SPEKTAKL SĄDOWY? - AFERA ZUS I TYLKO NIEKOMPETENCJA?


SSA Marta PAŃCZYK-KUJAWSKA SSA  Janina CZYŻ SSA Irena MAZUREK -  
Sąd Apelacyjny w RZESZOWIE III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych  
 i  nastrój groteskowy spektaklu pt.  "TRZY WIEDZMY"

 Dlaczego rozpoznanie apelacji w sądzie Rzeszowskim było typowym średniowiecznym spektaklem ? Oczywiście, kostiumy, aktorzy, scenografia i atmosfera strachu... krzywda spotykająca dzieci. ... A sprawa naprawdę prosta z punktu widzenia prawa - tylko nie w przypadku, kiedy oskarżony jest SAM WIELKI WŁADCA ZUS. 
Sprawa wzajemnych zobowiązań zaczyna się w 1998r i do dnia dzisiejszego nie może się skończyć. Dlaczego? - w tym okresie ZUS zaczyna swą słynna z wszelkich kombinacji "komputeryzację". Wydaje setki milionów podatników na niedziałający system. Giną dokumenty, ogólny bałagan... Jednocześnie biura ZUS-u zmieniają się w apartamenty z marmurami, dywanami i ekstra bajerami. Prezesi otrzymują pensje min. 10.000zł, a często są to osoby bez żadnych kompetencji. Powstają Fundusze Emerytalne - kończy się monopol WIELKIEGO ZUS-U. Ta instytucja zabierająca podatnikom 48% dochodów, wskutek fatalnego gospodarowania zaczyna mieć ogromne zadłużenia. Co robi? - wszelkimi sposobami, często bezprawnymi, [sam ustala zresztą przepisy prawa] zaczyna  ściągać istniejące i wyimaginowane zaległości, jednocześnie stara się nie wywiązywać ze swych zobowiązań. Już dawno stwierdzono - chcesz mieć jajka, to nie zabijaj kury... ZUS systematycznie wykańcza firmy korzystając że złej koniunktury gospodarczej. Ciekawy jestem, kto będzie płacił podatki, jak popadają firmy???   I tu przedstawię jeden z przykładów kombinacji  ratunkowych ZUS-SĄD, przykład bezprawia i bezmyślności. 

Poważny wypadek w 1997r, uraz kręgosłupa, pół roczne chorobowe, efektem czego jest zawieszenie działalności gospodarczej. Rozliczenie z ZUS-em na podstawie wzajemnej kompensaty między jednostkami gospodarczymi, prawnie dozwolenie. Dwukrotne kontrole inspektorów z ZUS-u w 1999r poprawności i zgodności ze stanem faktycznym. Sprawa odradza się w w 2001r - ZUS szuka kasy. Ani myśli zapłacić zalegle chorobowe - kombinuje z zagubieniem dokumentów i przedawnieniem. Jednocześnie wnosi o zapłatę zaległych składek. Istotny jest też fakt, ze obciąża się żonę właściciela firmy, dopisując do tytułu wykonawczemu wystawionego na męża, długopisem imię żony, ponieważ wszelkie zadłużenia męża zostały prawomocnie umorzone przez Urząd Skarbowy. W tej sytuacji zostaje wniesiony "Pozew u ustalenie" wzajemnych zobowiązań, który trafia do Sądu Okręgowego w Krośnie. 
Powód wnosi:
- o wypłatę zaległego chorobowego wraz z należnymi odsetkami
- że decyzja wystawienia tytułu wykonawczego na żonę jest bezprawna
- zawieszenie egzekucji do czasu rozpatrzenia sprawy przez Sąd
- przyznanie adwokata

zus-pozew.s1.gif (15715 bytes) zus-pozew.s2.gif (18950 bytes)

