Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:



Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
29 kwietnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA ZBIGNIEW KĘKUŚ PRZESTĘPSTWA POPEŁNIONE PRZEZ SĘDZIÓW KRAKOWSKICH ŻYD ANDRZEL ZOLL OSKARŻONY O PRZEŚLADOWANIE POLAKÓW Kraków - Sąd Rodzinny - jak sędzia Teresa Dyrda i adwokat Barbara Sczaniecka oszukują obywateli - z cyklu patologie wymiaru (nie)sprawiedliwości zawiadamia Zbigniew Kękuś

Poniżej ilustruję roszczeniową postawy adwokata - mec. Barbary Sczanieckiej wobec posiadającej status bezrobotnej , zadłużonej na kwotę kilku tysięcy złotych matki dwojga małoletnich dzieci, ale także doskonale funkcjonującego adwokacko-sędziowskiego układu, pozbawiającego darzoną przez stronniczego sędziego antypatią stronę postępowania możności korzystania z jej ustawowych praw.
Okazuje się, że nie dość, że Pani mec. B. Sczaniecka doskonale współpracując z sędzią Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny Teresą Dyrga pozbawiła mnie możności skorzystania z mego, stanowionego przepisami Kodeksu Postępowania Cywilnego prawa, moja niepracująca żona z otrzymywanych ode mnie, przeznaczonych postanowieniem Sądu na zaspokajanie potrzeb moich synów alimentów, pokryła ogromne wobec niej roszczenie finansowe Pani Mecenas.

Pani Mecenas Barbara Sczaniecka, zanim przedstawiła jej ogromne wobec mej żony roszczenie finansowe, była przez okres kilku miesięcy 2004 roku jej pełnomocnikiem w prowadzonej w okresie 16 czerwiec 1997r. – 10 kwiecień 2006r. przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie sprawie z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt XI CR 603/04/. Pani mec. B. Sczaniecka rozpoczęła jej uczestnictwo w w.w. sprawie w 2004r. po haniebnej ucieczce z niej pierwszego pełnomocnika mej żony, Pani mec. Wiesławy Zoll, która przez kilka lat chroniona przez kolejno prowadzące postępowanie sędziny, SSR A. Wasilewską-Kawałek i SSR Izabelę Strózik przed potwierdzeniem wiarygodności jej zniesławiających mnie i moich świadków, obraźliwych dla nas, zarzucających nam złożenie fałszywych zeznań oświadczeń z jej pism procesowych, lub wycofaniem ich z akt sprawy, nie doręczywszy Sądowi i mnie przez kilka lat dokumentów, na jakie powołała się w jednym z jej pism procesowych, umknęła z postępowania.

Podczas rozprawy prowadzonej w dniu 11 października 2004r. przed Sądem Okręgowym w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny /sygn. akt XI CR 603/04/ z udziałem Pani mec. B. Sczanieckiej jako pełnomocnika mej żony zgłosiłem, że w sprawie uczestniczyć będzie jedna z mej strony osoba zaufania. Wynika to z art. 154 Kodeksu Postępowania Cywilnego [obecność] § 1. „Podczas posiedzenia odbywającego się przy drzwiach zamkniętych mogą być na sali: strony, interwenienci uboczni, ich przedstawiciele ustawowi i pełnomocnicy, prokurator oraz osoby zaufania po dwie z każdej strony”

Pani mec. B. Sczaniecka, jakby licząc na brak znajomości przepisów prawa przez sędziego prowadzącego rozprawę, SSO Teresę Dyrga złożyła natychmiast sprzeciw dla mego wniosku.
Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Protokół z rozprawy w dniu 11.10.2004r., s. 1.

Miała szczęście pani mec. Barbara Sczaniecka. Dobrze trafiła.

Prowadząca rozprawę SSO Teresa Dyrga natychmiast po zaprotokołowaniu wniosku Pani Mecenas zarządziła przerwę celem cytat: „Przewodniczący zarządził kilkuminutową przerwę celem narady nad wnioskiem o dopuszczenie do udziału w postępowaniu w charakterze męża zaufania (imię nazwisko mej osoby zaufania – ZKE).
Dowód:
Akta sprawy XI CR 603/04, s. 2031, Protokół z rozprawy 11.10. 2004 r.

Natychmiast po powrocie z zarządzonej przez nią narady SSO Teresa Dyrga poleciła zaprotokołować – Protokół z rozprawy 11.10.2004 r., akta sprawy s. 2031, cytat: „Narada trwała ok. 10 min. a po jej zakończeniu strony i pełnomocnicy zostali wezwani na salę.

Nie stawił się powód Zbigniew Kękuś ani też proponowana przez niego jako mąż zaufania (imię, nazwisko mej osoby zaufania – ZKE), która wg oświadczeń stron i pełnomocników była obecna na korytarzu”. /podkreślenie moje – ZKE/.
Dowód:
Akta sprawy XI CR 603/04, s. 2031, Protokół z rozprawy 11.10. 2004 r.

Zgłoszona przeze mnie osoba zaufania, czekała na wezwanie SSO T. Dyrga na korytarzu, co zostało potwierdzone zaprotokołowanym z polecenia prowadzącej rozprawy SSO T. Dyrga oświadczeniem, że zgłoszona przeze mnie osoba zaufania – „wg oświadczeń stron i pełnomocników była obecna ja korytarzu”.
Czekała tam przez około pół godziny, a nie doczekawszy się na wezwanie SSO T. Dyrga opuściła Sąd.
Wskazać należy, że SSO T. Dyrga – co dobitnie potwierdza treść protokołu z rozprawy 11.10.2004r. - nie poleciła wezwać mej osoby, lecz postanowiła kontynuować postępowanie.

