Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
1 czerwca 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Ciemna strona palestry

Rośnie liczba postępowań dyscyplinarnych wobec adwokatów. Takich spraw jest znacznie więcej niż kilka lat temu, częstsze są również przypadki postępowań karnych przeciwko członkom palestry. To niepokojące zjawisko – przyznają przedstawiciele korporacji, tłumacząc zarazem, że adwokatura jest częścią społeczeństwa, a upadek moralny w życiu publicznym odbija się również na tym zawodzie.

Postępowań przeciwko adwokatom, i to nie tylko dyscyplinarnych, ale również karnych, jest ostatnio coraz więcej. Na początku czerwca wrocławska Prokuratura Apelacyjna skierowała do łódzkiego sądu akt oskarżenia przeciwko tamtejszemu prokuratorowi Wiktorowi C. i adwokatowi Grzegorzowi Ł. Obu oskarżono o korupcję i utrudnianie śledztwa przeciwko znanemu łódzkiemu przedsiębiorcy. Adwokat przekazywał za pieniądze informacje objęte tajemnicą śledztwa o planowanym przez policję zatrzymaniu przedsiębiorcy i innych osób. Jeszcze większa afera wybuchła na Pomorzu, gdy okazało się, że gdański adwokat, we współpracy z sędzią, załatwiał korzystne wyroki i zwolnienia z aresztu. Dotychczas w śledztwie prowadzonym od roku przez Prokuraturę Apelacyjną w Białymstoku zarzuty postawiono siedmiu osobom, w tym również nieuczciwemu adwokatowi. 

O niepokojącym wzroście postępowań dyscyplinarnych toczonych przeciwko członkom palestry poinformowała ostatnio Naczelna Rada Adwokacka. – Jesteśmy tą sytuacją bardzo zaniepokojeni – powiedział Stanisław Rymar, prezes NRA, którego zdaniem adwokatura jest częścią społeczeństwa i ogólny upadek moralności w państwie odbija się również na tym zawodzie. Jego zdaniem, adwokaci niemal codziennie spotykają się z propozycjami ze strony swoich klientów, aby daną sprawę załatwić, omijając prawo. Dlatego jest szczególnie ważne, aby do tego zawodu trafiały osoby uczciwe, odporne na tego typu propozycje. 

Statystyki mówią jednak same za siebie. Jak poinformowała Naczelna Rada Adwokacka, tylko w ubiegłym roku wszczęto w Polsce 180 postępowań dyscyplinarnych, z czego 71 spraw trafiło do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego (drugiej instancji). W 6 przypadkach podjęto decyzję o wydaleniu z adwokatury, 10 adwokatów zawieszono w czynnościach zawodowych, w 19 przypadkach zrobiono to tymczasowo. Spośród rozpatrzonych w 2004 r. przez WSD spraw 23 dotyczyły naruszenia obowiązków zawodowych, 8 etyki zawodowej, 15 niezapłacenia składek, 4 – naruszenia wolności słowa, a jedna nadużywania alkoholu.

Coraz więcej adwokatów jest karanych dyscyplinarnie.

W tym roku może być jeszcze gorzej – prognozuje samorząd adwokacki, ponieważ tylko do czerwca br. do WSD trafiło już 55 spraw, czterech adwokatów pozbawiono prawa wykonywania zawodu. Zgodnie z ustawą – Prawo o adwokaturze, wszyscy adwokaci i aplikanci podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej za postępowania sprzeczne z prawem, z zasadami etyki bądź za naruszenie obowiązków zawodowych. 


Karami dyscyplinarnymi są: upomnienie, nagana, kara pieniężna, zawieszenie w czynnościach zawodowych na okres od 3 miesięcy do 5 lat oraz wydalenie z adwokatury. Ta ostatnia kara pociąga za sobą skreślenie z listy adwokatów bez prawa ubiegania się o ponowny wpis. W sprawach dyscyplinarnych orzeka sąd dyscyplinarny izby adwokackiej jako sąd I instancji (działający przy każdej okręgowej izbie), odwołania rozpoznaje Wyższy Sąd Dyscyplinarny (przy NRA). Od jego orzeczeń przysługuje kasacja do Sądu Najwyższego.
