Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
20 sierpnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY Zygmunt Jan Prusiński Saddam Husain wyrok przez powieszenie Wojciech Jaruzelski jeszcze nie skazany Prusiński - Władysław Frasyniuk, Wojciech Olejniczak i ubecka Służba Bezpieczeństwa - felietony

Zygmunt Jan Prusiński

 

WODZIREJE  SPAZMU  I  KLĘSKI

 

Nie mogę się jeszcze otrząsnąć z wrażenia, po takiej pięknej szczerości wyznania, że ubecka Służba Bezpieczeństwa tyle dobrego zrobiła dla Polski. Autorem tego wynalazku jest (rycerz z wosku), Olejniczak Wojciech... No i weź człowieku nie daj mu za to nagrody. Onegdaj byłem pomysłodawcą, żeby za najbardziej oryginalny tytuł w prasie nagradzać moją „Nagrodą im. Zygmunta Jana Prusińskiego”. No chciałbym coś dla kultury zrobić ! Nie chodzi o treść artykułu czy komentarza, po prostu tylko za sam tytuł danego materiału. I takim kwalifikującym tytułem, który ukazał się na Pomorzu, było: „Policja ściga milicjanta”. I jeszcze jeden: „Pijany lekarz pogryzł policjanta”. Czyż nie oryginalne są to tytuły ? Taka nagroda opiewałaby na 100.00 złotych i dyplom za szkłem obramowany, by mógł sobie autor powiesić na ścianie. Taki a nie inny Olej-niczak kwalifikowałby się, Wałęsa też oczywiście, bo on jak kopnie to tak jak kopie prąd... 

Mnie, to oni rozbawili, naprawdę. Przecież ciągle mówię publicznie głośno, czemu cywilizacje na Zachodzie nie chcą od nas kupować tych mądrości z pięknego kraju nad Wisłą oblężonego dziadami i nędzarzami ?! Ta ostatnia faza myśli jest zapożyczona z wiersza „W krainie żebraków jest blues”. Może drugą i trzecią część zaprezentuję dla moich czytelników i słuchaczy:

2.

Wraca
powraca czasem moja rześka gwiazda
w amfiteatrze pusto nie ma nikogo,
wrony i tak wyfrunęły z koncertu ciszy
a ja zamglony na wszystkie strony
układam macicę powagi w wierszu,
by schłodzić nepotyzm u krasnoludów –
małych ludzików na powierzchni
w eterze czaru i czadu, 
że taki piękny kraj jest nad Wisłą,
oblężony dziadami i żebrakami
po jedno włókno szczęścia idąc –
metalowy pieniążek z orłem zdobyć.
 

3.

W tej 
krainie żebraków jest słodki blues.
Gram go śladami białych niewolników
na truskawkowych polach
gdzie rojno od schylonych pleców,
jakby każdy z nich miał w dupie 
świat rozkraczony niczym dziwka,
dlatego tą częścią fasadą bioder
krzyczą z bólem zniewagi, że to tylko sen – 
chwilowy sen – czerwony sen krwi
wedle etosu życia w środkowej Europie
zawieszony na sznurze podrapanej koszuli 
przez wiatr w czas ciągły nadziej –
że wstyd budzić się ponownie
by odrabiać zaległości niedosytu
pod każdą ewentualną zapisaną gwiazdą. 

Zygmunt Jan Prusiński
1.10.2001 – Ustka
 

Wiersz ten jest jakby protestem do wcześniejszych poetów, i do tych z okresu Romantyzmu, którzy wielokrotnie tak ładnie pisali, powtarzając się wciąż: Piękny – piękny, kraj – kraj, nad Wisłą – nad Wisłą, tylko nie dopisywali że był oblężony dziadami i żebrakami. A, może, wtedy dziadów i żebraków nie było ? Wiersz ten zamieszczony jest w tomiku poezji pt. „W krainie żebraków słyszę bluesa” – akurat wydano mi na przełomie nowego Milenium, Agora Słupsk 2001, ISBN 83-912772-2-4. Wydawca: AGORA Społeczna Oficyna Wydawnicza Literatów w Słupsku. To był mój prawdziwy debiut. Ogólnie, krytyka przyjęła ciepło; od stopnia 1 do 5, mogę napisać 4. Krytyk i poeta z Trójmiasta Ludwik Filip Czech, napisał: „Jest to męska poezja”. Recenzja ukazała się w bydgoskim „Akancie”, miesięczniku literackim u Stefana Pastuszewskiego. Tyle co wiem to pisali o tej książeczce Jerzy Izdebski i Zbigniew Babiarz – Zych.    