SSO T. Dyrga nie tylko nie przedstawiła jej – po naradzie – stanowiska wobec mojego wniosku i sprzeciwu dlań ze strony pani mec. B. Sczanieckiej, ale nie wezwała - do końca rozprawy - oczekującej przez ok. pół godziny po przerwie przed salą rozpraw zgłoszonej przeze mnie osoby zaufania.

Ja sam, ze względu na fakt, że SSO T. Dyrga prowadziła rozprawę mimo nie rozpatrzenia przez Sąd Apelacyjny w Krakowie mego zażalenia na postanowienie oddalające mój wniosek o jej wyłączenie, w przerwie jaką zarządziła, aby rozpatrzyć sprzeciw pani mec. B. Sczanieckiej dla mojego wniosku, opuściłem Sąd.
Kogo, jak kogo, ale sędziego przede wszystkim obowiązuje przecież – domniemywać należy - podporządkowanie się obowiązującym w Polsce przepisom prawa.

Wskazać należy, że natychmiast po tym, gdy z pomocą SSO Teresy Dyrga udało się adw. B. Sczanieckiej pozbawić mnie możności skorzystania z mego prawa i wyeliminować z uczestnictwa w rozprawie zgłoszonej przeze mnie osoby zaufania, Pani Mecenas radykalnie zwiększyła jej żądania finansowe wobec swej klientki, mej żony.

Podczas rozprawy w dniu 11 października 2004r. zażądała Pani Mecenas: „Pełnom pozwanej /p. mec. B. Sczaniecka – ZKE/ wnosi o (…) zasądzenie na rzecz pozwanej kosztów zastępstwa wg norm przepisanych za wszystkie instancje.”.

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Protokół z rozprawy w dniu 11 października 2004r.

Podczas rozprawy, jaka odbywała się zaledwie kilka tygodni później, tj. 22 listopada 2004r. Pani mec. B. Sczaniecka zażądała już jednak konkretnej kwoty … 3.500 /słownie: trzy tysiące pięćset/ zł – cytat:
”Pełnom. pozwanej /p. mec. B. Sczaniecka – ZKE/ wnosi o (…) zasądzenie na rzecz pozwanej zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego w kwocie 3.500 zł (…).”

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Protokół z rozprawy w dniu 22 listopada 2004r.., s. 3.

Według mej wiedzy, różnica między kosztami „według norm przepisanych”, tj. stawkami minimalnymi, a kwotą 3.500 zł, to … ponad 2.000 /słownie: dwa tysiące/ zł.

Ta, w ciągu miesiąca, radykalna zwyżka roszczenia finansowego wobec mej żony – ja miałbym je dopiero, gdyby Sąd taki wydał wyrok zrekompensować mej żonie - adw. B. Sczanieckiej, tym bardziej jest nikczemna, że jako pełnomocnik mej żony słyszała, jak jej klientka wyjaśniała Sądowi podczas rozprawy w dniu 11 października 2004r., że nie pracuje, że jest na zasiłku dla bezrobotnych oraz, że jest zadłużona na kwotę trzech tysięcy złotych.

Oto zaprotokołowane podczas rozprawy w dniu 11.10.2004r. oświadczenie mej żony:

Pozw. Maria Kękuś (…) obecnie od lipca 2004r. wpisana do rejestru dla bezrobotnych otrzymuje zasiłek w kwocie 450 zł m- cznie matka 2ga dzieci (…).”

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, protokół z rozprawy w dniu 11 października 2004r.

Wskazać należy, że podczas rozprawy w dniu 11 października 2004r. moja żona poinformowała Sąd o jej sięgającym kwoty 3.000 zł zadłużeniu:
”(…) syn (imię dziecka – ZKE) tak bardzo chciał przeprowadzić się do odrębnego pokoju, że ja nawet zaciągnęłam pożyczkę w wys. 3 tys. zł u mojej rodziny.”

Dowód: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, protokół z rozprawy w dniu 11 października 2004r.

Podczas rozprawy w dniu 11 października 2004r. moja żona wręczyła ponadto Sądowi – w obecności Pani mec. B. Sczanieckiej – dowód w postaci zaświadczenia Grodzkiego Urzędu Pracy z 5.10.2004r. potwierdzającego, że od 7 lipca 2004r. była zarejestrowana jako bezrobotna, otrzymując zasiłek w kwocie 275,60 zł za miesiąc sierpień 2004r. i 450 zł za miesiąc wrzesień 2004r.
Dowód:
Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, Protokół z rozprawy w dniu 11.10.2004r. s.

Pragnę poinformować, że zgodnie z przepisami Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. /Dz. U. z dnia 3 października 2002r./ minimalna stawka w sprawach o rozwód wynosi 360 /słownie: trzysta sześćdziesiąt/ zł.

Pragnę poinformować ponadto, że Pani mec. B. Sczaniecka uczestniczyła także jako Pełnomocnik mej żony w prowadzonej przez Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy Wydział III Rodzinny i Nieletnich sprawie o ustanowienie rozdzielności majątkowej małżeńskiej /sygn. akt III RC 480/04/K/ i w zakończonej w Sądzie I instancji sprawie zażądała - po poinformowaniu przeze mnie Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie o jej ogromnym roszczeniu w sprawie do sygn. akt XI CR 603/04 - zasądzenia kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych, a czyniąc zadość jej żądaniu Asesor Paweł Wicherek przyznał jej wyrokiem z dnia 31 sierpnia 2006r. kwotę …360 /słownie: trzysta sześćdziesiąt/ zł.
Dowód:
Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy, Wydział III Rodzinny i Nieletnich, sygn. akt III RC 480/04/K, wyrok z dnia 31 sierpnia 2006r.

