Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
18 stycznia 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 18-06-2012

Aresztowanie za prywatyzację TP SA - z cyklu jak rozkradano majątek wszystkich Polaków.

Łapówki, podejrzane debiuty giełdowe, wieloletnie spory Skarbu Państwa i kilkuletnie śledztwo prokuratury - to niektóre ze skutków prywatyzacji toczącej się od końca lat 80. Ostatnie zatrzymanie wiceprezesów Kulczyk Holding w sprawie sprzedaży Telekomunikacji Polskiej jest tylko jednym z wielu przykładów transakcji, które dziś są przedmiotem prokuratorskich śledztw. Money.pl podsumowuje efekty polskiej prywatyzacji.

Pod zarzutem korupcji przy prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej prokuratura zatrzymała Jana W. - byłego prezesa Kulczyk Holding oraz byłego szefa rady nadzorczej PKN Orlen. Zatrzymany został także Wojciech J., który kiedyś był wiceprezesem Kulczyk Holding. Według wstępnych doniesień śledczy zarzucają im niegospodarność oraz przyjęcie około miliona złotych łapówki przy prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej.

Polska prywatyzacja to 140 miliardów złotych

Wokół prywatyzacji w Polsce już nieraz krążyły korupcyjne podejrzenia. Sprzedaż państwowych oznacza niejednokrotnie wielomiliardowe transakcje, które stanowią silną pokusę, by wzmocnić nimi nie tylko państwowe, ale i osobiste finanse. Money.pl obliczył, że od początku procesu prywatyzacyjnego Skarb Państwa zarobił już blisko 140 miliardów złotych.

Wyliczenia Money.pl na podstawie danych Ministerstwa Skarbu Państwa

Sprzedaż Telekomunikacji Polskiej w latach 2000-2001, której sprawa powróciła poprzez zatrzymanie byłego szefostwa Kulczyk Holding, spotkała się przede wszystkim z zarzutami dotyczącymi wyboru głównego inwestora. Został nim France Telecom, firma państwowa, przez co nie brakło głosów, że jest to tylko pseudoprywatyzacja.

Z drugiej strony francuski inwestor wszedł w konsorcjum z polskim prywatnym Kulczyk Holding. Ten jednak już w 2005 roku wycofał się z inwestycji, sprzedając France Telecom wszystkie swoje udziały w TP SA. Dziś Francuzi mają niemal 50 procent akcji i są jej zdecydowanie największym udziałowcem.

Transakcja ta wieńczyła okres, w którym Skarb Państwa osiągał największe przychody z prywatyzacji, czyli czas rządów gabinetu Jerzego Buzka. Oprócz Telekomunikacji Polskiej sprzedał on wtedy pakiety akcji takich firm jak m.in. Bank Pekao, BZ WBK czy PZU.

Wyliczenia Money.pl na podstawie danych Ministerstwa Skarbu Państwa

Prywatyzacja TP SA spotkała się nie tylko z krytyką ze strony niektórych polityków, ale także dużym oporem pracowników firmy. Prawdziwa afera wybuchła jednak przy sprzedaży pakietu akcji PZU holenderskiemu Eureko w 1999 roku.

Wiele lat w sądzie, a potem ugoda

Sprawa PZU i Eureko ciągnęła się wiele lat. Polski rząd nie zrealizował bowiem zapisów aneksu do umowy prywatyzacyjnej, który przewidywał, że Eureko będzie mogło dokupić dodatkową liczbę akcji, dzięki czemu mogłoby zostać większościowym udziałowcem. Strona Polska zarzucała jednak holenderskiemu konsorcjum złamanie zapisów umowy prywatyzacyjnej dotyczących m.in. zakazu zakupu akcji za pieniądze z kredytu.

W 2002 roku Eureko skierowało pozew przeciw Polsce do Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego w Londynie. Trzy lata później stwierdził on, że Polska działała na szkodę Eureko. Werdykt ten nie miał jednak mocy wyroku sądowego ponieważ był częścią postępowania mediacyjnego.

W tym samym roku sejmowa komisja śledcza, która badała tę sprawę, stwierdziła, że umowa prywatyzacyjna jest w ogóle nieważna i skierowała doniesienia do prokuratury przeciw niektórym osobom, które odpowiadały w kolejnych rządach za prywatyzację PZU.

Za sprawę nieprawidłowości przy prywatyzacji PZU, Telekomunikacji Polskiej i Domów Towarowych Centrum Sejm postawił w 2005 roku przed Trybunałem Stanu Emila Wąsacza, ministra Skarbu z rządu Jerzego Buzka . W 2006 roku postępowanie zostało jednak uchylone z powodu uchybień formalnych w akcie oskarżenia. W 2007 roku Trybunał II instancji zmienił tę decyzję. Sprawa nie została jednak dotychczas ponownie rozpatrzona.

Po wieloletnich zabiegach kilku polskich rządów udało się ostatecznie zawrzeć ugodę z Eureko w 2009, zgodnie z którą sprzedało ono na giełdzie większość swoich udziałów w PZU.

Giełdowy debiut ze skandalem w tle

Spore wątpliwości budziła też sprzedaż akcji państwowych za pośrednictwem giełdy. Zwłaszcza w latach 90., kiedy to na warszawski parkiet trafiły między innymi akcje dużych polskich banków. Największe zamieszanie dotyczyło akcji Banku Śląskiego, które na GPW znalazły się 25 stycznia 1994 roku.

