Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
14 maja 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 10-02-2013

Światowy Dzień Chorego 11 lutego 2013 r. - Stowarzyszenie Pacjentów PRIMUM NON NOCERE przedstawia ocenę sytuacji pacjenta. 

Jak wygląda sytuacja ochrony zdrowia oraz sytuacja osób poszkodowanych w wyniku błędów i wypadków medycznych ?

Nadal społeczeństwo ma utrudniony dostęp do leczenia finansowanego ze środków publicznych. I tak, mimo częściowego refundowania leków, wielu odchodzi od okienek aptecznych nie dokonując zakupu, bo ich po prostu na zakup nie stać. 
Na dostęp do specjalisty czy na leczenie szpitalne, częstokroć czeka się wiele miesięcy. Zmusza to, tych których stać, do płacenia za leczenie. Inni, biedniejsi, czekają miesiącami, często w bólu i chorobie..... 
Mimo ogromnych nadziei związanych ze zmianami obowiązującego prawa dotyczącego błędów i wypadków medycznych , oczekiwania te okazały się złudne, a sytuacja poszkodowanych nie uległa poprawie. 

Powołany Rzecznik Praw Pacjenta w swoich działaniach nie różni się znacząco od, działań podejmowanych niegdyś przez Biuro Praw Pacjenta, funkcjonujące przy Ministerstwie Zdrowia. 
Niewydolność poprzedniego urzędu była przyczyną niezadowolenia społecznego i nacisków na powołanie Rzecznika Praw Pacjenta. 
Do rangi Rzecznika Praw Pacjenta awansowo więc dyrektora tego urzędu, który się nie sprawdził. Ponadto umiejscowienie Rzecznika, jako elementu administracji rządowej jest błędne, bo utrudnia ewentualne bronienie interesu pacjenta, jeśli trzeba będzie wystąpić przeciwko administracji czy instytucjom państwowym. 
Wcześniej Stowarzyszenie wielokrotnie przestrzegało przed skutkami niewłaściwego umiejscowienia tego urzędu np.: http://www.sppnn.org.pl/aktualnosc.php?var=akt/Swiatowy_Dzien_Chorego.html http://www.sppnn.org.pl/old/arch/kg2009/ http://sppnn.org.pl/artykulyTemplate.php?var=akt/negatywna_ocena_ustawy_o_prawach_Pacjenta.html http://www.sppnn.org.pl/aktualnosc.php?var=akt/Apel_Kongresu_Stowarzyszenia_do_Komitetow_Wyborczych.html  

Procedury dotyczące tzw. zdarzeń medycznych, miały być przeniesieniem skandynawskiego systemu ubezpieczeniowego, dającego poszkodowanym środki potrzebne na leczenie i przeżycie, bez obowiązku dowodzenia winy. Zamiast tego, stworzono prawo opierające się na odmiennych zasadach, niż system skandynawski. W efekcie ilość spraw rozpatrywanych przez Wojewódzkie Komisje ds. Orzekania o Błędach Medycznych jest minimalna. 

Stowarzyszenie Pacjentów PRIMUM NON NOCERE wielokrotnie uprzedzało, iż wprowadzane zmiany prawa obarczone są poważnymi błędami i nie będą skuteczne. 
Więcej w linkach poniżej.:
http://www.sppnn.org.pl/aktualnosc.php?var=akt/komisje_do_orzekania_o_bledach.htm http://www.sppnn.org.pl/forum/phpBB3/viewtopic.php?f=5&t=15&sid=f01f9b5bcf1b70be62a27f1c23956216#p41  

Bez satysfakcji podkreślamy, iż nasze wcześniejsze zastrzeżenia wobec wprowadzanych zmian prawa, okazały się w pełni uzasadnione. 

Stowarzyszenie ocenia wprowadzone rozwiązania, jako mające na celu wywołanie medialnego wrażenia że coś się robi, bez realnej woli poprawy sytuacji w systemie ochrony zdrowia i poprawy sytuacji poszkodowanych pacjentów. 

