Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
24 października 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 07-01-2014

KONCERN PROCTER & GAMBLE W BULWERSUJĄCEJ SPRAWIE MILCZY 

Sprawa sądzenia w Śląskich Sądach dwa razy tej samej sprawy po to aby zmienić treść niekorzystną dla dużego Koncernu pierwszego wyroku jest już opisywana w kilku artykułach internetowych na stronach AFER PRAWA, a była też opisywana na łamach RZECZPOSPOLITEJ i w innych tytułach prasy papierowej.

W dzisiejszym artykule chcę udokumentować, że żadne wnioski pisemne w tej sprawie o ugodowe zakończenie sprawy , a składane przez kilka lat o zakończenie jej zgodne z dowodami i przepisami obowiązującego prawa nie są rozpoznawane - wręcz pomijane milczeniem ze strony zarządzających Koncernem mających siedzibę w Polsce.

Ten artykuł jest kontynuacją tematu opisanego w dniu 03 grudnia 2013r.podanego pod tytułem

UKRYWANIE FAKTU SĄDZENIA DWA RAZY TEJ SAMEJ SPRAWY BEZPRAWNYMI EGZEKUCJAMI ŁĄCZNIE Z ARESZTEM. 

 

Fakt jest taki, że nawet na interwencje Posłów ( Zapytanie nr 2495) czy Oświadczenie Senatorów Rzeczpospolitej Polskiej ( Oświadczenie z dnia 09-08-2013r.) sprawa nadal jest wyciszana, gmatwana w Sądach nie udostępniając dokumentów podanych jako dowody w uzasadnieniu drugi raz wydanego wyroku o sygn. X GC 236/04 . Przedstawiane na powyższe oświadczenie odpowiedzi przez Rzecznika Praw Obywatelskich z Warszawy nie opierają się o dokumenty. Rzecznik Praw Obywatelskich do Marszałka Senatu Rzeczpospolitej Polskiej w piśmie z dnia 11 września 2013 roku o nr RPO- 505284-V/05/BA podaje, że sprawa została szczegółowo wyjaśniona zapewniając Marszałka Senatu, że mnie żądane dokumenty jako kluczowe dowody w sprawie zostały przekazane . Te zapewnienia nie polegają na prawdzie ponieważ mimo usilnych starań tych dokumentów nadal nie otrzymałam , a nawet ich nie nigdy nie widziałam.

Dowodem na potwierdzenie faktu, że odpowiedz zamieszczona na stronie Senatu w tej sprawie nie opiera się o dokumenty jest kolejne moje pismo z żądaniem tych kserokopii ( takich jest ponad 100) do Prezesa Sądu Okręgowego do Gliwic złożone za potwierdzeniem odbioru dnia 03 stycznia 2014 roku , które przedstawiam.

brzyszkiewicz.s1.jpg brzyszkiewicz.s2.jpg

To moje żądanie kserokopii dokumentów uznanych przez Sąd jako dowody i to kluczowe w sprawie ciągnącej się 13 lat świadczy o tym, że jest coś na rzeczy skoro takich kserokopii choćby dwóch dowodów nie można otrzymać.

Z opisu w artykule z dnia 03 grudnia 2013 r. wynika, że według pełnomocnika Koncernu najskuteczniejszym środkiem zapobiegawczym abym z uporem maniaka nie żądała żadnych dowodów powołanych w uzasadnieniu drugi raz wydanego wyroku byłoby aresztowanie mnie i tam przypuszczalnie wykończenie .

Dowodów na to, że od lat wnoszę o ugodowe i zgodne z dowodami pisemnymi zakończenie tej sprawy jest dziesiątki jednym z ostatnich jest pismo przesłane z Niemiec dnia 21 grudnia 2013 roku do Dyrektora Generalnego w Zarządzie PROCTER & GAMBLE w Polsce.

kapusc.s1.jpg

kapusc.s2.jpg kapusc.s3.jpg

kapusc.s4.jpgkapusc.s5.jpgkapusc.s6.jpg

Z tego pisma wynika, że ja działania adwokata Piotra Skrzydelskiego podającego się za pełnomocnika Koncernu nie są rzetelnie w żaden sposób udokumentowane. Kolejny raz wnoszę o odpowiedz jaką korzyść miałby osiągnąć taki Koncern o światowym zasięgu działania z bezpodstawnego aresztowania mnie w Areszcie Śledczym w Katowicach. Przypominam, że nie otrzymałam odpisów dowodów na potwierdzenie , że mnie zaproponowano warunki ugody i odszkodowanie ,a ja je odrzuciłam.

