opublikowano: 26-10-2010
Goczyński - O CO CHODZI MINISTROWI ZIOBRO?
Specjalistyczne pisma biją na alarm. Nie tylko Afery Prawa ale też Gazeta Prawna w artykule z 1 grudnia 2006 pisze o katastrofalnym braku zaufania do polskich sądów, że państwo prawa to mit i niedościgłe marzenie. Pisze też o tym Rzeczpospolita, gazeta uchodząca za opiniotwórczą. Krytyczne artykuły, nazywające korupcję sądową po imieniu pojawiają się Gońcu związanym z Ligą Polskich Rodzin, partią jak by nie było, koalicji rządowej. W rządowej telewizji TVP natomiast słyszy się mowę o niezawisłych (w domyśle sprawiedliwych) sądach, kwestiach proceduralnych czy konstytucyjności lub jej braku ustaw sejmowych. Nagłaśniane są też wypowiedzi Rzecznika Praw Obywatelskich. Uważna obserwacja pokazuje jednak, że działania Rzecznika, nieraz mają na celu nie tyle ochronę praw przeciętnych obywateli co wspieranie represyjności władzy. Nie dziwi zatem brak kolejek do biura Rzecznika przy Al. Solidarności w Warszawie. Ludzie nie są tacy głupi jak się urzędnikom wydaje.
Przypomina mi to wszystko jak żywo czasy komuny, gdy rzeczywistość zastępowano propagandą i miało się wrażenie, że znaczna części ludzi wraz z aparatem władzy zaczynała funkcjonować w owej schizofrenii, używając na co dzień języka propagandy, a może nawet wierząc w kłamstwa propagowane codziennie przez media. Ów wirtualny obraz państwa prawa i jego głównego strażnika, ministra Ziobry, jest tak sugestywny, że podobno stał się on najbardziej popularnym politykiem PRL, przepraszam IV RP. Jest to minister odpowiedzialny za ów katastrofalny brak praworządności. Sprzeczność tą można wytłumaczyć ludzką podatnością na manipulację i właśnie masową schizofrenią.
Prawo de facto w tym kraju nie istnieje. Konstytucja i jej gwarancje praworządności są ignorowane przez aparat przemocy państwowej. Co gorsze, zachowania się instytucji, a właściwie ludzi tego aparatu, stało się nieprzewidywalne i często pozostaje w sprzeczności z pisanym prawem, które jednocześnie jest sprzeczne z Konstytucją. Efekt tego będzie taki, że ludzie zaczną wspominać z rozrzewnieniem stan wojenny a ci najstarsi - okupację. Wtedy przynajmniej wiedziano za co dostaje się po głowie.
Obserwując poczynania urzędników, widać u nich swoistą interpretację prawa, że co nie jest zakazane, jest dozwolone. Zasada ta powinna dotyczyć działań obywateli a nie przedstawicieli urzędów państwowych.
Przeciętny człowiek ma niewielkie szanse egzekwowania swoich praw wobec „organów”. Taka asertywna postawa bywa podstawą do „uzasadnionych podejrzeń” przez prokuraturę o chorobę psychiczną a delikwent wyląduje w psychiatryku. Biegli usłużnie zastosują się do sugestii organów. Jak powiedział mi pewien psychiatra – dysydent, według sądów, zdrowym jest człowiek uległy, dający się zastraszyć i pokornie czapkujący wysokim urzędnikom. Ktoś, kto zachowuje się z zasadami rozsądku, dba o rodzinę i domaga się przestrzegania prawa, to wariat. Według jego słów, nadużycia opisywane w Aferach Prawa, to wierzchołek góry lodowej.
Wiele faktów wskazuje że przynajmniej część owych jawnych nadużyć nie jest dziełem przypadku, lecz świadomie koordynowana. Sugeruje to regularność niejawnych decyzji sądowych, wydawanie postanowień bez rozpraw czy akcja dyskryminacji i nękania ojców w celu rozbicia rodzin i podważenia ich bytu ekonomicznego.
Fakt
kolejnej fali emigracji głównie do Wielkiej Brytanii i Irlandii, najlepszych
ludzi, młodych energicznych i często wykształconych, ma podłoże nie tylko
czysto ekonomiczne. Robi na nich wrażenie nieporównywalnie większa praworządność
systemu brytyjskiego i szacunek dla człowieka. W Polsce ludzie ci nie chcą już
żyć a krajowe media już nawet nie usiłują sugerować, że emigranci będą
wracać. Nie ma do czego. W Polsce pozostaną jedynie bezwolne, otumanione
jednostki korzące się przed „organami”.
I o to pewnie chodzi rządowi IV RP wraz z ministrem Ziobro.
Goczyński
- ojciec który walczy o kontakt ze swoimi dziećmi zostaje skazany na badania
psychiatryczne!?! - to już jest nie tylko nieetyka sędziów...
Tragiczny
Stan Polskiego Sądownictwa Rodzinnego Wywiad dla AFERY PRAWA - z Jackiem
Sztajerem, prezesem Stołecznego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – SSOPO.
Rozmawia Bogdan Goczyński.
Sędziowie
idioci wysyłają zdrowych ludzi do psychiatryku
Ofiary
polskiego sądownictwa i fikcyjny Trybunał

Artykuły archiwalne -
korupcja urzędników w Polsce:
KORUPCJA
W ORGANACH SPRAWIEDLIWOŚCI - Prawo służy tylko wybranym – twierdzi 87%
pracujących Polaków nie biorących udział w podziale łupów - reszta
przecież tworzy bezprawie :-)
93
procent Polaków uważa, że ich kraj jest skorumpowany - sondaż
Rzeczpospolitej
ŁAPÓWKOLAND -
Pięć
miliardów dolarów jest wart polski detaliczny rynek łapówkowy
Ogólnopolski
Ruch Ochrony Praw Obywatelskich i Walki z Korupcją -
Wystąpienie - prezesa Zarządu Głównego
Tadeusza Wolnego na Ogólnopolskiej
KONFERENCJI anty – korupcyjnej z otwartą dyskusją obywatelską
organizowanej w dniu 8.10.2006 r.
Ruch
Normalne Państwo - walka z korupcją urzędników państwowych
SPRAWA
ROMANA KLUSKI - PREZESA OPTIMUSA
Etyka
zawodowa- jak osądzamy prace urzędników? Mamy typowe szambo w polityce i w sądach
- tak oceniają ankietowani Polacy.
KORUPCJA
- DYWAGACJE DLA NIEUŚWIADOMIONYCH PRZYSZŁYCH BIZNESMENÓW
Jakie
jest nastawienie społeczeństwa do korupcji i nadużyć wśród urzędników
zajmujących wysokie stanowiska.
KORUPCJA, rzecz w
Polsce normalna i oczywista?... nawet Namibia, Białoruś czy Mauritius są
mniej skorumpowanymi krajami...
WIELKIE
BRANIE ,
fakty o korupcji , KORUPCJA ,
korupcja
- uzasadnienie "wpadki parlamentarzystów", Kto może zostać politykiem? co kryje przywilej immunitetu? |
![]() |
tym samym dochodzimy do setna
sprawy
RPolecam
sprawy poruszane w działach:
SĄDY
PROKURATURA
ADWOKATURA
POLITYKA
PRAWO
INTERWENCJE
- sprawy czytelników
"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo
Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński i sympatycy SOPO |
|
WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
zdzichu
Komentowanie nie jest już możliwe.