Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
20 października 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 11-09-2015

Rzeczpospolita opresyjna - Zbigniew Kękuś cd. z cyklu "miernoty togowe"

„I w ogóle bardzo bym się cieszył, gdyby u nas było jak w świecie cywilizowanym, a nie w jakimś bantustanie. 

Czy dałoby się coś w tej sprawie zrobić?” 

Źródło: Wojciech Maziarski, Newsweek, 42/2010, 17.10.2010, s. 2 

 

Szanowni Państwo, 

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym. 

Prezentuję w nim, w jaki sposób niektórzy prokuratorzy i sędziowie oprawcy wykorzystują Policję jako narzędzia realizacji ich celów. Przedstawię także, jak niektórzy oprawcy – w tym nawet były Rzecznik Praw Obywatelskich prof. dr hab. Andrzej Zoll z małżonką adw. Wiesławą Zoll - wykorzystują przepisy o znieważeniu i zniesławieniu jako dla nich „ostatnią deskę ratunku”. Przedstawię, jak sobie wykonujący polecenia oprawców policjanci „wychowali” moją 79-letnią matkę.  


W załączeniu przesyłam moje pisma 10 września 2015 r. do:
 

1.     mł. asp. Patryka Lasoty z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie oraz do komendanta miejskiego policji w Krakowie, insp. Janusza Barcika zawierające – Załącznik 1: „Panowie: 

1. mł. asp. Patryk Lasota Komenda Miejska Policji w Krakowie Wydział Dochodzeniowo-Śledczy, ul. Siemiradzkiego 24, 31-137 Kraków 

2. insp. Janusz Barcik, Komendant Miejski Policji w Krakowie ul. Siemiradzkiego 24, 31-137 Kraków 

1. Komendy Miejskiej Policji w Krakowie Wydział Dochodzeniowo-Śledczy:  L. dz.MD.5601.40.15

 2. Prokuratury Rejonowej Kraków Podgórze: 5 Ds. 153/14 

Dotyczy: I. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, jaki jest obecny status sprawy z moim udziałem jako podejrzanego o popełnienie przestępstwa znieważenia – art. 216 § 1 i § 2 k.k. – prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza Bartłomieja Legutko, sygn. akt L. dz.MD.5601.40.15. 

2.     komendanta miejskiego policji w Krakowie, insp. Janusza Barcika zawierające – Załącznik 2: „Pan insp. Janusz Barcik Komendant Miejski Policji w Krakowie ul. Siemiradzkiego 24 31-137 Kraków Dotyczy: I. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, z jakiego powodu funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Krakowie poszukiwali mnie w dniu 2 września 2015 r. ok. godz. 08:30 w mieszkaniu mojej matki. 

II. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek, jak w pkt.  bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty złożenia niniejszego pisma. 

III. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi – jeśli Komenda Miejska Policji w Krakowie prowadzi jakieś postępowanie z moim udziałem – o doręczenie mi wezwania w oparciu o przepisy obowiązującego prawa.”


Jak Państwa informowałem w poprzednich e-mail’ach, Sąd Rejonowy w Dębicy rozpoznaje od dnia 14 listopada 2006 r. – w okresie od dnia 14.11 do dnia 18 grudnia 2007 r. sędzia Tomasz Kuczma, w okresie od dnia 15 września 2010 r. do dnia wysłania niniejszego e-mail’a sędzia Beata Stój – sprawę przeciwko mnie na podstawie aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan, którym – sporządzonym pod nadzorem prokuratorów: Lidii Jaryczkowskiej /od lat prokurator okręgowy w Krakowie/, Piotra Kosmatego /od lat rzecznik prokuratury apelacyjnej w Krakowie/, Krystyny Kowalczyk od lat prokurator rejonowy dla Krakowa Śródmieścia Wschód/, Edyty Kuśnierz /według mej wiedzy, od lat zatrudniona  Okręgowej Prokuraturze Wojskowej  Warszawie/ oraz p.o. prokuratora okręgowego w Krakowie, a od pięciu lat członka Zespołu Prezydialnego Biura Prokuratora Generalnego Bogdana Karpia – ta oskarżyła mnie o to, że w
okresieodstycznia2003r.do maja i września2005r.,wKrakowie, za pośrednictwem stron internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl popełniłem osiemnaście przestępstw, tj., że: 

1.     pkt.I,III-XVI aktu oskarżeniaznieważyłem i wzwiązkuzpełnieniemobowiązkówsłużbowych/art.226§1k.k./izniesławiłem/art.212§2k.k./piętnaściorosędziówSąduOkręgowegowKrakowieiSąduApelacyjnegowKrakowie-SSOMajaRymar  /byłaPrezesSąduOkręgowegowKrakowie/SSOEwaHańderek,SSOTeresaDyrga,SSRAgataWasilewska-Kawałek,SSOAgnieszkaOklejak,SSODanutaKłosińska,SSRIzabelaStrózik,SSOAnnaKarcz-Wojnicka,SSOJadwigaOsuch,SSOMałgorzataFerek,SSAWłodzimierzBaran/byłyPrezesSąduApelacyjnegowKrakowie/,SSAJanKremer,SSAMariaKuś-Trybek,SSAAnnaKowacz-Braun,SSAKrzysztofSobierajski /obecny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, 

2.     pkt II aktu oskarżenia –  zniesławiłem/art.212§2kk/adw. WiesławęZoll,pełnomocnikamojejżonywprowadzonymprzezSądOkręgowywKrakowieiSądApelacyjnywKrakowiewlatach1997-2006postępowaniuzmojegopowództwaorozwód/sygn.akt Sądu Okręgowego w Krakowie XICR603/04/, 

3.     pktXVII aktu oskarżenia  znieważyłem  /art.226§3k.k./izniesławiłem/art.212§2k.k./konstytucyjnyorganRzeczypospolitejPolskiej,rzecznikaprawobywatelskichwosobiepiastującegotenurządAndrzejaZolla

 4.     pkt  XVIII aktu oskarżenia – rozpowszechniałemwiadomościzrozprawysądowejprowadzonejzwyłączeniemjawności-art.241§2k.k.
Dowód
:                                 SądRejonowywDębicy,sygn.aktIIK407/13/uprzednioIIK451/06/postanowienieprokuratorRadosławyRidanzdnia2 listopada 2006 r., sygn. akt 1 Ds. 112/04/S /następnie 1 Ds. 39/06/S/

W dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Tomasz Kuczma wydał skazujący mnie wyrok, przypisując mi nim wszystkie w.w. czyny. 

Wyrok ten uchyliły następnie, na moją korzyść:

  1. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyrokiem wznowieniowym z dnia 15 września 2010 r., którym zarzucił sędziemu T. Kuczmie rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa materialnego,
  2. Sąd Najwyższy wyrokiem wznowieniowym z dnia 26 stycznia 2012 r., którym zarzucił sędziemu T. Kuczmie rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa materialnego.

Jak Państwa informowałem, po wydaniu pierwszego z w.w. wyroków wznowieniowych wyznaczona na referenta w sprawie po jej przywróceniu Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania, sędzia Beata Stój wymyśliła w dniu 15 marca 2011 r., że ja jestem niepoczytalny od stycznia 2003 r., tj. od początku okresu popełniania omyłkowo – czyli z powodu niedopełnienia przez nadzorowaną przez jej w.w. przełożonych prokurator R. Ridan obowiązków prokuratora prowadzącego postępowanie przygotowawcze – przypisanych mi czynów i wydała postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym.
 

Wydała je, mimo że Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał wyrok wznowieniowy z dnia 15 września 2010 r. zarzuciwszy sędziemu T. Kuczmie, że mnie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. skazał za piętnaście czynów z art. 226 § 1 k.k. w zakresie, z którego ściganie było niedopuszczalne już… czternaście miesięcy wcześniej, od dnia 19 października 2006 r., z mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., sygn. P 3/06 /Dz. U. z dnia 11.10.2006 r., Nr 190, poz. 1409/.
 

Wydany na moją korzyść, na podstawie kasacji prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta z dnia 23 sierpnia 2011 r. wyrok wznowieniowy Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r. utwierdził sędzię Beatę Stój w przekonaniu, że to ja jestem niepoczytalny. Od stycznia 2003 r. 

Mimo że prokurator generalny Andrzej Seremet w kasacji oraz troje sędziów Sądu Najwyższego, SSN Jerzy Grubba (przewodniczący), SSN Barbara Skoczkowska i SSA del. do SN Henryk Komisarski (sprawozdawca), zarzucili sędziemu T. Kuczmie nie tylko rażące i mające wpływ na treść skazującego mnie wyroku naruszenie prawa procesowego, ale nawet dokonanie oceny zgromadzonego przez niego materiału dowodowego… wbrew zasadom prawidłowego rozumowania.
 

Prokurator generalny Andrzej Seremet podał w kasacji m.in.: „Na podstawie art. 523 § 1 kpk, art. 526 §1 kpk i art. 537 § 1 i 2 kpk zaskarżam: I. rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisu prawa procesowego a mianowicie art. 366 § 1 kpk, (…)
 II. rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku, naruszenie przepisu prawa procesowego, a mianowicie art. 7 kpk, polegające na dokonaniu,wbrew zasadom prawidłowego rozumowania oraz wskazaniom wiedzy i doświadczenia życiowego, dowolnej oceny dowodów.
 

(…) Tak więc ustalenia Sądu Rejonowego w Dębicy, że Zbigniew Kękuś znieważał w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. pod domeną www.zkekus.w.interia.pl Wiesławę Zoll jak też rozpowszechnił tamże materiały ze sprawy rozwodowej, prowadzonej z wyłączeniem jawności, nie mogą być uznane za ustalenia swobodne, a tylko dowolne, nie znajdujące oparcia w żadnym  materiale dowodowym. Innymi słowy nie  było możliwie, aby oskarżony od stycznia 2003 r. do dnia 26.10.2004 r., to jest dnia założenia strony internetowej www.zkekus.w.interia.pl, zamieszczał na niej jakiekolwiek dokumenty, czy też pisma o treści znieważającej, skoro strona ta po prostu jeszcze nie istniała.
 

Sędziowie Sądu Najwyższego, SSN Jerzy Grubba, SSN Barbara Skoczkowska i SSA del. do SN Henryk Komisarski uznali zarzut prokuratora generalnego za zasadny. W uzasadnieniu do wyroku wznowieniowego z dnia 26 stycznia 2012 r. podali: „(…) Idąc dalej, przyjęcie w opisie obu cytowanych na wstępie czynów (pkt Ii i XVIII wyroku), że Zbigniew Kękuś swoją przestępczą działalność prowadził za pośrednictwem strony zkekus.w.interia.pl w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. nie znajduje oparcia w zgromadzonych dowodach, a wręcz jest z nimi sprzeczne. Jak już bowiem wspomniano, z informacji portalu Interia PL wynika, że strona zkekus.w.interia.pl została założona dopiero w dniu 26 października 2004r.  Czyniąc przedmiotowe ustalenie Sąd Rejonowy niewątpliwie dopuścił się obrazy art. 7 k.p.k.
 

Także dowolnym i poczynionym z obrazą art. 7 k.p.k. jest ustalenie, że Zbigniew Kękuś realizując znamiona czynów przypisanych mu w punktach II i XVIII wyroku działał wspólnie i w porozumieniu z inną osobą. Na takie współdziałanie nie wskazuje żaden z zebranych w sprawie dowodów.
 

Te zarzuty, przedstawione sędziemu Tomaszowi Kuczmie przez prokuratora generalnego oraz przez  troje sędziów Sądu Najwyższego, dla jego koleżanki, sędzi Beaty Stój - gdy w październiku 2012 r. złożyłem wniosek o wyłączenie sędzi Beaty Stój ze względu na jej znajomość z sędzią T. Kuczmą, potwierdzoną w osobiście przez nią sporządzonym oświadczeniu, które złożyła do akt sprawy sygn. II K 854/10 w dniu 4 listopada 2010 r., rozpoznający mój wniosek podwładny sędzi B. Stój, która od dnia 15.06.2012 r. jest prezesem Sądu Rejonowego w Dębicy, sędzia Artur Mielecki podał w postanowieniu z dnia 25 października 2012 r. o oddaleniu mojego wniosku:„(…) W pisemnym oświadczeniu, SSR Beata Stój wskazała, iż zarzuty Zbigniewa Kękusia są całkowicie bezzasadne, gdyż co prawda zna i utrzymuje koleżeńskie stosunki z Tomaszem Kuczma, lecz nie ma żadnego interesu w tym by sprawa ta była rozpoznana w określony sposób, jak też trudno wyobrazić sobie, by Tomasz Kuczma był zainteresowany konkretnym rozstrzygnięciem sprawy.”  - stanowiły dowody mojej, od stycznia 2003 r., niepoczytalności.
 