Zarząd Stowarzyszenia: 
Zbigniew Dudko - przewodniczący Stowarzyszenia 
Adam Sandauer -honorowy przewodniczący Stowarzyszenia 
Witold Szmigielski - wiceprzewodniczący Stowarzyszenia

Więcej:

Dobre rady Rzecznika Praw Pacjenta na protest lekarzy...? ! ? Stowarzyszenie Primum Non Nocere
Opinia Stowarzyszenia Primum Non Nocere o rozporządzeniu określającym zasady obliczania odszkodowań za tzw. zdarzenia medyczne - szkody przy błędnym leczeniu.
Kongres Stowarzyszenia Primum Non Nocere - poszkodowani przez błędy lekarskie spotykają się w Warszawie 18 września o godz.11 przy pl. Trzech Krzyży
Stowarzyszenie Primum Non Nocere - O przygotowywanej nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta
Konferencja prasowa Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere 11 lutego 2011r Światowy Dzień Chorego.
Dane statystyczne dotyczące skarg poszkodowanych pacjentów opracowane przez Stowarzyszenie Pacjentów Primum Non Nocere 
10-lecie działania Stowarzyszenia Primum Non Nocere

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Ionela
24-12-2014 / 07:14
i życzę wszystkim" rel="nofollow">qelhoytcuaf.com"> dcioziem i nie tylko spęłnienia marzeń. widać, że dziewczynka szczęśliwa. : D a Pani jak zwykle ślicznie wygląda. *__* mam nadzieję, że kiedyś i ja będę miała okazję usłyszeć Panią na żywo. pozdrawiam! : DDD
~Jose
20-12-2014 / 16:20
Anonim, każdy może spełniać swoje marzenia, ale trezba im czasem trochę pomf3c! A nie ma chyba nic cudowniejszego niż mieć marzenia i dążyć do ich urzeczywistnienia . Pięknie, że dziewczynka mogła przeżyć tak fantastyczną przygodę! Jej uśmiech mf3wi wszystko!
~marek777
05-03-2013 / 10:09
F I K C J A F I K C J I TYDZIEŃ POMOCY Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem 25-02-2013 - 02-03-2013r w Ministerstwie (NIE)SPRAWIEDLIWOŚCI opanowanym epidemią syfilisu schizofrenii paranoidalnej pod okupacją dziczy magistrów prawa Przez LATA w Koszalinie trwa awanturnicze MATACTWO procesowe - NAZIZM - z Konfabulacji insynuacją urojeń własnych przy braku zasad etyczno - moralnych i logiki rozumowania z NIEpoczytalności umysłowej dziczy magistrów prawa uzbrojonych w Immunitety bezkarności z NIEZAWISŁOŚCI. Szumnie zwących się prokuratorami i sędziami. By przez 7dni perfumować gówno procesowe w trybie kuglarskich sztuczek charakterystycznych dla ruchów frykcyjnych polskiej państwowości godnych wyświechtanej polskiej demokracji. PRAWDA MATERIALNA istota dochodzenia i dowodzenia jej w postępowaniach procesowych. Niekonstytucyjna interpretacja prawa przez sędziów i prokuratorów - bezprawny immunitet funkcjonariuszy władzy. D O W Ó D : wprowadzenie w błąd i wykorzystanie błędu celem osiągnięcia korzyści materialnych w K o s z a l i n i e wg. PPR K. KRET & as. PR M. Wilczopolska & T. BODO & B. Wysocka vel NIEDEK cit. “ … NIE JEST to czyn zabroniony …”zaskarżone przez pełnomocnika : otrzymały wymiar wg SSR Anna WALENCIAK cit. “... brak interesu społecznego ...”