Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
13 maja 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 14-05-2011

Oskarżam Parlamenty i Rządy w Polsce z powodu bezczynności - Rebeliantka

Dzisiaj Paweł Pietkun napisał o wczorajszych zuchwałych kłamstwach szefa warszawskiej Straży Miejskiej w Sejmie. Za degrengoladę funkcjonariuszy publicznych odpowiadają wszystkie Rządy i składy Sejmów po 89 roku w Polsce.

W dzisiejszej notce Paweł Pietkun  dobitnie wykazał w jak zuchwały sposób kłamał zastępca Szefa Straży Miejskiej w Warszawie Zbigniew Włodarczyk w czwartek 11.05.11 r. przed sejmowymi komisjami: administracji i spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i praw człowieka oraz regulaminową i spraw poselskich.

Z. Włodarczyk twierdził, że funkcjonariusze SM nie pobili w dniu 11.04.11 r. przed pałacem prezydenckim dziennikarza "Gazety Polskiej" Michała Stróżyka, a tylko się na niego przypadkiem "przewrócili".

Przeczą temu filmy demonstrowane pod notką. Choćby ten:
Butne kłamstwa Szefa Warszawskiej Straży Miejskiej - na oczach parlamentarzystów i opinii publicznej - nie byłyby możliwe gdyby nie bezczynność  organów  Państwa Polskiego wobec przemocy funkcjonariuszy organów ścigania i porządku, mająca miejsce po 1989 roku tak jakby nic się w Polsce nie zmieniło.

Warto przeanalizować, co Polska robiła np. z raportami Europejskich Komisarzy Praw Człowieka w sprawie brutalności funkcjonariuszy.

Memorandum Komisarza Praw Człowieka Rady Europy do Polskiego Rządu z 2007 roku


W Memorandum do Polskiego Rządu z 20 czerwca 2007 r. sporządzonym w Strasburgu przez europejskiego Komisarza Praw Człowieka, zatytułowanym: „Ocena postępu implementacji zaleceń Komisarza Praw Człowieka Rady Europy z 2002 roku”, znajdujemy następujące ustalenia na podstawie danych zgromadzonych w Polsce i porównywanych z rokiem 2002:
 

  1. W swoim raporcie z 2002 r. Komisarz zalecał, aby władze zintensyfikowały wysiłki zmierzające do wykorzenienia przemocy policji poprzez szkolenie, efektywne ściganie i oskarżanie w takich sprawach.

  2. Wedle informacji rządu w okresie od stycznia 2003 r. do września 2006 r. wniesiono do prokuratur 3.646 zawiadomień o przestępstwach popełnianych przez policję, obejmujących uszkodzenie ciała, przemoc w celu wymuszenia zeznań, naruszenie integralności cielesnej. W tym samym okresie końcowe decyzje zapadły w 3.081 sprawach. W 3.008 z nich wydano postanowienia odmawiające wszczęcia postępowania, bądź też umarzające postępowanie. W tym samym okresie oskarżono 88 policjantów, w 5 przypadkach prokuratorzy wnioskowali o umorzenie postępowań toczących się już przez sądami, w 12 postępowania przygotowawcze przeciwko policjantom zostały umorzone, w 3 nadal toczyły się w czasie trwania wizyty Komisarza w Polsce.

  3. Wygląda zatem, że liczba oskarżeń jest skrajnie niska w porównaniu z liczbą zawiadomień o złym traktowaniu przez policję. Jeśli prokurator decyduje się nie wnosić zarzutów przeciwko nadużywającemu swej władzy policjantowi, to postanowienie to może być teoretycznie zaskarżone do prokuratora wyższej instancji, a następnie do sądu. Jednakże w praktyce oskarżenie policjanta okazuje się być bardzo trudne. Fakt, że w danym okresie (2003–2006) nie było ani jednego przypadku skazania policjanta wydaje się to potwierdzać.


