Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
22 marca 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA BIESZCZADY BEZPRAWIE WOJTA GMINY CZARNA

Czarna i Polana to miejscowości w Bieszczadach. A tam panuje dzika przyroda i zdziczali urzędnicy.... Czy woda popłynie pod górę z nakazu Wójta Gminy Czarna - Władysław Podraza ma taki pijacki? pomysł. Popierają go sędziowie z Rzeszowa: Robert Sawula, Stanisław Śliwa i Magdalena Józewczyk z Sądu Administracyjnego. 
Cóż, swój swojego zawsze rozpozna... a walczy z nimi Zenon i Krystyna Dzik

Bieszczady, to lasy, górki i  doliny, a między nimi trochę domów. Tak z góry wygląda teren akcji - wieś Polana. 
W Bieszczadach mieszkają kowboje, hoduje się konie, krowy i oczywiście owce, ale baranów też nie brakuje - zwłaszcza w urzędach.  Jednym z takich urzędników jest nadany jeszcze z SLD-owskiej władzy wójt Czarnej Władysław Podraza. Wiadomo, woda się leje zawsze zgodnie z prawami natury i fizyki - czyli z góry na dół i akurat żadne władze tego nie zmienią, ale za komuny nie takie paranoje wymyślano.
W Polanie oczywiście też od wieków woda spływała z gór w doliny gdzie mieszkali ludzie.

 

  Od wieków na dole było z tego powodów błoto, ludzie, bydło i różne świnie w nim się tarzali i tak wiekami żyli, jak głosi wójt Podraza. Tą bagienną teorię  popierają też sędziowie z Rzeszowa. Ciekawe, albowiem wieki temu nie było wójtów, nie było nawet Rzeszowa... Powstał  Rzeszów, zbudowano też tam sąd, osuszano teren gdzie się obecnie znajduje, a wójt  Czarnej każe mieszkańcom Polany dalej żyć w błocie jak w średniowieczu? Mamy w końcu XXI wiek, Unię Europejską, prawa dla zwierząt lepsze od praw dla ludzi, które zakazują nawet świniom tarzania się w błocie :-) 
Czy mieszkańcy Polany mają dalej tarzać się w błocie, ponieważ tak postanowił wójt?
Pan Zenon Krystyna Dzik mieszkają i żyją w Polanie, chce mieć czysto i sucho i nie zamierzają tarzać się w błocie jak różni zboczeńcy w UNI.

Postanowił iść z duchem czasu, wzięli kredyt unijny, hodują krowy i świnie. Tylko że obecnie w UNI ani krowy ani świnie nie mogą tarzać się w błocie, musi być sucho i higienicznie, ponieważ inaczej Pan Zenon nie sprzeda ani litra mleka, ani kilograma mięsa... No i zwierzęta nie mogą sobie chodzić samopas i zarażać się wzajemnie. 
Dlatego Pan Zenon musiał ogrodzić swoją działkę. 
W efekcie tego dodatkowo na jego podwórko przestała się wlewać woda od sąsiada - bo niby czemu sąsiad ma go zalewać?

 Jednak od wieków tak było, że woda lała się z góry, przez pola jednego sąsiada, do drugiego co miał niżej działkę i tak kolejno aż do potoku w dolinie. Pan Zenon zakłócił ten wiekowy stan. Sąsiad oddał sprawę braku odpływu wody z jego działki do wójta. Co robi wójt gminy Czarna  Władysław Podraza? - po prostu nic. Nie, oczywiście, wójt zbiera podatki na swoje pobory, chociaż tego w średniowieczu nie było. I nie wie nawet, że te pieniądze w XXI wieku powinien przeznaczyć na rowy odwadniające, właśnie żeby ten średniowieczny stan wodny zmienić, ponieważ dzisiaj są takie wymagania. Wójt robi to co mu najłatwiej - pisze decyzje i każe Panu Zenonowi usnąć przeszkodę - murek ogrodzeniowy, ponieważ cyt: według zeznań świadków... od lat wody opadowe i źródlane spływały z nieruchomości wyżej położonych działek i stan był utrzymywany zgodnie przez poprzednich właścicieli... i dalej "leje wodę" zmiany stanu wody na gruncie polega na zatamowaniu jej dotychczasowego odpływu i doprowadziło do zmiany kierunku w ten sposób, że zamiast wpływać na działka PP Dzik pozostaje w przeważającej ilości na gruncie sąsiada....

Poniżej genialne postanowienie władzy, jak nic nie robić i uniknąć odpowiedzialności. 

dzik-wojt-decyzja.s1.GIF (24464 bytes) dzik-wojt-decyzja.s2.gif (28175 bytes)

Bajer w tym, że woda na działkę P. Zenona spływa z  drogi i lasu gminnego - czyli Gmina powinna zapewnić kontrolę tego stanu, zrobić rowy, melioracje,, a nie zalewać gospodarstwa. 
Ale zdziecinniały wójt swą niewiedzę i niekompetencje woli zwalić na gospodarzy -  tak przecież było od wieków... błoto, gumiaki, po co budować chodniki i coś coś robić? Tak w błocie przecież fajnie się paplać, i można obrzucać się błotkiem... 