- 1 Ds. 975/11; II Kp.252/ 12: II Kp. 557/12: II K. 343/12 i I N N E - od roku 2000. Zaskarżone ponownie. Uzbrojone Wnioskiem Dowodowym - zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w trybie art. 231 § 1 i 2 kk przez funkcjonariuszy publicznych uzbrojonych w IMMUNITETY prokuratorów i sędziów z Koszalina. Otrzymują w Ministerstwie (NIE)Sprawiedliwości przy pomocy GENIUSZY zespołu 3 x R (Rydzak & Resiak & Rewa) a w Prokuraturze Genetralnej przy pomocy Antonina SUWAŁA NAKAZ administracyjny - POWRÓT – do miejsca wyprodukowania procesowego GNOJU pod IMMUNITETEM. JAK WEKSEL - wraca koszaliński OBORNIK - dokumenty procesowego awanturnictwa do K O S Z A L I N A zgodnie z NAZISTOWSKĄ doktryną OBOWIĄZUJĄCĄ w Koszalinie : cit. “... Swobodna ocena dowodów ..” - PPO B. KONDEK & J. OŻÓG i I N N I oraz cit. „ … kurator, prokurator, sędzia może robić, mówić i pisać co chce ...” - SSR M. WIŚNIEWSKA obecnie PREZES SR Koszalin & J. SROCZYŃSKI & J. C. STEBELSKI & B. LEWANDOWSKI i I N N I. Jak nakazuje warszawka - załatwić we własnym zakresie. DWA magistra prawa z IMMUNITETAMI : PPR Tomasz BODO & SSR Jarosław SROCZYŃSKI w POROZUMIENIU solidarnością zawodową sitwy ZARZĄDZAJĄ badania psychiatryczne Zarządzają badania psychiatryczne pełnomocnika. PROKURATOR Tomasz BODO - NIE odróżniający amputacji kutasa u SPRAWCY ponad 30-letniej PRZEMOCY w Rodzinie : Jerzy BYLICKI – nałogowy alkoholik (ALK> 16/96 SR Koszalin) z objawami schizofrenii maniakalnej, kryminalista od roku 1964, seksualny zboczeniec (zoo i pedofil) od kupionego zatoru płucnego. POSIADA NIEDOSYT – sporządza do spółki z PPR Beata WYSOCKA vel NIEDEK - Wniosek do prezydenta miasta Koszalina - Piotr JEDLIŃSKI ***Pa -165/12/TB & BW vel NIEDEK.- Cit. „Pełnomocnik jest psychicznie chory i zagraża bezpieczeństwu w ruchu drogowym.” Itd itp. KOMU ? przeszkadza *** PRAWDA Niszczenie pracy i dóbr osobistych dziennikarzy i współpracowników – z POMOCĄ pospolitego PRZESTĘPSTWA. NISZCZĄC dokumentowanie PRAWDY przez jej ujawnianie i identyfikowanie spełniając od roku 2000 Konstytucyjny Obywatelski Obowiązek Udzielania Obowiązku Pomocy OFIAROM PRZEMOCY na podstawie *** RACJI STANU Postanowień Konstytucji Rzeczpospolitej Polski. Co ze S Ł U Ż E B N O Ś C I Ą ?! Dziennikarze oraz sędziowie mają obowiązek*** służenia społeczeństwu - *** DEMOKRACJA POLEGA NA WOLNOŚCI SŁOWA i WYPOWIEDZI - NIE TYLKO dla sędziów. Aby TO zrozumieć trzeba rozpocząć analizę od konstytucji jako najwyższego aktu prawnego w kraju. Młodym ludziom startującym w DOROSŁE życie wydaje się, że JEST TO tylko *** „jakiś tam” akt prawny. JAK się nad tym Głęboko zastanowić i uważnie go przeanalizować. TO zaczyna się wyłaniać fundament konstrukcji stanowiącej PODSTAWĘ *** istoty funkcjonowania PAŃSTWOWOŚCI. Pojawia się pytanie. Dlaczego w Polsce tak często zmieniano konstytucję ? Szczególnie po roku 1980 ?! Jeżeli się zmienia *** konstytucję TO musi tego być jakiś POWÓD ? Albo *** kryje się za tym jakiś P O D S T Ę P ? Podstęp *** jaki został wprowadzony przez polityków szczególnie po 1997r. odebrał władzę społeczeństwu i doprowadził do obecnego B A J Z L U (NIE mylić z burdelem. TAM wbrew porzekadłu jest porządek. Tam się łóżek NIE przestawia). W systemie prawnym, w sądownictwie (władza sędziów) DEMOKRACJA *** w prawie już była za komuny. Tylko, że społeczeństwo jej NIE realizowało. ***Władza realizowała swoje widzimisię *** OSZUKUJĄC społeczeństwo. Obecnie demokracja została *** zlikwidowana prawnie. NIE TRZEBA NICZEGO oszukiwać bo władza jest w rękach partyjnych CWANIACZKÓW. Obowiązuje *** ponad 1000LETNIA *** staropolska doktryna : „ …każdy wuj na swój strój …” ponad czasowe polskie NIECHLUJSTWO, ślizgawka, cwaniactwo … żulia … Bez armat i czołgów zachód wziął braci Polaków jak … chłopa w sądzie … Zamienił stryjek … siekierkę na … kijek .. ***Za komuny społeczeństwo miało władzę nad władzą. patrz : Konstytucja PRL 1952r – 7lat po II Wojnie Światowej.
