Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
14 grudnia 2018
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

O co chodzi w kampanii przeciwdziałania przemocy w rodzinie?

Od dłuższego już czasu w aparacie organów państwa, na billboardach i w mediach, trwa kampania przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Można z niej odnieść wrażenie, że Polacy to naród dewiantów, których jedynym celem jest znęcanie się nad żonami i dziećmi a dom to szczególnie niebezpieczne miejsce. Osobą mającą dopuszczać się przemocy w stosunku rodziny, jest zawsze mężczyzna.

Osobiście poznałem jedynie dwa przypadki przemocy w rodzinie. Oba dotyczyły związków nieformalnych. Ten pierwszy to była historia, gdy pewna pani odgrywająca rolę „męża” biła „żonę”. Krzyki były na okolicę, „żona” uciekała do sąsiadów, następnie obie panie schodziły się i żyły razem do następnej bijatyki. Drugi przypadek to związek heteroseksualny, gdzie kobieta, wcześniej matka i żona, rzuciła swoją rodzinę i związała się z lokalnym lumpem. Oboje pili, po czym wybuchała awantura. Nie przypominam sobie żeby interweniowała u nich policja.

W ramach kampanii powstała tzw., „Niebieska Linia”, mająca pomagać „ofiarom przemocy”. Znam przypadek, że „poniewierana” żona zgłosiła się do Niebieskiej Linii skarżąc się na przemoc ze strony męża, który ciężko pracował na rodzinę za granicą wiele tysięcy kilometrów od domu. Aktywistki Niebieskiej Linii bezkrytycznie przyjęły to zgłoszenie, zamiast sprawdzić sprawę i skierować kobietę do psychiatry.

Spreparowanych oskarżeń zaznałem sam i miałem okazję przesłuchać policjantów, którzy wezwani zostali na interwencję. Byli oni szkoleni kompletnie jednostronnie, by w każdym przypadku zgłoszenia przemocy zakładać sprawcy (czyli mężczyźnie) „niebieską kartę”, a także by w razie potrzeby zamykać go na 48 godzin. Nie byli szkoleni w kierunku oceny wiarygodności zgłoszenia i czy nie chodzi przypadkiem o prowokację w celu uzyskania korzystnego rozwodu. A przecież techniki rozpoznawania kłamstwa są znane od dawna i są w nich przeszkalani np. agenci wywiadu. Co więcej, trudno było oprzeć się wrażeniu, że policjanci podlegali presji i każde kolejne zeznanie coraz bardziej mnie obciążało mimo upływu czasu. Jednocześnie w ramach kampanii organizuje się hostele dla mężczyzn, wyrzucanych z domu „sprawców” przemocy.

W razie fałszywego oskarżenia obrona jest trudna, gdyż cały aparat totalitarnego państwa, włącznie z sądami, prokuraturą, biegłymi, psychologami, centrami pomocy rodzinie itd. jest poinstruowany aby „chronić” matkę i dzieci a do ojców nastawiony jest wrogo. Jeden ze zdesperowanych ojców nazwał ową strukturę Służbami Sądowymi, w skrócie SS. Bywają sytuacje, że wskutek nękania procesami sądowymi ojciec traci pracę i dodatkowo, trafia do więzienia jako uchylający się od alimentów. Rodzina ląduje na zasiłku z pomocy społecznej. Oczywiście dzięki temu mają zatrudnienie tabuny urzędników ośrodków „pomocy rodzinie”, kuratorów sądowych etc. Jak się dowiedziałem, w gminach owi urzędnicy społeczni bywają finansowani ze środków unijnych. Niewątpliwie Unia ma w tym względzie tradycje. Metody podporządkowania rodziny totalitarnemu państwu znane są z czasów Trzeciej Rzeszy.

Sprawdziłem sporo stron internetowych na temat policji i Niebieskiej Linii, wpisując hasła: manipulacja, oszustwo, kłamstwo, zrównoważone podejście. Nigdzie nie znalazłem żadnego odniesienia do tych aspektów. Nie znalazłem żadnych instrukcji o wyciąganiu konsekwencji w przypadku fałszywych oskarżeń. Jest za to jednostronna propaganda na temat sprawców. Słowo to jest zawsze użyte w rodzaju męskim dla jednoznacznego skojarzenia. W instruktażach dla SS brak jest też jakiejkolwiek wzmianki na temat przemocy wśród par homoseksualnych. A przemoc w takich związkach jest częstsza niż wśród par naturalnych.