Gazeta Prawna Tomasz Pietryga

Joanna K. skarży się do Trybunału Praw Człowieka na naruszenie prawa do sądu. Nie może wnieść do sądu prywatnego aktu oskarżenia przeciw adwokatowi, bo... żaden adwokat nie chce go przygotować - informuje "Gazeta Wyborcza".
Gdyby była poszkodowana przez lekarza czy hydraulika - mogłaby wnieść prywatny akt oskarżenia. Przeciw adwokatowi nie może, bo środowisko prawnicze jest solidarne: nikt nie napisze aktu oskarżenia. Prawo (art. 55 kpk) wymaga, żeby takowy był sporządzony przez adwokata.
Joanna K. zwróciła się o wyznaczenie adwokata do dziekana warszawskiej Okręgowej Rady Adwokackiej. Przyszła lakoniczna odpowiedź: "Uprzejmie informujemy, że ORA nie ma możliwości wskazania we wnioskowanym przez Panią trybie pełnomocnika do prowadzenia Jej sprawy". Pismo podpisał wice-dziekan Rady w Warszawie adwokat Ziemisław Gintowt.
- Może ta pani powinna poszukać adwokata w innym województwie, mówi prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Stanisław Rymar.
Joanna K. złożyła skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, że państwo polskie naruszyło prawo do sądu: wprowadzając przymus adwokacki przy prywatnych aktach oskarżenia, nie gwarantuje dostępu do adwokata.
- Ta sprawa nie ma raczej szans w Strasburgu. Europejska Konwencja Praw Człowieka nie gwarantuje prawa do wniesienia do sądu sprawy karnej przeciwko komukolwiek. Ale problem jest - mówi Adam Bodnar, szef Programu Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, do którego trafiła sprawa Joanny K. - Także w sprawach cywilnych przeciw adwokatom trudno jest klientom znaleźć prawnika. Tyle że tutaj da się wynająć radcę prawnego, a więc członka innej korporacji. (PAP)

W związku z opublikowaniem dokumentu zawiadamiającego prokuraturę o przestępstwie syndyka i warszawskiego adwokata Sylwestra Gardockiego - redakcja otrzymała pismo od adwokata z żądaniem usunięcia materiałów na jego temat. Jest to o tyle śmieszne żądanie, że adwokat S. Gardocki nie wyjaśnia co w zawiadomieniu do prokuratury było nieprawdą. Żeby coś się nauczył od Z. Raczkowskiego, to polecam mu zapoznanie się  z aktami prawnymi - na czym polega pomówienie.
Potwierdza to fakty publikowane w wydawnictwie, że znaczna większość adwokatów postępuje nieetycznie, nie ma odpowiedniej wiedzy, unika odpowiedzialności za popełnione błędy i swoje lenistwo, które z reguły stara się zwalić potem na ich usługobiorców. Ich przekręty kryje korporacja adwokacka i sądy, ( to jedna mafia) zawyżają wynagrodzenie za swoje usługi korzystając z nieświadomości społeczeństwa. W wydawnictwie udokumentowano dziesiątki razy, że w tym zawodzie występuje znaczne skorumpowanie - nawet sprzedawanie się stronie przeciwnej, zdradzanie istotnych informacji w sprawie (redakcja posiada szereg donosów osób poszkodowanych) - że etyka adwokacka to świstek papieru nie nadający się nawet do podtarcia dupy. 
Kiedy zacznie się leczenie impotencji tej kliki? 
Zgadzam się na każdą dyskusję, ale uprzedzam, że będzie to w formie, jak w
odpowiedzi Redaktora Niezależnego Internetowego Wydawnictwa "AFERY PRAWA" (-) Zdzisława Raczkowskiego na artykuł Piotra Kruszyńskiego, prof. dr hab., dyrektora Instytutu Prawa Karnego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego PT. "Pachnie totalitaryzmem" z dnia 17.05.05r.

