Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
19 sierpnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Łapówkoland 
Tygodnik "Wprost", Nr 1110 (07 marca 2004)


Pięć miliardów dolarów jest wart polski detaliczny rynek łapówkowy

Namibia lepsza od Polski? Tak - pod względem korupcji. Skalę korupcji w poszczególnych krajach od 1965 r. bada Transparency International. Od 1996 r. badaniami tymi objęta jest Polska. Przed ośmiu laty w rankingu "najbardziej uczciwych i najbardziej skorumpowanych krajów świata" wypadliśmy średnio. Potem było już tylko gorzej. A dane za rok ubiegły są alarmujące: spadliśmy o 16 miejsc (z 49. na 65.). I trudno wśród krajów pretendujących do demokratycznej części świata znaleźć taki, który wypadłby gorzej. 
Polska korupcja nie doszacowana 
Znajdą się oczywiście tacy, zwłaszcza wśród polityków rządzącego układu, którzy zakwestionują ranking Transparency International, mówiąc, że korupcja jest zjawiskiem niemierzalnym. Dlatego warto kilka słów powiedzieć o metodzie. Rzeczywiście, oficjalnym przedmiotem badań nie jest korupcja, lecz jej postrzeganie. Badań nie robi się jednak na podstawie plotek i pogłosek, lecz są one syntezą analiz prowadzonych przez kilkanaście najpoważniejszych światowych instytucji ekonomicznych, jak Institute for Management Development ze Szwajcarii, Bank Światowy, Economist Intelligence Unit, World Economic Forum, Freedom House, World Markets Research Centre, Columbia University, Political and Economic Risk Consultancy, PricewaterhouseCoopers, Multilateral Development Bank, Gallup International, EBOR oraz niemieckie uniwersytety w Passau i Getyndze. Każda z tych instytucji gromadzi dane pochodzące z ankiet, zeznań, sondaży i tzw. case studies. W sumie zbierane są informacje od kilku tysięcy osób, które orientują się w rozmiarach korupcji. 
Transparency International jedynie sumuje informacje z różnych ośrodków i wylicza wskaźnik syntetyczny. Jest on wyskalowany od 10 (brak korupcji) do 0 (niczego nie można załatwić bez łapówki). Polska z wynikami grubo poniżej 5 trafia do przeżartej łapówkarstwem części świata. I nawet gdyby Transparency International przeceniała nasze skorumpowanie (bardziej prawdopodobne, że jest ono niedocenione), to taka informacja idąca w świat powoduje, iż np. inwestorzy dwa razy się zastanowią, zanim ulokują u nas swoje pieniądze. I życie to potwierdza: równolegle ze spadkiem polskiego Corruption Perceptions Index zmniejsza się napływ inwestycji zagranicznych. 

Suma wszystkich afer 
W latach 1996-2001 wskaźnik korupcyjny Polski pogorszył się z 5,57 do 4,0, a Polskę wyprzedziły takie kraje, jak Botswana, Słowenia, Namibia, Estonia, Tajwan, Włochy, Urugwaj, Węgry, Malezja, Trynidad i Tobago, Białoruś, Litwa, RPA, Tunezja, Kostaryka, Jordania, Mauritius, Korea Południowa, Grecja, Brazylia, Bułgaria, Jamajka i Peru. To, że były wśród nich Włochy, Węgry czy Słowenia, od biedy można pominąć milczeniem. Za to jednak, że wyprzedziły nas Namibia, Białoruś czy Mauritius, trzeba by miłościwie nam panujących przywódców bizunami pędzić. 
Podczas drugich rządów SLD emocjonowaliśmy się pomysłem abolicji podatkowej i aferami: lekową, Rywingate, biopaliwową czy jednorękich bandytów. Dla świata ważniejsza od każdej z tych afer jest ich suma. Suma, która przełożyła się na obniżenie wskaźnika do 3,6 oraz spadek o 16 miejsc na liście krajów badanych pod kątem poziomu korupcji. Tym razem wyprzedziły nas Oman, Bahrajn, Cypr, Botswana, Katar, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Tunezja, Litwa, Kuba, Belize, Arabia Saudyjska, Bułgaria i Słowacja. 
Ale Meksyk! 
Polska pod względem korupcji zrównała się obecnie z Meksykiem, a Meksyk nie ma w świecie opinii wzorowego państwa prawa. Prawda jest jeszcze gorsza: Meksyk podjął walkę o zmniejszenie rozmiarów korupcji i poprawę swojego wizerunku w świecie. W tym celu zatrudnił Rudolpha Giulianiego, byłego burmistrza Nowego Jorku, i przy pomocy Transparency International przeprowadził badania nad skalą korupcji. W Polsce także dokonaliśmy zmiany na stanowisku ministra odpowiedzialnego za organy ścigania: Zbigniewa Sobotkę zastąpił Andrzej Brachmański. To krok w dobrym kierunku: stróża prawa, który sam brał udział w aferach, zastąpił taki, który w swoich pierwszych słowach powiedział, że afer nie ma i wszystko to wymysł dziennikarzy. 
Skoro pod względem postrzegania korupcji jesteśmy obecnie klasyfikowani ex aequo z Meksykiem i mamy taki sam PKB na mieszkańca, wyniki meksykańskich badań mogą być podstawą pewnych szacunków dla Polski. A co ustalono w Meksyku? Stwierdzono tam w ciągu roku 101 milionów wypadków korupcji z udziałem funkcjonariuszy publicznych (niemal jedna afera na mieszkańca). Ustalono, że przeciętna łapówka kosztowała mieszkańca Meksyku 107 USD, co oznacza, że łączna "wartość detalicznego rynku łapówkowego" (łapówki nie uwzględniające wielkich przedsiębiorców) wynosiła kilkanaście miliardów dolarów. 
Meksyk jest trzy razy ludniejszy niż Polska, zatem tłumacząc tamtejsze dane "na polski", trzeba by przyjąć, że nasz detaliczny rynek łapówkowy jest wart ponad 5 mld USD. Oczywiście przy założeniu, że polski funkcjonariusz zadowala się średnio kwotą 107 USD, czyli 400 zł. Czym prędzej wezwijmy Giulianiego! 
Michał Zieliński

Zapraszamy sędziów i adwokatów zamieszanych w przekręty do "czarnej listy" Raczkowskiego... miłego towarzystwa wzajemnej  adoracji ... 

www.aferyprawa.com - Niezależne Wydawnictwo Internetowe "AFERY - KORUPCJA - BEZPRAWIE" Ogólnopolskiego Ruchu Praw Obywatelskich 
i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-)  ZDZISŁAW RACZKOWSKI.
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.