Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
17 maja 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

HOLODOMOR – czyli mordowanie za pomocą głodu James Perloff

“Holodomor,” albo “mordowanie za pomocą głodu” rozpoczęło się w styczniu 1933 roku na Ukrainie. Ukraińskie ziemie stały się wielkim obozem śmierci. Wymarły cale wsie a masowe groby pokryły miejscowy krajobraz. Zniknęło prawie 25% populacji.

W 1933r. administracja, dopiero co wybranego na Prezydenta Stanów Zjednoczonych Franklina D. Roosevelta, po raz pierwszy oficjalnie uznała istnienie ZSRR. Szczególne obrzydzenie musi budzić fakt, że nastąpiło to w czasie kiedy J.Stalin rozpoczął kampanie głodową przeciwko Ukrainie, w czasie której zmarło około 10 mln ludzi. Fakty te były znane amerykańskiej administracji, chociaż nie wiedziało o nich społeczeństwo Stanów Zjednoczonych, na wskutek zmowy milczenia prasy zachodniej.

Przemilczana tragedia Ukrainy

Ludobójstwo Ukraińców nadal jest mało znane. Po upływie 76 lat krew ofiar zbrodni nadal wola o prawdę a wina prześladowców o ujawnienie. Dla wielu Amerykanów Ukraina pozostaje nieznanym krajem, mimo że jest to drugi największy (po Rosji) kraj w Europie. Jedna z przyczyn jest fakt, że Ukraina nie była niepodległym krajem. Przez cale wieki znajdowała się w rosyjskich petach. Do 1991r pod władza sowietów a wcześniej caratu. Większość amerykańskich studentów niewiele mogła się dowiedzieć o Ukrainie na lekcjach historii. Ukraina egzystowała jako prowincja Rosji.

Stalin dokonał ludobójstwa na Ukraińcach dwoma sposobami. Pierwszy polegał na masowych rozstrzeliwaniach oraz wysyłce do obozów pracy. Drugi sposób byl bardziej wyrafinowany polegal on na stworzeniu sztucznego głodu poprzez konfiskatę całej żywności. Ukraińcy określają to jako holodomor, co we współczesnej ukraińskiej encyklopedii zdefiniowano jako “sztuczny głód wywołany w masowej skali przez kryminalny reżim przeciwko ludności kraju,” albo krócej jako “mordowanie za pomocą głodu.”

Ukraina była ostatnim miejscem w świecie, w której można byłoby się spodziewać głodu. Przez cale wieki była znana jako “spichlerz Europy.” Francuski dyplomata Blaise de Vigenere pisal, że “ziemia jest tutaj tak żyzna, że kiedy zostawić w polu pług na dwa dni, zarośnie on trawa, tak ze trudno będzie go znaleźć.” XVIII-wieczny brytyjski podróżnik Joseph Marshall pisał: “Ukraina jest najbogatsza prowincja rosyjskiego imperium. Nigdzie w świecie nie widziałem wieśniaków orzących tak głęboko pługiem.”

Po rewolucji w 1917r. Ukraina stała się scena krwawych walk pomiędzy bolszewikami, carskimi “bialymi” a nacjonalistami ukraińskimi. Ostatecznie, bolszewicy zwyciężyli, ale Lenin przenikliwie przewidywał, że będą niezbędne jakieś koncesje, aby skłonić Ukrainę do współpracy jako członka młodego i niestabilnego ZSRR. Ukraina miała stosunkowo dużą swobodę w latach 1920-ych. Pozostawiono jej prawie cala narodowa kulturę, wykorzystując wdzięczność za wyswobodzenie od carskiej dominacji. Pozwolono na swobodę działania ukraińskiego autokefalicznego ortodoksyjnego kościoła oraz niekomunistycnej Ukraińskiej Akademii Nauk. Jednakże, w rezultacie umocnienia się władzy sowieckiej oraz powołania Józefa Stalina na stanowisko sekretarza partii komunistycznej, swobody te ,wraz z ukraińskim nacjonalizmem, uznano za zagrożenie.

Przymusowa kolektywizacja

Mimo dążenia władz komunistycznych do kolektywizacji, gospodarstwa ukraińskie pozostawały w większości w prywatnych rękach, co było podstawa ich sukcesu. Dopiero w 1929r. KC KPZSRR podjął decyzje o wprowadzeniu programu całkowitej kolektywizacji. Prywatne gospodarstwa miały zostać zastąpione kołchozami. Krok ten był zgodny z ideologia marksistowska. Manifest komunistyczny przewidywał całkowitą likwidacje prywatnej własności.

Na ukraińskich chłopów zaczęto wywierać olbrzymia presje, aby wstępowali do kołchozów. Na wieś wysłano 25 tysięcy fanatycznych młodych komunistów z sowieckich miast, którzy mieli doprowadzić do zmian. Każdy aktywista został przydzielony do innej miejscowości. Towarzyszyli mu uzbrojeni towarzysze, często agenci tajnej policji GPU (poprzedniczki KGB). W każdej wiosce powołano komisje komunistyczna.

