Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
19 marca 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY KORUPCJA BEZPRAWIE

LIST OTWARTY - PONAGLENIE!  Prezydencie III RP!  POUCZENIE PREZYDENTA 

Do mediów w kraju i za granica...

Jako inicjator, pomysłodawca, autor nazwy POLSKA PARTIA BIEDNYCH (PPB), która powstała w dniu 1 Kwietnia 1999 roku i działała (w obronie człowieka biednego), nie do paragrafu urzędowego a paragrafu cywilizacyjnego, w ramach ogólnospołecznych warstw patologii w instytucjach publicznych na Pomorzu, z właściwym kierunkiem i dozą obrońcy skrzywdzonego człowieka przez urzędnika lub funkcjonariusza, takie
zadania spełniała do chwili wyjazdu z kraju "Ojca Chrzestnego" PPB Jerzego Izdebskiego w dniu 19 Marca 2002 roku - z kalendarzowego czasu PPB działała 3 lata, to dla historyków i kronikarzy - znanego radiowca, prowadzącego legendarny program w Radio City w Słupsku, o wysokiej słuchalności jako tzw. żywego radia, w którym to i ja brałem udział jako poeta. 

Zatem chce ogłosić, że jeśli w tamtych latach nie została zarejestrowana Polska Partia Biednych - a jako jej przewodniczący od początku do końca, chciałem zarejestrować, to tylko z wyniku takowych doradców - (a to jest pierwszy bardzo modny zawód) w Polsce; zważajcie na doradców! Lecz stało się to teraz, chce
zakomunikować, (w grudniu 2005 roku!) POLSKA PARTIA BIEDNYCH została zarejestrowana
w sądzie, jako Stowarzyszenie. Jako społeczne ciało - organizacja, działająca prawnie w strukturach poza rządowymi na Pomorzu i nie tylko. Każde bez zezwolenia używanie tej nazwy "Polska Partia Biednych" (PPB), przez innych w miejscach publicznych czy w pismach urzędowych, nie będących w tej organizacji, będą te incydenty zgłaszane do odpowiednich czynników władz, a i na drodze sądowej jak będzie trzeba.

POLSKA PARTIA BIEDNYCH, to moje dziecko; dozgonnie jestem jej honorowym przewodniczącym. W nowych strukturach przekazałem insygnia Andrzejowi Kondrackiemu, e-mail: andrzejkondracki@wp.pl  a ja jestem: I Sekretarzem PPB! Nareszcie, jestem, pierwszym sekretarzem... 
Kontakt z nami, to wystarczy zajrzeć do komputera: Polska Partia Biednych jako Stowarzyszenie, ma swoja stronę internetowa. 
Zapraszamy do współpracy. A pracy w Polsce dużo... 
Ze względu na zbliżające się Wybory Samorządowe, zapraszamy (uczciwych) Polaków, nie Żydów - chyba ze z pokroju Jerzego Roberta Nowaka z Radia Maryja - z różnych środowisk na Pomorzu do zgłaszania swoich ofert, kobiety mile widziane jak i młodzież mającą ukończone 18 lat, w związku z kandydowaniem w naszym okręgu słupskim. Stowarzyszenie: "Polska Partia Biednych" jak najbardziej chce być reprezentowana w strukturach władzy naszego regionu. 

Tak nam dopomóż Bóg! 

Zygmunt Jan Prusinski
e-mail poetazjp@op.pl  
Ustka. 16.12.2005. 

 

Prezydent III Rzeczypospolitej Polskiej
KWAŚNIEWSKI ALEKSANDER
Pałac Namiestnikowski
ul. Wiejska 10 lub 12, Warszawa 00-480.


/za pośrednictwem/

Redaktor JERZY IZDEBSKI
Radio "SUPERMOVA"
Spectrum Radio
International Radio Centre
4 Ingate Place - London SW8 3NS
England

ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
76-270 Ustka.