Kierowała do mnie kolejne wezwania na badania psychiatryczne, groziła mi, że mnie umieści w areszcie celem tam poddania mnie badaniom, wydawała Policji nakazy zatrzymania mnie i przymusowego doprowadzenia na badania. 

Policjanci poszukiwali mnie zatem m.in. w mieszkaniu mojej matki, w tym m.in. dwukrotnie, ok. godz. 08:00 i ok. godz. 14:00  w niedzielę 6 stycznia 2013 r. /Święto Trzech Króli/ oraz w niedzielę 23 marca 2014 r. ok. godz. 20:00. 

Skoro w niedziele, to znaczy, że policjanci mieli mnie doprowadzić do Izby Zatrzymań. W niedzielę raczej by mnie nie badali lekarze psychiatrzy  i psycholog.
 

Po drugim zdarzeniu, z 23 marca 2014 .,pragnąc oszczędzić matce kolejnych przypadków, nawet w niedzielę, nękania ją przez nasyłaną na jej mieszkanie przez sędzię B. Stój Policję, pismem z dnia 31 marca 2014 r. skierowanym do sędzi B. Stój złożyłem: „Sędzia  Beata Stój Prezes Sądu Rejonowego w Dębicy Sąd Rejonowy w Dębicy ul. Słoneczna 3 39-200 Dębica Sygn. akt:  II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/
Dotyczy:      

I.      Zawiadomienie o moim zamiarze stawiennictwa w dniu 7 maja 2014 r., o godz. 11:00 na pełnionym cotygodniowo dyżurze Adresatki niniejszego pisma, prezesa Sądu Rejonowego w Dębicy, referenta w sprawie sygn. II K 407/13.

 II.     Wniosek o przygotowanie dla mnie do dnia 7 maja 2014 r. wezwania do stawiennictwa na badania psychiatryczne, zgodnie z postanowieniem z dnia 24 stycznia 2014 r. – Załącznik 15.

 III.    Wniosek o przygotowanie dla mnie na dzień 7 maja 2014 r. do wglądu akt sprawy sygn. II K 407/13.

 IV.    Wniosek o wyznaczenie terminu rozprawy głównej w sprawie sygn. II K 407/13 w celu wydania wyroku uniewinniającego mnie od wszystkich czynów, przypisanych mi aktem oskarżenia prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r. /sygn. akt 1 Ds. 39/06/S/.

 Uzasadnienie

 (…) Ponieważ Pani nie doręczyła mi od wielu miesięcy wezwania na badania psychiatryczne, a zamiast tego wydaje Pani Policji kolejne nakazy – ostatnio 6 grudnia 2013 r., 23 marca 2014 r. – zatrzymania mnie i doprowadzenia pod przymusem na badania i funkcjonariusze Policji poszukują mnie u mojej matki, wnoszę o:

 1.     doręczenie mi wezwania do stawiennictwa na badania, lub

 2.     przygotowania dla mnie na dzień 7 maja 2014 r. w Pani, Prezesa Sądu Sekretariacie, wezwania do stawiennictwa na badania. Odbiorę je osobiście.

 Informuję, że stawię się w wyznaczonym przez Panią czasie i miejscu, lecz nie poddam się badaniom. Wybranym przez Panią biegłym wyjaśnię dlaczego, tj. że z powodu podanych wyżej przyczyn.

 Informuję, że Pani nie może wydać postanowienia w przedmiocie połączenia mojego badania z obserwacją w zakładzie leczniczym ponieważ w dniu 10 lipca 2007 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, sygn. akt SK 50/06, którym orzekł: „- art. 203 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego w zakresie, w jakim nie stwarza wystarczających gwarancji procesowych zapewniających sądową weryfikację zgłoszonej przez biegłych koniczności połączenia badania psychiatrycznego oskarżonego z obserwacją w zakładzie leczniczym, jest niezgodny z art. 41 ust. 1 w związku z art. 30, art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji,

 - art. 203 § 2 w związku z art. 203 § 3 powyższej ustawy w zakresie, w jakim nie wskazuje maksymalnego czasu trwania obserwacji psychiatrycznej w zakładzie leczniczym, jest niezgodny z art. 41 ust. 1 w związku z art. 30, art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji.

 Uzasadnienie

 Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że warunkiem do zastosowania kwestionowanego przepisu k.p.k. umożliwiającego pozbawienie wolności na czas trwania obserwacji psychiatrycznej powinno być ustalenie wysokiego prawdopodobieństwa popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu.

 A przecież w sprawie, którą Pani rozpoznaje przeciwko mnie na podstawie aktu oskarżenia prokurator R. Ridan zachodzi nie tyle wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przeze mnie, w Krakowie - jak podała prokurator R. Ridan - czynów, za które mnie Pani ściga, jako popełnionych za pośrednictwem stron www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl, co pewność, że nie ja je popełniłem oraz że zostały popełnione w Warszawie.”

Sędzia Beata Stój nie uwierzyła mi…

 Na dwa dni przed zapowiedzianym przeze mnie na dzień 7 maja 2014 r. stawiennictwem w Sądzie Rejonowym w Dębicy, w dniu 5 maja 2014 r. zostałem zatrzymany przez Policję.

 Policjanci wykonywali postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 25 kwietnia 2014 r. o zatrzymaniu mnie na czas nieprzekraczający 48 godzin i przymusowym doprowadzeniu w dniu 7 maja 2014 r., o godz. 12:00 do Aresztu Śledczego w Krakowie, przy ul. Montelupich 7, na spotkanie z wyznaczonymi przez sędzię B. Stój biegłymi z listy prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, lekarzami psychiatrami, Katarzyną Bilską – Zaremba i Mariuszem Patla oraz psychologiem Ryszardem Janczurą.

 Gdy zatrzymany w dniu 5 maja 2014 r. przez Policję zeskakiwałem ok. godz. 16:00 przed Komisariatem Policji IV w Krakowie z nałożonymi na ręce kajdankami z wysoko umieszczonego progu samochodu Fiat Ducato potknąłem się i wpadłem na jednego z trzech konwojujących mnie policjantów Wydziału Konwojowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Wszyscy trzej konwojujący mnie policjanci rzucili się wtedy na mnie i powalili mnie na płyty chodnika.

 Żaden z nich – w tym kierujący konwojem sierż. sztab. Paweł Lewkowicz - nie zgłosił tego zdarzenia do sporządzonego ok. godzinę później w ich oraz mojej obecności Protokołu Zatrzymania Osoby.

 A dwie godziny później – gdy mnie przewieziono w wykonaniu postanowienia sędzi Beaty Stój do Izby Zatrzymań Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie - wszyscy trzej, sierż. sztab. Paweł Lewkowicz, sierż. sztab. Michał Doroba i st. post. Marcin Rak wrócili do Komisariatu Policji IV  Krakowie i złożyli obciążające mnie zeznania.

 Następnego dnia, 6 maja 2014 r., asp. Marcin Moń odczytał mi zarzuty w postępowaniu prowadzonym przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza Bartłomieja Legutko w sprawie do sygn. akt 2 Ds. 542/14.

 Zarzucono mi, na podstawie zeznań w.w. policjantów, że: „W dniu 05 maja 2014 roku w Krakowie, będąc pozbawiony wolności na podstawie orzeczenia Sądu Rejonowego w Dębicy sygn. akt II K 407/13, używając przemocy poprzez kopnięcie kraty zabezpieczającej przedział dla osób zatrzymanych samochodu m-ki Fiat Ducato nr rej. HPHB147, którą z dużą siłą uderzyła konwojującego policjanta  sierż. sztab. Pawła Lewkowicza  w klatkę piersiową, usiłował się uwolnić, jednak zamierzonego celu nie osiągną z uwagi na obezwładnienia przez konwojujących go funkcjonariuszy Policji.”

 Trzy miesiące później, w dniu 25 sierpnia 2014 r. odczytano mi w Komisariacie Policji IV w Krakowie zmodyfikowane w stosunku do zacytowanego wyżej zarzuty, a potem doręczono dokument z dnia 25.08.2014 r., w którym podano:  „Kraków, dnia 25.08.2014 r. Komisariat Policji IV w Krakowie L.dz. MKZD-1851/14 RSD-1053/14 2 Ds. 542/14 Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ UZASADNIENIE POSTANOWIENIA O PRZEDSTAWIENIU ZARZUTU na podstawie art. 313 § 1, 314*kpk i zgodnie z art. 313 § 2 kpk asp. Tomasz Malik z IV KP w Krakowie przedstawił zarzut dnia 21.08.2014r. Zbigniewowi Kękuś

 Dokładne określenie zarzucanego czynu czynu(ów) i jego (ich) kwalifikacji prawnej:

 w dniu 05 maja 2014 r. w Krakowie będąc pozbawiony wolności na podstawie orzeczenia Sądu Rejonowego w Dębicy sygn. II K 407/13, usiłował się samouwolnić używając przemocy polegającej na kopnięciu kraty zabezpieczającej przedział dla osób zatrzymanych samochodu marki Fiat Ducato nr. Rej. HPHB147, która to z dużą siłą uderzyła konwojującego funkcjonariusza policji sierż. sztab. Pawła Lewkowicza powodując stłuczenie powłok klatki piersiowej po stronie prawej z podbiegnięciem krwawym tej okolicy co naruszyło czynności narządów ciała na okres poniżej dni siedmiu oraz wystawiając nogę z pomieszczenia dla osób zatrzymanych, jednak zamierzonego rezultatu nie osiągnął z uwagi na obezwładnienie przez konwojujących go funkcjonariuszy policji wskutek czego sierż. sztab. Michał Doroba, który podejmując czynności w celu zapobieżenia ucieczki upadł doznając obrzęku lewego nadgarstka i stłuczenie łokcia co naruszyło czynności narządów ciała na okres poniżej dni siedmiu a okoliczności te miały miejsce podczas lub w związku z wykonywaniem przez w/w funkcjonariuszy obowiązków służbowych tj. o przest. z art. 222par1kk i art.157par2kk w zw. z art. 13par1kk w zw. z art. 242par4kk w zw. z art. 11par2kk

 Powyższe postanowienie na podstawie art. 313 § 3 i 4, 314*kpk Uzasadniam

 Zebrany materiał w prowadzonym postępowaniu przygotowawczym, a w szczególności zeznania świadków – Pawła Lewkowicz, Marcina Rak, Michała Dobosz - oraz opinia Zakładu medycyny Sądowej, dały merytoryczną podstawę do wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutu. podpis policjanta”

 Nie przeczę, że sierż. sztab. P. Lewkowicz i sierż. sztab. M. Doroba doznali podczas konwojowania mnie w dniu 5 maja 2014 r. w.w. obrażeń ciała. Twierdzę, że doznali ich w podanych przeze mnie okolicznościach.

 Prokurator B. Legutko wydał w dniu 6 maja 2014 r. postanowienia o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym i psychologicznym, wyznaczając ich termin już na… następny dzień, 7 maja 2014 r. Tych samych, co sędzia B. Stój wyznaczył biegłych, to samo miejsce badań.

 Nie zawiadomił mnie o wyznaczonym terminie badań, nie doręczył mi przed badaniami w dniu 7 maja 2014 r. postanowień z dnia 6 maja 2014 r.

 W dniu 7 maja 2014 r. Policja doprowadziła mnie z Izby Zatrzymań KWP w Krakowie, gdzie przebywałem od dnia 5 maja 2014 r., do Aresztu Śledczego w Krakowie na badania zarządzone postanowieniem z dnia 25 kwietnia 2014 r. przez sędzię Beatę Stój.

