Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
17 października 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 01-10-2011

MYŚLĄCY POLACY POWINNI ZBOJKOTOWAĆ GŁOSOWANIE ! Manifest bojkotującego wybory parlamentarne 2011

Rośnie liczba deklaracji i nawoływań do bojkotu tzw. wyborów. W miarę wzrastania głośności propagandy nawołującej do udziału w głosowaniu na wybranych już przez partie polityczne kandydatów do parlamentu III RP wzrasta opór wśród bardziej światłej części obywateli. Ci bardziej światli i patriotycznie nastawieni wyborcy przyjmują postawę oporu wobec rządzących w kraju od ponad 20 lat i uważają, że skoro rządzący już wybrali kandydatów na posłów , to niech tera sami na nich glosują; społeczeństwu nic do tego.

Ordynacja Wyborcza jest tak skonstruowana, że niezależnie od liczby głosujących posłami zostaną i tak ci, którzy znaleźli się na listach partyjnych; a inni spoza tych list nie mają żadnych szans. Dlatego światła część wyborców deklaruje, że nie pójdzie do urn i zbojkotuje tzw. parodie wyborczą. Wśród coraz liczniejszych głosów pojedynczych pojawiają się deklaracje indywidualne i zbiorowe bojkotu (red. L.S)

(Leszek Skonka- Wrocław)

Manifest bojkotującego wybory parlamentarne 2011 ( Krzysztofa Zagozdy)

1. Bojkotuję wybory, bo chcę Polski innej. Takiej, której rządząca krajem mafia polityczna nie pozwoli znaleźć się na kartach do głosowania.

2. Bojkotuję wybory, bo życie publiczne zdominował niszczący Polskę układ post-okrągłostołowy, niedopuszczający do głosu żadnego z istniejących projektów ratowania państwa.

3. Bojkotuję wybory, bo wrzucenie kartki do urny jest równoznaczne ze zgodą na wszechobecne warcholstwo dzisiejszych elit, na rozkradanie Polski i jej stopniowy rozpad.

4. Bojkotuję wybory, bo każdemu totalitarnemu systemowi władzy opartemu na kłamstwach zależy na wysokiej frekwencji, ona go uwiarygodnia. Tak było w PRL, tak jest w III RP.

5. Bojkotuję wybory, bo nie mają one nic wspólnego z wolnością polityczną, bo za pozornie wolnymi decyzjami wyborców kryje się potężna, zmonopolizowana machina propagandy i dezinformacji medialnej.

6. Bojkotuję wybory, bo udział w zmanipulowanej farsie uwłacza mojemu szacunkowi wobec samego siebie

7. Bojkotuję wybory, bo ci wszyscy, którzy znajdą się w nowym-starym parlamencie, już rządzili, już zdążyli udowodnić, że nie przejmują się dobrem Polski i Polaków.

8. Bojkotuję wybory, bo powinnością każdego Polaka jest służyć narodowi, a nie klice zaprzedanych zdrajców, krętaczy i złodziei.

9. Bojkotuję wybory, bo niczego one nie zmienią, bo mam dość niezrealizowanych obietnic.

10. Bojkotuję wybory, bo dopóki w sercach tli się wolna Polska odrzucam samobójczą zasadę wyboru „mniejszego zła”, ale wspieram tych, którym ufam. Buduję na skale, nie na piasku.

11. Bojkotuję wybory, bo tylko masowa nieobecność Polaków przy urnach może ujawnić ogrom społecznego niezadowolenia z dotychczasowych rządów i stać się sygnałem do oddolnego organizowania się pod hasłem: „Bóg i Ojczyzna”.

12. Bojkotuję wybory, by krzyknąć gromkie: „Dość!

 Wasz czas już się skończył”.
( Krzysztof Zagozda)

List Krzysztofa Zagozdy do Prezydenta RP Komorowskiego

Panie Prezydencie!

Jako środowisko nawołujące do bojkotu zbliżających się wyborów parlamentarnych czujemy się ważnymi adresatami Pańskiego listu, w którym apeluje Pan o wysoką frekwencję wyborczą.

Słusznie zauważa Pan, że Polacy zniechęcili się do polityki i polityków. Najważniejszym powodem tego stanu rzeczy nie jest jednak „agresywna i niezrozumiała debata polityczna”, ale jej fasadowość i zakłamanie oparte na agresywnej propagandzie sukcesu. W rzeczywistości państwo słabnie, a Polakom żyje się coraz gorzej.

Panie Prezydencie!

Polacy przestali wierzyć, że poprzez akt wyborczy mogą zmienić bieg spraw w swoim kraju.

