Marek Sadowski - kilkudniowy? Minister Sprawiedliwości, następca skompromitowanego Grzegorza Kurczuka? 

Marek Sadowski 
Urodził się 22 marca 1948 r. w Zabrzu. W latach 1966 - 1971 studiował na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W okresie od 1 października 1971 r. do 30 września 1974 r. pracował w Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w Krakowie na stanowiskach urzędniczych. We wrześniu 1976 r. zdaje egzamin sędziowski i zostaje minowany asesorem sądowym w okręgu Sądu Wojewódzkiego w Krakowie, a w 1979 r. został powołany na stanowisko sędziego Sądu Rejonowego dla Krakowa - Podgórza w Krakowie, w 1982 r. na stanowisko sędziego Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie, a od dnia 1 lipca 1985 r., w związku ze zmianą organizacji sadownictwa pracował jako sędzia Sadu Wojewódzkiego w Krakowie. W tym okresie, od 1984 r. pełnił funkcję Przewodniczącego Wydziału Pracy, najpierw w Okręgowym Sądzie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie, a następnie w Sądzie Wojewódzkim w Krakowie. Od kwietnia 1987 r. został powołany na stanowisko Sędziego Sądu Najwyższego, na okres kadencji, która zakończyła się z dniem 30 czerwca 1990 r. Od 1 sierpnia 1995 r., jako sędzia, został delegowany do Ministerstwa Sprawiedliwości, do pełnienia czynności na stanowiskach kolejno Wicedyrektora Departamentu Prawnego, a od 22 lutego 2001 r. Dyrektora Departamentu Legislacyjno - Prawnego w tym Ministerstwie. Stanowisko to zajmował do dnia 11 marca 2003 r., tj. powołania do pełnienia funkcji Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, zachowując stanowisko sędziego Sadu Okręgowego w Krakowie. 

11 czerwca 2004r. Marek Sadowski został desygnowany na stanowisko ministra sprawiedliwości w rządzie Marka Belki. 17 sierpnia 2004r oddał się do dyspozycji premiera. Od 06.09.02r kolejnym ministrem został Andrzej Kalwas.

    Minister sprawiedliwości, wyjaśniając powody oddania się do dyspozycji premiera, powiedział w ubiegłym tygodniu PAP, że robi to, ponieważ atak mediów na niego jest pośrednio atakiem na rząd. W specjalnym oświadczeniu Sadowski napisał także: "Czynię to w głębokim przekonaniu słuszności mojej decyzji, a nie dlatego, że czuję się winnym tragicznego wypadku sprzed 9 lat, chociaż niestety publicznie już zostałem nie tylko osądzony, ale i skazany, mimo iż sąd z udziałem sędziów Sądu Najwyższego w składzie, nie znalazł takiej winy w moim uczestnictwie w wypadku i dlatego nie uchylił mi immunitetu". 
"Dla niego (Sadowskiego - PAP) osobiście jest to sytuacja bardzo dramatyczna, w jakimś sensie przypadkowa, tak jak wypadki są nie do przewidzenia" - powiedział Kwaśniewski o ministrze. Sadowski w ubiegłym tygodniu oddał się do dyspozycji premiera po publikacjach opisujących wypadek, w jakim uczestniczył 9 lat temu, a w sprawie którego umorzono śledztwo ze względu na chroniący go wówczas immunitet sędziowski. Kwaśniewski powiedział, że z "tego wszystkiego" trzeba wyciągnąć konsekwencje. "Zapewne jak wróci premier, te konsekwencje zostaną wyciągnięte. Premier jest gotów do podjęcia decyzji, ale pozwólcie, że nie będę uprzedzał jego wniosków" - zaznaczył. 

    Sadowski, będąc sędzią, uczestniczył w 1995 r. w wypadku samochodowym w Białobrzegach niedaleko Radomia. Jego auto uderzyło w samochód stojący na skrzyżowaniu. Jadąca nim kobieta doznała uszczerbku na zdrowiu. Śledztwo zostało umorzone, ze względu na chroniący wtedy Sadowskiego immunitet sędziowski. O sprawie przypomniała pod koniec lipca prasa. Niedawno prokuratura uznała, że śledztwo może być wznowione, gdyż Sadowski, pełniąc obecnie funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego jest chroniony immunitetem prokuratorskim, a nie sędziowskim. Sadowski zapewnił, że jeśli prokuratura uzna, iż należy przedstawić mu zarzut za ten wypadek, to "naturalnie" nie będzie się przed tym uchylał. Przed tygodniem Prokuratura Apelacyjna w Lublinie uznała, że sprawa może być wznowiona. Minister podtrzymał stanowisko i zapewnił, że jest do dyspozycji prokuratury - jeśli ta uzna, że są przesłanki do uchylenia mu immunitetu prokuratora generalnego i wznowienia śledztwa. 

Prokuratura Okręgowa w Radomiu wystąpiła do sądu dyscyplinarnego o udostępnienie uchwały odmawiającej uchylenia immunitetu sędziowskiego Sadowskiemu. Dokument ten jest niezbędny do podjęcia decyzji o ewentualnym wznowieniu śledztwa w sprawie wypadku. Dochodzenie w sprawie wypadku prowadziła Prokuratura Rejonowa w Grójcu, która dwa razy występowała o uchylenie Sadowskiemu immunitetu sędziowskiego; sąd dyscyplinarny wydał wówczas decyzję odmowną. Według prokuratora okręgowego w Radomiu, ustalenia prokuratury w Grójcu dawały podstawę, by przedstawić Sadowskiemu zarzut nieumyślnego przestępstwa spowodowania wypadku drogowego. 

Mówi ofiara wypadku, który spowodował Marek Sadowski: Dziewięć lat temu w Broniszewie koło Białobrzegów sędzia Marek Sadowski wjechał swoim peugeotem w tył skręcającego seata i wepchnął go pod autobus. Kierująca samochodem Janina Pachniak przez trzy lata od wypadku tułała się po szpitalach. Groziła jej amputacja zmiażdżonej nogi, miała zmasakrowaną twarz, uszkodzone płuca. Jest inwalidką. Sędzia, którego chronił immunitet, nie stanął przed sądem. Teraz jest ministrem sprawiedliwości.
Pamięta Pani tamten wieczór? 
- Doskonale. Był 6 sierpnia 1995 r. Kilka minut przed godz. 22 wsiadam w mojego seata i jadę zamknąć sklep w Broniszewie. Dojeżdżam do osi jezdni, włączam kierunkowskaz, czekam, aż przejedzie nadjeżdżający z naprzeciwka autobus. Nagle huk, trzask, nie ma mnie. Ocknęłam się. Leżę na pace auta. Prawa noga nienaturalnie wygięta spoczywa pod siedzeniem. Ludzie, pogotowie, policja. Podobno krzyczałam: "Nie mam nogi!".

I tym samym przechodzimy do meritum - "RAPORT O STANIE SĄDOWNICTWA POLSKIEGO"

WWW.AFERY.PRX.PL - WITRYNA PRYWATNA PROWADZONA PRZEZ ZDZISŁAWA RACZKOWSKIEGO.
Dziękuję za przysłane opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@prx.pl

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.