Niestety, w Polsce wszelkie "
autorytety władzy" okazały się niedouczone, a dodatku skorumpowane... 


POLECANE WITRYNY PATRIOTÓW POLSKICH http://www.polonica.net I http://www.ojczyzna.pl 
RAPORT NOWAKA - wydawnictwo niezależnego posła Zbigniewa Nowaka.

www.aferyprawa.com - Niezależne Wydawnictwo Internetowe "AFERY KORUPCJA BEZPRAWIE" Ogólnopolskiego Ruchu Praw Obywatelskich i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-)  ZDZISŁAW RACZKOWSKI.
Dziękuję za przysłane opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Ewa
17-03-2015 / 12:36
Zmuszona jestem poinformować opinię publiczną o postępowaniu mecenasa Edwarda Rzepki, który reprezentował mnie jako pokrzywdzoną w Sądzie Rejonowy, aby każdy przyszły mocodawca (klient) w/w adwokata miał szansę uniknąć zbędnych strat finansowych takich jakie ja poniosłam. Gdyby ktoś mnie ostrzegł przed adwokatem E.Rzebką to nie wydałabym niepotrzebnie ponad 7 tys. zł i wygrałabym dość prostą sprawę w sądzie. Teraz nie pozostaje mi nic innego tylko dać szansę zwykłym ludziom na znalezienie rzetelnego adwokata, który będzie miał na względzie nie tylko własne honorarium, ale przede wszystkim dobro swojego mocodawcy. W lutym 2012 r. zawarłam umowę z panem E. Rzepką i dałam mu moje pisemne pełnomocnictwo. Pan E. Rzepka wycenił swoją usługę na 2.500 zł i zażądał zapłaty honorarium „z góry” zanim podejmie jakiekolwiek czynności prawne. Zgodziłam się na to, ponieważ sama od ponad 20 lat otrzymuję pensję za miesiąc „z góry” i jest dla mnie czymś normalnym wywiązywanie się z powierzonych obowiązków w sposób należyty. Najpierw zapłaciłam panu E. Rzepce 500 zł a w drugiej racie 2000 tys. zł. Pan E. Rzepka miał się zapoznać z dokumentami, które mu powierzyłam oraz zapoznać się z dokumentacją w Prokuraturze Rejonowej dotyczącą mojej sprawy, a następnie podjąć właściwe kroki w tej sprawie. Jakie? Tego nie wiedziałam i właśnie w tym celu zawarłam umowę z adwokatem i za to mu zapłaciłam. Oczekiwałam od mecenasa Edwarda Rzepki jako osoby profesjonalnie zajmujące się obsługą prawną swoich mocodawców, że dochowa należytej staranności w toku prowadzonej przez siebie sprawy. Miałam nadzieję, iż pan E. Rzepka wykona czynności zawodowe według najlepszej woli i wiedzy, z należytą uczciwością, sumiennością i gorliwością. Ponieważ adwokaci są to tzw. zawody zaufania publicznego, to wymagana jest od nich szczególna staranność. W sprawie, którą Pan E. Rzepka podjął się poprawnie poprowadzić, popełnił kardynalny błąd proceduralny. Jako mój pełnomocnik złożył pan E. Rzepka do Sądu błędnie napisany wniosek. Prosiłam pana Edwarda Rzepkę kilkakrotnie o przesłanie tego wniosku e-mailem, ale tego nigdy nie zrobił, więc musiałam zapłacić za skierować tego wniosku z akt sądu. Błąd proceduralny popełniony przez mecenasa Edwarda Rzepkę uniemożliwił mi dochodzenie uzasadnionych roszczeń w sądzie odwoławczym i dalej. Pan E. Rzepka zorientował się dość szybko w czym popełnił błąd, gdyż jego zachowanie znacząco różniło się od postawy jaką reprezentował na pierwszej sprawie i na pozostałych. Na pierwszej sprawie zachowywał się jak prawdziwy adwokat. Na pozostałych tak jakby