji rządowych nie została zrealizowana i teraz jest okazja przynajmniej w części ją dokończyć i to właśnie Wałbrzyszanie wskazują środki, które mogą być na ten cel wykorzystane. Ponieważ w grę wchodzą tu środki unijne to właśnie Unia Europejska powinna dopilnować tego, aby wym. tu środki finansowe nie zostały zmarnowane lub nie zostały skierowane do sektora prywatnego. Wałbrzyszanie i Wałbrzych oczekują pomocy, z jednej strony władz RP i z drugiej ze strony Unii Europejskiej, ponieważ obie wym. strony skierowały określone środki do Wałbrzycha, ale jak okazało się na niewłaściwe projekty i cele. Z tego też powodu środki te powinny pozostać w Wałbrzychu, ale powinny zostać przekazane na dwa podstawowe zadania, które są w tej chwili najpilniejsze dla Wałbrzycha. Pierwsza sprawa to dokończenie budowy obwodnic Wałbrzycha. Ta sprawa również obciąża PO a szczególnie obecnego włodarza miasta Wałbrzycha, którego nazwiska nawet nie warto tu podawać, ponieważ to on przyczynił się do zatrzymania realizacji tego projektu swoją decyzją o zmianie kolejności realizacji obwodnic tj. wschodniej i zachodniej. Pan Piotr Kruczkowski prezydent miasta Wałbrzycha jest odpowiedzialny nie tylko za to, ale również przede wszystkim za upadek wizerunku miasta nie tylko w Polsce, ale również za granicą RP, gdzie Wałbrzych określany jest, jako miasto „specjalnej troski”. Afery min. związane z pustostanami i odcinaniem prądu i wody kobietom z dziećmi, korupcji politycznej, w tym mieści się także „taczka dla senatora Ludwiczuka” za zniszczenie wałbrzyskiej koszykówki oraz przede wszystkim przestępstwa wyborcze w czasie ostatnich wyborów samorządowych – to wszystko obciąża konto wymienionego działacza PO. Struktury tej partii w okręgu wałbrzyskim zostały rozwiązane, ale główny odpowiedzialny za taki patologiczny stan rzeczy nie poniósł żadnych konsekwencji, nawet politycznych a stało się to za sprawą jego protektora tj. Pana Jacka Protasiewicza europosła, która stwierdził, że „zaufanie do nie niego (Kruczkowskiego) nie zostało zachwiane” i „w tej sprawie (Kruczkowski) ma status poszkodowanego, a nie podejrzanego. Jest ofiarą, a nie współsprawcą”. W tym miejscu warto zadać proste pytanie, dlaczego osoba, która jest ewidentnie odpowiedzialna za wszystko, co się dzieje w Wałbrzychu nie ponosi odpowiedzialności a nawet ze sprawcy przypisuje się jej rolę pokrzywdzonego? Odpowiedź jest zawarta w tej petycji, dzieje się tak, dlatego, że działacz ten jest gwarancją realizacji wym. projektów a z tym związanych przepływów środków finansowych ze strony publicznej do sfery prywatnej i to determinuje wszystko i o to tu w tej sprawie chodzi i dlatego sprawa ta sięga do Parlamentu Europejskiego i bierze w niej udział europoseł, który ma za zadanie odwrócić uwagę od głównego gwaranta w sumie podejrzanych interesów. W taki scenariusz dobrze wpisuje się miejscowy wymiar sprawiedliwości, który przeciąga w czasie rozpoznanie protestów wyborczych, nie dopuszcza istotnych dowodów, nawet tych, które zgromadziła prokuratura i tu również cel jest jasny, utrzymać dotychczasowe status quo, mimo, że oznacza to sprawowanie władzy przez osoby, które nie mają mandatu społecznego do jej sprawowania. Patologiczny stan wym. aparatu wymiaru sprawiedliwości będzie przedmiotem kolejnej petycji, która pokaże jego prawdziwe oblicze i w chwili obecnej gromadzimy materiały na ten temat. Wracając do konieczności budowy obwodnic to uzasadnienie jest tu oczywiste, Wałbrzych jest miastem nieprzejezdnym, zakorkowanym i wystarczy jedna stłuczka, czy np. opady śniegu, a miasto zostaje zablokowane, czego zresztą często