Ponadto wyraźnie wynika, że Sąd w Bielsku – Białej rozpatrywał pozew złożony przez pełnomocnika nieistniejącej od 8 lat firmy GILLETTE w lipcu 2013 roku. Pozew z powództwa Koncernu przeciwko mnie ( Spółce w zawieszeniu) , który do mnie do tej pory nie został przesłany abym nie miała możliwości złożenia odpowiedzi na wniesiony pozew – co stanowi pozbawienie prawa do obrony.

Z PROCTER & GAMBLE z Warszawy nie otrzymuję na moje pisma żadnych odpowiedzi dlatego po tylu latach jedynym środkiem obrony jest nagłośnienie sprawy.

Analizując komentarze internautów do artykułu z dnia 03-12-2013r. ( jest ponad 50) , w których przewija się wątek, że jest to nie do wiary aby tak poważny Koncern nie dążył do zakończenia sprawy z wdową w drodze analizy istniejących dowodów.

W poprzednim artykule przypomniałam i dokumentowałam ile razy przysyłano pod moje drzwi osoby po cywilnemu w asyście Policji mundurowej zastraszając mnie aresztem.

Obecnie przygotowuję materiał aby przekazać go za pośrednictwem Senatorów do Marszałka Senatu Rzeczpospolitej Polskiej w tej ciągnącej się 13 lat bulwersującej sprawie, na którą otrzymał odpowiedz nie odnoszącą się w żadnym stopniu do istniejących faktów i dowodów.

W następnym artykule przedstawię materiał, że od 2005 roku, że w tej sprawie były moje wnioski oraz wnioski Posłów do Parlamentu Europejskiego nawet z Brukseli oraz Przewodniczącego Partii PIS i innych do Rzecznika Praw Obywatelskich - efekt jest taki , że zamiast wyjaśnienia sprawy została podana informacja do Marszałka Senatu, że wszystko jest w porządku, że mnie przekazano żadne dowody – co nie polega na prawdzie.  

Takich dowodów nigdy nie widziałam , nikomu ich nie przesłano, nie ma ich w aktach sądowych tej sprawy. Treść skargi z 2005 roku jest w aktach sądowych natomiast żadnej odpowiedzi nie ma. Temat jest nadal mataczony , a mnie w dalszym ciągu zastrasza się zamknięciem w areszcie dlatego jestem zmuszona do obrony aby nie dopuścić do następnej śmierci tak jak to stało się z moim mężem.

Z Sądu Apelacyjnego z Katowic na pismo z dnia 09 października 2013 roku skierowane w tej sprawie do Prezesa Sądu Romana Sugier w dalszym ciągu nie mam odpowiedzi ( pismo jest przedstawione w art. z dnia 03-12-2013r.).  

Ciąg dalszy tej sprawy w obronie własnej będzie nagłaśniany w Polsce i poza granicami kraju .

Materiał przygotowała Helena Fleszar.

Więcej:

UKRYWANIE FAKTU SĄDZENIA DWA RAZY TEJ SAMEJ SPRAWY BEZPRAWNYMI EGZEKUCJAMI ŁĄCZNIE Z ARESZTEM. 

Prześladowanie właścicielki Spółki TECHDOM z Rybnika przez GILLETTE i PROCTER & GAMBLE oraz warszawskiego adwokata Piotra Skrzydelskiego.

RYBNIK - CZY SĄD REJONOWY W RYBNIKU JEST JUŻ PRYWATNĄ WŁASNOŚCIĄ PREZESA KRZYSZTOFA FOJCIKA?

„ Rybnik- nierówni wobec prawa”  oraz RYBNIK - nierówni wobec PRAWA - czyli jak załatwiane są małe firmy...cz.2 

Gliwice Sąd Rejonowy 29.08 godz. 13 zapraszamy media i osoby zainteresowane na posiedzenie w sprawie Heleny Fleszar i koncernu Gillette. 

Metody działania koncernu PROCTER & GAMBLE wcześniej GILLETTE zmuszające małą jednostkę gospodarczą do działalności bez obligatoryjnie obowiązujących faktur VAT.

DWA WYROKI W JEDNEJ SPRAWIE WYDANE PRZEZ SĘDZIEGO W GLIWICACH LESZKA GUZA dotyczący Koncernu PROCTER & GAMBLE , a wcześniej GILLETTE który skrzywdził firmę z Rybnika.