 Już na wstępie, okazuje się, ze w sekretariacie Wydziały Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krośnie nie można złożyć pozwu przeciwko wielkiemu ZUS-owi. Zostaje więc w 19.11.2001r. wysłany pocztą. Jeżeli sąd uznaje się za niewłaściwy, ma obowiązek przekazać pozew właściwemu sądowi. Sąd prawie rok nic nie robi. W tym czasie zostaje ściągnięte z wynagrodzenie żony nienależne roszczenia. Zdeterminowany w styczniu 2002r interweniuję u Prezesa.  Wreszcie, po namysłach sędziów posiedzenie odbywa się 17.06.02r. Sędziowie wymyślili jak załatwić sprawę na korzyść ZUS-u. Mój pozew o ustalenie wzajemnych zobowiązań zostaje potraktowany jako odwołanie się żony od zapłaty i podzielny na dwie części:
I - o istnienie zadłużenia w ZUS-ie, co od samego początku nie było kwestionowane.  
II - o istnienie zobowiązania ZUS-u. z tytułu chorobowego.
Przy czym zmieniając procedurę sądową - z pozwu na odwołanie, rozpatrywana jest tylko pierwsza część pozwu i to nie w formie złożonej pozwu o ustalenie, lecz jako odwołanie się żony od decyzji ZUS-u, Powoda - męża, sędzia ustanowił jej pełnomocnikiem??? Druga część pozwu do dnia dzisiejszego nie może doczekać się posiedzenia [ kwiecień 2003r]. Nie rozpatrzono na wstępie wniosku o przyznanie adwokata. Teraz wiem, że taki numer przy obecności adwokata, po prostu nie przeszedł by. Wyciągając z kontekstu  cześć zdania, możemy łatwo osiągnąć całkiem inne znaczenie niż z całości. [postępując w ten sposób, można i w Biblii znaleźć wyrażenia, że "nie ma BOGA"]. Oczywiście, sędzia SSO Andrzej Dziedzic rozpatrując w takim bezprawnym kontekście przyznał rację ZUS-owi. Do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie zostaje złożona apelacja w której domagam się wyjaśnienia nieproceduralnego postępowania podczas posiedzenia w sądzie krośnieńskim, a zwłaszcza: 
1/ Dlaczego wniesiony przeze mnie „Pozew o ustalenie” był rozpatrywany jako odwołanie się od decyzji Inspektoratu ZUS w Brzozowie?
2/ Czy takie postępowanie nie było „pomyłką” - czyli błędem procedury sądowej?
3/ czy nie powinien był najpierw rozpatrzony mój wniosek o obrońcę? - czy tak postępując nie pozbawiono mnie możliwości obrony?
4/ na podstawie jakich przepisów prawa i faktów ZUS wznowił prawomocnie umorzoną egzekucje przez Urząd Skarbowy?
5/ na podstawie jakich przepisów prawa i faktów ZUS, bez klauzuli i wyroku sądowego mógł zająć pobory żony, która posiada wyrok sądowy o nie odpowiadaniu za zadłużenie męża.?
6/ czy swoim postępowaniem ZUS nie naruszył społecznych norm socjalnych rodziny?
7/ Prowadzący sędzia, pomimo że występowałem bez adwokata, w czasie rozprawy nie pouczał mnie ani żony o czynnościach i skutkach prawnych, ani celu zadawanych pytań - czy nie popełnił błędów proceduralnych?
8/ Dlaczego w uzasadnieniu sędziego ja jestem dłużnikiem, jak faktycznie jestem powodem , a dłużnikiem ZUS? - czy to nie dowód stronniczości i łamania procedury?
 
9/ Dlaczego przedstawiciel ZUS-u nie uzasadnił swojego wniosku o odrzucenie apelacji, ani nie przekazał żadnego wyjaśnienia, czy odpowiedzi? - wystarczyły dwa jego słowa „nie zgadzam się” i Sąd Apelacyjny stronniczo zakończył procedurę... - wiedział z góry, ze i tak ma załatwiony wyrok?
Posiedzenie z dnia 07.02.03r w składzie: SSA Janina Czyż, SSA Irena Mazurek, przewodniczy SSA Marta Pańczyk-Kujawska dalej za swój obowiązek uważa obronę interesów ZUS-u i nieproceduralnego działania sędziego A. Dziedzica. Oddala apelację nie rozpatrując istoty złożonego pozwu i  błędów procedury sądowej.  Jasno kilkakrotnie formułuje cyt. "złożone odwołanie, nazwane przez niego "pozwem o ustalenie"...  I kto tu z kogo z kogo robi głupca? - Sąd z siebie, czy ze mnie? - śmieszne jest oczekiwanie sędziów, żebym nie rozróżniał istoty pomiędzy tymi dwoma rodzajami pism. Przy takim podejściu do tematu przez sędziów Sądu Apelacyjnego można śmiało założyć, że składając pozew o ustalenie ojcostwa, okaże się na końcu, że to my jesteśmy matką dziecka.. W takim rozpatrzeniu tego co nie trzeba,  mamy tyle nonsensów i głupoty, że nie mam siły opisywać tego wszystkiego...

A to dowód przekrętów - abstrakcyjne uzasadnienie na "odwołanie?", które nigdy nie zostało złożone...
 

zus-apel-wyrok.s1.gif (13953 bytes) zus-apel-wyrok.s2.gif (22211 bytes) zus-apel-wyrok.s3.gif (25458 bytes) zus-apel-wyrok.s4.gif (24662 bytes) zus-apel-wyrok.s5.gif (24808 bytes)

             Ponieważ ja złożyłem pozew, a nie odwołanie, ciągle oczekuje na rozpatrzenie go zgodnie z obowiązującą procedurą, oraz zapoznanie się sędziów z aktami prawnymi dotyczącymi umorzenia... cdn.