W takich okolicznościach powinna była Pani mec. B. Sczaniecka zażądać od mej żony stawki minimalnej lub nawet zrezygnować z honorarium, korzystając z przepisów przedstawionej niżej regulacji.

Przepis § 3. 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września w sprawie opłat za czynności adwokackie (…), stanowi:
”W przypadkach szczególnie uzasadnionych, gdy przemawia za tym sytuacja majątkowa lub rodzinna klienta albo rodzaj sprawy, adwokat może ustalić stawkę opłaty niższą niż stawka minimalna albo zrezygnować z opłaty w całości.”

Skoro moja żona poinformowała Panią mec. B. Szczaniecką podczas rozprawy w dniu 11.10.2004., że nie pracuje oraz, że jest zadłużona na kwotę 3 tysięcy złotych, z pewnością zachodziła sytuacja, o której stanowi w.w. przepis.

Pani mec. B. Sczanieckiej obojętne były jednak problemy finansowe mej żony. Dostaje wysokie alimenty, niech płaci.

A cóż to obchodzi Panią mec. B. Szczaniecką, że będzie to ze szkodą dla dwojga małoletnich dzieci.

Wskazać należy, że Pani mec. B. Sczaniecka uczestniczyła w ramach postępowania do sygn. akt XI CR 603/04 w okresie kwiecień 2004r.– listopad 2004r. w zaledwie … dwóch rozprawach i nie złożyła w tym czasie ani jednego pisma procesowego.

Skąd zatem – jeśli jeszcze podczas rozprawy w dniu 11.10.2004r. żądała ustalenia kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych – żądanie w dniu 22 listopada 2004r. kwoty 3.500zł?

Moja żona zapłaciła Pani mec. B. Sczanieckiej w okresie 11 październik 2004r. – 22 listopad 2004r. – taki oczywisty wniosek z zaprotokołowanych oświadczeń Pani Mecenas – kwotę będącą różnicą pomiędzy stawką ustaloną według norm przepisanych, a kwotą 3.500zł, sama wtedy nie pracując, co znaczy, że roszczenie wobec niej ze strony Pani Mecenas pokryła moja żona z … otrzymywanych ode mnie alimentów, przeznaczonych przecież postanowieniem Sądu na zaspokajanie potrzeb moich dzieci.

Jeśli podczas rozprawy w dniu 11 października 2004r. zażądała Pani mec. B. Sczaniecka „zasądzenia na rzecz pozwanej kosztów zastępstwa wg norm przepisanych za wszystkie instancje.”, nie było żadnych – poza chyba tylko oczekiwaniem przez Panią Mecenas szczególnej, od zadłużonej na kilka tysięcy złotych, niepracującej matki dwóch kilkunastoletnich chłopców, rekompensaty finansowej za wyeliminowanie z uczestnictwa w rozprawie w dniu 11.10.2004r. mej osoby zaufania - podstaw, aby już 22 listopada 2004r. zgłosić roszczenie w ogromnej kwocie 3.500zł.

Skoro jednak pobrała Pani mec. B. Sczaniecka w okresie dzielącym rozprawy w dniach 11.10.2004 i 22.11.2004r. kwotę, różniącą stawki według norm przepisanych oraz kwotę 3.500 zł otrzymała ją Pani Mecenas od mej żony z płaconych jej przeze mnie alimentów, przeznaczonych na zaspokajanie potrzeb naszych synów.

Ja wszak pracuję na dzieci, a nie na Panią mec. Barbarę Sczaniecką, pozbawiającą mnie w dodatku we współpracy z sędzią Teresą Dyrga możności korzystania z moich ustawowych praw.

Nie można wykluczyć, że ogromne roszczenie Pani mec. B. Szczanieckiej wobec mej niepracującej żony, przedstawione przez Panią Mecenas – jak wynika z zapisów protokołów z rozpraw, przeprowadzonych w dniach 11.10.2004r. i 22.11.2004r. - po rozprawie w dniu 11.10.2004r. stąd się mogło wziąć, że zgłosiwszy całkowicie sprzeczny z przepisami KPC, jakkolwiek dziwnym trafem zaakceptowany przez SSO Teresę Dyrga wniosek eliminujący z rozprawy w dniu 11.10.2004r. zgłoszoną przeze mnie osobę zaufania, mogła Pani mec. W. B. Szczaniecka pomyśleć … „Jestem tego warta.”

Ja mam wszak inne zdanie na ten temat i skoro moja niepracująca wtedy żona zadośćuczyniła finansowemu żądaniu swego pełnomocnika z uszczerbkiem dla moich dzieci, tj. z przeznaczonych na zaspokajanie ich potrzeb alimentów uważam, że teraz, gdy ja jestem w kłopotliwiej sytuacji finansowej, powinna mi ją Pani mec. B. Szczaniecka zwrócić, a ja przeznaczę ją na pokrycie części mego obowiązku alimentacyjnego wobec moich synów.

Nie miałem, razem z moimi synami szczęścia do sędzin Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie oraz pełnomocników mej żony.

