Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
27 stycznia 2022
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 19-01-2014

SĄD NAJWYŻSZY – PRZYJMIE FAKTY RZECZYWISTE CZY FAŁSZERSTWA FUNKCJONARIUSZY PAŃSTWOWYCH   notariusza   MACIEJA  CHOJNACKIEGO   i  adwokata EDYTY   WOJCIECHOWSKIEJ ?

Rozpoznanie skargi kasacyjnej o sygn. II CSK 149/13 w Sądzie Najwyższym w Warszawie odbędzie się w dniu 23 stycznia 2014 roku - o wyniku będzie zamieszczona informacja. 

Do Redakcji AFER PRAWA wpływają bardzo liczne listy czytelników, którzy czują się pokrzywdzeni przez polski wymiar sprawiedliwości. Oto jeden z nich Pani Gabrieli S. posiadającej podwójne obywatelstwo Polski i Niemiec. Obywatelstwo polskie pozostawiła ponieważ jak pisze czuje się emocjonalnie nadal związana z Polską mimo, że mieszka 35 lat w Niemcach i ma za męża Niemca.

Do napisania do naszej Redakcji skłoniło Gabrielę S. poczucie krzywdy osobistej ponieważ twierdzi, że została skrzywdzona przez Polskich adwokatów jak również przez adwokatów jako obrońców z wyboru w sprawie toczącej się przed polskimi sądami o pozbawienie ją własności nieruchomości położonej w Polsce.

W polskich sądach w obu instancjach toczyła się sprawa o pozbawienie własności , którą otrzymała Aktem Notarialnym w drodze darowizny od swoich rodziców. I tak w pierwszej instancji sprawę przegrała ponieważ sędzia prowadzący rozprawę w Sądzie Rejonowym w Turku Andrzej Stempniak oparł swoje uzasadnienie wyroku na dowodach nierzetelnych. Należy zaznaczyć , że rozprawa toczyła się z udziałem adwokata Tomasza Jędrychowskiego jako obrońcy z wyboru.

Po otrzymaniu niekorzystnego dla niej wyroku zmieniła obrońcę na Krzysztofa Klamę. Zwróciła się do swojego pełnomocnika o złożenie apelacji , który tak zwlekał i nie napisał jej , że w ostatnim dniu musiała napisać i złożyć tą apelację sama. W II instancji przy udziale innych adwokatów Wojciecha Górskiego i Marioli Bajda sprawa zakończyła się dla Gabrieli S. pozytywnie.

Ale to nie koniec problemów Gabrieli S. ponieważ pełnomocnik 6 powodów w tej sprawie, a to adwokat Edyta Wojciechowska w ich imieniu wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego do Warszawy najpierw 13 marca 2013 roku, a po zwrocie całości akt do Sądu Okręgowego w Konnie ponownie w dniu 27 marca 2013 roku po uzupełnieniu akt.

W czasie rozpraw sądowych była już niejasność z pełnomocnictwem jednej osoby z

powodów , a to Krystyny Ch. nie mieszającej od lat w Polsce. Teraz dla powodów sytuacja się pokomplikowała ponieważ powódka Krystyna Ch. mieszkająca na stałe w USA zmarła 30 października 2013 roku.

Zgodnie z prawem art. 101 par.2 Kodeksu Cywilnego pełnomocnictwo wygasa z dniem śmierci.

Gabriela S. była upewniona przez swojego adwokata Mariolę Bajda, że sprawy kasacji w Sądzie Najwyższym w Warszawie to odległe terminy. Gnębiły ją jednak sprawy nierzetelnych dokumentów przedkładanych do sądów. Dlatego po wniesieniu skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego do Warszawy w imieniu nie jasno określonej ilości powodów przez adwokata strony przeciwnej - napisała skargę ujawniając jakie zostały dokonane przekręty w aktach tej sprawy i to przez funkcjonariuszy państwowych , a to notariusza i adwokata.

Skarga została przesłana do Polski do Krajowej Rady Notarialnej i do Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie w celu podjęcia skutecznych działań w ramach swoich kompetencji.

Dla uwiarygodnienia faktów - skarga z dnia10 grudnia 2013 roku przesłana za potwierdzeniem odbioru. Zwrotki wróciły odpowiedzi na razie - BRAK.

Gimbsheim , dnia 10 grudzień 2013 rok

Gabriela Bogumiła Schneider
Wilhelm – Leuschner Str. 5
67578 Gimbsheim
N i e m c y

KRAJOWA RADA NOTARIALNA 
UL.
DZIKA NR 19 / 23
00 – 179
WARSZAWA
P O L S K A

S K A R G A

na działalność notariusza

W związku z brakiem profesjonalizmu w działalności notariusza , który bezprawnym działaniem doprowadził mnie do kłopotów osobistych i naraził na koszty finansowe postanowiłam w formie skargi opisać jego nieetyczne postępowanie.

W Polsce nie mieszkam już od kilkudziesięciu lat ale wiem, że skarga wszędzie ma takie samo znaczenie – jest to jednoznaczne wyrażenie swojego niezadowolenia z uwagi na złe postępowanie innej osoby lub osób.