Wałbrzyszanie doświadczają, stojąc w gigantycznych korkach. Nie tylko Wałbrzyszanie oczekują budowy obwodnicy, ale jest to również w interesie firm a zwłaszcza tzw. Strefy Ekonomicznej, gdzie bezkolizyjny dojazd jest szczególnie ważny i od dawna wyczekiwany. Budowa wałbrzyskich obwodnic jest ujęta w bliżej nieokreślonym planie budowy i taki stan wynika z braku środków na ten cel Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad i jeżeli Wałbrzych otrzyma na ten cel dofinansowanie, o co wnosimy to ten gordyjski węzeł może zostać rozwiązany i obwodnice zostaną dokończone i zniknie w naszej ocenie największy problem tego miasta. Drugi poważny problem Wałbrzycha to zrujnowane budynki i mieszkania wchodzące w skład zasobów komunalnych gminy. Jest to nie mniej ważna sprawa dla Wałbrzyszan, którzy nie mogą się doczekać remontów swoich domów i mieszkań. Opóźnienia w realizacji tego zamierzenia są wieloletnie i wyniknęły również z tego, że po likwidacji kopalń Wałbrzych pozostawiono samemu sobie a bez dopływu środków i przy występujących szkodach górniczych budynki komunalne popadły prawie w całkowitą ruinę. Jak to wygląda to również można się przekonać, oglądając załączony film „Ruiny Wałbrzycha”- załącznik nr 3, który pokazuje rudery i ruiny znajdujące się nawet w centrum miasta i widok ten można określić, jako typowo „powojenny”. Film dostępny jest również w Internecie na stronie: www.youtube.com/watch?v=3xUCqRoO7n0" target="_blank">www.youtube.com/watch?v=3xUCqRoO7n0 Oczywiście obecne władze Wałbrzycha mają tu swój wkład i udział, ponieważ od wielu lat nie został opracowany i wdrożony plan mający na celu poprawę sytuacji w zakresie budownictwa mieszkaniowego. Wałbrzych to miasto pustostanów, które można zlokalizować prawie w każdym zakątku miasta a poznać je można po zamurowanych lub pozabijanych oknach lub brudnych szybach w oknach bez firanek. Skandaliczne jest to, że takich mieszkań są setki a może nawet tysiące i gmina ich nie remontuje, co powoduje, że popadają w jeszcze gorszą ruinę i wiele z tych mieszkań dzisiaj jest już w takim stanie, że przypominają rudery, które nadają się tylko do rozbiórki. Według obecnych władz miasta taki stan wynika z braku środków finansowych na remonty, czy modernizację zasobów komunalnych gminy. Tutaj warto przytoczyć kolejną smutną statystykę, w której Wałbrzych drugie miasto, co do wielkości na Dolnym Śląsku wiedzie prym i w 121 budynkach lokatorzy nie mają ubikacji, a w części nawet nie mają jej na zewnątrz posesji i np. mieszkańcy dzielnicy Sobięcin w przypadku potrzeby korzystają z toalet w pobliskiej galerii handlowej Victoria. Nas taki stan zawstydza, że rozdaje się na prawo i lewo pieniądze publiczne, które są często marnowane i nawet nikt nie ponosi z tego tytułu żadnych konsekwencji, natomiast tak ważne sprawy jak podstawowe potrzeby mieszkańców od wielu lat nie mogą doczekać się realizacji. Według naszej opinii, remont, odbudowa i modernizacja budynków i mieszkań komunalnych w Wałbrzychu to w chwili obecnej podstawowa sprawa do załatwienia i nie można z jej realizacją zwlekać. Za skandaliczne można uznać fikcyjne programy rewitalizacji, które zawsze dotyczą centrum Wałbrzycha, natomiast w pozostałych dzielnicach nie robi się nic. Realizacja takich rzekomych działań oznacza tylko jedno, remont fasad budynków, natomiast wszystkie problemy w tym cieknące dachy, nieszczelna stolarka okienna, zapchane kanalizacje, nieczynne instalacje i śmierdzące korytarze pozostają nieruszone i skutek tego jest oczywisty – sypią się i odpadają płatami tynki nowo wyremontowanych rewitalizowanych w taki sposób elewacji, co