*     *    

Ale muszą być kontrasty. Nagle budzi się do boju niesamowity przekrętacz polityczny, ten co umie mówić o marzeniach, (syn róży i pokrzywy), wieloletni bałamutnik o wolnej Polsce dla Polaków. Czy skłamał to ja tego nie wiem, bo teraz wszyscy jakoś tak są zakochani w mój kraj – nie wiem skąd ta nagła przyjaźń. Moi znajomi żydzi – którzy notabene przyznają się do żydostwa – mówili mi taką relację i opinię, że chętnie by wrócili, bo Polska dla nich to jest raj na ziemi. A ja na to: A co z Polakami ? To oni na to też mieli odpowiedź, że każdemu Polakowi dadzą 10 tysięcy dolarów amerykańskich, żeby opuścili kraj. Niesamowicie źle słucha się takich opowieści. Pamiętam jak bywałem w Monachium u kumpla, tak można powiedzieć, u Ryszarda Antoniego Hajczuka. Poeta, krytyk, wydawca. W Niemczech założył Niezależny Związek Pisarzy Polskich „Feniks”, był jego prezesem. Z Wiednia do Monachium to tylko kilka godzin. To on mi wydał w małym nakładzie dwie broszurki literackie: „Słowo” – wiersze i „Oaza Polska” – wiersze i opowiadania. Obydwie wydane w 1987 roku. Zorganizował mi także „wieczór autorski” w monachijskim Klubie „Caritas”. Ale tenże Antoni – bo tak do niego się zwracałem, rzekł do mnie, cytuję: „Są dwa narody na świecie, które są bliskie sobie historii i nie mają swoich ojczyzn”. No, nie mogłem jednak tej myśli zgodnie sobie poukładać, bo Polska była, jest i będzie zawsze w Europie. Hajczuk chciał mnie przechytrzyć. O, to bardzo ciekawa postać. Skończył KUL i chyba Uniwersytet Jagielloński, chyba tak. Był na misji w Afryce jako młody misjonarz, ale, ale dla płci pięknej porzucił to ubranko. Tych córek ma sporo, brakowało mu syna. Może przez 20 lat od tamtej pory dokonał to po rycersku. Jedną z jego żon poznałem w Monachium osobiście i najstarszą córkę też... 

Ale wróćmy do Frasyniuka Władysława, bo on się naprawdę wkurzył na Olej-niczaka. A jeszcze niedawno tacy byli (ciu-ciu-ciu, aj-jaj-waj), a tu proszę, z góry niczym „Zeus” Frasyniuk brzmi i grzmi: 

„Historia już dawno negatywnie oceniła funkcjonowanie Służby Bezpieczeństwa. Dlatego Wojciech Olejniczak nie powinien tej instytucji bronić: SB nie zasługuje na żadne dobre słowo. Była to najbardziej brutalna, prostacka i chamska organizacja, która na co dzień nękała i zastraszała obywateli Polski”. 

Ale więcej nie będę tu chwalił za inną mądrość W. Frasyniuka, bo byłoby to z mojej strony nietaktem.  