Skargę składam na notariusza Macieja Chojnackiego prowadzącego Kancelarię Notarialną w Słupcy ( numer kodu 62 – 400) przy ulicy Traugutta Nr 16.

Notariusz Chojnacki swoim bezprawnym działaniem poświadczającym akt dziedziczenia z rażącym naruszeniem obowiązującego prawa przyczynił się do naruszenia mojej własności nieruchomości w Polsce, której jestem jedynym właścicielem.

Mieszkając w innym kraju jestem przeświadczona, że udokumentowana własność winna być nie naruszalna, a okazało się, że się myliłam i to właśnie chcę przedstawić opisując fakty.

Może coś nie nazwę profesjonalnie, ale postaram się czytelnie przedstawić dlaczego poczułam się ukrzywdzona bezprawnym działaniem funkcjonariusza publicznego jakim jest notariusz.

Aby moje rozgoryczenie, które zdecydowało o napisaniu skargi było czytelne i zrozumiałe podam kolejno w skrócie fakty powołując się na dowody w postaci dokumentów pisemnych.

We wrześniu 2010 roku otrzymałam od moich rodziców Danuty i Jozefa, Grzegorza M. nieruchomość zabudowaną budynkiem mieszkalnym do remontu w miejscowości Tuliszków. Ten fakt darowizny został dokonany Aktem Notarialnym Repertorium A numer 7984/ 2010 ,w którym jednoznacznie określono numer geodezyjny działki 2163 oraz jej powierzchnię. Dowodem jest umowa notarialna darowizny z dnia 28 września 2010 roku sporządzona przez notariusza w Turku.

Na podstawie tej umowy darowizny została dokonana na moją rzecz zmiana właściciela w Księdze Wieczystej nr KNIT /00019644/1 prowadzonej w Sądzie Rejonowym w Turku zgodnie z wiarygodnymi dokumentami.

Po tym fakcie umocowania mojej własności w księdze wieczystej w Polsce kilka osób , które pochodzą z rodzin z poprzednich pokoleń właścicieli różnych nieruchomości w tej miejscowości wystąpiło z pozwem do Sądu chcąc tą drogą zabrać mi moją własność.

Sprawa sądowa w Sądzie Rejonowym w Turku o pozbawienie mnie własności prowadzona była stronniczo w oparciu o dowody wydane z naruszeniem prawa przez notariusza Macieja Chojnackiego, które to działanie nie licuje z etyką notariusza dlatego chcę go przedstawić w tej skardze ponieważ przysporzyło mi mnóstwo kłopotów.

Wyjazdy do Polski na rozprawy, opłaty adwokatów oraz stres związany z obroną mojej własności są głównym powodem do złożenia tej skargi. Mam obywatelstwo polskie i niemieckie .Mój mąż jest Niemcem i wytłumaczenie mu takiej nie typowej sytuacji jest trudne bo przecież wpis do księgi wieczystej został dokonany na podstawie dowodów koniecznych do wprowadzenia takiego zapisu. Zawsze uważałam, że Księga Wieczysta jest niewzruszalna.

Całe zamieszanie wokół sprawy mojej własności, którą otrzymałam od rodziców zostało spowodowane bezprawnie wydanymi poświadczeniami dziedziczenia przez notariusza Chojnackiego , który w bardzo rażący sposób naruszył obowiązujące prawo w dziedzinie spadków poświadczając prawo dziedziczenia osobom bez zachowania podstawowych zasad.

Warunkiem sporządzenia przez notariusza protokołu dziedziczenia, a następnie aktu poświadczenia dziedziczenia jest zgodny wniosek wszystkich uczestników tego postępowania oraz obecność osobista – nikt nie może być zastępowany przez pełnomocnika.

Przed sporządzeniem aktu poświadczenia dziedziczenia obowiązkiem notariusza jest spisanie protokołu dziedziczenia przy udziale wszystkich osób, które mogą wchodzić w skład spadkobierców. Protokół jest konieczną przesłanką ponieważ jest odpowiednikiem protokołu rozprawy sądowej o stwierdzenie nabycia spadku. Notariusz winien pouczyć uczestników o obowiązku podania wszystkich okoliczności i o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych oświadczeń. Po spisaniu protokołu jeśli notariusz nie ma wątpliwości co do spadkobierców i wysokości udziałów sporządza akt poświadczenia dziedziczenia.

Osobisty udział spadkobierców w sporządzaniu protokołu dziedziczenia i aktu poświadczenia dziedziczenia ma stanowić gwarancję podania prawdziwych i pełnych okoliczności istotnych dla prawidłowego ustalenia przez notariusza porządku dziedziczenia .

Doczytałam się, że tak w świetle prawa jest unormowana sprawa poświadczenia dziedziczenia , które pełni taką samą funkcję jak stwierdzenie nabycia spadku przez sąd. Takie poświadczenie stanowi wiarygodny dowód, że określona osoba jest spadkobiercą.

Notariusz Chojnacki wydał takie akty bez zachowania podstawowych warunków i tym bezprawnym postępowaniem zasłużył na nagłośnienie jego czynów. Z nie wiadomo jakich powodów pogwałcił treść artykułu 95 b Prawa o notariacie określającego ściśle, że w tej czynności muszą brać udział osobiście wszystkie osoby wchodzące w rachubę jako spadkobiercy.

