Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 sierpnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Ja się nie szczepię na grypę! Skąd się wziął wirus N1H1?

Profesor Maria Dorota Majewska nie jest profesorem jakiegoś “marketingu” czy innej pseudonauki, jakie rozpleniły się w Polsce na prywatnych uczelniach, wykorzystującym swój tytuł profesorski do przydania sobie autorytetu w dziedzinach, o których nie ma pojęcia. Prof. Majewska jest wybitnym neurobiologiem. Przez 25 lat pracowała w czołowych instytucjach naukowych USA, między innymi na uniwersytetach Harvarda i Missouri oraz w Narodowym Instytucie Zdrowia w Waszyngtonie. Obecnie w Zakładzie Farmakologii i Fizjologii Układu Nerwowego Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Posłuchajmy, co ma do powiedzenia w sprawie szczepionek, które międzynarodowa łobuzeria i złodzieje wciskają nam na siłę. Oto wywiad z nią zamieszczony w Angorze z dnia 27.09.2009.

Poszczególne kraje zamawiają miliony, dziesiątki milionów szczepionek przeciwko świńskiej grypie, które najwcześniej znajdą się w naszych aptekach na początku przyszłego roku. Tymczasem już jesienią świat może zaatakować pandemia.

- Na razie żadnej pandemii grypy nie ma i nie było.

Ale nie tak dawno WHO po raz pierwszy od 41 lat ogłosiła najwyższy stopień zagrożenia pandemią grypy.

– Według Państwowego Zakładu Higieny, w Polsce było tylko 13 potwierdzonych przypadków zachorowań na tzw. świńską grypę. Wszystkie osoby wyzdrowiały, a choroba miała bardzo łagodny przebieg. Gdy w takiej sytuacji ktoś straszy mnie, że za chwilę wybuchnie pandemia i na świecie zachorują setki milionów, a może i miliardy ludzi, to ja w to nie wierzę. Zastanawiam się, na ile wiarygodne mogą być plotki publikowane coraz częściej poza największymi mediami (głównie w internecie), że możliwe jest świadome i celowe uwolnienie takiego wirusa w niektórych krajach dla osiągnięcia gigantycznych zysków. A co do WHO – to pamiętajmy, że ta organizacja w znacznym stopniu jest finansowana z pieniędzy światowych koncernów farmaceutycznych.

To brzmi jak scenariusz kiepskiego thrillera?

– W przeszłości w USA lub Wielkiej Brytanii, nie mówiąc już o państwach totalitarnych, dochodziło do eksperymentów z bronią biologiczną. Do nielegalnego zarażania żołnierzy i cywilów, obywateli własnych państw, różnymi groźnymi chorobami. Dla mnie szczególnie niepokojąca była nie tak dawna informacja z Czech, gdzie tamtejsze służby medyczne wyłapały partię testów szczepionek na grypę sezonową zanieczyszczoną wirusem ptasiej grypy, która jest o wiele bardziej niebezpieczna od świńskiej. Nie znajduję innego wytłumaczenia tego przypadku jak czyjeś celowe działanie. Dlatego nie ufam żadnemu rządowi, żadnej światowej organizacji. Te instytucje, podobnie jak niektóre media, ośmieszają tych, którzy nawołują do zachowania czujności. Ale uważam, że lepiej wydać się śmiesznym i przeżyć, niż zbagatelizować problem i zachorować. Czasem można czytać między wierszami (w informacjach, które docierają do nas z WHO czy innych instytucji, na przykład z amerykańskiej agencji CDC (Centers for Disease Control and Prevention). I właśnie z doniesień CDC można się dowiedzieć, że jak na razie wirus świńskiej grypy nie wymaga szczepień, a nawet silnych leków, gdyż każdy zdrowy człowiek jest w stanie samemu się z nim uporać. Świńska grypa może być problemem jedynie dla osób cierpiących na określone schorzenia.

Właściwie każda dostępna w Polsce publikacja na temat szczepień ochronnych i prawie wszyscy lekarze zgodnie radzą szczepić się na wszystkie możliwe choroby – od zwykłej grypy po pneumokoki, zapewniając o wyjątkowej skuteczności tych szczepionek.