Ocalały z holodomor’u Mixon Dolot opisał w swojej książce pt. Execution, Hunger co zdarzyło się wkrótce po tym, jak w jego wiosce zaczęła działać komisja pod przewodnictwem towarzysza Zeitlina:
“Nie musieliśmy długo czekać. W zimowa styczniowa noc 1930-ego roku, kiedy jeszcze wszyscy spali, przyjechali czekiści i aresztowali piętnastu najważniejszych mieszkańców wioski, którzy już nigdy nie powrócili do domów. Chłopi, w większości niepiśmienni, byli zupełnie bezbronni.”

We wszystkich wioskach organizowano przymusowe zebrania, na których zadano, aby wszyscy chłopi zrezygnowali z prywatnych gospodarstw i “dobrowolnie” przystąpili do kołchozów. Większość chłopów stawiała desperacki opór. W zasadzie nie ma nic nieprawidłowego w działaniu polegającym na łączeniu zasobów rolniczych, aby wspólnym wysiłkiem osiągać lepsze rezultaty w ramach przedsięwzięcia kooperującego. Jednakże w wydaniu komunistycznym ta kolektywizacja wyglądała inaczej. W kołchozie władza była właścicielem wszystkiego: ziemi, zwierząt, sprzętu i produkcji. Kołchoźnik nie mógł zatrzymać dla siebie owoców swojej pracy i był na łasce władzy państwowej, która przydzielała mu zasiłek.

Sowieckie skolektywizowane rolnictwo nigdy nie osiągnęło sukcesu. Znany sowietolog Robert Conquest pisal: “Mimo całego poparcia ze strony reżimu, wszędzie osiągano gorsze wyniki niż na prywatnych farmach.” W kołchozach, zwierzęta hodowlane, pozbawione właściwej opieki, padały a sprzęt ulegał dewastacji. Działo się tak, ponieważ robotnicy rolni nie uważali tego co skolektywizowane za swoje. Powyższe ilustruje konflikt pomiędzy marksistowska ideologia a realiami ludzkiej natury. Całą sprawę pogarszał fakt, że młodzi aktywiści komunistyczni, przysłani z dużych miast na wieś, nie mieli żadnego doświadczenia rolniczego. Ich ignorancja w podstawowych chłopskich sprawach stawała się przedmiotem ciętych dowcipów wśród miejscowych Ukraińców.

Władze komunistyczne, chcąc zmusić chłopów do kolektywizacji, zastraszały ich, że zostaną uznani za wrogów państwa i będą mieli do czynienia z GPU. Chłopi ukraińscy, którzy przedtem nie znali więzień, obecnie mieli więzienie w każdej wiosce. Dodatkowo, jednostki armii sowieckiej zjawiały się we wioskach bez uprzedzenia, zajmując kwatery w wiejskich chałupach bez pozwolenia. Powszechnie stosowano tortury jak “sciezki zdrowia,” polegające na przeganianiu opornych chłopów po śniegu z wioski do wioski. Tam ich przesłuchiwano i jeżeli nie wyrazili gotowości przystąpienia do kołchozu, przepędzano ich do następnej wioski i znów przesłuchiwano. W rezultacie, chłop albo umarł z wyczerpania, albo zgodził się na propozycje władzy “nie do odrzucenia.”
.Najskuteczniejsza “perswazja” było jednak pozbawienie chłopskiej rodziny zaopatrzenia w żywność. Wielu chłopów, widząc swoje głodujące dzieci, ostatecznie zgadzało się. Oceniano, że do lata 1932r. wymuszona kolektywizacja objęła prawie 80% powierzchni rolnej Ukrainy.

Kozioł ofiarny dla porażki komunistów

W sytuacji, kiedy kołchozy nie mogły wykazać się produkcja, jaka przewidywała teoria marksistowska oraz przy ciągle występującym oporze ze strony wielu wieśniaków, Stalin szukał kozłów ofiarnych. Uznano, że niepowodzenie kolektywizacji zostało spowodowane sabotażem bogatych chłopów tzw. kułaków. Jako dowód na bycie kułakiem wystarczyło np. mieć dom z dachem pokrytym blacha (a nie jak zwykle słomianą strzechą), być właścicielem krowy lub zatrudniać parobka.