Pani mec. W. Zoll wykazała się ogromną, godną najwyższej … pogardy skutecznością w jej wysiłkach skoncentrowanych wyłącznie na ograniczeniu do minimum moich kontaktów z synami, oraz zapewnieniu – przy stosowaniu najbardziej prymitywnych metod, kłamstw, oszustw - mej żonie, jak najwyższych alimentów.
Pani mec. B. Sczaniecka uznała, że skoro już takie ogromne alimenty płacę mej żonie, dlaczego nie miałaby i ona z tego skorzystać i nie żądać ogromnego honorarium od zadłużonej na kwotę kilku tysięcy złotych, posiadającej status bezrobotnej matki dwóch dorastających chłopców.

W uzasadnieniu do niniejszym złożonego pozwu pragnę nadmienić także, że o ile kiedyś bardzo dobrze zarabiałem, o czym wiedziała Pan mec. B. Sczaniecka i najpewniej dlatego przedstawiała mej byłej żonie ogromne roszczenia co do należnego jej honorarium, a moją byłą żonę - nawet wtedy gdy nie pracowała i z otrzymywanych ode mnie alimentów utrzymywała naszych synów i siebie - stać było na czynienie zadość roszczeniom Pani Mecenas, obecnie jestem w sporych kłopotach finansowych.

Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, sędzia Włodzimierz Baran złożył w lipcu 2004r. zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie przestępstwa znieważenia i zniesławienia grupy sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz Państwa Wiesławy i Andrzeja Zoll /były Rzecznik Praw Obywatelskich RP/.

Prowadząca postępowanie przeciwko mnie prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan, wydała przeciwko mnie w dniu 13 czerwca 2006r. akt oskarżenia, nie wykonawszy – jak stwierdził, prowadzący postępowanie karne przeciwko mnie Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny w postanowieniu z 30.11.2006r. - podstawowych czynności mających prowadzić do uzyskania dowodów świadczących o popełnieniu przeze mnie czynów, o których sprawstwo mnie oskarżyła oraz nie podjęła żadnych czynności, mających na celu ustalenie, kto popełnił przestępstwa, o których popełnienie mnie, wyżej wymienionym aktem oskarżenia oskarżyła.
Doprowadziło to do utraty przeze mnie pracy, a tym samym źródła dochodu. W związku z wysokimi, poprzednio osiąganymi dochodami ciąży na mnie, w sporej kwocie, obowiązek alimentacyjny wobec moich dwóch uczących się synów.

Mam wobec powyższego ogromną nadzieję, że Pani mec. B. Sczaniecka ze zrozumieniem odniesie się do niniejszym złożonego przeze mnie pozwu i ochoczo zwróci mi ogromną, pobraną - co jednoznacznie wynika z jej żądań, przedstawionych podczas rozpraw w dniach 11.10.2004r. oraz 22.11.2004r. - od mej niepracującej żony w okresie między w.w. rozprawami kwotę.

Korzystając z okazji pragnę pogratulować Pani mec. Barbarze Sczanieckiej jej wyjątkowych zdolności perswazyjnych oraz niezwykłej skuteczności w osiąganiu przez nią jej celów procesowych.

W niniejszym piśmie przedstawiłem, jak wystarczyło, by Pani mec. B. Sczaniecka złożyła wniosek o niedopuszczenie przez SSO Teresę Dyrga do udziału w prowadzonej przez nią w dniu 22.11.2004r. rozprawie zgłoszonej przeze mnie osoby zaufania i – mimo, że prawo do uczestnictwa dwóch osób zaufania w rozprawie przy drzwiach zamkniętych gwarantuje przepis art. 154 Ustawy Kodeks Postępowania Cywilnego – SSO T. Dyrga natychmiast zorganizowała naradę nad mym wnioskiem, aby w ostateczności uniemożliwić mej osobie zaufania uczestnictwo w rozprawie.

To ogromny, jakkolwiek nie jedyny sukces Pani Mecenas.

Pani Mecenas uczestniczyła także jako Pełnomocnik mej żony w postępowaniu z mojego powództwa o ustanowienie rozdzielności majątkowej małżeńskiej, prowadzonej przez Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy /sygn. akt III RC 480/04/K/.

Sprawa prowadzona była od 2004r., aż w czerwcu 2006r. pełnomocnik mej żony, Pani mec. Barbara Sczaniecka złożyła wniosek o oddalenie mojego pozwu.

Ku mojemu ogromnemu zdumieniu, prowadzący sprawę asesor P. Wicherek natychmiast przystał na propozycję Pani mec. B. Sczanieckiej i mimo, że ta nie przedstawiła dla jej wniosku jakiegokolwiek uzasadnienia, sam je sobie znalazł, pisząc w uzasadnieniu do wyroku, który wydał w dniu 31 sierpnia 2006r.:

„(…) W niniejszej sprawie pomiędzy stronami od 1998 roku istnieje separacja faktyczna, tak więc sytuację tę należy uznać już za utrwaloną. Mimo istnienia separacji stron brak jest jednak podstaw do stwierdzenia, że powodowała ona brak możliwości zarządzania wspólnym majątkiem stron, gdyż strony dokonały faktycznego podziału posiadanego majątku. Powód wszak nie zamierzał zamieszkać w mieszkaniu zakupionym w trakcie małżeństwa, do którego pozwana przeprowadziła się wraz z dziećmi, a mieszkanie to jest jedynym składnikiem majątku dorobkowego stron, a przynajmniej strony nie wykazały, aby w skład ich majątku dorobkowego wchodziły jeszcze inne składniki majątkowej.” – podkreślenie moje – ZKE.
Dowód:
Uzasadnienie do wyroku asesora Pawła Wicherek z dnia 31.08.2006r., w sprawie do sygn. akt III RC 480/04/K

Okazuje się, Pani mec. Barbara Sczaniecka żąda i … dostaje, nawet dużo więcej, niż chce.
Wystarczyło, że Pani Mecenas złożyła – nie przedstawiwszy dlań jakiegokolwiek uzasadnienia - wniosek:
„Pełnomocnik pozwanej wnosi o oddalenie powództwa (…) podając, iż pozwana rezygnuje z dowodu z przesłuchania.”

