Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
12 grudnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

NACZELNA RADA ADWOKACKA -
odpowiedz Rzecznika Dyscyplinarnego Jerzego Neumanna.

Ponieważ, sam Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w postanowieniu sygn. II AKo 13/01 na wniosek adwokata W. Ciuwary orzekł,  że "wniosek sporządzony przez pełnomocnika pokrzywdzonych jest chaotyczny, nieprecyzyjny i mimo, ze autorem jest adwokat to nie można powiedzieć, aby to pismo procesowe było sporządzone zgodnie z wymogami sztuki prawniczej." zwróciłem się do Naczelnej Rady Adwokackiej o wyjaśnienie: Czy podający się za adwokata Witold Ciuwara jest faktycznie adwokatem, czy jakimś domokrążcą. Okazało się, że przerasta to proste pytanie kompetencje Rady. Rada nie jest w stanie stwierdzić, kto faktycznie jest adwokatem, o kto ma tylko taką ksywę np. jak ja. Tak więc z czystym sumieniem sam sobie mogę wyrobić pieczątkę adwokacką. Z "wyrazami koleżeńskiego poważania", nie powiem, tu czuję się zaszczycony i wyróżniony - nadaję się na adwokata. Adwokat Jerzy Neumann - Rzecznik Dyscyplinarny Naczelnej Rady Adwokackiej, oczywiście nie dopatruje się w bzdurach wypisanych przez W. Ciuwarę niekompetencji. W odpowiedzi J. Naumanna od razu rzuca się w oczy, że to rasowy adwokat, jakich szukać daleko że świecką. Bez zastanowienia i przemyślenia popiera "kolegę po fachu" W. Ciuwarę. I wciska taką samą ciemnotę cyt. "umowa z adwokatem w zakresie pomocy prawnej nie jest umowa o uzyskanie określonego rezultatu, czego skarżący zdaje się nie dostrzegać" Z takim kitem już dawno się nie spotkałem. Pana Neumanna i wszystkich oszukanym przez adwokatów  osobiście uświadamiam, że umowa z adwokatem, to typowa umowa o usługę, taka jak np. z każdym rzemieślnikiem. Nie może nam hydraulik w miejsce umywalki zamontować sedes, który w dodatku nie będzie miał odpływu. Tak samo, adwokat nie może obiecywać "gruszek na wierzbie" i przerżnąć nasz majątek. Adwokatowi, jak każdemu usługodawcy możemy zrobić proces odszkodowawczy za popełnione przez niego błędy i obciążyć go naszymi kosztami. Proste - zobowiązał się, a przerżnął sprawę w sądzie, to on mam ma wynagrodzić straty. Jak się nie zna na robocie, to niech się nie podejmuje. Naczelna Rada odesłała pismo do Okręgowej Rady Adwokackiej w Rzeszowie do wyjaśnienia, ta oczywiście nic nie wyjaśniła, chociaż napisała "nie jest członkiem naszej izby" -   wysłała pismo do W. Ciuwary. Bajer, adwokat ma sam na siebie rozpatrzyć skargę i ocenić swoją niekompetencję? 
Z takim szczytem niekompetencji można  spotkać się, tylko zabawiając się "organami sprawiedliwości"... A podobno adwokatura dba o swoja opinię...- a fe,  strasznie cuchnie, rezygnuję z takiego towarzystwa...    

naczelna_rada_adwok_skarga-s1.gif (19546 bytes)naczelna_rada_adwok_skarga-s2.gif (15939 bytes) naczelna_rada_adwok.odpow-dorota.gif (12790 bytes) naczelna_rada_adwok.odpow-rzeszow.gif (10282 bytes)

Z analizy zamieszczonych w witrynie publikacji, nie trudno zauważyć, ze adwokaci wykorzystują każdą sytuację, żeby choć parę groszy zarobić, a przy tym nic nie robić i za swoje niekompetentne i nieetyczne zachowanie nie ponosić odpowiedzialności. 

A na koniec dla pouczenia wszystkich adwokatów przypomnę, że w wyroku z dnia 14 lipca 1999 r., II CKN 451/98 (OSNC 2000, nr 2, poz. 36) Sąd Najwyższy uznał adwokata prowadzącego indywidualną kancelarię adwokacką za przedsiębiorcę w rozumieniu art. 4791 § 1 i art. 4792 k.p.c. 
W uzasadnieniu czytamy: Działalność adwokata prowadzącego kancelarię adwokacką spełnia bowiem wszystkie cechy pozwalające zaliczyć ją do działalności gospodarczej w rozumieniu zarówno przepisów kodeksu postępowania cywilnego, jak i w rozumieniu przepisów ustawy o prowadzeniu działalności gospodarczej. Charakteryzuje się profesjonalnym charakterem, podporządkowaniem regułom opłacalności i racjonalnego gospodarowania, działaniem na własny rachunek, powtarzalnością działań i uczestnictwem w obrocie gospodarczym. Również w doktrynie zwracano uwagę, że działalność adwokata prowadzącego indywidualną kancelarię adwokacką może być uznana za działalność gospodarczą w rozumieniu ustawy o prowadzeniu działalności gospodarczej. Tym samym adwokat prowadzący kancelarię jest przedsiębiorcą w rozumieniu ustawy antymonopolowej, a izba adwokacka - związkiem w rozumieniu art. 2 pkt 2 tej ustawy. 

O nieetycznym postępowaniu adwokatów też w artykule pt. "Czy mecenasi walczą o skóry?"

Dlaczego prokurator łamie ślubowanie? - za friko czy o coś chodzi?

Tak więc cała ta etyka, przysięga itp. to tylko bajery dla naiwnych... tym samym dochodzimy do setna sprawy, czyli  "Raportu o stanie sądownictwa polskiego", ale to tylko dla osób myślących, a więc nie dla prawników.

www.aferyprawa.com - Niezależne Wydawnictwo Internetowe "AFERY KORUPCJA BEZPRAWIE" Ogólnopolskiego Ruchu Praw Obywatelskich i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-)  ZDZISŁAW RACZKOWSKI.
Dziękuję za przysłane opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~polo
22-02-2016 / 12:42
Autor artykułu nie ma pojęcia czym w rzeczywistości jest umowa adwokata z klientem i kompletnie nie zna się na prawie wciskając kit czytelnikom. Natomiast słusznie wskazuje Neumann, że umowa adwokata z klientem jest umową należytej staranności a nie rezultatu. Na studiach prawniczych jako przykład wskazuje się kazus w którym boss mafii przychodzi do adwokata i mówi do niego: "ma mnie Pan obronić". Na to adwokat odpowiada: "mogę się podjąć Pana obrony". Różnica jest więc kolosalna. Nie realne jest również wymagać od adwokata podjęcia się wygrania sprawy oczywiście przegranej (choć takie stanowisko zdaje się przedstawiać autor artykułu).
~bolo
20-02-2013 / 15:22
"Pana Neumanna i wszystkich oszukanym przez adwokatów (...) umowa z adwokatem, to typowa umowa o usługę, taka jak np. z każdym rzemieślnikiem" - zgoda, ale usługa może być na podstawie umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło, a czego faktycznie skarżący nie dostrzega. Z adwokatem nie umawiasz, się że Ci załatwi wygraną - umowa o dzieło, a że będzie ją prowadził rzetelnie i zgodnie z aktualną wiedzą - umowa zlecenia. Jeśli atakujemy prawnika to wpierw poczytajmy o różnicach w prawie między tymi umowami, bo inaczej pieniactwo, aż oczy kole