Oczywiście, w każdym typie gospodarki jednym ludziom powodzi się lepiej a innym gorzej. Zależy to często od przedsiębiorczości i pracowitości. Jednakże, według doktryny marksistowskiej, bogatsi zawdzięczali swój status eksploatacji biedniejszych chłopów i dążyli do zahamowania kolektywizacji. Stalin ogłosił, że sposobem na zwiększenie produkcji rolnej ma być “walka z elementem kapitalistycznym na wsi, czyli z kułakami.” Celem miała być likwidacja kułaków jako klasy. W rzeczywistości na Ukrainie nigdy nie było oddzielnej, uprzywilejowanej społecznej warstwy kułaków.
Był to marksistowski wymyśl.

Ci, których uznano za kułaków, zostali bądź rozstrzelani, albo deportowani do odległych obozów pracy. Tylko niewielu z nich przeżyło. Dla oskarżenia o bycie kułakiem wystarczył najbardziej blachy dowód. Niektórych oskarżano z powodu zwykłej zazdrości lub antypatii. Jeden z pisarzy sowieckich napisał później, że “Wystarczylo napisać donos, nawet bez podpisu, że chłop zatrudniał parobków lub że miał trzy krowy.”
Oskarżano nawet ubogich wieśniaków o to, że są kułakami, jeżeli byli bardzo religijni.

Paradoksalnie, wielu “bogatych” kułaków miało niższy dochód niż komunistyczni urzędnicy, którzy ich oskarżali. “Rozkulaczanie” kosztowało Ukrainę miliony ofiar. Jak na ironie, wymordowano większość najbardziej produktywnych rolników, powodując znaczne zmniejszenie zbiorów i zubożenie Związku Radzieckiego. Pozostali przy życiu chłopi bali się zwiększać produkcje rolna i bogacić się, aby nie zostać zaliczonym do kategorii kułaków. Jednakże, Stalin osiągnął swój cel, jakim było ujarzmienie Ukrainy poprzez likwidacje warstwy przywódczej, która mogłaby organizować opór.

Kampania ta dotyczyła nie tylko kułaków, ale miała również na celu wyeliminowanie ukraińskiego nacjonalizmu. Według Dolota, nieprzypadkowo na faktycznego ‘wicekrola’ Ukrainy wyznaczono znanego z sadyzmu, okrutnego rosyjskiego szowinistę – Pawla Postyszewa. Wybór ten odbił fatalne piętno na wszystkich Ukraińcach. Postyszew wprowadził nową sowiecką, prorosyjska politykę na Ukrainie. Polegała ona na otwartym i bezwzględnym niszczeniu wszystkiego co ukraińskie. “Ciagle nam powtarzano, że wśród nas są elementy burżuazyjno-nacjonalistyczne, które trzeba wytępić.” Cala ta kampania, skierowana przeciwko ukraińskiemu narodowemu ruchowi, doprowadziła w rezultacie do wyeliminowania centralnych władz ukraińskich, jak również ukraińskich kulturalnych, oświatowych i społecznych instytucji.

Ukraiński Instytut Lingwistyczny, Ukraiński Instytut Filozoficzny, Ukraiński Dom Wydawniczy oraz wiele innych instytucji zostało zlikwidowanych a ich kierownictwo zamordowane lub uwięzione. Walka z nacjonalizmem ukraińskim przybrała tak fanatyczne formy, że zabroniono nawet ubierania się w kolorowe, haftowane ubrania ludowe. Świadek tych wydarzeń Jefrosynia Poplavets opowiadała, że “aby uratować haftowane koszule, wkładałyśmy je pod nasze stare robocze bluzy, ale kazali nam się rozbierać i zabierali je. Chcieli wyeliminować wszystkie narodowe ślady w naszych obejściach.”

Jednakże, najgorsze prześladowania spotkały cerkiew, ponieważ wyrażała ukraińską solidarność a poza tym, jej zasady duchowe były niezgodne z marksizmem. Według partii komunistycznej, “kosciol to agitprop kułaków.” Kapłani zostali wymordowani lub zesłani do obozów pracy, majątki kościelne skonfiskowane a cerkwie zamknięte. Wielowiekowe, często zabytkowe, cerkwie zostały zburzone lub zamienione w kina, biblioteki, baraki albo inne budynki użyteczności publicznej. Ikony zostały zniszczone, książki i archiwa spalone; dzwony sprzedane lub oddane na złom. Do 1930 roku 80% cerkwi na wsiach ukraińskich zostało zamkniętych. Dotyczyło to nie tylko cerkwi prawosławnej, ale również innych wyznań, gdyż według doktryny marksistowskiej “religia to opium dla ludu.”

Najgorsze jednak dopiero miało nadejść. Wprawdzie w 1932 roku zniknął już ślad po kułakach, ale nawet biedniejsi chłopi ciągle nie zgadzali się na kolektywizacje i stawiali opór komunizmowi. Paradoksalnie, Stalin rozpoczął teraz wojnę przeciwko biedocie ukraińskiej, która według ideologii marksistowskiej miała stanowić uwielbiany “proletariat.”