Przykładami bezprawnych działań są wydane następujące akty notarialne:

  1. PROTOKÓŁ DZIEDZICZENIA sporządzony w formie Aktu Notarialnego Repertorium Nr 17 / 2011 z dnia 04 stycznia 2011 roku , w którym wymienione Jadwiga W. córka Józefa i Heleny, Zofia Ż. córka Józefa i Heleny i Edyta Wojciechowska adwokat podająca się za pełnomocnika Krystyny Ch. córki Józefa i Heleny. Krystyna Ch. na stałe zamieszkała jest w USA.

Już w pierwszym paragrafie protokołu notariusz podaje cytuję : „ Jadwiga W., Zofia Ż. i Edyta Wojciechowska działająca w tym akcie w imieniu i na rzecz Krystyny Ch.. żądają dokonania poświadczenia dziedziczenia , że spadek po zmarłej Helenie Ł. na podstawie ustawy dziedziczą następujące osoby

- Marianna Alina Ś. córka Józefa i Heleny

- Jadwiga W.  córka Józefa i Heleny

- Zofia Ż.  córka Józefa i Heleny

- Krystyna Ch. córka Józefa i Heleny

Wymienione osoby oświadczyły, cytat : „ Stawający oświadczają , że nie ma żadnych przeszkód do poświadczenia dziedziczenia”

Tu bardzo wymownie zostało złamane prawo ponieważ funkcjonariusz publiczny jakim jest notariusz Maciej Chojnacki przy współudziale adwokat Edyty Wojciechowskiej

podającej się za pełnomocnika dokonali sfałszowania tego protokołu.

Bezkarnie została podana nieprawda, co potwierdza cytat: „ Na oryginale aktu własnoręczne podpisy stawających i notariusza”

W treści protokołu na pierwszym miejscu podano jako spadkobiercę nie żyjącą Mariannę Alinę Ś.  podając w paragrafie 4 tego protokołu, że został dołączony jej akt zgonu.

Przypominam, że Krystyna Ch. mieszka na stałe od lat w Stanach Zjednoczonych i nie było jej w tym czasie nawet w Polsce. Jedna osoba nie żyje, a druga nie obecna w kraju.

W paragrafie 8 protokołu notariusz Chojnacki podał, że cytat: „ Wypis niniejszy w dacie aktu wydano Krystynie Ch”.

Na podstawie tak spreparowanego Protokołu Dziedziczenia notariusz Maciej Chojnacki z udziałem adwokat Edyty Wojciechowskiej w Kancelarii Notarialnej w Słupcy przy ulicy Traugutta 16 wydał -

  1. AKT POŚWIADCZENIA DZIEDZICZENIA w dniu 04 stycznia 2011 roku oznaczony Repertorium A numer 22/2011

Pikanterii tego przestępstwa fałszowania dokumentów przez osoby posiadające uprawnienia prawnicze dodaje fakt , że notariusz potwierdził na stronie czwartej tego aktu , iż w dniu 04 stycznia 2011 roku w jego Kancelarii podpisały się osoby, które nie były tam obecne. Marianna Anna Ślesińska nie żyła w tym czasie, a Krystyna Charnin mieszka na stałe w USA.

Dla potwierdzenia z 4 strony aktu cytat : „ Niniejszy akt poświadczenia dziedziczenia został odczytany , przyjęty i podpisany. Na oryginale aktu własnoręczne podpisy stawających i notariusza”. Zadziwiające jest również to, że notariusz podaje, iż cytuję. : „Wypis niniejszy w dacie aktu wydano Krystynie Ch”.

Taki przekręt prawny potrzebny był dla adwokat Edyty Wojciechowskiej ponieważ ona jest pełnomocnikiem z wyboru dla osób, które wniosły za jej pośrednictwem pozew do sądu przeciwko mnie aby zabrać mi moją własność otrzymaną aktem darowizny od moich rodziców w miejscowości Tuliszków w Polsce.

Nie jestem z wykształcenia prawnikiem ale broniąc się w Polskich Sądach aby mnie podstępnie na podstawie fałszowanych dowodów nie okradziono doczytałam się , że WARUNKIEM SPORZĄDZENIA PROTOKOŁU DZIEDZICZENIA , a następnie AKTU POŚWIADCZENIA DZIEDZICZENIA JEST OSOBISTY I JEDNOCZESNY udział w tych czynnościach WSZYSTKICH OSÓB, które mogą wchodzić w rachubę jako spadkobiercy ustawowi lub testamentowi.

Bardzo ważne jest też to, że wchodzącego w rachubę spadkobiercę NIE MOŻE ZASTĄPIĆ PEŁNOMOCNIK.

Takie umocowania prawne, że przy akcie poświadczenia dziedziczenia muszą obligatoryjnie być osobiście wszyscy spadkobiercy wynikają z uzgodnień § 5 ust.2 Regulaminu Organizacyjnego Ministerstwa Sprawiedliwości z Departamentem Prawa Cywilnego w przedmiocie interpretacji przepisów art.95 b, art.85 c i art. 95 e ustawy z dnia 14 lutego 1991 roku Prawo o notariacie ( Dz. U. z 2008 r. Nr 189, poz.1158 ze zmianami).