A zatem z Memorandum jednoznacznie wynika, że w Polsce w latach 2002-2006 nie zrobiono nic w sprawie wyeliminowywania przemocy ze strony funkcjonariuszy. Z tego powodu na koniec raportu zamieszczono w nim zalecenie Nr 4:

  • Utworzyć niezależny organ badający niewłaściwe zachowanie policji.

Co zrobiła władza od lipca 2007 roku?

Co ciekawe z cytowanego wyżej Memorandum wynika, że Rząd RP nie kwestionował ustaleń Komisarza Praw Człowieka. W załączniku do Memorandum, zawierającym Stanowisko Rządu Rzeczypospolitej Polskiej, nie ma żadnych zaprzeczeń w tej sprawie (do innych ustaleń Komisarza Rząd odniósł się w ponad 50 uwagach bądź kwestionujących opinię Rady Europy bądź ją uzupełniających).

Skoro nie było uwag, tzn. że Rząd się zgadzał i przyjął je do realizacji.

I co? I nic.

Słyszeliście o powołaniu niezależnego organu badającego niewłaściwe zachowanie policji? Wiadomo wam o wyrokach skazujących policjantów za przemoc?

Ja nie słyszałam. Nawet jak kogoś zabiją, to tylko przez „pomyłkę” i z powodu rzekomej winy ofiar.

Przypomnijcie sobie tą sprawę w Poznaniu, gdzie z powodu „błędów” Policji na ul. Bałtyckiej (policjantom wydawało się, że ścigają bandytów) zginął niewinny chłopak, a drugi będzie końca życia sparaliżowany. Czterej policyjni sprawcy zostali prawomocnym już wyrokiem uniewinnieni.

Polscy obywatele są bezradni wobec brutalnego funkcjonowania funkcjonariuszy organów ścigania i porządkowych oraz poplecznictwa wymiaru sprawiedliwości względem funkcjonariuszy. Odpowiadają za to wszystkie Rządy i Parlamenty po 89 roku.

Ja się na to nie zgadzam. Protestujmy w tej sprawie stanowczo.

 

 

Czy to zamach na wolność zgromadzeń w Polsce?

Działacze Porozumienia Rawskiego zgłosili zgromadzenie w Urzędzie Miasta

Jak zapowiadałam w poprzedniej notce w dniu 17 marca przed Sądem Rejonowym w Iławie rozpoczął się proces działaczy Porozumienia Rawskiego (organizacji zabiegającej o prawa rodziny i gwarancje ustawowe dla obojga rodziców do wychowania dzieci, także po rozwodzie lub separacji), obwinionych o popełnienie wykroczenia  z art. 52 § 2 kodeksu wykroczeń.

Andrzej Słonawski i Waldemar Kalinowski zostali niesłusznie oskarżeni o "przewodniczenie nielegalnemu i zakazanemu zgromadzeniu” w dniu 22 września 2010 roku, gdy odbywał się protest przed Sądem Rejonowym w Ostródzie w obronie Rafała Lewickiego, dwukrotnie więzionego, a później kierowanego na badania psychiatryczne do szpitala z powodu rzekomego porwania dzieci, z którymi po rozwodzie z żoną nie miał kontaktu, a o których wiedział, że są bite przez matkę.

Wniosek o ukaranie był całkowicie niezasadny. Andrzej Słonawski wykazał przed Sądem, że Porozumienie Rawskie przesłało około tydzień przed pikietą - zgodne z przepisami Prawa o zgromadzeniach - Zawiadomienie o zamiarze zorganizowania demonstracji do Urzędu Miasta w Ostródzie.

Burmistrz Miasta nie zakazał organizacji zgromadzenia. Porozumienie Rawskie nie było wzywane do uzupełnienia jakichkolwiek braków formalnych zgłoszenia. W związku z powyższym zgromadzenie było legalne.