OBRONA FIRMY TECHDOM Z RYBNIKA - DAWIDA PRZED GOLIATEM - CZYLI PRZED GILLETTE a aktualnie PROCTER & GAMBLE

PRAWO I DOWODY W SPRAWIE – A BEZWZGLĘDNA WŁADZA SĘDZIEGO SĄDU REJONOWEGO W RYBNIKU ANDRZEJA GOZDAWA – GRAJEWSKIEGO.

Tematy  w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY  PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" 
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm  - Polska
aferyprawa@gmail.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Dorota
04-03-2014 / 19:38
W komentarzu z dnia 27 luty 2014 roku z godziny 16.58 jest wyraźne żądanie osoby podającej się jako „Głos trzeźwy” pokazania pisemnej propozycji adwokata P&G odnośnie zakupu towaru wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych za jedną złotówkę .Niech Pani to pismo podpisane przez adwokata pani Heleno pokaże czytelnikom i wyjaśni DLACZEGO NIE MOGŁA PANI TEJ PROPOZYCJI PRZYJĄĆ. Jeśli tak jest faktycznie to ujawnienie takiego dowodu jest tu bardzo wskazane.
~pokrzywdzona przez ZUS rencistka
03-03-2014 / 23:20
Niestety wśród rzeszy polskich urzędasów nie tylko prawnicy w tym kraju uważają się za totalnie bezkarnie " nietykalnych " . Podobnie zachowują się pracownicy ZUS-u ,żerujący na obywatelach i wprost okradający emerytów i rencistów z należnych im świadczeń emerytalno -rentowych Czy jesteś pewny emerycie i rencisto ,że aby na pewno otrzymujesz świadczenie w takiej wysokości w jakiej ci się ono faktycznie należy ? W nierównej walce z instytucją ZUS-u pozostaję już od roku 1998 . Sąd w Nowym Sączu w sposób stronniczy stanął po stronie nietykalnego ZUS - su. Od roku 2003 problem ten w mojej sprawie dotyczy ZUS- u w Rybniku . W walce o bezprawnie zagarnięte mi świadczenia Sądy w postępowaniu cywilnym wcale nie były bezstronne i totalnie mnie ograły- stając po stronie tego silniejszego ewidentnie od lat mnie okradającego ZUS - u. Obecnie organa ścigania w postępowaniu karnym celem " "zamiecenia sprawy pod dywan " usilnie starają się mi wmawiać ,że w sprawie , nawet nie przysługuje mu status osoby pokrzywdzonej !!! Przypadków takich jak mój znam więcej , nie tylko moje świadczenia sa dla mnie " niewidzialne " . Ludzie , dotyczyć to może wszystkich, bo przecież kiedyś też będziecie klientami ZUS- u .Nadszedł czas , by zrobić porządek z wszechobecnym panującym tam bezprawiem , najbardziej skierowanym wobec najsłabszych co wiele lat uczciwe na swoje świadczenia zapracowali !!!. Pomysły jak wyeliminować zusowskie bezprawie będą - mile widziane.
~Z autopsii
03-03-2014 / 01:47
Mnie spotkało coś podobnego , moja sprawa to jeden z wielu przykładów , wskazujących na to ,że sędziowie sprzeniewierzają się podstawowym zasadom prawa , zwłaszcza tym moralnym. Natomiast idea sprawiedliwości to pojęcie dla sędziów i obce i nieznane . Szczególne znaczenie idea sprawiedliwości ma dla procesu stosowania prawa . W tej dziedzinie sprawiedliwość rozumiana jest jako właściwość uczciwego wyrokowania . Ma ono miejsce wtedy , gdy poprzedzone jest rzetelnym , bezstronnym i racjonalnym postępowaniem sędziego . W przypadku mojej sprawy jej wyjaśnianie ( a raczej brak chęci wyjaśniania ) było koronnym przewodnim postępowaniem kilku sędziów . Osądzanie sprawy odbyło się nie na podstawie wiarygodnych aż do bólu dowodów rzeczowych , oraz także tych z dokumentów , których w sprawie było aż nadto , lecz odbyło się na podstawie zmanipulowanych zeznań świadków , którzy de facto kłamali i ustalali zeznania ( będąc osobą pokrzywdzona z łatwością rzeczowo to wykazałam ) Moje argumenty , dowody zostały , ot tak zwyczajnie oddalone , jako niby nie istotne dla sprawy , a raczej dla niedowidzącego sądu, który