Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
27 października 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA SZUL HENRYK

Na przejściu dla pieszych pierwszeństwo ma samochód!!! -  

- takie rewelacje prawa w ruchu drogowym "ustanowili" sędziowie z Sanoka Jacek Sieniawski  i  Krzysztof Dziewulski - mam nadzieję że nie mają prawa jazdy? 
A żeby było ciekawiej, to potwierdzili tę głupotę znani nam już z matactw sędziowie w Krośnie. Ile za to zapłacił im winny wypadku? - na pewno nie dowiemy się, ale sędziowie nawet postarali się żeby te koszty przerzucić na poszkodowanego - przejechanego na przejściu 67-letniego emeryta - Henryka Szula. 
Tak więc  drżyjcie emeryci i renciści - nie macie żadnych praw - a jak jeszcze niepotrzebnie żyjecie, to dla skrócenia Twej męki zostanie zabrany Ci ostatni grosz przez prywatę sędziów i korupcję organów (nie)sprawiedliwości.  

Ostatnio przysłano do redakcji szereg naprawdę śmiesznych akt spraw, z których jasno wynika, że z mózgami urzędników prawa coś do kitu (wirusowe zapalenie, czy uwstecznienie genetyczne?), czy może tak wierzą w swą bosskość i bezkarność, że sprzedają się dosłownie na pęczki?

Aktualnie rozbawiła mnie kolejna impotencja umysłowa moich ulubionych sędziów (sanockich i krośnieńskich)  w prostej sprawie poszkodowanego  67-letniego emeryta Henryka Szula. 
Pan Szul zawalił jedno - zamiast na przejściu dla pieszych prowadzać rower, to jechał nim - wszyscy rowerzyści tak po prostu robią. Tym sposobem wg. sędziów nie korzysta już z przywilejów np. pieszego z wózkiem, tylko obowiązuje go prawo zmotoryzowanych - czyli brak pierwszeństwa na przejściu dla pieszych. Może by i tak było, gdyby nasi urzędnicy postarali się o specjalne drogi rowerowe, ale tego tutaj nie uświadczysz. 
Nie wiem w jakim stanie pomroczności byli sędziowie, ale Pan Szul na pewno był trzeĽwy. Tak czy inaczej zmotoryzowanego kierowcę, o czym informuje niedouczonych sędziów, obowiązuje prawo drogowe: Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. 
I pozostaje fakt - czy ktoś idzie, czy jedzie np. wózkiem inwalidzkim - na oznakowanym przejściu nikt po nim nie powinien przejechać - a tak się akurat stało. W dodatku okazało się, że zgodnie z wyrokiem sędziów to emeryt Henryk jest winny, ponieważ nie dał się skutecznie przejechać i przeżył najazd na swoją osobę i swoje życie. 
Logiczne, że Pana Henryka po "bliższym kontakcie z samochodem" zawieĽli do szpitala, tak więc nie miał wpływu na przedstawienie faktów, a nie poszkodowany kierowca w kolizji z rowerem i emerytem musiał głupio (i w tajemnicy?) tłumaczyć się, dlaczego stuknął obywatela na przejściu. Z tego co dalej przedstawię - miał niezłe przebicie - jego racje były widać tak przekonujące (ile?), że policjant zaocznie wystawił emerytowi mandat 50zł - z czym można się zgodzić, ale nie zwalnia to bynajmniej z winy kierowcy, który popełnił bez porównania większe wykroczenie. Jednak idąc na łatwiznę reszta machiny (nie)sprawiedliwości uznała winę emeryta - pomimo chroniącego go i jasno sprecyzowanego prawa drogowego - co jest ewidentnym dowodem stronniczości, lub niekompetencji sędziów. Mamy tu kolejny dowód, że prawo pisane, a reprezentowane przez chore organy to dwie różne strony medalu.

Poszkodowany w wypadku Pan Henryk, nigdy nie karany i nie wiedzący o tych oczywistych faktach (90% społeczeństwa wie że organy władzy są skorumpowane)  wniósł do sądu wniosek u ukaranie sprawcy wypadku. I tu się przejechał kolejny raz. Sąd Rejowy w Sanoku kryjący się pod niedouczonym urzędnikiem prawa Jackiem Sieniawskim i kolejno Krzysztofem Dziewulskim (synalkiem prezesa SO w Krośnie - Zbigniewa Dziwulskiego - cóż, jaki tatuś taki synek?) wydaje co najmniej stronniczy wyrok, dając dowód, że w polskich sądach wszystko jest możliwe  - uniewinnia kierowcę który kasuje na przejściu człowieka!!!