~padre
14-02-2013 / 19:40
Nie lubie lekarzy poniewaz dla mnie to sa lapowkarze i konowaly. Dzis wielu lekarzy patrzy na kase a nie na dobro pacjenta. Sam sie z tym niestety spotkalem. Jak rowniez spotkalem sie z tym ze lekarz mnie nie milo potraktowal dlatego ze bylem studentem "Rydzyka". Dla mnie to jest postawa gorszaca i odrzucajaca od lekarzy.
~joseph
12-02-2013 / 21:46
NSZZ „Solidarność” apeluje do rzecznika praw obywatelskich o zajęcie stanowiska wobec łamania praw pacjentów i pracowników służby zdrowia. – Rząd, prezydent, minister zdrowia milczą wobec wyników kontroli Najwyższej Izby Kontroli, które wskazują na liczne patologie systemu. Stąd apel związkowców – mówi Maria Ochman, przewodnicząca Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność”, na antenie Radia Maryja. – List otwarty do pani rzecznik prof. Ireny Lipowicz jest zbiorem naszych wątpliwości, naszych pytań dotyczących organizacji systemu ochrony zdrowia oraz wątpliwości dotyczących tego, czy aby na pewno ten system ochrony zdrowia jest powszechny i solidarny. Czy w tym systemie wszyscy pacjenci mają zapewniony równy dostęp do świadczeń zdrowotnych, finansowanych ze środków publicznych. Należy pamiętać o tym, że taki dostęp gwarantuje obywatelom Ustawa Zasadnicza, Konstytucja, która w art. 68 definiuje bardzo wyraźnie, w jaki sposób ten system powinien być zorganizowany tak, aby zapewniać równy dostęp – powiedziała Maria Ochman. Jak dodała Maria Ochman, rzecznik praw obywatelskich powinien doprowadzić do publicznej debaty na temat stanu polskiej służby zdrowia. Z kolei polityczni decydenci nie mogą unikać odpowiedzialności, która ciąży na nich z racji pełnionego stanowiska. – W naszej ocenie, taka organizacja systemu, albo należałoby powiedzieć jej brak, łamie Konstytucję. Rzecznik praw obywatelskich jest osobą, która powinna stać na straży przestrzegania tych praw i powinna interweniować. Zwracamy się też do pani rzecznik o rozpoczęcie publicznej debaty, która zmusi rządzących do podjęcia niezbędnych działań i naprawienia tych zaniechań – dodała Maria Ochman.
~joseph
11-02-2013 / 20:34
Ostatnie dni media publiczne i komercyjne zdominowała histeryczna debata wybiórcza na temat łamania praw człowieka. Można przecierać oczy ze zdumienia, gdy próbuje się nam wmówić, że w naszym kraju nie ma większych problemów niż związki partnerskie i wolności dla homoseksualistów. Cóż, taką obronę praw człowieka serwuje nam w politycznym menu „sprawnie” od ponad pięciu lat rządząca koalicja PO – PSL. To „grzanie” opinii publicznej uważam jednak za odwracanie uwagi od pandemii problemów społecznych i spraw, którymi żyją miliony ludzi w Polsce. A przecież „koń, jaki jest, każdy widzi”. Coraz bardziej powszechne ubóstwo, rosnące bezrobocie, głodne dzieci, które stały się największymi ofiarami kryzysu, powracająca z wielką siłą gruźlica – to tylko niektóre powody do wstydu dla rządzących. I nie ma co kryć – dla nas, Polaków. Dajemy się wkręcić w chocholi taniec, którego celem jest