W 1932r Stalin zażądał zwiększenia produkcji zboża na Ukrainie o 44%. Cel ten nie mógł być osiągnięty, nawet gdyby komuniści nie zniszczyli ukraińskiego rolnictwa poprzez wyeliminowanie najlepszych rolników oraz zapędzenie pozostałych do nędznych kołchozów. Żadna wieś w tym czasie nie była w stanie dać zadanego zwiększenia produkcji rolnej, która wielokrotnie przekraczała wydajność w najlepszych latach przed kolektywizacja.

Stalin wydal wtedy jeden ze swoich najokrutniejszych rozkazów w swojej ciemnej karierze: jeżeli chłopi nie osiągną wymaganego poziomu produkcji, należy im skonfiskować całe zboże. Jak to później opisał jeden z pisarzy sowieckich:
“Dla wykonania planu skonfiskowano wszystko bez wyjątku zboże, łącznie z ziarnem przeznaczonym na siew, karmę a nawet poprzednio uiszczona w zbożu zapłatę kołchoźnikom za ich prace.” Chłopom zabrano całą żywność jaka znaleziono w ich domach.. Jeżeli jakaś rodzina chłopska nie oddala wszystkiego, oskarżona została o kradzież własności państwowej.

Jeden z wieśniaków opisał następująco sposób w jaki “brygady” wpadały do wsi: “Brygady chodziły od domu do domu. Pytali ile zboża mam dla rządu. Nie miałem nic.
Odpowiedziałem im, że jeżeli nie wierzą, niech obszukają obejście. Rozpoczynali przeszukiwania. Zaglądali wszędzie: do piwnicy, komórek, izb, na strych oraz na podwórku w chlewni, stodole, w stogach siana. Sprawdzali piece czy nie maja podwójnej ściany, za którą można było ukryć zboże. Wyrywali deski z podłogi i łamali belki, rozwalali podejrzane ściany, wywracali wszystko do góry nogami, przeszukiwali nawet ubrania. Konfiskowano nawet najmniejsza ilość nasion ukrytych np. w słoiku na siew wiosenny, oskarżając właściciela o ukrywanie żywności przed władzą państwową.

Każda rodzina, która chciała przetrwać, musiała ukryć trochę żywności w rożnych miejscach, ale brygady dochodziły z czasem do takiej wprawy, że znajdowały ja w najdziwniejszych miejscach. W rezultacie nastąpił straszliwy głód, który kosztował Ukrainę miliony ofiar w czasie surowej zimy 1932-33. Błagano sąsiadów nawet o obierki z ziemniaków. Pozostawiono wprawdzie nieco żywności w kolektywach, ale w sierpniu 1932r partia komunistyczna uchwaliła prawo, według którego za kradzież własności społecznej groziła kara śmierci. Miejsca gdzie przetrzymywano żywność otoczone były drutem kolczastym oraz wieżami wartowniczymi, z których natychmiast strzelano do ludzi usiłujących ukraść trochę zboża dla głodujących rodzin. Zginęło w ten sposób tysiące wieśniaków.
Nie mogąc znaleźć żywności, jedzono nawet liście, chwasty, korę z drzew, insekty.

Amerykański dziennikarz Thomas Walker opisywał następująca sytuacje:
“Dwadziescia mil na południe od Kijowa znalazłem się we wiosce, gdzie ocalało z głodu jakieś 40 osób. Zjedzono wszystkie psy i koty. Wszystkie konie krowy zostały skonfiskowane i przekazane kołchozom. W jednym z domów gotowano coś w kotle, co było trudne do określenia, wystawały jakieś kości, chwasty a nawet podeszwa od buta. Ci ludzie wpatrywali się łapczywie w garnek a ich twarze wyrażały stan ich głodu. Dochodziło nawet do kanibalizmu i morderstw na skutek głodu.

Wielu wieśniaków próbowało opuścić wieś udając się do dużych miast jak Kijów, gdzie były fabryki i żywność, ale w grudniu 1932r. komuniści wprowadzili specjalne przepustki, bez których nie można było otrzymać pracy w mieście bez pozwolenia partii. Praktycznie wszystkim wieśniakom odmawiano takiego pozwolenia.

Niektórzy chłopi chcieli wyjechać do Polski, Rumunii lub nawet do Rosji gdzie nie było głodu, ale emigracja była całkowicie zakazana. Na stacje kolejowe zawsze przychodziło dużo głodujących ludzi, którzy błagali pasażerów o rzucenie prze okno kawałka chleba. Straż GPU natychmiast ich usuwała, często razem z ciałami tych, którzy zmarli z głodu.