Swojego czasu rozmawiałem ze znajomym na temat przemocy w rodzinie. Stwierdził, że ustawa jest potrzebna gdyż jest to poważne zjawisko. Spytałem czy osobiście spotkał się z przemocą. Odpowiedź była negatywna. Skąd zatem wiedział o problemie? Odpowiedział, że z telewizji!

Nauczycielka z Warszawy pokazała mi materiały szkoleniowe na temat przemocy w rodzinie. Przedstawiam tytuły owych broszur: „poznaj swoje prawa”, „…jeśli jesteś ofiarą przemocy – poradnik prawny dla kobiet”, „Dyskryminacja – powiedz NIE”, „Przemoc domowa – powiedz NIE”, ”Gwałt – to nie ty jesteś winna”, „niezbędnik nauczyciela – Przemoc wobec dzieci w rodzinie”. Zawartość tych publikacji jest czysto propagandowa. Brak jest tam jakichkolwiek wyjaśnień na temat rozwiązywania konfliktów, negocjacji czy zrównoważonego podejścia i unikania eskalacji konfliktu. Zamiast tego są instrukcje jak konflikt podsycać, czyli zawiadomić policję. Podawany jest też telefon do Niebieskiej Linii czy placówek „pomocy rodzinie”.

Przed tymi ostatnimi bym ostrzegał. Kobieta, która po konflikcie z teściami szukała pomocy w „ośrodku pomocy rodzinie”, straciła dzieci. Zabrano je do rodziny zastępczej pod pretekstem braku warunków do wychowywania ich przez matkę. Dodać należy, że pani ta była w dobrym, stabilnym związku ze swoim mężem. Pomoc społeczna i władze samorządowe nie pomogły im w znalezieniu mieszkania socjalnego, ale były bardzo sprawne w znalezieniu finansowania dla rodziny zastępczej.

W instruktażu zatytułowanym „niezbędnik nauczyciela” jest szczegółowa instrukcja jak wykrywać przypadki przemocy w rodzinie, w sytuacjach gdy dziecko temu zaprzecza i jak informować o tym sądy rodzinne. Jaka jest rzeczywista rola sądów rodzinnych pisałem między innymi w artykule „Psychopaci w sądach rodzinnych”. Spytałem owej nauczycielki z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem w niższych klasach szkoły podstawowej, czy spotkała się osobiście z dziećmi pobitymi przez rodziców. Powiedziała że nie. Sytuacja to przypomina zachęcanie do donosicielstwa, jak za mrocznych czasów komuny czy w Trzeciej Rzeszy.

W wywiadzie sprzed dwóch lat Mirosław Kaczmarek z Biura Rzecznika Praw Dziecka stwierdził, że w ok. 30 procentach przypadków oskarżenia o przemoc w rodzinie i molestowanie są fałszywe i mają służyć osiągnięciu korzyści w procesach rozwodowych. Powiedział też, że owe fałszywe oskarżenia są jak gdyby żywcem wzięte z podręczników.