usypianie czujności społeczeństwa na autentyczne zagrożenia dla jego substancji. Rzeczywistość bowiem obrazują przerażające statystyki, ale na nie w mediach głównego nurtu nikt nie zwraca uwagi. Nie słychać głosów ekspertów apelujących o ratunek dla upadającego szkolnictwa, występujących przeciwko grabieży polskiej ziemi czy prywatyzacji służby zdrowia. Ludzie, nie widząc zainteresowania ich żywotnymi sprawami, popadają w apatię i tracą nadzieję. A o to właśnie chodzi sterującym naszymi emocjami. Przecież rządzą naszym życiem wtedy, gdy nie upominamy się o nasze prawa. Dlatego tak ważny jest każdy głos niezależnych, służących prawdzie mediów. I dlatego tak niebezpieczne są niezależne od rządu media. Władza umywa ręce Zapewne w „głównym nurcie” kolejny raz minie niezauważony Światowy Dzień Chorego. Dzień, który ustanowił błogosławiony Papież Jan Paweł II, pochylając się z troską nad ludźmi cierpiącymi, pokazując, jak wielkim darem dla Kościoła i Świata jest modlitwa i ofiarowanie cierpienia za innych. Dla Sekretariatu Ochrony Zdrowia „S” jest to zawsze czas spojrzenia na służbę zdrowia oczyma człowieka chorego, pozostawienie nieco z boku naszych spraw pracowniczych. To czas refleksji nad tym, dokąd te wszystkie reformy i transformacje nas jako wspólnotę prowadzą, komu i czemu służą. Szukania odpowiedzi na pytanie, co robić, jeśli chcemy, aby skutki liberalnych przemian w systemie opieki zdrowotnej nie doprowadziły do tragicznych i nieprzewidywalnych społecznie następstw. Mając świadomość obojętności (czy aby nie celowej?) władz publicznych – w tym tych najwyższych: prezydenta i premiera – na zjawiska łamania praw pacjentów i pracowników „białego personelu”, Sekretariat Ochrony Zdrowia kieruje swój Apel do Rzecznika Praw Obywatelskich. Przypomnijmy, że podczas ubiegłorocznych problemów finansowych szpitali i w sytuacji odmowy hospitalizacji małych pacjentów, premier rządu publicznie uznał sytuację za standardową, zaś doradca prezydenta ds. zdrowia z rozbrajającą szczerością przyznał w czasie debaty zorganizowanej przez opozycję, że w Polsce od pięciu lat ucieka się od poważnej, uczciwej dyskusji o kondycji i przyszłości polskiej służby zdrowia. Trudno zachować spokój, słysząc takie słowa, widząc dramaty ludzi cierpiących, odsyłanych z kwitkiem, bo zdarzyło im się zachorować nie w porę, gdy… szpitale wyczerpały swoje limity przyjęć. Od takiej rzeczywistości i odpowiedzialności za nią nikt z nas nie ucieknie – choroba i cierpienie mają z reguły to do siebie, że przychodzą w nieodpowiednim czasie. I wtedy, nagle, zmienia się diametralnie nasze postrzeganie rzeczywistości, na którą dotąd przymykaliśmy oko, dając na jej patologie milczące przyzwolenie. Rządzący zapewne liczą na to, że – podobnie jak za Urbana – jak rząd się kiedyś wyżywił, tak i teraz się wyleczy. Gehenna pacjentów Nie może i nie powinien jednak zachowywać bierności Rzecznik Praw Obywatelskich, osoba, która nie tylko ma stać na straży naszych praw, ale przede wszystkim upominać się o nie, gdy nie są przestrzegane. Czyż nie jest jednym wielkim łamaniem prawa zamykanie „nierentownych” oddziałów lub sytuacja, gdy każe się przemierzać chorym dzieciom setki kilometrów w poszukiwaniu specjalisty? Czy może być mowa o konstytucyjnie zagwarantowanym równym dostępie do