powietrze z niego uszło. Siedział i nic ciekawego nie miał do powiedzenia. Na sprawy przyjeżdżał nieprzygotowany, więc wolałam nawet, żeby się nie odzywał, abym nie musiała się za niego wstydzić przed sądem i ośmieszać się przed stroną przeciwną. Pojechałam do kancelarii mecenasa Edwarda Rzepki w Kielcach, aby mu jeszcze raz dokładnie wyjaśnić w czym rzecz. Pan E. Rzepka zamiast słuchać uważnie moich wyjaśnień i zapoznać się z dokumentami bawił się pod biurkiem telefonem komórkowym. To nie istotne czy wysyłał sms do innych klientów czy w coś tam grał. Efekt był taki, że nie bardzo orientował się w sprawie na sprawie. Zapewne zachowywał się w taki sposób, ponieważ wiedział, że sprawa jest już przegrana z powodu błędu proceduralnego. Powinien mnie jednak o tym poinformować i przerwać dalszy bieg spraw, które nie miały już sensu. Nie naraziło by to mnie na zbędne dodatkowe koszty. Odbyło się 5 rozpraw. Na każdą musiałam dojechać Straciłam nie tylko czas i pieniądze, ale przede wszystkim możliwość rozpatrywania postępowania oskarżonego przez Sąd Okręgowy. Niestety to jeszcze nie wszystko. Pan E. Rzepka grał nieuczciwe do samego końca. Ponieważ straciłam również zaufanie do profesjonalizmu adwokatów nie oczekiwałam niczego więcej od pana E. Rzepki. Sama napisałam odwołanie od wyroku sądu pierwszej instancji do Sądu Okręgowego o czym mojego pełnomocnika poinformowałam. Niestety to co zrobił mecenas E. Rzepka przekracza normy etyczne. Pan E. Rzepka napisał pismo do Sądu Okręgowego nic mnie o tym nie informując. Okłamał również Sąd Okręgowy informując, że nie udało mu się ze mną skontaktować. W dzisiejszych czasach jest to praktycznie niemożliwe. Pan E. Rzepka mógł mnie poinformować za pomocą listu zwykłego, poleconego, telegramu, faksu, sms, telefonicznie lub e-mailem. Ale tego nie zrobił. Tylko się do reszty ośmieszył pisząc to kłamstewko do sądu, ponieważ każdy wie jakie są teraz udogodnienia w przepływie informacji. Tym bardziej, że po panu E. Rzepce niczego się już nie spodziewałam i niczego od niego nie oczekiwałam. Na rozprawie w Sądzie Okręgowym nie było pana mecenasa E. Rzepki. Na tej sprawie zostałam poinformowana przez sędziego o błędzie proceduralnym popełniony przez mojego pełnomocnika pana E. Rzepkę. Niestety to jeszcze nie wszystko. Powierzyłam panu E. Rzepce jeszcze jedną moją sprawę dotyczącą nieuczciwych hydraulików. Udzieliłam pisemnego pełnomocnictwa, zostawiłam dokumentację i dałam panu E. Rzepce 500 zł zaliczki. Pan E. Rzepka namówił mnie, abym wynajęła rzeczoznawcę, który miałby wycenić prace wykonane przez hydraulików. Zrobiłam tak jak mecenas Edward Rzepka mi poradził. Za kosztorys instalacji hydraulicznej rzeczoznawca zainkasował 2000 tys. zł. Zawiozłam kosztorys mecenasowi E. Rzepce do kancelarii w Kielcach. Dzwoniłam do pan E. Rzepki w sprawie hydraulików i pan mecenas zapewniał mnie, że złożył stosowne zawiadomienie do Prokuratury. Po półrocznym oczekiwaniu na jakiekolwiek pismo z Prokuratury przyjechałam dowiedzieć się osobiście na czym polega problem. Zostałam poinformowana, że żadne doniesienie, zawiadomienie lub inne pismo nie zostało złożone przez mojego