Poprzez absencję przy urnach chcą pokazać czerwoną kartkę całej klasie politycznej.
Coraz bardziej wyczuwalne jest oczekiwanie na polityczne przesilenie, które przyniesie radykalne zmiany we wszystkich obszarach życia społeczno-politycznego.

Światowy kryzys gospodarczy – o którym Pan pisze – z pewnością to przesilenie przyspieszy.

Panie Prezydencie!

Polska może jeszcze uniknąć zbliżającego się chaosu i groźby dekompozycji.

Na Panu, jako głowie państwa, spoczywa konstytucyjny obowiązek konstruktywnego reagowania na wszelkie tego

typu zagrożenia. Niech Pańskim pierwszym krokiem będzie zaproszenie do niczym nieskrępowanej debaty publicznej wszystkich – wykluczonych dziś – środowisk politycznych.

Niech szczere zawołanie „wszystkie ręce na pokład” stanie się znakiem rozpoznawczym Pańskiego urzędowania.

Polska i Polacy dziś tego potrzebują!

Członkowie i Zarząd Stowarzyszenia Unum Principium

Stowarzyszenie Unum Principiumul. Dębowa 31 86-065 Łochowo

tel. 513056985 Bydgoszcz, 23 września 2011 r. ( Krzysztof Zagozda)


GŁOSOWAĆ  CZY BOJKOTOWAĆ WYBORY? - Oto hamletowskie pytanie myślących Polaków

Zbliża się termin kolejnych tzw. wyborów parlamentarnych, a właściwie termin mechanicznego głosowania. Przed wielu myślącymi i zatroskanymi losami kraju obywatelami znów staje pytanie, na kogo, i czy w ogóle glosować ? Obowiązująca w Polsce Ordynacja Wyborcza ma charakter proporcjonalny. Nie można wybrać kandydatów, którzy otrzymają najwięcej głosów w danym okręgu, ale tylko tych, których partie w wyborach , zwyciężą i uzyskają ponad 5% wszystkich głosujących w całym kraju. Właściwie wybory już się odbywają, a chodzi tylko o ustalanie list i kolejności miejsc na nich dla desygnowanych przez partie kandydatów. Sprawujący od ponad 22 lat władzę w Polsce i odpowiedzialni za sytuację kraju już obecnie, na kilka miesięcy przed wyborami nawołują do udziału w głosowaniu. Nawet nie namawiają by głosować na konkretne listy i kandydatów, ale by w ogóle iść do urn. Chodzi im tylko o to, by można było oświadczyć opinii publicznej w kraju i za granicą, że znacząca część społeczeństwa akceptuje ich rządy i ustrój kapitalistyczny, czego dowodzić będzie frekwencja w głosowaniu.

Przed myślącymi Polakami staje więc od lat dylemat: głosować na wyznaczonych przez władze partyjne i polityczne lumpenkliki kandydatów, czy zbojkotować głosowanie. Głosując na wyznaczonych kandydatów akceptuje się niedołężne i szkodliwe rządy postsalidornościowe, esbeckie, magdalenkowo-okrągłostołowe, korowskie? Wielu obywateli zatroskanych o losy kraju zwraca się o radę do bardziej zaangażowanych osób w sprawy publiczne . I ci nie powinni uciekać od udzielenia takich rad obywatelskich, tym bardziej, że są one jasne i proste. Rozsądek nakazuje, że głosować powinni tylko ci, którym jest w kraju dobrzy, którzy są zadowoleni z obecnej sytuacji. Telewizja niemal co dziennie pokazuje w jakim dobrobycie żyje niewielka garstka społeczeństwa, w jakich willach mieszka, jakimi samochodami jeździ, jak się bawi w kraju i za granicą, rozkoszuje życiem.

Właśnie tylko ci mają powód do zadowolenia i głosowania, nie pytając nawet o nazwiska kandydatów i nazwy partii…

Natomiast bojkotować głosowanie powinni ludzie niezadowoleni, którym wiedzie się źle, oszukani, okradani, poniżani, żyjący w nędzy , bezrobotni, bezdomni, emeryci, renciści, chorzy pozbawieni opieki lekarskiej, głodne dzieci, grzebiący w śmietnikach. Nie należy zapominać że bojkot jest także pewną bezpieczną formą protestu, walki ze złem