– Dwa-trzy lata temu w “British Medical Journal” ukazały się wyniki japońsko-włoskich badań dotyczących skuteczności szczepień na grypę sezonową. Przeprowadzono je na dużej populacji z tego samego obszaru. Połowa badanych została zaszczepiona, a drugiej połowie podano placebo. Wniosek był taki, że te szczepionki są nieskuteczne. A nawet, że szczepieni chorowali częściej. Notowano wiele powikłań poszczepiennych, zwłaszcza u osób po 65. roku życia. Z bazy danych CDC możemy się dowiedzieć, że w Stanach Zjednoczonych w okresie 18 lat zanotowano 60 tys. udokumentowanych zgonów wśród zaszczepionych zdrowych ludzi. Jest też bardzo interesująca nowa publikacja japońskich badaczy dotycząca tzw. grypy hiszpanki (w latach 1918-1919 uśmierciła od 50 do 100 milionów ludzi na całym świecie – przyp. autora). Japończycy doszli do wniosku, że do tak wielkiej śmiertelności mogła przyczynić się… aspiryna. Lek wówczas nowy, lecz bardzo już rozpowszechniony i reklamowany jako panaceum prawie na wszystko. Ponieważ aspiryna obniża temperaturę i hamuje w organizmie produkcję pewnych hormonów, które służą do pobudzenia układu odpornościowego, to niewykluczone, że jej zażycie mogło stać się główną przyczyną tak wielkiej śmiertelności. Nie bez znaczenia miało też wycieńczenie wielu społeczeństw zakończoną właśnie wojną.

Istnieje teoria, że szczepionki mogą negatywnie ingerować w system immunologiczny człowieka.

– Jest na to dużo dowodów. W Stanach Zjednoczonych na skutek powikłań poszczepiennych mogło umrzeć od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy dzieci. Rozbieżności są tak duże, gdyż – według Amerykańskiej Agencji Leków – ilość raportowanych powikłań po lekach, szczepionkach i zabiegach wynosi zaledwie od 1 do 10% takich przypadków. Szczepionki mogą powodować schorzenia neurologiczne, immunologiczne, a także uszkadzać wiele organów. Niektóre bardzo poważne naukowe teorie uważają, że gwałtowny wzrost zachorowań na cukrzycę, zarówno pierwszego, jak i drugiego stopnia, może być spowodowany nadmiarem szczepień. Skutkiem szczepień mogą być też choroby auto-immunologiczne, gdy organizm zaczyna atakować własne komórki. Niektóre szczepionki mogą być szczególnie niebezpieczne dla trzustki, tarczycy, gonad.

W internecie można zapoznać się z bardzo ostrą polemiką między panią a Polskim Towarzystwem Wakcynologii (wakcynologla – nauka zajmująca się szczepieniami ochronnymi).

– PTW zaatakowało mnie z powodu badań, jakie prowadzę ze środków Unii Europejskiej. W dużym skrócie sprawa dotyczy autyzmu i potencjalnej roli thimerosalu w patogenezie tej choroby. Jak wiadomo - thimerosal, który przez kilkadziesiąt lat był dodawany do szczepionek oraz innych medykamentów (bez rygorystycznych badań świadczących o jego bezpieczeństwie) – zawiera znaczne ilości rtęci, która w każdej postaci jest substancją bardzo toksyczną. Powoduje zaburzenia rozwojowe u dzieci, u dorosłych choroby neuro-degeneracyjne (Alzheimera i Parkinsona) oraz degeneracyjne zmiany w systemach reprodukcyjnych kobiet i mężczyzn, upośledzając ich zdolności rozrodcze (kraje skandynawskie wprowadziły zakaz używania rtęci).

Czy thimerosal występuje także w szczepionkach dostępnych w Polsce?

– Praktycznie jest we wszystkich polskich szczepionkach.

Również w szczepionkach przeciwko grypie?

– W ogromnej większości.

Z naszej rozmowy czytelnik powinien wyrobić sobie pogląd: szczepić się, czy też nie szczepić?

– Staram się nie udzielać takich rad. Każdy może mieć w tej sprawie własne zdanie. Ja na pewno nie zaszczepię się ani na grypę sezonową, ani na świńską.

