Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
11 grudnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Skurwiona Temida -
AKTUALNE WPADKI - PRZEKRĘTY W SĄDACH GDAŃSKICH

Z postępowaniem etycznym sędziów i prawników jest gorzej niż fatalnie,
o czym świadczą kolejne afery w sądzie gdańskim. Dzisiejszym tematem są intymne związki sędzi Magdaleny Płonki z mecenasem Piotrem Pietrasem. Za świadczone sędzi usługi seksualne, mecenas Pietras mógł załatwiać swoim klientom wydawanie korzystnych dla nich decyzji - często nie mających nic wspólnego z prawem. Za takie usługi brał od bandytów średnio po 10tys. zł - "na przekupienie sędziów i prokuratorów"
Sytuacją w gdańskim wymiarze sprawiedliwości ma się zając Krajowa Rada Sądownictwa. Znając tą abstrakcyjna instytucję, trudno wyrokować co będzie wymyślone dla ukrycia kolejnych wpadek sędziów i korupcji w sądach.

Sędzia Magdalena Płonka przyznała przełożonym, że pozostawała w intymnym związku z mecenasem Piotrem Pietrasem. Część sędziów i prokuratorów nie chce wierzyć w nieetyczną postawę Płonki, ale przeciwko niej świadczą akta spraw, w których występował mecenas Pietras i jego klienci. Sędzia przyznała też bezpośredniej przełożonej – prezes Sądu Rejonowego – że łączyła ją daleko idąca zażyłość z aresztowanym mecenasem.

Mnie nie jest w stanie zaskoczyć żadne perwersyjne zachowanie sędziego. Pewna czytelniczka nawet poinformowała mnie, że "pieprzyła się" w sali rozpraw, na głównym stole z warszawskim sędzią, którego to bardzo rajcowało. Ona miała "sprawę do załatwienia", a on nie widział w "tym" problemów, może chciał odreagować stres... Sprawę widocznie pozytywnie załatwiono, ponieważ nie dostałem więcej informacji o co jej chodziło... Mam wiele doniesień o niedwuznacznych propozycjach sędziów - dotyczy to zwłaszcza małych miejscowości, gdzie sędziowie czują się naprawdę bosko...
Sprawa jazdy po pijaku sędziów, czy prokuratorów, awantur w lokalach, mataczenia są często opisywane na stronach wydawnictwa.


Podobno M. Płonka była dobrą studentką i dobrze zapowiadającą się sędzią. Jako asesor miała znikomy procent spraw uchylanych, sędziowską nominację dostała ponad rok temu.
– Magda była zamknięta w sobie, dużo się uczyła – opowiada jej koleżanka ze studiów, dziś adwokat. – O jej przyjaźni z mecenasem mówiło całe środowisko. Trzeba pamiętać, że Pietras potrafił czarować kobiety. Bardziej doświadczeni sędziowie i prokuratorzy trzymali się od niego z daleka. Wiadomo było, że bliska znajomość z nim może się skończyć kłopotami.

W 2000 roku kłopotami skończyła się przyjaźń z Pietrasem dla prokuratorki, a później adwokat Renaty H. Mecenas godzinami przesiadywał w jej pokoju. Jeszcze gdy pracowała w prokuraturze Gdańsk-Północ, z akt jej śledztwa zniknęły ważne zeznania. Z tego powodu straciła pracę. Gdy została adwokatem, wpadła na wniesieniu do aresztu telefonu komórkowego dla gangstera. Za to – i wyłudzenie pieniędzy od klienta, którego miała reprezentować – ma teraz sprawę karną. Już nie praktykuje jako adwokat.

Magdaleną Płonką ma się zająć sąd dyscyplinarny, została zawieszona w wykonywaniu zawodu sędziego. Czy straci pracę? Są przygotowywane wnioski o uchylenia immunitetów dla gdańskich sędziów i prokuratorów – wśród nich ma być gdańska sędzia i odwołany właśnie szef prokuratury w Pruszczu Gdańskim Bogusław Jankowski.
Jeszcze przed wybuchem afery korupcyjnej w gdańskim sądzie Alicja Bogucka, szefowa Sądu Rejonowego w Gdańsku, była opisywana. Wizytatorzy, którzy go kontrolowali, wykryli wiele nieprawidłowości, m.in. zbyt długo prowadzone procesy i bałagan w dokumentacji. Z tego powodu wymieniony został przewodniczący: nowym szefem "czwórki" jest sędzia Ilona Buła.

Wypowiedz Wojciech Andruszkiewicz - prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku
- Takie zachowanie nie licuje z godnością sędziego. Gdy sędzię łączy coś ze stroną albo innym uczestnikiem postępowania, powinna złożyć wniosek o wyłączenie jej ze sprawy. Tak nie było, dlatego skierowałem pismo do KRS oraz wniosek o ukaranie do sądu dyscyplinarnego. Jak widać, z naszej strony nie ma żadnej zmowy milczenia. Gdy ktoś złamie zasady etyki, zostanie odsunięty od czynności. Sędzia musi być osobą krystalicznie czystą. Widać jak pozory mylą, kolejny ratuje własną skórę?

AKTUALNOŚCI

Nieetyczne postępowanie organów (nie)sprawiedliwości w Gdańsku ujawnili Roman Daszczyński i Krzysztof Wójcik w Gazecie Wyborczej 18 Maja 2005.

28 kwietnia w artykule "Sąd się sprzedał" ujawnili skandal korupcyjny w gdańskim wymiarze sprawiedliwości. Dwa dni później za kratki trafił mecenas Piotr Pietras, kilka dni później zawieszono jego przyjaciółkę sędzię Magdalenę Płonkę. Stanowisko stracił zamieszany w aferę Bogusław Jankowski, szef prokuratury w Pruszczu Gdańskim. Białostoccy prokuratorzy szykują zarzuty wobec kolejnego sędziego i trójki prokuratorów.

Zwolnienie z aresztu bądź ustawienie procesu kosztowało w sądzie 10 tys. złotych – to cennik mecenasa Piotra Pietrasa.
Po mecenasie Piotrze Pietrasie Centralne Biuro Śledcze zatrzymało kolejnych zamieszanych w aferę w wymiarze sprawiedliwości – to rodziny i znajomi bandytów, którzy poprzez Pietrasa załatwiali zwolnienie z aresztu bądź łagodny wyrok. Prokuratorzy z Białegostoku postawili zarzuty wręczenia lub obiecania łapówek sześciu osobom.
Według naszych wiadomości Pietras brał średnio za załatwienie sprawy 10 tys. złotych – pieniądze miały być przeznaczone na przekupienie sędziów i prokuratorów. Wiadomo już jednak, że Pietras – dzięki prywatnym kontaktom w sądzie – załatwiał korzystne dla klientów orzeczenia za darmo, a pieniądze wzięte "na opłacenie Temidy" zatrzymywał. Zdarzało się też, że po prostu wyłudzał gotówkę, a w rzeczywistości nic nie musiał załatwiać, bo np. prokuratura w ogóle nie wnosiła o aresztowanie podejrzanego.

Dotarliśmy do akt kilku takich spraw:
- W marcu 2002 r. sędzia puściła wolno członka mafii paliwowej Roberta B., przeciw któremu prokuratura miała mocne dowody na kradzież paliwa z Rafinerii Gd. Złapano go na gorącym uczynku, gdy wypompowywał paliwo z rurociągu (30 tys. litrów). Zwykle podejrzani z tak mocnym materiałem dowodowym trafiali za kratki, a on nie. Płonka wzięła tę sprawę od innego sędziego, choć nie miała tego dnia dyżuru aresztowego. Gangster oczywiście wyszedł na wolność.
- Wiosną 2003 r. po myśli Pietrasa załatwiła sprawę znanego gdańskiego gangstera "Tygrysa" (prywatnie to przyjaciel mecenasa). Jan P. po bijatyce z agentami CBŚ w Karczmie Polskiej w Sopocie powinien odpowiedzieć za wcześniejsze pobicie innych policjantów, bo był w okresie próby. Sędzia uznaje jednak inaczej. Sąd wyższej instancji uznał, że popełniła błąd.
- Jesienią 2003 r. Płonka zwalnia z aresztu Papę Z., Arkadiusza K., Wasyla P. i Wojciecha D. – czterech podejrzanych o porwanie Mirosława Ch., grożenie innym dłużnikom i ich rodzinom. O terminie posiedzenia o uchylenie tymczasowego aresztu sędzia Płonka w ogóle nie informuje prokuratora. W końcu wydaje decyzję pozytywną dla klientów Pietrasa. Prokurator, który żali się na jej decyzję, pisze, że uchyliła areszty, jakby w ogóle nie czytała akt sprawy, porwany Mirosław Ch. wycofuje sprawę z sądu.
Autor: Krzysztof Wójcik, Roman Daszczyński, Gazeta Wyborcza (13 Maja 2005)

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Jak działał znany gdański adwokat Piotr Pietras?

Jego były klient wniósł o zwrot 15 tysięcy złotych, oraz zapłatę dodatkowo 30 tysięcy odszkodowania.
O tym zdecyduje sąd. Daniel Kufel twierdzi, że zapłacił prawnikowi i nie uzyskał nic w zamian.
W grudniu 2000 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał Daniela K. na 5 lat więzienia za fałszowanie na dużą skalę banknotów 20-złotowych i biletów miesięcznych berlińskiej komunikacji miejskiej.
Wcześniej, bo w czerwcu 1998 roku, trafił jako podejrzany do aresztu. Zdecydował, że jego obrońcą będzie mecenas Pietras. Pod koniec czerwca córka, małżonka i brat aresztanta umówili się z adwokatem w jego kancelarii. - Zażyczył sobie 15 tysięcy złotych - opowiada Daniel K. - Oczywiście z góry. Pieniądze dostał i nic dla mnie nie zrobił. Nie wniósł żadnego wniosku dowodowego w moim imieniu, ani w czasie śledztwa, ani podczas procesu. Nie protestował, gdy sfałszowano mój podpis pod formułką "Zapoznałem się z aktami śledztwa" co było oczywistą nieprawdą. Za fałszerstwo jeden ze strażników więziennych został prawomocnie skazany i wyrzucony z pracy.
Adwokat zrobił, a właściwie nie zrobił czegoś jeszcze. - Po ogłoszeniu wyroku poprosiłem go, by wniósł w moim imieniu apelację. Zapewnił, że to zrobi, potem że już to zrobił. Kłamał. Wyrok uprawomocnił się, bo nie wpłynęła apelacja!
Daniel K, artysta plastyk, utrzymuje, że w proceder fałszowania pieniędzy został "wrobiony". W marcu skorzystał z ostatniej szansy oprotestowania wyroku. Napisał do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Tam decyzja jeszcze nie zapadła.
- Do aresztu przychodził "od święta", zwodził mnie, mydlił oczy, to świetny domorosły psycholog - opowiada mężczyzna. - Kiedy w areszcie zachorowałem na cukrzycę, obiecał zwołać konsylium lekarskie, żebym wiedział co mi jest dokładnie i jak to leczyć. Dostał za to kilka tysięcy złotych od mojego brata. Palcem nie kiwnął w tej sprawie...
Na pierwszym posiedzeniu: "Daniel K. przeciwko Piotr Pietras" adwokat nie pojawił się przed sądem, chociaż tego dnia widziano go w gmachu Temidy. Na sali rozpraw reprezentował go kolega z palestry, Piotr Schulz, który nie zgadza się z roszczeniami. Poprosił sąd o oddalenie pozwu. Mecenas Pietras twierdzi, że prawidłowo wykonywał swoje obowiązki.

Na tym nie kończą się kłopoty mecenasa Pietrasa. W zeszłym roku Sąd Dyscyplinarny gdańskiej palestry zawiesił go na 2,5 roku w pełnieniu obowiązków adwokata. Pietrasowi zarzucono naruszenie etyki zawodowej i nie wypełnianie obowiązków obrończych.
Prawnik odwołał się do wyższej instancji w Warszawie, ale Wyższy Sąd Dyscyplinarny był tego samego zdania. Mecenas Pietras wniósł kasację do Sądu Najwyższego. Ten zdecyduje o jego zawodowych losach.
Autor: Dariusz Janowski Głos Wybrzeża (10 Kwietnia 2002)

Bogusław Jankowski, szef prokuratury w Pruszczu Gd., stracił stanowisko.
To kolejny efekt ujawnionego przez "Gazetę" skandalu w wymiarze sprawiedliwości Jankowski od 12 lat był szefem Prokuratury Rejonowej w Pruszczu. Zwolnił go prokurator krajowy Karol Napierski.

Jankowski jest jednym z prokuratorów, któremu białostoccy śledczy chcą uchylić immunitet i postawić zarzuty. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że chodzi o przekroczenie uprawnień przy nadzorowanym śledztwie. Dowodem ma być rozmowa telefoniczna prokuratora z aresztowanym dwa tygodnie temu mecenasem Piotrem Pietrasem. Nagrał ją gdański CBŚ.
Według naszych informacji prokuratorzy z Białegostoku przygotowują łącznie sześć wniosków o uchylenie immunitetów – dla dwóch sędziów i czwórki prokuratorów - powiedział Janusz Kordulski, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku.
Później rozpocznie się długa procedura przed sądem dyscyplinarnym – może trwać od kilku miesięcy do nawet kilku lat. Nawet jeśli sąd pierwszej instancji zgodzi się na uchylenie immunitetu, prokurator bądź sędzia może apelować.
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Janusz Kaczmarek - prokurator apelacyjny w Gdańsku
Otrzymaliśmy materiały z Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku, mówiące o tym, że ta zamierza postawić zarzuty prokuratorowi z Pruszcza i złoży wniosek do sądu dyscyplinarnego o pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. Żadnych szczegółów na razie nie ujawniamy z uwagi na toczące się w Białymstoku śledztwo.

Kazimierz Olejnik - zastępca prokuratora generalnego
Tej sprawy nie wykrył Duch Święty, lecz gdańskie samorządy prawnicze. Sędziowie i prokuratorzy chcą usunięcia z wymiaru sprawiedliwości ludzi, którzy są hańbą, zakałą tych zawodów – stąd wynika determinacja w wyjaśnianiu tej sprawy. Pobłażania nie będzie. Pójdziemy do końca, ale podkreślam, że białostockie śledztwo dotyczy jednostkowych przypadków w skali całego sądownictwa.
wypowiedzi dla IAR, PAP
Autor: Roman Daszczyński, Krzysztof Wójcik, Gazeta Wyborcza (17 Maja 2005)
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Przypominamy:
Znany gdański sędzia Waldemar Kuc kierował samochodem pod wpływem alkoholu. Złapany na tym przez policję złożył rezygnację (08 września 2004r)
Sędzia był ofiarą kolizji drogowej: po godzinie 8 rano na tył jego auta najechał "Lublin" prowadzony przez 27-letniego mężczyznę. Przyjechała policja. Obaj kierowcy musieli dmuchnąć w alkomaty. U sędziego urządzenie wykazało 1,2 promila alkoholu. Kierowca "Lublina" był trzeźwy.
Sędzia Kuc złożył dymisję, ale decyzję o jej przyjęciu musi podjąć minister sprawiedliwości - ma na to trzy miesiące. Osobno toczyć się będzie postępowanie dyscyplinarne.
Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi do 2 lat więzienia.
Sędzia Kuc kierował składem sędziowskim w głośnym procesie "klubu płatnych zabójców", zakończonym rok temu m.in. trzema karami dożywocia. Obecnie jest pierwszym sędzią w sprawie morderstwa pracownika naukowego Politechniki Gdańskiej, którego dokonał student tej uczelni - Kamil Putrzyński. Jest niemal pewne, że ten proces, a miał się niebawem zakończyć, zostanie poprowadzony od nowa.
Autor: DAJ Głos Wybrzeża (10 Września 2004)

Temida tylko dla pokornych?
Dlaczego asesor Sądu Rejonowego w Gdańsku nie został sędzią?
Czy sędzia dr Leszek Mering, jako prezes Sądu Rejonowego w Gdańsku poświadczył nieprawdę w dokumentach urzędowych wskutek czego wprowadzeni w błąd sędziowie Sądu Okręgowego w Gdańsku zaopiniowali negatywnie kandydaturę asesora Macieja Sochy na urząd sędziego? Śledztwo osobiste w tej sprawie prowadzi Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy pod nadzorem Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. Sędzia Leszek Mering jest wiceprezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku, do tej pory prokuratura nie przestawiła mu żadnych zarzutów.
Chodzi o Macieja Sochę, który był asesorem Sądu Rejonowego w Gdańsku do końca 2003 roku. Chciał zostać sędzią. Koleżanki i koledzy z jego otoczenia dobrze go pamiętają i w ich ocenie jak najbardziej zasłużył na to, aby zostać sędzią. Mówią o nim dobrze. Nic złego o tym asesorze nie mówił też jego bezpośredni przełożony, sędzia Rafał Strugała, szef IV Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Gdańsku, który dość korzystnie ocenił pracę asesora. Co takiego się stało, że asesor sędzią nie został? Negatywny wynik głosowania Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Okręgowego w Gdańsku. Głosowanie, zgodnie z procedurą, odbywało się tajnie. Nie wiadomo więc, kto jak głosował. Wiadomo ponad wszelką wątpliwość, że ówczesny prezes Sądu Rejonowego w Gdańsku, Leszek Mering (obecnie wiceprezes Sądu Okręgowego) wystawił negatywną opinię o predyspozycjach zawodowych tego asesora.

Ostatecznie Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Okręgowego w Gdańsku kandydaturę Sochy odrzuciło. Pytań o prawdziwe powody jest więcej. Odpowiedzi na nie szuka też prokuratura. Czy asesor mógł odpaść za wyznawanie zasady niezawisłości sędziowskiej? Czy w referacie Sochy znajdowały się sprawy karne mogące być w zainteresowaniu prezesa? Wreszcie, czy możliwe jest, aby prezes mógł w nie ingerować? Na razie odpowiedzi na te pytania nie ma.
Autor: (TG) Głos Wybrzeża (4 Lutego 2005)

Nie tylko rowerowe oszustwo prokuratora?

Kolejnym trójmiejskim prawnikiem zainteresowała się białostocka prokuratura. Do sądu dyscyplinarnego przy prokuraturze generalnej trafił wniosek o uchylenie immunitetu Waldemarowi Decowi. Gdy tak się stanie zostanie mu postawiony zarzut składania fałszywych zeznań i podżegania do oszustwa. Prokuratorem miała powodować chęć uzyskania odszkodowania za dwa rowery.

Sprawa zaczęła się od włamania do piwnicy wiceprokuratora rejonowego, po którym zgłosił on na policję, że skradziono mu stamtąd dwa rowery. Nie miał jednak dokumentów potwierdzających posiadanie rowerów, a to było potrzebne, żeby uzyskać odszkodowanie od ubezpieczyciela. Zwrócił się więc do znajomego obrońcy, z prośbą o zdobycie faktur, które potwierdzałby zakup rowerów. Obrońcą tym był Piotr Pietras, adwokat, który współpracował z przestępcami i sędziami, ułatwiając tym pierwszym unikanie wymiaru sprawiedliwości. W tym czasie telefon mecenasa był już na podsłuchu Centralnego Biura Śledczego, które przy okazji zarejestrowało zlecenie na "lewe faktury".
Nagranie rozmowy sprawiło, że prokurator jest podejrzany o dwa przestępstwa. Po pierwsze o składanie fałszywych zeznań policji o ukradzionych rowerach – nie ma żadnych dokumentów potwierdzających, że w piwnicy faktycznie były jakiekolwiek rowery i o nakłanianie do przestępstwa mecenasa, który miał przygotować fałszywe faktury.
- Przed włamaniem w piwnicy były rowery – zapewnia Waldemar Dec. – Ponadto nic nie wiem, nic nie powiem.
Waldemar Dec prawdopodobnie nie jest ostatnim gdańskim prawnikiem, któremu grozi oskarżenie w związku ze sprawą mecenasa Piotra Pietrasa. Białostoccy prokuratorzy szykują kolejne wnioski o uchylenie prokuratorskich immunitetów. Chcą postawić zarzuty oskarżycielce z prokuratury rejonowej w Gdańsku i prokuratorowi rejonowemu z Kaszub. Kłopotów mogą się spodziewać gdańscy policjanci i lekarze, którzy w zmowie z adwokatem wystawiali np. fałszywe zaświadczenia o chorobach psychicznych oskarżonych.

Numer na wariata - jak posądzenie o chorobę psychiczną może być bronią w walce o majątek, biznesowy sukces albo... święty spokój
Do pudła i z torbami aferzystów.
Adwokaturę trzeba wreszcie przewietrzyć

Korporacjo otwórz się - adwokaci: między misją a kasą?

Prokuratorzy
- Trzej desperados.


Zapraszamy sędziów i adwokatów zamieszanych w przekręty do "czarnej listy" Raczkowskiego... miłego towarzystwa wzajemnej adoracji ...