Bez wątpienia najbardziej podobają mi się takie nielogiczne stwierdzenia sędziego Dziewulskiego cyt.:  W tym czasie ulicą Kościuszki jechał samochodem w kierunku Dąbrówki obwiniony Janusz B... Jechał wolno z prędkością ok. 40km/h. Przechodzący przez przejście piesi zasłaniali mu jadącego rowerem  pokrzywdzonego. Z uwagi, że opuścili oni zajmowany przez niego pas ruchu, wjechał na przejście... - i tu mamy wyraĽnie przyznanie się do winy kierowcy - nie może on wjechać na przejście, gdy są na nim piesi, choćby na części przeciwnego pasa ruchu - nawet sam za takie pospieszenie się zapłaciłem mandat - do póki piesi nie opuszcza przejścia nie wolno wjeżdżać na nie kierowcy - tak mi tłumaczył policjant. Ciekawe, czy na podstawie tego stronniczego wyroku zostanie mi teraz zwrócona zapłata? :-)
Tak więc w sprawie mamy ewidentnie przyznanie się kierowcy do wymuszenia pierwszeństwa i niezgodnego z prawem zachowania się. Z dalszych wyjaśnień sądowych, wynika jasno że kierowca nie zachował należytej ostrożności (za duża prędkość) i po prostu  nie był w stanie wyhamować przed przejściem, na którym wg. niego pojawił się niespodziewanie ktoś - a ma obowiązek zachować ostrożność i być przygotowany (przewidujący) na taka okoliczność -  te fakty jednoznacznie oznaczają, że to on popełnił przestępstwo.
Dalej mamy kolejne paranoje: Obwiniony... nie przyznał się do winy i wyjaśnił że na przejściu dla pieszych nie było nikogo... hmm, a może tak badania okulistyczne dla prowadzącego pojazdem i przy okazji tomograficzne dla sędziego? Kolejne nielogiczne dywagacje ( w uzasadnieniu poniżej - dowód schizofrenii sędziego?) pozwalające wnioskować, że swój dyplom sędzia Krzysztof Dziewulski to chyba zakupił po znajomościach i "plecach" tatusia -  prezesa SO w Krośnie - Zbigniewa Dziwulskiego

szul-wyrok.rej.pozw.s1.gif (10713 bytes) szul-wyrok.rej.uzas.s2.gif (27751 bytes) szul-wyrok.rej.uzas.s3.gif (31120 bytes)  

Bez wątpienia jest to dowód rodzinnych (a często żydowskich) powinowactw tłumaczących dlaczego sądy odwoławcze podtrzymuje nawet idiotyczne wyroki sądów rejonowych. 
Przekonał się o tych wzajemnych stosunkach sędziów, redaktor "AFERY PRAWA" -  żadne sprawy z pomówienia sędziów krośnieńskich nie zostały proceduralnie zakończone przez ponad 5 lat zabawy w sprawiedliwość. Sędziowie wyraĽnie manipulują będąc raz są stroną w sprawie (pomówienie), równocześnie sami na siebie rozpatrując skargi i zażalenia redaktora Z. Raczkowskiego - czysty teatr. Zresztą takich rodzinnych sędziowsko-prokuratorskich powinowactw z uwagi na dziedziczenie tych funkcji urzędniczych po sądach całej Polski mamy naprawdę sporo, zwłaszcza że cały czas utrudnia się dostęp do tych profesji wszystkim z poza sitwy.

Pan Henryk oczywiście pisze odwołanie od takiego stronniczego wyroku. Nie wie, że naiwne jest liczenie, że tatuś w Sądzie Okręgowym w Krośnie dopuści do zmiany nieetycznego wyrok synalka z Sądu Rejonowego w Sanoku. Logiczne, że od prezesa zależni są sędziowie tego sądu. ( inaczej po premii :-) 
Ale tak, dla tym jeszcze wierzących w sprawiedliwość wyjaśnię, że tajną zasadą kliki sędziowskiej jest  nie zmienianie żadnych decyzji innych sądów w myśl zasady  - sędzia zawsze jest nieomylny - nawet ten skorumpowany. Takie zachowanie w tej sitwie jest logiczne - należy chronić wzajemne przekręty, żeby "twoje" też były chronione przez kolesiów z branży. Dlatego nawet zmiany sądów, czy wyłączanie sędziów nic tak naprawdę nie daje w zobowiązanej wzajemna solidarnością tej sitwie.
Potwierdzeniem jest abstrakcyjny wyrok w tej sprawie -  sąd uniewinnia sprawcę, a poszkodowanego Pana Henryka obciąża kosztami uszkodzenia samochodu który w niego wjechał - tj. kwotą 1037zł.