Oczywiście na tą bzdurną zboczoną teorię wójta z Czarnej Pan Zenon Dzik pisze skargę broniąc swą własność i stan posiadania. Stwierdza, że nie ma obowiązku wpuszczać na swoją własność wody opadowe i źródlanej spływającej od sąsiada wraz z wszelkimi brudami i gnojem, że ma prawo się ogrodzić, że obowiązkiem wójta jest, aby gmina uregulowała cieki wodne, tak żeby woda z drogi i pól nie zalewała  jego i sąsiada posiadłości itd. Skargę swoją popiera wymogami higienicznymi i "dobrostanem" zwierząt hodowlanych.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Krośnie (zgodnie z dekalogiem) skargę oddala  i sprawa trafia do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie w składzie: przewodniczący: WSA Robert Sawuła, sędziowie: NSA Stanisław Śliwa oraz AWSA Magdalena Józefczyk - którzy cyt: w przedmiocie usunięcia przeszkody ?!? odprowadzającej wody opadowe i źródlane - skargę oddala. 

dzik-wyrok-sa.s1.gif (10292 bytes) dzik-wyrok-sa.s2.gif (22281 bytes) dzik-wyrok-sa.s3.gif (25162 bytes) dzik-wyrok-sa.s4.gif (24975 bytes) dzik-wyrok-sa.s5.gif (23056 bytes)
dzik-wyrok-sa.s6.gif (24223 bytes) dzik-wyrok-sa.s7.gif (24637 bytes) dzik-wyrok-sa.s8.gif (24952 bytes) dzik-wyrok-sa.s9.gif (13862 bytes)

 Bez wątpliwości w tym ośmiostronicowym wypracowaniu urzędniczym mamy typowo "lanie wody pod górę". Sędziowie uważają że właściciel nie może zmieniać stanu wody i błota na swojej działce i ma dalej żyć ze swoimi zwierzętami w tym bagnie, ponieważ tak było od pokoleń w Bieszczadach?!?
Założę się o cokolwiek, że sami sędziowie żyją sobie w suchych willach na suchych działkach, pomimo że ich przodkowie też żyli w błocie, za to bagno robią dzisiaj w urzędach, nawet wysokich sądach, lub prywatnych basenach obrzucając się po pijanemu błotkiem ale tylko w swoim adorowanym towarzystwie. Potwierdza to moją teorię, że urzędnicy wszystko mogą - nawet zawrócić wodę wbrew prawom przyrody. Oczywiście, ta urzędnicza teoria nie ma nic ze stanem faktycznym w terenie, ale kogo to obchodzi? Tak gdzieś tam "na dole" załatwiono - i teraz nawet największą głupotę urzędniczą, dowolny kit  należy "drogą wzajemnej adoracji urzędniczej" do końca popierać. Na tym przecież ten system stronniczości i niekompetencji urzędniczej funkcjonuje. 
Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest fakt, że gdyby to Pan Zenon złożył taką samą skargę - to jemu przyznano by racje, a tak kto pierwszy ten lepszy. 
Tylko urzędnicza schizofrenia? 
Cóż, niekompetentny wójt Czarnej Władysław Podraza zwolnił się, aktualnie Czarną dowodzi Marcin Rogacki. Czy będzie kompetentny i zmieni nielogiczne postanowienie swojego poprzednika, czy będzie dalej  "rżnąc głupa"?  
Jeżeli w dalszym ciągu zamierza pchać swoimi postanowieniami wodę pod górę, to proponuję mu od razu zwolnić się - z tej głupoty nic nie wyjdzie. Czas zabrać się za pracę i zrobić to co dawno powinno być zrobione - czyli odwodnienie i melioracja terenów zalewowych, a nie zwalanie winy na obywateli. Właśnie na to Zenon i Krystyna Dzikowie płacą podatki i nie obchodzi ich naiwne tłumaczenie wójta, że "nie ma kasy na te roboty". To niech zaoszczędzi na urzędniczych wynagrodzeniach, sam weźmie się za łopatę, albo weźmie kredyt z UNI. 
A jak nie nadaje się na to stanowisko i nie daje sobie rady to od razu niech zwolni się - proste. 

I tak dla ostrzeżenia kolejnych stronniczych i niekompetentnych wójtów bieszczadzkich z Bukowska i Olszanicy - na was niedługo przyjdzie pora... :-)

red. Zdzisław Raczkowski

Podobne tematy znajdziesz w dziale: 
 ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia
i wiele innych w kolejnych działach czasopisma "AFERY PRAWA":
   SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe 
www.aferyprawa.com  
Redaktor Naczelny:
mgr inż.  ZDZISŁAW RACZKOWSKI

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. 

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.