Departament Zawodów Prawniczych i Dostępu do Pomocy Prawnej przy Ministerstwie Sprawiedliwości z Warszawy przesłał do Prezesów Sądów sprawujących nadzór nad notariatem aby Izbom Notarialnym w ramach wykonywanego nadzoru te wyjaśnienia były pomocne ponieważ Departament reasumując problem poświadczenia dziedziczenia przypomniał, iż obowiązujące przepisy prawne nie przewidują możliwości sporządzenia przez notariusza protokołu dziedziczenia i aktu poświadczenia dziedziczenia bez osobistego udziału wszystkich osób, o których mowa w artykule 95 b Prawa o notariacie.

W tym konkretnym przypadku mnie dotyczącym widać jak zostały sfałszowane dowody, którymi próbowano mnie wyrwać nieruchomość w Polce. W tej skardze nazwisko adwokat Edyty Wojciechowskiej jest podane ponieważ ona winna znać prawo, a tak rażąco go łamie. Ale to nie koniec tej historii żonglowania bezprawnymi dowodami dla korzyści osobistych przez panią adwokat, ponieważ w sprawach sądowych z powództwa osób tu powołanych jako SPADKOBIERCY ta pani adwokat jest ich pełnomocnikiem , która również posługuje się bezprawnym pełnomocnictwem od Krystyny Ch.

Sprawę z powództwa powołanych tu osób reprezentowanych przez adwokat Edytę Wojciechowską w apelacji II Instancji mam wygraną ponieważ Sąd Okręgowy w Koninie posiada Sędziów, którzy potrafili czytać dowody i zmienił wyrok Sądu Rejonowego w Turku. Pani adwokat nadal czuje się bardzo pewna, że te machloje nie wyjdą na jaw ponieważ wniosła skargę kasacyjną jako pełnomocnik osób powołanych w wyżej opisanych aktach notarialnych - do Sądu Najwyższego opierając jej treść na tak prefabrykowanych dowodach.

Notariusz Chojnacki tylko w dniu 04 stycznia 2011 roku dla osób podanych jako powodowie w pozwie do sądu przeciwko mnie sporządził następujące protokoły dziedziczenia i akty poświadczenia dziedziczenia, których numery podaję aby nie być gołosłowną :

- Akt notarialny protokołu dziedziczenia Repertorium A Nr 17 /2011

- Akt poświadczenia dziedziczenia Repertorium A 22/2011

- Akt notarialny protokołu dziedziczenia Repertorium A Nr 27/2011

- Akt poświadczenia dziedziczenia Repertorium A Nr 32/2011

Ponadto dodatkowo informuję, że w opisanym protokole i akcie dziedziczenia jest podana jako spadkobierca po zmarłej Helenie Ł. nie żyjąca już w tym czasie Marianna Alina Ś. natomiast w tym samym dniu w następnym protokole dziedziczenia i następnym akcie poświadczenia dziedziczenia ta sama zmarła Marianna Alina Ś. jest już podana przez notariusza jako spadkodawca dla swoich dzieci , a to Elżbiety Sz. córki Włodzimierza i Marianny ,Andrzeja Józefa Ś.  syna Włodzimierza i Marianny oraz Macieja Jana Ś. syna Włodzimierza i Marianny – a te właśnie 6 osób powołanych w opisanych wyżej aktach notarialnych występują jako powodowie w pozie do sądu przeciwko mnie , a one są reprezentowane przez adwokat Edytę Wojciechowską.

Wobec takich faktów dopuszczenia się fałszowania dokumentów w celu osiągnięcia celów osobistych i finansowych ( opłaty u notariusza i opłata za pełnomocnictwa w prowadzeniu spraw sądowych) te osoby publiczne bezwarunkowo kwalifikują się do odpowiedzialności dyscyplinarnej dlatego tą skargę przesyłam również do Ministra Sprawiedliwości z wnioskiem o skuteczne podjęcie działań.

Mimo, że nie mieszkam w Polsce na stałe czuję się związana z tym krajem i leży mi na sercu jego dobro dlatego chciałabym aby prawo obowiązywało również notariuszy i tym bardziej adwokatów ponieważ oni jak widać na moim przykładzie czują się zupełnie bezkarni . Inaczej bym mogła przyjąć taki przekręt w działaniu jakby to zrobił zwykły przysłowiowy Kowalski, nie znający prawa i nie zdający sobie sprawy z przestępstwa ale adwokat i notariusz to już woła o kontrolę jednostki nadrzędnej ale i o pomstę do Boga.

Reasumując moje spostrzeżenia udokumentowane faktami i odczucia spowodowane niezadowoleniem z działań funkcjonariuszy państwowych wnoszę o podjęcie działań dyscyplinarnych leżących w kompetencji Krajowej Rady Notarialnej. 

Niniejszą skargę prześlę za zwrotnym potwierdzeniem odbioru abym miała pewność, że dotrze do wymienionych w niej adresatów, a nie z racji silnej solidarności zawodowej utknie w szufladzie innego urzędnika.