również pokazuje załączony film. Bardzo niepokojącym zjawiskiem jest również brak perspektyw i szans dla ludzi młodych, którzy zmuszeni są do grzebania po śmietnikach, czy kontenerach z odzieżą, co również widać na załączonym filmie. Determinacja Wałbrzyszan narasta i 4 marca br. zaprotestowali, pokazali tej rzekomej elicie, a właściwie według nich „korupcyjnej koterii”, co o nich myślą. Pokazuje to kolejny film pt. „Bal Korupcyjny w Książu w Wałbrzychu” – załącznik nr 4. www.youtube.com/watch?v=QHlLaasVJnA" target="_blank">www.youtube.com/watch?v=QHlLaasVJnA W Wałbrzychu ujawniło się kolejne niepokojące zjawisko mianowicie alians biznesu, urzędników, policji i Kościoła Katolickiego. Ostatnia sprawa naszej petycji również jest bardzo ważna albowiem chodzi o odpowiedzialność, sprawiedliwość, ale także o pamięć tych wszystkich, którzy zostali skrzywdzeni i oszukani przez polski rząd i grupę sprzedawczyków, którzy zaprzedali i pozwolili na zniszczenie majątku narodowego, którego wartość sięgała wielu miliardów złotych. W październiku 1990 roku w Warszawie, podpisano porozumienie między stroną rządową i przedstawicielami górniczej "Solidarności" z Wałbrzycha. Według zawartych w nim zapisów ustalono, że zostanie przeprowadzona restrukturyzacja regionu wałbrzyskiego, połączona z likwidacją miejscowych kopalń węgla kamiennego. W trybie dostępu do informacji publicznej domagamy się podania nazwisk wszystkich osób z wyszczególnieniem zajmowanych stanowisk, czy funkcji, którzy podpisali ten haniebny dokument. Prosimy o przesłanie kopii tego dokumentu, ponieważ po oprawieniu przekażemy go do muzeum Starej Kopalni, gdzie powinien znaleźć swoje miejsce. W marcu 1990 roku, zapadła decyzja o zaprzestaniu prac przy budowie nowoczesnego szybu „Kopernik” na terenie wałbrzyskiej kopalni „Victoria”. Wartość całego związanego z wym. szybem przedsięwzięcia, według cen obowiązujących w 1986 roku wynosiła ponad 20 mld złotych i na klika miesięcy przed oddaniem tej inwestycji do użytku zapadła decyzja o likwidacji wałbrzyskiego górnictwa. Nikt nie poniósł odpowiedzialności oraz nie został ukarany za tę rażącą niegospodarność. W trybie dostępu do informacji publicznej domagamy się podania nazwisk osób, które podjęły decyzję o zniszczeniu szybu Kopernik, tj. o jego fizycznej likwidacji. Według naszej opinii osoby, które podjęły decyzję o likwidacji wałbrzyskich kopalń a zwłaszcza zdecydowały o likwidacji szybu Kopernik powinny zostać pociągnięte do odpowiedzialności karnej i odpowiedzieć za przestępstwo gospodarcze mające skutki znacznych rozmiarów. Od premiera polskiego rządu oczekujemy, aby nadał tej sprawie odpowiedni bieg, natomiast w przypadku odmowy sami podejmiemy stosowne działania. Rozliczenia z przeszłością domagają się mieszkańcy Wałbrzycha, którzy do dzisiaj ponoszą skutki tych haniebnych, bezzasadnych i bezpodstawnych decyzji. Funkcjonariusze publiczni związani z wymienionymi projektami wprowadzają w błąd polskie i unijne instytucje, bowiem projekty te nie zostaną zrealizowane z uwagi na wym. w petycji uwarunkowania. Gmina Wałbrzych faktycznie nie posiada środków, aby zapewnić niezbędny do realizacji własny udział i środki na ten cel zamierza pozyskać zaciągając kolejne kredyty, co w konsekwencji dorowadzi do zapaści finansowej gminy. Będziemy przeciwdziałać i zaskarżać uchwały Rady Miasta, które będą zezwalały na zaciąganie kredytów na bieżące zadania i które będą służyły uzupełnianiu w ten sposób wkładu własnego w unijne projekty, zwłaszcza, że ma się to odbyć kosztem dobra, życia i bezpieczeństwa mieszkańców miasta Wałbrzycha. Na uwagę zasługuje również