pełnomocnika pana E. Rzepkę. A zapewniał mnie telefonicznie, że dopełnił formalności. Z panem E. Rzepką straciłam kontakt. Nie odbierał telefonów, nie odpisywał na sms i e-maile. W kancelarii informowano mnie, że pana E. Rzepki nie ma dzisiaj i nie wiadomo kiedy będzie. Niestety to jeszcze nie wszystko. Poszłam do innego adwokata, aby udzielił mi porady w sprawie hydraulików. Na szczęście ten adwokat okazał się w miarę uczciwy i od razu poinformował mnie, że sprawa się już przedawniła. Za udzieloną informację zapłaciłam 150 zł. Czy pan E. Rzepka rzeczywiście nie wiedział, że sprawa się już przedawniła. Przez jego niefrasobliwość zupełnie niepotrzebnie wydałam 2000 tys. na kosztorys oraz poniosłam zbędne koszty związane z przyjazdami. Zaliczkę w wysokości 500 zł udało mi się z wielki trudem odzyskać po 2 latach. Niestety pan E. Rzepka jest w posiadaniu moich dokumentów oraz kosztorysu, za który zapłaciłam rzeczoznawcy 2000 tys. zł. Nie wiem jak mam odzyskać moje dokumenty i kosztorys. Podsumowując: 2500 honorarium dla adwokata E. Rzepki 1200 koszty dojazdu 2000 kosztorys rzeczoznawcy 300 koszty sądowe 150 porada u innego adwokata 150 porada u innego adwokata (który ma rację 1 czy 2) 123 porada u innego adwokata (co dalej) 350 inne koszty ___________ 6773 zł Przez beztroskę mojego pełnomocnika E.Rzepkę straciłam ponad 6773 tys. zł (wszystkich kosztów i tak nie da się policzyć, a byłam jeszcze u trzech innych adwokatów), przegrałam sprawę ze złodziejem, który mnie ciągle okrada, a sprawa była łatwa do wygrania. Złożyłam na mecenasa E. Rzepkę skargę do Naczelnej ad Adwokackiej. Po sześciu miesiącach przyszła odpowiedź rażąco stronnicza. NRA nie dostrzegł w postępowaniu mecenasa E. Rzepki niczego niewłaściwego. Według NRA mecenas E. Rzepka nie naruszył prawa i zachował się zgodnie z etyką adwokacką. Skoro tak twierdzą to tak widocznie jest. Nie mogę im zarzucić kłamstwa, bo nie znam etyki adwokackiej. Uważam jednak, że etyka adwokacka, którą promuje NRA znacząco odbiega od etyki ogólnospołecznej obowiązującej w naszym kraju. Adwokatów też obowiązują ogólno przyjęte normy społeczne. Pozostawiam więc opinii publicznej całą sprawę do własnego osądy i wyciągnięcia wniosków, aby w przyszłości nie dać się oszukać. NRA nie poprzestała o wybieleniu swojego „obywatela”. NRA w swojej absurdalnej argumentacji usiłuje mnie obarczyć odpowiedzialnością za zaistniałą sytuację. Moja skarga dotyczyła błędy proceduralnego popełnionego przez pana E.Rzepkę, za który to błąd pan mecenas ponosi całkowitą odpowiedzialność przede mną i przed sądem oraz NRA. Oczywiście człowiek uczciwy i honorowy jeżeli popełnia błąd to mówi przynajmniej przepraszam i stara się ten błąd w miarę możliwości naprawić. E.Rzepka oraz adwokaci z NRA usiłują mnie obarczyć odpowiedzialnością za niewystarczającą znajomości procedur i prawa przez mojego pełnomocnika. W związku z powyższym wyjaśniam, iż adwokat E.Rzepka podpisał za mną umowę i wziął pieniądze za reprezentowanie mnie przed sądem w taki sposób, aby było to zgodne z procedurami i prawem obowiązujący w Polsce. Ty samym wziął całkowitą odpowiedzialność za wszelkie błędy proceduralne