Często rodzice pytają mnie, czy mają szczepić swoje małe dzieci? Wówczas odpowiadam im, żeby ważyli, czy w razie zachorowania dana choroba ma łagodny przebieg, czy jest łatwa w wyleczeniu, na przykład antybiotykami? W Polsce przymusowo szczepi się noworodki w pierwszych godzinach życia przeciwko żółtaczce typu B. Tymczasem ostatnie badania amerykańskie wykazały, że dzieci szczepione szczepionkami ze związkiem rtęci dziewięć razy częściej są upośledzone umysłowo niż te, które nie są szczepione. W wielu cywilizowanych krajach świata na żółtaczkę typu B szczepi się dopiero nastolatków, przed rozpoczęciem życia płciowego. Myślę, że warto zaszczepić się przeciw polio, chociaż drugiej strony w Polsce od lat nie zanotowano żadnego przypadku tej choroby i moim zdaniem bezpieczniej byłoby podawać tę szczepionkę dzieciom po ukończeniu 3. roku życia. Można też szczepić przeciwko odrze. Pamiętajmy jednak, że mimo szczepień dzieci nadal chorują na tę chorobę. To samo mogę powiedzieć o krztuścu.

A gruźlica?

To sprawa bardzo dyskusyjna. Jest kilka dużych badań w tym jedno przeprowadzone przez WHO w Indiach. I co się okazało? Szczepieni (BCG) chorowali częściej.

Podobno w wielu krajach rządy już szykują się do przymusowych szczepień przeciwko grypie A (H1N1).

– Słyszałam, że taki scenariusz jest możliwy w Grecji, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Francji. Wiem jednak, że istnieją tam też bardzo silne i dobrze zorganizowane społeczne grupy protestu, więc pewnie się im nie uda.

Rozmawiał: Krzysztof Różycki

http://www.bibula.com/?p=15257

Wirus H1N1 został zrekonstruowany z genetycznego materiału uzyskanego ze szczątków ofiar hiszpańskiej grypy 1918


(H1N1 Has Been Engineered From Genetic Material Obtained From Remains Of Victims)
(More evidence emerges that H1N1 was engineered in "Jurassic Park" bio-labs)

Jestem przekonany, że każdy powinien mieć możliwość poznania tego, co się dzieje, z obu stron, niezależnie od materii przedmiotu, a wówczas być zdolnym wyrobić sobie własne zdanie na ten temat... Udostępniam tę informację wszystkim do przeczytania i rozumienia kwestii śmiercionośnego wirusa H1N1 i sposobu, w jaki się on pojawił.
Dr. James P. Wickstrom, D. Litt.



Poinformowane źródła ujawniły, że wirus H1N1, przed którym ostrzegała Światowa Organizacja Zdrowia (World Health Organization - WHO), że może wywołać pandemię globalną, został zrekonstruowany z materiału genetycznego uzyskanego ze szczątków ofiar tragicznej epidemii hiszpańskiej grypy w 1918 r., która pochłonęła 50 mln ofiar na całym świecie.

Informacja otrzymana od naukowców biologów, że sekwencje genetyczne hiszpańskiej grypy 1918 zostały poddane "manipulacji" [genetycznej] w celu wywołania zdolności transmisji. Obecny wirus H1N1, nazywany "świńską grypą", jest według tej informacji kombinacją dwóch postaci ludzkiej grypy, dwóch form grypy świńskiej (północnoamerykańskiej i euroazjatyckiej) oraz grypy ptasiej. Istnieją obecnie doniesienia na temat przeskakiwania gatunków z ludzi na świnie w Kanadzie.

Naukowa nazwa obecnego, manipulowanego genetycznie wirusa N1H1 to "wirus grypy A (szczep A/Brevig Mission/1/1918 H1N1". Nazwa Brevig Mission pochodzi stąd, że specjaliści armii USA w dziedzinie broni biologicznej uzyskali materiał genetyczny z dość dobrze zachowanych zwłok kobiety pochodzenia eskimoskiego (Inuit), która zmarła z powodu grypy 1918 w forcie Brevig Mission na Alasce. Prace nad manipulacją szczepu Brevig Mission zostały rozpoczęte w 1997 r.