Dowód:
Akta sprawy III RC 480/04/K, protokół z rozprawy w dniu 22 czerwca 2006r.

a asesor Paweł Wicherek nie tylko go zaakceptował, ale sam wymyślił dlań najgorsze z możliwych dla mnie, bo mogące pozbawić mnie prawa do mieszkania, uzasadnienie, że ja nie zamierzałem mieszkać w mieszkaniu zakupionym w trakcie małżeństwa, tj. mieszkaniu, na które pracowałem przez kilka lat.

Mam za sobą wiele doświadczeń negocjacyjnych, różnych „guru”, profesjonalistów w dziedzinie negocjacji miałem okazję obserwować, ale z tak niezwykłą skutecznością, tak – najpewniej z pozoru tylko i nie rozpoznawalnej dla laika w jej intelektualnej i warsztatowej „głębi” - ubogiej w stosowane środki perswazji, nigdy nie miałem okazji się zetknąć.

Zazdroszczę Pani Mecenas.

Ja bowiem w mych relacjach z Sądem Okręgowym w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny pisywałem dziesiątki pism, setki stron, przedstawiałem fakty, doręczałem materiały dowodowe, cytowałem przepisy Konstytucji i Ustaw, i … nic przez wiele lat od dla moich dzieci, ani dla siebie nie osiągnąłem, doczekawszy się tylko oskarżenia mnie o znieważenie i zniesławienie kilku zatrudnionych tam sędzin, z których wspomniana w niniejszym piśmie SSO Teresa Dyrga ponaglała nawet prokurator R. Ridan do jak najszybszego prowadzenia postępowania przeciwko mnie.

Pragnę poinformować, że świadom wyjątkowych, potwierdzonych jej przedstawionymi wyżej sukcesami, zdolności perswazyjnych Pani mec. B. Sczanieckiej i lekkości, z jaką przychodzi jej osiąganie celów procesowych, nigdy nie zaryzykowałbym konfrontacji z Panią Mecenas w formie złożenia pozwu, jak niniejszy.

Czynię tak wyłącznie – czego dowodem, że dopiero teraz - zmuszony moją obecną, przedstawioną wyżej, wraz z jej przyczynami, sytuacją finansową.

Gdyby Pani mec. B. Sczaniecka nie chciała mnie oddać w.w., z pewnością należnej mi kwoty, wyrażam oczywiście zgodę niech ją prześle na znany jej adres mej żony, w przekazie wpisując imię jednego z moich synów.

A swoją drogą, jeśli w informowanej przeze mnie o działaniach Pani mec. B. Szczanieckiej korporacji adwokatów jest – tak ze strony Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie, jak Naczelnej Rady Adwokackiej - akceptacja dla opisanego wyżej postępowania Pani Mecenas, tj. składania sprzecznych z przepisami prawa wniosków oraz przedstawiania skokowo rosnących, ogromnych żądań finansowych wobec niepracującej, samej siebie utrzymującej z otrzymywanych z przeznaczeniem na zaspokajanie potrzeb jej dzieci alimentów matki, dobrze, że zostaną wprowadzone przedstawione niżej zmiany:

„Prawnikom przydadzą się w najbliższym czasie mocne nerwy. W ubiegłym tygodniu samorządem adwokackim wstrząsnęła informacja o ministerialnym projekcie wprowadzenia maksymalnych stawek za usługi adwokackie. W Sejmie leży już projekt ustawy, odbierającej korporacjom prawo do sądzenia swych członków. W środowisku mówi się: to już prawdziwy kataklizm.”

Aleksandra Gawronik, „Szeryf przeciw korporacjom”. Newsweek, 22.10.2006r., s. 32.

SPRAWY ZBIGNIEWA KĘKUSIA

Wchodząc na stronę www.zkekus.z.pl dowiesz się więcej o walce wymiaru sprawiedliwości (Sąd i Prokuratura) z dr Zbyszkiem Kękusiem - krzywdzonym ojcem z Krakowa, który swych praw do dzieci bezskutecznie dochodził przez 9 lat, a obecnie oskarżony został o znieważenie i zniesławienie byłego Rzecznika Praw Obywatelskich RP, prof. dr hab. A.Zoll, kilkunastu sędzin i sędziów Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz adwokata, Wiesławy Zoll żony A. Zolla

2007.04.02 Skarga za naruszenie prawa Zbigniewa Kękuś do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki w postępowaniu prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny do sygn. akt XI CR 603/04

2007.03.30 Pozew Z. Kękuś przeciwko adwokatowi Barbarze Sczanieckiej o zwrot kwoty.
2007.03.30 Wniosek Z. Kękuś do sędziego Andrzeja Struzik o rezygnację ze stanowiska Prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie w związku ze sprzeniewierzeniem się złożonej przed Prezydentem RP przysiędze, w tym oczywistą i rażącą obrazą przepisów Konstytucji RP i Ustawy Kodeks Postępowania Cywilnego
2007.03.26 Wniosek Z. Kękuś z dnia do sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy, Wydział II Karny SSR Tomasza Kuczma o złożenie do Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej, Pana Zbigniewa Ziobro, z urzędu, zawiadomienia o popełnieniu przez funkcjonariuszy publicznych: prof. dr. hab. Andrzej Zoll, byłego, Rzecznika Praw Obywatelskich RP, oraz jedenaścioro sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i czworo sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie przestępstwa z art. 231 § 1 Kodeksu Karnego, tj. niedopełnienia ich konstytucyjnych i ustawowych obowiązków i działania na szkodę prywatnego interesu małoletniego chorego dziecka Z. Kękuś.