*     *    

A teraz na zakończenie ważny członek z żydowskiej rodziny Bermanów. Bo oto bratanek zbrodniarza Bermana Jakuba, tow. Borowski Marek ma kłopoty z pamięcią. On nie wie, co robił w swoim dotychczasowym życiu. Za nic nie chce się przyznać do współpracy z bezpieką. A przecież to była przyjemna praca. To tak jakby z mistrzami świata odmówić towarzystwa. Słuchaj towarzyszu Bermanie Marku, ty nie jesteś żaden Borowski. Ja „Borowskich” znam, Polaków – nawet miałem się ożenić z pewną Marianną, śliczną zgrabną Polką. Włosy blond miała tak długie, że zakrywały jej pośladki. Ale nie o niej będę tu pisał, bo ona „olewała” wszelkie komunistyczne brudy w PRL. Powiem tak, 70 procent żydów było w każdej organizacji., to taka wrodzona miłość zawładnięcia słabą Polską. Polska w całej historii była tak gościnna dla nich, że role się odwróciły. Teraz żydzi są gospodarzami Polski a Polacy są „mniejszością” narodową i ich niewolnikami na następne 100 lat. „Plan Bermana” uaktywnia się...

Będzie pięknie; jeszcze brakuje flag biało niebieskich. Pierwszą taką flagę proponuję umocnić na szpicu stalinowskiego Pałacu Kultury w Warszawie. 

18 stycznia 2007 - Ustka  

POTURBOWANE  SKRZYDŁA  MYŚLI 

Nie sposób nie zareagować na takie mądrości. Tylko budować cywilizacje, przy tym nie zapominać o alejach róż, są piękne – a jaki zapach ! Połączenie wszystkich spoiw, korzeni, uczuć, to niczym innym jest: Ogrodem Szczęścia. Aha, trawa zielona też musi być, po dwóch stronach drogi do nieba. A po środku ten idący piechur, ostoja, na cokole wyryty napis: to mędrzec, filozof, myśliciel. 

I takim dla mnie jest drugi prezydent w III RP, legendarny poza krajem Lech Wałęsa. Nazwisko to ma po ojczymie – ma szczęście chłop, że w ogóle ma nazwisko. Ile to chłopów nie ma nazwisk... Ale do rzeczy, w ostatnim spotkaniu we czwartek (11.01.2007) w programie Tomasza Lisa „Co z tą Polską” słucham i nie dowierzam, bo „mędrzec” mówi, i to jak mówi ! Jest niezłym matematykiem, a jaką ma bogatą wyobraźnię w interpretacji, tylko do szkół, do uniwersytetów te teorie przenieść: 

Jeden procent można być esbekiem, dziewięćdziesiąt dziewięć procent... aniołem !  

Ten „anioł” to już mój pomysłowy dodatek, ale jeśli tak mówi prezydent wszystkich robotników i chłopów – przecież nie inteligencji, bo jej nie ma, to znaczy jak znaczy, ma absolutnie on rację. Tylko nie wiem o kogo chodzi. Czy o tego który werbował czy o tym, który był werbowany. 
No tu to już był chytry, nie powiedział.
 

Ale prześcignął go mądrością niesamowity egzemplarz lewicy z lewicy, z dawnego korzonka PZPR, to znaczy na dzisiaj jakaś poturbowana demokratycznie demokracja z Sojuszu, w skrócie: SLD !!! Choć na pewno obecny przewodniczący nie był w tej zbrodniczo-przestępczej organizacji, może w młodzieżówce ZSMP, ale tak się zachowuje i tak przemawia jakby był sekretarzem KC PZPR. To chyba ma w genach. Jakieś rozrodcze umiłowanie, może taki miał dom pełen komunistycznych frazesów. Może w jego domu na stałe wisiała czerwona bandera z białym gołąbkiem z papieru. Może i był w tym dziobku gołębia domalowany słynny na cały świat bolszewicki sierp i młot... Szkoda mi tego gołąbka. Gołąbek jest delikatny, dlaczego towarzysze tak go poniżali... nie mieli serca, oj nie mieli. Sierp to może nie był ciężki ale młot, na pewno. 

I taki właśnie na początku XXI wieku, nagle wybucha jak wulkan i z gorącą lawą zlewa się ze swoją „inteligencją” – aż mu tej inteligencji zazdroszczę, i rzecze śpiewnym tenorem, mając ten (olej w głowie), przepraszam, Olej-niczak Wojciech tak: 

W Służbie Bezpieczeństwa byli porządni ludzie ! 