Z genetycznym odtwarzaniem, nie tylko H1N1, obecnego szczepu "świńskiej grypy", ale także śmiercionośnego wirusa Ebola, związane są dwa biologiczne laboratoria. Są to Uniwersytet Wisconsin-Madison oraz National Microbiology Laboratory w Winnipeg w Kanadzie. Agencja The Associated Press donosiła we wrześniu 2007, że laboratorium w Madison było wymieniane z powodu naruszenia zasad bezpieczeństwa: " Badan ia nad śmiertelnie groźnym wirusem Ebola na Uniwersytecie Wisconsin-Madison przeprowadzane były przez rok w laboratorium mniej bezpiecznym, niż jest to wymagane, dopóki National Institutes of Health (NIH) nie wskazał tej szkole na problem. "Sam śmiertelny wirus nie był nigdy obecny w tym laboratorium - powiedziała Jan Klein, odpowiedzialna za biologiczne bezpieczeństwo UW-Madison. Zamiast tego wirusa badane były kopie jego DNA, w celu lepszego zrozumienia tego jednego z najniebezpieczniejszych patogenów na świecie".

Raport stwierdzał ponadto, iż ośrodek badawczy przy UW-Madison zaangażowany był w kombinowanie "materiałów": "Klein stwierdziła, że nikt nie był nigdy narażony na niebezpieczeństwo, chociaż zaraźliwy wirus mógł zostać wyprodukowany, jeśli badany materiał zostałby połączony z innymi składnikami. Lecz to nie było częścią żadnego planowanego eksperymentu, ani też nie mogło się to stać przez przypadek" - powiedziała Klein.

The National Institutes of Health (NIH) miał według raportu zamknąć badania nad wirusem Ebola w Madison, które w wyniku tego miały zostać przeniesione do laboratorium o 4 poziomie bezpieczeństwa biologicznego w National Microbiology Laboratory przy Kanadyjskim Centrum Naukowym Zdrowia Ludzi i Zwierząt w Winnipeg, Manitoba. W 2007 r. w tym kanadyjskim laboratorium wirusem grypy 1918 zarażone zostały małpy makaki - przez tych samych badaczy, którzy zaangażowani byli w ryzykowne badania nad wirusem Ebola w Madison.

Badan ia na wirusem Ebola w Madison prowadzone były w laboratorium o 2. stopniu bezpieczeństwa biologicznego, podczas gdy powinny być prowadzone w laboratorium o 4. stopniu bezpieczeństwa, najbardziej rygorystycznym dla patogenów takich jak Ebola czy H1N1. W okresie, kiedy to przepisy bezpieczeństwa biologicznego były naruszane, ośrodek w Madison nie dysponował laboratorium 4. stopnia bezpieczeństwa, a jedynie 3. stopnia. Na początku 2008 w Madison kontynuowane były prace nad wirusem Ebola, ale już w laboratorium o 4. stopniu bezpieczeństwa.

W dniu 7 października 2004 pismo Science Daily donosiło na temat ośrodka badawczego w Madison następująco: "Używając genu wskrzeszonego z wirusa, który spowodował epidemię hiszpańskiej grypy w 1918 r., zapisując się jako najbardziej śmiercionośna epidemia choroby zakaźnej w całej historii, naukowcy odkryli, że za jadowitość wirusa może być odpowiedzialny pojedynczy gen".

Laboratorium w Winnipeg związane jest ze tajemniczym zniknięciem w dniu 15 listopada 2001 dr Dona C. Wiley'a, znanego wirusologa Uniwersytetu Harvarda, w Memphis w stanie Tennessee po wzięciu udziału w bankiecie na jego cześć w uznaniu zasług jako członka rady naukowej szpitala St. Jude. Ciało dr. Wiley'a zostało znalezione miesiąc później w rzece Mississipi w miejscowości Vidalia w stanie Luizjana. Koroner Shelby County stwierdził, że było to "samobójstwo" w wyniku skoku do rzeki Mississipi z mostu Hernando de Soto z zachodniego jego pasa. W chwili zniknięcia Wiley wracał do domu swego ojca w Millington, na północny wschód od Memphis.