Brytyjski dziennikarz Malcolm Muggeridge, który przedostał się na Ukrainę, potajemnie przekazał artykuł bez cenzury do Manchester Guardian, w którym pisał:
W czasie mojej obecnej wizyty na Ukrainie i na Kaukazie mogłem zaobserwować coś w rodzaju wojny pomiędzy władzą a chłopami. . Z jednej strony miliony głodujących wieśniaków, wychudzonych jak szkielety; z drugiej strony żołnierzy GPU, którzy wypełniali instrukcje władzy dyktatury proletariatu. Przeszli oni przez kraj jak rój szarańczy, która wyjadła wszystko po drodze, zabijając lub wysiedlając tysiące chłopów, często całe wioski, przekształcając jedne z najbardziej żyznych ziem na świecie w pustynie. Dziennie z głodu umierało około 25 tys. ludzi. Ukraina stała się kraina horroru. Na poboczach dróg zalegały trupy tych, którzy bezskutecznie szukali żywności. Wiele z tych ciał przeleżało pod śniegiem do wiosny. Następnie zostały one wrzucone bezceremonialnie do masowych grobów przez komunistów.”

Wielu umierało z głodu w swoich domach. Niektórzy decydowali się na samobójstwo; najczęściej prze powieszenie, jeżeli mieli na to dość siły. Dolot pisał: “Moi sąsiedzi siedzieli w milczeniu przed domami, ich skora była żółta i obwisła pod dużymi nieruchomymi oczami, które wyrażały nadchodzącą śmierć.”

W tym samym czasie, komuniści otrzymywali duże porcje jedzenia a ich bossowie spożywali nawet luksusowa żywność.. W książce pt. Harvest of Sorrow Robert Conquest opisał następującą scenę dziejącą się w restauracji w Pohrebyszczi, gdzie jedli partyjni oficjale: “Dzien i noc restauracji pilnowała milicja, odpędzając głodnych wieśniaków. W jadalni obsługiwano miejscowych bossów, którzy mogli nabyć po niskich cenach biały chleb,, mięso, drób, owoce w puszkach, delikatesy oraz wina i słodycze. Ta oaza była otoczona obszarem głodu i śmierci.”

Przerażenie może budzić fakt, że duża część skonfiskowanego zboża, którego nie wyeksportowano na Zachód, została przez komunistów wyrzucona do morza lub zgniła na deszczu. Np. na stacji Reszetyliwka w okręgu Połtawa zniszczono w ten sposób dużą partie zboża, którego pilnowali strażnicy GPU. Amerykański dziennikarz, który przejeżdżał tam pociągiem zaobserwował olbrzymie piramidy zboża, które uległy samozapaleniu. Na stacji Lubotino widziano tysiące ton skonfiskowanych ziemniaków, które gniły otoczone drutem kolczastym. Włoski konsul w Moskwie Sergio Gradenigo Pusal w sprawozdaniu z 31 maja 1933r.: “Sztuczny głód został zaplanowany przez władze w Moskwie oraz zrealizowany poprzez brutalna rekwizycje. Celem tej zbrodni miało być zlikwidowanie ukraińskiego problemu w ciągu kilku miesięcy, poświęcając 10 do 15 mln ludzi. Nie myślcie, że są to przesadzone dane. W rzeczywistości mogą być nawet wyższe.”
Jakkolwiek nadal trwają dyskusje ile ludzi zginęło w rezultacie omawianej akcji na Ukrainie, liczby podane przez Gradenigo mogą być najbliższe prawdy. Historyk Robert Conquest, uznawany za autorytet w sprawach głodu, w książce Harvest of Sorrow szacuje liczbę ofiar na 14.5 mln. Polowe z tej liczby stanowią kułacy zamordowani w czasie egzekucji oraz zmarli na wskutek nieludzkich warunków panujących w gułagu, gdzie zostali zesłani. Sam głód pochłonął około 7 mln ofiar, z czego około 3 mln dzieci.

Jak Stalinowi pomagano ukryć Holocaust

Jak to możliwe, że holocaust o takich niewyobrażalnych rozmiarach mógł pozostawać nieznany Zachodowi?
Po pierwsze, sowieci ukrywali jakiekolwiek informacje dotyczące głodu. Zabroniono omawiać to w rosyjskiej prasie, znajdującej się całkowicie w rękach państwa. Zwykły obywatel mógł pójść na trzy do pięciu lat do wiezienia za głośne wspomnienie o głodzie. Autorom zachodnim, którzy chcieli pisać o ciężkiej sytuacji na Ukrainie nie dawano wiz wjazdowych. Poza tym, wśród znanych i wpływowych pisarzy zachodnich było wielu sympatyków komunizmu. Np. George Bernard Shaw, któremu sowieci zorganizowali starannie zaplanowana podroż po Związku Radzieckim, pisał w 1932r. “Nigdzie w Rosji nie widziałem głodnego człowieka, młodego czy starego.”