W załączeniu:

Dla udokumentowania treści mojej skargi przesyłam kserokopię jednego protokołu dziedziczenia oznaczonego nr Repertorium A 17/2011 i jednego aktu poświadczenia dziedziczenia oznaczonego nr Repertorium A 22/2011 - wydanych w Kancelarii Notarialnej przez notariusza Macieja Chojnackiego w formie aktów notarialnych w dniu 04 stycznia 2011 roku, które nadal adwokat Edyta Wojciechowska próbuje wykorzystać w złożonej przez nią skardze kasacyjnej dotyczącej mojej własności w Polsce.

Do wiadomości w celu podjęcia działań Minister Sprawiedliwości w Warszawie.
Ul. Aleje Ujazdowskie Nr 11
00 – 950 Warszawa.

schniajder.podpis.jpg

Dowodem jest potwierdzenie wysłania skargi i potwierdzenie odbioru przez Krajową Notarialną w Warszawie.

szcnaider.potw.odb.wawaKRN.jpg

Na pięciu stronach skargi zawarte jest tak bardzo czytelnie niezadowolenie skarżącej, że właściwie duży komentarz jest zbędny . Na szczególną uwagę i podkreślenie zasługuje jednak fakt , że doszło do rażącego łamania prawa przez funkcjonariuszy państwowych.

Słusznie zauważa skarżąca, że gdyby zrobił taki przekręt zwykły przysłowiowy Kowalski to można by to tłumaczyć nie zrozumieniem prawa ale notariusz i adwokat to na to normalnego wytłumaczenia nie ma, albo jest jedno – dla osiągnięcia korzyści osobistych.

Skarżąca poinformowała Redakcję, przesyłając dowody, że termin rozprawy kasacyjnej został wyznaczony już na dzień 23 stycznia 2014 roku.

Dowód : Kopia zarządzenia 12 grudnia 2013 roku o rozprawie niejawnej oznaczonej sygn. akt : II CSK 149/13

schniajder.zawiadom.sprawa.jpg

Gabriela S. dowiedziała się, że jedna osoba z występujących w sprawie 6 powodów , a to Krystyna Ch. mieszkanka USA zmarła. Nie mając innej możliwości dotarcia do prawdy sprawdziła tą informacje w internecie i faktycznie znalazła informację potwierdzającą śmierć. Następnie zadzwoniła telefonicznie do siostry zmarłej, a zamieszkałej w Polsce i ta informacja została potwierdzona.

Wtedy to Gabriela S. Pojechała do Warszawy do Sadu Najwyższego sprawdzić akta aby się upewnić czy adwokat reprezentujący stronę przeciwną, a w tym szczególnie Krystynę Ch. zgłosiła tą bardzo ważną informację do Sądu Najwyższego.

Okazało się , że w dniu 13 stycznia 2014 roku nie było nawet wzmianki o śmierci jednego z powodów , który zmarł w dniu 30 października 2013 roku, a jest tylko wyznaczona data rozprawy kasacyjnej na dzień 23 stycznia 2013 roku.  

Bohaterka artykułu Gabriela S. zgłosiła pisemnie ten tak bardzo ważny argument w sprawie jak śmierć powoda do Sądu Najwyższego w dniu 14 stycznia 2014 roku oraz powiadomiła swojego adwokata z Łodzi aby wniosła o zawieszenie postępowania do czasu załatwienia spraw spadkowych przez uprawnionych do spadku i załatwienia formalności jako prawnych następców po zmarłej powódce.

Powiadomiła również adwokata powodów Edytę Wojciechowską o złożenie do Sądu Najwyższego aktu zgony jednego z powodów, a to Krystyny Ch.

O tych zawiadomieniach w dniu 15 stycznia 2014 roku pisemnie poinformowała Prezesa Sądu Najwyższego oraz poprosiła o objęcie nadzorem tej sprawy.

Po rozprawie skargi kasacyjnej i wydanym orzeczeniu na żądanie Gabrieli S. będziemy publikować decyzje sądu i materiały dowodowe.