celowo nałożył sobie opaskę na oczy a rękawice ognioodporne na ręce by się czasami od nadmiaru prawdy nie poparzyć .Zapewniam ,że dowody zgromadzone w sprawie były i istotne i rzeczowe i nie budzące żadnych wątpliwości . Człowiek bez specjalistycznego wykształcenia prawniczego bardziej sprawiedliwie od sędziów oceniłby ta sprawę .Proces oparł się jednakże wyłącznie na zeznaniach świadków kłamiących i trzymających się razem .Zamiast więc badać sprawę dociekać prawdy sąd kilka razy wysłuchiwał niezwykłych opowieści świadków , by dać im pełną niczym nieograniczoną wiarę . Odbywało się to zresztą ze stratą cennego czasu( oczywiście w uzasadnieniu inaczej to nazwano cyt : " Sąd wnikliwie badał sprawę ......" ha ha ha śmiechu i żenady warte. Świadkowie ci przy pełnym zresztą aplauzie sądu I Instancji czuli się totalnie bezkarni Następnie za przyczynkiem popierającego sąd I Instancji bezkrytycznie niczego nie weryfikującego Sądu II Instancji wyrok oddalający pozew podtrzymano .Wystarczyło zbadać jakość tych wysoce ocennych , mało wartościowych zeznań świadków , choćby porównując je i weryfikując z dokumentami . Ale po co , lepiej pokrzywdzonego dobić i i " załatwić " . Sąd Najwyższy to już w ogóle kompletnie niczego nie badał , bo wedle moim zdaniem wysoce niekonstytucyjnych przepisów sąd ten ma za zadanie ostateczne zablokowanie prawdy , tak już zresztą potraktowanej na wcześniejszych etapach sądowego postępowania . Tak więc S.N w ogóle nie dopuścił sprawy do rozpatrywania . Na podstawie tak pracujących sądów , a raczej sędziów nie uświadczysz człowieku ani krzty uczciwości , o elementarnej sprawiedliwości już nie wspominając , bo na to w końcu przecież liczysz oddając sprawę do sądu i ponosząc wszelakiego rodzaju koszty i te finansowe , ale i przecież ogromne koszty emocjonalne . I co na końcu dochodzisz do wniosku ,że to nie sąd a jedynie państwowa mafia , krwiopijczy biznes popierających się wzajemnie we wszelkich konfiguracjach sędziów , adwokatów , radców prawnych itp , wysoko się ceniących ,a tak naprawdę to jedynie czyhających na ciebie jak cię ograć i przy okazji do cna oskubać z pieniędzy. Czy ktoś ma jakiś sensowny pomysł jak skutecznie pozbyć się tak źle pracującej , poprzyklejanej do stołków szarańczy ? ( z góry przepraszam tych uczciwych, dobrze pracujących prawników - mających przy wykonywaniu swej misji i poczucie i godności i sprawiedliwości . Nawet jak stwierdzicie ,że jesteście w mniejszości , za żadne skarby świata nie dajcie się zdominować .! Pielęgnujcie w sobie te piękne wartości , bo w efekcie końcowym zawsze będzie to cenniejsze od wątpliwej jakości przynależenia do opisanej przeze mnie j/w mającej o sobie wysokie mniemanie korporacyjności .
~Romuald
02-03-2014 / 07:06
W nawiązaniu do negatywnej oceny pracy sędziów ,po własnych przeżyciach mogę stwierdzić, że - Głównym grzechem sędziów to pisanie wyroków bez analizy dowodów w danej sprawie. Wyrok jest, a dowody nieznane, nie obecne w aktach. Ciekawe czy inni też mają taki osąd ??? i na podstawie czego ?
~MIrosław Naleźiński
02-03-2014 / 06:56
„Rzeczpospolita” opublikowała artykuł pod wielce znamiennym tytułem „Coraz więcej skarg na sędziów”. Okazuje się, że z roku na rok coraz więcej rodaków skarży się na sędziów i na, ich zachowanie na sali rozpraw, niesprawiedliwe wyroki, arogancję i spóźnienia. Przez lata liczba skarg wynosiła 1000-1500. W ubiegłym roku, podobnie jak w 2012, do Krajowej Rady Sądownictwa wpłynęło już ok. 2500 skarg, a to oznacza znaczny wzrost. Wiceprzewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa ma swoje zdanie – „Nie wiązałbym tego z pogorszeniem jakości sądzenia, lecz z