Przemoc fizyczna jest niejednokrotnie świadomie prowokowana poprzez partnerów i o tym też należy pamiętać. W swojej książce „Cała prawda o związkach małżeńskich” Janusz Faliński podaje, że oskarżenia o stosowanie przemocy i nadużywanie alkoholu, pojawiają się na ogół gdy rodzina ustabilizuje się, kupione jest mieszkanie czy dom. Wtedy nadchodzi czas na pozbycie się małżonka i przejęcie dorobku jego pracy. Oskarżenia takie są skwapliwie podchwytywane przez służby totalitarnego państwa - wspomniane wcześniej SS. Jak pokazałem, SS mają bardzo szczegółowe instrukcje co robić, by rozbić rodzinę. Do tego celu służą właśnie ośrodki „pomocy” społecznej czy centra psychologiczne w rodzaju RODK. W sposób mniej formalny ale może bardziej skutecznie działają biegli psychologowie i lekarze tacy jak Ewa Maroczkaniec czy Lech Suchcicki, którzy na prywatne zlecenia wydają fałszywe opinie psychologiczne i obdukcje. O tym, że działają oni jako część sitwy dywersji społecznej, świadczą fakty odmowy prowadzenia śledztwa przez prokuraturę w przypadkach udowodnionych oszustw. Sądy nie reagują również na dowody fałszywych zeznań, uczestnicząc w ten sposób w fabrykowaniu oskarżeń. Co więcej ewidentnie fałszywe zeznania są traktowane jako dowody. Nie są to przypadki lecz świadome działanie. Ci sami sędziowie, którzy udają nierozgarniętych i nie zauważają oczywistych oszustw, w innych sytuacjach nagle przechodzą metamorfozę i potrafią być bardzo dociekliwi.

Trudno się oprzeć wrażeniu, że kampania w sprawie przeciwdziałania przemocy w rodzinie, nosi podobieństwo do powojennej propagandy walki klas i nagonki przeciwko kułakom. Ponieważ walka klas wyszła z mody, przyszedł czas na nowy sposób dywersji społecznej. Jest to walka płci. Odwieczną zasadą manipulacji politycznej jest wspieranie i judzenie słabszego przeciwko silniejszemu. Chodzi o osiągnięcie ciągłego antagonizmu społecznego i o to, żeby silniejsi nie zagrozili panującej kaście.

Gdyby inicjatorom kampanii chodziło o dobro rodzin, to staraliby się właśnie łagodzić konflikty i usuwać ich przyczyny. Swoją akcją propagandową i zachęcaniem do donoszenia, doprowadzają do zastraszania, utraty zaufania, skłócania małżonków i rozbijania rodzin. Uważna analiza owych działań wskazuje, że taki właśnie jest ich cel i że są one dobrze przemyślane. Na kampanie te idą spore pieniądze unijne i międzynarodowych fundacji. Że na tym traci całe społeczeństwo? Jakie to ma znaczenie? Liczy się władza. Od dawna przecież wiadomo, że skłóconymi ludźmi łatwiej jest rządzić.

Bogdan Goczyński

Linki do artykułów związanych z zamieszczonym tekstem.

Kontynuatorzy ubeckich praktyk. Jak prokuratura i sąd w Pruszkowie fabrykują oskarżenia.

Łódź walczy z przemocą w rodzinie.

Psychopaci w sądach rodzinnych.

Pomoc dla osób dotkniętych przemocą w rodzinie.

Wywiad z dyrektorem Zespołu Badań i Analiz Biura Rzecznika Praw Dziecka P. Mirosławem Kaczmarkiem.

Opinię biegłego (nie tylko psychologa) często można zakupić - skarga na biegłego do Prokuratury Krajowej.

Fałszywa obdukcja, sędzia na lewych papierach i rozprawa, której nie było. Numer na bitą żonę w wykonaniu Sądu Okręgowego w Warszawie.

Zarządzenie Nr 21 Komendanta Głównego Policji w sprawie sposobu przeprowadzania interwencji domowej wobec przemocy w rodzinie, pod nazwą "Niebieskie Karty".

RODK, Warszawa ul. Sienna - manipulacja w wykonaniu biegłych.

Czy fałszywe zeznania są karalne? Sędziowie Kącka, Gromek i Tyliński.

Psychopaci i kryminaliści u władzy. Jak sądy niszczą polskie rodziny.

Dlaczego w Polsce potrzebna jest ława przysięgłych.

PS.

Prosimy Państwa komentujących artykuły o wypowiedzi merytoryczne odnoszące się do treści tych artykułów. Komentarze nie mające związku z artykułem, pomówienia i bezpodstawne oskarżenia psują opinię "Afer Prawa" i szkodzą nam wszystkim.
Tak samo wulgarne i agresywne wypowiedzi. To nie jest próba ograniczania swobody wypowiadania się, ale zamiar uporządkowania dyskusji na tematy, które poruszane są w artykułach naszych autorów.
Redakcja "AFER PRAWA"


Tematy w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu