Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 maja 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

płk Lech JEWTUSZKO 
- komendant łużyckiego oddziału straży granicznej 

 i odpowiedz, kiedy zatrzymujący nas funkcjonariusz może zastosować "środki przymusu bezpośredniego" - czyli użyć przeciwko nam siły i kajdanek... 

 Pan Dariusz G.  30.10.03r. wracał  z pracy. Do głowy mu nie przyszło, że niedługo stanie się aktorem w stylu amerykańskiego filmu gangsterskiego z pościgiem. Nadarzyła się bezpieczna okazja, wyprzedził, naruszając linię ciągłą czego się nie wypiera... Pechowo, na poboczu stali funkcjonariusze... . Pan Darek spojrzał na nich, czy zauważyli wykroczenie?.., ale nie zareagowali... a przynajmniej żadnej reakcji nie zauważył... spokojnie jechał dalej, nie oglądając się... Mija parę chwil, i zaczyna się horror... samochód funkcjonariuszy Służby Granicznej [dalej SG] jednak ruszył w pościg... wyskoczył funkcjonariusz naładowany adrenaliną... dokumenty,  bez dyskusji wysiadać... nie wiadomo czy to nie jakiś napad "przebierańców"... pan Darek prosi o zawiadomienie policji... funkcjonariusz miga mu przed nosem jakąś kartką, nie ma dyskusji, akcja trwa.... rozkrok łapy na maskę... zostaje wymacany... ból wykręcanych rąk... nieudolna próba nałożenia kajdanek... gnieciony spada na asfalt...  nerwowy szok...  zostaje potraktowany przez funkcjonariusza  jak najgorszy bandyta... przyjeżdża w końcu policja, wyjaśnia się wreszcie że jest normalnym obywatelem,  funkcjonariusze SG odjeżdżają zabierając kluczyk od kajdanek, teraz policjanci ich gonią... w końcu zostaje uwolniony... a wszystko dlatego, ze podobno dawano mu znak zatrzymania... Czy młody niewyżyty funkcjonariusz w ten sposób chciał udowodnić swoją władzę i silę, czy po prostu brak wyszkolenia, opanowania, głupotę? Poniżony, posiniaczony Pan  Dariusz już nast. dnia tj. 31.10.03r. składa skargę na ręce Komendanta Łużyckiego Oddziału Straży Granicznej, za zatrzymanie i brutalne potraktowanie go przez funkcjonariusza SG.
 Jak zwykle w takich przypadkach przeanalizujmy odpowiedz komendanta [zamieszczoną poniżej w ramkach] na skargę. Było, czy też nie nadużywaniem siły i władzy przez funkcjonariusza służby granicznej?
Oczywiście komendant uznaje skargę Pana Dariusza za bezzasadną. W uzasadnieniu brutalności funkcjonariusza powołuje się na ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 17 lutego 1998 r. w sprawie określenia warunków i sposobu użycia środków przymusu bezpośredniego [...] przez pododdziały odwodowe Straży Granicznej. 

Dla informacji, właśnie z tego rozporządzenia dowiadujemy się kiedy i w jakich warunkach funkcjonariusz [dotyczy to wszystkich "mundurowych"] może użyć środków przymusu bezpośredniego, tak więc każdy może łatwo sprawdzić, czy komendant Jewtuszko mówi prawdę, czy wciska kit dla ukrycia niekompetencji funkcjonariuszy,  nieodpowiedniego wyszkolenie technicznego i psychicznego. Zgadza się, że funkcjonariusze mają prawo do zatrzymania pojazdu, ale czy mają prawa użycia siły, zakładać kajdanek, osobistego rewidowania i zatrzymywania bez nakazu prokuratorskiego? Co na to PRAWO? 
  
Jak stwierdził sam komendant w swoim piśmie, pan Darek nie stawiał oporu funkcjonariuszom, bynajmniej nie uciekał, nie groził, a już na wstępie Rozporządzenia Rady Ministrów czytamy: środki przymusu można jedynie użyć w przypadku zagrożenia:

1) życia lub zdrowia ludzkiego, 
2) mienia, jeżeli jednocześnie bezpośrednio jest zagrożone życie, zdrowie lub wolność człowieka

ponadto  § 2. 1. Środki przymusu bezpośredniego mogą być stosowane po uprzednim wezwaniu do zachowania się zgodnego z prawem oraz po bezskutecznym uprzedzeniu o ich użyciu. 
Jakoś Pan komendant nie wyjaśnia, jakie zagrożenie dla funkcjonariuszy stanowiła bynajmniej nie uzbrojona osoba Pana Darka. Nie mieli na kim się wyżyć? Ciekawe, czy przy faktycznych bandytach ten funkcjonariusz też był by taki odważny, czy spieprzał na drugą stronę ulicy?  
Ale poczytajmy dalej za komendanta, ponieważ nic nie wskazuje na to, żeby potrafił samemu to zrobić:

    § 4. 1. Siłę fizyczną można stosować w celu odparcia czynnej napaści lub zmuszenia do wykonania polecenia albo zatrzymania osoby ściganej. - a tak się głupio składa, że wszyscy świadkowie zdarzenia stwierdzili, ze pan Darek zachowywał się biernie, a nawet zażyczył sobie wezwania policji. Jakim prawem funkcjonariusz użył siły? - wynika że jak najbardziej bezprawnie, naruszając przy tym dobra osobiste zatrzymanej osoby, i dalej: 
 § 5. 1. Kajdanki można stosować wobec osób zatrzymanych lub doprowadzanych, w celu udaremnienia ucieczki albo zapobieżenia czynnej napaści lub czynnemu oporowi. - wyjaśniono, że nic takiego nie miało miejsca, tak więc ten przymus zastosowano wbrew prawu, ponadto, 
    3. Kajdanki zakłada się na ręce trzymane z przodu, a osobom zachowującym się agresywnie - z tyłu. - Wniosek, wykręcając mu ręce i zakładając kajdanki "z tyłu" potraktowano pana Darka jako osobę zagrażającą, nie tylko życiu funkcjonariusza, ale nawet  całemu  społeczeństwu? - tak więc znowu mamy niekompetencje i niezgodne z prawem zachowanie się funkcjonariusza. A wszystko to stara się ukryć komendant. Tyle mamy na początku Rozporządzenia, ale ponieważ komendant udaje że go zna to teraz sprawdzimy koniec i czy zgodnie z rozporządzeniem i paragrafem:
 
§ 16. Fakt zastosowania środka przymusu bezpośredniego funkcjonariusz dokumentuje w książce służby oraz sporządza pisemny raport do przełożonego. 
    § 17. Przełożony jest obowiązany każdorazowo zbadać zasadność, warunki i sposób zastosowania środków przymusu bezpośredniego przez podległych mu funkcjonariuszy. 
W tym celu powinien pan Darek wybrać się do biura osobiście i sprawdzi, czy funkcjonariusze SG łamią rozporządzenie, poczynając od komendanta, czy tylko "krawężniki" są niedouczeni -  czy dokumentacja dotycząca tego incydentu została prawidłowo sporządzona? Oczywiście, jakie są uprawnienia funkcjonariuszy komendant dowie się bez problemy z Kodeksu drogowego art.129 [uprawnienia policji i oczywiście SG], jakoś nie wspomina się tam o możliwościach użycia siły przy kontroli....   Komendant myli się dodatkowo autorytatywnie stwierdzając cyt. Funkcjonariusze stwierdzili popełnienie przez Pana wykroczenia drogowego polegajace na wyprzedzeniu innego samochodu na odcinku drogi oznaczonej znakiem drogowym poziomym P-5 "linia podwójna ciągła" ... Dla informacja pana komendanta, linia P-5 to "linia podwójna przerywana" , która można przekraczać. Jeżeli funkcjonariusze napisali, ze pan Darek taką linię przekroczył, to znaczy po prostu że nie popełnił żadnego wykroczenia i tym bardziej za incydent funkcjonariusz powinien być ukarany, a pan Darek przeproszony i powinno mu być wypłacone odszkodowanie. 

A tak dywagując na koniec, to uważam że pan Darek i tak miał dużo szczęścia. Pognieciono mu maskę samochodu [szkoda na 700zł] i posiniaczono, a przecież funkcjonariusz, wg. wyjaśnień komendanta, mógł go, uznając za bandytę równie dobrze postrzelić, biorąc pod uwagę poziom inteligencji oraz niski poziom wyszkolenia funkcjonariuszy. Tak więc powinien dziękować, ze uszedł z życiem, nie został kaleką po tej pościgowej akcji funkcjonariuszy... 
Komendant Jewtuszko przyznaje racje tylko w jednym - funkcjonariusz popełnił mini błędek obszukując Pana Darka i wyciągając mu przedmioty z kieszeni. Faktycznie, nie ma to pozwolenia w Rozporządzeniu co za wpadka... Niemniej, na zakończenie dodaje, że uwagi pana Darka zostaną uwzględnione w działalności SG, czyli jednak zdaje sobie sprawę z wykroczeń funkcjonariuszy, ale solidaryzując się, ukrywa ten stan. Sam pan komendant wyraża nadzieję,  że pan Darek, jako mieszkaniec strefy nadgranicznej, ze zrozumiałością odniesie się do poczynań funkcjonariuszy Straży Granicznej.  Tak, zapewne, teraz będzie objeżdżał ich dalekim łukiem... Jak na razie zgłosił szkodę na policję. zgłosiłem szkodę na policji i w chwili obecnej toczy się postępowanie prokuratorskie, wobec funkcjonariuszy, które ma na celu wyjaśnienie czy zostały przekroczone uprawnienia przez funkcjonariusza z art.: 231§1kk, art. 288§1kk, art.11kk. Znając rzeczywistość raczej nie oczekuję żeby prokurator był w stanie postawić zarzut funkcjonariuszom. Osoba poszkodowana w takiej sytuacji z góry jest na przegranej pozycji. Cóż obowiązuje zasada 10 przykazań... ale na pewno poinformuję, jaki scenariusz i finał tego filmu przewidzi samo życie ... Kolejny raz w swoich nadziejach na zamataczenie sprawy komendant Jewtuszko pomylił się.   Bez wątpienia, doszło też do naruszenia
dobra osobistego i do popełnienia przez funkcjonariusza przestępstw  z art.189§1kk, - Przestępstwa przeciwko wolności, a to podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. A pan komendant stara się to ukryć... zatajanie prawdy też jest przestępstwem, albo współudziałem... Mamy winnego, a artykuł zawsze się znajdzie...
  

straz_gran.odp1.jpg (118480 bytes) straz_gran.odp2.jpg (136727 bytes)

Oczywiście pan komendant ma prawo wyrazić swoją opinię na temat publikacji - to jego prawo.

Zapraszamy sędziów i adwokatów zamieszanych w przekręty do "czarnej listy" Raczkowskiego... miłego towarzystwa wzajemnej  adoracji ... 

www.aferyprawa.com - Niezależne Wydawnictwo Internetowe "AFERY - KORUPCJA - BEZPRAWIE" Ogólnopolskiego Ruchu Praw Obywatelskich 
i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-)  ZDZISŁAW RACZKOWSKI.
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.