W ofercie publicznej zapisało się na nie aż 800 tysięcy osób. By je kupić, ludzie stali w długich kolejkach, bo liczyli na rekordowe stopy zwrotu inwestycji. Akcje Banku Śląskiego zadebiutowały w końcu z 13,5-krotnym przebiciem, co według polityków ówczesnej opozycji pokazywało, że rząd sprzedał go zbyt tanio. Jednak wielu inwestorów nie zdążyło wykorzystać szczytu hossy i odsprzedać z takim zyskiem udziałów, bo nie pozwolił na to powolny i niezbyt sprawnie działający system rejestracji akcji.

Chiński narodowy przewoźnik - linie lotnicze Air China zainteresowane są kupnem LOT-u. Podobnie jak sprawa sprzedaży PZU, prywatyzacja polskich banków w latach 90. była badana za czasów rządów PiS przez sejmową komisję śledczą. Jej ustalenia nie zostały jednak potwierdzone przez wyroki sądów.

Prywatyzacja to jednak nie tylko spektakularne sprzedaże dużych firm, ale przede wszystkim setki transakcji w przypadku mniejszych zakładów. Niejednokrotnie kończyły się one porażkami. Tak było chociażby w przypadku Żarskich Zakładów Przemysłu Bawełnianego.

Do 1991 roku pracowała w nich prawie cała wieś. Przedsiębiorstwo jednak upadło i za 4 miliardy złotych kupił je inwestor z Wrocławia. Ludzie znów liczyli na pracę, ale nowy właściciel zaciągnął kredyty i zniknął. Z kolei w zakładach Nysa Motor, kupionych przez Daewoo FSO, inwestor zalegał pracownikom z wypłatami przez wiele miesięcy. Dziś już firma ta nie istnieje.

Będą kolejne zatrzymania?

Choć dotychczas nie zapadały głośne wyroki sądowe dotyczące prywatyzacji w Polsce, to ostatnie działania Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach pokazują, że sprawa nie jest wcale zamknięta. Nie chodzi jedynie o zatrzymanie byłych prezesów Kulczyk Holding.

Sprawa zatrzymania generała Gromosława Czempińskiego może wpłynąć na sprzedaż spółek Skarbu Państwa. Pod koniec listopada 2011 roku doszło choćby do spektakularnego zatrzymania i postawienia zarzutów 5 osobom w sprawie domniemanej korupcji przy prywatyzacji PLL LOT i Stoenu. Wśród nich znalazł się były szef UOP gen. Gromosław Czempiński. W przypadku PLL LOT chodzi o korzyści w wysokości 1 mln dolarów, w przypadku Stoenu - 1,4 mln euro.

Nieco później, w grudniu, zarzuty przyjęcia z innymi osobami kwoty około 1 mln dolarów, prania pieniędzy - około 800 tys. dolarów, a także niegospodarności na kwotę około 470 tys. dolarów postawiono byłemu wiceministrowi infrastruktury Wojciechowi J. Także w tym przypadku chodzi o kwestie związane z procesem prywatyzacji LOT-u.

Przy prywatyzacji LOT-u i Stoenu spółki miały pojawiać się sugestie, że wokół określonej transakcji zapanuje dobry klimat, jeśli pieniądze pojawią się także na kontach innych firm. Prokuratura dodaje, że te postronne firmy były całkowicie fikcyjne i zawierano je tylko po to, by móc uzyskać pieniądze.

Autor: Paweł Szygulski,

Więcej w tym temacie:

GDZIE SĄ NASZE MILIARDY Z PRYWATYZACJI? Janusz Szewczak
Zawiadomienie o popełnieniu przez Ministra Skarbu Państwa Aleksandra Grada przestępstwa z art. 231 § 1 przez niedopełnienie obowiązków i działanie na szkodę interesu publicznego w czasie prac nad ustawą reprywatyzacyjną.
Zawiadomienie o popełnieniu przez Ministra Skarbu Państwa Aleksandra Grada przestępstwa z art. 231 § 1 przez niedopełnienie obowiązków i działanie na szkodę interesu publicznego w czasie prac nad ustawą reprywatyzacyjną.
Prywatyzacja polskich banków - czyli V rozbiór Polski
List otwarty do Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego dot. ustawy reprywatyzacyjnej i jej negatywnych skutków dla NARODU POLSKIEGO.
SABOTAŻ, DYWERSJA CZY BAŁAGAN? - PRYWATYZACYJNE OKRADANIE POLSKIEGO NARODU - z cyklu przekręty nie tylko platformersów... Zbigniew Lipiński 
Prywatyzacja - sprawa nie tylko Poloni, zarzuty społeczeństwa.
Prywatyzacja ochrony zdrowia czy publiczne szpitale?
AFERA PRYWATYZACYJNA - firma Zelmer SA - nie pierwsza i nie ostatnia sprywatyzowana za grosze - przekręty polityków z udziałem biegłych.
PRYWATYZACJA PKO BP - czym to się je???

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska

aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~ciociababcia
18-06-2012 / 15:48
Głos Polski pos. Antoni Macierewicz (2012-06-14) www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=31107