2007.03.26 Wniosek Z. Kękuś o wyłączenie sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Wydział II Karny, Tomasza Kuczma.

2007.03.22 Wniosek Zbigniewa Kękus do Rzecznika Praw Obywatelskich RP Pana Janusza Kochanowskiego o przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w sprawie postępowania karnego prowadzonego przeciwko Zbigniewowi Kękus przez Sąd Rejonowy w Dębicy

2006.06.13 Akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi Kękuś wydany przez prokuratura Prokuratury Rejonowejj Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan
2007.03.05 Odpowiedź Zbigniewa Kękuś na akr oskarżenia prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan z dnia 2006.06.13
2006.11.30 Postanowienie Sądu Rejonowego w Dębicy Wydział II Karny o zwrócenie prokuratorowi sprawy przeciwko oskarżonemu Zbigniewowi Kękuś, w celu usunięcia braków formalnych

2007.01.05 Postanowienie Sądu Okręgowego w Rzeszowie Wydział II Karny w sprawie postanowienia Sądu Rejonowego w Dębicy Wydział II Karny z dnia 2006.11.30

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Krzysztof Maciąg, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński oraz wielu sympatyków SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

 
~Załamana
28-01-2013 / 12:41
Witam, Czy może ktoś mi coś opowiedzieć o SSO Paweł Majewski? jak prowadzi sprawy? Boje się
~m2marek
11-09-2012 / 17:10
W sprawie mojego odwołana do wyroku SO w Krakowie wydz. XI Cywilny-Rodzinny, zdecydował SO w Krakowie wydz. XI Cywilny-Rodzinny (tak, to nie pomyłka, Sąd sądzi we własnej sprawie), z wspomnianą w artykule Teresą D. (ze względu na wymyślanie rzeczywistości w celu poparcia swoich niesłusznych i błędnych postanowień, zamiast na przedstawionych faktach, będę ją tak określał z szacunku dla Sądu) przewodniczącą posiedzeniu, o odrzuceniu wniosku o zwolnienie z kosztów i przyznaniu adwokata z urzędu. Sprawa jest złożona i skomplikowana, co SO potwierdził ogłaszając wyrok z maksymalnym odroczeniem po zakończeniu rozprawy. Dodatkowo: pozwała mnie żona, która jest adwokatem, jednak nie radząc sobie w tej sprawie korzysta z usług dwóch innych prawników. Ja nie jestem prawnikiem, i przewodniczące w naszej sprawie to wykorzystują przeciw mnie (wszystko wskazuje, że w porozumieniu z moją żoną). Będąc nieprzygotowanym zawodowo, Sąd stawia mnie przeciw grupie (jak wspomniałem działającej wspólnie) "prawników" (cudzysłów jest konieczny, bo w moim rozumieniu, to osoby te powinny dbać o prawo i jego poszanowanie, a nie kłamać, mataczyć, wymyślać alternatywne rzeczywistości sprzeczne z faktami, nawet ich wykształcenie prawnicze czy mianowania, nie usprawiedliwiają ich działań), do tej trudnej sprawy. Niestety od dłuższego czasu jestem bezrobotny, moje dochody wynoszą 0zł, nie stać mnie na jakiekolwiek opłaty narzucane przez sąd, mam dość problemów by się wyżywić. Dodatkowo mieszkam na drugim końcu kraju, na Mazurach, i wydając 600zł, Sąd zwyczajnie nie tylko uniemożliwi mi dojazd na rozprawy w Krakowie (uniemożliwiając skuteczną obronę, a więc i sprawiedliwy wyrok), ale zmusi do głodowania. Ten sam Sąd (w I instancji) zwolnił jednak od kosztów moją żonę (niestety, teraz już mianowaną adwokatkę), gdzie dochód rodziny (3 osoby) netto wynosił ponad 2600zł, choć zarzucał jej, iż podejmując tak ważną decyzję powinna się do tego przygotować, tym bardziej że miała na to czas. Ja czasu miałem 2 tygodnie i brak dochodu, a Sąd mówi płać! Zrobią wszystko by ich (sądu) błędy i szachrajstwa nie wyszły na wierzch, nie chcą odpowiadać za własne bagno, jakie tworzą niektóre w nim osoby. Dodatkowo Sąd za złe ma mi, że pomagam rodzinie, w zamian za co mnie żywią i pozwalają u nich się zatrzymać - sugerując kłamliwie jakąś działalność zarobkową moją i rodziny (agroturystyka w bloku w 60tys. mieście - koń by się uśmiał). Zostaje odwoływać się dalej, przynajmniej ja nie pozwolę na jawną i bezczelną niesprawiedliwość.
~m2marek
04-09-2012 / 16:36