Niemożliwe ! Skąd wiesz ? Skąd o tym wiesz liderze wyrafinowanej rozpusty. Ty, Wojciechu, chyba biegałeś na bosaka po „Stepach Mongolskich”? Byłeś tam na wakacjach ? Bo ja tam byłem, ale takich „mądrości” stamtąd nie szeptam nawet i do motyla i do komara. Skąd wiesz śliczny, że tam tylko porządni pracowali ? Co, zaglądałeś im do legitymacji tak oficjalnie ? A pod zdjęciem pisało: „Porządny”, i ten „porządny”, i ten następny także „porządny”. Jeśli tak, to w tych ubeckich budynkach byli tylko porządni a na ulicach nie byli porządni. ZOMO też było porządne, a jakże. Z białymi pałkami latało to po mieście i wywijało na lewo na prawo po głowach robotników i chłopów, inteligentów nie było jak pisałem na początku, a szkoda. 

I taki „mędrzec” jest wicemarszałkiem ! Gwoli sprawiedliwości społecznej, bo jest taka sprawiedliwość społeczna Olej-niczak to niezłe ziółko ! Olej Wojciecha biały gołąbku, bo jego jedynie uratować może psychiatra, tow. Siekiera Stanisław ze Słupska. Biegnij Wojciechu na Morcinka, tam będziesz miał ciepło, będziesz się czuł bezpiecznie. To zakład dla psychicznie chorych, a rektorem jest Siekiera. Posłuchaj mnie. Rzuć w „pierony” to marszałkowskie stanowisko w sejmie, zostaw w tyle to SLD – bo tylko się ośmieszasz, oni wszyscy nie są ci warci. Zostań szefem nowej ubecji - esbecji  w XXI wieku w Polsce. Jeśli jesteś porządnym gościem to tylko do SB. Wracaj, wracaj do korzeni, mój ptaszku, mój ty niewinny gołąbeczku. 

*     *    

POLSKA  DEUBEKIZACJA 

Dajcie spokój tym gołąbkom:

Lech jest zawsze Lechem,

Wojciech jest zawsze Wojciechem –

tak jak pokrzywa będzie zawsze pokrzywą. 

Bo tylko na Litwie zgłosiło się oficjalnie

dwieście tysięcy agentów, a ilu się nie zgłosiło ? 

Polska jest mniejsza od Litwy – a może nie.

Czy ja nie mogę być też taki mądry

mówiąc o tym poważnie, jak Lech i Wojciech ? 

- Ilu jeszcze jest mądrych w moim kraju ? 

17 stycznia 2007 - Ustka   

 Motto: Polacy to stado baranów - powiedział Adam Michnik w australijskiej telewizji -  A TO TEN, OD BARANÓW! 

 ROZTAŃCZONE  BAŁWOCHWALSTWO
Błazny i judasze
"Chłopy do roboty, towarzysze do muzeum” 

LIST OTWARTY - PONAGLENIE!  Prezydencie III RP!  POUCZENIE PREZYDENTA.  Do mediów w kraju i za granica...

LIST OTWARTY DO SENATORA STEFANA NIESIOŁOWSKIEGO
POTYCZKI W ŚWIECIE LITERACKIM NA EMIGRACJI

WIERSZEM DO JANA PAWŁA II Zygmunt Jan Prusiński
OJCIEC KSIĘŻYCA I GWIAZD - Jan Paweł II WIELKI - Zygmunt Jan Prusiński

Zygmunt Jan Prusiński... tak trochę z jego twórczości żyjącej niespokojną codziennością...

Zygmunt Jan Prusiński... jest taki patriotyczny, nieustraszony, walczący poeta...

Polecam sprawy poruszane w działach:
 SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników  

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe  www.aferyprawa.com   
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Janusz Górzyński, Zygmunt Jan Prusiński, Mariusz Pogorzelec, Zygfryd Wilk, Grzegorz Bentkowski i SOPO

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: redakcja@aferyprawa.com alternatywnie: afery@poczta.fm 
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.