PONAGLENIE!
Prezydencie III RP!
POUCZENIE PREZYDENTA 


Przypominam, że obowiązuje w Polsce kodeks postępowania administracyjnego, który mówi, że odpowiedĽ urzędnika na pismo petenta jest objęte terminem. W szczególności jest ostrość terminowa do petenta, w praktyce, są nawet z tego powody groĽne konsekwencje, kary pieniężne lub zablokowanie danej sprawy - obramowane paragrafami, powinienem napisać, oblężone paragrafami, które zwalniają urzędnika od odpowiedzialności. Prezydent III RP też ma przymuszony termin, tak tak, 14-dniowy. Tym bardziej, że tylu pracuje "w Pałacu" ludzi, iż mógłbym śmiało nazwać to "Mrowiskiem"... 
Po co tylu Panie Prezydencie wałęsających się ludzi tam., nie lepiej ich zagonić na (społeczne żniwa czy wykopki ziemniaczane)? To nie żart. Wszyscy poprzednicy, i w tej epoce i w poprzedniej epoce, nie mieli takiej dywizji ludzi naprawdę niepotrzebnych. 

Panie Prezydencie, my zwykli ludzie musimy między innymi jeść "kurze łapki", żeby tamci i ci, i jeszcze inni wylegiwali się i ciągle myśleli, nie o Służbie Narodu a o pieniądzach, jak wydusić dla siebie, dla siebie, ciągle dla siebie... Ale nie o to chodzi, może (u Pana) jest inaczej, pod parasolem prezydenckim pewnie nie wolno... Tak mi się wydaje, że nie wolno. Czy mam rację?

Ja tylko przypominam i upominam, że dzisiaj w dniu 26 lutego 2005 roku mija trzy tygodnie i trzy dni, bo list polecony nr 18160 (o ubekach) wysłałem 2 lutego 2005 roku z poczty Ustka.
Elegancko byłoby w odpowiedzi skromne przeproszenie za zwłokę. 
Czy będzie, to wiem że nie będzie, proszę się o tę prawdę nie gniewać, tam w Pałacu na Wiejskiej, to
albo korzenie zetemesiaków albo skundlone inne... podobne.

Panie Prezydencie, ja czekam na odpowiedĽ mojego listu. 
Na koniec (dla Pana środowiska) taka wymyślona przeze mnie anegdotka. Otóż, jak byliście młodzi oczywiście, bo chodzi o ten czas. Proszę nauczyć ich tej myśli:
"My byliśmy młodzieżą ZMS-iaków,
wy jesteście młodzieżą SMS-iaków!"
- Co robi technologia? Gdyby dzisiaj (tamten ZMS był), to by poniszczył wszystkie telefony komórkowe, żeby społeczeństwo nie kontaktowało się ze sobą. Integracja? 
To dla komunistów obce słowo!

Zygmunt Jan Prusiński
Ustka. 26 lutego 2005 r.

* * *

List do Redaktora Naczelnego: "Korupcje - Afery - Bezprawie" Zdzisława Raczkowskiego.
Szanowny Panie Redaktorze, dzisiaj 16 Grudnia 2005 roku mija dziesięć miesięcy i dziesięć dni,
jak wysłałem ważne pismo do prezydenta Aleksandra K. IPN ujawniło akta. Jako obywatel interesujący się Ojczyzną, chciałem się dowiedzieć od głowy państwa III RP, dlaczego do tej pory pracują w budżetówce na ważnych funkcjach państwowych, zbrodniarze z PZPR w Słupsku? "Prezydent wszystkich Polaków"- podobno - widocznie akceptuje taki układ. Jemu w ogóle to nie przeszkadza; a co to zbrodniarz... to też
ojciec, mąż, kochanek... Poczciwy człowiek.
Pochodzi z "mniejszości narodowej", to mu wolno. Tylko w Polsce nie wolno Polakowi - Słowianinowi. Wszystkim innym, tak. W taki oto sposób trzeba interpretować, kto nami rządzi i pod jaką okupacją jesteśmy. - Mamy wolność, mamy demokrację, mamy nadzieję, i na samym końcu mamy ciemność. Kochajmy tę ciemność; to tylko jest nasze.

Z wyrazami szacunku
Zygmunt Jan Prusiński
Ustka. 16 grudnia 2005 r.

Podobne tematy znajdziesz w dziale:  ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia

Niezależne Czasopismo Internetowe 
"AFERY - KORUPCJA - BEZPRAWIE" 
Ogólnopolskiego Ruchu Praw Obywatelskich 
i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-)  ZDZISŁAW RACZKOWSKI
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 
www.aferyprawa.com  

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądĽ dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
 

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~ipzoomubc
08-09-2011 / 14:55
~chyezldk
07-09-2011 / 10:23
~rtejzdcjjdj
06-09-2011 / 14:12
~tsxczeanpi
05-09-2011 / 14:35
~Lateisha
05-09-2011 / 11:47
Aritlces like this are an example of quick, helpful answers.