www.aferyprawa.com - Niezależne Wydawnictwo Internetowe "AFERY - KORUPCJA - BEZPRAWIE" Ogólnopolskiego Ruchu Praw Obywatelskich
i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-) ZDZISŁAW RACZKOWSKI.
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje.
uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~absces
03-12-2016 / 07:02
Trojmiastoznane jest ze swojej "specyfiki prawnej" ostatnio Nawet pan Vega pomogl napisac ksiazke czolowemu gangsterowi trojmiasta Jaroslawowi Pieczonce vel miamivice bylemu funkcjonariuszowi CBS pan Pietras jest tylko uwertura do opery "sprawiedliwosc po trojmiejsku" : )))
~Kacy
04-01-2015 / 19:26
God help me, I put aside a whole afonteorn to figure this out. hyfmap.com [url=ljwxuywfno.com]ljwxuywfno[/url] [link=tftfenrv.com]tftfenrv[/link]
~Rohit
24-12-2014 / 02:37
Przepraszam wszystkich za tą ciszę u mnie, za brak" rel="nofollow">acjcaxmmm.com"> odoiwpedzi na komentarze. Nie jestem w stanie myśleć. wstaje o 5, w pracy jestem o 6 do domu wracam o 19. Jedno wiem na pewno, jak się sprząta u kogoś, we własnym domu czysty armagedon.
~Matthew
20-12-2014 / 14:03
Jestem obojętnikiem religijnym otonyoczm ludźmi slabiej lub mocniej wierzącymi w boga i jego wplyw na bieżące życie. Większość tych wierzących i niewierzących wypowiada się w sposf3b świadczący, że ich wiara lub niewiara jest lokalna i w czasie i w przestrzni klasycznie rozumianej. Wyrażając się ostrzej: są lokalni, zaściankowi, prowincjonalni i ograniczeni.Chrześcijanie nie stanowią większości na świecie. Wyznawcy religii monoteistycznych nie mają przewagi liczbowej wśrf3d ludzi.Zatem gdy piszemy bf3g , to co lub kogo mamy na myśli?Przyjście Jezusa dziś Na jaki świat? Do czego? Do jakiego świata? Do jakich ludzi?Czy do świata w ktf3rym odpuszczenie grzechf3w można dostać od kapłana, ktf3ry jest tylko programowo stworzonym bytem? Czy ponowne Przyjście to obiecana paruzja swiadcząca, że koniec świata bliski?Ponowne pojawienie się wśrf3d nas osoby z misją odkupienia grzechf3w Za Hiroszimę? A chleb to byłby ze zboża genetycznie zmodyfikowanego?Nawet jako trop literacki, jako figura stylistyczna, nowa obecność Jezusa to reinkarnacja?A nie wystarczyło raz? Czy za ponownym przyjściem jest jawne uznanie, że mamy za sobą nieudaną prf3bą generalną?A może nie stać nas na odwagę zapytania: czy jesteśmy zdolni zaufać obcemu nieznanemu i potraktować go życzliwie?Czy za tym tropem literackim nie stoi czasem niejawne i nie wyrażone słowami rozczarowanie ludźmi jako tworem bożym?Zapytaj Graszko syna, czy chciałby mieć obok siebie kogoś, kogo byłby gotowy bronić.Zapytaj czy jest rozczarowany wszystkimi, chociaż widział i poznał tylko niewielu.Zapytaj czy jest tak słaby, że histerycznie broni się przed porażką.Zapytaj czy umie już rozrf3żniać naiwność od ufności.Zapytaj go czy potrafi sobie wyobrazić sytuację, gdy okaże się, że serce kazało Ci go oszukać dla jego dobra i okaże się to Twoje kłamstwo niesłusznym?Zapytaj go czy kochał kogokolwiek tak mocno, aby wybaczyć mu zło.Zapytaj go czy chciałby mieć obok siebie kogoś, kogo niewinnie by skrzywdził, a on synowi by wybaczył.Zapytaj go odważnie czy mf3głby sprawić komuś trzeciemu bf3l broniąc Ciebie.I nie nakłaniaj go do odpowiedzi.Niekiedy bojąc się odrzucenia, bojąc się samotności, bojąc się oskarżenia o grzech pchamy się w tragedię.Nie mozna być dobrym człowiekiem wyrzekając się całkowicie zadawania bf3lu bliźniemu. Takie zarzekanie sie jest formą zakłamanej głupoty.Mając do wyboru zabić strzelającego do ukochanej lub popaść w medytację co by wybrał?On ma kilkanaście lat. Jego trzeba oduczyć mf3wienia: ty to zawsze .Takie odrzucenie oceny zawsze jest wstępem do dojrzałości.Pierwsze przyjście Jezusa było prf3bą niedojrzałą?My jesteśmy tymi dojrzałymi?
~nieustepliwy
18-04-2014 / 20:14
Złożyłem apelację od tego wyroku, dlatego nie pisałem, nie znam jeszcze uzasadnienia na piśmie ale Sąd Apelacyjny w GDAŃSKU w składzie : Przewodnicząca SSA Barbara Lewandowska, SA Michał Kopeć sędzia Rafał Terlecki (chylę czoła ) zmienili wyrok sądu I instancji i sędziego Bańczyka. Córunia ze swoim adwokatem uciekali z sądu z szybkością światła. Wyrok który wydali jest całkowicie odmienny. Na tym kończę i muszę dokończyć dla zmarłej żeby przestępcy ponieśli zasłużoną karę.
~telesfor
30-03-2013 / 14:14
Człowieku!!!! jeżeli chociaż z 50 % tego co piszesz jest prawdą, nie mam prawa Ci nie wierzyć to jest horror. Zbydlęcenie korupcja złodziejstwo tzw wymiaru niesprawiedliwości osiągneło dno. To wszystko zawdzięczamy Tuskowi i jego kumplom z Platformy Obłąkanych. A na tych z Gdańska prędzej czy później przyjdzie czas do rozliczeń. Ci sędziowie,prokuratorzy,policjanci,przestępcy których ochraniają na pewno nie mogą czuć się pewnie.Trzymam kciuki za Ciebie.