c.d. nastąpi

AP

Tematy  w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY  PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" 
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm  - Polska
aferyprawa@gmail.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~P0lityk
22-01-2014 / 12:17
Śp. Ryszard Wąsek z P0lnicy zdr.. gdy wygrał w Strasburgu z S.N. został podtruty i zabity
~ Wioletta Gajos
21-01-2014 / 22:47
Szanowni czytelnicy Afer Prawa moja sprawa również ma związek z Funkcjonariuszami Publicznymi. Poniżej podaję przykład specyficznej polskiej wykładni stanowienia prawa i nierozerwalnie związanego z tym braku poczucia elementarnej sprawiedliwości , zaistniałej w Sądzie Najwyższym w przypadku gdy pozwaną w sprawie – stroną jest Prezes Sądu ( w tym przypadku po raz kolejny ze strony wymiaru sprawiedliwości , nie chodziło o sprawiedliwe rozstrzygniecie , lecz chodziło o załatwienie korporacyjnego interesu i to już w tzw. przed - sądzie , chodziło o wsparcie , zwłaszcza tej silniejszej „ trzymającej władzę ” strony , będącej składową korporacyjnej sitwy chodziło o nienaruszalność interesów i ochronę wizerunku Prezesa Sądu Okręgowego w Bielsku - Białej ) . Właśnie w dniu dzisiejszym tj. w dniu 21 stycznia 2013 roku, po wieloletnim prześladowaniu mnie w miejscu pracy tj. w Sądzie Rejonowym w Cieszynie ( Sąd nad nim nadrzędny tj. Sąd Okręgowy w Bielsku – Białej ) co miało miejsce za wiedzą , przyzwoleniem a nawet osobistym udziałem w gnębieniu mnie tychże Prezesów , po kilkuletnim przetrzymywaniu sprawy w niższych instancjach (pozew wniesiony był w grudniu 2008 r.) w sytuacji ewidentnych luk w ustawie mających nierozerwalny związek ze sprawą , po ewidentnym arbitralnym niedopuszczeniu do sprawy dowodów , po widocznych w niej wielu po stronie orzekających sądów niższych instancji ( Sądu Rejonowego w Pszczynie IV Wydziału Pracy , Sądu Okręgowego w Katowicach IX Wydziału Pracy ) istotnych uchybień i to zarówno merytorycznych jak i proceduralnych , oraz wielu innych widocznych i to „ gołym okiem ” wielu mankamentów ,w opozycji wobec tego wszystkiego i wbrew prawdzie zawartej w aktach sprawy - Sąd Najwyższy na posiedzeniu tzw. niejawnym bez rzeczowego rozpatrzenia mojej sprawy odmówił mi przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania .( sygn. akt sprawy S.N I PK 195/13 ) . Dla mnie jednoznacznym jest to ,że sąd ów za cel postawił sobie za wszelka cenę nie badać akt tej sprawy. Zastanówmy się , co to znaczy i co to za „ chora” naciągana i niedemokratyczna procedura za którą to znowu nikt ,żaden sędzia nie odpowiada ? Sąd ten. ot tak , odmówił skargi do rozpoznania. . Natomiast w sytuacji gdyby ów sąd przyjął i dopiero po rozpoznaniu nie dopatrzył się niczego , byłoby to bardziej logiczne , chociaż tak właściwie to niekoniecznie . Mam w swojej kolekcji w ramach sądowej korespondencji dotyczącej tej sprawy przeróżnej treści nielogiczne i nie mające nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem postanowienia , ich nielogiczne uzasadnienia itp. inne niedorzeczne , mataczące w treści odpowiedzi. Jedno jest pewne otóż ,znacznie prościej po ponad półrocznym oczekiwaniu na owy tzw. przed – sąd było w ogóle nie przyjąć tej sprawy do rozpoznania , co nastąpiło zresztą w składzie sądu zaledwie jednoosobowego ( ale czy oby wszechwiedzącego , czy niestronniczego !?) Owa procedura, - to właściwie komu i jakim to celom ma służyć , bo raczej nie nam obywatelom tego ze wszech miar do szpiku skorumpowanego kraju , co o zgrozo ma miejsce w szczególności w wymiarze sprawiedliwości ? Wobec przewidywalnego z góry scenariusza to postanowienie , o tak nie korzystnej dla mnie treści nie zdziwiło mnie , natomiast już ostatecznie utwierdziło mnie w tym ,że oto żyjemy w kraju totalnej nierówności , totalnego bezprawia, zakłamanej i niestety sięgającej aż samego dna aż granic Sądu Najwyższego Oto należy z całą stanowczością stwierdzić ,że nawet dla najwyższego wymiaru sprawiedliwości są co sprzeczne z zasadami wszelkiego konstytucjonalizmu i praworządności niestety są w tym kraju obywatele, równi i równiejsi , a także i są tacy których należy bezgranicznie dręczyć upokarzać i niszczyć, choćby tylko po to, by za wszelką cenę ochronić wizerunek prezesa jakiegoś tam podrzędnego sądu w innym krańcu kraju, który za nic miał przepisy prawa nakazujące mu zapobiegać mobbingowi , czy też nierównemu traktowaniu. .