Dużo większym łgarzem byl Walter Duranty, szef moskiewskiego biura New York Times’a w latach 1922-36. Cieszył się on dużym zaufaniem Stalina, którego nazywał “najwiekszym politykiem naszych czasów.” Miał łatwy dostęp do Stalina i wychwalał nawet stalinowskie procesy pokazowe. Jednakże nazywanie go sympatykiem sowietów oznaczałoby niedocenianie jego roli. Dziennikarz Joseph Alsop nazwal Duranty’ego ‘agentem KGB’ a według określenia Malcolma Muggeridge był to ‘najwiekszy kłamca jakiego spotkałem wśród dziennikarzy w ciągu mojej 50-letniej kariery.’ (Brytyjski dziennikarz Malcolm Muggeridge, który opisywał dokładnie co działo się na Ukrainie stracił prace w Manchester Guardian).

Publiczne zaprzeczanie istnienia Holodomoru było chyba najpodlejszym momentem w karierze Duranty’ego. W listopadzie 1932r. okłamywał bezczelnie czytelników New York Times, pisząc, że ‘Na Ukrainie nie ma obecnie, ani nie będzie w przyszłości żadnego głodu.’ Kilku dziennikarzy, którzy uczciwie pisali o głodzie, nazywał ‘klamcami’ a informacje o głodzie ‘wroga propaganda.’ Kiedy jednak pojawiało się coraz więcej reportaży dotyczących głodu na Ukrainie, Duranty zmienił taktykę, lekceważąc zjawisko. W marcu 1933r. pisał w NYT ‘Nie ma tutaj żadnego głodu a zwiększoną umieralność spowodowana jest niedożywieniem.’ Paradoksalnie, w 1932r Duranty’emu przyznano nagrode Pulitzera za ‘bezstronne opisywanie tego co się dzieje w Rosji.’

Ktoś mógłby zapytać: “Czy Ukraińcy stawiali jakiś opór ludobójstwu.” Tak!
W tym czasie na Ukrainie wybuchły setki protestów w rożnej skali. Zdarzały się nawet wypadki napaści zdesperowanych kobiet na strażników, aby zdobyć trochę jedzenia dla dzieci. Od czasu do czasu znajdowano również martwych miejscowych sekretarzy partii, którzy dali się we znaki chłopom. Jednakże takie bunty były bezwzględnie tłumione. Sowieckie dekrety zabraniały posiadania broni obywatelom, dlatego buntownicy często szli na karabiny maszynowe z widłami.

Holodomor powinien być nieustannym ostrzeżeniem do czego prowadzi nieograniczona władza państwowa, która niszczy prawa boskie. Krotki przegląd amerykańskiej Karty Praw Obywatelskich pokazuje, że prawie każde z tych praw było łamane przez Stalina na Ukrainie.. Jednakże, mimo łamania woli narodu duch ukraiński przetrwał aż do uzyskania niepodległości w 1991r.

Tutaj w Stanach Zjednoczonych organizacje Amerykanów pochodzenia ukraińskiego, takie jak Ukrainian Congress Committee of America (www.ucca.org), Ukrainian Genocide Femine Foundation (www.ukrainiangenocide.com) i inne działały uparcie na rzecz upamiętnienia Holodomoru. W ubiegłym roku obchodzono 75-lecie głodu na Ukrainie a Izba Reprezentantów Kongresu USA uchwaliła deklaracje potępiającą to ludobójstwo. Obecnie UCCA przygotowuje akcje (przy poparciu The New American), mającą na celu odebranie nagrody Pulitzera Walterowi Duranty’emu.

James Perloff

THE NEW AMERICAN, February 16, 2009
(z angielskiego tlumaczyl Stanley Sas)

http://www.polpatriot.com/html/tlumaczenia_recenzje.html

Biuletyn PRP nr 217
www.wicipolskie.org

PS.

Chyba każdy uczciwy Czytelnik po przeczytaniu załączonego artykułu Jamesa Peloffa pt. "Holodomor" musi sobie zadać kilka niepoprawnych politycznie pytań:
Dlaczego autor nie wspomina o olbrzymim udziale komunistów pochodzenia żydowskiego, z katem Ukrainy Lazarem Mojsiejewiczem Kaganowiczem i jego kuzynem Lawrientijem Beria na czele, w przeprowadzeniu przymusowej kolektywizacji na Ukrainie?

Jak to było możliwe, że ludobójstwo dokonane na Ukraińcach w tak olbrzymiej skali przez bolszewików zostało przemilczane przez zachodnia prasę?

Czy byłoby to możliwe bez poczucia "plemiennej" solidarności, łączącej właścicieli zachodnich koncernów prasowych ze swoimi pobratymcami, tworzącymi nowy porządek na wschodzie?