jakie mógł popełnić, gdyż ja od tego momentu nie decydowałam o kolejnych krokach proceduralnych oraz formie i treści pism procesowych poza podaniem faktów dotyczących okoliczności kradzieży. Jestem pewna, że w NRA doskonale o tym wiedzą tylko usiłują za mnie zakpić. Pan E.Rzepka kłamie, że mnie o czymś uprzedzał lub mnie ostrzegał przed konsekwencjami. Otóż ja nie byłam przy pisaniu przez pana E.Rzpkę pisma do sądu ani nie podejmowałam decyzji jak ono ma być sformułowane, gdyż w tym celu wynajęłam pełnomocnika, któremu zapłaciłam za napisanie odwołania od decyzji prokuratora. Do wynajętego pełnomocnika należało napisanie pisma do sądu zgodnie z procedurami i za to właśnie wziął wynagrodzenie. I o tym doskonale wiedzą adwokaci z NRA. Wmawianie mocodawcy iż ponosi odpowiedzialność za błąd proceduralny popełniony przez pełnomocnika jest żałosne i świadczy o nieznajomości prawa obowiązującego w Polsce. Poza tym adwokat i tylko adwokat bierze odpowiedzialność za pismo, które podpisał, bez względu na to kto jest autorem tego pisma. Adwokatowi nie wolno działać na niekorzyść klienta ani łamać prawa za namową klienta. Jeżeli adwokat nie zgadza się z propozycjami klienta ma prawo i w pewnym sensie obowiązek zrezygnować ze współpracy. NRA usiłuje mi wmówić, że to ja namówiłam „nieszczęsnego adwokata” do napisania pisma sądowego niezgodnego z procedurami. NRA kłamie, twierdząc iż bezradny i bezbronny mecenas E.Rzepka rzekomo mnie przestrzega przed konsekwencjami tego błędu. Z pisma NRA wynika, że to ja zmusiłam owego nieszczęśnika (mecenasa E. Rzepkę) do napisania pisma sądowego niezgodnie z procedurami sądowymi. Aż się nie chce wierzyć do jakich absurdalnych kłamstw posuwają się w NRA Tak być nie powinno, ale tak właśnie jest. Adwokat bierze pieniądze i lekceważy klienta. Po raz kolejny zastałam zlekceważona prze adwokata tym razem z NRA, który jak podejrzewał nie za darmo miał rozpatrzyć moje przednie pismo. Jeżeli tak postępują adwokaci na najwyższym szczeblu to biedna ta nasza Polska i jej mieszkańcy. Moja skarga ma nr 378. Zatem było 378 osób oszukanych i narażonych na zbędne koszty przez adwokatów w 2014 r. Ale to nie wszyscy poszkodowani. Należy dodać jeszcze tych, którzy znają NRA i rezygnują z pisania skarg. Podejrzewam, że liczba pokrzywdzonych i oszukanych przez adwokatów przekracza 1000/14. Przyczyną takiego stanu jest brak umiejętności dopatrywania się przez NRA naruszana prawa czy zasad etyki adwokackie oraz lekceważący stosunek do wszystkich z poza branży.
~Lurraine
04-01-2015 / 16:34
Thanks for shnirag. What a pleasure to read! gjryljkkrfg.com [url=pytfxzjbsh.com]pytfxzjbsh[/url] [link=estqjfmneg.com]estqjfmneg[/link]
~Ana
24-12-2014 / 05:05
This is so amazing!!! I rellay" rel="nofollow">bxqzuiegd.com">rellay want to purchase pieces from your collaboration but I don't think that site ships to the US!!! Are there any ther sites on which you can purchase nelly?
~Alin
20-12-2014 / 11:41
The actual jewel of sites! Eye-catching cloruos, this content can be top quality. I found that the feel bad for which but now, we view that the internet browser wants to poker fun at me personally.