~nieustępliwy
16-02-2013 / 22:44
PAWEŁ BAŃCZYK sędzia SR w Gdańsku oddelegowany w momencie gdy zacząłem ujawniać bagno, przekręty,łamanie prawa w Sądzie Rejonowym i Okręgowym w Gdańsku do Sądu Okręgowego. Kumpel z tego samego Sądu Rejonowego co Kłosowska dziwnym przypadkiem od razu wyznaczony do prowadzenia sprawy cywilnej o zachowek który wytoczyła pazerna córunia. W dn.12 lutego wydalił z siebie coś co nazwał wyrokiem. Za spowodowanie śmierci swojej matki, ograbienie jej zwłok,okradanie mnie i matki przez 32 lata za wyłudzenie 23 tys.zł ograbienie mieszkania na 50 tys.zł WYNAGRODZIŁ ją przyznaniem około 60 tys.zł.CZYLI PRZESTĘPCÓW W SĄDACH W GDAŃSKU NAGRADZA SIĘ ZA POPEŁNIANIE PRZESTĘPSTW. Chciała 90 tys. a BAŃCZYK dał jej prezent ponad 150 tys.zł były inne koszta ( nadwyżka dla kogo?) Mimo zeznań wielu świadków, dowodów, podjął taką decyzje. Gdy otrzymam uzasadnienie jego skandalicznej,pełnej pogardy dla prawdy i prawa decyzji (celowo nie piszę wyroku) opiszę sposób prowadzenia kolejnych przedstawień w jego wykonaniu, fałszowania protokołów z rozpraw, odrzucania dowodów,nie dopuszczania do swobodnych wypowiedzi świadków,występowanie nawet w pewnym momencie jako PEŁNOMOCNIK córuni podczas przesłuchiwania bezstronnych świadków! Posunął się nawet do tego że tuszował FAŁSZYWE ZEZNANIA SKŁADANE PODCZAS ROZPRAWY POD PRZYSIĘGĄ!! Oczywiście świadkowie córuni. Mimo zwracania na to uwagi udawał że jest głuchy i ślepy. Są na to dowody w aktach. Pisałem że będą chcieli zemścić się za ujawnianie ich przestępstw i ochrone przestępców w sprawach karnych w sprawie cywilnej. Słowo stało się ciałem. KŁOSOWSKA,HARTUNA, BAŃCZYK z SR, SO KLAWITER, ELERT-RUTKOWSKA z PROKUTATURY w PRUSZCZU Gdańskim ALDONA JASZUL z KP w Pruszczu (powoływała się na zeznania które nie istnieją czyli fałszowała umorzenie dochodzenia). Teraz osiągneliście efekt odwrotny od tego którego oczekiwaliście. Ja sobie poradzę ale wy oglądajcie się za siebie żeby wam UCZCIWI ludzie nie napluli w te fałszywe r... To jeszcze nie koniec. Tak jak obiecałem na grobie mojej zmarłej przyjaciółki zrobię wszystko żeby winni jej śmierci,wyłudzeń,ograbienia, ponieśli zasłużoną kare a ich fałszywi obrońcy i sprzymierzeńcy nigdy nie decydowali o losie innych ludzi. NA KONIEC CIEKAWOSTKA DZIEŃ PRZED OGŁOSZENIEM PRZEZ BAŃCZYKA TEGO O CZYM WIEDZIAŁ OD 10 M-CY CÓRECZKA POINFORMOWAŁA MNIE O TREŚCI TEGO NIBY UCZCIWIE PODEJMOWANEGO ZGODNIE Z SUMIENIEM TZW.WYROKU. JAKIE SUMIENIE? KTO JĄ O TYM POINFORMOWAŁ? KIEDY? A ZNAMIENNE JEST ŻE GDY BAŃCZYK OGŁASZAŁ O SWOICH SKANDALICZNYCH NIBY UCZCIWYCH PRZEMYŚLENIACH NA SALI SĄDOWEJ NIE BYŁO ANI JEJ ANI JEJ PEŁNOMOCNIKA A BAŃCZYK JEK ZŁODZIEJ UCIEKAŁ Z SALI SĄDOWEJ. Ja uważam że to zemsta mafi sądowo- prokuratorskiej z Gdańska i Pruszcza Gdańskiego za ujawnianie przestępstw. Natomiast moi wszyscy znajomi których poinformowałem o wyczynie Bańczyka przyjeli to z niedowierzaniem i oburzeniem i wszyscy używają jedno słowo KORUPCJA.
~nieustępliwy
27-10-2012 / 18:42
Miałem nie odpisywać ale po powrocie zastałem nowy wpis.Już wiem kim jesteś, jaką ty masz odwagę że podpisujesz się jako on? Afery prawa to nie strona dla sędziów czy prokuratorów pomyliłaś adresy!Tu się nie gloryfikuje mafii prokuratorsko-sądowniczej. Tutaj ujawnia się ich afery, przekręty i prawdę o ich przestępczej działalności. Zabolała Ciebie ta strona? wiesz o niej razem z resztą ferajny ode mnie zawsze wam o niej pisałem. Twoje słownictwo jasno wskazuje kim jesteś, znasz moje imię i nazwisko. To wy myśleliście że możecie bezkarnie kłamać oszukiwać, fałszować prawdę.Ochraniać przestępców. Mam zamiar jeszcze trochę pożyć i wyjaśnić do końca wasze przekręty. Przyrzekłem na grobie mojej przyjaciółki że to dla niej zrobię. Gdyby przypadkiem coś mi się stało jest sporządzona dokumentacja. Jak bardzo musicie się bać że fałszujecie już wszystko: zeznania,protokoły,okłamujecie swoich przełożonych jak to miało w ostatnich dniach. Dostałem pismo od z-cy Prezesa Sądu Okręgowego. Pan do mnie mówią jak jadę na wschód , właśnie stamtąd wróciłem.( Może tam masz korzenie?) Tam gdzie przebywam i wśród ludzi których się obracam wszyscy bez względu na wiek są na Ty. Na szacunek trzeba sobie zasłużyć postępowaniem,życiem a nie kupionym? powołanym? nadanym? stanowiskiem! Pisz na stronach dla mafii i tm ich wybielaj. AMEN.
~ustępliwy
20-10-2012 / 14:24