Szokująca jest informacja, że szef moskiewskiego biura New York Times'a w Moskwie w latach 1922-36, Walter Duranty, otrzymał nagrodę Pulitzera. New York Times chciał uchodzić za autorytet prasowy, znany z podawania obiektywnych informacji, na które powoływałyby się inne dzienniki. Stworzono image NYT jako "siwowłosej, starszej, szlachetnej damy, znajdującej się poza wszelkim podejrzeniem." Teraz widać, że ta szlachetna dama była ohydna bajzelmama, bezwstydnie ukrywająca zbrodnie komunistyczne.

Skąd wzięło się takie okrucieństwo i olbrzymia nienawiść do indywidualnego chłopstwa i do chrześcijaństwa? Autor nie zna wystarczająco historii Ukrainy, aby to zrozumieć. Przypisuje je rosyjskiemu nacjonalizmowi i szowinizmowi w zwalczaniu ukraińskiego nacjonalizmu. Niezbędne jest tutaj przypomnienie korzeni tej wzajemnej historycznej nienawiści, które tkwią również w historii Polski. Carowie rosyjscy zagarniając olbrzymie połacie Rzeczpospolitej na wschodzie, otrzymali równocześnie "podarek" w postaci polskiego żydostwa, który okazał się być "bomba z opóźnionym zapłonem", która kilkaset lat później wybuchła w postaci rewolucji bolszewickiej. Wprawdzie żydowscy komuniści byli ateistami, ale przecież wychowywali się w tradycyjnych żydowskich środowiskach i swoje uprzedzenia i nienawiść wyssali z piersi swoich talmudycznych matek. Potomkowie polskich Żydów wiedzieli zapewne o powstaniu Chmielnickiego i okrutnej rzeź urządzonej wówczas przez kozaków i ukraińskie chłopstwo Żydom i polskiej szlachcie. Ukraińscy wolni chłopi i kozacy śmiertelnie bali się, że po włączeniu ziem ukraińskich do Polski spotka ich taki sam los jaki cierpieli polscy pańszczyźniani chłopi. Tutaj warto przypomnieć skrzętnie przemilczany przez polskich historyków fakt, że po uchwaleniu przez sejm polski arendy, praktycznie zarządzanie majątkami ziemskimi, młynami, tartakami, karczmami, itd, znalazło się w rękach żydowskich. Dla polskich chłopów oznaczało to zwielokrotnienie obciążeń. Wśród ukraińskiego chłopstwa było wielu zbiegłuch chłopów pańszczyźnianych z Polski.
Czy można się dziwić desperacji i okrucieństwu buntowników czasie powstania Chmielnickego (który też zresztą miał polskie pochodzenie)? Można się raczej zastanawiać dlaczego chłopi na rdzennie polskich ziemiach z taką zwierzęcą biernością akceptowali zawsze swój los?

Dla zwolenników przyjaźni polsko-żydowskiej jest okazja, aby mówić o wspólnym cierpieniu obydwu narodów ze strony Ukraińców, zarowno w czasach buntów chłopskich jak i w czasie ostatniej wojny. Jednakże, quasi-religia Holocaustu w praktyce uznaje za ofiary jedynie Żydów, lekceważąc cierpienia innych narodów lub uznając je wręcz za swoich prześladowców. Konsekwencja tej koncepcji jest przemilczanie udziału Żydów w zbrodniach popełnionych przez komunizm na innych narodach.

Skale ludobójstwa popełnionego przez komunistów na Ukraińcach niektórzy historycy oceniają na 15 mln ofiar, z czego połowę stanowią zmarli z głodu a druga polowe rozstrzelani i zmarli w gułagu. Tutaj można postawić niewygodne pytanie: Czy można się dziwić, że wielu Ukraińców witało wkraczające w 1941r. wojska hitlerowskie jako swoich wyzwolicieli?

My Polacy musimy z kolei zadąć pytanie czy to ukrywane prze lata ludobójstwo może usprawiedliwiać potworne zbrodnie nacjonalistów ukraińskich popełnione na Polakach na Wołyniu w czasie II wojny światowej, szczególnie, że rekrutowali się oni głównie spośród Ukraińców, którzy przed wojna mieszkali w granicach Polski i nie doświadczali prześladowań ze strony Polaków?

Należałoby wystąpić do Prezydenta Juszczenki, aby zamiast stawiania pomników rezonom z UPA, co budzi zrozumiały sprzeciw ze strony patriotycznie nastawionych Polaków, postawić takie pomniki ofiarom Holodomoru, szczególnie, że wśród nich było również bardzo wielu Polaków mieszkających na Ukrainie. Według Andrzeja Krzesinskiego w latach 1930-ych na Ukrainie zmarło z głodu lub zostało zamordowanych przez komunistów ponad 1,5 mln Polaków (Poland's Right to Justice, Devi-Adair: New York 1946].

To wspólne cierpienie można wykorzystać w budowaniu podstaw przyjaźni polsko-ukraińskiej w nowych warunkach historycznych.