 Poinformowałem biegłych, że nie wyrażam zgody na poddanie mnie badaniom. Złożyłem do protokołu oświadczenie prezentujące uzasadnienie dla mojego stanowiska.

 W dniu 26 maja 2014 r. doręczono mi postanowienia prokuratora B. Legutko z dnia 6 maja 2014 r. o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym i badaniom psychologicznym, a po dwóch miesiącach, wezwany na posiedzenie Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Wydział IX Karny dowiedziałem się od prowadzącej je sędzi Katarzyny Kaczmary, że biegli, lekarze psychiatrzy badali mnie jednak – bez mojej zgody oraz nie poinformowawszy mnie, że mnie badają – podczas w.w. spotkania w dniu 7 maja 2014 r. w Areszcie Śledczym w Krakowie.

 Okazało się, że mnie badali w dniu 7 maja 2014 r. nie tylko w sprawie rozpoznawanej przez sędzię Beatę Stój, ale także w sprawie zainicjowanej przez prokuratora Bartłomieja Legutkę dzień wcześniej, w dniu 6 maja 2014 r.

 Okazuje się, że prokuratorowi Bartłomiejowi Legutce wolno było – mimo że  to sprzeczne z prawem określonym w art. 318 k.p.k.: „Gdy dopuszczono dowód z opinii biegłych albo instytucji naukowej lub specjalistycznej, podejrzanemu i jego obrońcy oraz pokrzywdzonemu i jego pełnomocnikowi doręcza się postanowienie o dopuszczeniu tego dowodu i zezwala na wzięcie udziału w przesłuchaniu biegłych oraz na zapoznanie się z opinią, jeżeli złożona została na piśmie.”  – zarządzić poddanie mnie badaniom bez uprzedniego doręczenia mi postanowień o poddaniu mnie im oraz wezwania na badania.

 Biegli Katarzyna Bilska – Zaremba i Mariusz Patla sporządzili po spotkaniu ze mną w dniu 7 maja 2014 r. dwie Opinie sądowo-psychiatrczne:

 1.     z dnia 3 czerwca 2014 r. w sprawie rozpoznawanej przez sędzię Beatę Stój

 2.     z dnia 5 czerwca 2014 r. w sprawie rozpoznawanej przez prokuratora Bartłomieja Legutkę.

 W obydwóch złożyli wnioski o poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej.

 Co się tyczy wniosku w sprawie rozpoznawanej przez sędzię B. Stój wskazać należy, że biegli sądowi z listy prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie Katarzyna Bilska – Zaremba i Mariusz Patla uznali, że na podstawie mojej obserwacji psychiatrycznej przeprowadzonej po dniu sporządzenia przez nich Opinii, tj. 5 czerwca 2014 r. lekarze ustalą, czy byłem poczytalny w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., gdy popełniano czyny, za które ścigał mnie w okresie od 14 listopada 2006 r. do dnia 18 grudnia 2007 r. sędzia Tomasz Kuczma, a po uchyleniu na moją korzyść jego skazującego mnie wyroku z 18.12.2007 r. od listopada 2010 r. ściga mnie jego koleżanka sędzia Beata Stój.

 Co się tyczy sprawy rozpoznawanej przez prokuratora Bartłomieja Legutkę, ten skierował –na podstawie w.w. Opinii biegłych K. Bilskiej – Zaremby i M. Patli z dnia 3 czerwca 2014 r. - wniosek do Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Wydział II Karny o wydanie postanowienia o badaniu stanu mojego zdrowia psychicznego połączonym z obserwacją psychiatryczną przez okres nie dłuższy niż cztery tygodnie i w dniu 16 października 2014 r. sędzia niewłaściwego miejscowo Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Wydział IX Karny Katarzyna Kaczmara wydała takie postanowienie.

 Utrzymały je w mocy sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział IV Karny Odwoławczy SSO Lidia Haj, SSO Jadwiga Żmudzka, SSR del. Agnieszka Sułowska-Gibas postanowieniem wydanym przy udziale prokuratora Prokuratury Okręgowej w Krakowie Zbigniewa Grzesika w dniu 10 kwietnia 2015 r.

 Oni wszyscy – prokurator Bartłomiej Legutko, SSR Katarzyna Kaczmara, SSO Lidia Haj, SSO Jadwiga Żmudzka, SSR del. Agnieszka Sułowska-Gibas i prokurator Zbigniew Grzesik – twierdzą, że zachodzi duże prawdopodobieństwo popełnienia przeze mnie czynów przypisanych mi przez prokuratora Bartłomieja Legutkę.

Żeby to już ich zdaniem „duże prawdopodobieństwo” jeszcze „podrasować”, SSR Katarzyna Kaczmara oraz SSO Lidia Haj, SSO Jadwiga Żmudzka, SSR del. Agnieszka Sułowska-Gibas wymyśliły, że ja byłem uprzednio karany.

Wprawdzie okazało się, że dwoje kolejnych prezesów Sądu Rejonowego w Dębicy, SSR Dariusz Różański i SSR Beata Stój nie dopełnili – do co najmniej maja 2014 r. – obowiązku zawiadomienia Krajowego Rejestru Karnego o w.w. wyroku wznowieniowym Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15 września 2010 r., ale ja załączyłem jego kserokopię do pisma z dnia 6 października 2014 r. złożonego do akt sprawy rozpoznawanej przez SSR Katarzynę Kaczmarę.

Ta jednak najwyraźniej uznała, że ja ten wyrok sfabrykowałem, bo w uzasadnieniu do postanowienia z dnia 16 października 2014 r. podała: „W ocenie Sądu /SSR Katarzyny Kaczmary – ZKE/ na obecnym etapie postępowania nie sposób powiedzieć z całą pewnością jaką karę wymierzy Sąd rozpoznający sprawę. Natomiast na podstawie okoliczności sprawy można przewidywać, że będzie to kara pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia postępowania. Wskazuje na to dobro, które podejrzany miał naruszyć (przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości) i okoliczności w jakich podejrzany miał się dopuścić zarzuconego mu czynu, a także skutki jakie swoim zachowaniem miał spowodować (obrażenia ciała jednego z funkcjonariuszy policji). Nadto podejrzany był już karany (informacja z KRK, k. 21-22 akt 2 Ds. 542/14; wyrok w sprawie II K 451/06 Sądu Rejonowego w Dębicy został uchylony tylko w części-kopia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r., sygn. IV KK 272/11-k. 131 –załącznik do pisma podejrzanego).

 Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, iż koniecznym jest przeprowadzenie badania podejrzanego połączonego z obserwacją w zakładzie leczniczym.”

 SSO Lidia Haj, SSO Jadwiga Żmudzka, SSR del. Agnieszka Sułowska-Gibas z kolei zarzuciły mi kłamstwo, gdy w zażaleniu na postanowienie sędzi K. Kaczmary podałem, że skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy został uchylony nie tylko wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 26.01.2012 r. ale także wydanym wcześniej wyrokiem z dnia 15.09.2010 r. Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Podały w uzasadnieniu do postanowienia z dnia 10 kwietnia 2015 r.: „Kolejny zarzut podniesiony przez obrońcę podejrzanego - naruszenia art. 259 § 2 kpk w zw. z art. 203 § 1 zd. 2 kpk, tj. przyjęcia, iż wobec podejrzanego możliwe jest orzeczenie kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia - również nie jest zasadny. Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia omówił wskazaną kwestię i podniósł, iż w niniejszej sprawie można przewidywać wymierzenie bezwzględnej kary pozbawienia wolności. Za takim rozstrzygnięciem przemawia rodzaj naruszonego dobra prawnego (przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości), okoliczności popełnienia czynu oraz jego skutki (obrażenia ciała funkcjonariuszy), a nadto wcześniejsza karalność podejrzanego (wbrew temu co w zażaleniu podejrzany podnosił, iż nie był karany, w aktach sprawy znajdują się dane o karalności podejrzanego, w których widnieje skazanie podejrzanego z art. 226 § 1 kk, art. 212 § 1 kk i innych).”

 Nie można było – przez kilka miesięcy, od dnia 30 października 2014 r., gdy wpłynęło moje zażalenie na postanowienie sędzi K. Kaczmary z dnia 16 października 2014 r. do dnia 10 kwietnia 2015 r., gdy odbyło się posiedzenie zażaleniowe  - wysłać zapytania do prezes Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój, czy skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. został uchylony także wyrokiem Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15 września 2010 r....

 Ech te sprawiedliwe i bezstronne sędziny, SSR Katarzyna Kaczmara, SSO Lidia Haj, SSO Jadwiga Żmudzka, SSR del. Agnieszka Sułowska-Gibas…

Co do czynów przypisanych mi przez prokuratora B. Legutkę wystarczy pobieżnie nawet przeczytać zeznania złożone w dniu 5 maja 2014 r. przez sierż. sztab. Pawła Lewkowicza, sierż. sztab. Michała Dorobę i st. post. Marcina Raka, żeby się domyślić, że ich... nie można było popełnić.


Co charakterystyczne, to że o niespójnych, niekonsekwentnych, sprzecznych i wykluczających się nawzajem zeznaniach sierż. sztab. Pawła Lewkowicza, sierż. sztab. Michała Doroby i st. post. Marcina Raka – patrz: materiały umieszczone na stronie www.kekusz.pl - sędziny SSO Lidia Haj, SSO Jadwiga Żmudzka, SSR del. Agnieszka Sułowska-Gibas oraz prokurator Zbigniew Grzesik podali w postanowieniu z dnia 10 kwietnia 2015 r.: „Nie sposób stwierdzić, iż spójna i konsekwentna relacja tychże świadków, jest gołosłowna i nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości. Osoby te jako funkcjonariusze publiczni, jasno i logicznie przedstawili przebieg zdarzenia, które miało miejsce w trakcie wykonywania przez nich obowiązków służbowych. W obecnej chwili nie ma żadnych podstaw, by w całości odmówić im wiarygodności. A zatem niewątpliwie zachodzi duże prawdopodobieństwo dokonania przez Zbigniewa Kękusia zarzuconego mu czynu.


Wyżej wymienieni prokuratorzy i sędziny uznali, że mnie umieszczą w szpitalu psychiatrycznym na podstawie powtarzanego przez nich, jak mantra tzw. dużego prawdopodobieństwa popełnienia przeze mnie przypisanych mi czynów.

Nie tylko oni…

Prokurator Bartłomiej Legutko został wyłączony ze sprawy.

Nie ma wprawdzie chyba przepisu prawa, którego prowadząc od dnia 6 maja 2014 r. postępowanie przeciwko mnie nie naruszyłby prokurator Bartłomiej Legutko, nie ma prawa, z możności z którego skorzystania nie pozbawiłby mnie, ale poczuł się przeze mnie znieważony i kierowana przez prokurator Elżbietę Doniec Prokuratura Rejonowa Kraków Podgórze nadzoruje prowadzone przez mł. asp. Patryka Lasotę z Wydziału Dochodzeniowo-  Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie postępowanie przeciwko mnie jako podejrzanemu o popełnienie przestępstw znieważenia prokuratora Bartłomieja Legutko – art. 216 § 1 i § 2 k.k.


Jakkolwiek z mocy prawa określonego w art. 216 § 5 k.k. - „Ściganie odbywa się
z oskarżenia prywatnego.– ściganie przestępstwa znieważenie odbywa się w trybie prywatnoskargowym, to ja byłem  ścigany z oskarżenia publicznego.

Taki… ukłon organów ścigania demokratycznego państwa prawnego w stronę prokuratora o głośnym nazwisku.


Po tym, jak z podanej wyżej przyczyny prokurator Bartłomiej Legutko został wyłączony z rozpoznawania sprawy przeciwko mnie, jego następczynią została prokurator Prokuratury Rejonowej dla Krakowa Krowodrzy Dorota Baranowska.

Jak wspomniałem, wyżej wymienieni prokuratorzy i sędziny wmawiają mi, że zachodzi duże prawdopodobieństwo popełnienia przeze mnie czynów, które prokurator Bartłomiej Legutko przypisał mi na podstawie niespójnych, sprzecznych, wykluczających się nawzajem zeznań sierż. sztab. Pawła Lewkowicza, sierż. sztab. Michała Doroby i st. post. Marcina Raka.

