Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
17 lipca 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA MATACZENIA SĘDZIÓW W SĄDZIE APELACYJNYM WARSZAWA BOGDAN GOCZYŃSKI

„Prorodzinna” polityka władz RP, czyli jak rozbija się rodziny. Przestępcza organizacja degeneratów? - z cyklu: Doświadczenia Goczyńskiego.

Niedawno pisałem o manipulacjach i ewidentnym działaniu w złej wierze Sądu Okręgowego w Warszawie tak, aby uniemożliwiać mi kontakt z dziećmi i zaogniać konflikt z żoną. Postanowienie o spotkaniach z dziećmi było wydawane tylko po to, aby je zaraz uchylić bez żadnego uzasadnienia.

Po długich zabiegach, 6 października 2006, udało mi się doprowadzić do rozpatrzenia zażalenia przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Sąd ten w swojej genialności stwierdził, że oczywiście, mój kontakt z córkami jest konieczny dla ich właściwego rozwoju i że mam prawo spotykać się z nimi co tydzień w soboty od godz. 11 do 14. w miejscu ich zamieszkania i w obecności kuratora ale bez obecności matki. Z czasem miałem zabierać dzieci do domu.

Postanowienie było kuriozalne, bo cóż to znaczy „w miejscu ich zamieszkania bez obecności matki”? To znaczy, że miałem z dziećmi chodzić po ulicy? Ponieważ adres matki był formalnie zastrzeżony z rzekomej obawy przed mną, zwróciłem się do Sądu Okręgowego o wskazania miejsca pobytu córek i wyznaczenie kuratora do nadzoru kontaktów. Sąd miał na to tydzień. Po ponad dwóch tygodniach powiedziano mi w sekretariacie, że sędzia Gromek prowadząca sprawę, tym się nie zajmie. Od przygodnego znajomego dowiedziałem się, że kuratora mogę załatwić sam i że robi się to w sądzie rejonowym właściwym dla miejsca zamieszkania dzieci.

Wydało mi się to trochę dziwne, ale udałem się z postanowieniem sądu Apelacyjnego do sądu dla Warszawy-Woli, gdyż w tym rejonie dzieci poprzednio chodziły do szkoły. Zwróciłem się też do policji o wskazanie mi adresu dzieci. Od policji do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi. Jednak kurator sądowy, młody chłopak i jeszcze niezdeprawowany, zwrócił się do Sądu Okręgowego o formalne zlecenie na piśmie, żeby się sprawą zająć.

Zlecenie takie przyszło po kolejnych kilku tygodniach jedynie po to, żeby okazało się, że dzieci są na Śląsku w Tarnowskich Górach. Żeby przekazać sprawę do Tarnowskich Gór, wymagane było posiedzenie sądu i postanowienie, a to trwa i musi się uprawomocnić! Stronom trzeba wysłać zawiadomienia, czekać na zwrotki poleconych! W efekcie akta dodarły do Tarnowskich Gór pod koniec stycznia 2007.

Okazało się przy tym, że kurator nie jest darmowy i kosztuje 180zł za trzy godziny asysty przy spotkaniu. Do tego trzeba doliczyć koszt podróży ok. 200zł. Trochę drogo. Ponieważ liczyłem, że to tylko początek i że pierwsze spotkania z dziećmi unormują sytuację i będą one ostatecznie przyjeżdżać do mnie do domu, skłonny byłem na początek taką sumę zapłacić, aby tylko spotkać się z córkami. Przed wyjazdem zadzwoniłem do sądu i dowiedziałem się, że matka złożyła oświadczenie w sądzie, że dzieci nie będą dostępne na spotkanie. Ponieważ powtarzało się to przed każdą sobota, zwróciłem się pisemnie do sądu w Tarnowskich Górach o umożliwienie spotkania w szkole. Córki miały chodzić do pierwszej klasy. Prośbę powtórzyłem w sądzie Okręgowym w Warszawie, centralnym dla sprawy. Odpowiedzi nie doczekałem się. W tym samym czasie Wydział Oświaty w Tarnowskich Górach odmówił mi jakichkolwiek informacji na temat szkoły dzieci. Znacznie później zrozumiałem dlaczego. Aby uniemożliwić im spotkanie ze mną, dzieci w ogóle nie były posyłane do szkoły. Działo się to oczywiście za wiedzą sądów i władz oświatowych.