~adambiba
22-03-2014 / 21:24
Niestety mam sprawę cywilną o OC sprawcy i o pobicie w MZA w Warszawie dałem prowadzić mojemu Adwokatowi dwie sprawy około roku temu nie pamiętam sprawa trwała trwała około 10 minut przed sprawą od Adwokata dostałem tabletke dziwnie się poczułem schodząc usłyszałem że będziemy się kochać itd nie napiszę słownictwa użytego w sądzie h w d p schodząc spadłem ze schodów uderzając się mocno w głowe okazało się że to moje towarzystwo przyjechało i dała mi klapsa w twarz i spadłem ze schodów na głowe i mówią i słysze masz spalone mieszkanie grożby karalne i posłane a ja mówie Joanna żyje moja sympatia idziemy po drodze mnie bija dobre było to około 5 minut niewiem bicia w Sądzie okregowym w Warszawie wystąpiłem do Sadu apelacyjnego o zabezpieczenie dowodów w danej sprawie czyli monitoringu sądowego celem nie udzielenia pomocy pobicia itd ja po trepanacji czaszki itd grożby karalne itd ja też nie zachowywałem się cenzuralnie w wyniku agresji z ich strony też byłem agresywny niewiem czy do molestowania seksualnego nie doszła moja adwokat jeste świadkiem ja nie wiem chyba będe pozywał ich kancelarie o odszkodowanie itd za ublizanie nie udzielenie pomocy
~jarki60
16-12-2013 / 18:05
Podobno 24 lipca br Rzecznik Dyscyplinarny zakończył postępowanie wobec Marka Wojciechowskiego z Opola.Podobno, bo w żaden sposób nie zostaliśmy powiadomieni o tym fakcie dopiero w listopadzie br-przypadkowo.W dniu 04.12.2013r był wyznaczony termin Sądu Dyscyplinarnego,ale Wojciechowski Marek nagle zachorował i nie stawił się na rozprawę. Ciekaw jestem jak długo ta choroba będzie się trzymać PANA "MECENASA" Ja pamiętam o nim cały czas jak nas oszukiwał. Następny termin rozprawy przed Sądem Dyscyplinarnym w dniu 08.01.2014r.Pierwsza skarga na Wojciechowskiego sporządzona kwiecień 2011 a za parę dni Sylwester 2013/14 Ale ja pamiętam o PANU PANIE "MECENASIE"
~Szkocja
02-07-2013 / 12:46
Ja w swojej sprawie mialam dwoch adwokatow I zaden mi nie pomogl wrecz zaszkodzil.Je den z nich oszukal mnie w terminie sprawy apelacyjnej a drugi w Sadzie zadal mi pytanie(czy widzialam pizame w swoim mieszkaniu powoda)wytrzeszczylam na niego oczy I zaniemowilam-to byla cala obrona ze strony adwokata.Nie pozostalo mi nic innego tylko uczyc sie prawa na wlasna reke I podjac obrone.Pozdrawiam Kolobrzeg!
~jarki60
03-04-2013 / 09:13
Mecenas Marek Wojciechowski kancelaria Opole ul. Kosciuszki 13/3 jako pozwany w SR w Opolu poswiadczył nie prawdę tj. oszukał SO w Opolu podstawiajac fikcyjne dokumenty tj. ich tresc jak równiez fikcyjne daty.Czyli dopuscił sie przestesptwa z art. 271 KK. Powiadomiłem Prokurature Generalną i zawiadomienie wróciło do Opola. Jak na razie wynika z czynności prokuratury opolskiej chca dołączyć dowody przestesptwa do umorzonej sprawy oszustwa przeciwko Wojciechowskiemu.Zobaczymy co bedzie dalej.
~Boni
21-09-2012 / 02:58
nie mądrzyj sie dupku raczkowerze zdzichu, bo słoma ci z buciorów wyłazi
~JMSvDB
06-03-2011 / 16:00
Kolejny PSEŁDO Adwokat .R.B se Świecia n/w. Przyjmuje pełnomocnictwo w sprawie ,wysyła do Sądu ( oczywiście po przyjęciu sprawy finansowej ) Nie zgłasza sie na rozprawę -czy uznał że była za mało . ? W wyniku trwania przed Sądami rozpraw od 2002 r do 2010 kiedy upadły wszystkie oskarżenia ,podjęto sprawę ( R,B ) skargi do kolejnych rad Adwokackich kończyły się uznaniem na winną osobę poszkodowaną przez pana R.B. natomiast R.B jest nadal nietykalny - cóż dawny Prokurator zamykający innych politycznie ukierunkowanych - mimo iż ci okazało się działali słusznie -Obecnie Adwokat - w kolejnym klanie znowu garnie jedynie do siebie .