A tak dla poduczenia się urzędników zusowskich parę podstaw prawnych:
W małżeństwie istnieją trzy majątki, odpowiedzialność za długi jest zróżnicowana w zależności od tego, kto dług zaciągnął i jakiego majątku on dotyczy. Jeśli zatem zobowiązanie powstało przed zawarciem małżeństwa, albo w czasie jego trwania, ale dotyczy majątku osobistego, odpowiedzialność za nią ponosi tylko ten małżonek, który je zaciągnął i tylko swoim majątkiem osobistym. Gdy dług zaciągnęli oboje - odpowiadają majątkami odrębnymi i majątkiem wspólnym. Natomiast za długi jednego małżonka, które powstały w trakcie trwania małżeństwa odpowiada nie tylko on swoim majątkiem osobistym, ale także majątkiem wspólnym.
 Od tej zasady są jednak wyjątki.
 Kiedy małżonek ma obowiązek płacenia długów zaciągniętych przez współmałżonka?

 W zasadzie małżonek nie ma obowiązku spłaty długu zaciągniętego przez drugiego małżonka w czasie trwania małżeństwa, chyba, że on sam był stroną umowy, albo poręczał za dług. Współmałżonek dłużnika musi jednakże liczyć się z tym, że wierzyciel będzie chciał uzyskać swoją należność z majątku wspólnego, a on nie będzie się mógł temu sprzeciwić.
Wierzyciel może dochodzić należności od współmałżonka dłużnika w dwojaki sposób: Przez pozwanie do sądu obojga małżonków, z zaznaczeniem, że odpowiedzialność współmałżonka dłużnika jest ograniczona do majątku wspólnego.
W postępowaniu egzekucyjnym, przez nadanie klauzuli wykonalności wyrokowi także przeciw współmałżonkowi dłużnika.
W pierwszym przypadku można powiedzieć, że małżonek jest współodpowiedzialnym za dług zaciągnięty przez współmałżonka, ale jego odpowiedzialność ogranicza się tylko do środków pochodzących z ich wspólnego majątku.
W drugim przypadku małżonek ma obowiązek niesprzeciwiania się przeprowadzanej z majątku wspólnego przez komornika egzekucji. Zatem ten, u kogo jeden z małżonków zaciągnął pożyczkę nie może żądać jej zwrotu bezpośrednio od współmałżonka. Może jedynie uzyskać zwrot pożyczki przez egzekucje z majątku wspólnego, której małżonek nie powinien się sprzeciwiać, gdy klauzula wykonalności obejmuje także jego. 

Jednakże nie wszystkie długi jednego z małżonków mogą być zaspokojone z majątku wspólnego. Wierzyciel nie może uzyskać zaspokojenia z majątku wspólnego, gdy : 
- zobowiązanie powstało przed zawarciem małżeństwa 
- zobowiązanie dotyczy tylko majątku odrębnego małżonka 
- sąd postanowił o tym, że spłata długu z majątku wspólnego (w całości lub w części) byłaby sprzeczna z zasadami współżycia społecznego

 Sąd ma prawo ograniczyć, a nawet zakazać prowadzenia egzekucji z majątku wspólnego małżonków, na wniosek współmałżonka, który nie jest dłużnikiem. Taka decyzja jest możliwa w sytuacji, gdyby zaspokojenie z majątku wspólnego było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, np. gdy mąż jest alkoholikiem, nie daje pieniędzy na utrzymanie rodziny, a zaciąga długi, żeby mieć pieniądze na alkohol.

 Inaczej przedstawia się możliwość dochodzenia z majątku wspólnego kar majątkowych orzeczonych przez sąd lub kosztów sądowych. Są one pokrywane z majątku odrębnego dłużnika, a tylko w razie nieuzyskania ich w ten sposób, egzekucja może być prowadzona z majątku wspólnego. Gdy małżonkowie uzyskają rozwód, były małżonek nie odpowiada za zobowiązania współmałżonka, nawet te, które zaciągnął w czasie trwania małżeństwa. Inaczej jest w przypadku należności podatkowych. Za zobowiązania podatkowe jednego z nich, zaciągnięte w czasie trwania małżeństwa, małżonkowie odpowiadają majątkiem wspólnym. Po rozwodzie natomiast odpowiadają także majątkiem osobistym, ale tylko do wysokości udziału we wspólnym majątku.
Podstawa prawna: Ustawa z dnia 25 lutego 1964r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. 1964r., nr 9, poz. 59 ze zmianami).

A tu kolejna afera z udziałem urzędników ZUS.  

I tym samym przechodzimy do meritum - "siedem grzechów głównych organów sprawiedliwości"

WWW.AFERY.PRX.PL - WITRYNA PRYWATNA PROWADZONA PRZEZ ZDZISŁAWA RACZKOWSKIEGO.
Dziękuję za przysłane opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@prx.pl

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.