Cóż, dziś by zostać "prawnikiem", przechodzi się szkołę zwaną "aplikacją prawniczą", w ramach której często ludzie łamiący prawo i to świadomie, uczą kolejne pokolenie osób o takiej samej moralnoći. Bliżej znam dwa przypadki aplikacji, oba uczące nieprzestrzegania i łamania prawa, dodatkowo uprzedmiatawiania ludzi oraz poniżania ich. Mam Żonę adwokata. Według jej słów, by zostać adwokatem, "dzięki" swojemu promotorowi, łamała prawo w ramach aplikacji. Wypłacał on Jej na lewo pieniądze, które praktycznie i tak musiałby zapłacić, ale w ten sposób oszczędzał na kosztach zatrudnienia, a żona stała się przestępcą podatkowym. Drugi to przypadek jak wyżej, z krakowskiego sądu. Tylko parę grubszych (jednak delikatnie mówiąc) "wyjątków". W ramach procesu, wytoczonego mi przez Żonę o rozwód, na większości posiedzeń uczestniczyła aplikantka. W Jej obecności prowadząca rozprawę (przez szacunek do sądu nie będę nazywał jej sędzią) protokołowała treści nie zeznane przez świadka, mojego zwrócenia na to uwagi nie zanotowała, choć sam świadek nie potwierdził zaprotokołowanych słów. Za to nie dyktowała treści przez świadków wypowiadanych i dyktowała im co mają powiedzieć. Prócz tego, jeszcze nie pozwoliła na przesłuchanie Żony. W tej chwili wisi sprawa w SA, bo przewodnicząca wydała wyrok wbrew zebranym dowodom, za to zmyśliła i podała fałszywe dowody (sprzeczne z zebranym materiałem) na uzasadnienie, ustalonego z góry wyroku (poznałem go od sądu, na trzy posiedzenia od końca, przed zebraniem wszystkich materiałów dowodowych, wbrew mej woli). Jak będzie "sądzić" wyedukowana na takim przykładzie aplikantka? Bo prowadzącej sprawę z pewnością nic się za to nie stanie - najwyżej sponsorowany przez podatników urlop wypoczynkowy. W systemie prawnym, który mamy w Naszym Kraju, świnie lubią taplać się we własnych brudach i nie będą pozwalać by to wysprzątać. W takim stanie jest im przyjemnie, niezależnie od tego czym są umazane.
~Art
28-08-2012 / 22:24
Dziś miałem okazje poznać Terese Dyrge, niestety muszę stwierdzić, że kawał wrednej baby, poprostu hamska osoba, dawno niespotkałem się z taką butą jak w przypadku tej osoby
~Artur
28-12-2010 / 02:44
No i stało się 3 opinia RODK krążyła, krążyła i powstała Wbrew opiniom poprzednim i co sama stwierdza :) a więc Dziecko wydeklamowało wyuczoną formułę po miesięcznym pobycie u matki bez możliwości widzenia i co nawet stwierdzono w samej opinii, ale wnioski są takie aby przekazać córkę pod opiekę matki po 2,5 rocznej opiece przez ojca konsekwencją jest zmiana miejsca zamieszkania dziecka i ojca rezygnacja z otwieranej firmy i całkowita destabilizacja życia dziecka i oczywiście ojca po to tylko aby mógł widywać się z córką. W trakcie rozprawy wyszły emaile żony do P. Mecenas Sczanieckiej o wiedzy gdzie przebywa dziecko ale mimo wiedzy żona nie raczyła dziecka odwiedzać przez długie miesiące, natomiast przed sądem i żona i P. mecenas nie raczyła poinformować o swej wiedzy o miejscu zamieszkania dziecka natomiast informowały Sąd o dramatycznych przeżyciach matki przez niewiedzę o miejscu pobytu dziecka, co było zwykłym kłamstwem. W dniu jutrzejszym prawdopodobnie będą stawiane mi zarzuty przez dziwnym trafem prokuraturę Nowa Huta która z miejscem zdarzenia nie ma nic wspólnego lecz dużo ze znajomościami i układami żony i jej towarzyszy, o włamanie na skrzynkę email mojej żony gdzie włamania nie było tyle ze żona zapomniała zmienić haseł które po prostu znałem a z której to skrzynki spływała cała przestępcza działalność żony i jej kamratów, oraz właśnie informacje o mnie i zamiarach działań w stosunku do mojej osoby np. kara pieniężna w wysokości 100 000 zł za nie realizowanie postanowień Sądu, czy właśnie adres mojego miejsca zamieszkania. Mimo iż do sądu trafiały dowody o których kuratorzy mówili NO TO MATKA MOŻE POŻEGNAĆ SIĘ Z PRAWAMI DO DZIECKA, jak widać G wiedzą o Sądach i Prawie gdyż sąd zapomniał na nie spojrzeć ;) . POWIEM TAK PRZEKLINAM WSZYSTKICH KTÓRZY ZA KASE SPRZEDALI MOJĄ CÓCIĘ W ŁAPY PRZESTĘPCÓW i to dosłownie ABY ICH DZIECI I RODZINY SPOTKAŁ PODOBNY LOS I ABY BYLI ZDANI NA ŁASKĘ SKORUMPOWANEGO APARATU WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI I ABY TO CO ZAROBILI NA MOIM DZIECKU STANEŁO IM W GARDLE ZE SKUTKIEM :( . Pierwsze emocje Sąd wykazał dopiero nie po zdjęciach roznegliżowanej żony i jej przyjaciół w obecności dziecka lecz wtedy gdy poinformowała ona Sąd o możliwości że nagrywam rozprawy sądowe. MAŁO