Najlepszym sposobem na zweryfikowanie zasadności przedstawionych mi zarzutów byłoby przeprowadzenie eksperymentu procesowego.

Wzbraniał się jednak przed tym prokurator Bartłomiej Legutko, pragnąc razem z w.w. sędzinami i prokuratorem Zbigniewem Grzesikiem umieścić mnie w szpitalu psychiatrycznym na etapie postępowania przygotowawczego, bez przewodu sądowego, w tym bez przeprowadzenia postępowania dowodowego.

Gdy zatem zamieniono prokuratora Bartłomieja Legutkę na prokurator Dorotę Baranowską, mój obrońca z urzędu w w.w. sprawie, adw. Wojciech Wandzel kierował pisma do niej, w tym:

1.     pismo z dnia 3 sierpnia 2015 r., którym złożył: „Kancelaria Adwokacka Adwokat Wojciech Wandzel, Kraków, dnia 3 sierpnia 2015 roku  Pani Prokurator Dorota Baranowska /adres – ZKE/ Sygn. akt 2 Ds. 542/14 Podejrzany: Zbigniew Kękuś reprezentowany przez obrońcę z urzędu – adwokata Wojciecha Wandzela, Kancelaria Adwokacka /adres – ZKE/ WNIOSEK DOWODOWY O PTRZEPROWADZENIE EKSPERYMMENTU PROCESOWEGO Działając w imieniu Podejrzanego Zbigniewa Kękusia, jako jego obrońca z urzędu wykazany w aktach sprawy , na podstawie art. 167 § 2 kodeksu postępowania karnego w związku z art. 211 kodeksu postępowania karnego niniejszym wnoszę o I. przeprowadzenie eksperymentu procesowego poprzez odtworzenie przebiegu zdarzenia z dnia 5  maja 2014 roku, w trakcie którego Podejrzany miał rzekomo usiłować się samouwolnić, używając rzekomo przemocy polegającej na kopnięciu kraty zabezpieczającej przedział dla osób zatrzymanych samochodu marki Fiat Ducato, która z dużą siłą rzekomo uderzyła konwojującego funkcjonariusza policji Pawła Lewkowicza celem ustalenia, iż niemożliwe było popełnienie przez Podejrzanego przypisywanych mu czynów z dnia 5 maja 2104 roku w okolicznościach przedstawionych w protokołach przesłuchań świadków Pawła Lewkowicza, Marcina Raka, Michała Doroby z dnia 5 maja 2014 roku, a także na okoliczność prawdziwego przebiegu zdarzeń z dnia 5 maja 2014 roku. (…)”

 2.     pismo z dnia 12 sierpnia 2015 r., którym złożył: „Kancelaria Adwokacka Adwokat Wojciech Wandzel, Kraków, dnia 3 sierpnia 2015 roku  Pani Prokurator Dorota Baranowska /adres – ZKE/ Sygn. akt 2 Ds. 542/14 Podejrzany: Zbigniew Kękuś reprezentowany przez obrońcę z urzędu – adwokata Wojciecha Wandzela, Kancelaria Adwokacka /adres – ZKE/ WNIOSEK O ODSTĄPIENIE OD PODDANIA PODEJRZANEGO OBSERWACJI W ZAKŁADZIE LECZNICZYM (…)”

 Adw. Wojciech Wandzel powołał się w uzasadnieniu do wniosków, jak wyżej na postanowienia Sądu Najwyższego:

1.     z dnia 5 marca 2002 roku (sygn. akt III KKN 329/99: „Stan psychiczny może, rzecz jasna, powodować, że w sytuacjach określonych w art. 31 § 1 k.k. jest on niezdolny do popełnienia przestępstwa, ale proces karny nie jest psychiatrycznym postępowaniem diagnostycznym, w którym nie kwestia popełnienia przez pacjenta czynu zabronionego w rozumieniu art. 115 § 1 k.k., lecz jego stan psychiczny stanowi przedmiot badania lekarskiego. W procesie karnym stan psychiczny oskarżonego ma znaczenie dopiero przy ustaleniu, że dopuścił się on czynu zabronionego, co wynika również z treści art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. 

2.     z dnia 18 lutego 2009 r., sygn. akt IV KK 306/08: „Żaden przepis prawa nie zwalnia sądu z obowiązku ustalenia, czy oskarżony, który według opinii biegłych psychiatrów jest niepoczytalny w rozumieniu art. 31 § 1 KK, popełnił zarzucany mu czyn. Użyte sformułowania w art. 31 § 1 KK „w czasie czynu” oraz w art. 414 § 1 KPK „w chwili czynu”, wskazują jednoznacznie, iż musi zachodzić zbieżność w czasie dwóch zaszłości, a więc czynu oskarżonego oraz jego niepoczytalności.” 

3.     z dnia 20 sierpnia 2013 roku (sygn. akt III KO 69/02): „Eksperyment procesowy można przeprowadzić w postępowaniu sądowym bądź przygotowawczym, o ile jest to celowe dla sprawdzenia okoliczności mających istotne znaczenie dla sprawy.”


Prokurator Dorota Baranowska uznała, że w sprawie przeciwko mnie eksperyment procesowy nie będzie miał znaczenia oraz że umieści mnie w szpitalu psychiatrycznym na podstawie… dużego prawdopodobieństwa.
 

Żeby mnie w nim umieścić zapolowała na mnie. Dosłownie. 

Urządziła na mnie razem z mł.asp. Patrykiem Lasotą zasadzkę.
 

Prowadzący z oskarżenia publicznego postępowanie przeciwko mnie jako podejrzanemu o popełnienie ściganego z oskarżenia prywatnego przestępstwa znieważenia prokuratora Bartłomieja Legutko mł. asp. Patryk Lasota doręczył mi wezwanie do stawiennictwa w Komendzie Miejskiej Policji w Krakowie w dniu 20 sierpnia 2015 r. o godz. 09:00. 

Gdy się stawiłem... już tam na mnie czekali policjanci z Komisariatu Policji IV  Krakowie z wydanym w dniu 19 sierpnia 2015 r. przez prokurator Dorotę Baranowską zarządzeniem zatrzymania mnie w dniu 20 sierpnia 2015 r. i przymusowego doprowadzenia w godz. 08:30 – 10:30 celem, jak podała prokurator Dorota Baranowska Załącznik  x: „wykonania czynności polegającej na przeprowadzeniu badań psychiatrycznych połączonych z obserwacją w zakładzie leczniczym przez okres trwający nie dłużej niż 4 tygodnie. ”
 

Jakkolwiek przyczyną mojego stawiennictwa w dniu 20 sierpnia 2015 r. o godz. 09:00 w KMP w Krakowie było wezwanie doręczone mi przez mł. asp. Patryka Lasotę celem przesłuchania mnie, to policjanci, którzy mnie zatrzymali nie doprowadzili mnie do niego, lecz umieścili mnie w samochodzie i przewieźli zgodnie z zarządzeniem prokurator Doroty Baranowskiej do Szpitala Specjalistycznego im. dr. J. Babińskiego w Krakowie. 

Zostałem z niego wypisany cztery dni później, w dniu 24 sierpnia 2015 r.
 

Takim to było – że mnie wpisały Ordynator Oddziału 4B Szpitala im dr. J. Babińskiego w Krakowie lek. med. Danuta Woźniak i lek. med. Urszula Hybel po czterech dniach, a nie po czterech tygodniach -  przykrym zaskoczeniem dla sędzi Beaty Stój, że… odwołała posiedzenie, które w sprawie przez nią rozpoznawanej wyznaczyła na dzień 8 września 2015 r.  W dniu 1 września 2015 r. wysłała do mnie zawiadomienie – Załącznik 3: „Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny /adres – ZKE/ Dnia 01/09/2015 Sygnatura akt II K 407/13 Pan Zbigniew Kękuś ZAWIADOMIENIE O ODWOŁANIU POSIEDZENIA Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny zawiadamia, że posiedzenie w przedmiocie orzeczenia obserwacji psychiatrycznej w Pana sprawie, wyznaczone na dzień 08.09.2015 r., godz. 9:30, nie odbędzie się. Na mocy zarządzenia Sędziego. Starszy Sekretarz Sądowy Marcin Foryński-Kastoris”
Sędzia Beata Stój myślała, że wyda postanowienie o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej – w dniu 8 września 2015 r., żeby jej wyniki wykazał, czy byłem poczytalny w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. – w doskonale dla niej komfortowych warunkach, czyli pod moją, przebywającego w Szpitalu, nieobecność.

 

Tydzień po wypisaniu mnie ze Szpitala, w dniu 2 września 2015 r., ok. godz. 08:30 w mieszkaniu mojej matki stawili się dwaj poszukujący mnie policjanci.

Nie wyjaśnili jej, w jakim celu, w jakiej sprawie, z jakich przyczy mnie poszukiwali.

Policja odmawia także wyjaśnienia publicystce „Warszawskiej Gazety” i dziennikarce  „Obywatelskiej”, Pani red. Krystynie Górzyńskiej, w jakiej sprawie byłem poszukiwany w dniu 2 września 2015 r. w mieszkaniu mojej matki.

Wydaje się, że raczej nie w rozpoznawanej przez mł. asp. Patryka Lasotę sprawie, w której byłem z oskarżenia publicznego ścigany za ścigane z oskarżenia prywatnego znieważenie prokuratora Bartłomieja Legutko.

Skoro bowiem stawiłem się w dniu 20 sierpnia 2015 r. o godz. 09:00 na wezwanie mł. asp. Patryka Lasoty w Komendzie Miejskiej w Krakowie i zatrzymanego zaraz po stawieniu się przez Policję nie doprowadzono mnie do mł. asp. P. Lasoty, to znaczy, że umorzono sprawę, którą on rozpoznawał.

To by było w zgodzie z prawem, a prokurator Bartłomiej Legutko przestałby siebie – oraz swoich przełożonych, prokuratora rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Małgorzatę Lipską, prokuratora okręgowego w Krakowie Lidię Jaryczkowską, prokuratora apelacyjnego w Krakowie Artura Wronę i prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta - kompromitować.

 Posiada przecież – należy domniemywać - wyższe wykształcenie prawnicze. Nie jest osobą niedołężną, zagubioną, nie umiejąca zadbać o własne interesy, przytłoczoną obawami, że nie podoła trudom procesu prowadzonego przeciwko mnie – ekonomiście z wykształcenia - z oskarżenia prywatnego.

 Może rzeczywiście sam chłopina uznał, że każda kompromitacja ma swój kres. Albo podwładny prokuratora rejonowego Elżbiety Doniec, który prowadził postępowanie przeciwko mnie uznał, że wystarczy…

 Nawiasem mówiąc, ścigane z oskarżenia publicznego znieważenia i zniesławienia – art. 212 k.ki., 216 k.k. i 226 k.k. – to dla niedouczonych amoralnych ignorantów sędziów, prokuratorów, a nawet Rzeczników Praw Obywatelskich, jak prof. dr hab. Andrzej Zoll, czy też adwokatów, jak adw. Wiesława Zoll, ostatnia deska ratunku, narzędzie egzekucji stosowane przeciwko ich ofiarom.

 Gdy im udowodnić, że merytorycznie zera, a moralnie dna, to… jojczą, labiedzą, biadolą, użalają się nad sobą, że pokrzywdzeni, znieważeni i/lub zniesławieni i koleżanki lub koledzy z ferajny wytaczają przeciwko ofierze degeneratów, która informacje o ich nikczemnych działaniach poda do publicznej wiadomości „działa” w postaci  art. 212 k.k. i/lub 216 k.k.

 

Do 19 października 2006 r. mogli jeszcze wykorzystywać także art. 226 § 1 k.k., ale Trybunał Konstytucyjny orzekł wyrokiem z dnia 11.10.2006 r.: „1. Art. 226 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, ze zm.) w zakresie, w jakim penalizuje znieważenie funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej dokonane niepublicznie lub dokonane publicznie, lecz nie podczas pełnienia czynności służbowych, jest niezgodny z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. 