coraz większą świadomością prawną społeczeństwa i coraz mocniejszą postawą roszczeniową”. Sędzia z Sądu Okręgowego w Płocku nie jest zdziwiony rosnącą liczba skarg i uważa, że „Praca w sądach jest źle zorganizowana, liczy się tylko statystyka, a sądy rzadziej kojarzą się z empatią i sprawiedliwością”. Prezes Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez Wymiar Sprawiedliwości ostro krytykuje togowców reprezentujący polski wymiar sprawiedliwości – „Sędziowie czują się bezkarni i nie liczą się z ludźmi” i zauważa, że „Teraz jest już 17 stowarzyszeń, które wspierają ludzi zagubionych w sądach, a 3 lata temu były tylko 4 takie organizacje”. A prawda jest – jak zwykle - pośrodku. Arogancja sędziów jest zdumiewająca, ponieważ sędziowie są coraz częściej nagrywani, komentowani i krytykowani w mediach, także w internecie i można tylko zastanowić się, jakimi oni byliby sędziami, gdyby nie demokracja, internet i techniczne możliwości dyskretnego rejestrowania rozpraw. Gdyby założyć, że dawniej sędziowie bywali mniej roztropni i uważni (wszak nie obawiali się podsłuchów, krytyki jednopartyjnych mediów, zaś obywatele nie mieli ani takiej wiedzy, ani dzisiejszych możliwości technicznych i organizacji ich wspierających), to dawniej byłoby znacznie więcej skarg niż dzisiaj, tyle że wielu obywateli nie składało protestów, bowiem wierzyli w jakąkolwiek sprawiedliwość. Gdyby jednak uznać, że dzisiaj sędziowie są bardziej bezczelni i aroganccy, niż ongiś, mimo łatwości ich nagrania i uczciwego skrytykowania, to by oznaczało, że są bardzo zadufani w siebie, nie myślą, nie odpowiadają dzisiejszemu nowoczesnemu wizerunkowi sędziego Unii Europejskiej i że do zawodu dostają się w wyniku selekcji negatywnej oraz fatalnie są kształceni na studiach i że nie mają zaszczepionych moralnych i etycznych wzorców. Podobne zjawisko można zaobserwować w służbie zdrowia. Kiedyś była masa błędów lekarskich, kto wie, czy nie większa, niż dzisiaj, ale wielu naszych rodaków nie zgłaszało ich, bo nie było takiej świadomości obywatelskiej, jak dzisiaj; nie było też wiary, że cokolwiek mogą taka skargą zmienić. Kilkanaście lat temu mojemu koledze zmarła nagle żona w miejskim szpitalu i wówczas do głowy mu nie przyszło opisywać tę sytuację w mediach, internecie czy pisać skargę, natomiast teraz przyznał, że w dzisiejszych czasach na pewno by taką skargę napisał i by wystąpił o dokładne zbadanie sprawy. Przecież kiedyś nie zwracano uwagi na bicie dzieci w domu i szkołach przez rodziców i nauczycieli oraz na zbyt krótkie łańcuchy dla psów podwórkowych, czy na ich męki w słońcu bez dostępu do wody. Zabicie zwierzaka było czymś normalnym, a dzisiaj – choć jeszcze temida tego całkiem nie bierze na poważnie – nie ma tygodnia, aby media nie informowały o sprawach przeciwko rodzicom bijącym dzieci (a nawet zabijającym je – za komuny o tym się nie pisało, a przecież takie zachowania były na tym samym poziomie) i przeciwko opiekunom pastwiącym się nad zwierzętami. Można zastanowić się nad pierwszą opinią - „Nie wiązałbym tego z pogorszeniem jakości sądzenia, lecz z coraz większą świadomością prawną społeczeństwa i coraz mocniejszą postawą roszczeniową”. Przyznał zatem, że sędziów mamy takich samych (ani lepszych, ani gorszych, niż dawniej), lecz to konsumenci ich usług są na wyższym poziomie, są bardziej wymagający i bardziej wyedukowani oraz świadomi swych praw. Niestety, sędziowie ich o tym nie informują, wiedząc, że w sądzie można popełniać nieetyczne czyny tak długo, aż w końcu jakiś klient sądu coś dostrzeże, nagra, omówi i nagłośni sprawę. Zatem – klient sądu przypomina zwykłego konsumenta innych dóbr – dawniej