Mimo wszystko na początku marca 2007, w sobotę wybrałem się do Tarnowskich gór z nakazem sądowym po wcześniejszym umówieniu się z kuratorem. Na wszelki wypadek, żeby uniknąć prowokacji i pomówienia mnie o pobicie, wezwałem policję. Oczywiście drzwi domu teściów były zamknięte. Po spisaniu notatki przez policję i kuratora ruszyłem w drogę powrotną, następne ponad 3 godziny jazdy. Przedtem jednak kurator poradził mi, że mogę poprosić policję o sprawdzenie czy dzieci faktycznie mieszkają pod tym adresem i do której szkoły chodzą. Miałem i do tej pory mam pełnię władzy rodzicielskiej, przynajmniej formalnie.

Ze względu na nakaz sądowy, policja początkowo była skłonna mi pomóc. Było tak, dopóki nie skontaktowali się ze zwierzchnikami. Oczywiście „zgodnie z prawem” otrzymałem odpowiedź na moją prośbę. Był to typowy urzędniczy, nic nie mówiący bełkot, żebym się zwrócił o te informacje do sądu, który owe postanowienie wydał. Z ciekawości zrobiłem to. Moja prośba do Sądu Apelacyjnego o wskazanie adresu i szkoły dzieci pozostała bez odpowiedzi. Niedługo miną już trzy lata od mojego ostatniego spotkania z córkami a wszelkie następne próby wyglądały podobnie do opisanej wyżej.

Jak widać władze RP są wyjątkowo bierne, jeśli chodzi realizację praw obywateli. Były jednak bardzo sprawne w zamykaniu mnie na 48 godzin za odmowę poddania się, którymś z kolei badaniom psychiatrycznym. Z determinacją prowadzą również egzekucję lewego długu 7000 zł alimentów miesięcznie plus 1120 zł działki dla komornika od bezrobotnego. W międzyczasie byłem też ciągany przez sądach przez psycholi, którzy usiłowali udowodnić mi, że jestem chory psychicznie i że powinienem zostać zamknięty w miejscu gdzie będą mogli robić na mnie eksperymenty z psychotropami. Przyczyną owego „podejrzenia” o chorobę była moja próba spotkania się w szkole z dziećmi, gdy prze krótki czas chodziły do zerówki w Warszawie.

Oczywiście wszystkie moje stwierdzenia są udokumentowane, ale żeby nie zaśmiecać Afer Prawa, przedstawiam jedynie najistotniejsze dokumenty. Numer na wariata opiszę innym razem.

Naiwnością byłoby twierdzić, że jest to wszystko efektem feminizacji sądownictwa. Jest to zjawisko znacznie szersze bo obejmujące wszystkie struktury władzy. Trafnym będzie nazwanie tego stanu rzeczy zorganizowaną przestępczością degeneratów.

Bogdan Goczyński

Załączniki:
Postanowienie Sądu Apelacyjnego z 6.10.2006.
Pismo do Sądu Okręgowego o podanie adresu dzieci i wyznaczenie kuratora.
Prośba do sądu o umożliwienie spotkania z dziećmi w szkole.
Pismo w do policji w Tarnowskich Górach w sprawie ustalenie miejsca pobytu dzieci.
Odmowna odpowiedź policji z Tarnowskich Gór.

gocz.post.6.10.2008s1.jpg (63061 bytes) gocz.pismo.so.spr.kurat.jpg (48093 bytes) gocz.pismo.do.so.szkola.jpg (82455 bytes) gocz.pismo.do.poli.tg.dzieci.jpg (58464 bytes) goczc.odp.pol.tg.jpg (186168 bytes)

Linki do wcześniejszych artykułów.

Dobro dzieci w polskim sądzie - czy dobro szajki? Przykłady oszustw Sądu Okręgowego w Warszawie.

Ojciec bez szans w polskich sądach - haracz dla wymiaru sprawiedliwości.

Numer na maltretowaną żonę w wydaniu Sądu Okręgowego w Warszawie.

Polski wymiar sprawiedliwości przestępcza organizacja psychopatów.

Prawo w wydaniu nietykalnych. Przekręty Sądu Okręgowego w Warszawie.

Iluzoryczne prawo własności.

Niepełnosprawny intelektualnie biegły Lech Suchcicki wydaje opinie dla sądu.

Zawiadomienie Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie o przestępstwach sędziów i biegłych sądo wych.

