Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
13 listopada 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Sędziowskie dzieci na studia po znajomości?
czy mamy dziedziczne studia prawnicze?...


Prezes gdańskiego sądu wysłał na Uniwersytet Gdański list z poparciem dla sędziowskich dzieci, które nie dostały się na prawo. Skutecznie, przynajmniej w jednym przypadku. Akademicy są oburzeni. Rekrutacją na prawo interesuje się policja. 

Cztery pociechy pracowników sądu okręgowego znalazły się w tym roku wśród ponad tysiąca tych, którym zabrakło punktów. Ich ostatnią szansą stały się znajomości. Rodzice - trójka sędziów i urzędnik sądowy - poprosili o pomoc szefa: prezesa Wojciecha Andruszkiewicza. Gdański stróż prawa napisał specjalny "list referencyjny" i posłał do komisji rekrutacyjnej.

- Ja tych młodych nie znam, ale wiem, że w jednym przypadku chodziło o półsierotę, w innym o dziecko sędziego w trzecim pokoleniu - mówi. - Rodzice to doświadczeni sędziowie, zasłużeni... Opisałem ich zasługi i poprosiłem władze uczelniane o wzięcie tego pod uwagę.

Z jakim skutkiem? Na uczelni nie sposób się dowiedzieć: rektor Andrzej Ceynowa twierdzi, że nie widział listu prezesa. Podobnie Jarosław Warylewski, dziekan prawa. Nasi informatorzy na wydziale mówią jednak: uniwersytet uległ pod naciskiem VIP-ów. Przyjęto tych mających 20-30 punktów, odrzucono zdolniejszych z ponad 50 punktami. Dlatego już nikogo nie dziwi mierny poziom inteligencji  prezentowany przez prawników. Prorektor nawet się chwali, ze przyjął nawet osobę z schizofrenią paranoidalną? Ciekawe, czy odziedziczył to po ojcu, też prawniku? 
Prawnicy z uczelni nie kryją oburzenia tą "próbą ingerencji w sprawy uniwersytetu" przez dziennikarzy ujawniających mechanizmy protekcji. Dziekan wręcz uważa, że Gazeta chce zniszczyć wydział prawa.
- Przykro mi, że środowisko akademickie odebrało moje pismo jako nacisk - mówi sędzia Andruszkiewicz. - Ja nie lubię się narzucać. Ale dlaczego nie poinformować, że ktoś ma zasłużonych rodziców?
W trakcie rozmowy z "Gazetą" prezes doszedł też do nowych wniosków: - W przyszłości już raczej nie zdecydowałbym się na takie pismo. Widzę, że nie należy tego robić, ale jestem prezesem sądu dopiero od kilku miesięcy i wydawało mi się, że list referencyjny to moja powinność wobec pracowników, których cenię.
Ze względu na "ochronę danych osobowych" sędzia nie pokazał nam kopii pisma. Tymczasem dokumenty na wydziale prawa przeglądają funkcjonariusze wydziału antykorupcyjnego Komendy Wojewódzkiej Policji. Dziekan Warylewski przyznał, że policjanci przeglądali właśnie teczki osób przyjmowanych na prawo w ostatnich latach. Szczególnie interesowali ich kandydaci przyjęci w trybie odwoławczym.

W 2002 r. indeks "z odwołania" dostała na prawie córka rektora Ceynowy. Na liście przyjętych obok jej nazwiska wpisano uzasadnienie: "z ważnych względów społecznych".

Rektor Ceynowa
fot. Kamil Gozdan / AG

Prezes Andruszkiewicz
fot. Roman Jocher / AG

Za Gazetą Wyborczą - Krzysztof Wójcik, Gdańsk, 10-09-2004

Po konferencji prasowej pracownik uczelni tak "na boku" stwierdził - " to co robicie panowie, to naprawdę dobra robota, ale dotyczy to praktycznie każdej uczelni... Czy myślicie, że władze uczelni nie woleliby przyjmować tylko najlepszych kandydatów? Nie macie pojęcia, jakie są tu naciski na przyjęcia prominentnych dzieci..." 
czyli dalej wszystko da się kupić, załatwić , zamataczyć... To wyjaśnia, dlaczego sędziowie, czy prokuratorzy reprezentują tak mierny stan umysłowy...    

POLECANE WITRYNY PATRIOTÓW POLSKICH http://www.polonica.net I http://www.ojczyzna.pl 
www.polskapolityka.com - http://www.polskahistoria.com/polish/ 
RAPORT NOWAKA - wydawnictwo niezależnego posła Zbigniewa Nowaka.

Zapraszamy sędziów i adwokatów zamieszanych w przekręty do "czarnej listy" Raczkowskiego... miłego towarzystwa wzajemnej  adoracji ... 

www.aferyprawa.com - Niezależne Wydawnictwo Internetowe "AFERY KORUPCJA BEZPRAWIE" Ogólnopolskiego Ruchu Praw Obywatelskich i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-)  ZDZISŁAW RACZKOWSKI.
Dziękuję za przysłane opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.