Rzeczywiście nie powinienem odpisywać, bo poziom Pana komentarzy jest na poziomie ośmiolatków, którzy kłócą się o piłkę na podwórku pod trzepakiem i z doświadczenia wiem, że dyskusja z osobami Pana pokroju nie przynosi nigdy pożądanego efektu. Pominę fakt, że ja się do Pana zwracam z szacunkiem, a Pan od razu przeszedł ze mną na "ty" i pozwolił sobie nawet nazwać mnie "cykorem" i "gówniarzem", bo to świadczy tylko o Pana złym wychowaniu, a wydaje mi się, że nie moją rolą jest Pana wychowywać i że generalnie jest już na to za późno. Napiszę kim jestem, gdy Pan, zamiast zakrywać się pseudonimem, podpisze się tu pod swoimi wpisami pełnym imieniem i nazwiskiem. O co chodzi z tymi pampersami? Już trochę za duży jestem, żeby je nosić. Jak Pan w ogóle na to wpadł? Czyżby własne doświadczenia? Z Pana wpisów wyraźnie wynika, że jeżeli ktokolwiek z nas się boi, to raczej jest to Pan, w przeciwnym razie by mnie Pan tak nie atakował. Nie trzeba skończyć psychologi lub psychiatrii, żeby wiedzieć, że człowiek tak jak inne naczelne (lub zwierzęta w ogóle) atakuje w momencie, gdy czuje się zagrożony, a ja przecież zwróciłem Panu w poprzednim wpisie tylko uwagę na to, że swoimi wypowiedziami w tym miejscu łamie Pan obowiązujące w naszym kraju prawo. Ponadto o tym, że Pan się boi świadczy fakt, że nie podpisuje się Pan tu swoim imieniem i nazwiskiem, bo jeżeli ktoś nie boi się konsekwencji swoich słów, to po co miałby zachowywać anonimowość przy równoczesnym bezmyślnym szafowaniu nazwiskami innych osób, które na dodatek są osobami publicznymi? I tu dochodzimy do sedna, czyli sposobu, w jaki Pan postrzega funkcjonowanie prawa, a postrzega to Pan na zasadzie "widzi mi się", tylko że prawo, niestety dla Pana, nie funkcjonuje w naszym kraju w ten sposób. Nie będę wytykał tu Panu wszystkich błędów, jakich można się w Pana wypowiedziach doszukać, bo jest tego mnóstwo i mówiąc szczerze, nie chce mi się pisać na ten temat całego elaboratu. Skupy się więc na Pana ostatniej wypowiedzi według której Pana wpisy, które Pan tu zostawia nie łamią prawa, bo są "prawdą i tylko prawdą". Powiedzmy, że udaje się Panu w Sądzie udowodnić, że istniało jakieś porozumienie między prokuratorami z Prokuratury Rejonowej w Pruszczu Gdańskim, policjantami i sędziami z Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w Gdańsku, to ciągle pozostaje Pańska odpowiedzialność przed prawem przewidziana w artykule 214 kodeksu karnego, który mówi o formie w jakiej Pan rozpowszechnił swoje myśli i czy nie doszło do zniewagi, a z tego, co można przeczytać niżej, doszło, bo nawet jeżeli pisze Pan "prawdę i tylko prawdę", to należy to pisać w sposób, który nikogo nie obraża, a Pan w swoich wypowiedziach dopuścił się zniewagi osób publicznych kilkakrotnie. Natomiast na Pana szczęście, przestępstwo to jest ścigane z oskarżenia prywatnego, co oznacza, że osoba zniesławiona czy znieważona sama musi napisać i złożyć w Sądzie akt oskarżenia przeciwko Panu (nie zajmuje się tym prokurator, jak to ma miejsce w przypadku przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego, czyli tzw. "urzędu"), a podejrzewam, że żadna z wymienionych przez Pana osób zwyczajnie nie chce sobie tym głowy zawracać, bo pewnie stałaby się pośmiewiskiem we własnym środowisku. Żal mi Pana bardzo, bo z Pana wpisów łatwo wyczytać, że myli się Pan często w elementarnych kwestiach (nie odróżnia Pan np. rozprawy od posiedzenia), do tego wydaje mi się, że ma Pan wyraźne objawy obsesyjne, ale mogę się mylić, bo w tych kwestiach nie jestem specjalistą. Bardziej mi natomiast żal wymiaru sprawiedliwości, bo osoby Pana pokroju z własną wersją rzeczywistości i wyssaną z palca interpretacją polskiego prawa, marnują czas sędziów i urzędników oraz trwonią pieniądze polskiego podatnika, bo każde postępowanie, nawet rozpoznanie zażalenia, niesie za sobą konkretne koszty. Pozdrawiam!
~nieustepliwy
19-10-2012 / 21:46
Ustępliwy dzięki takim ustępliwym mamy w Polsce tak jak jest. Nie pisz bzdur że moje wpisy są przestępstwem. Jest to prawda i tylko prawda. I to towarzystwo o tym wie, takie same pisma podpisane moim imieniem i nazwiskiem trafiają do nich. Napisz kim jesteś ? że stajesz w ich obronie. Dlaczego jeszcze nie wnieśli jak to ładnie piszesz oskarżenia ? Też jesteś z mafii policyjno-prokuratorsko-sądowniczej ? Już widzę jak zmieniałeś pampersy czytając moje wpisy. Dzięki takim jak ty właśnie ten kraj jest tak zastraszony a pozostałym jak ja pozostało walczyć z mafią. Nie odpisuj bo nie mam ochoty dyskutować z cykorami , i zmieniającymi ze strachu majty gówniarzami.