 

Demonstracja pod Sądem w Iławie
 

W przebieg pikiety w dniu 22.09.10 r. bezprawnie ingerował wiceprezes Sądu Rejonowego w Ostródzie Artur Borowy

Andrzej Słonawski złożył przed Sądem wyjaśnienia, z których wynikało, że wiceprezes Sądu Rejonowego w Ostródzie, sędzia Artur Borowy próbował bezprawnie wpływać na przebieg protestu. Wyszedł do pikietujących i domagał się od nich m.in. zmiany miejsca pikiety. Gdy protestujący odmówili, powołując się m.in. na fakt zgłoszenia, w którym określone zostało, a więc i musiało być dotrzymane miejsce zgromadzenia, sędzia podjął szereg kroków, aby usunąć ich spod Sądu. M.in. wezwał Policję i domagał się, aby rozwiązała ona pikietę. Manifestanci wskazywali, iż Policja nie ma kompetencji do rozwiązywania zgromadzeń. Wobec tego na miejsce przyjechało wiele radiowozów, Straż Miejska, żandarmeria wojskowa i rozpoczęto legitymowanie i spisywanie personaliów uczestników zgromadzenia. O godz. 13.00 – zgodnie z planem zgłoszonym w Urzędzie Miejskim – pikieta dokonała samorozwiązania.

Zeznania policjantów potwierdzają wersję zdarzeń przedstawioną przez A. Słonawskiego. Ujawniły one jednak inne bulwersujące okoliczności. 

Sędzia Artur Borowy naradza się z policjantami

Policja w Ostródzie nie zna przepisów Prawa o zgromadzeniach

Z zeznań funkcjonariuszy Policji wynika, że po interwencji sędziego Borowego naczelnik Wydziału Prewencji udał się niezwłocznie do Prokuratury. Dopiero tam nawiązano kontakt z Burmistrzem Miasta. Burmistrz indagowany przez sędziego, policję i prokuraturę oświadczył, iż nie udzielał „zgody na manifestację”, co było przejawem jego całkowitej nieznajomości przepisów i swoistego „serwilizmu” w stosunku do organów ścigania i prezesa sądu. Bowiem, zgodnie z prawem o zgromadzeniach, organ gminny nie udziela zgody na zgromadzenie, a może go wyłącznie – w ściśle określonych ustawą warunkach – zakazać, od czego zresztą przysługuje organizatorom odwołanie do Wojewody. Ponieważ zgromadzenia nie zakazał, było ono legalne.

Ten sam błąd w interpretacji prostych i jednoznacznych przepisów popełniła Policja wnosząc wniosek o ukaranie.

Jak zeznał przed Sądem policjant-oskarżyciel publiczny, wykonywał on polecenie swoich przełożonych. Brak legalności zgromadzenia domniemywał z oświadczenia Burmistrza, który na piśmie po raz kolejny podał informację, że nie wydawał zgody na pikietę.

Jeszcze bardziej kompromitujące były „podstawy” do oskarżeń o kierowanie „zakazanym zgromadzeniem”. Policjant pytany o to, kto zakazał zgromadzenia, stwierdził, że Wiceprezes Sądu. Był to kolejny rażący błąd, gdyż zgodnie z Art. 12. 1. Prawa o zgromadzeniach:

Zgromadzenie może być rozwiązane przez przedstawiciela organu gminy, jeżeli jego przebieg zagraża życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach lub gdy narusza przepisy niniejszej ustawy albo przepisy ustaw karnych, a przewodniczący, uprzedzony o konieczności rozwiązania zgromadzenia, wzbrania się to uczynić.

A zatem pikietę może rozwiązać tylko urzędnik gminny i to pod ściśle określonym warunkami.

W Ostródzie jednak tak nie jest . W Ostródzie nie liczy się Ustawa, a wyłącznie omnipotencja prezesa Sądu. Sędzia Borowy – jak wynika z policyjnych zeznań złożonych pod rygorem odpowiedzialności karnej -  działa zgodnie z zasadą „prawo to ja”.