Nie znaczy to, że w kraju i na emigracji nie ma godnych kandydatów do parlamentu , ale, że nie można ich ukazać publicznie i zapoznać z nimi społeczeństwa, bez akceptacji rządzących. Po prostu rządzący w kraju nie chcą by ktokolwiek bez wiedzy, akceptacji i deklarowania serwilizmu wobec nich mógł być przez naród desygnowany. Społeczeństwu III RP postawiono podobny warunek, jak w PRL; owszem może ono wybierać, ale tylko spośród tych, których akceptują rządzący. A wiec faktycznie pozostał mu wybór między cholerą i dżumą, miedzy syfilisem a AIDS. W rzeczywistości nie jest to żaden wybór. Wyboru już teraz dokonują władze poszczególnych partii; a społeczeństwu pozostanie jedynie posłuszne, bezmyślne głosowanie na partyjnych nominatów lub bojkotowanie głosowania. Rozsądek i sumienie obywatelskie nakazują zachowanie się godnie, honorowo, patriotycznie i zbojkotować to głosowania. Skoro oni sami się wybierają, to niech sami na siebie głosują. Oni i tak wygrają, ale bez udziału świadomej, uczciwej i patriotycznej części społeczeństwa.

Jawi się zasadne pytanie, a co da bojkot?

Otóż bojkotowanie to także spektakularna forma glosowania wyrażona jednoznacznie niezadowoloną postawę wobec rządzących i ich sposobu sprawowania władzy. Jeśli nie pójdzie do urn wyborczych 30 czy 40 procent uprawnionych do głosowania, to rządzący nie będą się tym zbytnio martwić i absencję tłumaczyć będą zmęczeniem, biernością, lenistwem społeczeństwa, ale jeśli do urn nie pójdzie 7O - 80 procent, to opina światowa, na której rządzącym jednak zależy, postawi słuszne pytanie: to kogo rządzących reprezentują, w czyim imieniu sprawują władzę; bo przecież nie z uprawnienia większości niezadowolonego społeczeństwa? Uprawnionych do głosowania jest około 30 milionów; jeśli nie pójdzie do urn tylko połowa to stanowić to będzie 15 milionów, a jeżeli 70 proc. to 21 milionów.

Dlatego rządzący tak usilnie zabiegają by do urn poszło jak najwięcej wyborców, by zachować pozory demokracji i legitymizacji własnej władzy. Im na prawdę nie zależy na kogo wyborcy będą głosować, byle tylko głosowali. Wtedy będą mogli powiedzieć publicznie że większość społeczeństwa poszła do wyborów, a więc akceptuje i popiera nas. Ale jeśli wybory zostaną przez zdecydowaną większość zbojkotowane to pojawi się zasadne pytanie; kto upoważnił rządzących do sprawowania władzy w Polsce?

Dlatego trzeba przekonywać społeczeństwa by zbojkotowało tę farsę wyborczą i rządzącym pokazało rządzącym „gest Kozakiewicza”.

Należy też przekonywać najbliższych, krewnych, przyjaciół, znajomych, sąsiadów… by postąpili podobnie.

Innymi słowy rządzących należy tak traktować, jak oni traktują wyborców,  społeczeństwo. Sami  się wybierają, to niech sami na siebie głosują. Nie należy zapominać, że bojkotowanie, to także głosowanie  i wybory, ale głosowanie milcząco, nogami. Takich  postaw wymaga zwykła ludzka przyzwoitość  i mądrość  obywatelska. Trzeba więc przyjąć postawę według mądrego ludowego przysłowia ; jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