Z ŁAWEK NIE PO SPADALI !!! JAKI RUMOR I KRZYK SIĘ PONIÓSŁ. HMMMM ciekawe czego boi się sprawiedliwy Sąd. Wracając do zarzutów to z rozmowy z Policjantem to właśnie P. Mecenas SSczaniecka najbardziej aktywnie bierze udział w tej sprawie znów hmmmm ciekawe czemu. Czyżby to że NIEETYCZNE ZACHOWANIA i KŁAMSTWA MECENASA W OBLICZU SĄDU KTÓRY OD MIESIĘCY MA WIEDZĘ O MIEJSCU PRZEBYWANIA DZIECKA I TO POPROSTU UKRYWA ORAZ WYKORZYSTUJE W ATAKACH NA STRONĘ PRZECIWNĄ. A MOŻE JAKIŚ STRACH PRZED P.BOGIEM. I TO DO PANI MECENAS PRZEDEWSZYSTKIM KIERUJĘ KTÓRA ZE WZGLĘDU NA FIGUERĘ NIE MA SWOICH DZIECI, KIEDYŚ DOPADNIE P. SPRAWIEDLIWOŚĆ ALE NIE TA KUPIONA TYLKO PRAWDZIWA U NAJWYŻSZEGO I MOCNO W TO WIERZĘ I WSZYSTKICH P. POPLECZNIKÓW. Jestem człowiekiem który zawsze widząc krzywdę słabszych stawał w ich obronie, dziś jednak widząc ludzi chowających głowę w piasek, ukrywających prawdę tylko po to aby samemu kopa nie dostać mówię o świadkach, kuratorach itd. NIE, NIE KRYTYKUJĘ ICH widzę swą głupotę i każdy z was który walczy, to niech ma świadomość, jak nie zapłacisz to nie wygrasz NIE BĄŹ DON KICHOTEM ON TEŻ Z WIATRAKAMI NIE WYGRAŁ. Straciłem mnóstwo pieniędzy na ratowanie córeczki ale wydawałem je na nią, aby jej życie opierało się na uczciwości prawdzie i przegrałem. To tylko co zyskałem i to dla mnie ważne jest i nikt żaden sędzia ani prokurator tego mi nie zabierze to 2,5 roku z córeczką która na pewno będzie pamiętała mnie i że ją kochałem. Dziś żyję jak roślina nie mogąc cieszyć się uśmiechem moje córeczki i co skrzętnie wykorzystuje moja żona niszcząc psychikę dziecka i pastwiąc się w sms ach do mnie. Ostatnie obserwacje dziecka to brak nowej wiedzy, zamknięcie, i destabilizacja DLA DOBRA DZIECKA JAK TO POWIEDZIAŁA P.SĘDZIA SALOMONOWA, JAK SIEBIE RACZYŁA OKREŚLIĆ. WELKOŚC A RACZEJ MEGALOMANIA JAKA ZAWŁADNEŁA TYMI LUDŹMI JEST PO PROSTU PRZERAŻAJĄCA. Końcowa rada dla wszystkich NIE WALCZ UCIEKAJ DALEKO ZABIERZ DZIECKO I UCIEKAJ poza macki tej ośmiornicy wtedy możesz cieszyć się każdym dniem. Ja od 2,5 roku dokładnie poznałem przysłowie DAJ MI CZŁOWIEKA A ZNAJDĘ NA NIEGO PARAGRAF jedyną moją obroną są nagrania ale tych znów nie chcą jakoś widzieć SALOMONOWIE ciekaw jestem dlaczego ?? znaczy nie ciekaw BO JA TO WIEM, TYLKO 80% tego społeczeństa żyje ze świadomością Państwa prawa i że ich to nie spotka HMMMMM Czyżby ?................................ OBY. Artur M.
~Artur
21-08-2010 / 00:00
Tocząca się rozprawa XIC 2888/08 przechodzi wszelkie pojęcie ze względu na dowody składane przez moją osobę naprzeciw pomówieniom żony no i tu pojawia się nazwisko SCZANIECKA  dowody w postaci nagrań i stenogramów z deprawacji dziecka, leczenie psychiatryczne żony a w końcu zdjęcia zachowań seksualnych żony z udziałem osób trzecich w obecności dziecka ja mimo tych dowodów po 2 letnim okresie nienagannego wychowywania córki i 2 opiniach RODK mówiących wprost iż dziecko należy zostawić przy ojcu sąd próbuje zmienić postanowienie na wydanie dziecka matce i obecnie ściga mnie policja z nakazem przymusowego wydania. Odmowa zmiany referenta w sprawie przychodzi teraz podbite przez SSO Teresę Dyrga. Nawet bez pouczenia o możliwości odwołania się. poziom zachowań Sczanieckiej na Sali rozpraw przekracza ludzkie pojęcie i granice dobrego smaku. Mam również informację iż P Sczaniecka załatwia na imprezach z sędziami sprawy, a później na Sali rozpraw wszystko idzie wg schematu ułożonego przy przysłowiowej flaszce. To co stało się na ostatniej rozprawie przeszło najśmielsze oczekiwania po 3 godzinnym wałkowaniu Sąd bez możliwości przeczytania poprosił o podpisanie protokołu z którego wydał postanowienie praktycznie odbierające mi prawo wychowywania dziecka co gorsze był przy tym mój mecenas Jan Mastej który uspokajał mnie i którego zaraz po rozprawie po prostu odwołałem, a mimo to Sąd nadal przesyłał do niego korespondencje również mimo wypowiedzenia pełnomocnictwa bardzo zaczoł się nagle interesować sprawą. Nawet matka przy tak destrukcyjnych udowodnionych zachowaniach miała więcej widzeń niż przyznano nienagannemu ojcu. Jeśli ktoś może mi pomóc to błagam o to bo z układami w sądzie mimo moich nie małych zdolności wywiadowczych czuję się już za mały.