W uzasadnieniu do wyroku z dnia 11.10.2006 r. podał: „Rozstrzygnięcie zawarte w wyroku Trybunału Konstytucyjnego oznacza, że od momentu wejścia w życie wyroku niedopuszczalne staje się ściganie z tytułu zniewagi funkcjonariusza publicznego dokonanej, czy to publicznie, czy niepublicznie, wyłącznie w związku z jego czynnościami służbowymi,a nie podczas wykonywania tych czynności. Utrzymany w mocy zakres kwestionowanego przepisu umożliwia więc ściganie z oskarżenia publicznego zniewagi funkcjonariusza dokonanej podczas wykonywania czynności służbowych. Poza hipotezą tego przepisu pozostają natomiast znieważające wypowiedzi publiczne i niepubliczne formułowane poza czasem pełnienia funkcji służbowych, bez względu na to, czy pozostają one w związku czy też nie zpełnieniem tych funkcji.” 

Źródło:                  Uzasadnienie do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006r., P 3/06; OTK Z.U. z 2006r., Nr 9A, poz. 121.

 Nie rozumiem…

Od dziewięciu lat, tj. dnia 19 października 2006 r. niedopuszczalne jest ściganie z urzędu, tj. z oskarżenia publicznego, za znieważenie funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, czyli nie podczas bezpośredniego kontaktu ze znieważanym w czasie pełnienia przez niego obowiązków służbowych.

Dopuszczalne jest ściganie z urzędu tylko za  funkcjonariusza publicznego – np. sędziego, prokuratora, posła, senatora, policjanta itp. itd. - znieważenie podczas wykonywania przez niego czynności służbowych.

Tymczasem wciąż jest dopuszczalne ściganie z urzędu, tj. z oskarżenia publicznego za znieważenie i/lub zniesławienie – art. 212 k.k., art. 216 k.k. - osób prywatnych, „popełnione” nie podczas bezpośrednio z nimi kontaktu lecz za pośrednictwem pism, środków masowego komunikowania itp.

Przecież to niekonsekwencja kodyfikatorów.

Można bowiem nazwać np. senatora Rzeczypospolitej Polskiej w piśmie np. sk… i ten, kto użyje tego określenia nie będzie za to ścigany z urzędu z art. 226 § 1 k.k., bo nie użył go podczas pełnienia przez senatora obowiązków służbowych. Jeśli jednak ktoś tego określenia użyje w piśmie o „Kowalskim”, to może być za to ścigany z urzędu przez życzliwych „Kowalskiemu” prokuratora i sędziego.

Tak jest zresztą w przypadku prokuratora Bartłomieja Legutko.


Jest niedopuszczalne ściganie mnie z urzędu, czyli z oskarżenia publicznego za jego znieważenie jako funkcjonariusza publicznego, tj. z art. 226 § 1 k.k. Jest niedopuszczalne ponieważ go nie znieważyłem podczas pełnienia przez niego obowiązków służbowych, tj. podczas naszego bezpośredniego kontaktu, gdy on wykonywał obowiązki. Jeśli go znieważyłem, to w związku z pełnieniem obowiązków przez niego obowiązków służbowych, bo tylko taka relacja nas łączy.
 

Ponieważ prokurator B. Legutko poczuł się przeze mnie znieważony, to jakiś prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Podgórze postanowił, że mnie będzie... z urzędu, czyli z oskarżenia publicznego ścigał za jego znieważenie z art. 216 § 1 i § 2 k.k. 

Powołał się zapewne na „wytrych” w postaci art. 60 § 1 k.p.k.: W sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego prokurator wszczyna postępowanie albo wstępuje do postępowania już wszczętego, jeżeli wymaga tego interes społeczny.” 

W świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r. oraz uzasadnienia dlań, a także okoliczności, w jakich mogłem znieważyć prokuratora B. Legutkę – w związku z wykonywaniem przez niego czynności prokuratora w sprawie, którą przeciwko mnie prowadził - ściganie mnie z oskarżenia publicznego za jego znieważenie – art. 216 § 1 i § 2 k.k. - jawi się jako niekonstytucyjne.

Niekonsekwencję kodyfikatorów różne wykorzystują indywidua. 

Jak np. prof. Andrzej Zoll i jego małżonka adw. Wiesława Zoll. 

Gdy krótkotrwałe okazało się ich zwycięstwo nade mną, tj. wyrok sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r., którym ten skazał mnie: 

1.     wbrew nauczaniu prof. A. Zolla, z art. 226 § 3 k.k., za znieważenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich, w osobie sprawującego ten urząd prof. A. Zolla – prof. A. Zoll naucza od kilkunastu lat, że Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej, a zatem czyny przypisany mi z art. 226 § 3 k.k., nie wypełnia znamion czynu określonego jako przestępstwo w tym artykule, 

2.     z oskarżenia publicznego za ścigane z oskarżenia prywatnego zniesławienie wykonującej wolny zawód adwokata Wiesławy Zoll, 

tj. gdy Sąd Okręgowy w Rzeszowie uchylił ten wyrok w zakresie czynu dotyczącego prof. A. Zolla, a Sąd Najwyższy uchylił go w zakresie czynu dotyczącego adw. Wiesławy Zoll, prof. A. Zoll użalał się na mnie przed red. Dorotą Stec-Fus z „Dziennika Polskiego”: 

„O rozmowę poprosiliśmy Andrzeja Zolla. 

Jednak profesor nie chciał się rozwodzić na ten temat: 

-Ten człowiek zatruwa mi życie od lat. Obrażał moją żonę, pisał do mnie na nią skargi. 

 Mógłbym wystąpić przeciwko niemu z oskarżenia prywatnego, ale nie chcę tego robić, gdyż został ciężko doświadczony przez los i z pewnością potrzebuje pomocy. 

Stanowczo odradził reporterce „DP” rozmowę ze swoją żoną, mec. Wiesławą Zoll 

gdyż – jak oświadczył – z pewnością nie będzie tej sprawy komentować.” 

Źródło: Dorota Stec-Fus, „Bezwzględna Temida”; „Dziennik Polski – Magazyn Piątek”,  16.11.2012 r., s. C 01, C 06-C 07


Łaskaw dla mnie prof. Andrzej Zoll. Wydawałoby się…

Oto bowiem rok nie minął i oboje państwo Zoll, złożyli w dniu 27 września 2013 r. w Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód ustne zawiadomienia o popełnieniu przeze mnie przestępstw ich znieważenia i zniesławienia.

W podsumowaniu zawiadomień złożyli wnioski o ściganie mnie za nie z oskarżenia publicznego:


„Ja chciałbym złożyć wniosek o ściganie Zbigniewa Kękusia za znieważanie i zniesławianie mnie”
 

Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. 4 Ds. 256/13, Protokół z dnia 27 września 2013 r. przyjęcia ustnego zawiadomienia od prof. dr. hab. Andrzeja Zolla o przestępstwie

„Te wszystkie pisma, pozwy Zbigniew Kękuś publikuje w Internecie na swojej stronie www.kekusz.pl.

 (…) Ja składam wniosek o ściganie sprawcy przestępstw znieważania i zniesławiania mnie i stalkingu.”

 Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. 4 Ds. 256/13, Protokół z dnia 27 września 2013 r. przyjęcia ustnego zawiadomienia od adw. Wiesławy Zoll o przestępstwie.

Red. Maciej Wiśniewski z tygodnika „Nie” w taki sposób zrecenzował to, że mnie los ciężko doświadczył stawiając na mojej drodze prof. Andrzeja Zolla i adw. Wiesławę Zoll oraz że mi żaden z funkcjonariuszy demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej nie chce pomóc w wojnie, którą mi państwo Zoll wypowiedzieli.:

„Zbigniew Kękuś nie wygląda na takiego skurwysyna, za jakiego ma go polski system sprawiedliwości. 

A jednak od 8 lat jest klientem sal sądowych i jest szansa, że nieprędko to się zmieni. Może jest złym człowiekiem. 

Ale dopuszczam też możliwość, że Kękuś ma przegwizdane, bo mu przebiegł drogę prof. Andrzej Zoll. 

I to nie sam, tylko razem z żoną. Pech po prostu …

Kękuś (…) Jest skończony, trzeba jasno powiedzieć. 

Źródło: Maciej Wiśniowski, „Zoll … Pal!”; „NIE”, 25-31 lipca 2014, str. 9


Łaskaw dla państwa Zoll prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód Dariusz Furdzik wszczął postępowanie przeciwko mnie jako podejrzanemu o popełnienie przestępstw:

1.     zniesławienia /art. 212 § 1 k.k./ i znieważenia /art. 216 § 1 k.k./ prof. dr. hab. Andrzeja Zolla

 2.     zniesławienia /art. 212 § 1 k.k./ i znieważenia /art. 216 § 1 k.k./ adw. Wiesławy Zoll

 

Mimo że to czyny ścigane z oskarżenia prywatnego, życzliwy państwu Zoll prokurator Dariusz Furdzik objął je – według życzenia Andrzeja i Wiesławy Zoll - ściganiem z oskarżenia publicznego.

 Pismem z dnia 27 lutego 2014 r. złożyłem wniosek o wyłączenie prokuratora Dariusza Furdzika.

 W dniu 6 marca 2014 r. o godz. 06:15 do mieszkania mojej matki oraz do mieszkania mojej byłej  żony mieszkającej z naszymi synami wpadli poszukujący mnie policjanci.

Byłem u matki. 

Po tym, gdy w ich obecności dokonałem zwykłych porannych czynności i ubrałem się, policjanci nałożyli mi – w obecności matki – na ręce kajdanki i zawieźli mnie na przesłuchanie do Komendy Miejskiej Policji, a następnie na badania psychiatryczne.

 Okazało się, że zarządził je - przesłuchanie i badania w dniu 6 marca 2014 r. - prokurator Dariusz Furdzik.

 Okazało się także, że mój wniosek z pisma z dnia 27 lutego 2014 r. o wyłączenie prokuratora D. Furdzika jego przełożona, prokurator Rejonowy Lucyna Czechowicz rozpoznała w dniu 5 marca 2014 r. 

W okresie od dnia 27 lutego 2014 r. do dnia 5 marca 2014 r. było zatem ustawowym obowiązkiem prokuratora Dariusza Furdzika wstrzymać się od udziału w sprawie i wykonywać tylko czynności nie cierpiące zwłoki.

Nie wolno mu było zatem wydać w dniu 3 marca 2014 r. w.w. postanowień o zatrzymaniu mnie w dniu 6 marca 2014 r. przez Policję i przymusowym doprowadzeniu na przesłuchanie i na badania psychiatryczne.

Co z tego, że mu nie było wolno…
Cała ferajna, w tym m.in. była i obecna przełożona prokuratora Dariusza Furdzika, prokurator rejonowy Lucyna Czechowicz i jej następczyni prokurator Anna Rokicka-Lis, zastępca prokuratora okręgowego w Krakowie Anna Jedynak, sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Dariusz Stachurski wmawiają mi, że mu było wolno, bo ponoć on w dniu 3 marca 2014 r.... nie wiedział o moim wniosku z pisma z dnia 27 lutego 2014 r. o jego wyłączenie.

A co mnie to obchodzi, że nie wiedział. Było jego obowiązkiem wiedzieć.

Jak się okazało, prokurator Dariusz Furdzik miał jeden cel… umieścić mnie w szpitalu psychiatrycznym na etapie postępowania przygotowawczego.

Skierował wniosek w tej sprawie do Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia. W dniu 30 czerwca 2015 r. sędzia tego Sądu Katarzyna Cielarska wydała postanowienie o… nieuwzględnieniu wniosku prokuratora Dariusza Furdzika.

I co zrobił prokurator Dariusz Furdzik…?
Stracił zainteresowanie sprawą. Wydał w dniu 24 lipca 2015 r. postanowienie o… umorzeniu dochodzenia.

Z jakiej przyczyny?

Z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przeze mnie przypisanych mi czynów.

To po co mnie ścigał przez prawie dwa lata, w tym nasyłając w dniu 6 marca 2014 r. o godz. 06:15 na moją matkę oraz na moją byłą żonę i nasze dzieci poszukujących mnie policjantów…?