Na apelację poszkodowanego odpowiadają opisani kilkakrotnie już i znani czytelnikom "afer" z matactw sędziowie: P. Bartnik, H. Zygmunt i S. Starzychowicz. W uzasadnieniu czytamy taki kit: ...miała miejsce kolizja drogowa zawiniona przez poszkodowanego. Mianowicie jadąc rowerem pozwany zjechał nagle z chodnika na przejście dla pieszych, którym przechodzili ludzie z przeciwnej strony. (czyli miał prawo wjechać na przejście i bynajmniej nie było to wtargnięcie) ... jadący natomiast ulicą powód, mający swój pas jezdni wolny, wjechał na przejście dla pieszych, gdzie zderzył się z rowerzystą. ... dobry bajer, jak nie było nikogo, to dlaczego przejechał na kogoś? - czyja to ślepota? - sądu, czy kierowcy? - a może i tego i tego z zaklejonymi oczami? Ciekawe ile bierze sędzia za takie zaślepienie? 100zł, 500zł?, a może 1000 i teraz trzeba zwrócić koszty? Wątpliwe żeby strony tego układy przyznały się. Głupota sędziów jest mi znana, ale na ich samobójstwo nie ma co liczyć.
Z rozmowy z poszkodowanym Panem Henrykiem wyszedł jeszcze jeden fałsz - mianowicie domagał się on stale opinii biegłego, którego skutecznie sąd mu odmówił. Dla własnego kolejnego niedbalstwa za to w uzasadnieniu sędzia Bartnik pisze: W postępowaniu cywilnym pozwany nie zaoferował sądowi jakichkolwiek dowodów, które mogłyby ewentualnie podważyć wnioski wynikające z dotychczasowego zebranego materiału i wiarygodnych twierdzeń powoda (hiii, a niby jakie dowody miała druga strona - chyba materialne :-)  Ostatecznie wycofał się on z zawnioskowania dowodu przez Sądem Rejonowym z opinii biegłego do spraw ruchu drogowego. Jego wniosek zgłoszony w tym zakresie przed sądem II instancji był spóĽniony i nie mógł wywołać oczekiwanego skutku. - kolejny kit dla ukrycia nieetycznego postępowania w sądach. Sędzia, "bóg i pan" na sali sądowej decyduje czy wniosek przyjąć, czy nie,  i może to zrobić na każdym etapie sprawy. Takie wciskanie kitu dla nie znających prawa ludzi dobitnie świadczy o miernocie i skorumpowanie w naszych organach (nie)sprawiedliwości.  
Poniżej poniżający wyrok - poszkodowany Pan Henryk zamiast otrzymać odszkodowanie został zmuszony do zapłaty za naciągane szkody - sprawcy wypadku - tylko dowód impotencji organów? 

szul-apel.s1.gif (10093 bytes) szul-apel.s2.gif (20011 bytes) szul-apel.s3.gif (22167 bytes)

Opinię prawną dla sędziów za to wystawia redakcja. 
Nie jest to jedyna opinia. Podobną opublikował redaktor lokalnych "Nowin" Marian Struś.

  "Raport o stanie sądownictwa polskiego"

Zapraszamy wszystkich sędziów, prokuratorów, adwokatów, polityków i resztę urzędniczego "badziewia" zamieszanego we wszelkie oszustwa do ogólnopolskiej "czarnej listy Raczkowskiego"... 
miłego towarzystwa wzajemnej  adoracji ...

www.aferyprawa.com - Niezależne Wydawnictwo Internetowe "AFERY - KORUPCJA - BEZPRAWIE" Ogólnopolskiego Ruchu Praw Obywatelskich 
i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-)  ZDZISŁAW RACZKOWSKI.
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądĽ dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Marek
19-01-2010 / 00:00
niestety, ale to sąd ma rację - proszę się zapoznać z przepisami ruchu drogowego-jeśli nie ma na przejściu ścieżki rowerowej to obowiązkiem rowerzysty jest zejście z roweru przechodząc pieszo.