fakt, że wym. projekty w żadnym razie nie są zadaniem własnym gminy i chodzi tu głównie o przepływ środków finansowych ze strony publicznej do sfery prywatnej, na co Wałbrzyszanie nie wyrażają zgody i wnoszą o przekierowanie tych środków na wskazane zadania, które związane są z sektorem publicznym i które są obowiązkiem i zadaniem władz publicznych. Z uwagi na powyższe wnosimy jak na wstępie. Wyrażamy zgodę na jawne rozpatrywanie naszej sprawy oraz zgadzamy się na rejestrację naszych nazwisk w rejestrze publicznym, dostępnym w Internecie. Z poważaniem Stowarzyszenie Wspierania Osób Pełnomocnik Realizacji Demokracji Niepełnosprawnych, Przewlekle Chorych I Wspierania Turystyki „Rodzina i Turystyka” z/s w Rybnicy Leśnej mgr inż. Zbigniew Durkalec mgr Ryszard Dudek Wałbrzyski Inicjator Referendum Wałbrzyski Ruch Bezrobotnych mgr inż. Grażyna Durkalec Aktywna Grupa Lokatorów Mieszkań Zakładowych ZUG WAMAG SA w Wałbrzychu i Ludzie Dobrej Woli, Mieszkańcy Wałbrzycha: Dokument nadto podpisało 44 Wałbrzyszan i jego wysłanie zostało ogłoszone
~Patriot Act
01-04-2011 / 17:11
Nam lecieć nie kazano, wszedłem do kokpitu i spojrzałem na pole...trzeba brata spytać, jak przekonać pilota w mglistej atmosferze, by odwagą pokonał nieprzyjaciół wieżę, z której Moskal przez radio próbuje dyktować Prezydentowi Polski - gdzie ma wylądować. Przez mgłę dostrzeże prawdę człowiek wielkiej cnoty, co przejrzał dziadów, małpy oraz palikoty. I z czystym sercem powie, że mgły tej przyczyna tkwi w potajemnym spisku Tuska i Putina. Chcą mnie z drogi zawrócić i wysłać do Mińska; już widzę, jak się cieszy pewna morda świńska. Lecz ja się nie ulęknę broniąc racji stanu; > już raz mnie zaciągnęli do Azerbejdżanu. Wylądujemy tutaj, żeby zbaranieli jak Tusk, kiedy wkroczyłem na salę w Brukseli. A w najgorszym przypadku - śmierć na posterunku! Przynajmniej cały naród nabierze szacunku. I aby nie mówili "Lechu-Kamikadze", najlepiej, jeśli jeszcze brata się poradzę. "Jarku, jest pewien problem i wygląda ślisko, Ruskie chcą nas skierować na inne lotnisko"! "Ależ to oczywista przecież oczywistość, że kłamią, by nam zepsuć całą uroczystość! Nie będzie nas kontroler wodził po manowcach, bo przecież to samolot na bazie bombowca. Nawet gdy walnie w ziemię, to się nie rozwali, powiedz wieży, że stoi, gdzie zomowcy stali. Będziemy postępować tak jak było w planie, wiesz przecież co masz robić - Wykonać Zadanie! A Błasik niech tam dobrze przypilnuje! Zadzwoń ponownie do mnie jak już wylądujesz. By Ci dodać otuchy - odmówię paciora, I masz błogosławieństwo Ojca Dyrektora". Czego nie powiedziano w tej rozmowie braci, że, by władzę odzyskać, trzeba czasem stracić. "Gdybyś jednak wpakował rękę do nocnika, cały naród Cię uczci jako męczennika".
~Jaś
01-04-2011 / 15:14
To jeszcze nic ... ale to jest najlepsze...: UWAGA - IZRAELSKI SPIS POWSZECHNY W POLSCE! newworldorder.com.pl/artykul,3011,Kontrowersyjny-Narodowy-Spis-Powsz lubczasopismo.salon24.pl/nieuczesane/post/287667,totalitarny-spis-po a to co jest tuta napisane mnie powaliło : www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=7&t=10840 Zobacz jakie pytanka są. a instytucją nadrzędną jest instytucja w Izraelu
~Peter
01-04-2011 / 08:09
Oczywiście, że sędzia to nie wysłannik Boga. Jednak z uwagi na fakt, że jest członkiem bezkarnej mafii, to na jedno wychodzi jakby był samym Bogiem. Jak rozwiązywać takie problemy, pisał Józef Mackiewicz w swoich książkach, których nie można tłumaczyć na języki obce. To także kolejny absurd!
~szef sadu
01-04-2011 / 00:33
My się nigdy nie mylimy. No czasami gdy bydło zamiast do rzeźni idzie jeszcze do sadu.