świadczeń zdrowotnych, gdy selekcjonuje się pacjentów, a czynnikiem decydującym o przyjęciu do szpitala jest rodzaj choroby lub grożące skutkami finansowymi powikłania? Czy w równym stopniu składamy się na ten podobno solidarnościowy i podobno powszechny system opieki zdrowotnej? Czy gwarantujemy dostęp do leków, nie tylko tych nowoczesnych, o których polscy pacjenci chorzy na raka czy stwardnienie rozsiane mogą jedynie pomarzyć, bo po prostu medykamentów tych nie dopuszcza się do obrotu w Polsce? Ale też do tych „biedaleków”, których wykupienie staje się coraz częściej barierą w kontynuowaniu leczenia nie tylko dla ludzi starszych i uboższych, ale dla coraz szybciej rosnącej grupy ludzi bezrobotnych i ich rodzin? Stawiamy te pytania publicznie Pani Rzecznik i choć znamy na nie odpowiedź, oczekujemy jednak reakcji i debaty, która uzmysłowi rozemocjonowanym politykom, że w Polsce istotnie łamane są prawa człowieka. Człowieka, który w odhumanizowanym systemie wart jest tyle, ile za jego chorobę zapłaci NFZ.
~joseph
11-02-2013 / 20:17
W sanktuarium maryjnym w niemieckim mieście Altötting (diecezja Passawy), w liturgiczne wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, odbędą się centralne obchody XXI Światowego Dnia Chorego. Specjalnym wysłannikiem Ojca Świętego na te obchody jest ks. abp Zygmunt Zimowski, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia. Benedykt XVI w orędziu na XXI Światowy Dzień Chorego zachęca, by każdy z nas stał się miłosiernym samarytaninem dla człowieka, który jest obok. Papież poleca nam refleksję nad postacią miłosiernego Samarytanina. Ojciec Święty przywołał także przykłady postaci, które w historii Kościoła jak miłosierny Samarytanin „pomagały osobom chorym doceniać wartość cierpienia na płaszczyźnie ludzkiej i duchowej”. Wśród nich wymienił m.in.: świętą Teresę od Dzieciątka Jezus i św. Annę Schäffer z Mindelstetten, które przeżywały chorobę w zjednoczeniu z Chrystusem; Sługę Bożego Luigiego Novarese podkreślającego znaczenie modlitwy za chorych i cierpiących; Raoula Follereau opiekującego się trędowatymi czy bł. Matkę Teresę z Kalkuty, która wychodziła na ulice, by spotykać cierpiących i odrzuconych. Światowy Dzień Chorego ustanowił bł. Jan Paweł II w liście skierowanym 13 maja 1992 roku do ówczesnego przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia - ks. kard. Fiorenzo Angeliniego. Jednocześnie Ojciec Święty wyznaczył na obchody tego Dnia wspomnienie objawienia Matki Bożej w Lourdes, które przypada 11 lutego. Ustanowienie przez Papieża Światowego Dnia Chorego stało się wezwaniem dla całego Kościoła powszechnego, aby wierni poświęcali jeden dzień w roku modlitwie, refleksji i dostrzeżeniu miejsca tych, którzy cierpią na duszy i ciele. Ogólnoświatowe obchody Światowego Dnia Chorego odbywają się co roku w jednym z sanktuariów maryjnych na świecie. Po raz pierwszy Dzień Chorego przeżywaliśmy w 1993 roku, a główne uroczystości odbyły się wówczas w Lourdes i częściowo w Rzymie. W tym roku Światowy Dzień Chorego obchodzony jest po raz dwudziesty pierwszy, a przyświeca mu temat zaczerpnięty z przypowieści o miłosiernym Samarytaninie: „Idź, i ty czyń podobnie!” (Łk 10, 37).
~Karol
11-02-2013 / 18:40
Jak ci Bóg dał zdrowie to mu dziękuj. Jak nie to proś. Tyle o służbie zdrowia.