Co dziwi, to że doprowadzony na polecenie prokuratora D. Furdzika pod przymusem przez Policję w dniu 6 marca 2014 r. Do KMP w Krakowie, ja przyznałem się do popełnienia przestępstw znieważenia i zniesławienia prof. dr. Hab. Andrzeja Zolla i jego małżonki adw. Wiesławy Zoll.

Chciałem konfrontacji z tym bydłem - „BYDŁO”:  «o grupie agresywnych lub prymitywnych osób»; Słownik Języka Polskiego PWN - w obecności sprawiedliwego, bezstronnego, niezawisłego i niezależnego sędziego.

Prokurator Dariusz Furdzik, gdy mu się nie udało umieścić mnie w szpitalu psychiatrycznym uznał, że do tego nie dopuści. 

Straszą mnie bez przerwy Państwem Islamskim.

 Dla mnie i dla mojej rodziny dużo większym zagrożeniem są państwo Zoll. Były Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, odporny na wiedzę prawniczą, którą sam od lat rozpowszechnia, okrutny ortodoksyjny Żyd Andrzej Zoll i jego małżonka, ortodoksyjna oszustka adw. Wiesława Zoll. A także państwo podporządkowani im prokuratorzy i sędziowie.

Nie wspominał bym o tym, gdyby nie to, że w dniu 6 marca 2014 r. z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie do Poradni Zdrowia Psychicznego w Krakowie przy ul. Olszańskiej 5 w Krakowie, gdzie mnie nakazał doprowadzić prokurator Dariusz Furdzik na badania psychiatryczne przewoziło mnie dwóch policjantów, osobowym samochodem.

Nie próbowałem się samouwolnić.


Po spotkaniu z biegłym wyznaczonym przez prokuratora D. Furdzika, gdy mnie policjanci zwolnili, poprosiłem, żeby mnie odwieźli z powrotem do centrum miasta. Wróciliśmy razem ich samochodem.


W dniu 20 sierpnia 2015 r., w opisanych wyżej okolicznościach, zatrzymało mnie dwoje policjantów, kobieta i mężczyzna. Nawet mi nie założyli na ręce kajdanek.

Wieźli mnie do Szpitala Specjalistycznego im. dr. J. Babińskiego w Krakowie osobowym samochodem, bez żadnych zabezpieczeń.

Miło sobie rozmawialiśmy. Nie próbowałem się samouwolnić.


Okazuje się zatem, że samouwolnić miałem się zamiar tylko wtedy - w dodatku okazując się agresorem - gdy konwojowało mnie trzech policjantów, ja miałem ręce skute kajdankami, a próba samouwolnienia miała polegać na kopnięciu przeze mnie kraty zabezpieczającej przedział dla osób zatrzymanych samochodu Fiat Ducato, którym mnie konwojowano.

Tyle tylko, że z zeznań policjantów wynika coś zupełnie innego, tj.  że – gdyby były prawdziwe - to oni mnie wywlekli z samochodu i rzucili na płyty chodnika.
Sierż. sztab. Paweł Lewkowicz zeznał – Załącznik 4: „(…) Kiedy dojechaliśmy na miejsce, tj. do Komisariatu Policji IV w Krakowie na ul. Królewską 4 około godz. 16:00 zaparkowaliśmy radiowóz przed Komisariatem IV. Wszyscy wyszliśmy z radiowozu. Następnie za pomocą pilota kierowca odblokował drzwi tylne zamykające przedział dla przewozu osób zatrzymanych, po czym zbliżyłem się do tych drzwi będąc po prawej stronie i zacząłem otwierać skrzydła drzwi. W tym czasie st. post. Marcin Rak  otwierał zamek w kracie zabezpieczającej oraz listwę (skobla) blokującej ten zamek. Marcin stał wówczas z lewej strony drzwi. Michał Doroba stał centralnie przed drzwiami pomieszczenia do przewozu osób zatrzymanych w odległości ok. 1 m. od krawędzi drzwi by zachować bezpieczną odległość i w razie chęci ucieczki asekurować zatrzymanego. W tym momencie – kiedy stałem przy prawym skrzydle zatrzymany Zbigniew Kękuś kopnął w kratę zabezpieczającą, krata z dużą siłą uderzyła mnie w klatkę piersiową na wysokości prawego ramienia (staw barkowy). Poczułem silny ból w tym miejscu. Z urzędu stwierdza się, że świadek okazał miejsce uderzenia, gdzie widać zaczerwienienie skóry w okolicy ramienia na klatce piersiowej.
W tym czasie zatrzymany Zbigniew Kękuś wysunął nogę z pomieszczenia dla zatrzymanych i przyjął pozycję jak do ucieczki, zrobił ruch do przodu z zamiarem ucieczki.
 

Widząc to obydwaj policjanci towarzyszący mi zainterweniowali. Sierż. sztab. Michał Doroba i st. post. Marcin Rak użyli wobec Zbigniewa Kuś siły fizycznej, ponieważ zatrzymany wykonywał gwałtowne ruchy, chcąc się uwolnić. W trakcie obezwładniania zatrzymanego obydwaj policjanci upadli wraz z zatrzymanym na płyty chodnika.”
 

Sierż. sztab. Michał Doroba  zeznał – Załącznik 5: „(…) Po przybyciu pod budynek Komisariatu Policji IV w Krakowie przy ul. Królewskiej 4, w trakcie gdy st. post. Marcin Rak  otwierał drzwi przedziału dla osób zatrzymanych do pojazdu służbowego m-ki Fiat Ducato konwojowany Zbigniew Kękuś celowo kopnął w kratę, która uderzyła w drzwi pojazdu, a następnie drzwi te uderzyły w klatkę piersiową sierż. sztab. Pawła Lewkowicza.
Ja wraz z st. Post. Marcinem Rakiem staliśmy zaraz za sierż. Szt. Pawłem Lewkowiczem.
Gdy zauważyliśmy, że konwojowany wystawił nogę z pomieszczenia dla osób zatrzymanych obezwładniliśmy go używając siły fizycznej w postaci chwytów obezwładniających w celu zapobieżenia jego ucieczce oraz upadliśmy wraz z konwojowanym na chodnik przed Komisariatem Policji IV w Krakowie.
St. post. Marcin Rak zeznał – Załącznik 6:  „(…) Po przyjeździe pod Komisariat IV w Krakowie na ul. Królewskiej, ja zaparkowałem radiowóz frontem do budynku, zgasiłem silnik i wszyscy w trójkę wysiedliśmy z radiowozu kierując się pod tył pojazdu. Ja otworzyłem drzwi radiowozu, z tyłu za mną stali sierż. Doroba z mojej prawej strony, a sierż. Lewkowicz z lewej mojej strony. Po otwarciu drzwi radiowozu z kieszeni munduru wyciągnąłem klucz do kraty połączony z kluczem do radiowozu. Włożyłem klucz do zamka i go przekręciłem otwierając zamek w kratownicy. Zbigniew Kękuś siedział po lewej stronie wnętrza pomieszczenia, miał ręce skute kajdankami z przodu. Jak otwierałem siedział spokojnie. Po odsunięciu zabezpieczenia nagle Zbigniew Kękuś kopnął nogą w kratę, która otwierając się gwałtownie uderzyła w drzwi pojazdu i odbijając uderzyła w bark sierż. Lewkowicza, w tym czasie Zbigniew Kękuś próbował wyskoczyć z radiowozu, ale my go w trójkę trzymaliśmy i trzymając go on się przewrócił na chodnik trzymany cały czas przez sierż.  Lewkowicza.”


O tych zeznaniach SSO Lidia Haj, SSO Lidia Żmudzka i SSR Agnieszka Sułowska – Gibas z Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział IV Karny Odwoławczy podały – przy udziale prokuratora Prokuratury Okręgowej w Krakowie Zbigniewa Grzesika – w postanowieniu z dnia 10 kwietnia 2015 r.: „Nie sposób stwierdzić, iż spójna i konsekwentna relacja tychże świadków, jest gołosłowna i nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości. Osoby te jako funkcjonariusze publiczni, jasno i logicznie przedstawili przebieg zdarzenia, które miało miejsce w trakcie wykonywania przez nich obowiązków służbowych. W obecnej chwili nie ma żadnych podstaw, by w całości odmówić im wiarygodności. A zatem niewątpliwie zachodzi duże prawdopodobieństwo dokonania przez Zbigniewa Kękusia zarzuconego mu czynu.
 

Z powodu  tych zeznań prokurator Bartłomiej Legutko uznał, że biegli psychiatrzy mają zbadać poziom mojego rozwoju intelektualnego, a mnie trzeba umieścić w szpitalu psychiatrycznym. 

Ponieważ z jego stanowiskiem zgodzili się SSR Katarzyna Kaczmara, SSO Lidia Haj, SSO Lidia Żmudzka i SSR Agnieszka Sułowska – Gibas, prokurator Zbigniew Grzesik, to następczyni prokuratora B. Legutki w postępowaniu przeciwko mnie, prokurator Dorota Baranowska i mł. asp. Patryk Lasota zapolowali na mnie w dniu 20 sierpnia br. w opisany wyżej sposób i zostałem na cztery dni, do 20.08.2015 r. umieszczony w Szpitalu im. dr. J. Babińskiego w Krakowie. 

Mimo że uprzedzałem prokurator D. Baranowską oraz jej przełożoną, prokuratora rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Małgorzatę Lipską, że jeśli mnie w tej sprawie umieszczą w szpitalu psychiatrycznym, to natychmiast po umieszczeniu mnie w nim rozpocznę protest głodowy i będę go kontynuował do dnia wypisania mnie.

 One też widać uznały – na etapie postępowania przygotowawczego, bez przeprowadzenia postępowania dowodowego -  jak SSO Lidia Haj, SSO Lidia Żmudzka i SSR Agnieszka Sułowska – Gibas i prokurator Zbigniew Grzesik, że: „(...) A zatem niewątpliwie zachodzi duże prawdopodobieństwo dokonania przez Zbigniewa Kękusia zarzuconego mu czynu.”

 Czemu się jednak dziwić, jeśli sędzia Beata Stój, na której polecenie sierż. sztab Paweł Lewkowicz, sierż. sztab. Michał Doroba i st. Post. Marcin Rak zatrzymali mnie w dniu 5 maja 2014 r. z opisanymi tego dla mnie konsekwencjami w postaci postępowania zainicjowanego w dniu 6 maja 2014 r. przez śledczego Bartłomieja Legutkę, podała w postanowieniu z dnia 14 kwietnia 2015 r. – Załącznik 7: „Sygn. akt II K. 407/13 POSTANOWIENIE Dnia 14 kwietnia 2015 r. Sąd Rejonowy  w Dębicy w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSR Beata Stój Protokolant: st. sekr. sąd. Marcin Foryński-Kastoris w obecności Prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód w Krakowie Ewy Sachy w sprawie karnej Zbigniewa Kękusia oskarżonego o czyny z art. 226 § 1 k.k. i art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i inne z urzędu w przedmiocie orzeczenia obserwacji psychiatrycznej na podstawie art. 203 § 1, 2 i 3 k.p.k. postanawia połączyć badania sądowo-psychiatryczne oskarżonego Zbigniewa Kękusia z obserwacją w Szpitalu Specjalistycznym im. Józefa Babińskiego w Krakowie, na okres nie dłuższy niż obserwacja sądowo-psychiatryczna orzeczona w sprawie Prokuratury Rejonowej Kraków – Krowodrza w Krakowie o sygnaturze 2 Ds. 542/14, postanowieniem Sądu Rejonowego dla Krakowa – Krowodrzy w Krakowie z dnia 16 października 2014 r., sygn. akt IX. Kp. 300/14/K.

Uzasadnienie

(...) Zgodnie z treścią art. 203 § 1 k.p.k. w razie zgłoszenia przez biegłych takiej konieczności, badanie stanu zdrowia psychicznego oskarżonego może być połączone z obserwacją w zakładzie leczniczym tylko wtedy, gdy zebrane materiały dowodowe wskazują na duże prawdopodobieństwo, że oskarżony popełnił przestępstwo. 

