Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
14 maja 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY KORUPCJA BEZPRAWIE

Pozew o odszkodowanie - Zygmunt Jan Pruszyński zaprasza sympatyków Polskiej Partii Biednych - Sąd Apelacyjny w Gdańsku

 

Sąd Apelacyjny w Gdańsku
I Wydział
Cywilny
Nowe Ogrody 28/29
80-958 Gdańsk skr.p.438
tel. 302-99-41 

Data wysłania: 15 lutego 2006-03-01
Sygnatura akt: I Aca 1670/05
Termin 3 marca 2006 r. o godz. 13:00 sala 108

 Pan
Zygmunt Jan Prusiński
Marynarki Polskiej 57/6
76-270 Ustka 

ZAWIADOMIENIE

 

Sekretariat Sądu Apelacyjnego w Gdańsku zawiadamia, że termin rozprawy apelacyjnej w sprawie z powództwa 

przeciwko: Gmina Miasta Słupsk

Skarb Państwa – Wojewoda Pomorski w Gdańsku

o zapłatę

został wyznaczony na dzień 3 marca 2006 r. o godz. 13:00 sala 108.

 Sekr. Sądowy Karolina Bujnicka

 (Otrzymałem 17 Lutego 2006 roku).

 

Sąd Apelacyjny w Gdańsku
I Wydział Cywilny
Nowe Ogrody 28/29
80-958 Gdańsk skr.p. 438
tel. 3029941 

Powód:
Zygmunt Jan Prusiński
Przewodniczący
Polskiej Partii Biednych  – Stowarzyszenie
Ul. Marynarki Polskiej 57/6
76-270 Ustka

Pozwani:
Gmina Miasta Słupsk

Skarb Państwa – Wojewoda Pomorski w Gdańsku

 o zapłatę 

Sygnatura akt: I Aca 1670/05

 U Z U P E Ł N I E N I E

Jako najbardziej pokrzywdzony Powód (w tej sprawie) przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku – Sąd dobrze wie, że po kolei wiąże się to z obrońcą z urzędu z Koszalina i z pełnomocnikiem, zostałem przez to wykluczony z procesu. Chodzi o tzw. Wpisowe, o które to Sąd powinien wysłać bezpośrednio do mnie, a nie po bokach kombinować, dając na to termin 7 dni. Była to „amatorszczyzna”! – Czy to nie był plan z premedytacją takową wykluczyć lidera Polskiej Partii Biednych (PPB)? 

  1. Przecież to na mnie napadła policja w dniu 7 Czerwca 2000 roku.
  1. To mnie po bandycku wyrwano moją narodową flagę, która była prywatną flagą, na której osobiście napisałem nazwę POLSKA PARTIA BIEDNYCH  i datę: 1 Kwietnia 1999r.  Do tej pory nie zwrócono mi tej historycznej flagi.
  1. To mnie zmiażdżyła policja zęby o maskę auta.
  1. To mnie łamano ręce aż do bólu.
  1. To mnie trzymano kilka godzin na komisariacie bez posiłku, napoju, czy palenia papierosów.
  1. To mnie zamknięto na 24 godziny – odbierając moją wolność bezpodstawnie.
  1.  Nie powiadomiona była moja rodzina, że komuniści za wszelką cenę chcą mnie zamknąć, z nienawiści do mnie. Tak, tak. A ta policja w Słupsku, to komunistów parobki...

W dniu 14 Grudnia 2005 roku odbyła się rozprawa na której to powiedziałem głośno i wyrażnie, że rezygnuję z obrońców z urzędu i ze wszech pełnomocników, bo już ich w Polsce poznałem z dobrej strony. Obrońca z Urzędu to leń i nygus. W III RP obrońca z urzędu jest prędzej prokuratorem aniżeli adwokatem. To poznałem na własnej skórze. A przecież jestem stroną oskarżycielską jako Powód a nie oskarżonym. Pamięta też Sąd, że zażądałem by każda korespondencja z tą sprawą związana: I Aca 1670/05 przychodziła na mój adres. 

Nieporozumieniem całkowitym jest pismo, które otrzymałem w dniu 6 Stycznia 2006 roku. Oto treść:

 Kancelaria Adwokacka
Leon Kasperski – adwokat
76-200 Słupsk
ul. Szarych Szeregów 13 a
tel. (059) 8426072, fax 8422788.

 „Uprzejmie zawiadamiam, że zostałem wyznaczony pełnomocnikiem z urzędu w sprawie Pana zawisłej do rozpoznania w trybie apleacji przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku – sygnatura akt I. ACA 1670/05. Sprawa oczekuje na wyznaczenie terminu rozprawy.

Proszę niezwłocznie przybyć do mojej Kancelarii Adwokackiej w Słupsku w celu omówienia sprawy. O ile Pan posiada, to proszę zabrać ze sobą dokumenty dotyczące tej sprawy, wyrok z uzasadnieniem Sądu O instancji, oraz wniesioną apelację.

Sprawę proszę potraktować jako pilną”.

Adw. Leon Kasperski
Słupsk. Dnia 4.1.2006 r. 

Przyzna Sąd, że facet ten w roli adwokata, to jakaś niepoważna persona. On by chciał, żebym ja mu do buzi wszystko przyniósł, a on tylko na sali sądowej pomruczy i zainkasuje za to od 5 tysięcy wzwyż... Skąd on się znalazł w moim życiu? Sąd nie słucha co Polak mówi po polsku. Przecież ja takich artystów już przeżyłem. Po prostu, nie ufam w tym kraju wszystkim prawnikom!!! Bo tu nie ma etyki zawodowej. Tu się tłucze „prawo” świńskim ogonem! 

Wracając do sprawy, i do tej wcześniejszej improwizacji całego bałaganu, to tak wyszło wedle Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, że szef organizacji Polskiej Partii Biednych, Zygmunt Jan Prusiński otrzymał najmniejsze odszkodowanie od tych, którzy w ogóle nie mieli z PPB nic wspólnego! Ja, niecałe 3 tysiące Złotych – od dwóch stron Pozwanych. A inni po 14 tysięcy Złotych. O, takie to są sądy w PRL-bis. Nie mylić to z żadną cywilizacją.

Proszę Sądu, ja nie pisałem w Pozwie, o sumie 3. 000 czy o 14 000 Złotych, a o 200 000 Złotych! Słownie: DWIEŚCIE TYSIĘCY ZŁOTYCH. Dlatego proszę to mieć na uwadze, iż moje zadośćuczynienie wraz z odszkodowaniem opiewa na sumę 200 000 Złotych plus odsetki sądowe.

Napisałem po polsku, wyrażnie i, z własną wolą jako człowiek wolny w tym kraju od 10 Lipca 1994 roku, kiedy to powróciłem z emigracji politycznej z Austrii po 13 lat na przesiedlenie. Byłem zahartowany więc, co to jest wolność, co to jest demokracja w cywilizacji, co to są pokojowe zgromadzenia.

Naruszone zostały moje prawa biologiczne, konstytucyjne, cywilne - chyba że Sąd wraz z Pozwanymi w oczy mi powie na rozprawie w dniu 3 Marca 2006 roku, że Polska nie jest wolnym krajem, że ja tym bardziej wolnym człowiekiem też nie jestem. 

Powód
Zygmunt Jan Prusiński
Ustka. 1 Marca 2006 r. 

Podobne tematy znajdziesz w dziale:  ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia

Niezależne Czasopismo Internetowe 
"AFERY PRAWA"  Ruch Praw Obywatelskich i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-)  ZDZISŁAW RACZKOWSKI
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 
www.aferyprawa.com  

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
 

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.