( jak by to wyglądało , jak w jaki sposób , by nie naruszyć wizerunku przyznać się do tego ze prezes sądu wiedział o prześladowaniu , ale nic nie uczynił , nie przeciwdziałał a nawet sam gnębił !!! najlepiej wbrew dowodom i wbrew moralności , najprościej to dalej kopać leżącego , a tak jak się już nie ma żadnych argumentów to aby grało w papierach najlepiej dla „ dobra wspólnej korporacyjnej sprawy ” napisać ,że to ten prześladowany jest winien to on był mobberem , no przecież to on dręczył ! ) No cóż , to na czym tak właściwie ochronna funkcja prawa ma polegać i kogo tak naprawdę ma chronić : ofiarę , prześladowanego , czy też raczej kata , dręczyciela i przestępcę ? No, cóż, sięgając po wiedzę profesorów z dziedziny prawa to twierdza oni ,ze państwo prawa istnieje tylko i tylko wtedy , gdy zagwarantowana jest równość obywateli .Natomiast korzystanie z prawa jako skutecznego narzędzia sprawowania władzy i osiągania założonych celów powoduje naruszenie społecznie akceptowanej równowagi między prawem jako środkiem a prawem jako nośnikiem społecznie akceptowanych wartości . Zjawisko takie nazywa się instrumentalizacja prawa i jest typowym przejawem patologii prawa. Doświadczenia ( uwarunkowania historyczne na przestrzeni wielu lat ) wskazują ,że na to ,że instrumentalizacja prawa niszczy je , upada jego prestiż i już nie jest ono skutecznym narzędziem sprawowania władzy . Skoro prawo nas nie chroni to znaczy tyle i aż tyle ,że ono zwyczajnie nie istnieje , a skoro tak to w jakim celu mamy dalej ufać takiemu wymiarowi sprawiedliwości , który na końcu , po wielu latach zamiast sprawiedliwego rozstrzygnięcia pokaże nam ……, oraz obdarzy totalnym bezprawiem . Na gruncie mojej sprawy , wszelkich krzywd i wszelkich doznanych przeze mnie licznych upokorzeń ze strony przedstawicieli wymiaru tzw. sprawiedliwości informuję i pragnę podnieść na duchu , zwłaszcza tych wszystkich pokrzywdzonych , którzy uważają , że sprawy takie jak ta moja dzisiaj ,że są one już przegrane ” . Nic bardziej mylnego , gdyż zasadniczą różnicą jest być przegranym a być totalnie „ ogranym” . Jest to bardzo istotna różnica Natomiast polskiemu wymiarowi sprawiedliwości w postaci Sądu Najwyższego ( w jednoosobowym zresztą składzie ) gratuluję takiego korporacyjno - układowego "załatwienia" tej sprawy .
~annamarie
21-01-2014 / 21:08
z przedstawionych wyżej faktów wynika, że u nas w Polsce nie ma prawa tylko "wolna amerykanka", kto da więcej ten wygrywa, ;jednak może się mylę i dobrze, że Pani pisze skargę do Ministra Sprawiedliwości, mam cichą nadzieję, że jednak nie wszyscy są skorupowani i Pani spadek po rodzicach będzie należeć do Pani. Trzeba walczyć i nie poddawać się . Życzę pomyślnego zakończenia sprawy.
~obserwator
21-01-2014 / 20:45
Przekręty notarialne ostatnio są praktycznie wszędzie spotykane - oczywiście króluje tu Warszawa, gdzie 65% nieruchomości należało do Żydów po których w większości ślad zaginął... I nagle po 60 latach odnajduje się testament - wnuk dziedziczy po dziadku który zmarł przed jego narodzeniem ale odpowiednio wcześnie kamienice przepisał na niego - oczywiście brał w tym udział notariusz urodzony po wojnie ale będący świadkiem słów dziadka.... nie trzyma się to kupy ? - spoko, sędzia nie takie bzdury "przyklepuje" ...
~adelajda
21-01-2014 / 20:10
Po przeczytaniu Pani materiału wysuwa się jeden wniosek -nie trzeba być adwokatem,sędzią żeby wychwycić rażące błędy w postępowaniu pani adwokat i notariusza, dlatego z czystym sumieniem trzeba stwierdzić, że zapewne ktoś ma interes w tak prowadzonych sprawach i widać jak ręka rękę myje a prawo łamane jest na każdym kroku.Szkoda tylko, że my musimy sami pilnować swoich spraw,nie można wierzyć adwokatom, których sami opłacamy,a oni nie ponoszą odpowiedzialności za takie postępowanie.
~Ola
21-01-2014 / 20:05
To, co dzieje się w tym kraju... jest PORAŻAJĄCE. Układ śmierdzi jak gnijąca ryba. Skala korupcji jest olbrzymia. Korupcja to nie tylko kasa, to również kolesiostwo i nepotyzm. Proszę wybaczyć ostre słowa, ale zwykłam nazywać rzeczy po imieniu: QRWA QRWIE ŁBA NIE URWIE. Ten mafijny układ od 11 lat dokonuje przestępstw na moją szkodę. Tak, policja, prokuratura i sądy! Nie boją się kompletnie NICZEGO. Szmata sędzia fałszuje zeznania świadków, ignoruje zeznania świadków, dowody obiektywne i w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej wydaje wyrok godny imbecyla, a z którego ze względu na liczne zszywki nie można zrobić jedynego właściwego użytku w toalecie. Chcesz wyłączyć sędziego? Zapomnij. Zdesperowany