Z akt sprawy wynika, że takie prawdopodobieństwo zachodzi, gdyż na stronie internetowej Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl oraz na stronie zkekus.w.interia.pl umieszczane były pisma Zbigniewa Kękusia, adresowane głównie do sądów, ale także do organów państwowych, w których obrażał on sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie, a także adwokata Wiesławę Zoll oraz ówczesnego Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla, a także umieszczał informacje z postępowania ze swojego powództwa o rozwód, które toczyło się z wyłączeniem jawności.”
 

Wydawać by się mogło, że sędzia Beata Stój ścigając mnie na podstawie aktu oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r. wyparła ze świadomości: 

1.     kasację prokuratora generalnego z dnia 23 sierpnia 2011 r. 

2.     wyrok wznowieniowy Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r. 

3.     wyrok wznowieniowy Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15 września 2010 r., w którym ten poświadczył, że od dnia 19 października 2006 r. jest niedopuszczalne ściganie mnie za 15 czynów z art. 226 § 1 k.k., z tytułu których poprzednik sędzi B. Stój, sędzia Tomasz Kuczma skazał mnie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r.


Sędzia B. Stój pamięta jednak o nich, bo w tym samym postanowieniu z dnia 14 kwietnia 2015 r. podała – Załącznik 7: „Zbigniew Kękuś oskarżony jest o popełnienie czynów z art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k., z art. 226 § 3 k.k. i art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. z art. 241 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. oraz piętnastu występków z art. 226 § 1 k.k. i art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k.

Wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II. K. 451/06, Sąd Rejonowy w Dębicy skazał Zbigniewa Kękusia za zarzucane mu czyny na karę łączną grzywny, eliminując z opisu wszystkich czynów stwierdzenie, iż oskarżony założył stronę internetową zkekus.w.interia.pl. oraz uzupełniając opisy czynów o stwierdzenie, iż oskarżony dopuścił się ich wspólnie i w porozumieniu z inną osobą. Wyrok uprawomocnił się w dniu 27 grudnia 2007 r.


W dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie (II.Ko. 283/10) wznowił postępowanie w sprawie Zbigniewa Kękusia odnośnie czynów opisanych w postanowieniu w punktach 1, 3-17
, uchylił wyżej opisany wyrok Sądu Rejonowego w części dotyczącej tych czynów i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania. Z kolei wyrokiem z dnia 26 stycznia 2012 r. sygn. IV. K.K. 272/11, Sąd Najwyższy uchylił wyrok SR w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r. w części dotyczącej dwóch pozostałych czynów i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.
 

Pomyśleć, że sędzia B. Stój mnie chce umieścić w szpitalu psychiatrycznym....


Co do tzw. „dużego prawdopodobieństwa popełnienia czynu”, nie wątpię, że po opisanych wyżej przypadkach:
 

1.     uznanego przez SSR Lidię Haj, SSO Jadwigę Żmudzką, SSR del. Agnieszkę Sułowską – Gibas, prokuratora Zbigniewa Grzesika i prokurator Dorotę Baranowską na potrzebę umieszczenia mnie w szpitalu psychiatrycznym za „duże” prawdopodobieństwa popełnienia przeze mnie czynów przypisanych mi przez prokuratora Bartłomieja Legutkę na podstawie zeznań sierż. sztab. Pawła Lewkowicza, sierż. sztab. Michała Dorobę i st. post. Marcina Raka, 

2.     uznanego przez sędzię Beatę Stój w dniu 14 kwietnia 2015 r. na potrzebę umieszczenia mnie w szpitalu psychiatrycznym za „duże” prawdopodobieństwa popełnienia przeze mnie czynów przypisanych mi przez prokurator Radosławę Ridan aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r., za które raz już skazał mnie sędzia Tomasz Kuczma wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r., uchylonym następnie dwoma w.w. wyrokami wznowieniowymi  wydanymi na moją korzyść przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie w dniu 15 września 2010 r. i Sąd Najwyższy w dniu 26 stycznia 2012 r. 

teraz ferajna, tj. niektórzy funkcjonariusze publiczni demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej będą mnie chcieli wrobić w sprawstwo czynu, co do którego wykażą... ogromne prawdopodobieństwo jego przeze mnie popełnienia. 

Będzie to możliwe tylko wtedy, gdy popełnię go bez świadków, czyli gdy... jedynymi świadkami będą „pokrzywdzeni” przeze mnie. 

Być może po to poszukiwali mnie w dniu 2 września br. policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie w mieszkaniu mojej matki. Być może dlatego Policja odmawia red. Krystynie Górzyńskiej udzielenia odpowiedzi na jej pytanie, w jakiej sprawie poszukiwali mnie w dniu 2 września br. policjanci w mieszkaniu mojej matki.

 

Po tym, gdy prokurator generalny Andrzej Seremet awansował ostatnio prokurator Radosławę Ridan na zastępcę prokuratora rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Zachód już chyba żaden z funkcjonariuszy publicznych RP nie ma wątpliwości, że ten z nich, który spowoduje umieszczenie mnie w szpitalu psychiatrycznym lub w zakładzie karnym wkroczy na bardzo szybką ścieżkę kariery w formacji, którą reprezentuje.

 A żądnych kariery, idących do niej po trupach łajdaków nie brak przecież wśród... autorytetów moralnych o nieskazitelnych charakterach.

 

Co do mojej 79-letniej matki „odwiedzanej” przez policjantów poszukujących mnie z polecenia a to sędzi Beaty Stój, a to prokuratora Dariusza Furadzika, a to prokurator Doroty Baranowskiej, pragnę poinformować, że po ostatniej u niej wizycie w dniu 2 września br,. dwóch tajemniczych policjantów, których przyczyn poszukiwania mnie Policja nie chce podać red. Krystynie Górzyńskiej, ona wstaje codziennie o godz. 05:40, ubiera się, ścieli łóżko, żeby...  od godz. 06:00 czekać na następną ewentualną wizytę Policji. 

Wyjaśniła mi, że nadto jest dla niej krępujące przyjmowanie policjantów w szlafroku nałożonym na koszulę nocną.
Wytresowali sobie moją matkę funkcjonariusze publiczni demokratycznego państwa prawnego...

 Jak sobie pomyślę, że kiedyś walczyłem z tamtą żydokomuną, to mi samego siebie żal.

 

Czekajcie Państwo na informacje - strona www.kekusz.pl, blog red. Marka Podleckiego www.monitor-polski.pl, kanał  www.monitorpolski–YouTube – o jakimś następnym czynie popełnionym przeze mnie z tzw. „dużym prawdopodobieństwem”, być może nawet ogromnym, ewentualnie o skutkach dla mnie „znieważenia” i/lub „zniesławienia” przeze mnie jakiegoś następnego bezkarnie – bo pod ochroną reszty ferajny - naruszającego prawo, nabzdyczonego, nadętego  buca – „BUC”: «o człowieku zarozumiałym i aroganckim»; Słownik Języka Polskiego – megalomana w prokuratorskiej lub sędziowskiej todze.


Apel red. Wojciecha Maziarskiego sprzed lat wciąż pozostaje aktualny:


„I w ogóle bardzo bym się cieszył, gdyby u nas było jak w świecie cywilizowanym, a nie w jakimś bantustanie.
 

Czy dałoby się coś w tej sprawie zrobić?” 

Źródło: Wojciech Maziarski, Newsweek, 42/2010, 17.10.2010, s. 2 

 

Z poważaniem,

Zbigniew Kękuś

 xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

 Kraków, dnia 10 września 2015 r. 

Panowie: 

1.     mł. asp. Patryk Lasota Komenda Miejska Policji w Krakowie Wydział Dochodzeniowo-Śledczy, ul. Siemiradzkiego 24, 31-137 Kraków 

2.     insp. Janusz Barcik, Komendant Miejski Policji w Krakowie ul. Siemiradzkiego 24, 31-137 Kraków

Sygn. akt: 

1.     Komendy Miejskiej Policji w Krakowie Wydział Dochodzeniowo-Śledczy:  L. dz.MD.5601.40.15 

2.     Prokuratury Rejonowej Kraków Podgórze: 5 Ds. 153/14

Dotyczy: 

I.      Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, jaki jest obecny status sprawy z moim udziałem jako podejrzanego o popełnienie przestępstwa znieważenia – art. 216 § 1 i § 2 k.k. – prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza Bartłomieja Legutko, sygn. akt L. dz.MD.5601.40.15. 

II.     Zawiadomienie, że: 

1.     kopie dokumentów poświadczających fakty przedstawione w niniejszym piśmie są umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl, 

2.     kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

Uzasadnienie

W dniu 7 sierpnia br. doręczono mi sporządzone przez zatrudnionego w Wydziale Dochodzeniowo-Śledczym Komendy Miejskiej Policji w Krakowie mł. asp. Patryka Lasotę Wezwanie o treści – Załącznik 1: „Komenda Miejska Policji w Krakowie Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ L.dz. MD.5601.40.15 Data 16.07.2015 r. Sygn. akt j.w. Termin dnia 20.058.2015 r. WEZWANIE Wzywa się Pana do osobistego stawiennictwa w dniu 20 sierpnia. o godz. 9.00 w Komenda Miejska Policji w Krakowie Wydział Dochodzeniowo-Śledczy /adres – ZKE/ pokój nr 117 jako podejrzanego w sprawie znieważenia B. Legutko podejrz.) o przestępstwo z art. 216 § 1 kk i inne. mł. asp. Patryk Lasota tel. 12 6152668
Dowód
:                                 Komenda Miejska Policji w Krakowie Wydział Dochodzeniowo-Śledczy, L.dz. MD.5601.40.15, Wezwanie mł. asp. Patryka Lasoty z dnia 16 lipca 2015 r. – Załącznik 1
 

W dniu 20 sierpnia 2015 r. stawiłem się o godz. 08:55 w Komendzie Miejskiej Policji w Krakowie. 

O godz. 09:00 zostałem zatrzymany  przez asp. Sylwię Orzechowską – Poseł i mł. asp. Janusza Jakubowskiego na polecenie prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza Doroty Baranowskiej rozpoznającej sprawę przeciwko mnie do sygn. akt 2 Ds. 542/14. 

W.w. funkcjonariusze Policji przewieźli mnie do Komisariatu Policji IV w Krakowie, gdzie sporządzono „Protokół Zatrzymania Osoby”, a następnie do Szpitala Specjalistycznego im. dr. J. Babińskiego w Krakowie, z którego wypisano mnie w dniu 24 sierpnia 2015 r. 

Zatrzymanie mnie w dniu 20 sierpnia 2015 r. o godz. 09:00 w Komendzie Miejskiej w Krakowie przy ul. Siemiradzkiego 24 potwierdza „Protokół Zatrzymania Osoby”, w którym podano m.in. – Załącznik 2: „Komisariat Policji IV w Krakowie MZ 274/15 PROTOKÓŁ ZATRZYMANIA OSOBY Imię i nazwisko zatrzymanegogodzina i data zatrzymania: Zbigniew Kękuś 09:00 20.08.2015  Miejsce czynności – Kraków ul. Siemiradzkiego 24 Stopień, imię i nazwisko policjanta prowadzącego czynność – asp. Sylwia Orzechowska – Poseł z KP IV Kraków Miejsce sporządzenia protokołu – KP IV Kraków 09:10 20.08.2015   (…) Stopień imię i nazwisko, podpis policjanta zawiadamiającego – asp. Sylwia Orzechowska – Poseł”
Dowód:                                 Komisariat Policji IV w Krakowie, sygn. akt MZ 274/15, Protokół Zatrzymania Osoby z dnia 20 sierpnia
2015 r. – Załącznik 2


W załączeniu przesyłam także Zarządzenie prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza Doroty Baranowskiej z dnia 19 sierpnia 2015 r., na podstawie którego zostałem zatrzymany w dniu 20 sierpnia 2015 r. w Komendzie Miejskiej Policji w Krakowie – Załącznik 3:
 

Dowód:                 Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, Zarządzenie prokurator Doroty 

Baranowskiej z dnia 19 sierpnia 2015 r. – Załącznik 3

Skoro zatrzymali mnie w dniu 20 sierpnia 2015 r. w.w. funkcjonariusze Komisariatu IV Policji  w Krakowie to znaczy, że wiedzieli, w jaki celu tam się stawiłem. 