O śmierci Wiley'a informowaliśmy w swoim czasie obszernie . Kanadyjski ośrodek był zaangażowany w toczące się śledztwo. W "Tajemnicy z Memphis", opublikowanej w "Abuse Your Illusions", 2003, wydawanej przez Russa Kick'a znajduje się następujący opis: "Podczas gdy policja w Memphis i FBI nadal traktowały sprawę Wiley'a jak przypadek pierwszego lepszego szaleńca, rzucającego się z wysokości 135 stóp do Mississipi, inne agencje odpowiedzialne za wykonywanie prawa także nie budziły zaufania.

20 listopada [2001] sierżant policji w Memphis, Robert 'Bubba' Shemwell otrzymał telefon od oficera śledczego Paula McKemmie z Jednostki Śledczej Bezpieczeństwa Narodowego (National Security Investigation Unit) w Kanadyjskiej Królewskiej Konnej Policji (Royal Canadian Mounted Police - RCMP) w Ottawie. McKemmie powiedział
Shemwell'owi, że jego jednostka jest odpowiedzialna za ochronę naukowców należących do poziomu 3. i 4. ważności w Kanadyjskim Centrum Naukowym ds. Zdrowia Ludzi i Zwierząt (Canadian Science Center for Human and Animal Health) w Winnipegu, Manitoba.

W budynkach kanadyjskiego centrum mieści się Państwowe Laboratorium Mikrobiologii (National Microbiology Laboratory), w którym naukowcy zajmują się z najgroźniejszymi i najbardziej zaraźliwymi ludzkimi i zwierzęcymi patogenami, które należą do poziomu 2. bezpieczeństwa. Wśród nich są wirusy takie jak hantawirusy, wirusy żółtaczki, grypy, oraz gorączek krwotocznych takich jak wirus Ebola, Marburg, Lassa. W innym wielce chronionym laboratorium naukowcy pracują z materiałem 3. stopnia bezpieczeństwa, do których zaliczane są takie bakterie jak wąglika, które chociaż nie zaraźliwe, mogą być przenoszone droga powietrzną i powodować poważną chorobę lub śmierć. Ścisłe bezpieczeństwo zapewnia ośrodkowi RCMP oraz kanadyjska służba wywiadu i bezpieczeństwa (Canadian Security and Intelligence Service).

McKemmie powiedział Shemwell'owi, że ktoś przysłał im list sugerujący, że Dr. Wiley nie jest celem porwania dla uzyskania wąglika, ale że sam naukowiec pracujący w laboratorium w Winnipeg mógł stać się łupem dla bioterrorystów.

Niemniej, RCMP pragnęła się dowiedzieć, czy policja w Memphis posiada jakąś informację, która mogłaby wskazywać, że Wiley jest celem porwania dla terrorystów. Zaskakujące, Shemwell podał RCMP tę samą linię informowania, którą przyjął w stosunku do rodziny Wiley'a oraz mediów: Nie ma dowodu na wsparcie teorii, że zniknięcie Wiley'a było rezultatem nieczystej gry, oraz że sugestie czegoś przeciwnego pojawiały się jedynie w mediach.

Oczywiście, Kanadyjczyk nie przyjął tej linii informowania przez Shemwell'a i wskazał, że RCMP, podobnie jak FBI, zamierza nadal monitorować zniknięcie Wiley'a i sprawdzać wszelkie kierunki prowadzące z Kanady.

Pomysł, że ciało Wiley'a mogłoby pozostawać przez miesiąc w rwących nurtach Mississipi sprawia wrażenie dość fantastycznego. Kiedy odkryto ciało Wiley'a w Luizjanie, jego ubranie było nietknięte. Wydobyto z niego jego zegarek, obrączkę ślubną, pasek, portfel, a nawet kawałek twardego cukierka, który nie rozpuścił się był po całym miesiącu przebywania w wodzie.