Pytanie tylko czy jakiś polski polityk odważyłby się wystąpić z taka propozycja w obawie przed reakcja strony żydowskiej? Mogłoby to bowiem oznaczać koniec jego kariery publicznej.

Stanley Sas

POLSKI PATRIOTYCZNY KLUB DYSKUSYJNY w Nowym Jorku
------------------------------------------------------------------------------------------

SZWAGIER STALINA – ŻYDOWSKI RZEŹNIK Ukraińców

Lazar Kaganowicz: zbrodniarz Stalina odpowiedzialny za masowe mordy

Lazar Mojsiejewicz Kaganowicz (Kogan), żydowskiego pochodzenia, urodził się na Kubaniu na Ukrainie w 1883r. W 1911r. wstąpił do utworzonej przez Żydów Partii Komunistycznej (bolszewików), wspieranej finansowo przez żydowską finansjerę z Nowego Jorku. Kaganowicz uczestniczył aktywnie w rewolucji 1917r., która doprowadziła do przechwycenia władzy w chrześcijańskiej Rosji przez komunistów.

Kaganowicz szybko wspinał ie. po drabinie kariery partyjnej. W latach 1925-28 był pierwszym sekretarzem organizacji partyjnej na Ukrainie a w 1930r. został członkiem Politbiura.

Kaganowicz należał do malej grupy sadystycznych stalinowców, którzy dążyli do jak najszybszej kolektywizacji. Pod koniec lat 1920-ych żydowski Kreml rozpoczął wojnę z chrześcijańskimi kułakami, prowadzona okrutnymi metodami. Wkrótce Kaganowicz zasluzyl sobie na miano “stalinowskiego rzeznika” chrzescijanskiej Rosji. W rezultacie zaplanowanego i zorganizowanego przez władze komunistyczne głodu poniosło śmierć około 7 mln Ukraińców. W okropny sposób ucierpiał wówczas również Kazachstan azjatycka republika ZSRR.

Jozef Stalin (Dzugaszwili) polecił sfałszować statystyki demograficzne, aby ukryć miliony zmarłych z głodu, kiedy w roku 1932 na Ukrainie i na Kaukazie wystąpił olbrzymi nieurodzaj. Stalin potrzebował ziarna na eksport, aby sfinansować program industrializacji w czasie kiedy za główny cel postawiono sobie kolektywizacje rolnictwa.

Według zaniżonych szacunków w tym czasie wymordowano lub zagłodzono co najmniej 40 mln Rosjan i Ukraińców. Sam Kaganowicz byl odpowiedzialny za co najmniej 14,5 mln ofiar przymusowego rozkułaczania. Można uznać, że Kaganowicz należał do największych morderców w historii i trudno się dziwić, że dużo Ukraińców witało w czasie II wojny światowej Niemców jako wyzwolicieli a wielu wstąpiło do Waffen SS, uważając, że w ten sposób przyczynia się do uratowania Europy przed zniewoleniem przez komunizm.

Uwaga Internauty:
“Ten morderca zmarł w swoim łóżku w Moskwie w 1991 w wielu 98 lat otrzymując do końca życia państwową rentę. Nie postawiono go przed sądem jak to zrobiono w stosunku do Niemców i współpracujących z nimi obywateli z Wschodniej Europy.
Jak widać opłaca się należeć do zwycięzców lub do “wybranego plemienia”.:

http://newsfromthewest.blogspot.com/

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~kosiar
17-02-2011 / 12:11
Warto było spędzić tu czas na czytaniu. Ceną prawdy jest przebudzenie i takowe trzeźwe spojrzenie na otaczającą rzeczywistość, z jej zrozumieniem włącznie. powyższe teksty relatywnie pomagają zrozumieć problem jakim jest wwybrana przez Boga zaraza. Mam nadzieje że wkrótce nadejdzie dzień sądu na żydo-sprytkach których niekraślałbym jako istotach ludzkich ale pomyłką w ewolucji, to nawet nie są ludzie, karaluch ma więcej uczuć i charakteru niźli oni albo raczej 'to". ta grypa kiedyś się skonczy, ale jak to bywa każdy musi przez nią przejść czy mieć. jest jak dziwka z grzybem o którym nigdy nie mówi a zaraża jakby miało to jakiś cel. materializm doprowadzi ich do krawędzi za którą nie będzie już nic, sami nie skoczą, my im pomożemy, naszą ludzką dobrocią. Zlo złem zwalczać należy, prawda. Sami kręcą na siebie bata, nadzieja w ludzkości która przebudzona powie nie!!! Grype zatem można zwalczyć - grypą!!! jak kuba bogu tak Bóg kubie, jaka karma taka pasza. Wielkie pozdro z Polic!!!!. A to adresik do stronki którą usilnie próbujemy tworzyć ale jakoś cienko nam to idzie, czasem brak neta i czasu.... : www.kuamcy.hpu.pl/news.php