Sam ich po tym, gdy podoła mnie zatrzymali o tym informowałem. 

Wskazać należy, że w w.w. Zarządzeniu z dnia 19 sierpnia 2015 r. prokurator Dorota Baranowska podała – Załącznik x: „Dorota Baranowska-prokurator Prokuratury Rejonowej w Krakowie-Krowodrzy po w sprawie 2 Ds. 542/14 przeciwko Zbigniew Kękuś podejrz. o przest. z art. 222§1kk i art. 157§2kk, art. 13§1kk w zw. z art. 242§4kk w zw. z art. 11 §2 kk na podstawie art. 247§1pkt 1 i 2 kpk, art. 75 §1 i 2 kpk zarządza I. zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie podejrzanego Pana: Zbigniew Kękuś (…) do siedziby Szpitala im Babińskiego w Krakowie – adres: Kraków ul. Babińskiego 29 Oddział 4B w dniu 20 sierpnia 2015 r. w godz. 8.15 – 10.30 (…).” 

Dowód:                 Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, Zarządzenie prokurator Doroty Baranowskiej z dnia 19 sierpnia 2015 r. – Załącznik 3

Zostałem zatrzymany o godz. 09:00. Było – do godz. 10:30 -  wystarczająco dużo czasu, żeby mnie doprowadzić do pokoju 117 Komendy celem przesłuchania mnie przez mł. asp. Patryka Lasotę.
 

Jeśli mnie nie doprowadzono, oznacza to zapewne, że sprawa przeciwko mnie jako podejrzanemu o znieważenie prokuratora Patryka Lasoty została umorzona. Najpewniej z tej przyczyny, że przestępstwa z art. 216 § 1 i § 2 k.k. są ścigane z oskarżenia prywatnego, a prokurator Bartłomiej Legutko posiada wyższe wykształcenie prawnicze, nie jest osobą niedołężną, zagubioną, nie umiejąca zadbać o własne interesy, przytłoczoną obawami, że nie podoła trudom procesu prowadzonego przeciwko mnie – ekonomiście z wykształcenia - z oskarżenia prywatnego.

Gdyby okazało się jednak, że wciąż jestem ścigany z oskarżenia publicznego za ścigane z oskarżenia prywatnego znieważenie prokuratora Bartłomieja Legutko, pragnę zauważyć, że stawiłem się – w obecności zaproszonych przeze mnie osób - na Wezwanie mł. asp. Patryka Lasoty w dniu 20 sierpnia 2015 r. w KMP w Krakowie i nie z mojej winy nie zostałem przesłuchany. 

Jeśli aktualna jest potrzeba przesłuchania mnie wnoszę o doręczenie mi Wezwania przez operatora pocztowego zgodnie z prawem określonym w art. 131 § 1 k.p.k.: „Wezwania, zawiadomienia oraz inne pisma, od których daty doręczenia biegną terminy, doręcza się przez operatora pocztowego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe albo pracownika organu wysyłającego, a w razie niezbędnej konieczności przez Policję. 

Z podanej wyżej przyczyny, tj. mojego stawiennictwa w dniu 20 sierpnia 2015 r. w KPM w Krakowie i nie przesłuchania mnie przez mł. asp. Patryka Lasotę nie z mojej winy, w przypadku ewentualnego wydania przez funkcjonariusza Policji prowadzącego postępowanie przeciwko mnie jako podejrzanemu o popełnienie przestępstwa znieważenia prokuratora Bartłomieja Legutkę polecenia Policji poszukiwania mnie w mieszkaniu mojej matki, złożę zawiadomienie o popełnieniu przez niego przestępstwa jej nękania.

Zbigniew Kękuś


Załączniki
: 

1.     Komenda Miejska Policji w Krakowie Wydział Dochodzeniowo-Śledczy, L.dz. MD.5601.40.15, Wezwanie mł. asp. Patryka Lasotyz dnia 16 lipca 2015 r. 

2.     Komisariat Policji IV w Krakowie, sygn. akt MZ 274/15, Protokół Zatrzymania Osoby z dnia 20 sierpnia 

3.     Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, Zarządzenie prokurator Doroty Baranowskiej z dnia 19 sierpnia 2015 r.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx 

Kraków, dnia 10 września 2015 r. 

Zbigniew Kękuś

Pan  

insp. Janusz Barcik
Komendant Miejski Policji w Krakowie
 

ul. Siemiradzkiego 24 

31-137 Kraków

Dotyczy:

I.      Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, z jakiego powodu funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Krakowie poszukiwali mnie w dniu 2 września 2015 r. ok. godz. 08:30 w mieszkaniu mojej matki. 

II.     Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek, jak w pkt.  bez zbędnej zwłoki, nie później niż tw terminie tygodnia od daty złożenia niniejszego pisma.

III.   
Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi – jeśli Komenda Miejska Policji w Krakowie prowadzi jakieś postępowanie z moim udziałem – o doręczenie mi wezwania w oparciu o przepisy obowiązującego prawa. 

IV.    Zawiadomienie, że: 

1.     kopie dokumentów poświadczających fakty przedstawione w niniejszym piśmie są umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl, 

2.     kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

Uzasadnienie

 

W dniu 2 września 2015 r. ok. godz. 08:30 w mieszkaniu mojej matki w Krakowie przy ul. Mazowieckiej 55 m. 21 stawiło się dwóch funkcjonariuszy Policji, którzy przedstawili się jako funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.

Poszukiwali mnie.

Nie wyjaśnili, z jakich przyczyn mnie poszukiwali, nie zostawili dla mnie żadnego dokumentu.

W związku z powyższym, pismem z dnia 2 września 2015 r. skierowanym do adresata niniejszego pisma złożyłem – Załącznik 1: „Pan insp. Janusz Barcik Komendant Miejski Policji w Krakowie ul. Siemiradzkiego 24 31-137 Kraków


Dotyczy:
 

I.      Poszukiwanie mnie w dniu 2 września 2015 r. ok. godz. 08:30 w mieszkaniu mojej matki, Wandy Kękuś, przy ul. Mazowieckiej 55 m. 21 w Krakowie przez funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. 

II.     Wniosek o sporządzenie wyjaśnienia, z jakiego powodu funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Krakowie poszukiwali mnie w dniu 2 września 2015 r. ok. godz. 08:30 w mieszkaniu mojej matki. 

III.    Wniosek o sporządzenie odpowiedzi na wniosek, jak w pkt. II bez zbędnej zwłoki, w terminie tygodnia od daty złożenia niniejszego pisma.

 IV.    Zawiadomienie, że po odpowiedź na wniosek, jak w pkt. II stawię się osobiście w czwartek 10 września 2015 r. o godz. 08:45 w Sekretariacie Komendanta Miejskiego Policji w Krakowie.

 V.     Zawiadomienie, że:
1.    
kopie dokumentów poświadczających fakty przedstawione w niniejszym piśmie są umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl,
2.    
kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.”
 

Dowód:                                 Komenda Miejska Policji w Krakowie, pismo Z. Kękusia z dnia 2 września 2015 r. do Komendanta 

Miejskiego insp. Janusza Barcika – Załącznik 1

Pragnę wyjaśnić, że wniosek o wyjaśnienie, w jakiej sprawie Policja poszukiwała mnie w dniu 2 września br. mieszkaniu mojej matki skierowała w dniu 2 września br. do Biura Prasowego KWP w Krakowie publicystka „Warszawskiej Gazety” i dziennikarka „Obywatelskiej”, Pani red. Krystyna Górzyńska. 

Poproszoną ją o doręczenie sporządzonego przeze mnie upoważnienia. 

Sporządziłem takowe, a red. Krystyna Górzyńska przesłała je do KWP w Krakowie w dniu 3 września br. 

Do dnia złożenia niniejszego pisma nie otrzymała jednak odpowiedzi na skierowany przez nią wniosek o podanie sygnatury sprawy, w której jestem poszukiwany przez Policję. 

Jeśli kierowana przez Pana KMP w Krakowie prowadzi jakieś postępowanie z moim udziałem, wnoszę o doręczenie mi Wezwania przez operatora pocztowego zgodnie z prawem określonym w art. 131 § 1 k.p.k.: „Wezwania, zawiadomienia oraz inne pisma, od których daty doręczenia biegną terminy, doręcza się przez operatora pocztowego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe albo pracownika organu wysyłającego, a w razie niezbędnej konieczności przez Policję.
 

Pragnę poinformować, że stawiam się na prawidłowo sporządzane i prawidłowo doręczane mi przez Pana podwładnych Wezwania, i tak – przykładowo – stawiłem się w dniu 20 sierpnia 2015 r. o godz. 09:00 w KMP w Krakowie, wezwany przez mł. asp. Patryka Lasotę z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KMP w Krakowie.

Ponieważ nie mogę stawić się zgodnie z zapowiedzią z pisma z dnia 2 września 2015 r. /Załącznik 1/ w dniu 10 września 2015 w KMP w Krakowie po odbiór sporządzonej przez Pana odpowiedzi na mój wniosek w.w., a nie wiem, z jakiej przyczyny Pana podwładni poszukiwali mnie w dniu 2 września 2015 r. w mieszkaniu mojej matki nie kierując do mnie przedtem żadnych Wezwań wnoszę, jak na wstępie.

Zbigniew Kękuś

 Więcej:

Dr Zbigniew Kękuś pojmany i umieszczony w psychiatryku. Podjął protest głodowy.
Psychiatryzowanie niepokornych i niezłomnych przez psychopatów w togach typu Bartłomiej Legutko itp. togowe badziewie, czyli czy zostanę przymusowo doprowadzony do szpitala psychiatrycznego - Zbigniew Kękuś
Bronisław Komorowski - jego przeszłość i przyszłość - Zbigniew Kękuś
Można powiedzieć, że z Narodu Polskiego pozostały strzępy. Przemysław Holocher Dr Zbigniew Kękuś - Orędzie Noworoczne
Dr Zbigniew Kękuś głoduje pod ING Bankiem Śląskim w Warszawie, Komorowski już 5 tygodni w więzieniu. Internauci – podejmijcie publiczną akcję.
Protest Zbigniewa Kękusia a utracona cześć żydowskiego prof. A. Zolla
Zbigniew Kękuś z Krakowa to jedna z ofiar nowoczesnego żydowskiego faszyzmu sądowego w Polsce
Władza zabija - Stanisław Modrzejewski, aresztuje - Dariusz Komorowski, zamyka w psychiatryku - dr Zbigniew Kękuś ludzi poszkodowanych walczących z bezprawiem w sądach.
Prokurator Dariusz Furdzik kontra Dr Zbigniew Kekuś
Prześladowanie Zbigniewa Kękusia - z ostatniej chwili - 21:00 - 23.03.2014
Skandaliczne zatrzymanie Zbigniewa Kękusia
Pismo Dr. Zbigniewa Kękusia do Premiera Donalda Tuska w sprawie długu Polski
07.10.2013 - Pismo Z. Kękusia do przedstawicieli mediów
08.10.2013 - Pismo Z. Kękusia do Komendantów i Policji w Krakowie
Informacja o proteście Z. Kękusia rozpoczynanym w dniu 14.08.2013
09.08.2013 - Pismo Z. Kękusia do Prokuratora Rejonowego Krystyny Kowalczyk
15.07.2013 - Z.Kękuś - Wniosek do Ministra Sprawiedliwości Marka Biernackiego
09.07.2013 - Pismo Z. Kękusia do: Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie, Prokuratora Okręgowego w Krakowie i Prokuratora Rejonowego Kraków Ś-Wschód
25.06.2013 - Pisma Zbigniewa Kękusia do Posłów Andrzeja Dudy i Anny Grodzkiej oraz Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie
2013.06.12 Wniosek Zb

Komentarze internautów:

 
~Jailene
16-01-2017 / 17:43
~Kaylana
11-01-2017 / 22:21
~Joan
07-01-2017 / 17:47
~Cherry
13-12-2016 / 18:44
~Lainey
12-12-2016 / 06:43
~Justis
06-12-2016 / 09:59
~Kaylea
03-12-2016 / 06:38
~Kamryn
18-11-2016 / 08:26
~Etty
09-11-2016 / 21:21
~Essie
08-11-2016 / 19:33