Wiley jest współautorem artykułu na temat struktur ptasiej grypy H5 oraz świńskiej H9, opublikowanego w Journal of the National Academy of Sciences 18 września 2001, tj. około dwa miesiące przed swoim zaginięciem w Memphis. Jednakże jego doświadczenie z grypą 1918 jest wieloletnie. W 1981 r. Wiley uczestniczył bowiem w pracy "Struktury hemaglutynin wirusa ptasiej grypy H5 oraz świńskiej grypy H9 połączone z ich ludzkimi i ptasimi receptorami w świetle promieniowania X". Praca określała strukturę krystaliczną wirusa grypy 1918 - był to krok naprzód, który ułatwił przeprowadzenie bezbłędnego badania oryginalnych prekursorów wirusów oraz ich odmian zarówno naturalnych jak też wytworzonych sztucznie przez człowieka.

Podczas niezależnego dochodzenia w związku ze śmiercią Wiley'a wyszło na jaw, że pomimo, iż nie był on bakteriologiem a wirusologiem, był w znacznym stopniu zainteresowany sprawą przesyłek wąglika droga pocztową. Na tydzień przed swoim zniknięciem Wiley wziął udział w sesji "Bioetyka i badania naukowe", zorganizowanej przez Howard Hughes Medical Institute w Chevy Chase w stanie Maryland. Już w czasie trwania konferencji nie żyły już 4 osoby po otwarciu listów otrzymanych droga pocztową. Później odkryte zostało, iż był to wąglik pochodzący z Medycznego Instytutu Badawczego Armii USA nad Chorobami Zakaźnymi w Fort Detrick, Maryland.

Wiley otrzymał również list od niedoszłego doktoranta na University College w Dublinie, w Irlandii, który usiłował ostrzec Wiley'a co do pochodzenia wąglika. W październiku 2001 na dublińskim uniwersytecie odkryte zostały serie próbek "białego proszku". Specjaliści Armii Irlandzkiej przewozili wszystkie te próbki do brytyjskiego ośrodka broni biologicznej w Porton Down, odpowiednika amerykańskiego Fort Detrick.

Biorąc pod uwagę ekspertyzę dr Wiley'a odnośnie ustalenia pochodzenia wirusów oraz jego doświadczenie jako specjalisty w dziedzinie krystalizacji próbek bakterii, takich jak wąglik, jest jasne, że ktokolwiek czerpałby korzyści z wybuchu epidemii grypy A/H1N1, choroby wskrzeszonej i genetycznie manipulowanej w laboratoriach "Parku Jurajskiego", miał on także bardzo mocny powód, by zamordować dr Wiley'a w taki sposób, ażeby wyglądało to jak samobójstwo.
_______________________________

Jerzy Rachowski

inż. elektronik; uczestnik opozycji niepodległościowej i antytotalitarnej (1977--); działacz: NSZZ "Solidarność" (1980-1989), NSZZ "Solidaność 80" - ChZZ "Solidarność" im.ks.J. Popiełuszki (--1995); publicysta niezależny, publikacje w: Głos (1995-1998), Nasza Polska , Nasz Dziennik, Myśl Polska. E-mail: jerzy.rachowski@op.pl jerzy.rachowski@gmail.com Napisz do mnie.

Pandemia - ale nie świńskiej grypy dopiero będzie - z cyklu nowy porządek świata...
Elity władzy - Grupa Bilderberg

Globalny przekręt "na ocieplenie?"

Prosimy Państwa komentujących artykuły o wypowiedzi merytoryczne odnoszące się do treści tych artykułów. Komentarze nie mające związku z artykułem, pomówienia i bezpodstawne oskarżenia psują opinię "Afer Prawa" i szkodzą nam wszystkim.
Tak samo wulgarne i agresywne wypowiedzi. To nie jest próba ograniczania swobody wypowiadania się, ale zamiar uporządkowania dyskusji na tematy, które poruszane są w artykułach naszych autorów.
Redakcja "AFER PRAWA"


Tematy w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~kbhmgglyiw
13-06-2012 / 08:28
~pijnbdi
12-06-2012 / 02:58
~fbwgtkfr
11-06-2012 / 02:17
~Mirian
09-06-2012 / 07:08
If you are a psychologist you might find this book iesnretting. Keyword on MIGHT . it is very bland and the grammar of the English is like a first grader. I was dissapointed by this book. An example of what was discussed was that people want money because when they are babies they suck and and become anal retentive. If that kind of information does you good, then this is your book.