Proces w Iławie jest prowadzony jawnie i rejestrowany. Proponuję obejrzeć poniższe filmy, wiernie odzwierciedlające lokalną ostródzką specyfikę. Kontynuacja procesu w poniedziałek 18 kwietnia o godz. 10.00.

Przed Sąd zostali wezwani Burmistrz Miasta Ostróda - Olgierd Dąbrowski oraz pierwszych dziewięciu sędziów Sądu Ostróda - na okoliczność posiadanej przez nich wiedzy na temat legalności i wydania zakazu zgromadzenia publicznego w dniu 22 września 2010 r. przed budynkiem sądu w Ostródzie.

Porozumienie Rawskie zaprasza publiczność i media.

 

Zeznaje Andrzej Słonawski, wiceprezes Porozumienia Rawskiego



Zeznają policjanci z Komendy w Ostródzie 

Przez Ostródę do Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie

W poniedziałek 11 kwietnia warszawska Straż Miejska brutalnie spacyfikowała pikietantów z Solidarnych 2010  na Krakowskim Przedmieściu przed Pałacem Prezydenckim. Dziennikarz Michał Stróżyk znalazł się w szpitalu z objawami wstrząśnienia mózgu, w kołnierzu ortopedycznym i skarżąc się na bóle kręgosłupa.

Wydawałoby się, że w Warszawie wobec publiczności „uzbrojonej” w narzędzia do filmowania funkcjonariusze publiczni będą choćby dla pozoru zachowywać procedury. Nic takiego nie miało miejsca. Było gorzej niż w Ostródzie.

To już nie jest przypadek. To otwarte manifestowanie wrogości władz publicznych wobec osób uczestniczących w zgromadzeniach publicznych. To rękawica rzucona wolnemu społeczeństwu.

To skandal i jednocześnie obowiązek dla nas – obywateli.

Nadużycia prawa w tej i innych podobnych sprawach trzeba wyjaśnić do końca. Winni, ich przełożeni i poplecznicy muszą ponieść odpowiedzialność. Musimy to wyegzekwować.

 Polecam też inne notki:

Jak być skazanym z art. 300 kk? Protest w Krakowie ws. Tadeusza Chołdy

O tym, jak mafia załatwiała przez 10 lat Janusza Górzyńskiego

Prawo do życia, dr Ratajczak i wymiar sprawiedliwości

Więcej w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

 

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~darek
16-05-2012 / 22:35
Ostróda-jest inna także tam sprawa związana z lokalnym wymiarem sprawiedliwości: youtu.be/GICboXuDj3U youtu.be/SPJvjP5VnUA youtu.be/OjHh0lT3K4Y youtu.be/jJ15oMqk0F0 youtu.be/XQ8JP_YVYs0
~gość
18-05-2011 / 10:49
Panie Rafale oni są nie tylko głusi na bandytyzm, oni go wspierają. Ostatnie wypowiedzi Min. Spr. Kwiatkowskiego o zasługach SN i ładzie prawnym w tym państwie bezprawia świadczą o wyjątkowej bezczelności tej papierowej kukły, a może już cyborga z wbudowanym aparatem do pieprzenia bredni.
~Rafał ze Szczecinka
18-05-2011 / 01:55
Czas wypowiedzieć totalną wojnę togowqym-policyjnym i psychiatrycznym szwindlerom działajacym w mafijnych strukturach na terenie całego Kraju. Muszą być rozliczeni z dokonanych na społeczeństwie przestępstw wraz z rządzącymi sitwami, przymykającymi oczy na ich bandytyzm. Głuchymi na skargi setek tysięcy pokrzywdzonych. Ślepych na przedstawione przez nich bezsporne dowody. www.youtube.com/watch?v=xXTq0vFvRBU www.youtube.com/watch?v=wBkItO5vZhc www.youtube.com/watch?v=iukfpuzhBp0 www.aferyprawa.eu/Adwokatura/BEZPODSTAWNY-AKT-OSKARZENIA-AUTORSTWA-A CDN.