Leszek Skonka

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Natividad
19-12-2014 / 15:03
oh good grief....first i stopped at her prtofolio: making me want to book tickets to morocco, then changing my mind for paris, again switching gears with the guise of her images and deciding it's best to stay at home in bed, and then deciding what i really want is just a picnic in a meadow...LOVE this post....xo,katie
~Dina
19-12-2014 / 14:22
That's a smart answer to a tricky queiostn
~Cristina
19-12-2014 / 14:02
Very nice, just one thing, it does not cover the full ribs. Should it fit up under the breast? Was this made for a slmaler female? To me, looks like the torso is not supported, mabe an expert could comment, thank you.
~mac
03-10-2011 / 21:40
Ja sobie druknę listę podpunktów i wrzucę do urny. Listę do głosowania zabiorę ze sobą.
~halina
03-10-2011 / 10:14
Pozycja 6 - 9 czyli jak głosować w najbliższych wyborach Tylko tego jednego dnia Polska może być nasza a nie ich! Jak to działa Pozycja69 to sposób na pozbycie się watahy pierwszoplanowych polskich polityków. Sposób jest prościutki. W najbliższych wyborach głosujemy na jedną z pozycji 6 lub 7 lub 8 lub 9 na listach dowolnej partii politycznej (generalnie tej, która najmniej nam przeszkadza). Według polskiego systemu wyborczego do sejmu RP wejdą politycy, którzy na liście otrzymali największą liczbę głosów. Czyli według naszego działania będą to osoby wybrane z pozycji od 6 do 9. Jeżeli do sejmu nie wejdą politycy z pierwszych pozycji to oznacza, że w ciągu jednego dnia znikną stare, gadające głowy. Będzie to najinteligentniejszy przewrót w historii. Jeżeli skorzystamy z pozycji69 wszystkie ‘gwiazdki’ polskiej polityki wypadną z gry w ciągu jednego dnia w sposób niebywale demokratyczny, bezkrwawy, nowoczesny i wyjątkowo skuteczny. I to na długo. Boisz się, że posłowie z pozycji 69 nic nie potrafią i będą złym wyborem. A co potrafią 'liderasy' partyjne? To już wiesz sam. Pozycja69 to gwarancja, że obecny polityczny beton sejmowy pęknie w ciągu jednego dnia jak bańka mydlana. Pozycja69 daje nam szansę wyrównania rachunków z posłami z Wiejskiej. Nie zmarnujmy jej. Nie wiesz jak głosować oto odpowiedź - pozycja69. dlatego bo.... Tylko tego jednego dnia Polska jest nasza a nie ich. Jest to najtańszy najskuteczniejszy i najnowocześniejszy przewrót na pozbycie się politycznego betonu. Wywróćmy do góry nogami tych, którym już się w głowach poprzewracało. Będzie to koniec wszystko wiedzących, wszystko mogących, wszystko mających polityków. Jest to najelegantsza demokratyczna rewolucja. Załatwimy to ich własną bronią. Koniec mdłości na widok wypalonych polityków. Zamiast mówić o nich 'złodzieje', 'kłamcy', 'idioci' czy 'debile’ powiedz im wynocha 9 października 2011 roku. zadajesz pytanie: co potrafią numery 69? Jedno jest pewne nic dobrego nie chce zrobić obecna wilcza wataha i sam to wiesz najlepiej!!! Ponadto, żadna partia nic nie zmieni - to my musimy zmienić wszystkie partie i mamy na to tylko jeden, jedyny dzień – dzień wyborów Ponadto, zastanów się, co zrobili dla Ciebie i co zawdzięczasz obecnym „lyderom”? Ponadto, częściej na oddalonych pozycjach znajdują się ludzie, zdolni, doświadczeni, którzy ciężko pracują a do powiedzenia mają niewiele, bo przecież początkowe pozycje są tylko dla 'elyty' Masz dość watahy polityków? Nic prostszego -pozycja69 Pamiętaj, tylko tego jednego dnia Polska może być nasza a nie ich Pamiętaj, żadna partia nic nie zmieni-to my musimy zmienić wszystkie partie Pamiętaj, pozycja69 ! może coś z tego wyjść? -- Pozdrawiam
~q
02-10-2011 / 22:36
~gość
02-10-2011 / 22:18
~Kedar
02-10-2011 / 18:44
No cóż żyjemy w takim systemie, że wszyscy mogą zbojkotować, a jeden zagłosuje i ten na kogo zagłosuje będzie nami rządzić. Więc cóż ten bojkot da? A no tyle, że jak na rysunku pokażecie polityką d..., a oni się tym nie przejmą, gdyż uważają, że są do kierowania narodem, a nie do służenia jemu.
~Hazar
02-10-2011 / 16:57
NIE bo np Czarnecki zrobił sobie chwyt reklamowy i jest na końcu listy PIS. P - Czarnecki czyli syr Euro posła i chyba wnuk twórcy WRON - stanu wojennego Mirosława Hermaszewskiego ukrywa swoje imię za literką P. nigdzie nie ma jego pełnego imienia tj na długopisach, ulotkach, plakatach, pieczątkach na gazecie polskiej. To jest szok i moim zdaniem działanie kryminalne co Wy na to....?
~Polak
02-10-2011 / 14:22
A ja myślę że trzeba jeszcze dać szansę JARKOWI ,ale żeby mnie ktoś nie zrozumiał źle !!! Należy tak zrobić aby głosować na PIS ale na tych najlepiej od końca z list . A po wyborach od razu przypilnować ZMIANY a jak będą się wykręcać to wtedy osobiście pierwszy na kopach ich wyniosę . Głosowanie na tych od końca z list pozwoli że wejdą ci którzy jeszcze nie byli wybierani .