składasz na niego skargę do KRS? KRS ma ciebie w d..., przecież nie dadzą kumpelce krzywdy zrobić. Następna instancja? Przyklepie.Jak robisz dużo szumu? Zrobią ci sprawę. Np. o bezzasadne wezwanie Policji, zresztą, każdy powód jest dobry. Strasburg? Kolejna parodia lub cyrk, jak kto woli... sekretarz zreferuje sędzi to co zechce, a sędzia tez przecież nie skrzywdzi innego sędziego... wygrać możesz w przypadku skrobanki lub krzyża w szkole... Zgłosisz sprawę łamania prawa prezesowi sądu? Obrazi się i odpisze, że "WIĘCEJ NIE BĘDZIE CI ODPOWIADAŁ" sic!. Wymiar sprawiedliwości? Chyba BEZMIAR NIESPRAWIEDLIWOŚCI! Tu się gnoi nawet kaleki, ludzi schorowanych, od których ZUS wyłudzał przez kilka dziesięcioleci składki, ale nie uważa za stosowne dać należnej renty w wypadku chorób nabytych w wyniku ciężkiej pracy. Wszak sędzia to kumpelka dyrektorki oddziału ZUS-u! A co taki chory ma zrobić? najlepiej jak nieleczony ( bo nie ma za co) zdechnie bądź zdesperowany popełni samobójstwo, wtedy jest jeszcze dodatkowy zysk w postaci zawłaszczonego kapitału.To margines społeczny! To menelstwo w togach!!!! Zbadajcie kilka spraw na chybił trafił z Gdańska, przejrzyjcie skargi, które wpłynęły do KRS bez dalszego ich biegu! Przejrzyjcie akta "sądu" pracy w Gdańsku, gdzie od czasu zamieszczenia spraw w Internecie, czyli od początku ubiegłego roku jedna z sędzi nie wydała ANI JEDNEGO KORZYSTNEGO DLA POWODA WYROKU, A WSZYSTKIE WYROKI Z KORZYŚCIĄ DLA ZUS! Przejrzyjcie akta spraw owej sędzi, zobaczycie Sad Kapturowy w pełnej krasie, gdzie sędziowska szmata gnoi chorego człowieka, a sama opływa w dostatki z pensji ufundowanej jej przez owego schorowanego człowieka. Popatrzcie jak sędzia ignoruje opinie rzetelnych biegłych sadowych, a pieje z rozkoszy na widok opinii negatywnej. A przecież wiadomo, że biegły sądowy za takową opinię otrzymuje 800 zł i mało który zaryzykuje odcięcie ryja od koryta ZUS- pecunia non olet. Chcesz wyłączyć tę sędzię od sprawy? ZAPOMNIJ!!! Sama ad hoc odrzuci na rozprawie wniosek o wyłączenie. Co tam jeden! A trzy nie łaska??? Camorra nie jest tak zorganizowana jak oni. MOJE SPRAWY, MOJA 11LETNIA WALKA, IMIĘ I NAZWISKO SĄ ZNANE REDAKCJI AFER PRAWA.
~znajoma
21-01-2014 / 19:07
BRAWO! BRAWO! JESTES ODWAZNA! ONI CZUJA SIE JUZ BOGAMI TRZYMAJ SIE
~Maciej Ka
21-01-2014 / 18:38
Pisanie tych pism. Uczenie się prawa. Czas poświęcony na "dywagacje" sądowe, wnioski, skargi etc.. to czas stracony bezpowrotnie. Ilość energii życiowej i emocji, jaką człowiek musi przepuścić przez swój organizm podczas tego karkołomnego zajęcia, jakim jest walka z "wiatrakami" systemowymi, jest praktycznie nie do naprawienia. Moim zdaniem ci ludzie morduj psychicznie i ekonomicznie całe rodziny i nie mają z tym żadnego problemu. Sam doświadczyłem na własnej skórze 20 lat sprawy rozwodowej moich rodziców, i to co zostało z rodziny w między czasie oraz domu rodzinnego zarówno od strony psychicznej jak i ekonomicznej włącznie z domem fizycznym - to strzępy. Mord psychiczny. Oni nie mają żadnych zasad! Postanowienie II instancji po 20 latach.. i zabawa w zarzynanie rodziny do końca? share.pdfonline.com/2014/1/21/2de29350ab7e4ee49e4ea3d352d829e0/11.07
~Maciej Ka
21-01-2014 / 18:26
Ja szczerze mówiąc nie wierzę całemu systemowi ale gdzieś tam w środku są odpowiedzialni i prawdziwi urzędnicy, prokuratorzy, sędziowie i to w pewien sposób do nich adresowane są te wszystkie publikacje. W ich rękach jest ten system prawny i oni również winni zainteresować się tymi sprawami w których krzywdzi się innych, przeciąga terminy w celu przedawnienia, manipuluje treściami, pismami, sensem merytorycznym. Obecny niepolski wymiar niesprawiedliwości to w rzeczywistości najczystsza polityka, załgana , skorumpowana, bez żadnej prawości. Popieram wszystkie działania podjęte wobec sądów, bowiem nie znalazłem w nich nigdy sprawiedliwości a to co zobaczyłem powoduje, że nie potrafię inaczej twierdzić niż tak, że sądy są skorumpowaną machiną polityczną w rękach niedowartościowanych, skorumpowanych, zepsutych i bez honoru niejednokrotnie prostaków. Powodzenia w dążeniu do prawdy.
~P0lityk
20-01-2014 / 23:29
Sz. państwo. p. Ewo p. Ludwiku. Cieszcie się, że nie mieszkacie we Wrocławiu. Urzędnicy osobiście mordują niewygodnych polska.newsweek.pl/tato-go-zmiksowal,91007,1,1.html albo Aleksandra Salomona. Układ nePotyczny sąd, prokuratura, ratusz, P0licja www.youtube.com/watch?v=i5e60lTmves , sejm, senat www.youtube.com/watch?v=l6TMutAosRQ