Dowody zorganizowanej korupcji wymiaru „sprawiedliwości”. Zawiadomienie o przestępstwie.

Ministerstwo toleruje kor upcję wymiaru sprawiedliwości.

Kolejne strony dokumentują stale uzupełniane cykle nieodpowiedzialnego zachowania się funkcjonariuszy władzy i urzędników państwowych.
Sędziowie - oszuści. W tym dziale przedstawiamy medialne dowody łamania prawa przez sędziów - czyli oszustwa "boskich sędziów". Udowodnione naruszania procedury sądowej, zastraszania świadków, stosowania pozaproceduralnych nacisków na poszkodowanych i inne ich nieetyczne zachowania. Czas spuścić ich "z nieba na ziemię" :-)
Prokuratorzy - czyli tzw. "odpady prawnicze", śmiecie, najczęściej nieetyczni i nie dokształceni funkcjonariusze władzy. Aktualizacja na rok 2008.
Adwokaci - czyli mecenasi chałtury prawniczej, a tak naprawdę to jedyni usługodawcy którzy nie ponoszą odpowiedzialności za odstawiane fuszerki typowi pasożyci społeczeństwa
Oszustwa polityków - przekręty i wpadki znanych "mniej lub więcej" polityków, czyli urzędników państwowych oszukujących i pasożytujących na narodzie - stale uzupełniany cykl: POLITYKA WłADZA PIENIąDZ
Policyjne afery 2007 - handel tajnymi informacjami ze śledztw, narkotykami, wymuszenia policyjne, pijani policjanci, policjanci terroryzujący własną rodzinę i świadków... - słowem "psie przękręty".
oszustwa komornicze - pasożytów społeczeństwa, często typowych chamów i nieuków, którzy oszukują właścicieli firm, poszkodowanych i wierzycieli oraz w dupie mają obowiązujące PRAWO
Urzędnicy państwowi i ich matactwa 2007 - dokumentujemy tu oszustwa urzędników państwowych takich jak: polityk, wójt, starosta, burmistrz, prezydent, rzecznik - wszelkich kombinatorów na których utrzymanie pracujące całe społeczeństwo, a którzy swoje publiczne stanowisko wykorzystują dla swojej prywaty i zysku.
UDOKUMENTOWANE FAKTY POMYŁEK LEKARSKICH
Psychiatryczne przekręty pseudo-biegłych udających lekarzy - aktualny stale uzupełniany cykl przedstawiający typowych schizofreników, decydujących o zdrowiu i majątkach ludzi, którzy bez wiedzy za to za kasę wydają opinie niezgodne z prawdą i nie mające nic z fachowością...
Aferzyści - czyli wszelkiej maści kombinatorzy grający rolę biznesmenów, politycy mający dojście do tajnych informacji i wiedzy
Media manipulują, osądzają i są sądzone - wpadki sądowe, wyroki skazujące na dziennikarzy za nierzetelność, pomówienie, wprowadzenie w błąd społeczeństwa.
Poseł to ma klawe życie :-)
Dziennikarz - to zawód podwyższonego ryzyka.

Krytyka wyroków sądowych nie jest godzeniem w niezawisłość sędziowską. Nadmiar prawa prowadzi do patologii w zarządzaniu państwem - Profesor Bronisław Ziemianin
Strasburg - wyroki Trybunału - ukarana Polska i polskie sądy za wydane wyroki naruszające prawo - efekty skorumpowania polskich sędziów.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Emilia Cenacewicz, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński oraz wielu niejawnych sympatyków AP

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~NBA Canotte 2016
14-05-2016 / 09:20
www.2016nbacanotte.com/ NBA Canotte 2016 www.lefenil.fr/ Chaussures NIKE www.icefandom.com/ NHL Jerseys www.06annonces.fr/ Nike Air Max pas chers www.computer-slave.fr/ Nike Air Max pas cher www.3610.fr/ Chaussures Nike Air Max 90 www.vitameen.fr Nike Air Jordan
~anonim
20-01-2010 / 00:00
Zrobic z meza wariata jest dzisiaj bardzo prosto.Wystarczy zglosic do niebieskiej linii,ze jest sie przesladowanym.Pozniej umieszczasie delokwenta w wariatkowie.Jak juz tam jest to polowica jest pewna swojego zwyciestwa.Tylko co na to biedne dzoeci?