nie zwracał uwagi na lipne działania sędziów i innych usługodawców, zaś dzisiaj baczniej patrzy im wszystkim na ręce, dzięki prawniczym stowarzyszeniom i konsumenckim federacjom. Coraz trudniej być uczciwym sędzią i rzetelnym kaletnikiem. Prawdopodobnie to wynik braku wychowywania dzieci i młodzieży na wzorowych obywateli, bo teraz każdy wie, że dzięki cwaniactwu szybciej się można dorobić, zaś ewentualne kary i kłopoty i tak są mniej dolegliwe, niż doraźne zyski przyniesione przez szwindle. Niestety, zwykłe urzędy podlegają większej kontroli społecznej, zaś urzędnicy nie mają immunitetów, natomiast sędziowie to nadal wyalienowana grupa społeczna, którą trudno jest skontrolować. Jeśli jakiś sąd pomylił się, to powinna być procedura, dzięki której bezstronny sędzia mógłby sprawdzić i orzec, czy sąd nie popełnił błędu. Dzisiaj jest tak, że jeśli pozwany nie ma informacji o wydaniu wyroku, a ma kłopoty ze zdrowiem (np. zawał) i nie za bardzo interesuje się swoją sprawą, to mija czas na apelację i sprawa jest przegrana. Kto wówczas sprawdzi, czy wszystko było uczciwe ze strony sądu? Pozostaje tylko indywidualna walka w internecie o sprawiedliwość i narażenie się na epitety osób, które uważają, że „tylko winny się tłumaczy”. Należałoby im życzyć, aby choć raz zostali przeciągnięci przez tryby naszej (nie)sprawiedliwości - zapewne wówczas zmieniliby zdanie o naszych dostojnych togowcach w czerni i z orłem na piersi.
~tlumacz
28-02-2014 / 23:50
tlumaczenie ~Helmut 28-02-2014 / 10:55 ~ Glos trzezwy przykro mi ale wlasnie w tym artykule, ten Polski polityk jest na Pana poziomie i powinien sie Pan wstydzic. Poza tym powinien Pan wiedziec ze portale internetowe czyta sie na calym swiecie a nie tylko w Polsce. www.bild.de/regional/frankfurt/politiker/loest-nazi-skandal-am-flugh
~tlumacz
28-02-2014 / 23:32
tlumaczenie ~ Helmut 28-02-2014 / 10:23 ~ To co Glos trzezwy pisze odzwierciedla stopien jego inteligenj,i ktora, przykro mi ale zblizona prawie do zera. Ci co nie maja w glowie dobrze poukladane nie zrozumieli jeszcze ze wojna sie juz przed 69 latami skonczyla.
~Głos trzeźwy
28-02-2014 / 22:59
Panie Polak - wulgarnych szwabskich pierdzielin ani czytać ani tłumaczyć nie warto.
~Głos trzeźwy
28-02-2014 / 22:53
Owszem, w artykule z dn.26.X.2010 "PRAWO I DOWODY W SPRAWIE – A BEZWZGLĘDNA WŁADZA SĘDZIEGO SĄDU REJONOWEGO W RYBNIKU ANDRZEJA GOZDAWA – GRAJEWSKIEGO jest Postanowienie SSR w Rybniku o zastosowaniu wobec Pani aresztu za odmowę wydania Gilette towaru. Jeśli to nie jest kara, to cóż to jest, nagroda? Oczywiście wolno Pani traktować treść cytowanego przez siebie dokumentu sądowego jako bzdurę, ale już trudno byłoby obronić tezę, że to ja go wymyśliłam ;). To zrozumiałe, że Pani z oponentami dyskutować nie będzie, skoro argumentów na poparcie wygórowanych emocji brakuje, a prawda miejscami nader niewygodna...Zresztą nie widzę tu żadnych dyskutantów, tylko klakierów. Pisze Pani, iż nie wolno 2x wyrokować w jednej sprawie, ale jednak, czy się to Pani podoba czy nie - drugi wyrok został wydany. I w takiej sytuacji każdy rozsądny człowiek zamiast o jakieś urojone dowody, zapytałby o PODSTAWĘ PRAWNĄ zignorowania art.397 pkt. 3 kpc. Skoro zaś nie pyta, to najwyraźniej przyczyna wzruszenia prawomocnego wyroku jest mu doskonale znana, jednak w swoim interesie troszczy się o ukrycie jej przed Czytelnikami. Dlatego ich znajomość tematu może być powierzchowna.
~POLAK
28-02-2014 / 22:09
Zwracam się do redaktorów " Afer Prawa" o spowodowanie by bezwzględnie miało miejsce przetłumaczenie na język polski tego co napisane po niemiecku , albowiem moim językiem ojczystym póki co jest język polski !!!